przeczytaj i zrozum

04.03.09, 23:20
Czuje sie do tego stopnia wypalony ze juz nie mam nawet ochoty podnosic sie po
raz setny raz z tego ch... stanu. Powiem tak - nigdy sie nie leczylem, mam 22
na karku ale czuje jakbym mial 45, a moje schorzenia to mieszanka: nerwicy,
neurotyzmu, schizofrenii, depresji bipolar.

Maska mi opada coraz czesciej. Nadal bardzo rzadko ale obecnie czuje mocne
przeciazenie psychiki. To przykre ale juz nie widze innej opcji jak po prostu
... dawac się łamać przez zycie. Ok, ale jakas interakcja ze srodowiskiem musi
byc. Wiecie sami jakie to meczace sie produkowac zeby nikt nie zauwazyl ze z
nami jednak jest cos nie w porzadku. U mnie trwa juz 7 lat. I wiecie jakie to
swietne uczucie jak ktos wam powie (gdy spadnie maska) cos idiotycznego w stylu:

"nie martw sie, wszystko bedzie dobrze"
"dasz rade, jestes mlody cale zycie przed toba"

Naleze do tego szczegolnego typu ludzi ktorzy nigdy nie pojda sie leczyc, nie
mają złudzeń w zyciu i cenia prawde starając sie rowniez byc szczerym z
innymi. Przerosło mnie to. Kto zrozumial dobrze poprzednie zdanie wie jakie
to trudne w tym pięknym kapitalistycznym swiecie.

Jesli ktos napisze ze powinienem sie leczyc to moglbym go smialo wysmiac
prosto w twarz i wy ktorzy chorujecie rowniez powinniscie tak postapic. Jednak
chyba za bardzo sobie sprawy z tego nie zdajecie. A szkoda. Bo napedzacie taką
finansjerę cwaniaków ktorzy na naszym nieszczesciu biją bardzo dobre
pieniądze. Szczytem glupoty jest twierdzic ze ktorekolwiek z tych schorzen
(nerw, hist, bipolar, schiz, dep) jest uleczalne - to sa cechy hmm... uboczne
np. zdarzen, genów, intelektu. Nie ma zadnej recepty na światopoglad -
niejednokrotnie adekwatny do rzeczywistosci albo racjonalną ocene sytuacji -
"znajduje sie w ciemnej d....". Skoro tak mówisz to musi byc przyczyna ktora
sprawila ze czujesz sie jak ostatnie dno na ziemii.

Wiec co sprawi ze nie bede g...nem, badz tez delikatniej mowiac bardziej
wartosciowym czlowiekiem? Jakas tabletka ktora mnie znieczula na codzien i
robi obojętną emocjonalnie mumię? Aha... w polaczeniu z opowiadaniem zupelnie
nieznajomej osobie o naszych problemach i USWIADOMIENIE sobie co jest
przyczyna naszego zlego samopoczucia, niepowodzen, itp. Ja dziekuje bardzo za
taka wspolprace wedle ktorej faktycznie jestem dziwakiem i wymagam leczenia.

Jeśli jest ci źle a twoje zycie potoczylo sie jak kula na równi pochyłej z
wielu powodów, lub po prostu nie odczuwasz przyjemnosci z zycia bo to, tamto a
cos tam... to tak po prostu jest. I nie daj sobie nigdy wmówic ze to choroba.
Nie to - efekt uboczny. Sam sobie odpowiedz czego. Na mnie nawet media
działają przygnębiająco, jestem zbyt wrażliwy...


...a co ja ze sobą pocznę jako życiowy nieudacznik ze zwielokrotnioną liczbą
przeciwności losu na co dzień starając się odmienić przeznaczenie? dobre
pytanie na ktore sam nie potrafie odpowiedziec. Na samobojstwo sie nie
zapowiada. Chociaz to marzenie ktore pojawia sie czesto przed snem o błogiej
nieegzystencji.... takie utopijne. Ale jak już wspomniałem na samym początku
rozmowy - dziś jestem totalnie wyłożony na łopatki. Koniec cyrku. Teatrzyk
zakończony. Jestem ciekaw reakcji otoczenia.

"życie jest życiem, nie każdy się wyliże
niejeden chciałby być dziś głuchym krótkowidzem"





    • lucyna_n Re: przeczytaj i zrozum 04.03.09, 23:28
      czas pokaże co zrobisz a czego nie, po co się głupio zarzekać?
      • nienill Re: przeczytaj i zrozum 04.03.09, 23:30
        lucyna_n napisała:

        > czas pokaże co zrobisz a czego nie, po co się głupio zarzekać?
        przeczytalas cale Lucyna?
        szacunek
        • lucyna_n Re: przeczytaj i zrozum 04.03.09, 23:33
          zaraz tam przeczytałam,
          ogarnęłam wzrokiem całościowo, wyłowiwszy kilka kluczowych zwrotów.
    • elzbieta007 Re: przeczytaj i zrozum 05.03.09, 00:02
      >Jesli ktos napisze ze powinienem sie leczyc to moglbym go smialo
      >wysmiac

      Uchowaj, Panie Boże, gdzieżbym śmiała taki grzech popełnić! Namawiać do leczenia?

      Wręcz przeciwnie, namawiam Cię, byś trwał w takim stanie. Twój heroiczny
      wysiłek, by być męczennikiem, przynosi Ci zaszczyt. Wytrzymaj jeszcze troszkę,
      jeszcze ciut bardziej zdołuj, to może zasłużysz na pomnik. Przy takim natężeniu
      narcyzmu i męczeństwa bez wątpienia Ci się należy.

      Będę trzymała kciuki, żeby Ci się udało:)
      Pozdro... Sorry. Zdołowania:)
    • ilquad Jak się nie leczyłeś 05.03.09, 01:08
      To i diagnoza wymyślona i prędzej jesteś emo niż chory na to
      wszystko naraz.
    • mskaiq Re: przeczytaj i zrozum 05.03.09, 06:02
      To co piszesz jest typowa filozofia bardzo wielu osob ktore maja
      zdiagnozowana depresje endogenna.
      Ta filozofia, brak wiary w siebie i wiary ze mozesz pokonac depresje
      nie pozwala Ci sie jej pozbyc.
      Musisz uwierzyc ze mozna pokonac depresje, trzeba rowniez zmienic
      siebie, sposob myslenia.
      Serdeczne pozderowienia.
      • wsb123 Re: przeczytaj i zrozum 05.03.09, 08:47
        e jeszcze nie jest tak zle
        jak nie chcesz sie leczyc
        ja 10 lat dojrzewalem do tego zeby sie leczyc
        i w koncu ide bo juz mi wszystko jedno
        • gabi_niedzisiejsza Re: przeczytaj i zrozum 05.03.09, 13:42
          <<Jesli ktos napisze ze powinienem sie leczyc to moglbym go smialo
          wysmiac
          prosto w twarz i wy ktorzy chorujecie rowniez powinniscie tak
          postapic. Jednak
          chyba za bardzo sobie sprawy z tego nie zdajecie. A szkoda. Bo
          napedzacie taką
          finansjerę cwaniaków ktorzy na naszym nieszczesciu biją bardzo dobre
          pieniądze. Szczytem glupoty jest twierdzic ze ktorekolwiek z tych
          schorzen
          (nerw, hist, bipolar, schiz, dep) jest uleczalne - to sa cechy
          hmm... uboczne
          np. zdarzen, genów, intelektu>>
          1. Faktycznie jezteś chory zwazywszy ten tekst.

          2.Skąd możesz wiedzieć czy leczenie pomaga, czy nie skoro nie
          próbowałeś. A mnie tabletki pomagają i nie zamieniły mnie w
          bezmyślną mumię, raczej w depresji byłam takim czymś.
    • tlenoterapia Re: przeczytaj i zrozum 07.03.09, 23:18
      Nie jestes taki wyjatkowy-wielu ludzi mimo problemow psychicznych
      unika psychiatrow jak zarazy.

      Niektorzy to nawet do ogolnego nie pojda z grypa i temperatura 40
      C...nie mowiac o dentyscie...wszak sadyscie.

      Musze Ci powiedziec ,ze wszyscy w glebokiej depresji podobnie
      mysla ,ze nic im nie pomoze i nic sie nie zmieni.

      Wiem jakim ryzykiem obarczona jest decyzja o leczniu
      psychotropami,ale nie dales szans lekarzom-prawdopodbnie zraziles
      sie szybko.

      Nie byla bym pewna czy decyzja zeby nic nie robic i cierpiec, jest
      lepsza od ryzykownego ale dzialania-szukania dla siebie pomocy.

      Odnosze wrazenie ,ze nie miales komu zaufac w rodzinie i ze te
      maske to masz jako jedyna metode radzenia sobie z problemami
      psychicznymi,a to zamalo.

      Cierpisz i jako osoba cierpiaca potrzebujesz pomocy ,jakiej i kogo
      zalezy od Ciebie. Terapia?
      Twoje strategie samopomocy nie sprawdzily sie,Tkwienie w tym stanie
      pogarsza sprawe,czas na inne konstruktywne rozwiazania.
      • wypalonynaamen Re: przeczytaj i zrozum 08.03.09, 11:11
        Oczywiście że wielu się nie decyduje - i moim zdaniem dobrze.

        Bo czytając setki wątków nie tylko na tym forum doszedłem bardzo szybko do
        wniosku, że wolę nie tracić czasu i pieniędzy a także zdrowia na te
        supernowoczesne metody. "konstruktywne". Widać, że ich skuteczność w większości
        przypadków niestety mija się z celem.

        Tak niestety jest. Na 100 wątków przypada może 7 gdzie ktoś mówi o cudownym
        ozdrowieniu mentalnym i nagłym odkryciu swojego piękna i świata.

        A reszta? No nie oszukujmy się- są to nieszczęśliwi ludzie, którzy właśnie
        opuścili maskę, poszli na terapie, łykają setki leków i po 5 latach mają to samo
        co wcześniej z drobną poprawą ale licznymi skutkami ubocznymi. Rzeczywiście świetne.

        Że też nikt sie nie zastanawia nad tym że zamiast pompować kogoś pigułami można
        by faktycznie pomóc neutralizując pewien problem a nie próbować łagodzić jego
        SKUTKÓW. To nie jest trudne do zrozumienia. Niechęć do życia nie bierze się z
        dnia na dzień - tak, o.

        Depresja to "choroba" cywilizacyjna (tak przynajmniej się mówi) a czy ktoś
        chociaż wprost powie dlaczego? (Nie) A no dlatego że w tym zakłamanym świecie
        nie ma miejsca na uprzejmości tylko rywalizację. Ponadto mamy bardzo
        zautomatyzowane społeczeństwo i jeśli jakiś defekt wystąpi w zyciu to ciężko coś
        odbudować - przecież tyle obowiązków na głowie. Brak czasu i sił, pieniędzy,
        wszystkiego.
        • gabi_niedzisiejsza Re: przeczytaj i zrozum 09.03.09, 10:51
          A nie myślałeś, że Ci cudownie ozdrowieni po prostu przestają pisac
          na tym forum i innych podobnych. Policz ile ników już się nie
          pojawia, może część z nich to oni właśnie.
          Nikt tu nie napisze o cudownym ozdrowieniu, bo pozostali karzą mu
          się wynosić do diabła z tego forum.
          Ja jestem przykładem pozytywnego działania leków,a może pomaga nam
          to w co wierzymy?
          • mskaiq Re: przeczytaj i zrozum 09.03.09, 11:32
            Mysle ze warto przeczytac ten artykol
            209.85.135.104/search?
            q=cache:DBx0hYmwwtcJ:progresscenter.pl/files/article-dostrajanie-
            efektu-placebo.pdf
            Serdeczne pozdrowienia.
        • lucyna_n Re: przeczytaj i zrozum 09.03.09, 16:37
          niepotrzebnie sugerujesz się tym forum, bo jak ktos się wyleczy to już o tym
          tutaj nie pisze, zostają więc wpisy sprzed leczenia i z czasu chorowania, co
          daje zafalszowany obraz beznadziei i marazmu.
          Prawda jest taka że zdecydowana większość ludzi z depresji wychodzi, a w wielu
          przypadkach epizod depresyjny pojawia się tylko raz w życiu.
          Noi źle reagujących na leki też jest pewnie jakieś 10 %, po co więc z góry
          zakładać że trafisz do tego "elitarnego klubu"?
          a czy psychiatra mądry czy głupi, to zazwyczaj ma niewielkei znaczenie, klepnie
          pieczątką po recepcie na początek i tak na chybił trafił, bo duchem świętym nie
          jest i nie może przewidzieć twojej reakcji na lek.
          proponuję jednak przejść na drugi stopień wtajemniczenia i sprawdzić czy
          leczenie coś zmieni czy nie. Jeśli nie to co ryzykujesz? Przestaniesz brać leki
          i będzie jak było.
        • madziallena Re: przeczytaj i zrozum 10.03.09, 09:44
          myślę i czuje podobnie jak ty.
          że świat jest zły, i ja tu nie pasuję
          że jestem zbyt wrażliwa by ogladać głupi teleekspres
          że moja depresja jest permanentna od wielu lat, a przyczyn jej nie da sie usunąć
          że leki ogłupiają i czynią z człowieka mniej czułego na rzezcywistość
          bo przecież moja depresja czyni mnie kims wartościowym! to ja widzę PRAWDE, to
          całe zakłamanie!

          myślę i czuje podobnie...z niewielką różnicą
          jestem święcie przekonana, że świat jest dokładnie taki, jak my na niego
          patrzymy! a patrzymy na niego tak, jak na siebie! to takie proste: nie akceptuje
          siebie, więc nie akceptuję niczego innego
          nam sie wydaje, ze patrzenie na swiat, jak na cos złego, jak na przyczynę swego
          marazmu jest słuszne, ale ludzie szcześliwi mysla całkiem odwrotnie
          wiem, ze nie muszę miec racji, ze punkt widzenia zależy od nastawienia
          wiem, ze złe mysli mozna powstrzymywac, potrzebuje tylko specjalisty, który by
          mi powiedział, jak to nad tym pracować
          dojrzewam do tego by zgłosic sie do kogos takiego
          dopuszczam nawrót choroby, ale nie chce winic w tym nikogo, bo to naprawde
          ciężkie schorzenie!
          • wypalonynaamen Re: przeczytaj i zrozum 10.03.09, 19:47
            Cieszy mnie to, że czujesz i myślisz podobnie z drobnym ale...

            > nam sie wydaje, ze patrzenie na swiat, jak na cos złego, jak na przyczynę swego
            > marazmu jest słuszne, ale ludzie szcześliwi mysla całkiem odwrotnie

            zwróć uwagę na to że ci "szczęsliświ" nie zadają sobie zbyt wielu pytań - mało
            tego - skąd maja tą pewność siebie?? a no właśnie - brak pytań, bo po co im...
            Ci którzy zagłebiają się w struktury tego świata i zasady w oparciu jakich
            funkcjonuje kierując się racjonalną oceną MUSZĄ mieć silną psychikę i
            zaakceptować to - mi sie do teraz nie udało - w przeciwnym razie część ląduje
            właśnie w takie miejsca jak np. to forum

            pozdrawiam ;)
            • szukana czesc, mma jak ty 10.03.09, 22:57
              Słuchaj, mam 22 lata prawie ze 23 i szukam fajnego chłopaka.

              Moze się razem na to zdecydujemy.????????

              Mam taki dodatek z opieki, poza tym głownie siedzę w domu, a teraz mam internet.

              • wypalonynaamen Re: czesc, mma jak ty 10.03.09, 23:59
                gg ;)
            • madziallena Re: przeczytaj i zrozum 11.03.09, 10:11
              > zwróć uwagę na to że ci "szczęsliświ" nie zadają sobie zbyt wielu pytań - mało
              > tego - skąd maja tą pewność siebie?? a no właśnie - brak pytań, bo po co im...

              czyli mówiąc wprost: ludzie szczęśliwi to ludzie nieświadomi,po prostu głupi!
              często wpadam w taką pułapkę myslenia! a wyjsc z tej pułapki jest bardzo cięzko!
              no bo z jednej strony mysle sobie tak: człowiek SWIADOMY nie może być
              szczęsliwy! ci wszyscy artyści, którzy byli prorokami,którzy dokonywali pewnych
              przełomów to ludzie nieszczesliwi głownie...(najnowsze badania dowodza ze dołek
              psychiczny idzie w parze z talenetm:)
              ale z drugiej strony widzę i słysze o ludziach którzy są szczesliwi i którym sie
              po prostu CHCE. zakładają jakies organizacje,angażuja sie, zgłębiaja swoje, z
              punktu widzenia depresanta, bezsensowne zainteresowania itd itd,tak bardzo
              zazdroszcze tym ludziom! tego dystansu!
              samo stawianie sobie pytan, na które często nie ma odpowiedzi nie ma sensu!( być
              może odpowiedzi sa proste, i znajduja sie tuz za rogiem)
              depresja winna być dopuszczana jedynie w przypadku ludzi genialnych:)
              ja takim kims nie jestem, wiec chce sie leczyć
              moj bierny stan powoduje, ze czuje sie gorsza! i wcale nie mądrzejsza! myśle, ze
              o sile stanowi własnie ten dystans! co nie oznacza wcale głupoty i
              niewrazliwosci! osiagnac to? sama tego nie osiagne! jedynie jakas terapia może
              pomóc! :)
    • mskaiq Re: przeczytaj i zrozum 11.03.09, 11:30
      wypalonynaamen napisał:
      >zwróć uwagę na to że ci "szczęsliświ" nie zadają sobie zbyt wielu
      >pytań - mało tego - skąd maja tą pewność siebie?? a no właśnie -
      >brak pytań, bo po co im... Ci którzy zagłebiają się w struktury
      >tego świata i zasady w oparciu jakich funkcjonuje kierując się
      >racjonalną oceną MUSZĄ mieć silną psychikę i zaakceptować to - mi
      >sie do teraz nie udało - w przeciwnym razie część ląduje właśnie w
      >takie miejsca jak np. to forum
      Skad wiesz ze "szczesliwi" nie zadaja sobie zbyt wielu pytan. Zadaja
      ale otrzymuja inne odpowiedzi niz Ty.
      Osoba szczesliwa otrzymuje pozytywna odpowiedz bo kieruje sie
      miloscia, bez niej nie mozna byc szczesliwym, a Ty otrzymujesz
      zawsze negatywna i dlatego jestes przeciwko wszystkiemu i nic nie ma
      sensu.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • ichnia Re: przeczytaj i zrozum 11.03.09, 11:40
        mskaiq napisał:
        > Osoba szczesliwa otrzymuje pozytywna odpowiedz bo kieruje sie
        > miloscia, bez niej nie mozna byc szczesliwym

        Bzdura. "Szczęście" to pojęcie względne i zależy od subiektywnej oceny danej
        osoby. Twoja definicja jest taka jak napisałeś, a to nie znaczy że wszystkie
        osoby uważające się za szczęśliwe pasują do tej teorii. I nie wnikajmy w "sens,
        wyższość, prawdziwość" (czy jak tam zwał) szczęścia takiego czy innego. Bo tu ma
        znaczenie odczucie konkretnej osoby, chociażby nie miała ona miłości za grosz.
        • gabi_niedzisiejsza Re: przeczytaj i zrozum 11.03.09, 12:59
          <<Słuchaj, mam 22 lata prawie ze 23 i szukam fajnego chłopaka.

          Moze się razem na to zdecydujemy.???????? >>>

          No proszę i z depresji zrobił się romans! Gratulacje
          • szukana Re: przeczytaj i zrozum 11.03.09, 22:50
            Odpisałeś mi???
            jak weszłam to zobaczyłam i nie wiedziałam, ze to do mnie.

            jak masz na imię i skad pochodzisz?

    • mskaiq Re: przeczytaj i zrozum 12.03.09, 02:19
      ichnia napisała:
      > Bzdura. "Szczęście" to pojęcie względne i zależy od subiektywnej
      > oceny danej osoby. Twoja definicja jest taka jak napisałeś, a to
      > nie znaczy że wszystkie osoby uważające się za szczęśliwe pasują
      > do tej teorii. I nie wnikajmy w "sens, wyższość, prawdziwość" (czy
      > jak tam zwał) szczęścia takiego czy innego. Bo tu ma znaczenie
      > odczucie konkretnej osoby, chociażby nie miała ona miłości za
      > grosz.
      Jest wiele mirazy szczescia. Przeszedlem przez wiele z nich. Moga to
      byc pieniadze, wspanialy dom czy mieszkanie, moze byc wladza,
      powodzenie, slawa, itp.
      Kiedy sie juz osiagnie pieniadze, wspanialy dom, wladze, powodzenie
      itp dobiega konca zludzenie szczescia.
      Nigdy nie dobieglem do zadnego konca z miloscia, stawala sie tylko
      silniejsza i jescze piekniejsza.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • madziallena Re: przeczytaj i zrozum 12.03.09, 07:53
        > Nigdy nie dobieglem do zadnego konca z miloscia, stawala sie tylko
        > silniejsza i jescze piekniejsza.


        mam nadzieje ze mówisz o miłości do wsłasnej osoby!
        • mskaiq Re: przeczytaj i zrozum 12.03.09, 13:51
          Aby mo kochac innych trzeba nauczyc sie kochac samego siebie. Wbrew
          pozorom nie jest to latwe, olbrzymia wiekszosc osob z depresja nie
          potrafi kochac siebie.
          Milosc mozna poznac tylko na sobie. Wszystko co nas rani nie jest
          miloscia, wszystko co przynosi radosc, usmiech, ulge, nadzieje,
          wiare, itp jest miloscia.
          Serdeczne pozdrowienia.
          • madziallena Re: przeczytaj i zrozum 12.03.09, 17:12
            oczywiście! wiadomo, ze najpierw siebie, potem innych. pytam troche z ironia, bo
            twoje teksty wydaja mi sie sztucznie nadmuchane, jakbys cały czas sobie w
            myslach powtarzał: milosc milosc milosc. zbyt patetyczne i nie prawdziwe to
            jest.piszesz tak:
            >Osoba szczesliwa otrzymuje pozytywna odpowiedz bo kieruje sie
            >miloscia,
            czyż to nie jest kłamstwo? nie zawsze odpowiedzi są pozytywne! trzeba jedynie
            nauczyc sie pzryjmowac je bez załamywania sie - zachowac dystans
            • mskaiq Re: przeczytaj i zrozum 13.03.09, 09:50
              Nie jest to takie oczewiste ze najpierw siebie a potem innych.
              Uczenie sie milosci, bywa bolesne, czesto zwiazane jest z depresja,
              zlym samopoczuciem.
              Czesto dzialamy przeciwko sobie przekonani ze to co robimy jest
              dobre dla nas. Moze byc to zle odzywianie sie ale takie ktore
              lubimy, na przyklad slodycze. Moze to byc zaniedbanie wlasnego ciala
              i w wyniku tego pojawia sie wiele negatywnosci.
              Moze byc to nie zalatwienie spraw, bo nam sie nie chce, albo nie
              lubimy tego. Mozemy mowic zle o innych ludziach bo lubimy to ale
              wyniku takiego dzialania tracimy znajomych czy przyjaciol.
              Przykladow mozna by mnozyc. To wlasnie nazywam uczeniem sie milosci,
              rozumieniem co przynosi nam szkode.
              Serdeczne pozdrowienia.
              • gabi_niedzisiejsza Re: przeczytaj i zrozum 13.03.09, 11:09
                Panie Masku, czyli dobrze zjeśc i pobiegać i szluss. I już sea of
                love...he, he, he!
                • ichnia Re: przeczytaj i zrozum 13.03.09, 12:01
                  gabi_niedzisiejsza napisała:
                  > Panie Masku, czyli dobrze zjeśc i pobiegać i szluss. I już sea of
                  > love...he, he, he!

                  O nie! Nie zjeść dobrze, bo to się kojarzy z tym że dużo i niezdrowo. Ma być
                  "zdrowo i odpowiednio" zjeść i reszta tak jak napisałaś. hehehe.
    • tranxx Re: przeczytaj i zrozum 13.03.09, 11:26
      Jest spora szansa, że zaczniesz patrzyć inaczej. Mówię na podstawie własnego
      doświadczenia. Idź na jakąs terapię grupową, tam wszyscy sa w tej samej
      sytuacji, nie musisz roztrząsać, czy terapeuta chce Cię wykiwać.
      • zoltanek Re: przeczytaj i zrozum 24.03.09, 20:00
        co ty pieprzysz

        koleś jest zbyt inteligentny na terapie grupową, wszystko rozpieprzy
    • zoltanek Re: przeczytaj i zrozum 24.03.09, 19:58
      łatwo się Cię czyta, masz lekkie pióro

      zazdroszcze Ci, musze napisać na jutro pewien dokument a idzie mi
      jak po grudzie :/

      a co do Twojej sprawy, nie trać młodości man
      • lucyna_n Re: przeczytaj i zrozum 25.03.09, 11:06
        coś ty taki zblazowany?
        • zoltanek Re: przeczytaj i zrozum 25.03.09, 21:34
          nie wiem, jakoś noł fiuczer czuje, noł fiuczer
    • veg3425 Re: przeczytaj i zrozum 24.03.09, 23:28
      Jestes inteligentna osoba. Wykorzystaj to.
    • p.y.s.i.a.k Re: przeczytaj i zrozum 25.03.09, 11:34
      Wypala Cię, a Ty cały czas podkładasz do ognia. Zwróć uwagę na to, w
      jaki sposób piszesz. Twoja wypowiedź jest długa, nadziana
      argumentami na "nie". Zabezpieczasz się słowotokiem. Wyprzedzasz
      potencjalne odpowiedzi, żeby nikt już nie mógł nic powiedziec. Na
      każdą znajdziesz kontrargument. A dyskujsja z Tobą jest konfliktem
      symetrycznym, czyli bez rozwiązania, bo ani my nie przekonamy
      Ciebie, ani Ty nas do swoich racji. Takich dyskusji nie warto
      kontynuować, jeśli nie znajdziemy wspólnego mianownika.
      • ichnia Re: przeczytaj i zrozum 25.03.09, 12:32
        "konflikt symetryczny", bardzo mi się spodobało takie określenie :)))
        • p.y.s.i.a.k Re: przeczytaj i zrozum 25.03.09, 12:43
          Zapewniam, że nie wymyśliłam go sama. Moim zdaniem nazwa dobrze
          oddaje charakter tego typu dyskusji.
          • ichnia Re: przeczytaj i zrozum 25.03.09, 13:03
            p.y.s.i.a.k napisała:
            > Zapewniam, że nie wymyśliłam go sama. Moim zdaniem nazwa dobrze
            > oddaje charakter tego typu dyskusji.

            Ja pierwszy raz spotkałam się z takim określeniem. Musiałam przez chwilę wytężyć
            swój umysł, żeby "zrozumieć" ;))
            • p.y.s.i.a.k Re: przeczytaj i zrozum 25.03.09, 15:23
              Ale już rozumiesz? Zobacz nawet tytuł wątku pasuje. "Przeczytaj i
              zrozum";-)
              • ichnia Re: przeczytaj i zrozum 26.03.09, 08:38
                p.y.s.i.a.k napisała:
                > Zobacz nawet tytuł wątku pasuje. "Przeczytaj i
                > zrozum";-)

                Hihi, pasuje jak ulał :))
Pełna wersja