jak nazwać takie zachowania?

25.03.09, 20:51
Mam pytanie dotyczące określenia pewnego typu zachowania, uczuć. Gdy ktoś ma
ciągłą potrzebę bycia adorowanym, nawet przez osoby, które są jej obojętne. Np
jakiś mężczyzna interesuje się kobietą, jednak nie jest on zupełnie w jej
"guście". Gdy zaczyna interesować się inną wzbudza to zazdrość, zły nastrój.
Nie chodzi tu wyłącznie o relacje damsko-męskie. Także gdy odczuwa że nie jest
"odpowiednio" lubiana przez ludzi z pracy itd. Nawet jeśli kogoś nie lubi
szczerze, to zależy jej na tym aby być poważana, lubiana przez tą osobą.
Dziwne zachowanie, czy jest może jakieś medyczne określenie takiej potrzeby
uwielbiania przez wszystkich? Nie zrozumcie mnie źle, wiem że są lekarze i
trzeba sie do nich udać, nie potrzeba mi takich wskazówek, jedynie pomoc w
nazwaniu tego. Z góry dziękuję.
    • zoltanek Re: jak nazwać takie zachowania? 25.03.09, 21:28
      niedowartościowanie ?
      • marty_nike Re: jak nazwać takie zachowania? 25.03.09, 21:41
        Zaburzenie osobowosci - typ histrioniczno - teatralny?
        linemed.pl/nhealth_guide/details/id,1194
        • zoltanek Re: jak nazwać takie zachowania? 25.03.09, 21:51
          już bardziej typ narcystyczno – perwersyjny
        • greensalad Re: jak nazwać takie zachowania? 25.03.09, 22:03
          dzięki marty za link. Przypadek o którym napisałam nie ma jednak w sobie
          jakiegoś fałszu czy nieszczerości. Dodam że jest DDD, więc może to jest
          przyczyna i "diagnoza".
      • greensalad Re: jak nazwać takie zachowania? 25.03.09, 22:13
        w pewnym stopniu tak. Nie ma jednak zachowań mających na celu zniszczenie kogoś,
        przynajmniej nie świadome. Choć oczywiście powtarzanie takich zachowań krzywdzi
        innych.
    • greensalad kilka uwag 25.03.09, 22:17
      dopiszę jeszcze że nie jest osobą zawistną, fałszywą, ma dużo empatii dla
      innych, potrafi słuchać i dostrzega swoje błędy.
      Bywa jednak że rozbudza w osobach które kiedyś były w niej zakochane uczucia na
      nowo. Nie mając ochoty na związek. Tylko dlatego że ma wtedy lepsze
      samopoczucie. Na zasadzie "kochaj mnie, uwielbiaj mnie całe życie" bez wzajemności.
      Oczywiście "przypadek" nie czuje się z tym dobrze i wzbudza to poczucie winy.
      • zoltanek Re: kilka uwag 25.03.09, 22:36
        znam to na wyrywki.
        uwierz mi, że jej zachowanie jest niczym więcej jak tylko
        manifestacją niskiego poczucia własnej wartości i nie nosi znamion
        choroby psychicznej
        manipuluje, by zachować normę psychiczną, gdy naturalne dawki
        akceptacji są niewystarczające.
        nie ma to związku z wyrachowaniem czy brakiem empatii. zwykła
        instynkt przetrwania, by nie dać się zwariować
        • greensalad Re: kilka uwag 25.03.09, 23:31
          hm... smutne:( dziękuję Wam bardzo za opinię. Swoją drogą nasza psychika jest
          niesamowita, jak często stosujemy mechanizmy obronne żeby jakoś się chronić...
          powodzenie w tej walce:)
Pełna wersja