malutka.1987
16.04.09, 13:35
to, że jestem nerwową osoba to wiem od dawna:) kiedys często
bywałam smutna lub zniechęcona z jakiegos tam powodu, ale z czasem
to mijało... lecz powróciło odkad przeprowadziłam sie na studia do
nowego miasta... ciężko mi było, gdyz byłam tu sama i sama na siebie
mogłam tylko liczyć... a po roku w dniu moich ur dowiedziałam się,
że mój chłopak mnie zdradzał...:(
Na początku był smutek, wiadomo, żal i ból... kiedy już się z
tegouporałam, jakiś taki wew smutek pozostał i nawet nie wiedziałam
czym to jest spowodowane.
Straciłam pewność siebie, uważałam, że jestem brzydka, że nic nie
potrafię i wszystko skazuje na niepowodzenie, a zawsze byłam wesołą,
uśmiechniętą osobą i niczego się nie bałam, lubiłam ryzykować i
chyba tak nadal jest... jestem obecnie w związku, ale cały czas mam
wrazenie, ze mnie zostawi dla innej i jestem zazdrosna, choc
naprawde nie mam do tego powodow:( jak nie mam problemow, to sama
sobie je stwarzam, nie moge spac w nocy bo mysle na zapas co bedzie
jutro i czy sobie poradze, czy nie odniose zadnej porazki...
z góry sie uprzedam na dana sytuację... szczerze dużo mogłabym
opowiadaćco jeszcze mnie dręczy...:(