kate20044
10.07.09, 11:52
Witam,
bardzo martwię się psychicznym stanem mojej kuzynki. Problemy
zaczęły się kilka miesięcy temu, ale obecnie chyba osiągnęły
apogeum. Zostałam wyrzucona przez nią z mieszkania. W domu bałagan,
na stole sterta tabletek, wyzwiska, rzucanie talerzami. Wiem, że
była jakaś próba samobójcza, generalnie brak jakiegokolwiek
kontaktu. Najbliższa rodzina (czytaj: matka) załamuje ręce, mąż -
trudno powiedzieć, bo wszystko zaczęło się od problemów małżeńskich.
Próbowałam wcześniej zachęcić do skorzystania z profesjonalnej
porady psychologicznej, ale usłyszałam tylko wyzwiska. Dodam, że nie
mieszkam w tym samym mieście, więc moja możliwość kontaktu jest
mocno ograniczona. Co jeszcze moge zrobić?