Lękajcie się na zdrowie!

03.03.09, 16:27
Depresja to efekt stłumienia. Głównie ogólnego niepokoju i pobudzenia. Jeszcze
takiego z niemowlęctwa. Już kilkakrotnie dochodziłem do tego praktycznego
wniosku i działało ale byłem zbyt niekonsekwentny. Dziś rano pozwoliłem sobie
na niepokój, pobudzenie i wszelkie uczucia które do mnie przychodziły. Na
zbawczy efekt nie trzeba było długo czekać. Ze dwie godziny miałem kołatanie
serca, do pracy przyszedłem spocony ze strachu i dumnie prezentowałem swój
spocony łeb i wytrzeszcz przerazonych oczu. I TAK BĘDE ROBIŁ DALEJ!
    • lucyna_n Re:horror w odcinkach 04.03.09, 11:02
      czy ciąg dalszy nastąpi?
      • gabi_niedzisiejsza Re:horror w odcinkach 04.03.09, 11:43
        Na prawdę dumnie to prezentowałeś? Nie wierzę!!!
        • tranxx Re:horror w odcinkach 04.03.09, 11:57
          "Dumnie", to brzmi dumnie. Zmiana podejścia. Dziś jak na razie pocą mi się tylko
          ręce, ale mam się jeszcze gdzieś produkować, więc zobaczymy. Szybkie bicie
          serca, no, ale nie taki dwugodzinny odjazd jak wczoraj, bo już miałem wrażenie,
          że mnie może publicznie szlag trafić.Postanowilem konsekwentnie poddawać się
          trzęsionce, mam wrażenie że dzięki temu jestem coraz bardziej wolny.
          • tranxx Re:horror w odcinkach 10.03.09, 11:49
            Konsekwentnie pozwalam sobie na wiele. Obserwuję uważnie swój poziom pobudzenia
            bez żadnych prób opanowywania siebie. Idealną sytuacją jest ta, gdy jestem sam,
            wtedy mogę się trząść i pocić ze strachu do woli. Z pewnością nie jest gorzej.
            Jest lepiej, ale to na pewno dłuższa zabawa. Chodzi o zmianę sposobu
            postrzegania swoich objawów.
    • mskaiq Re: Lękajcie się na zdrowie! 04.03.09, 11:51
      Jak bedziesz nakrecal emocje to jednego dnia nie pojdziesz do pracy
      bo bedzie to niemozliwe. Twoje emocje beda silniejsze niz Ty.
      Ja robilem to inaczej. Cwiczylem fizycznie, wprowadzilem do mojej
      diety wiele owocow i surowych warzyw, przestalem pic wszystko co
      zawiera kofeine. W taki sposob oslabisz emocje. Kiedy emocje sa
      slabsze wtedy mozesz panowac nad nimi i mozesz przelamac strach,
      dzialac wbrew emocjom, robiac to co Ty chcesz.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • tranxx Re: Lękajcie się na zdrowie! 04.03.09, 12:18
        Nie,nie,nie. Twoja metoda, z całym szacunkiem, to tzw. "branie się w garść"
        polegające na zaprzeczaniu swojemu ciału wręcz. Praktykowałem to
        dziesięcioleciami i dupa. Trzaskam sto pompek i nic to nie ma do rzeczy. Nie
        można ciągle zamykać oczu na rzeczywistość. Będę się trząsł i pocił.
        Najważniejsze, żeby serce szybko biło ze strachu.
        • lucyna_n Re: Lękajcie się na zdrowie! 04.03.09, 12:44
          jestem bardzo ciekawa efektów, serio!
          • tranxx Re: Lękajcie się na zdrowie! 13.03.09, 11:08
            Efekty są pozytywne. Patrzę w oczy rozmówcom, jak trzeba wycieram czoło
            husteczką i mówię do rzeczy o sprawach. Jak kogoś interesuje, niech się
            przygląda :-) Interesujące spostrzeżenie: 20 spokojnych oddechów (licząc!)
            powoduje ustapienie paniki, nie od razu, po jakiejś minucie. Tę technikę można
            powtórzyć w miare potrzeb.
        • gabi_niedzisiejsza Re: Lękajcie się na zdrowie! 04.03.09, 12:54
          Bedziesz sie tak telepał, aż w końcu ludzie poznają, żeś świr ze
          wszystkimi konsekwencjami
    • tlenoterapia Re: Lękajcie się na zdrowie! 04.03.09, 22:09
      tranxx napisał:

      > Depresja to efekt stłumienia. Głównie ogólnego niepokoju i
      pobudzenia.

      To troche inna jest teoria - depresja jest efektem stlumienia nie
      lęku ale zlosci i agresji i w tedy dopiero pojawia sie lęk ,,,po
      jakims czasie trwania tego lęku pojawia sie apatia i smutek wraz z
      depresja .
      Wiec raczej czolo bys musial stawic nie lękowi ale
      zlosci,nienawisci , gdy je sobie uzmyslowisz otworzysz droge do
      zmiany (siebie ?, otoczenia?)

      ps. to co opisujesz wyglada na napady leku panicznego a nie
      depresje-spacyfikuj to swinstwo!
      • tranxx Re: Lękajcie się na zdrowie! 06.03.09, 13:35
        Lęk i depresja to dwie strony tego samego. A może i ta sama strona.
        • beatrix-kiddo Re: Lękajcie się na zdrowie! 06.03.09, 14:06
          tranxx napisał:

          > Lęk i depresja to dwie strony tego samego. A może i ta sama strona.

          No u mnie akurat lęki to osiowy objaw depresji. Im silniejsza depa, tym
          silniejsze lęki :-( Ostatnio rzuca mi się na układ trawienny (pominę drastyczne
          szczegóły). Łączę się w bólu i czekam jak na zbawienie na wizytę u świrologa za
          tydzień - czas leki zmienić.
    • mskaiq Re: Lękajcie się na zdrowie! 05.03.09, 03:33
      tranxx napisał:
      >Nie,nie,nie. Twoja metoda, z całym szacunkiem, to tzw. "branie się
      >w garść"polegające na zaprzeczaniu swojemu ciału wręcz.
      To nie jest zaprzeczanie swojemu cialu, to pomaganie wlasnemu cialu.
      Cialo wysportowane to cialo zdrowe o czym powie Ci kazdy lekarz.
      Przezywanie ekstremalnych emocji niszczy cialo, bardzo szybko
      przestaniesz nad nim panowac.
      Nie ma niczego zlego w braniu sie w garsc. Jest to po prostu
      kontrola samego siebie.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • gabi_niedzisiejsza Re: Lękajcie się na zdrowie! 05.03.09, 13:31
        W zdrowym ciele zdrowy duch!!! Ot cała tejamnica sukcesu Pana Maska.
        • ichnia Re: Lękajcie się na zdrowie! 05.03.09, 13:49
          gabi_niedzisiejsza napisała:
          > W zdrowym ciele zdrowy duch!!! Ot cała tejamnica sukcesu Pana Maska.

          To jest prawdziwa maksyma. Nie jest jednak w żaden sposób pomocna dla osoby z
          depresją, która doskonale wie o tym że "ruch to zdrowie". I żadne nawoływania
          maska tu nie pomogą .
          • gabi_niedzisiejsza Re: Lękajcie się na zdrowie! 05.03.09, 14:30
            Jakbym miała plażę i ocean za drzwiami to może bym pospacerowała,
            ale tu, gdzie jestem z nosem w rurach wydechowych i nogami w psich
            kupach, to średnio przyjemne.
        • lucyna_n Re: Lękajcie się na zdrowie! 05.03.09, 18:02
          w zdrowym ciele zdrowe ciele:)
          • gabi_niedzisiejsza Re: Lękajcie się na zdrowie! 06.03.09, 11:48
            Genialne!!!
            • lucyna_n Re: Lękajcie się na zdrowie! 06.03.09, 15:26
              nie moje, zasłyszane
          • beatrix-kiddo Re: Lękajcie się na zdrowie! 06.03.09, 14:07
            Lucyna kocham Cię!!!! Piękne!
    • tranxx Re: Lękajcie się na zdrowie! 05.03.09, 19:00
      Godzina 5 rano w hotelu to wlasciwy czas i miejsce na inspekcje swoich uczuc. Do 7.30 mialem puls dobrze powyzej 100. Przed wyjsciem na sniadanie tradycyjny atak paniki. Spocona glowa spotyka sie z zywym zainteresowaniem kelnera i Niemca obok. Ostentacyjnie wycieram ja chusteczka. Pozniej juz spokojnie.
      • gabi_niedzisiejsza Re: Lękajcie się na zdrowie! 06.03.09, 11:49
        A moze te poty to nie od nerwicy? Badałeś się w ogóle?
        • tranxx Re: Lękajcie się na zdrowie! 06.03.09, 12:20
          Jedni się robią ze w panice czerwoni jak burak, innym trzęsą się ręce albo i
          pocą. Opowiadała mi na pocieszenie jakas dermatolog, że jednej pacjentce, jak
          dostawała ataku paniki to pot kapał z rąk na podłogę. Czego to ja nie brałem i
          nie badałem. Ale nic to. Zrozumiałem w czym rzecz. To buduje.
          • gabi_niedzisiejsza Re: Lękajcie się na zdrowie! 06.03.09, 12:38
            Co buduje? (chodzi o cel nie o przyczynę)
    • mskaiq Re: Lękajcie się na zdrowie! 07.03.09, 11:22
      > W zdrowym ciele zdrowy duch!!! Ot cała tejamnica sukcesu Pana
      > Maska.
      ichnia napisała:
      >To jest prawdziwa maksyma. Nie jest jednak w żaden sposób pomocna
      >dla osoby z depresją, która doskonale wie o tym że "ruch to
      >zdrowie". I żadne nawoływania maska tu nie pomogą.
      Do niedawna wiekszosc osob na tym forum twierdzilo, ze tak nie
      jest. Ostatnio pojawilo sie wiele publkacji medycznych ktore
      potwierdzaja ze cwiczenia fizyczne sa bardzo istotne w pokonywaniu
      depresji.
      Prawda jest ze bardzo trudno przekonac siebie do regularnych
      cwiczen, przeszkadza strach, czesto negatywnee odczucia somatyczne.
      Kiedys sam musialem przekonac siebie do cwiczen fizycznych. Na
      poczatku bylo bardzo trudno, moje cialo bylo slabe, kazdy wysilek
      fizyczny wydawal sie ponad sily.
      Nie bylo jednak wyjscia, musialem odzyskac kontrole nad moim cialem
      i dlatego rozpoczalem cwiczenia. Nie zaluje, bardzo pomogly.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • tranxx Tylko ze cwiczenia swoje a zycie swoje. 07.03.09, 13:14
        Lubie cwiczyc i codziennie cwicze najmniej godzine. Robie ponad sto pompek jak pisalem, robie pompki na jednej rece, rozpietki hantelkami po 42,5 kg kazda. I co? I nic. Kawal byka ze mnie ale ma sie to nijak do stanow lekowych bo mechanizm jest zupelnie inny. Teraz pozwalam sobie na lek i jest dobrze. Czuje lopotanie serca od rana.
        • mskaiq Re: Tylko ze cwiczenia swoje a zycie swoje. 08.03.09, 04:32
          Ja tez robie pompki ale tylko 50 tyle ze z nosem do ziemi i staram
          sie robic je 3 razy dziennie, poza tym biegam od 3 do 5 kilometrow.
          Bieg jest zwykle na plazy ale nie jest tylko wysilkiem fizycznym
          przynosi wiele radosci rowniez.
          Same cwiczenia pomagaja pozbyc sie negatywnosci ciala ale to nie
          trwa dlugo, psychika potrafi bardzo szybko naladowac cialo
          niepokojem ponownie.
          Mysle ze strach trzeba zrozumiec. Jesli sie go rozumie to nie
          przynosi zadnej szkody. Dla mnie strach zwiazany jest z wysoka
          emocjonalnoscia, myslami i odczuciami somatycznymi.
          Kiedy pojwia sie dobry powod do strachu nie nakrecam niepokoju
          myslami.
          Serdeczne pozdrowienia.
    • mskaiq Re: Lękajcie się na zdrowie! 08.03.09, 04:50
      Napisales rowniez ( nie doczytaklem sie tego ostatniego zdania)
      >Teraz pozwalam sobie na lek i jest dobrze. Czuje lopotanie serca od
      >rana.
      Mysle ze lopotanie serca to moze byc objaw somatyczny nerwicy.
      Sprawdz u lekarza czy wszystko w porzadku z sercem.
      U mnie pojawialy sie lopotanie serca rowniez, czesto pojawialy sie
      kiedy biegalem. Na poczatku zatrzymalem sie ale pozniej biegalem z
      tym lopotaniem a w koncu kiedy sie pojawialo lopotanie bieglem nawet
      szybciej.
      Nie myslalem o lopotaniach, ignorowalem te objawy i zniknely same.
      Mialem bardzo wiele innych objawow somatycznych nerwicy, zawroty
      glowy, problemy z oddychaniem, szczegolnie kiedy biegalem, itp.
      Ignorowalem je, pracowalem, biegalem tak jakby ich nie bylo. Wtedy
      wiedzialem juz ze nie mozna o tym myslec, nie mozna ich nakrecac
      myslami.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • tranxx Re: Lękajcie się na zdrowie! 08.03.09, 11:39
        Pewnie ze nerwica! Cale moje zycie to nerwica. Mnostwo materialu do analizy. Dziwne ze w ogole funkcjonuje, moze dzieki pompkom. Tym nie mniej: lek to strach przed wlasnymi myslami i emocjami, zawsze oczywiscie nieracjonalny. Te szafe z trupem wlasnie otwieram. Czekam na nastepne ataki leku i zlewnych potow. To zmiana o 180°!
        • awanturka Re: Lękajcie się na zdrowie! 10.03.09, 12:51
          Z tego co robisz może być pożytek pod warunkiem, że bardzo dokładnie przyglądasz się swoim lękom, co pomoże Ci dotrzeć do ich ukrytej przyczyny, a co najmniej nabrać do nich dystansu. takie przyglądanie się swoim lękom może dać rezultaty (przeciwnie niż ich tłumienie za wszelką cenę). Ale przeżywanie lęków dla samego ich przeżywania to już raczej masochizm...

          • tranxx Re: Lękajcie się na zdrowie! 10.03.09, 13:12
            Obserwacja swoich lęków nie jest masochizmem (aczkolwiek daje adrenaliny jak
            sport ekstremalny) tak jak i ucieczka od lęku nie jest hedonizmem. Myślę, że
            choć lęk u każdego ma swoją historię, nie jest ona aż tak mistyczna jak byśmy
            chcieli. Nie ma lęku bez pobudzenia. Lęk to pobudzenie plus wyobrażona
            przyczyna, a wymyśleć można każdą, kota, psa, ciemny pokój, przemawianie do
            kilku osób i dowolną inną. Ja zwiększam swoją tolerancję na pobudzenie, czyli
            lęk. To nie jest mój pomysł, ale ciekawie go odkryć.
            • awanturka Re: Lękajcie się na zdrowie! 10.03.09, 13:22
              Ciekawe... Może coś w tym jest...
              • gabi_niedzisiejsza Re: Lękajcie się na zdrowie! 10.03.09, 13:24
                Dla mnie to trochę przesadny ekshibicjonizm.
                • tranxx Re: Lękajcie się na zdrowie! 10.03.09, 16:05
                  No i mamy :mowienie o swoim leku to ekshibicjonizm~ekshibicjonizmu nalezy sie bac~mowienia o leku nalezy sie bac. Jak mowie, lek mozna powiazac ze wszystkim, takze z mowieniem o leku. Na marginesie, ekshibicjonizm ma konotacje seksualna Ale to teoria, praktyka polega na przetrenowaniu swojego pobudzenia. Probujmy wiec!
    • tlenoterapia Re: Lękajcie się na zdrowie! 10.03.09, 23:56
      Niedawno tez postanowilam ,ze zrobie cos czego sie panicznie boje.W
      ramach terapi lęku obejzalam to skocz.pl/dafuh.
      • tranxx Re: Lękajcie się na zdrowie! 11.03.09, 16:56
        Terapia implozywna czyli zanurzenia w leku wymaga wielkiej determinacji i wsparcia. Ja proponuje realistycznie stopniowe i konsekwentne oswajanie sie z pobudzeniem (swiadomie odrozniam pobudzenie od leku).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja