Realizowanie poczucia winy i jego wyzbycie.

12.03.09, 15:31
Poczucie winy jest dobre. Dlaczego?
Ponieważ dba o rozwój duchowy, emocjonalny i moralny człowieka nie pozwalając
oszukiwac siebie i otoczenia.
Mamy gdzies najpieknejszy i najlepszy mozliwy do osiagniecia obraz siebie -
czastkę boskości w człowieku. Kiedy nasze działania i czyny przeczą temu
obrazowi, kiedy nasze słabosci sprawiły że zaprzeczyliśmy samym sobie - temu
lepszemu "JA".

Moze dziac sie to na drodze krzywdzenia innych, siebie, marnowania szans,
oszukiwania siebie lub innych, wyrzadzonego zła, zaprzeczenia sobie,
niespełnieniu oczekiwan woec siebie, złamaniu własnych wartosci czy kofdeksu
moralnego który przyjelismy do własnego sumienia.
Sumienie jest ważnym czynnikiem podrzymywania własnych wartosci, obrony ich i
zycia w zgodzie z nimi - z prawami moralnymi swojego serca, swojego ja.

Poczucie winy wiąze sie z odniesieniem do własnej osoby. Bo to my to czujemy
jest wiec czescia nas. Motywuje do rozwoju osobowego.


Zaprzeczajac poczuciu winy zaprzeczasie poczuciu własnego JA, zaprzecza sie
sumieniu, stacza sie moralnie i osobowo.

Poczucie winy jest uczuciem nieprzyjemnym - organizm jest automobilzowany do
jego usuniecia dzieki czemu motywuje czlowieka do rozwoju (niejako prawie
zmusza go)

poczucia winy moze doprowadzic generalnie do 2 rzeczy:
1 - rozwoju, zmian
2 - poddania sie i rezygnacji, takze oszukiwania siebie, regresu

Zaczne od tego gdy czlowiek nie potrafi poradzic sobie z poczuciem winy, lub
nie realizuje go, nie podaza za nim.
czyli podpunkt 2.
- człowiek obrzuca sie, zaczyna siebie nienawidziec, poczucie winy, sprawia
nieprzyjemne uczczuia, nie realizujac go doprowadzic moze do depresji.
Oszukiwania siebie i sztucznego poprawiania nastroju poprzez alkocholizm i
inne spoby "onanizacji" duszy i sumienia lub sposoby zapominania o tym uczuciu.
- mozna wyzbyc sie poczucia winy oszukujac siebie:

-zmieniajac system morlany (np zmiana wiary),
-rezygnacja z sumienia i wyzbycie sie go (np na rzecz kodeksu prawa),
-urajajac lub udowadniajac zasadnosc naszych dzialan (czesto rodzace sie
zarzuty wobec otoczenia, urojenia zla itp),
-wybaczajac sobie tak po prostu bez argumentow, zmian, rozwoju, bez przyczyny
co moze doprowadzic ze lad bedziemy robic w kołko i go powtarzac, lub
zaczniemy wyrzadzac permanentnie krzywde sobie lub otoczeniu ( słynne magiczne
"musisz sobie wybaczyc" Mskaiqa)


Jak zatem roziwnac siebie i realizujac poczucie winy i trwale sie go pozbycw
sposob zgodnym z lepszym "JA" z samym soba z czastka boskosci którą mamy:

- nalezy zrozumiec PRZYCZYNY w nas które doprowadzily do "Zła" (moze to by
błedne wychowanie przez rodziców, szkołe, duszenie własnego ja, słabosci,
uwierzenie w kłamstwo, sprzecznosci, materializm duchowy itp)

- kiedy zrozumie sie przyczyny moznazacza je usuwac poprzez rozwoj wenetrzny,
duchowy, wyzbycie sie klamst, zaakceptowanie prawdy, ideii rozwoju, milosci,
altruizmu, skutecznosci, efektyznowsci, podazania za sercem
To bardzo trudny etam ROZWOJU i zmiany siebie samego, aplikacji zmian w sobie,
ulepszania siebie i pracy nad sobą

-nalezy EMOCJONALNIE ZROZUMIEC BŁEDY - poprzez empatie z ofiarami naszych
Złych działan, krzywd. Wydaje sie to moze niepotrzene, ale jest to kluczowe
szczegolnie kiedy sie wyrzadzi krzywde komus, tylko wtedy mozemy zrozumiec
jakie konsekwencje mialy nasze czyny i co tak naprawde wywolalo w nas poczucie
winy. Ten etap moze byc bardzo bolesny i trudny niemnej jest konieczny to
trwalego rozwoju i usuciecia poczucia winy

- ZADOŚĆUCZYNIENIE - szczegolnie wazne jesli komus wyrzadzilismy krzywde
emocjonalna, materialna lub jakakolwiek inna. Ten etap nie jest konieczny do
wyzbycia sie poczucia winy ale tylko darzac i decydujac sie na
zadośćuczynienie mozemy powiedziec ze podazamy z lepszym "JA" a to co robimy
jest prawdziwe i szczere.

- Dazenie do POJEDNANIA - moze byc to pojednanie z własnym JA lub z ofiarą
naszej nieudolnosci badz naszego zła. Jesli MY (własne JA) spełnilismy
wszystkie warunki i wybaczylismy sobie bedac surowymi wobec siebie stajacsie
lepszymi ludzmi ofiary tez mogato zrobic, nasze sumienie jest czyste (nawet
jesli ofiara nie ma ochoty na pojednanie)


W taki oto sposob wyzbyłem sie poczucia winy trwale i skutecznie bedac na
dobrej stopie z soa i otoczeniem, magac byc dumnym z siebie i chodzic z
podniesionym czołem po kilku miesiacach ciezkiego zycia emocjonalnego.

jesli ktos mysli ze "wyzdrowieje" usuwajac pozcucie winy przez pigulki lub za
sprawa "magii" Mskaiqa myslę ze wyrzadza sobie krzyde i skazuje sie na
wyzbycie harmonii emocjonalnej wlasnej duszy.

Pozdrawiam
    • gabi_niedzisiejsza Re: Realizowanie poczucia winy i jego wyzbycie. 12.03.09, 15:35
      Najpierw jest dobre to poczucie winy, ale dalej piszesz, że nie
      bardzo i trzeba się go wyzbyć. A co do magii Maska, to własnie
      zaproponowałeś jego metody w tym poście.
      • nuroip Re: Realizowanie poczucia winy i jego wyzbycie. 12.03.09, 15:48
        To moze uogulnienie ktorego uzyłem. Poczucie winy jest jakaś formą złożonej
        reakcji emocjonalnej. A to w sumie nie jest do konca dobre lub złe.
        Realizowanie poczucia winy jest dobre, poczucie winy motywuje, celem jest jego
        realizacja, po zrealizowaniu, poczucie winy, które organizm odbiera jako cos
        bardzo nieprzyjemnego znika, trwale nas ulepszajac. Wiec tak naprawde nie ma juz
        powodow dla ktorych poczucie winy moglo by wystapic.

        Celem nie jest usuniecie poczucia winy a jego realizacja. Bo usunac poczucie
        winy mozna, przez alkohol, "wybaczenie soie" tu i teraz Mskaiqowskie ale to
        prowadzi do regresu własnego "JA".

        Poczucie winy uczlowieka ktory sobie z nim nie radzi lub probuje oszukac siebie
        niwelujac jego skutki (alkochol, leki) lub psychiczne oszukiwanie sobie
        (wybaczanie bez przyczyny)

        NIe usuwamy dobrej emocji, lecz usuwamy bol poczucia winy realizujac i reagujac
        w odpowiedni sposob zgodny z "dażeniem do gory".

        Oczywiscie sa ;udzie ktorzy nie chca lub nie sa wstanie poradzic sobie z tym,
        ale mysle ze dla wiekszosc osob moze poczucie winy zrealizowac.
    • elzbieta007 Re: Realizowanie poczucia winy i jego wyzbycie. 12.03.09, 20:14
      Poruszył mnie Twój post. Dotyczy czegoś, co tkwi we mnie, może w każdym człowieku.

      Sądzę, że w każdym jest poczucie winy za "coś". U jednego za jedno, u innego za
      wiele. Ale jest.

      Co można z tym zrobić. Zadośćuczynić, jeśli to możliwe. Pogodzić się, jeśli nie
      możliwe.

      Uspokaja wewnętrzny niepokój? Myślę, że tak. Jeśli jest to akt związany z
      wewnętrznym rozwojem, jeśli wiemy, że więcej tak nie postąpimy - wystarczy.

    • ilquad Bzdury 12.03.09, 23:20
      Nieprawidłowe założenie. Poczucie winy to jest przymus zrobienia
      czegoś, czego nie trzeba zrobić. Prowadzi do karania siebie za
      niepopełnione winy. Prowadzi do marnotrawstwa energii i środków.
      Zakłóca równowagę, gdyż człowiek traci coś nie zyskując nic w
      zamian. Prowadzi do degeneracji, gdyż utrata energii na łatanie
      nieistniejących dziur nie pozwala na jakikolwiek rozwój, a
      satysfakcja wynikająca z załatania dziur jest taką samą satysfakcją,
      jaką człowiek owładnięty obsesją mycia rąk ma zaraz po umyciu. Po
      chwili pojawia się następna potrzeba mycia rąk - i następne poczucie
      winy. Osoby owładnięte poczuciem winy są przekonane, że od nich
      zależy tyle rzeczy, że muszą je robić, bo świat się zawali. Istotą
      poczucia winy jest przymus, a żaden przymus nie jest dobry.
      • nuroip Czyżby? :) 13.03.09, 00:21
        "> Poczucie winy to jest przymus zrobienia
        > czegoś, czego nie trzeba zrobić."

        Poczucie winy nie jest do konca przymusem, jest silna emocją czasami wyplywajaca
        z podswiadomosci czasami z przyjetego systemu moralnego. To my wybieramy system
        wartosci i to my odpowiadamy za siebie wiec przymus to nie jest to MY SAMI i to
        w co wierzymy co wyznajemy.
        Oczywiscie nikt nie każe nam by honorowym wzgledem siebie, by prawdziwym i
        uczciwym, postepowa w zgodzie z wlasnym sercem.

        "Prowadzi do marnotrawstwa energii i środków."

        Jesli jednak własne dobre samopoczucie bedece wynikiem harmonii duchowej i
        realizacja tego założenia jest marnotrawieniem enerii TO CO NIĄ JEST? Podażaniem
        za egoizmem? Chcica kasy - pieniadz jako cel i sens zycia, reszta jest tylko
        srodkiem, i mozna sie za to sprzedawac, swoja moralnosc, godnosc i honor? (jedna
        z opcji)

        Do czego ma słuzyc energia i srodki, mozna by rzec witalnosc zyciowa - do tego
        doczego ktoś chce nią uzyc. Cuz moze byc wazniejszego niz wzrost osobowosciowy
        człowieka?
        ZYC NA DŁUZSZA METE Z POCZUCIEM WINY SIE NIE DA szczegolnie kiedy jest to silne
        uczucie. Wiec jesli mowimynawet o kategoriach czysto egoistycznych harmonia
        duchowa i rozwoj osobowosciowy jest czyms co sprawia ze czlowiek jest
        efektywniejszy dzieki czemu moze siebie kochac bardzieji lepiej (milosc do
        siebie = egoizm)

        JEsli ktos nie ma poczucia winy - TO NIE JEGO PROBLEM. Ludzie mają rózne
        warosci, rózne cele do spelnienia. Sa osoby którzy moga notorycznie oszukiwac
        znajomych, przyjaciol, kolegow, okradac,wykorzystywac, zabijac, gwalcic,
        krzywdzic ludzi ktorych kochaja, przeczyc soie i temu w co wierza po to by za
        chwile przyjac cos innego, moga byc hipokrytami, oportunistami. Sa
        tacy,którzymimo tegonie bedamieli najmniejszych wyrzotow sumienia ale czy beda
        dobrze czulisie ze soba? - prawdopodobnie tak, ja krzywdzac ludzi ktorzych ocham
        nie czul bymsie z tym dobrze i zazwyczaj nawet po najmniejszych nieswiadomych
        krzywdach rodzisie we mnie poczucie winy, ktore staram sie realizowac.

        ">Prowadzi do karania siebie za
        > niepopełnione winy"

        Emocje poczucia winy niesa przyjemne, dlatego mobilizują. To nie kara. KAra
        zazwyczaj niczego nie sluzy, to czy tojest kara czy tez nie zalerzy od
        interpretacji. albo mamy to wsobie albo nie.

        KAranie sieie to nie jest realizacja poczucia winy, to samodestrukcja ktora nie
        prowadzi do niczego, to kolejna forma proby wyzbycia sie poczucia winy. Moze sa
        ludzie ktorzy uwazaja ze karanie sie to cos copowinno nastepowac w przypadku
        poczucia iwny i tak to uczucie realizowac - ja do nich nie naleze i twierdze ze
        karanie to chyba najgorsza forma z mozliwych.

        "> Zakłóca równowagę, gdyż człowiek traci coś nie zyskując nic w
        > zamian."

        Sa w swiecie ludzi pewne imponderabilia ktore sa bezcenne. Tak jak honor. Co
        zyskujesz broniac honoru? Mozesz stracic zycie a co masz w zamian? Szacunek -
        to samo, co zyskujesz walczac oszacunek? Godnosc?, MIlosc?
        Jesli ktos jest skrajnym egoistą poczucie winy to raczej emocja ktorej rzadko
        bedzie doswiadczal.
        Jesli ktos jest altruistai celem jego rzyciasa inni ludzie,krzywdawobec nich
        bedzie najgorsza rzecza ktorej mogli bysie dopuscic, realizacja poczucia
        winybedziewiec fundamentem ich dzialania. Tacy ludzie nie potrafili by sobie w
        lustrze w swoje oczy po tym co zrobili, ich zycie stracic by moglo sens, bez
        ludzi ktorych kochali.
        W swiatopogladzie egoisty zazwyczaj inni ludzie sa tylko srodkiem dospelniania
        jego potrzeb, krzywdzenie ludziwiec niebedzie mialo konsekwencji wyrzutów
        sumienia, w zasadzie sumienie stajesie zbedne, ogranicza bowiem czesto
        mozliwosci dzialania,wykorzystywania.

        ">Prowadzi do degeneracji, gdyż utrata energii na łatanie
        > nieistniejących dziur nie pozwala na jakikolwiek rozwój"

        Bład - realizacja poczucia winy w głownej mierze jest rozwojem siebie,praca nad
        soba aby niegdy wiecej nie popelnic juz ledow, aby moc realizowac sie dla ludzi
        i dla otoczenia, aby moc kochac majac swiadomosc zesie nie krzywdzi tych na
        ktorych nam zalerzy.
        Smiem wierdzic ze poczucie winy, to dla altruistow czesto jeden z
        najsilniejszych motorow napedu rozwoju wlasnej osobowosci i siebie, takze swojej
        kultury materialnej (np wyrzuty sumienia ze nie mozna zapewnic bytu rodzinie na
        odpowiednim poziomie)
        Wiec buduje a nie degeneruje, poprawia czlowieka z mysla o innych.


        ">a satysfakcja wynikająca z załatania dziur jest taką samą satysfakcją,jaką
        człowiek owładnięty obsesją mycia rąk ma zaraz po umyciu."

        Wyczuwam nutkę hedonizmu. Realizacja poczucia winynie prowadzi do satysfakcji
        iniepowinna do tego prowadzic, powinna prowadzic do pojednaniaza,
        zadoscuczynienia, charmoni duchowej, zmian, rozwoju, pracy nad soba, rozumienia
        swoich błedow.
        To nie satysfakcja jest celem, celem jest cos co trzeba okreslic w innych
        kategoriach, dzieki temu czujemy ze nadal mozemy kochac nie krzydzac i zycie
        nabiera sensu, w takich kategoriach dzialaja altruisci.
        Wiec satysfakcja nie ma tu zadnego znaczenia. Poczucie winy i jego realizacja
        to nie nagroda w postaci satysfakcji, to raczej uwolnienie od bolu, wyzszej
        czesci czlowieka, jego boskiego "JA" ktory nie godzi sie na to do czego sie
        dopuscilo.
        NIe ma to nic w spolnego z heddonistyzna satysfakcja. Raczej poczuciem
        szczescia, dobrze realizowanej drogi. to uczucie zazwyczaj jest permanentne.

        " Po chwili pojawia się następna potrzeba mycia rąk - i następne poczucie winy"

        Poczucie winy nie bierze sie z nikąd. A z czego sie bierze juz napisalem, im
        wyzsze wymagania czlowiekstawia sobie, im wyzszze jest poczucie jego wlasnego ja
        i jego postwy moralnej im wiekszym i bardziej kochajacym altruista jest czlowiek
        tym poczucie winy zazwyczaj jest silniejsze. Pomaga to bronic nasze "lepsze JA".
        Realizacja poczucia winy TRWALE usuwa to uczucie.
        NAtomiast usuniecie poczucia winy w sposob sztuczny jak np: alkochol, leki,
        oszukiwanie psychiczne, oportunizm, sadzenie ze mozna usunac poczucie winy za
        pomoca woli czy magizcnych słowek, moze prowadzic do nieoczekiwanego nawerotu,
        lub byc moze zlego samopoczucia itp., ewentualnie to jakis form urojen jezeli
        ktos wierzy ze naprawde zroobil co bylo trzeba a nie zrobil nic (np wymyslił
        sobie ze mozna tak z bata na poczekaniu wybaczyc sobieie wszystko nie roiac
        niczego - halo MAskaiq)


        ">Osoby owładnięte poczuciem winy są przekonane, że od nich
        > zależy tyle rzeczy, że muszą je robić, bo świat się zawali. Istotą
        > poczucia winy jest przymus, a żaden przymus nie jest dobry'

        Tak naprawde odnosisz sie do czegos co jestwyrana droga danego
        czlowieka,jegoswiatopogladem, CELEM I SENSEM ZYCIA. Jesli celem jest milosc i
        ludzie ktorych sie kocha np partner zyciowy ktoremu robi sie krzyde, a ktory
        odchodzi zycie traci sens i rzeczywiscie swiat takiego czlowieka SIE ZAWALA i to
        nie jest ich przekonanie tylko tak sie dzieje z wieloma ludzmi naprawde,czesto
        poczucie winy jest tak slne ze ludzie popelniaja samobojstwa.
        Poczucie winy to nie przymus, to chec sprostania wlasnegemu obrazowi ja i
        ochronaswojego celu zycia, Jest motywacja a nie przymusem czyms co miesci sie w
        kategoriach woli.
        Jeslli komu sie wydaje ze to przymus co za prolem pstryknąć palcami zrezygnoac z
        poczuciawiny? - powodzenia zapoprzeczyc własnemu JA i stoczyc sie nizej. (to
        kwestia woli podswiadomosci - co moze kolidowac ze swiadmoscia i byc odbierane
        jako przymus) MOze stac sie egoista oportunista. Poczucie winy jest czesto
        niezalezne i wylasniasie z podswiadomosci poczucie winy jest czescia czlowieka,
        jest jego sednem Jest wiec czlowiekiem i walka o jego lepsze oblicze.

    • mskaiq Re: Realizowanie poczucia winy i jego wyzbycie. 13.03.09, 09:30
      Poczucie winy nie zmienia niczego, jest to bezproduktywne dzialanie
      przeciwko sobie, czesto przynosi depresje. Oznacza akceptacje siebie
      jako przyczyny zla. Czlowiek z poczuciem winy dziala przeciwko
      sobie, nienwidzi siebie za to jaki jest, gotowy jest ukarac siebie
      za to jaki jest, ale nie jest w stanie pozbyc sie zla bo jego
      zdaniem zlo na trwale przywiazane do niego. Wierzy ze urodzil sie
      zly i wszystko co moze zrobic to nienawidziec sie za to.

      Jesli czlowiek jest w stanie rozroznic pomiedzy zlem a dobrem, na
      przyklad rozumie ze bicie dziecka nie wychowuje a mimo to bije to
      czesto pojawiaja sie wyrzuty sumienia.
      Wyrzuty sumienia potrafia pomoc zrozumiec ze robi zle. Czesto razem
      z wyrzutami sumienia pojawia sie poczucie winy, czyli negatywna
      strona wyrzutow sumienia.

      U wielu ludzi zlo bierze sie z braku swiadomosci ze to co robi jest
      zle i u takich ludzi nie pojawiaja sie wyrzuty sumienia ani poczucie
      winy bo nie rozumieja zla ktore wyrzadzaja.
      Na przyklad, matka bije dziecko bo jest przekonanan ze to najlepszy
      sposob wychowania, ktos kradnie bo nie widzi w tym niczego zlego.
      Serdeczne pozdrowienia.



      • nuroip Re: Realizowanie poczucia winy i jego wyzbycie. 13.03.09, 10:33
        " Poczucie winy nie zmienia niczego, jest to bezproduktywne dzialanie
        > przeciwko sobie, czesto przynosi depresje."

        NIeprawda.
        Poczucie winy jak kazda emocja lub zbior emocji słuzy czemuś na dordze ewolucji
        wypracowana w głownej mierze do motywacji, informacji. Emocje sa czescia czlowieka.
        Poczucie winy jest stanem emocjonalnym czlowieka. Poczucie winy TO NIE
        DZIALANIE, dzialac - reagowac mozemy dopiero realizujac poczucie winy lub
        wyzbywajacsie go w sposob ktory jest w gruncie rzeczy regresem osobowosci lub
        przez oszukiwanie samego siebie.

        DEPRESJI NIE PRZYNOSI POCZUCIE WINY lecz brak odpowiedniej reakcji na nie.
        poczucie winy zostawione same sobie lub "leczone" chemia, alkocholem,
        psychotropami, lub wyzbywane w drodze minimalizmu jak psychiczne oszukiwanie
        siebie, urojenia.

        mozna wyzbyc sie poczucia winy wierzac w jego slusznosc ale prowadzi to do
        regresu osobowosci.


        ">Oznacza akceptacje siebie
        > jako przyczyny zla. "

        NIeprawda.
        Nie realizowane poczucie winy nie daje odpowiedzi jaka byłą przyczyna poczucia
        winy. Czesto jest to niedoskonałosc nas samych,brak umiejętnosci, kompetencji,
        brak norm moralnych, ślepa wiara, minimaizm. Czasami wina tylko czesciowo lezy w
        naszej niedoskonalosci, czasami ta niedoskonalosc jst wynikiem sposobu naszego
        rozwoju czy tego co w nas wpojona na drodze socjalizacji w rodzinie,w pracy w
        szkole.


        "Czlowiek z poczuciem winy dziala przeciwko
        > sobie, nienwidzi siebie za to jaki jest, gotowy jest ukarac siebie
        > za to jaki jest, ale nie jest w stanie pozbyc sie zla bo jego
        > zdaniem zlo na trwale przywiazane do niego"

        NIeprawda.
        Człowiek z poczuciem winy moze zareagowa na tą emocje DOBRZE - konstruktywnie
        lub ŹLE - wcale ni reagowac lub zaczac oszukiwac siebie. Dobra reakcja prowadzi
        do rozwoju osobowosci, pracy nad sobą, choc nie zawsze tak jest. Czasami samo
        poczucie winy moze byc wywolane przez wpojenie zlego systemu moralnego. uznanie
        siebie za cos co jest doskonałe i nie potrzeuje nauki, rozwoju jest urojeniem,
        prowadzi w prostej lini do ufstecznienia osobowośi.
        Isnieje zatem, powturze - dobra i zła reakcja na poczucie winy:
        - nienawisc wobec siebie i karanie - jest złą reakcja
        Jedna z realizacji poczucia winy jest ocena gdzie lezy jego przyczyna. PRZYCZYNA
        ISTNIEJE TAM GDZIE ISTNIEJE MOZLIWOSC ROZWOJU LUB ZMIAN. Niezmienialne elementy
        nas samych nie moga byc przyczyna poczucia winy. Wazny tu jest obras własnego JA
        do którego zmierzamy:
        - jesli jest bardzo wygorowany i ambicjonalny, poczucie winy pojawiac sie moze
        czesto
        - jesli jest minimalistyczny, w zasadzie bardzo rzadko lub moze nigdy.

        ">Wierzy ze urodzil sie
        > zly i wszystko co moze zrobic to nienawidziec sie za to."

        Poczucie winy wynikajace z niezmienialnych cech które nie moga podlegac rozwoju
        wynika z ślepej - nieprawdziwej wiary lub nieakceptacji siebe, badz tez urojen
        co do własnych mozliwosci i tego w jaki sposob mozemy podlegac interakcji w
        zgledem otoczenia.

        Jesli ktos wierzy w to ze jest jak superman i i moze podniesc pociag z
        pasazerami po to by uratowac go przed katastrofą, moze miec poczucie winy ze nie
        udalo mu sie podniesc lokomotywy czy zrobic innych rzeczy ktore zrobic by mogl,
        lecz to wynika z nieprawidlowego obrazu siebie i swoich mozliwosci. Nikt nie
        rodzi sie zły, poczucie winy generalnie sluzy rozwoju osobowosciowemu nie
        akceptujac wad w sobie, cos co jest niezmienialne nie jest wadą jest czescia nas.

        "> Jesli czlowiek jest w stanie rozroznic pomiedzy zlem a dobrem, na
        > przyklad rozumie ze bicie dziecka nie wychowuje a mimo to bije to
        > czesto pojawiaja sie wyrzuty sumienia.
        > Wyrzuty sumienia potrafia pomoc zrozumiec ze robi zle. Czesto razem
        > z wyrzutami sumienia pojawia sie poczucie winy, czyli negatywna
        > strona wyrzutow sumienia. "

        Sumienie pozwala rozróżniać dobro i zło, a także oceniać postępowanie własne i
        innych ludzi. Jest to zdolność pozwalająca człowiekowi ujmować swoje czyny pod
        kątem moralnym i odpowiednio je oceniać. Czynnikiem decydującym w przestrzeganiu
        tych norm jest POCZUCIE WINY występujące w momencie uświadomienia sobie
        rozbieżności między własnym postępowaniem, a przyjętymi normami.
        Wyrzuty sumienia sa w zasadzie tym samym co poczuciee winy czyli reakcja
        naswiadome lubnie złamaniemwłasnych norm czy obrazu siebie. Z tym ze poczucie
        winy bardziej jesli chodzi o wyrzadzanie krzywdy.

        Poczucie winy nie sa negatywna strona wyrzutów sumienia. Sa mniej wiecej
        nasilajacymi sie wyrzutami sumienia. Jesli zrozumienie, rozwoj, poprawa,
        zadoscuczynienie nastepuje bardzo szybko np. 10 minut bo wyrzadzeniu przez nas
        zła dziecku poczucie winy nawet nas nie dosiegnie. jesli krzyeda ktora
        wyrzadzilismy jest ogromna np dziecko po biciu trafi do szpitala, reakcja tez
        bedzie adekwatnie silniejsza (jesli zrozumielismy bład i tego ze prawdopodobnie
        jego przyczyna byla w nas) przerodzi sie w silne poczucie winy, wyrzuty sumienia
        sa jakoby mniej emocjonalna ich wersja z silniejszym przesunieciem na swiadomosc
        niz emocje.

        Poczucie winy nie jest negatywna strona wyrzutwow sumienia, nie jest w zasadzie
        jej stroną jest czym podobnym i pokrewnym, pojawia sie zazwyczaj kiedy do
        swiadomosci lub podswiadomosci dochodzi informacja ze to MY jestesmy winni zła
        lub złamania naszych wartosci i systemu moralnego.
        Dlaczemu przeczy ze to my jestesmy winni? Mozemy byc winni, czemu nie, ale to
        trzeab zbadac i troche sprubowac zrozumiec, sytuacje, gdzie leza PRZYCZYNY
        czesto moze to byc nasz brak rozwoju, brak odpowiedzialnosci, nierowumienie,
        bycie w bledzie, ignorancja, zo, egoizm czy inne cechy osobowosci podlegajace
        zmianie.

        Poczucie winy wyznikajace ze swiadomosci wyrzutow sumienie za to co zrobilismy w
        głownejmierze zalerzne bylo odnas niejest złe. ZŁA MOZE BYC CO NAJWYRZEJ REAKCJA
        NA POCZUCIE WINY, jak karanie siebie, alkocholizm, oszukiwanie siebie, ktore nie
        prowadzi do niczego.
        Dobra reakcja na poczucie winy sprawia ze człowiek rozwija sie duchowo,
        spolecznie,emocjonalnie,nabywa umiejetnosci, czyli ROZUMIE PRZYCZYNE I REAGUJE
        NA NIA.
        an kazda emocje mozna zareagowac dobrze lub zle, ignorancja jest najczesciej zła
        reakcja.

        " U wielu ludzi zlo bierze sie z braku swiadomosci ze to co robi jest
        > zle i u takich ludzi nie pojawiaja sie wyrzuty sumienia ani poczucie
        > winy bo nie rozumieja zla ktore wyrzadzaja.
        > Na przyklad, matka bije dziecko bo jest przekonanan ze to najlepszy
        > sposob wychowania, ktos kradnie bo nie widzi w tym niczego zlego."

        Napisałem to wczesniej i zgodzesie z tym, Dodam jednak ze czesto jest tak ze
        podświadomosc zaczyna informowac swiadomosc ze skoro wyrzadzilismy krzywde
        ludziom, których kochamy tocos tu jest nie tak, i zaczynamy rozumiec ze nasz
        system moralny mogl byc bledny lub wcale go nie bylo - nastepuje wiec ich
        nabywanie lub przyjmowanie z zewnatrz np. zwrócenie sie w strone jakiejs religii
        jak chrzescijanstwo.
      • awanturka Re: Realizowanie poczucia winy i jego wyzbycie. 13.03.09, 10:43
        mskaiq napisał:

        > Poczucie winy nie zmienia niczego, jest to bezproduktywne dzialanie
        > przeciwko sobie, czesto przynosi depresje. Oznacza akceptacje siebie
        > jako przyczyny zla. Czlowiek z poczuciem winy dziala przeciwko
        > sobie, nienwidzi siebie za to jaki jest, gotowy jest ukarac siebie
        > za to jaki jest, ale nie jest w stanie pozbyc sie zla bo jego
        > zdaniem zlo na trwale przywiazane do niego. Wierzy ze urodzil sie
        > zly i wszystko co moze zrobic to nienawidziec sie za to.
        >
        > Jesli czlowiek jest w stanie rozroznic pomiedzy zlem a dobrem, na
        > przyklad rozumie ze bicie dziecka nie wychowuje a mimo to bije to
        > czesto pojawiaja sie wyrzuty sumienia.
        > Wyrzuty sumienia potrafia pomoc zrozumiec ze robi zle. Czesto razem
        > z wyrzutami sumienia pojawia sie poczucie winy, czyli negatywna
        > strona wyrzutow sumienia.


        Podoba mi się rozróżnienie wprowadzone przez maskaiq'a. Poczucie winy (w sensie o jakim pisze maskaiq) może być pokrętnym sposobem na... pozbywanie się ... poczaucia winy. Zrobiłem świństwo, mam z tego powodu poczucie winy, więc wszystko jest o'kay! Jestem porzadny facet! Często tak właśnie to działa!

        Przestrzegam tu obecnych do kłótni o słowa. A widzę, że to właśnie tutaj może mieć miejsce.

        Istnieją dwie postawy:

        destrukcyjna, masochistyczna, owocująca samobiczowaniem się, biernością itp. a często będąca usprawiedliwieniem bierności i sposobem na samousprawiedliwianie się (o czym pisałam powyżej)

        konstruktywna, owocująca refleksją nad sobą , nad skutkami skutków czynu, myśleniem nad sposobem naprawy popełnionego zła, nad sposobami uniknięcia takich sytuacji w przyszłości

        Którą jak nazwiemy jest spieraniem się o słowa.
        Oczywiście o słowa też można się spierać (i nie jest to pozbawione sensu), ale trzeba mieć świadomość, że spieramy się właśnie o słowa i o nic więcej.
        • nuroip Re: Realizowanie poczucia winy i jego wyzbycie. 13.03.09, 11:01
          "Zrobiłem świństwo, mam z tego powodu poczucie winy, więc wszystko jest o'kay!
          Jestem porzadny facet! Często tak właśnie to działa! "

          :) w sumie no nie wiem, cos mi podpowiada ze moze byc troche inaczej. Poczucie
          winy własnie mowi o tym ze mas ie sytem moralny i MOZNA BYĆ LEPSZYM NIZ SIE JEST
          ale nie mowi ze takim porzadnym facetem sie jest, realizacja poczucia winy ma
          własnie doprowadzic do STANIA SIE LEPSZYM.

          I tu w pełni bym sie zgodził z Tobą i z rozróznieniem na 2 sposoby realizacji
          poczucia winy/wyrzutow sumienia nazwijmy wiec je umownie DOBRĄ I ZŁA:

          > destrukcyjna, masochistyczna, owocująca samobiczowaniem się, biernością itp. a
          > często będąca usprawiedliwieniem bierności i sposobem na samousprawiedliwianie
          > się (o czym pisałam powyżej)

          > konstruktywna, owocująca refleksją nad sobą , nad skutkami skutków czynu, myś
          > leniem nad sposobem naprawy popełnionego zła, nad sposobami uniknięcia takich s
          > ytuacji w przyszłości
    • mskaiq Re: Realizowanie poczucia winy i jego wyzbycie. 14.03.09, 02:52
      Mysle ze warto przeczytac ten post, jest wlasnie o poczuciu winy.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=69731&w=92580303&v=2&s=0
      Pojawia sie poczucie winy pomimo ze osoba

    • mskaiq Re: Realizowanie poczucia winy i jego wyzbycie. 14.03.09, 03:13
      Mysle ze warto przeczytac ten post, jest wlasnie o poczuciu winy.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=69731&w=92580303&v=2&s=0
      >Być może do mojego nawrotu depresji przyczynił się wypadek
      >samochodowy, którego byłam sprawcą. Zwykły błąd zdarzający się
      >kierowcom, tym razem mój Anioł Stróż mnie nie uchronił. Nic
      >strasznego się na szczęście nie stało, ale moje poczucie winy i tak
      >mnie przygniata do ziemi. Mieliście podobnie? Jak sobie kurcze z
      >tym poradzić?

      >Ja jakby straciłam zaufanie do siebie jako kierowcy. Błędy
      >wszyscy popełniamy, wiem. Jednak ta wiedza nie uwalnia mnie od
      >samobiczowania.

      Poczucie winy to dzialanie przeciwko sobie, nawet jesli sie wie ze
      to nie jest nasza wina, pozbawia wiary w siebie i przynosi depresje.
      Jedynym sposobem pozbycia sie poczucia winy jest wybaczenie sobie,
      wtedy znika.
      Serdeczne pozdrowienia.


      • nuroip Re: Realizowanie poczucia winy i jego wyzbycie. 14.03.09, 11:07
        > Mysle ze warto przeczytac ten post, jest wlasnie o poczuciu winy.
        >
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=69731&w=92580303&v=2&s=0
        > >Być może do mojego nawrotu depresji przyczynił się wypadek
        > >samochodowy, którego byłam sprawcą. Zwykły błąd zdarzający się
        > >kierowcom, tym razem mój Anioł Stróż mnie nie uchronił. Nic
        > >strasznego się na szczęście nie stało, ale moje poczucie winy i tak
        > >mnie przygniata do ziemi. Mieliście podobnie? Jak sobie kurcze z
        > >tym poradzić?
        >
        > >Ja jakby straciłam zaufanie do siebie jako kierowcy. Błędy
        > >wszyscy popełniamy, wiem. Jednak ta wiedza nie uwalnia mnie od
        > >samobiczowania.
        >
        > Poczucie winy to dzialanie przeciwko sobie, nawet jesli sie wie ze
        > to nie jest nasza wina, pozbawia wiary w siebie i przynosi depresje.
        > Jedynym sposobem pozbycia sie poczucia winy jest wybaczenie sobie,
        > wtedy znika.

        NIeprawda.
        Poczucie winy po prostu jest. Mozna ZLE NA NIE REAGOWAC i dzialac przeciwko
        sobie, mozna DOBRZE REAGOWAC i dzialac z pożytkiem dla siebie, otoczenia i swiata.
        NA czym polega dobra a zla realizacja juz zostalo wyjasnione.

        "Nawet jesli sie wie ze to nie nasza wina" Pjecie winy jest pojeciem płynnym.
        "To nie moja wina" - moze sobie ktoś wmawiac po to by pozbyc sie tego uczucia to
        jedno z czestrzych urojen - wmawianie sobie ze nic nie mozna bylo zrobic, fatum
        itd. Oczywiscie sa sytuacja e winy nie ma absolutnie zadnej a pocucie winy
        wynikalo z blednych informacji w takim wypadku tylkodotarcie do prawdy i
        uswiadomienie sobie w pelnie wystarcza do wybaczenia calkowicie i
        przychodziprawie natychmiastowo, chya ze ktos ma jakies inne problemy lub
        nieumiejetnosci funkcji poznawczych.

        Wmawianie sobie klamstw u osobo o wyskoim poziomie rozwoju moralnego tylko
        zwieksza poczucie winy a tak jest w przypadku kiedy wiekszosc zalerzalo od nas a
        WINE ZWALAMY NA CZYNNIKI INNE
        TO UNIEMOLIWIA ODNALEIENIE PRZYCZYN BLEDOW I W REZULTACIE NIEMOŻNOŚĆ DOBREGO
        REALIZOWANIA TEGO ZESPOLU NIEPRZYJEMNYCH UCZUC prowadzac czesto do depresji.

        Oczywiscie sa tacy ktorzy zawszeuwazaja ze to nie ich wina ze to INNI, LOS,
        FATUM itp TAcy ludzie moga dzialac destrukcyjnie na otoczenie, jednoczes nie
        zazwyczaj nie rozwijaja sie w kolko powtarzajac bledy, NIE POTRAFIA SIE NA NICH
        UCZYC.

        Trzeba umiec reagowac na poczycie winy w sytuacjach kiedywina jestpo nasej
        stronie jak i kiedy nie jest nasza a wynika z slepej wiary, dziwnego systemu
        moralnego, ktory sie przyjelo sprzecznego z natura, bledow innych i czynnikow
        nie zaleznych.
        Tu kluczowym elementem jest analiza i dojscie do przyczyn ( i tu tezmozna2
        metody przyjac - oszukiwania siebie / prawdy i rozwoju)

        W tym wypadku tej nieszczesliwej osoby widac ze wystepuje kolejna metoda ZLEGO
        REALIZOWANIA poczucia winy:
        USprawiedliwianie sie - WSZYSCY POPELNIAMY BLEDY.
        Wiec mozna pryjac przyjemne dla popsutego ego zalozenie ze poczucie winy w
        zasadzie nie powinno w ogole isniec.
        A wiec mozna co tydzien przejedzac kogos na drodze, rozbijac samochody, zabijac
        ludzi, dzieci rodziny,powodowac kolizje i wybaczac sobie natychmiastowo tlumacac
        preciez ze bledy popelniemy wszyscy i nie ma co sie rozkwilac niepotrebnie.

        To kolejny sposob na regresywne realiowanie poczucia winy.
        Jesli ktos nie potrafi jezdzic samochodem - mozna przejsc kursy szkoleniowe,
        nabywac doswiadczenia w miejscach w ktorych niekomu krywdy nie wyrzadimy.
        Byc moze kolizja byla spowodowana rotrepaniem spowodowanym zmeczeniem, bekiem
        koncetracji, czy malowaniem makijazu w czasie jazdy ( to te sie zdarza) dojscie
        do przyczyn pozwala odpowiednio reagowac. Czasami przycyna moze byc niesprawne
        auto czy inne okolicznosci - tak czy inaczej warto je poznac a nie wmawiac sobie
        banialuki.
        Jesli zakllada sie ze prycyny nie istnieja lub zawsze sa poza nami - w
        osobowosci czlowieka alatruistycznego jesli nie swiadomosc - to podswiadomosc
        bedzie mu wyrzucala ze nie dosc ze zrobil zlo, to jeszcze oszukuje siebie. - w
        takim prypadku podstawowa reakcja powinna byc DOBRE realizowanie pocucia winy.
        Ktore rzecz jasna ostatecnie prowadzi do WYBACZENIA sobie ale po uprednim
        odpowiednim zmianom, dzialaniom, rozumieniu, ulepszeniu, dobrym reagowaniu.
        Sa osoby ktore jezdza 40 lat i nigdy ( z wlasnej winy) nie mieli nawet stluczki
        a sa i tacy ktorym zdarza sie to czesto.

        Oczywiscie zgadzam sie, sposobem na wyzbycie sie winy jest wybaczenie ale moze
        ono nastapic na drodze oszustwa i regresu (Alkochol, przzezucanie winy, nie
        szukanie przyczyn, brak reakcji) lub prawdy i dobrej reakcji.

        MOzna wmawiac sobie ze "MOJ ANIOŁ STRÓŻ TYM RAZEM MNIE NIE OCHRONIŁ" (i nawet
        wierzyc w to) bo wiadomo ze za wypadki odpowiadaja niekompetentni aniolowie
        stróze ktorzy na chile sie zapomnieli i np. nie wciskali na czas hamulca a nie
        ludzie.
        Lecz czy nasze "BOSKIE JA" godzi sie na taki sposob pobycia sie winy? U penych
        ludzi, ktorzy maja wymagania wobec siebie i wierza w prawde, sa odpowiedzialni
        za siebie - WATPLIWE choc sa tacy ktorym wiara w to wystarcza w 100% by sobie
        wybaczyc i kolejny raz firmie ubezpieczeniowej, skrzywdzonym ludziom żalić sie
        na byle jakiego anioła stróża.
Pełna wersja