PIT

29.04.09, 13:56
W tym roku nie rozliczę się ze skarbówką na czas.
Mam to w d.
Mam depresję i mogą mi naskoczyc.
Szkoda, że papierek od psychiatry o depresji nie jest dla nich okolicznością
łagodzącą.
Jest mi już wszystko jedno, nawet z takich obowiązków nie jestem w stanie się
wywiązac. I już nawet śmiac mi się chce z tego jakie spustoszenie deprecha
zrobiła w moim życiu.
    • babetschka Re: PIT 29.04.09, 13:59
      a ja mialam silny atak mysli samobojczych jak napisalas"z ta babcia to serio"

      siedzialam pod sciana i ryczalam jak bobr godzine

      i do kogo miec pretensje ?
      • singapurkaa Re: PIT 29.04.09, 14:19
        Babetschka wierz mi, że nie to było moim celem.
        Napisałam tak trochę bezmyślnie i z rozpędu.

        Mam po prostu zryty mózg przez depresję albo przez leki. Cholera wie. Żeby nawet
        PITa nie wypełnic i miec to głęboko gdzieś. Szczyt nieudacznictwa i popaprania.
        Chleję drinka i dobrze mi.

        Trzymaj sie i nie myśl o tym...
    • ichnia Re: PIT 29.04.09, 14:13
      Lepiej się rozlicz. Byle jak, nawet z błędami, później można skorygować. A jak w
      ogóle nie złożysz to kicha. Jeszcze karę zapłacisz... Ty, elektronicznie
      przecież można, nie musisz wychodzić z domu....
      • singapurkaa Re: PIT 29.04.09, 14:20
        Ichnia, a podpisu elektronicznego nie trzeba miec?

        Fakt - chyba rozliczę się z błędami. Podeślę im cokolwiek. Nie mam siły na
        myślenie. Nie dziś.
        • zyrafa46 Re: PIT 29.04.09, 14:24
          Trzeba mieć ubiegłoroczne ZEZNANIE i wpisać jakąś tam końcową sumę.
          Mam sie dowiedzieć o jaką to sumę chodzi?
          Ż.
        • ichnia Re: PIT 29.04.09, 14:29
          singapurkaa napisała:
          > Ichnia, a podpisu elektronicznego nie trzeba miec?
          >
          > Fakt - chyba rozliczę się z błędami. Podeślę im cokolwiek. Nie mam siły na
          > myślenie. Nie dziś.

          Nie trzeba podpisu elektronicznego, jeśli składasz PIT 37. Lepiej wysłać
          cokolwiek, niż nic. Po co dodatkowo sobie życie komplikować.
      • zyrafa46 Re: PIT 29.04.09, 14:22
        • singapurkaa Re: PIT 29.04.09, 14:29
          Dzięki Żyra i Ichnia. Chyba mnie zmotywowałyście... Podeślę im jakieś bzdury, bo
          naprawdę nie mam teraz do tego głowy.
          Resztki zdrowego rozsądku jeszcze jednak mam zachowane;)

          o co chodzi z tą kwotą z zeszłorocznego zeznania?
          • ichnia Re: PIT 29.04.09, 14:32
            singapurkaa napisała:
            >
            > o co chodzi z tą kwotą z zeszłorocznego zeznania?

            Nie mam pojęcia. Raczej nic ważnego, skoro w zeznaniu i tak będą błędy ;))
            • singapurkaa Re: PIT 29.04.09, 14:41
              Pewnie będą:)
              Od stycznia walczę z d. i na prawdę nie miałam siły, ochoty, cierpliwości, aby
              zajmowac się takim papierkowymi bzdurami.
              Walczyłam o każdy kolejny dzień, a teraz jestem na etapie powolnego wracania do
              życia. Staranne, rzetelne wypełnienie PITa to zbyt wiele na ten moment;) Mam
              nadzieję, że dadzą mi trochę czasu na ewentualną korektę;)
              • ichnia Re: PIT 29.04.09, 14:44
                singapurkaa napisała:

                > Mam
                > nadzieję, że dadzą mi trochę czasu na ewentualną korektę;)

                Oj, masz na to aż 5 lat :))
                • zyrafa46 Re: PIT 29.04.09, 14:51
                  Się dowiedziałam, choć nie do końca dokładnie. To chodzi o kwotę należnego
                  podatku (Z ZESZŁEGO ROKU!).
                  Napisz ją z sufitu a potem skorygujesz.
                  Powodzenia,
                  Żyra
                  • ichnia Re: PIT 29.04.09, 14:53
                    Żyra, coś pokręciłaś. Zeszłoroczny podatek, to zeszłoroczny śnieg. A w tym roku
                    jest nowy ;)
                • singapurkaa Re: PIT 29.04.09, 14:53
                  :)
                  ciekawe ile razy w ciągu tych 5 lat będę miała d.:) wolę nie wiedziec;)
                  • ichnia Re: PIT 29.04.09, 14:54
                    singapurkaa napisała:

                    > :)
                    > ciekawe ile razy w ciągu tych 5 lat będę miała d.:) wolę nie wiedziec;)

                    A po co martwić się na zapas...Przyjmijmy, że ani razu :))
                    • singapurkaa Re: PIT 29.04.09, 15:01
                      Kiedy wyszłam z poprzedniego epizodu (w sierpniu 2008) tak właśnie myślałam. Jak
                      bardzo się myliłam pokazał mi styczeń (nawrót dziadostwa)
                      Ale masz rację, że nie warto martwic się na zapas, bo to nie ma sensu, zresztą
                      co ma sens?;)
                      Ty pewnie jesteś z tych szczęśliwców, którym depresja nie wraca?
                      • zyrafa46 Re: PIT 29.04.09, 15:12
                        Oto część niewielka z tego co żyrafy myślą na ten temat:
                        1- martwię się tylko z dołu
                        2 - cieszą się zawsze z góry (bo co się nacieszą to ich)
                        2 - planują z góry. Ja osobiście niestety czasem tylko planuję planować.
                        3 - jedzą gdy tylko są głodne. To samo z piciem
                        4 - dużo biegają. Albo planują biegać :-).
                        5 - niektóre czasem śpią w ciepłych bamboszach bo zlodowaciałe nogi mogą zniszczyć pościel
                        6 - noszą głowy wysoko, by mniej osób usłyszało ich gadulstwo, gadulstwo, gadulstwo
                      • ichnia Re: PIT 30.04.09, 08:03
                        singapurkaa napisała:
                        > Ty pewnie jesteś z tych szczęśliwców, którym depresja nie wraca?

                        Heh, czasami myślę, że depresja towarzyszy mi od zawsze, a te lepsze chwile to
                        jedynie epizody...
                        "W życiu piękne są tylko chwile"...
                        A tak poważniej to na lekach jestem pierwszy raz, więc co dalej to się okaże...
                        Czytając forum, nabieram przekonania, że to dziadostwo jak już się przyplącze,
                        to niechętnie odpuszcza. Przyczepi się toto jak rzep psiego ogona...

                        P.S. Czekam na wiadomość, że PIT jest złożony :))
                        • singapurkaa Re: PIT 30.04.09, 11:05
                          Tak, wysłany (nawet na pocztę poszłam;)
                          Dzięki za troskę za moje sprawy urzędowe;)):)
                          • ichnia Re: PIT 30.04.09, 11:08
                            singapurkaa napisała:
                            > Tak, wysłany (nawet na pocztę poszłam;)

                            No! To jeden problem mniej.
                            I troszkę ruchu przy okazji.
                            Same plusy :))
                    • zyrafa46 Re: PIT 29.04.09, 15:04
                      Mam zadzwonić do księgowego?
                      On CAŁĄ PRAWDĘ I TYLKO PRAWDĘ powie. Oprócz wielkości wspomnianej sumy.
                      • agnieszka.czyz13 Re: PIT 29.04.09, 15:09
                        Nie, dziękuję Żyra.
                        Siedzę właśnie równolegle na stronie pit.pl;) a naprawdę chciałam to olac...
                        • zyrafa46 Re: PIT 29.04.09, 15:15
                          Si i Ag to jedność?
                          Chętnie zrobię mniej niż więcej. To zawsze lubiłam. :-).
                          Pa
                          Ż.
    • filiz Re: PIT 03.05.09, 10:34
      Ja miałam identyczną sytuację z PIT-em w tym roku, też myślałam, że nie dam
      rady, ale ostatniego dnia kwietnia wywlokłam się jakimś cudem z domu, odstałam
      trochę na poczcie i wysłałam tego cholernego PIT-a, plus zapłaciłam dopłatę
      (grrrrrrrrr!), a niech tam! W sumie zmotywował mnie ten post, bo jakoś tak w
      połowie kwietnia zaczęłam zaglądać na to forum i akurat zbliżał się termin
      rozliczenia ze skarbówką. No, ale poza tym, to mało to forum motywujące do
      wyzdrowienia, niestety :-(
      • nienill Re: PIT 03.05.09, 10:47
        filiz napisała:

        > No, ale poza tym, to mało to forum motywujące do
        > wyzdrowienia, niestety :-(

        www.tinyurl.pl?IGtpzGx7
      • lucyna_n Re: PIT 03.05.09, 13:58
        jak może forum o depresji gdzie piszą chorzy być motywujące?
        chyba na zasadzie przestrachu ile można sobei w życiu spierd.lić.
        • filiz Re: PIT 03.05.09, 14:47
          lucyna_n napisała:

          > jak może forum o depresji gdzie piszą chorzy być motywujące?
          > chyba na zasadzie przestrachu ile można sobei w życiu spierd.lić.

          No, na przykład. Albo komuś się może polepszyło, ktoś wreszcie z tego wyszedł
          albo jest w trakcie wychodzenia.
Pełna wersja