Dodaj do ulubionych

halucynacje przy braku snu?

14.03.09, 08:19
spie tylko po ok 3 godziny na dobe i po paru dniach, mam
halucynacje,czuje odrealnienie, nie wiem gdzie jestem czesto,widze
jakies zdarzenia ktore nie maja miejsca itp, czy od od niedooboru
snu?
Obserwuj wątek
      • aidka Re: halucynacje przy braku snu? 14.03.09, 11:51
        mskaiq napisał:

        > Co powoduje ze nie mozesz spac wiecej, to Twoj wybor, czy nie
        > potrafisz spac dluzej i dlaczego.
        > Serdeczne pozdrowienia.

        Bosze,
        błagam,
        nie mów takich rzeczy, że ktoś nie śpi, bo tak wybrał.
        to nie jest prawda.
        czy sądzisz, że ja chciałam tych ostatnich koszmarnych wydarzeń,
        które pewno były efektem stresu silnego, niejedzenia, ale także
        braku snu ?

        teraz zasypiam, bo biorę leki, ale czy sądzisz, że, gdy przez całe
        noce nie udawało mi się zasnąć, to dlatego, że tak wybrałam ?
        przecież robiłam wszystko, by zasnąć i bardzo tego chciałam.

        albo teraz - zasypiam, ale nawet, jeśli zasnę bardzo późno - koło 3-
        ciej, to budzę się punkt 5.00. nie wiem czemu. dlatego, że tak
        wybrałam ?
        zlituj się Mskaiq i nie mów takich rzeczy, bo nie są prawdziwe.
        • mskaiq Re: halucynacje przy braku snu? 14.03.09, 12:09
          Przez dluzszy okres czasu spalem tylko 4 godziny i to byl moj wybor.
          Pozniej to zmienilem na 5 godzinny sen, a ostatnio spie 6 godzin.
          Jest sporo osob ktorzy z wlasnego wyboru spia mniej niz 7 godzin
          dziennie.
          Serdeczne pozdrowienia.
          • aidka Re: halucynacje przy braku snu? 14.03.09, 14:01
            Mskaiq, ja nie twierdzę, iż wszyscy potrzebują tyle samo snu.
            Napoleon spał bardzo mało, a jego umysł funkcjonował rewelacyjnie.
            Ty, w moim odczuciu, bardzo często popełniasz błąd wszystkich
            mierząc swoją miarą, a ludzie są różni, różne są potrzeby ich
            organizmu.
            Dla mnie, np., 4, a nawet 5 godzin snu to za mało.
            Jednak moje nieciekawe objawy pojawiają się, gdy nie sypiam w ogóle.
            Powyżej 3-ciej doby deprywacji snu - zaczyna się dziwnie dziać.
            M.in. pojawia się uczucie odrealnienia o którym pisze autor wątku.

            Dla Ciebie normalną rzeczą jest to, że postanawiasz zasnąć i
            zasypiasz. Jednak dla ludzi zmagających się z notoryczną
            bezsennością nie ma możliwości, iż powiedzą sobie : wybieram sen - i
            zasypiają.
            Nie jest tak, jak usiłujesz przekonywać, iż spanie lub nie, to
            kwestia ich woli.
            To samo dotyczy wiele razy omawianego z Tobą tematu odczuwania
            pozytywnych czy negatywnych emocji, napływu złych, natrętnych myśli
            etc. Już kiedyś Ci mówiłam - gdyby tak było, gdyby wszystko zależało
            od chcenia, od woli czlowieka - nie byłoby ludzkiej agresji,smutku,
            płaczu itd., nie byłoby też chorób psychicznych, bo i ich przyczyn
            zawsze upatrujesz w kwestiach psychologicznych odrzucając i
            biochemię, i genetykę, i uszkodzenia organiczne OUN.
            Jeśli ludzi przekonujesz, iż wszystko zależy tylko od nich, to
            faktycznie, jednocześnie wzbudzasz w nich poczucie winy, że nie śpią
            czy mają depresję, bo się nie starają.
            Mnie drażni i przygnębia słuchanie o tym, że nie śpię czy że choruję
            na depresję, bo sama czynię taki wybór.
    • aidka Re: halucynacje przy braku snu? 14.03.09, 11:45
      jak najbardziej może tak być.
      przedłużająca się deprywacja snu może powodować halucynacje, a także
      występowanie stanów "naśladujących " choroby psychiczne - mogą, np.,
      pojawiać się typowe objawy psychotyczne - omamy czy raczej
      majaczenia, częściowa utrata świadomości, które ustępują po
      zaspokojeniu potrzeby snu.
    • tlenoterapia Re: halucynacje przy braku snu? 14.03.09, 14:14
      Specjalnie nie spisz, czy nie mozesz?
      Ludzie maja rozne zapotrzebowanie na sen jedni czuja sie wypoczeci
      po 5 godzinach inni potrzebuja 10 godzin.

      Jesli czujesz dysfunkcje z powodu niedoboru snu to spij dluzej,a
      jesli to wynik jakiegos zaburzenia(psychicznego/somatycznego)to
      nietorturuj sie ,wez cos na sen,bo niedobor snu jest bardzo
      szkodliwy dla organizmu.
      Spada odpornosc,zaburza sie wydzielanie hormonow ,nastepuja
      zaburzenia pamieci(dokad ide? po co?czemu tu jestem?)..itd.

      Brak snu moze wywolac stany tak zw.mikrosnu w czasie czuwania-mozg
      sam sie wylącza na 1-2-3 sekundy z tad moga byc sny na jawie-omamy.
    • mskaiq Re: halucynacje przy braku snu? 15.03.09, 04:31
      Aidka napila
      >Dla Ciebie normalną rzeczą jest to, że postanawiasz zasnąć i
      >zasypiasz. Jednak dla ludzi zmagających się z notoryczną
      >bezsennością nie ma możliwości, iż powiedzą sobie : wybieram sen -
      >i zasypiają.
      >Nie jest tak, jak usiłujesz przekonywać, iż spanie lub nie, to
      >kwestia ich woli.
      >To samo dotyczy wiele razy omawianego z Tobą tematu odczuwania
      >pozytywnych czy negatywnych emocji, napływu złych, natrętnych myśli
      >etc. Już kiedyś Ci mówiłam - gdyby tak było, gdyby wszystko
      >zależało od chcenia, od woli czlowieka - nie byłoby ludzkiej
      >agresji,smutku, płaczu itd., nie byłoby też chorób psychicznych, bo
      >i ich przyczyn zawsze upatrujesz w kwestiach psychologicznych
      >odrzucając i biochemię, i genetykę, i uszkodzenia organiczne OUN.
      >Jeśli ludzi przekonujesz, iż wszystko zależy tylko od nich, to
      >faktycznie, jednocześnie wzbudzasz w nich poczucie winy, że nie
      >śpią czy mają depresję, bo się nie starają.
      Mnie drażni i przygnębia słuchanie o tym, że nie śpię czy że choruję
      na depresję, bo sama czynię taki wybór.

      To prawda ze kontroluje obecnie moj sen ale ta kontrola nie przyszla
      sama i nie przyszlo latwo.
      Noce u mnie bywaly bardzo trudne, bylem budzony przez glosy, przez
      drzenie ciala, bol, strach, niepokoj, koszmary nocne, itp.
      Duzo pracowalem, czesto ponad 12 godzin dziennie, kiedy wracalem
      bylem tak zmeczony ze glosy, strach, niepokoj, bol nie mialy zadnego
      znaczenia, zasypialem z tym wszystkim i nie obchodzily mnie glosy,
      odczucia somatyczne, niepokoj czy strach.
      Spalem nieprzerwanie przez trzy godziny, a pozniej nastepowalo
      budzenie i pojawialo sie drzenie ciala, glosy, niepokoj, bol, itp.
      Wiedzialem ze jedynym sposobem na dalszy sen jest nie zwracanie
      uwagi na to co sie dzieje ze mna. Powtarzalem wtedy nieustannie
      slowo kocham i zasypialem. Wiedzialem ze jesli bede myslal o bolu to
      nie zasne bo nakrece go do takich rozmiarow ze bedzie to niemozliwe.
      To samo dotyczy niepokoju, strachu, nie moglem tego nakrecac, z tym
      sie nie da spac.
      Nauczylem sie kontrolowac sen i moge spac kiedy chce i jak dlugo
      chce. Kosztowalo mnie to wiele wysilku i pracy nad soba a takze
      wiele nieprzespanych albo zle przespanych nocy.

      Jesli chodzi o kontrole emocji to bylem kiedys bardzo podatny na
      negatywne emocje takie jak zlosc, niechec, strach, zal, smutek.
      Potrafilem wybuchnac zloscia, potrafilem byc agresywny. Nie
      urodzilem sie wolny od negatywnych emocji.
      Zeby pokonac schizofrenie musialem to opanowac, to byla kwestia
      zycia albo smierci. Cwiczylem fizycznie, stalem sie wegetarianem aby
      zmiejszyc toksycznosc ciala. Kazda utrata kontroli nad soba
      wywolywala atak glosow. Nie bylo latwo nad tym panowac, czesto
      padalem, ale sie podnosilem, szukalem co zrobilem zle i bronilem sie
      przed zniszczeniem.
      Do mnie rowniez naplywaly negatywne i natretne mysli, a dodatkowo
      mialem nieustannie glosy wyzywajace, grozace, probujace zmusic mnie
      do posluszenstwa.
      Natretnym myslom przeciwstawialem moje mysli powtarzane tak dlugo az
      mysli albo glosy sie wycofaly.
      Piszesz o genetyce albo biochemii. Nie myslalem o tym, gdybym
      przyjal ze tak musi byc, ze przyczyna jest genetyka czy biochemia,
      to przegralbym na samym poczatku.
      Udowodnilem sobie codziennie ze to nie jest genetyka czy biochemia,
      ze ja mam kontrole nad moimi myslami i musze ja miec bo inaczej ta
      kontrole przejma glosy i stworza takie pieklo ze jedynym sposobem
      jest umrzec.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • mich.z Re: halucynacje przy braku snu? 18.03.09, 06:52
      oczywiście, że przy braku snu występują halucynacje. ja w ostrej depresji nie
      spałem około miesiąca (to moje subiektywne odczucie).
      pytałem rodziców czy byliśmy kiedyś na wycieczce w kosmosie. jawa mieszała mi
      się ze snem. to był dziwny stan. nie wiem jak nazwać mój stan w owym czasie ale
      było okropnie...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka