też mi depresyjni

04.04.09, 18:08
pierwszy ciepły weekend i już puchy że wiatr gwiżdże po forumie
ja chciałabym zaznaczyć że humor mam dzisiaj bardziej niż zwykle do dupy bo co
spojrzę na te zadowolone pełne energii i planow weekendowo-świątecznych gęby
za oknem to mi się odechciewa.
    • shadow.of.the.day Re: też mi depresyjni 04.04.09, 19:30
      mnie tez Lucynko slabo, ale nie z powodu depresji... oswajam sie z nowa zyciowa sytuacja "na wszystkich frontach"... tak sie jakos stalo, ze wszystko jedoczesnie sie stalo. i swieta...ech...slow szkoda.
      • stardusts Re: też mi depresyjni 04.04.09, 21:07
        ja tez nastroj ble i znam przynajmniej dwie osobki co dep-zjazd maja ze hoho.
        daleko mi do hurawiosna, huraswieta eh...:(
    • ilquad A skowronki już u ciebie szaleją? 04.04.09, 22:23
      Otwórz okno chociaż, zaczerpnij świeżego powietrza i się zrelaksuj.
      • lucyna_n Re: A skowronki już u ciebie szaleją? 05.04.09, 16:28
        okna szczelnie zamykam żeby nie słyszeć nadzierających ryjki dzieciątek,
        hurgoczących na pozbruku jeździków i ich świergolących mamuś w drodze na plac
        zabaw.
        natomiast do lasu często wybywam i na pola dla właśnie tych skowronkow i kosów.
        Dzisiaj nawet wiewiorka pierwsza była, ładnie jest jak nei ma ludzi, ale ludzie
        wszędzie wlezą , a tam gdzie nei wlezą to ja też nie daję rady, i jeszcze te
        świąteczne pitolynia rodziny. Nawet uciekli się odstatnio do szantażu moralnego
        rozszerzonego o dalszą rodzinę, rzekomo dalsze wujostwo zgodnie twierdzi że
        jesteśmy najgorsi i najmniej towarzyscy z całej rodziny. też mi wdzięczność za
        lata wyrzeczeń, łażenia na wizyty i robienia imprezek rodzinnych na okazje
        obowiązkowe + kilka razy bez powodu i to nawet w depresji średnio silnej.
        Niewdzięczni podlecy, a nie rodzina.
        a przez to słońce dające po oczach od trzech dni nei mogę wyjść z migreny bo co
        mi przejdzie to jak mi błyśnie w oczy na nowo się zaczyna.
        jak dobrze jest sobie pomarudzić:))
        • beatrix-kiddo Re: A skowronki już u ciebie szaleją? 05.04.09, 17:12
          lucyna_n napisała:

          > okna szczelnie zamykam żeby nie słyszeć nadzierających ryjki dzieciątek,
          > hurgoczących na pozbruku jeździków i ich świergolących mamuś w drodze na plac
          > zabaw.

          Oooo, mam to samo, u mnie głównym zwiastunem wiosny są tabuny dzieciorów wydzierających dzioby pod oknami oraz wielbiciele deskorolek.
          Przez kilka godzin z rzędu: tur tur turrr.... łup! Tur tur tur... łup! I tak do zwariowania.
          A ja usiłuję napisać poważny dokument na jutro do pracy :-(
          • lucyna_n Re: A skowronki już u ciebie szaleją? 05.04.09, 17:14
            ja wiele rzeczy usiłuję, i na tym jak na razie sie wszystko kończy.
          • marty_nike Re: A skowronki już u ciebie szaleją? 05.04.09, 18:07
            lucyna_n "okna szczelnie zamykam żeby nie słyszeć nadzierających ryjki dzieciątek,
            hurgoczących na pozbruku jeździków i ich świergolących mamuś w drodze na plac
            zabaw. "

            I ja tak mam.Lubie jak jest cieplo i slonecznie ale...mieszkam w
            szeregowcu,rolety z jednej stronu opuszczone juz chyba ponad pol roku zeby nie
            ogladac przechodzacych ludzi,okna pozamykane.Z drugiej strony zaczyna sie
            grillowanie po obu stronach plotu,przy otwartym oknie slychac wszystko w pokoju
            nawet jesli wlaczony jest tv.Na spacerach jakos idzie,wychodze z pieskiem czasem
            4 razy dziennie.Ale jak juz jestem w domu denerwuja mnie wszelkie odglosy z
            zewnatrz.
        • olga_w_ogrodzie Re: A skowronki już u ciebie szaleją? 06.04.09, 11:07
          trzym Ty się tych wiewórek, Lucy, może.
          wujostwo niech idzie piec ciasto albo co.
          na migrenowanie pisałam - się nie katować - walnąć tę etopirynę -
          jak to nie jest zwykły ból głowy, ale migrena - nie da rady inaczej.
          /tak gledzę, a sama wciaz się staram przetrzymywać - ale nie da rady/
          • lucyna_n Re: A skowronki już u ciebie szaleją? 06.04.09, 13:00
            ja tam migreny nei staram się przetrzymywać bo to niemożliwe po prostu, Z
            lajtowych lekow najardziej pomaga aspiryna przeciwmigrnowa, mokra szmata na łeb,
            cisza i zaciemnienie, tylko robota o tym nie wie i wiedzieć nie chce. miałam
            kiedyś zapisany imigran, ponoć bardzo skuteczne choć drogie świństwo, ale jak
            mnie pani doktor uprzedzila że po nim przez pol godziny mogę mieć trudności z
            oddychaniem, duszności jakieś, to przecież oczywiste że speniałam. szczęściem
            ostatnimi czasy to już nie tak często ta migrena, góra dwa razy w miesiącu, to
            da się jakoś wyżyć.
    • tlenoterapia Re: też mi depresyjni 05.04.09, 01:33
      Porazenie sloneczne i szok termiczny w penej krasie ale wytrzymamy
      bracia i siostry te przyrodnicze jajca.
      :))
      • lucyna_n Re: też mi depresyjni 05.04.09, 16:30
        to nie jajca, to zwyczajnie wiosna, od kilku lat najcieplej jest właśnei w maju
        i czerwcu a nie w lipcu i sierpniu, a więc do szybko nadchodzącego lata gotuj się!
        • little_emma Re: też mi depresyjni 05.04.09, 17:26
          A tak sobie właśnie ostatnio myślałam, czy taka pogoda będzie miała wpływ na zmniejszenie liczby osób bywających na forum. Twoje obserwacje Lucyna potwierdzają moje przypuszczenia, że jednak tak.
          Myślę, ze dobrze jeśli to nasze słoneczko komukolwiek pomaga i komukolwiek podnosi nastrój. Nawet jeśli na nas zbytnio nie działa. Ten związek miedzy słońcem a lepszym nastrojem zresztą podobno jest naukowo udowodniony.
          • lucyna_n Re: też mi depresyjni 05.04.09, 19:33
            a co mnie to obchodzi że innym się natrój podniósł jak mnie od trzech dni łeb...
            boli. Potem zlezie się to szczęśliwe tutaj i będzie dawalo rady jak wyjść z
            depresji za pomocą swojej stalowej woli, a mnie trafi szlag jasny.
            • nienill Re: też mi depresyjni 05.04.09, 19:36
              lucyna_n napisała:

              > Potem zlezie się to szczęśliwe tutaj i będzie dawalo rady jak wyjść z
              > depresji za pomocą swojej stalowej woli, a mnie trafi szlag jasny.
              to trzeba na Szczurze siedziec, a nie tu
              nikt radoscia po oczach walic nie bedzie
              • lucyna_n Re: też mi depresyjni 06.04.09, 10:28
                szczur to zesłanie, moje główne lokum od zawsze było tutaj.
                daj starszym ponarzekać na pogodę.
                • nienill Re: też mi depresyjni 06.04.09, 10:41
                  > daj starszym ponarzekać na pogodę.
                  dyskryminacja ze wzgledu na wiek? na Depresji jeszcze tego nie widzialam

                  a na pogode sama narzekalam, tylko ze na privie
                  • lucyna_n Re: też mi depresyjni 06.04.09, 11:56
                    ech ta młodzież, wszędzie węszy krzywdę
                    dyskryminacja
                    takie małe a już takich słów używa!
          • ichnia Re: też mi depresyjni 06.04.09, 08:48
            little_emma napisała:
            > A tak sobie właśnie ostatnio myślałam, czy taka pogoda będzie miała wpływ na
            zmniejszenie liczby osób bywających na forum.

            Na zmniejszenie liczby osób może tak, na zmniejszenie liczby depresji -
            niekoniecznie...

            > Myślę, ze dobrze jeśli to nasze słoneczko komukolwiek pomaga i komukolwiek podn
            > osi nastrój. Nawet jeśli na nas zbytnio nie działa. Ten związek miedzy słońcem
            > a lepszym nastrojem zresztą podobno jest naukowo udowodniony.

            "Podobno" jest. Ja zauważyłam jedynie analogiczną prawidłowość: deszczowa pogoda
            = gorszy nastrój. Tutaj mask powinien wtrącić, żeby ignorować takie myśli, że
            zła pogoda źle na mnie wpływa, bo to sama sobie wmawiam... Będę udawać, że nie
            ma złej pogody....yhyhy :/
        • pillow7 Re: też mi depresyjni 05.04.09, 18:56
          to zwyczajnie wiosna, od kilku lat najcieplej jest właśnei w maju
          > i czerwcu a nie w lipcu i sierpniu

          nie sciemniasz Ty czasem Lucyna?
          dopiero niedawno śnieg był :(
          za szybko sie to wszystko dzieje
          adaptacyjnie nie nadążam :(
          • lucyna_n Re: też mi depresyjni 05.04.09, 19:31
            ten śnieg to była ściema, w powietrzu od dawna nie pachniało już zimą.
            • pillow7 Re: też mi depresyjni 05.04.09, 19:49
              widać mało "czujna " jestem :D
    • mskaiq Re: też mi depresyjni 06.04.09, 04:53
      Mysle ze nie jest potrzebna stalowa wola aby sie cieszyc. Wystarczy
      wybrac pozytywnosc i usmiech. Z tym jest o wiele latwiej, depresja
      staje sie slabsza, mozna nawet o niej zapomiec.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • lucyna_n Re: też mi depresyjni 06.04.09, 10:29
        Myślę że nikt tu (w tym wątku) nie jest zainteresowany twoim ględzeniem
        więc się nie wysilaj.
    • ichnia Re: też mi depresyjni 06.04.09, 08:44
      lucyna_n napisała:
      > pierwszy ciepły weekend i już puchy że wiatr gwiżdże po forumie

      > natomiast do lasu często wybywam i na pola dla właśnie tych skowronkow i kosów.

      Też mi depresyjni... ;)
      • lucyna_n Re: też mi depresyjni 06.04.09, 10:30
        :) ten las zaczyna się 50 metrów od mojego domu, jak idę po chleb to też
        praktycznie do lasu idę.
        • olga_w_ogrodzie Re: też mi depresyjni 06.04.09, 11:10
          lucyna_n napisała:

          > :) ten las zaczyna się 50 metrów od mojego domu, jak idę po chleb
          to też
          > praktycznie do lasu idę.

          sie by chciało bardzo tak mieć.
          tylko że chleb jest niedozwolony.
          • lucyna_n Re: też mi depresyjni 06.04.09, 11:55
            weź mnie nie denerwuj z tym chlebem
            masz już chyba dość dużo latek żeby nieco inaczej rozumować.
            • olga_w_ogrodzie Re: też mi depresyjni 06.04.09, 12:32
              lucyna_n napisała:

              > weź mnie nie denerwuj z tym chlebem
              > masz już chyba dość dużo latek żeby nieco inaczej rozumować.

              no.
              się wie, a wciąż - the same - za gruba.
              no gruba ponadczasowość.

              • lucyna_n Re: też mi depresyjni 06.04.09, 12:56
                już doprawdy te panieńskie glupoty powinny dawno z głowy wywietrzeć, zwłaszcza w
                obliczu pobytu na odpowiednim oddziale. Wtryniaj chociaż te nieszczęsną marchew,
                albo co.
                • olga_w_ogrodzie Re: też mi depresyjni 06.04.09, 20:12
                  lucyna_n napisała:

                  > już doprawdy te panieńskie glupoty powinny dawno z głowy
                  wywietrzeć, zwłaszcza
                  > w
                  > obliczu pobytu na odpowiednim oddziale. Wtryniaj chociaż te
                  nieszczęsną marchew
                  > ,
                  > albo co.

                  się uśmiechnąć musiałam. w marchew lecę.
    • ollaboga77 Re: też mi depresyjni 06.04.09, 17:15
      Lucynko czy TY zawsze mialas taki kwasny humor? to po mamie?
      • lucyna_n Re: też mi depresyjni 06.04.09, 20:02
        nie kumasz czaczy głuptasku.
        • mskaiq Re: też mi depresyjni 07.04.09, 04:51
          Mysle ze to nie czacza tylko zwykla niechec do usmiechania sie do
          ludzi.
          Serdeczne pozdrowienia.
          • zyrafa46 Re: też mi depresyjni 08.04.09, 17:01
            Nie chce mi się tego wszystkiego czytać.
            I tak łeb mi pęka od tej cholernej wiosny.
            Wolę zimę tak jak mój zdychający piesek.
            I tym optymistycznym wpisem wiosennie pozdrawiam.
            Żyra
    • marouder.eu Ale czego ci sie odechciewa Lucyno?/nt 08.04.09, 17:25

      • lucyna_n Re: Ale czego ci sie odechciewa Lucyno?/nt 08.04.09, 18:14
        tego co mi się przedtem chciało
Pełna wersja