praca dla depresyjnego

25.04.09, 10:19
tak sobie krązyłam dzis po parku chłonąc ptasząt szczebiot i myslalam......w
czym najlepiej sprawdzaliby sie ludzie chorzy na depresje, z zaburzeniami
lękowymi, z problemami interpersonalnymi
jak juz czlowiek lyka te pigulki i jest juz w stanie zwlec sie rano z lozka
umyc ubrac i wyjsc....i kiedys byl Kims zawodowo teraz jest nikim z racji
choroby, ma kwalifikacje ale poległ w kontekscie samomotywowania sie, pełnego
zaangażowania i kontaktow miedzyludzkich...
jakie zajecie, jakie rodzaje pracy bylyby najlepsze ?
jakich wystrzegac sie taki czlowiek powinien ?
jakie macie pomysly ?podzielcie sie
jesli nieprawidlowo/zbyt ogólnie sformulowalam pytanie (zagadnienie) z gory
przepraszam

ja od siebie: na pewno odpada przedstawiciel handlowy, specjalista ds
sprzedaży, stanowiska kierownicze ..

    • kaczka78 Re: praca dla depresyjnego 25.04.09, 10:32
      nie wiem. Jeszcze pracuję, ale jestem o krok od zwolnienia.
    • elfrid Re: praca dla depresyjnego 25.04.09, 10:34
      najlepszym zawodem dla osoby cierpiacej na depresje bylby latarnik morski;-) niestety ten zawód jest na wymarciu;-)
      ewentualnie praca ciecia na portierni albo w kiosku ruchu.
      tak czy siak praca, gdzie brak kontaktu z ludzmi i brak jakiegos większego wysilku
    • bertrada Re: praca dla depresyjnego 25.04.09, 11:00
      Stawiam na szeregowego urzędnika administracji państwowej. Skoro mogą sobie
      pozwolić na siedzenie w godzinach pracy na forum (największy ruch na forach jest
      w godzinach 8-16), to znaczy, że depresyjny też by sobie poradził. ;)
      • marty_nike Re: praca dla depresyjnego 25.04.09, 11:06
        Ja chcialabym miec swoj sklep internetowy tylko jeszcze brak mi pomyslu na to,co
        sprzedwac:)
      • kaczka78 Re: praca dla depresyjnego 25.04.09, 11:11
        Bertrada albo to nie jest regułą, albo ty się mylisz, albo ja
        osiągnęłam już dno całkowite bo taką własnie mam pracę. Na siedzenie
        w necie nie daję rady sobie pozwolić.

        • bertrada Re: praca dla depresyjnego 25.04.09, 11:21
          Najwyraźniej miałaś pecha trafić do złego urzędu. ;P
          Przeglądnij sobie fora wszelakie i sama zauważysz, że największy ruch jest w
          godzinach 8-16. Forumowicze nawet nie kryją się z tym, że piszą z pracy.
      • odwolania Re: praca dla depresyjnego 25.04.09, 11:20
        a skad wiesz, ze z administracji panstwioej glownie siedza na forum? a jesli
        wiesz po ip, to trudno zeby z urzedow, forumowanie odbywalo sie wieczorami i w
        nocy i o swicie, wiec sila rzeczy w godzinach pracy jest najwiekszy. ty sobie
        bercia poradz a nie pisz gdzie bys sobie poradzila
        • kaczka78 Re: praca dla depresyjnego 25.04.09, 11:45
          Nie wszystkie urzędy pracują po 8.00 albo przed 16.00 ale dobra bez
          sporów. Odchodzimy od tematu wątku, którym jestem żywo
          zainteresowana bo niedługo znajdą mnie powieszoną na kablu od
          klawiatury albo myszki i daleko mi do żartów.
          • ollaboga77 Re: praca dla depresyjnego 27.04.09, 16:38
            kaczka78 napisała:

            > Nie wszystkie urzędy pracują po 8.00 albo przed 16.00 ale dobra
            bez
            > sporów. Odchodzimy od tematu wątku, którym jestem żywo
            > zainteresowana bo niedługo znajdą mnie powieszoną na kablu od
            > klawiatury albo myszki i daleko mi do żartów.


            Trzeba nie lada odwagi by sie powiesić a dwa trzeba tez wiedziec jak
            to zrobić. Są lepsze sposoby!


            Ale przy cierpieniu psychicznym chce się zasnac na wieki wieków !!!


    • 1olo Re: praca dla depresyjnego 25.04.09, 12:03
      witam przepraszam za moje zachowanie jestes ok napisalem o
      samobojstwie wczesniej bo mam dosc czasami bardzo mam bardzo niskie
      wrecz minusowe wyobrazenie o sobie dno przepraszam raz jeszcze
      pomysl na prace znamy te problemy od podszewki mozna tak powiedziec
      przyczyny skutki nastepstwa ja mialem pierwszy raz terapie w zeszlym
      roku i powiem ci szczerze to co mi powiedziala kobieta jej rady i
      sposoby na walke z choroba to ja moge byc tez terapeuta definicje
      piekne latwe zrozumiale tylko wplesc w zycie ale jak terapeuta to
      dobry zawod
    • kefirka.de Re: praca dla depresyjnego 25.04.09, 17:51
      Bardzo dobry wątek. Tyle, że nie dla mnie w tej chwili.Jakby mi płacili za
      pilnowanie siebie, też bym nie dała rady. Gdy nie miałam dep. podobnie jak Ty
      byłam Kimś. Co będzie dalej nie wiadomo.Dwa razy wróciłam do Ktosiowania po
      epizodach. Teraz jak o tym myślę ciarki mnie przechodzą. Brrrrr. Chętnie
      zamieniłabym to miejsce na jakąś głuszę, kurki, koniki, kochani ludzie. Ale tak
      się nie da.Szkoda.
    • dala.tata Re: praca dla depresyjnego 25.04.09, 18:10
      ja mysle ze na to pytanie mozesz sobie odpowiedziec tylko i wylacznie ty. to ty
      wiesz, co mogloby cie zainsteresowac, jakie masz komptencj, jakie wreszcie masz
      wyksztalcenie.

      znam przynajmniej kilkoro osob, ktore w depresji dobrze sobie radza w pracy.
      jednak sa to wszystko ludzie pracujacy na uniwersytetach, gdzie nie ma
      codziennej presji sprzedania, wygladania itd. itd.
      • odwolania Re: praca dla depresyjnego 25.04.09, 19:07
        czyli podsumujmy : praca w kiosku, portier i pracownik naukowy. tak to dobre
        miejsce dla marginesu
        • dala.tata Re: praca dla depresyjnego 26.04.09, 02:26
          i co, my sie wszyscy mamy nabrac, ze podsumowanie sumuje dyskusje? czy to miala
          byc taka zlosliwosc zeby na zlosc wszystkim zrobic i obrazic wypowiadajacych
          sie. ktore dziecino?

          a do twojego postu wlasciwie nic nie mozna dodac, nic ujac. pokazalas sie w
          calej swej krasie w tym poscie. zlosliwy troll.
          • seledyny Re: praca dla depresyjnego 26.04.09, 09:33
            nadreaktywny pieniacz
            • dala.tata Re: praca dla depresyjnego 26.04.09, 12:10
              ze ja? bo reaguje, jak uzytkownik wykoslawia moje slowa? mam poweidziec:
              dziekuje, bardzo mi milo, rzeczywiscie pracownik naukowy to praca dla marginesu?
              jesli to jest pieniactwo, bardzo dziekuje za komplement.
              • seledyny Re: praca dla depresyjnego 26.04.09, 15:33
                a co zacytowalem cie i napisalem ze napisales cos innego niz napisales?
                pozmienialem cos w twoim poscie, wdzierajac sie niecnie? pisalem swoj tekst a
                nie twoj. jakies problemy z granicami jazni pracowniku? to napewno
                • dala.tata Re: praca dla depresyjnego 26.04.09, 21:28
                  rozumiem, ze ty jestes pod kilkoma postaciami. napisales to:

                  "czyli podsumujmy : praca w kiosku, portier i pracownik naukowy. tak to dobre
                  miejsce dla marginesu"

                  mnie sie to nie podoba. nie ma to nic wspolnego z tym, co napisalem ja i inni.
                  • seledyny Re: praca dla depresyjnego 26.04.09, 22:10
                    czyzby te zawody nie zostaly wymienione? a podobac ci sie nie ma obowiazku.
                    • dirty.little.lie Re: praca dla depresyjnego 26.04.09, 22:16
                      odwolaniA? seledynY?
                      jesli ktos ma problem z jaznia, to Ty. zwielokrotnila Ci sie nieco.
                      • seledyny Re: praca dla depresyjnego 26.04.09, 22:30
                        jak ci sie jazn zlala z nickiem, to opowiedz to psychiatrze
                        • dirty.little.lie Re: praca dla depresyjnego 27.04.09, 16:27
                          jestes chory czy piszesz na tym forum tylko dla (watpliwej) rozrywki?
                          domyslam sie, ze uwazasz, ze Twoje komentarze sa blyskotliwe, ciete i
                          inteligentne. a moze po prostu sa wyrazem frustracji i oddaja Twoja zaburzona
                          osobowosc?
                          • stany_zakazane Re: praca dla depresyjnego 27.04.09, 16:42
                            jestem chory,

                            nie uwazam, aczkolwiek ciekawe czemu sie tak domyslasz?

                            a co wlasciwie bylo w nich nie tak? nie bardzo rozumiem reakcji. ty napiszesz
                            segregator korespodencji, ja napisze grabaz, i moj komentarz jest wyrazem
                            zaburzonej osobowosci, a twoj wyrazem normy. a jak myslisz jakiego zaburzenia sa
                            wyrazem twoje komentarze?
                      • lucyna_n Re: praca dla depresyjnego 27.04.09, 09:09
                        czyli jednak ambicja w ludziach drzemie, takie zestawienie naukowego pracwnika
                        (jakiekolwiek pierdołowate zajęcie to oznacza) ze strożem nocnym to jak
                        normalnie podejść i w gębę napluć. Jeszcze nei jest tak żle, na ambicji da się
                        daleko jechać.
                        • seledyny Re: praca dla depresyjnego 27.04.09, 09:34
                          no bo sie uczyl pilnie uczyl, obiecali mu bycie elita, a pozniej sie okazalo ze
                          wszyscy szkole skonczyli tylko on poza szkole nie wyrosl :-)
                          • dala.tata Re: praca dla depresyjnego 27.04.09, 10:52
                            nie udalo ci sie nie? bywa.

                            ale jesli ci obrazanie calej grupy ludzi pomaga to, internet cierpliwy wszystko
                            wyslucha. a moze ty tylko do mnie: nie krepuj sie. mnie to bawi setnie.

                            -
                            We are the Borg. Resistance is futile
                            • seledyny Re: praca dla depresyjnego 27.04.09, 14:24
                              ciesze sie, od tego forum. za to twoje frustracje mnie nie bawia wcale
    • dirty.little.lie Re: praca dla depresyjnego 25.04.09, 19:20
      stawialabym na prace biurowa. np ewidencjonowanie korespondencji w systemie.
      a moze biblioteka?
      • odwolania Re: praca dla depresyjnego 25.04.09, 19:27
        ja bym proponowal prace grabaza, rzeznika, szambonurka, policyjnego informatora
        albo mozna tez stac na bramce.
        • odwolania Re: praca dla depresyjnego 25.04.09, 19:33
          babetchka trzeba robic to co sie robi najlepiej, czyli praca dla depresiaczka

          www.ochotnik.pl/
        • dirty.little.lie Re: praca dla depresyjnego 25.04.09, 19:34
          mocno sie nudzisz?
          • odwolania Re: praca dla depresyjnego 25.04.09, 19:35
            a ty masz nadmiar rozrywki?
            • dirty.little.lie Re: praca dla depresyjnego 25.04.09, 19:49
              mam w normie.
              • odwolania Re: praca dla depresyjnego 25.04.09, 20:17
                grzeczna dziewczynka
                • dirty.little.lie Re: praca dla depresyjnego 25.04.09, 23:23
                  probujesz blysnac, ale nie bardzo Ci to wychodzi.
    • lucyna_n Re: praca dla depresyjnego 25.04.09, 21:00
      na ćwierć etatu
    • yoko0202 wykażę się teraz wielką mądrością:) 25.04.09, 22:30
      i stwierdzę, że wyłącznie taka, którą się po prostu lubi:)

      ja przez 10 lat męczyłam się w kilku bardzo znanych, sławnych, i
      dobrze płacących korporacjach, gdzie wszyscy fajnie wyglądają,
      jeżdżą na narty w Alpy, większość dnia spędzają na nic nie
      wnoszących spotkaniach, non-stop się challendżują i coachują, i
      właściwie nie wiadomo co robią.

      klimat mnie dobijał, teraz pracuję na swoim, robię to co lubię, i
      trzyma mnie to przy życiu; nawet jak mam gorszy dzień i niechcieja,
      i dzwoniąca komórka od klienta powoduje u mnie drgawki z wściekłości
      i bluzganie o jakie kiedyś nigdy bym się nie podejrzewała, to jednak
      się zbieram i pracuję, bo wiem że jak nie pracuję to gary puste (ja
      tam mogę nie jeść, ale by mi się potomstwo, pies i kot zbuntowali).
      • babetschka Re: wykażę się teraz wielką mądrością:) 26.04.09, 08:17
        praca na swoim
        jezu, włosy mi dęba stają na myśl samą

        trzeba miec wybitny pomysl na tą dzialalnosc zeby dzwigac całą odpowiedzialnosc
        i byc motorem
        umiec sie zmobilizowac, zmotywowac,byc energicznym,operatywnym,sprytnym
        wilkiem........nawiązywac i utrzymywac kontakty handlowe.....orientowac sie, byc
        czujnym, asertywnym,optymistycznym.....to drugi biegun bycia posępną czarną babą
        jagą, chyba nie do uchwycenia dla PRZECIĘTNEGO depresyjnego jak ja

        chyba ze dzialalnosc wlasna wykorzystująca całą wiedzę o posiadaniu wieloletniej
        depresji, co czuje czlowiek w depresji ...moze napiszę kolejną ksiązkę ?.....
        • kaczka78 a jak ktoś nie umie niczego zrobić dobrze? 26.04.09, 08:59
          ja uważam, ze niczego nie jestem w stanie zrobić dobrze. Jakoś
          trzeba pracować i żyć a jak nie umiem pracować to zastanawiam się
          nad zakończeniem tego syfu.
        • yoko0202 nie jest tak źle 26.04.09, 11:58
          siedzę w tłumaczeniach, więc co do zasady jestem ja i mój laptop:)
          praca wręcz mnie wycisza, robię sobie kawę, siadam i stukam w
          klawisze do oporu; jak mam dobry dzień, to pracuję skoro świt i
          wieczorem a w dzień korzystam z pogody; klientów mam stałych od lat,
          nowych nie szukam; jak jest gorszy dzień, to wyłączam telefon i
          jestem tylko na mailach, które odbieram wtedy kiedy chcę; jak jest
          fatalnie to piszę do wszystkich że biorę wolne, i nie muszę się
          zastanawiać czy głupi szef podpisze mi urlop.
          w jakiejkolwiek innej pracy wykończyłaby się w tydzień.
    • babetschka Re: praca dla depresyjnego 26.04.09, 09:37
      znalazlam dzis w necie a propos wlasngo biznesu:

      Czy biznes to coś dla mnie?

      Fajnie jest jeździć wymarzonym samochodem, mieszkać w bezpiecznym domu,
      najlepiej z basenem, wydawać polecenia, przychodzić do pracy na dowolną godzinę,
      regularnie uprawiać hobby, zabezpieczyć finansowo dzieci, leczyć się u
      najlepszych lekarzy, itp. itd.

      Ale czy fajnie jest, gdy grozi nam utrata zleceń, cofnięcie kredytu,
      nieuczciwość pracowników, dociekliwość kontrolerów skarbowych, zachłanność
      klientów, dyletanctwo dostawców, zawiść lokalnego środowiska, niedoinformowanie
      dziennikarzy, spadek na giełdach, kryzys walutowy, strajki, zazdrość sąsiadów,
      itp. itd. ?

      No właśnie, fajnie być biznesmenem czy nie tak bardzo ? Czym różni się dzień
      pracy Billa Gatesa od dniówki pracownika biurowego ? Niektórzy twierdzą, że
      prawie niczym. I trochę racji mają.

      Słyszałem, że grupa biznesmenów-pracodawców zamierzała zorganizować w Warszawie
      pochód pierwszomajowy, z żądaniem ośmiogodzinnego dnia pracy. Hasło z 1905 roku,
      ale demonstrujący jakby z innego środowiska. Czyż nie jest tak, że pracownik, po
      ośmiu godzinach nie zawsze wytężonej pracy, gasi komputer, komórkę i spokojnie
      wiedzie rodzinne życie. Natomiast jego szef-przedsiębiorca, pracuje do
      dwudziestej trzeciej, a na drugi dzień od siódmej rano załatwia sprawy ?
      Wprawdzie w weekendy gra w tenisa, ale między gemami odbiera i wysyła SMSy, bywa
      na wczasach – ale z laptopem.

      W biznesie tak właśnie jest. Przedsiębiorca musi być pracusiem, trochę
      ryzykantem, trochę wizjonerem, uparciuchem i brutalem. Bez tych cech nie
      odniesie widocznego sukcesu.

      Startując do biznesu, planując własną karierę zawodową – musimy stwierdzić u
      siebie wyżej wymienione cechy, a nadto musimy uwierzyć we własne plany. Gdy ich
      nie mamy, to może lepiej spokojnie pracować na etacie, a niech inni ryzykują i
      organizują dla nas miejsce pracy?

      Na szczęście, w dzisiejszych czasach, są narzędzia pomocne w rozpoznaniu własnej
      konstrukcji psychicznej. Nauka wypracowała testy. Zbadajmy się i wszystko wiemy.
      Zapraszam do psychologa, a może psychiatry?
      • lucyna_n Re: praca dla depresyjnego 26.04.09, 12:51
        praca na swoim to niekoniecznie wielki biznes
        najczęściej to krtęcenie jakichś mniejszych bądź większych zleceń dla stałych
        kontrahentów.
        Problem dla depresyjnego taki że jeszcze bardziej odcina się wtedy od bycia
        wśród ludzi i dziczeje,dla wielu ludzi ten zewnętrzny przymus że na 8 trzeba być
        w pracy ubranym i gotowym i porozumiewać z ludźmi bezpośrednio czy się chce czy
        się nie chce działa jednak mobilizująco i nie pozwala uciec za bardzo w głąb siebie.
        • yoko0202 Re: praca dla depresyjnego 26.04.09, 15:30
          lucyna_n napisała:

          > praca na swoim to niekoniecznie wielki biznes
          > najczęściej to krtęcenie jakichś mniejszych bądź większych zleceń
          dla stałych
          > kontrahentów.
          > Problem dla depresyjnego taki że jeszcze bardziej odcina się wtedy
          od bycia
          > wśród ludzi i dziczeje,dla wielu ludzi ten zewnętrzny przymus że
          na 8 trzeba by
          > ć
          > w pracy ubranym i gotowym i porozumiewać z ludźmi bezpośrednio czy
          się chce czy
          > się nie chce działa jednak mobilizująco i nie pozwala uciec za
          bardzo w głąb si
          > ebie.
          >

          no tak, ale poza depresją to mamy przecież jeszcze jakieś ogólne
          predyspozycje do pracy. Nie każdy jest zwierzęciem korporacyjnym Ja
          np. nienawidzę sztucznie narzuconej dyscypliny, konieczność wyjścia
          codziennie o 8.00 rano i perspektywa spędzania dni czasami zupełnie
          bezproduktywnie, wymuszonych kontaktów z często nielubianymi
          współpracownikami i powrotu późnym wieczorem doprowadzała mnie do
          rozpaczy przez całe lata.
          niekoniecznie praca samemu doprowadza do zdziczenia :) mogę tak
          zarządzać swoim czasem, żeby w ciągu dnia wyskoczyć na lunch z
          przyjaciółkami, iść z nimi na basen, wybrać się do parku z koleżanką
          która właśnie urodziła synka itp itd - chodzi mi o to, że spotykam
          się z ludźmi, z którymi naprawdę chcę, a nie przypadkowymi z pracy.
          • lucyna_n Re: praca dla depresyjnego 27.04.09, 10:41
            powstaje pytanie czy Ty masz w tej chwili depresję?
            a jeżeli masz to na czym ona polega?
            w momencie kiedy depresyjny stan jest w toku to takie odizolowanie i
            samodyscyplina niebędana w pracy solo są raczej wykluczające się nawzajem, no
            chyba że ze względu na głód zaglądający w oczy potomstwu, ale nei każdy ma aż
            taki noż na gardle.
            • yoko0202 lucyna 27.04.09, 16:47
              Nie próbuj mnie przekonać, że praca na etacie w biurze wśród ludzi
              jest zawsze lepsza dla każdego depresyjnego, dla mnie nie jest i
              już.
              Cierpiałam w takiej pracy strasznie, i to od wielu lat, a w zeszłym
              roku pomimo intensywnego leczenia brałam ciągle zwolnienia,
              uciekałam od obowiązków jak mogłam, itp.; sztuczna dyscyplina mnie
              męczyła, a ludzie generalnie drażnili. Konieczność wyjścia z domu
              rano doprowadzała mnie do rozpaczy, jadąc tam robiło mi się
              niedobrze, większość dnia spędzałam próbując unikać ludzi, pytań,
              spotkań itp. Czyli cała ta machina korporacyjna i praca zespołowa,
              która teoretycznie powinna nakręcać, działała na mnie zupełnie
              odwrotnie.
              W końcu odeszłam, od dawna jestem na swoim, robię to co lubię i jest
              mi po prostu wreszcie dobrze. Nie zawsze jest łatwo, ale lepiej niż
              kiedyś.
              Ja nie usiłuję nikogo przekonywać, że własna działalność jest super,
              tylko że warto robić coś, co się lubi, a że w moim przypadku robię
              to co lubię prowadząc własny biznes, no to akurat tak wyszło. Jak
              ktoś inny robi coś co lubi na etacie, w biurze, wśród wielu innych
              osób, to też super.

              • lucyna_n Re: lucyna 27.04.09, 21:53
                ja pisze ze sowjego doświadczenia a Ty ze swojego, a doświadczenia rożnych ludzi
                są rożne.
              • aiszka4 Re: lucyna 28.04.09, 08:03
                yoko0202 napisała:

                w zeszłym
                > roku pomimo intensywnego leczenia brałam ciągle zwolnienia,
                > uciekałam od obowiązków jak mogłam, itp.;

                Od jakiego lekarza miałaś zwolnienia? - ja nie odważyłam się
                przynieść od psychiatry.
                I jak Ci się udało nie stracić pracy, uciekając od obowiązków?
                • yoko0202 Re: lucyna 28.04.09, 14:18
                  aiszka4 napisała:

                  > Od jakiego lekarza miałaś zwolnienia? - ja nie odważyłam się
                  > przynieść od psychiatry.
                  > I jak Ci się udało nie stracić pracy, uciekając od obowiązków?

                  no ja też się wstydziłam wtedy, zwolnienia miałam od ortopedy:)
                  straciłam tą pracę, dostałam dyscyplinarkę, przyjęłam to z wielkim
                  entuzjazmem i z ogromną radością:)
    • awanturka Re: praca dla depresyjnego 26.04.09, 12:48
      Ja mam w orzeczeniu o niepelnosprawności napisane: praca prosta, pod nadzorem innej osoby (portier odpada!), wykonywana w indywidualnym tempie, z możliwością robienia przerw w pracy.

      Ciekawe, gdzie znaleść taką pracę znaleść? tak przez ciekawość zatelefonowałam do kilku zakładów pracy chronionej, nie mieli nic do zaoferowania co spełniało by warunki podane w orzeczeniu....
      • lucyna_n Re: praca dla depresyjnego 26.04.09, 13:00
        zaklady pracy chronionej to najczęściej praca fizyczna i na akord, szczerze
        powiedziawszy często w warunkach szkodliwych , opary róxnych substancji
        najczęściej i zapie...na maksa za grosze. Masz jedynie możliwość pracować na
        niepełnym etacie i jakieś tam dodatki do pensji oraz deputat w postaci proszku
        do prania i mydła biały jeleń, i soku typu herbawit, no i lekarza zakladowego.
        Miejsce pracy musi być dotosowane do człowieka na wózku, czy z jakąś
        niepełnosprawnością fizyczną, np dla niewidomych (co polega na stawianiu
        skrzynek zawsze z tej samej strony korytarza i na niczym więcej, a jak sobei
        koledzy z pracy chcą zrobić dowcip to sobie te skrzynki przestawiają i czekają
        kto pierwszy w nie wlezie). Natomisat nie słyszalam żeby były jakieś miejsca
        pracy [przystosowane dla depresyjnych.
        • ollaboga77 Re: praca dla depresyjnego 27.04.09, 16:41
          więc z czego żyje depresyjny?
          • lucyna_n Re: praca dla depresyjnego 27.04.09, 19:36
            z tego z czego inni chorzy.
    • tlenoterapia Re: praca dla depresyjnego 29.04.09, 02:52

      Dlaczego za nenormalnosc uwaza sie trwonienie pieniedzy a nie czasu
      i sil na prace? ? ? ?
      • lucyna_n Re: praca dla depresyjnego 29.04.09, 09:04
        a kto trwoni?
        ja w depresji jestem skąpa potwornie, cały czas się boję że zarobione pieniądze
        są ostatnimi i na nie wiadomo jak długo muszą wystarczyć.
        jeść trzeba, kredyt mieszkaniowy spłacać trzeba, dziecku na buty dać trzeba. Nie
        trwonię bezmyślnie, a zarobienie kosztuje mnie i tak ogromnie dużo sił i czasu.
        Depresyjny się na lukratywne posadki nie załapie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja