fobia a zwiazki

20.08.09, 20:19

Jak sobie radzicie z tym tematem? Ja jestem od trzech lat sama,podswiadomie jestem przekonana, ze zaden facet nie kupi tych filmow, ktore mam w glowie. A do tego zupelnie niewyobrazalne trzymanie sie za rece (bo moje przeciez takie spocone caly czas :P)
Jak jest u Was? :)
    • tiktak100 Re: fobia a zwiazki 21.08.09, 01:32
      Celibat i asceza, bo trudno było by powiedzieć potencjalnej dziewczynie: nie
      pójdziemy do kina, restauracji, na obiad to twoich rodziców, do marketu, na
      tańce itp. "bo się boje". Żadna normalna dziewczyna nie wytrzyma z facetem
      fobikiem, toteż od roku jestem sam. O ile w tamte wakacje udało mi się szaleć z
      dwiema kobietami, o tyle w tym roku zupełna lipa - nie z racji braku powodzenia,
      z racji jeszcze bardziej nasilonych objawów.

      A co jest najgorsze ? raz po raz muszę dystansować się od kobiet, którym się
      podobam i które mi się podobają., coś typu "normalnie bym się w Tobie zakochał,
      ale mam fobię i nie podobam" - tak więc w sumie doszło do tego, że sam siebie
      pozbywam szczęścia.

      Oczywiście nie wytrzymał bym bez towarzystwa płci przeciwnej całe życie, toteż
      co jakiś czas (ale rzadko) poznaję kogoś na ciężkiej "bani" (%) Spotykam się z
      taką dziewczyną "jako kumple" kilka tygodni, po czym dystansuję się od niej, gdy
      znajomość staje się dla mnie uciążliwa (chce się spotykać zbyt często, chce
      gdzieś jeździć ze mną itp). Ale zawsze wchodzi w to jakieś całowanie, a nawet seks.
      Niestety nic nie trwa wiecznie. Zostają potem numery telefonów, gg - niby się
      dalej znamy, ale nie tak zażyle jak na początku.

      Stałe i na prawdę trwałe relacje z "normalnymi" nie bojącymi się życia ludźmi
      niestety chyba mi nie grożą. Osobiście uważam, że dla mnie rozwiązaniem była by
      kobieta z podobną osobowością i problemami, ktoś na kształt "normalnej wariatki"
      :) Ale prawdę mówiąc nie liczę już na nic.

      P.S: jakie filmy masz w głowie ? ;p

      Pozdrawiam, K.
Pełna wersja