odpukac w niemalowane :)

20.08.09, 09:12
Sluchajcie moja maz chyba wychodzi z depresji.
Po ponad 8 mies. leczenia w koncu cos zaczyna dzialac.
Aczkolwiek mam dzikie podejrzenia, ze nie pomogly mu ani tabletki
ani psychoterapia (wg mnie prowadzona nieprofesjonalnie - 2,5 mies
przerwy, ale maz nie chce zmieniac psychoterapeuty) tylko wizyta
rodziny (w czasie ktorej bylo pogorszenie - bo sie nagadal o
problemach), oraz upublicznienie w postaci utworu literackiego
prawdopodobnej bezposredniej (wg mnie) przyczyny depresji. W ciagu
kilku - doslownie - dni mu sie poprawilo.
No i na razie bierze tabletki ale jest dobrze. Zebym tylko nie
zapeszyla...
    • lucyna_n Re: odpukac w niemalowane :) 20.08.09, 16:07
      ile to już razy taka nadzieja w człowieku była ,
      mam nadzieję że jemu akurat ta depresja minie, komuś podobno mija.
    • mskaiq Re: odpukac w niemalowane :) 21.08.09, 04:41
      Wedlug mnie przyczynsa wywolujaca u Twojego Meza stany depresyjne
      ulegla oslabieniu, nie reaguje na przyczyne tak negatywnie jak
      poprzednio.
      Bardzo wazne jest nie wywolywac strachu ze depresja moze wrocic. Ten
      strach czesto przynosi nawrot depresji, staje sie nowa jej
      przyczyna.
      Depresja zalezy od nas, od tego jak zyjemy, jak potrafimy
      kontrolowac nasze emocje, rozwiazywac problemy, kontaktowac sie z
      ludzmi, itp.
      Serdeczne pozdrowienia.
Pełna wersja