nuroip
12.03.09, 15:31
Poczucie winy jest dobre. Dlaczego?
Ponieważ dba o rozwój duchowy, emocjonalny i moralny człowieka nie pozwalając
oszukiwac siebie i otoczenia.
Mamy gdzies najpieknejszy i najlepszy mozliwy do osiagniecia obraz siebie -
czastkę boskości w człowieku. Kiedy nasze działania i czyny przeczą temu
obrazowi, kiedy nasze słabosci sprawiły że zaprzeczyliśmy samym sobie - temu
lepszemu "JA".
Moze dziac sie to na drodze krzywdzenia innych, siebie, marnowania szans,
oszukiwania siebie lub innych, wyrzadzonego zła, zaprzeczenia sobie,
niespełnieniu oczekiwan woec siebie, złamaniu własnych wartosci czy kofdeksu
moralnego który przyjelismy do własnego sumienia.
Sumienie jest ważnym czynnikiem podrzymywania własnych wartosci, obrony ich i
zycia w zgodzie z nimi - z prawami moralnymi swojego serca, swojego ja.
Poczucie winy wiąze sie z odniesieniem do własnej osoby. Bo to my to czujemy
jest wiec czescia nas. Motywuje do rozwoju osobowego.
Zaprzeczajac poczuciu winy zaprzeczasie poczuciu własnego JA, zaprzecza sie
sumieniu, stacza sie moralnie i osobowo.
Poczucie winy jest uczuciem nieprzyjemnym - organizm jest automobilzowany do
jego usuniecia dzieki czemu motywuje czlowieka do rozwoju (niejako prawie
zmusza go)
poczucia winy moze doprowadzic generalnie do 2 rzeczy:
1 - rozwoju, zmian
2 - poddania sie i rezygnacji, takze oszukiwania siebie, regresu
Zaczne od tego gdy czlowiek nie potrafi poradzic sobie z poczuciem winy, lub
nie realizuje go, nie podaza za nim.
czyli podpunkt 2.
- człowiek obrzuca sie, zaczyna siebie nienawidziec, poczucie winy, sprawia
nieprzyjemne uczczuia, nie realizujac go doprowadzic moze do depresji.
Oszukiwania siebie i sztucznego poprawiania nastroju poprzez alkocholizm i
inne spoby "onanizacji" duszy i sumienia lub sposoby zapominania o tym uczuciu.
- mozna wyzbyc sie poczucia winy oszukujac siebie:
-zmieniajac system morlany (np zmiana wiary),
-rezygnacja z sumienia i wyzbycie sie go (np na rzecz kodeksu prawa),
-urajajac lub udowadniajac zasadnosc naszych dzialan (czesto rodzace sie
zarzuty wobec otoczenia, urojenia zla itp),
-wybaczajac sobie tak po prostu bez argumentow, zmian, rozwoju, bez przyczyny
co moze doprowadzic ze lad bedziemy robic w kołko i go powtarzac, lub
zaczniemy wyrzadzac permanentnie krzywde sobie lub otoczeniu ( słynne magiczne
"musisz sobie wybaczyc" Mskaiqa)
Jak zatem roziwnac siebie i realizujac poczucie winy i trwale sie go pozbycw
sposob zgodnym z lepszym "JA" z samym soba z czastka boskosci którą mamy:
- nalezy zrozumiec PRZYCZYNY w nas które doprowadzily do "Zła" (moze to by
błedne wychowanie przez rodziców, szkołe, duszenie własnego ja, słabosci,
uwierzenie w kłamstwo, sprzecznosci, materializm duchowy itp)
- kiedy zrozumie sie przyczyny moznazacza je usuwac poprzez rozwoj wenetrzny,
duchowy, wyzbycie sie klamst, zaakceptowanie prawdy, ideii rozwoju, milosci,
altruizmu, skutecznosci, efektyznowsci, podazania za sercem
To bardzo trudny etam ROZWOJU i zmiany siebie samego, aplikacji zmian w sobie,
ulepszania siebie i pracy nad sobą
-nalezy EMOCJONALNIE ZROZUMIEC BŁEDY - poprzez empatie z ofiarami naszych
Złych działan, krzywd. Wydaje sie to moze niepotrzene, ale jest to kluczowe
szczegolnie kiedy sie wyrzadzi krzywde komus, tylko wtedy mozemy zrozumiec
jakie konsekwencje mialy nasze czyny i co tak naprawde wywolalo w nas poczucie
winy. Ten etap moze byc bardzo bolesny i trudny niemnej jest konieczny to
trwalego rozwoju i usuciecia poczucia winy
- ZADOŚĆUCZYNIENIE - szczegolnie wazne jesli komus wyrzadzilismy krzywde
emocjonalna, materialna lub jakakolwiek inna. Ten etap nie jest konieczny do
wyzbycia sie poczucia winy ale tylko darzac i decydujac sie na
zadośćuczynienie mozemy powiedziec ze podazamy z lepszym "JA" a to co robimy
jest prawdziwe i szczere.
- Dazenie do POJEDNANIA - moze byc to pojednanie z własnym JA lub z ofiarą
naszej nieudolnosci badz naszego zła. Jesli MY (własne JA) spełnilismy
wszystkie warunki i wybaczylismy sobie bedac surowymi wobec siebie stajacsie
lepszymi ludzmi ofiary tez mogato zrobic, nasze sumienie jest czyste (nawet
jesli ofiara nie ma ochoty na pojednanie)
W taki oto sposob wyzbyłem sie poczucia winy trwale i skutecznie bedac na
dobrej stopie z soa i otoczeniem, magac byc dumnym z siebie i chodzic z
podniesionym czołem po kilku miesiacach ciezkiego zycia emocjonalnego.
jesli ktos mysli ze "wyzdrowieje" usuwajac pozcucie winy przez pigulki lub za
sprawa "magii" Mskaiqa myslę ze wyrzadza sobie krzyde i skazuje sie na
wyzbycie harmonii emocjonalnej wlasnej duszy.
Pozdrawiam