nie potrafię znaleźć pracy, a jak już to nie mogę

22.04.09, 16:08
....jej utrzymać:( Straszne. Zablokowałam się strasznie. Nie jestem
już młoda (sporo po 30-stce), często zmieniałam prace, było to
przeplatane dość długimi okresami bezrobocia. Zdążyłam też
popracować za granicą (ok 2 lata - też oczywiście z przerwami).
Teraz jednak nastąpił taki moment, głównie z powodu wieku, kiedy na
moje ewentualne odpowiedi na ogłoszenia nikt nie odpowiada.
Wcześniej, pomimo mojej depresyjnej natury, oraz nerwicy lękowej
(nieleczonej), jakoś dawałam sobie radę. Wierzyłąm, że znajdę pracę -
i znjdowałam.
Tak naprawdę ten dół nastąpił po powrocie z UK. Po prostu odechciało
mi się pracować. Mąż mnie wygania do pracy - i dla zdrowia
psychicznego i dla pieniążków oczywiście też.
Zresztą mnie samej ta sytuacja nie dopowiada. Nuda, marazm i niemoc
to..jest okropne. Nie mogę się z tego wyrwać. Nie robię absolutnie
nic od 2 miesięcy, (po 2 miesiącach pracy)
Jeszcze potrafię zrobić dobre wrażenie na ew. rozwmowie
kwalifikacyjnej, ale po okresach probnych 2 razy ze mnie już
zrezygnowano. To takie dołujące. Nie chceili ze mną przedłużać
umowy - nie byli ze mnie zadowoleni.
Jeszcze to poczucie, że rzeczywiście nic nie umiem, jakieś tam marne
doświadczenie w kiepikim biurze, marna ze mnie była sekretarka.
Co mam robić? czuję, że zwiaruję jak się czymś nie zajmę,a
jednocześnie boję się szukać pracy, bo boję się, że znowu mnie z
niej zwolnią.
Co robicie w takiej sytuacji?
Mam być sprzątaczką? Nianią do dzieci? Z niby bdb angielskim,
doświadczeniem w księgowości?
Tylko to mi przychodzi do głowy....ale też jeszcze nigdzie nie
szukałąm nawet takiej pracy....
    • bertrada Re: nie potrafię znaleźć pracy, a jak już to nie 22.04.09, 16:25
      Takie ogólne zniechęcenie świadczy np o depresji. Byłaś w ogóle u lekarza?
      Podejrzewam, że jak leki zaczną działać to wróci też energia i chęć do działania.
      A z pracą to faktycznie teraz może być problem. Takie są uroki recesji
      gospodarczej. Chociaż doświadczenie w księgowości i znajomość angielskiego są
      atrakcyjne dla pracodawcy. Musisz uzbroić się w cierpliwość i wysyłać CV gdzie
      się da. Spróbuj też zarejestrować się w urzędzie pracy.
      • lucyna_n Re: nie potrafię znaleźć pracy, a jak już to nie 22.04.09, 16:53
        a jak tam twoja kariera zawodowa Bertrando, podjęłaś już pierwszą pracę czy
        czekasz na program 50 +
        • bertrada Re: nie potrafię znaleźć pracy, a jak już to nie 22.04.09, 17:09
          Martw się o siebie trollu.
          • lucyna_n Re: nie potrafię znaleźć pracy, a jak już to nie 22.04.09, 17:34
            mam roboty po uszy
            ale specjalnie mnie to nie martwi
            i po raz kolejny informuję cię że nie jestem trollem.
            • ichnia Re: nie potrafię znaleźć pracy, a jak już to nie 23.04.09, 10:25
              lucyna_n napisała:

              > i po raz kolejny informuję cię że nie jestem trollem.

              Ja nawet razu jej o tym nie poinformowałam ;) Bo widzę, że jej niezbity argument
              to "jesteś trollem" ;P
    • roma-beauty Re: nie potrafię znaleźć pracy, a jak już to nie 22.04.09, 19:55
      Skąd ja to znam????!!!!
      tyle, że ja MUSZĘ pracować, aby utrzymać dziecko...Każdego dnia z
      trudem wstaję, ze ściśniętym żoładkiem. Każdą chwilę w pracy zajmuje
      mi rozmyślanie, czy nie chcą mnie zwolinić. I oczywiście - po jakimś
      czasie zwalniają... teraz mam pracę poniżej swoich kwalifikacji,
      która mnie dobiła zupełnie. Mam skończone trudne elitarne wyższe
      studia, rozmaite kursy i duże doświadczenie, a mam wrażenie, że
      nadaję się do... sprzątania (bez obrazy dla sprzataczek). A i to nie
      jestem pewna czy byłabym w stanie wykonać ... W moim środowisku
      zawodowym już nie istnieję. Każdy dzień pracy to ból nie do
      zniesienia i totalna walka. I świadomość, że przecież MUSZĘ utrzymać
      dziecko. SAMA... Już dawno straciłam godność. Zdarzyło mi się już
      BŁagać o pracę. Dla innych ludzi to ochydne. I dla mnie samej -
      niestety też....
    • roma-beauty Re: nie potrafię znaleźć pracy, a jak już to nie 22.04.09, 19:56
      PO PROSTU - już nie potrafię zwyczajnie PRACOWAĆ. I nie martwić się
      o to, czy pracy nie stracę... Z jakiego jesteś miasta?
    • aiszka4 Re: nie potrafię znaleźć pracy, a jak już to nie 23.04.09, 10:07
      lillys napisała:

      > Co robicie w takiej sytuacji?
      > Mam być sprzątaczką? Nianią do dzieci? Z niby bdb angielskim,
      > doświadczeniem w księgowości?
      > Tylko to mi przychodzi do głowy....ale też jeszcze nigdzie nie
      > szukałąm nawet takiej pracy....


      W swoim życiorysie mam etety sprzątaczki, niani, sprzedawczyni,
      akwizytora, ale i głównej księgowej, bankowca. Półtora roku temu
      miałam pracę, do której idąc marzyłam, by przejechał mnie samochód
      (choć sama nie miałam odwagi się pod niego rzucić). Zmieniałam pracę
      wielokrotnie, bo mi nie odpowiadała, bo mogłam mieć lepszą, bo nie
      chciałam iść z szefem do łóżka i mnie wywalił.
      Trzeba wierzyć, że zmiany przyniosą coś dobrego i mieć siłę, by
      poradzić sobie z konsekwencjami, gdyby się nie udało i nie stracić
      nadziei.
      Obawiam się, że żadna z nas nie ma już tej wiary, siły i nadziei.
      Ja mam wprawdzie bodziec - dzieci, ale pewnie długo tak nie pociągnę.
      I brak pomysłu, możliwości, by coś zmienić.
      • ichnia Re: nie potrafię znaleźć pracy, a jak już to nie 23.04.09, 10:32
        aiszka4 napisała:
        > Ja mam wprawdzie bodziec - dzieci, ale pewnie długo tak nie pociągnę.

        Każdy bodziec jest dobry - przynajmniej na początek. Gdy nie ma innych, gdy jest
        bardzo źle. Ja w pewnym momencie też uchwyciłam się rozpaczliwie jednego,
        jedynego powodu, dla którego warto jeszcze chwilę pożyć... I pewnie tylko dzięki
        temu, że przetrwałam ten okres, jestem tu dzisiaj...
Pełna wersja