uri_ja 11.02.09, 08:17 AAA, AAT i AAE? i kynoterapii w przypadku depresji? i czy sa z Wami zwierzaki w domu? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
minasz Re: co myslicie o... 11.02.09, 10:06 napewno zwierzetra pomagaja - jak oczywiscie nie sa wredne hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
gabi_niedzisiejsza Re: co myslicie o... 11.02.09, 11:48 Wstyd się przyznać, ale niespecjalnie lubię zwierzaki w domu, raczej niech żyją na wolności w dzikiej przyrodzie Odpowiedz Link Zgłoś
uri_ja Re: co myslicie o... 11.02.09, 11:59 psy i koty? :) za pozno na takie pomysly o kilka tysiaczkow lat. Odpowiedz Link Zgłoś
marouder.eu No taq! 11.02.09, 12:01 A co jak juz sa, jak sie zawziely i mnie lubia?! Odpowiedz Link Zgłoś
gabi_niedzisiejsza Re: No taq! 11.02.09, 12:52 A jakie zwierzaki Cię lubią i ile? Odpowiedz Link Zgłoś
marouder.eu Tewraz to tylko pies i kot! 11.02.09, 13:57 Pies lat juz 10.. nigdy byd mu nie dala tyle, a kot baio-czarny, ze schroniska:) Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: co myslicie o... 11.02.09, 12:35 nie mam zwierzaków, wystarczy jeden więzień na kwadracie. Odpowiedz Link Zgłoś
gabi_niedzisiejsza Re: co myslicie o... 11.02.09, 12:47 Poza tym pewnie gdybym miała jakiegos piesia to bym go zagłaskała i zapasła na śmierć, lepiej już nie, a poza tym to ciagłe wychodzenie na spacery, no i kochani psiarze czas zacząć na powiażnie sprzątać te kupy, bo już moja dzielnica cała zasrana. Odpowiedz Link Zgłoś
uri_ja Re: co myslicie o... 11.02.09, 12:49 no. tez jestem tego zdania. z folioweczka na spacer! ja mam koci :) zmuszona jestem sprzatac :))) Odpowiedz Link Zgłoś
ichnia Re: co myslicie o... 11.02.09, 12:53 uri_ja napisała: > no. tez jestem tego zdania. z folioweczka na spacer! > ja mam koci :) zmuszona jestem sprzatac :))) Ja też mam koci :) Więc żadne tam wychodzenie na spacery, a i zagłaskać na śmierć toto się nie da :)) Odpowiedz Link Zgłoś
minasz Re: co myslicie o... 11.02.09, 15:29 pies bardziej lubi taki kwadrat niz np schronisko na paluchu Odpowiedz Link Zgłoś
uri_ja Re: co myslicie o... 11.02.09, 16:11 tak. 'w moim miescie' jest fundacja, ktora wydobywa z piekla schronisk zwierzaki i szuka im opiekunow, ewentualnie Domow Tymczasowych. to co sie dzieje w schroniskach... Odpowiedz Link Zgłoś
bertrada Re: co myslicie o... 11.02.09, 22:52 Zwierzę z całą pewnością poprawia humor ale pod warunkiem, że w domu jest jeszcze zdrowy osobnik, który zwierzakiem się zaopiekuje. Obawiam się, że ktoś z depresją nie jest w stanie podołać obowiązkom. Bo to czy człowiek ma dobry humor czy zły, czy ma siłę czy nie, czy mu się chce czy nie, to na spacer trzeba wyjść, trzeba nakarmić, trzeba iść do sklepu kupić żarcie, trzeba posprzątać, wykąpać jak trzeba, iść do weterynarza, podawać leki itp. Zabawa to raptem 1% wszystkich zajęć związanych z posiadaniem zwierzęcia. Dlatego obawiam się, że ktoś chory nie będzie zbyt dobrym opiekunem. A jak jeszcze się zdarzy, że zwierzakowi coś się stanie przez złą opiekę osoby chorej, to będzie to dodatkowy czynnik dołujący. Odpowiedz Link Zgłoś
uri_ja Re: co myslicie o... 12.02.09, 07:35 a do kynoterapii sie odniesiesz? w sumie glownie o tym... ktos kto jest w takim stanie, jak piszesz- bez osobnika zdrowego, jak piszesz, w domu, to powinien byc w szpitalu. musisz o takich skrajnych przypadkach? ludzie zdrowi bardzo czesto sa nieodpowiedzialni. kupuja dziecku kuleczke do zabawy. kuleczka przestaje byc kuleczka, dzieci nie nadaja sie na rzeczywistych opiekunow i wyrosniety zwierzak laduje na ulicy, albo w schronisku. albo przywiazany do drzewa, albo siatki ogrodzenia azylu- bo nie maja odwagi okazac dokumentu i przyznac otwarcie- zawiodlem zalezna calkowicie ode mnie istote. kynoterapia nie ma na celu poprawiania humoru. Odpowiedz Link Zgłoś
gabi_niedzisiejsza Re: co myslicie o... 12.02.09, 08:50 Ale może taki właśnie obowiązek stały wychodzenia na spacery może w sumie pomóc, bo tworzy stały rytm dnia a taka higiena życia, że wszystko ma swoją stałą porę bardzo pomaga. No i samotnym osobom na kwadracie dodaje chyba otuchy jeszcze jedna istota żywa. Odpowiedz Link Zgłoś
bertrada Re: co myslicie o... 12.02.09, 11:33 Obawiam się, że jak ktoś nie jest w stanie z powodu choroby podołać obowiązkom, to im nie podoła. A potem jeszcze wpada w kolejnego doła z powodu wyrzutów sumienia, oczywiście jak nie jest w na tyle ciężkim stanie, że jest mu to obojętne. Mało to zwierzaków trafia do schronisk albo do innych opiekunów z powodu chorób właścicieli, również chorób psychicznych? No i wreszcie zwierzę to nie zabawka. Ono w ogóle nie nadaje się dla osoby samotnej, żeby nie wiem jak rozświetliło jej życie. Trzeba sobie jasno powiedzieć, że zwierzę nie jest dla singla. A niech się coś takiemu singlowi przytrafi, to co sie z takim zwierzem stanie? A przytrafić się zawsze może. Niech chociaż dostanie grypy z wysoką gorączką albo nogę skręci, to kto tego psa będzie wyprowadzał na spacer? Odpowiedz Link Zgłoś
gabi_niedzisiejsza Re: co myslicie o... 12.02.09, 11:39 Jeden taki samotny sąsiad mojej koleżanki posiadacz pieska trafił do szpitala, był dla wszystkich zawsze i miły i sympatyczny i jego sąsiedzi zajęli się jego sunią rotacyjnie. Nie ma takiej rury, której nie dałoby się przedkać. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: co myslicie o... 12.02.09, 13:01 można też dogadać się z dzieciakami z sąsiedztwa że za drobną opłatą wyprowadzą psa na spacer, dzieciaki tak ok 10 lat są dość chętne do takich rzeczy. w każdym razie w moich stronach są. Odpowiedz Link Zgłoś
uri_ja Re: co myslicie o... 13.02.09, 18:42 Bert. wiekszosc zwierzat trafia do schronisk z powodu skrajnego egoizmu i glupoty ich tzw. wlascicieli. podobno zdrowych. a wiekszosc porzucanych zwierzat tam nie trafia od razu...jak napisalam. z bogiem, jeslli zostana porzucone w poblizu jakiegos azylu... nie mowiac juz o usypianiu zdrowych zwierzat, bo zaczely w czyms zawadzac. bo wakacje, bo po wakacjach (to glownie dotyczy kotow i ich amatorow na dzialkach), bo dzieci sie znudzily, bo trzeba zmienic miejsce zamieszkania... tych BO-ow jest bez liku. bezsensowne mnozenie zwierzat- kolejna przyczyna przepelnienia schronisk. bo ktos na pewno wezmie malenstwo, takie slodkie... ale na pewno okazuje sie, ze nie ma tylu domow dla zwierzat. a te male, jesli sie znajdzie amator, zabieraja miejsce tym, ktore juz sa w schroniskach. a swiat nie jest czarno-bialy: chory nie bedzie w stanie, zdrowy bedzie...mezczyzna moze- kobieta nie moze... to ma taka- to tamta przyczyne...zycie to wiele odcieni szarosci. Odpowiedz Link Zgłoś
bertrada Re: co myslicie o... 13.02.09, 19:09 Ja nie twierdzę przecież, że jak ktoś jest zdrowy to od razu nadaje się na opiekuna. Mówię tylko, że depresja jest taką chorobą, która nie pozwala człowiekowi na wywiązywanie się ze swoich obowiązków, więc i opiekun z kogoś takiego będzie raczej mierny. I wiem co mówię, bo ja całe życie miałam jakiegoś psa w domu i na 100% nie zdecydowałabym się na podjęcie się nad jakimkolwiek zwierzęciem samodzielnej opieki. Po prostu w momencie jak pańcio albo pańcia zaniemoże to zawsze ucierpi na tym zwierzak. Natomiast jak chory ma rodzinę, która jest w stanie zająć się zwierzem, to nie ma problemu. Wtedy jestem jak najbardziej na tak. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
bertrada Re: co myslicie o... 12.02.09, 11:37 Nie mam pojęcia o kynoterapii. ;P Z tego co wiem, to nie polega o na na tym, że chory sam ma zwierzaka, tylko na tym, że terapeuta przychodzi do niego z psem a potem jest coś w rodzaju zabawy. Chorego nie obarcza się żadnymi obowiązkami. Co najwyżej może w nich asystować, jak któryś z członków rodziny zdecyduje się na zostanie opiekunem takiego dogoterapeuty. Odpowiedz Link Zgłoś
uri_ja Re: co myslicie o... 13.02.09, 16:02 nie. to nie jest rodzaj zabawy. to sa zadania terapeutyczne. oczywiscie, ze przychodzi terapeuta i pies. wyszkolony. obarcza sie obowiazkami. ja zadalam moze zle pytanie. czy gdybyscie mieli mozliwosc, rozwazylibyscie skorzystanie z tej formy pomocy? pytanie o zwierzeta w domu bylo troche obok. opiekunem dogoterapeuty Bert ;)? Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: co myslicie o... 13.02.09, 18:25 Myślę sobei że to bardzo dobra terapia jest tak ogólnie, wiem że dla dzieci to jest rewelacja nawet w tak trudnych chorobach jak autyzm czy porażenie dziecięce. Podobno też ludzie starsi czują się lepiej po seansach ze zwierzakami. Kiedyś widziałam w tv program o pewnym eksperymencie, więźniowie osadzeni w pojedynczych celach za jakieś szczegolnei niebezpieczne przestępstwa dostali pod opiekę male zwierzęta typu chomik, świnka morska, króliczek, i mieli si ę nimi zajmować. Podobno niesamowicie się zmieniali i byli mniej agresywni, i jakoś tak w tej samotności zaczynali rozumieć pewne rzeczy, coś na kształt empatii zaczęło w nich kiełkować. Jednym słowem bardzo pozytywne zmiany w psychice. Odpowiedz Link Zgłoś