1olo
18.04.09, 21:43
mam 34 lata od 20 mam to szczescie byc super swirem nie ublizajac
nikomu z was zaczelo sie od mysli na lace zostawilem kiucze na kocu
bylo lato bawilem sie obok przechodzil chlopak nie dotykal nawet
moich rzeczy wracajac do domu pomyslalem ze ma odbite klucze i
przyjdzie nas okrasc do tego stopnia ze mialem ochote wyrzucic
klucze w celu zmuszenia rodzocow do zmoany zamkow po tygodniu koniec
stal sie poczatkiem mojej przygody z nn potem byl wirus hiv 3 lata
klamki lokciem lub jak szlo noga kazdy papier lub cos co moglo byc
bandazem na ulicy chodniku dwa metry i to lukiem i tak 100 razy
bylem juz chory i zarazalem rodzicow potem przerwa na oddech przed
nowa przygoda zebym mial sily na zabawe no bo jak tak bez zapalu i
nowej energi wiec kolej na wypadki one dostarczaly mi wrazen bylo
super tylko sie powiesic nie jastem w stanie zliczyczyc tych ofiar
ktore pozabijalem ale robilo sie nudno no bo zabijac tylko to na
chwile mozna i co nuda nowoscia byl moj ukchany pies i agresywne
mysli np zlamac ogon wsadzic mu papierosa do oka lub cos innego nie
chce mi sie pisac o tym bo jak widze moje nadzne odbicie mojej geby
w laptopie to jest mi nie dobrze wszystko sprawdzalem do dzis tak
robie nigdy nic nie znalazlem ale zabawa trwa wyjechalem do a
zarabiac poznalem wspaniala kobiete ktorej prawde pozniej wyznalem
na co ono szalona zawsze bede z toba bo i co ma biedna mi powiedziec
mila kobita mamy syna kochany no to co jazda to na maksa on tez do
tego bagna wpadl zz moim udzialem agresywne mysli nie stac mnie na
jeden chociaz przyklad nawet przed samym ekranem tego laptopa a co
dopiero przed wami ktorzy to przeczytacie ze zona ma psa no to jak
moge nie skorzystac to i on biedak do mojej bajki dolaczyl syn nie
bawi sie ma przerwe ale znowu zabijam ludzi na drogach moze to tak
dla odmiany wiec nie dziwcie sie prosze ze mam samobojcze mysli sa
najbardziej na miejscu jest na tym forum podobny potwor ze tak sie
delikatnie o sobie wyraze