aghaa4
08.04.09, 11:04
Mój narzeczony ma nerwice wegetatywna i jest mi bardzo przykro z
tego powodu:( i nie wiem jak mam w jego atakach paniki reagowac:(
czasem juz mnie to denerwuje:( nie da sobie powiedziec ze to nerwica
i ze nic mu sie nie stanie, mial robione wszystkie badania na serce
ekg itp. holter i wszystko jest ok. ale jak przychodzi atak to
ciagle mowi ze zemdleje ze po pogotowie mam dzwonic a to są po
prostu objawy tej nerwicy(drzenie nog, uderzenia ciepła, nadmierna
potliwość, przyspieszony rytm serca)Nie da sobie tez powiedziec, że
nie może się temu poddawać musi to lekceważyc, próbuje tez wtedy go
zagadywać a on mówi ze mam teraz do niego nic nie mówić:(Proszę o
porade jeak sobie radzicie w takich sytuacjach:)