tranxx
03.03.09, 16:27
Depresja to efekt stłumienia. Głównie ogólnego niepokoju i pobudzenia. Jeszcze
takiego z niemowlęctwa. Już kilkakrotnie dochodziłem do tego praktycznego
wniosku i działało ale byłem zbyt niekonsekwentny. Dziś rano pozwoliłem sobie
na niepokój, pobudzenie i wszelkie uczucia które do mnie przychodziły. Na
zbawczy efekt nie trzeba było długo czekać. Ze dwie godziny miałem kołatanie
serca, do pracy przyszedłem spocony ze strachu i dumnie prezentowałem swój
spocony łeb i wytrzeszcz przerazonych oczu. I TAK BĘDE ROBIŁ DALEJ!