kukielka7
07.05.09, 15:22
ja od roku czuje sie fatalnie...najpierw straszny spadek wagi
(starcilam 10 kilo w 1,5 miesiaca)pozniej te napady paniki i placzu
do dzisiaj placze z byle czego...do poludnia do godz.14,15 caly czas
sie denerwuje i najgorsze sa te mysli,ktore nie potrafia
odejsc...powinien byc to dla mnie najcudowniejszy czas(2miesiace
przed slubem)a ja czuje sie jakby na wykonczeniu...mam wrazenie
jakby z niczym sobie nie radzila,jakby wszystko mnie przerastalo
jeszcze do tego szukam pracy i nawet nie wiem tak naprawde co chce
robic..taka totalna pusta...czasami opadam z sil..cierpi na tym moj
zwiazek..mam wrazenie jakby moj mezczyzna oddalam sie ode mnie i
przestawal mnie kochac....czy jest w ogole dla mnie jakas
nadzieja...ze znowu zaczne sie cieszyc z zycia i tego co
mam..przeciez zawsze moze byc gorzej.....:((((