amb25
21.02.09, 12:36
Witajcie
Moj maz od 3 miesiecy leczy sie na depresje. Podobno to ciezka
depresja. Za trzy tyg. idziemy razem do psychiatry bo tak sobie
zyczyl.
Objawy ktore mial to bylo glownie potworne zmeczenie i oslabienie,
klucie i bicia serca, leki i mysli obsesyjne no i slabe bole plecow
od czasu do czasu. Mial mysli samobojcze, ale to dlatego, ze byl tak
salby, ze nie mogl pracowac a pracodawca mu placil, a praca jest dla
niego b.b. wazna.
Ale ja mam watpliwosci czy to tylko depresja.
Bo psychiatra twierdzi, ze to depresja. Poczatkowo twierdzil, ze
stres, nerwica lekowa ale po znczanej poprawie po lekach ( 2 tyg.
bylo dobrze) i po jednym dniu w pracy wrocilo to straszne zmeczenie
i zaczely sie mocne bole plecow. Dostal inne leki i dioagnoze ze to
ciezka depresja. Na razie nie dzialaja.
Psychoterapeuta twierdzi, ze to nie jest depresja tylko inna choroba
o podobnych objawach (sugerowal badania w kierunku boreliozy,
pierwsze nie wykluczyly ani nie potwierdzily choroby - byly
slabopozytywne sa kontynuowane) poniewaz do obrazu depresji nie
pasuja silne bole plecow, oraz brak symptomow typu chec samobojstwa,
poczucia beznadziejnosci i generalnie zadowolenie z tego co sie ma,
plany na przyszlosc. Ale to stwierdzila po pierwszym spotkaniu. Beda
jeszcze nastepne.
Ja mam pytanie czy to mozliwe aby osoba w depresji nie czula sie
zdolowana tylko potwornie oslabiona i z mocnymi bolami plecow caly
czas(bo teraz sa b. mocne)?
Czy ktos z was tak mial?