jak pomóc przyjaciółce? trochę długie

25.08.09, 09:02
Witam. Dowiedziałam się, że moja przyjaciółka ma od 7 lat nieleczoną
depresję poporodową. Nie widziałam wcześniej jakiś objawów, tylko
niepotrzebna nerwowość, wyolbrzymianie, szukanie problemów, wszystko
to starałam się jakoś jej tłumaczyć, łagodzić, ale nie wiedziałam że
to mogą być objawy depresji. Około pół roku temu, bardzo
ograniczyłyśmy kontakt (właściwie moja przyjaciółka ograniczyła),
nie odbierała telefonów, nie otwierała drzwi, nie opowiadała na
smsy. Myślałam, że może czymś ją uraziłam. Po jakimś czasie niestety
zaprzestałam kontaktów, aż tu nagle miesiąc temu Aga sama zadzwoniła
i zaprosiła mnie ma wczasy. Jej dzieci(3), ona, ja i mój syn.
Pogadałyśmy i wtedy dowiedziałam się że bierze psychotropy, że miała
problem z wychodzeniem z domu, lub z powrotem, gdy wyszła do sklepu,
że mdlała ze strachu itp. Ale ma wreszcie odpowiednie leki i jest
lepiej. Niestety tydz. temu znowu chyba się zaczęło. Miałyśmy iść na
spotkanie koleżanek ze średniej (małe grono-5 osób). Cały czas
mówiła że pójdzie, aż tu przed samym spotkaniem wymyśliła że nie ma
z kim dzieci zostawić. Od piątku nie odbiera telefonu, boję się
nawrotu. Jak jej pomóc. Czy mam być nahalna? Czy nachodzić ją w
domu, wydzwaniać, atakować smsami? Bardzo chciałabym jej pomóc, nie
bardzo wiem jak. Proszę o jakieś wskazówki, jak rozmawiać, o czym,
co może jej pomóc.
    • mskaiq Re: jak pomóc przyjaciółce? trochę długie 25.08.09, 11:12
      Nie mozna byc nachalnym. Nie nachodz ja w domu, nie atakuj ja
      smsami, nie wydzwaniaj nieustannie. Takie dzialanie moze spowodowac
      ze zacznie sie Ciebie bac i bedzie unikala Ciebie.
      Dzwon do Niej raz na dzien, zostaw wiadomosc, propozycje spotkania i
      czekaj.
      Takie kryzysy pojawiaja sie czesto u osoby z depresja, trzeba je
      przeczekac.
      Kiedy chce sie spotykac staraj sie aby takie spotkanie zawieralo
      wiele radosci, wyciagaj ja na spacer. Dowiaduj sie rowniez czego sie
      boi, staraj sie przekonac ze nie ma powodu do strachu.
      Kiedy probujesz przekonowyc to nie mozna tego robic na sile, jesli
      sie nie zgadza, albo widzisz oznaki zniecierpliwienia wycofuj sie.
      Staraj sie aby wasze kontakty nie wywolywaly w niej stresu.
      Poza tym jesli mozesz pomagaj Jej z dziecmi, one rowniez wymagaja
      pomocy ale i tutaj nie mozna dzialac wbrew niej.
      Liczy sie cierpliwosc, rozumienie ze raz bedzie lepiej a raz gorzej.
      Wazne jest aby wykorzystywac te momenty kiedy jest lepiej,
      eliminowac dezadaptywne zachowania, pokazywac ze nie trzeba sie bac,
      pokazywac rozwiazania problemow ktore nierozwiazane przynosza wiele
      strachu.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • lucyna_n Re: jak pomóc przyjaciółce? trochę długie 25.08.09, 15:25
        głupstwa pleciesz, jak jest jej bliską znajomą to wręcz powinna ją odwiedzić,
        wlaśnei w domu, bo tam si ęona czuje w miarę komfortowo i bezpiecznie.
        Wyciąganie na spacery czy na imprezy to jest prawdziwy koszmar depresyjnego,
        zwłaszcza z agorafobioą a z opisu jasno wynika że ta depresja przebiega z
        agorafobią i osoba ma problemy z wychodzeniem na zewnątrz. Nie sądzę żeby była w
        tak agonalnym stanie żeby nei byla w stanie przyjąć gościa na niezobowiązującą
        wizytę. Może portrzebuje pomocy przy dzieciach, może załatwienia jakichś spraw,
        wygadania się, zrobienie fryzury alb manicuru, cholerka, może potrzebuje
        wiedzieć że ludziom nei jest obojętna, że ją akceptują także wtedy kiedy jest
        chora i tak bardzo jej ciężko a nie tylko wtedy kiedy jest wesoła i zdrowa.
    • bertrada Re: jak pomóc przyjaciółce? trochę długie 25.08.09, 12:51
      Skontaktuj się z kimś z jej rodziny. Na pewno jest ktoś taki. Skoro bierze leki,
      zapewne jest też pod opieką psychiatry. Rodzina zapewne go zna i będzie mogła
      jakoś zaaranżować wizytę.
    • lucyna_n Re: jak pomóc przyjaciółce? trochę długie 25.08.09, 15:22
      jak pomóc, to proste, nie wyciągać na zewnątrz tylko odwiedzać w domu,
      zwyczajnie, pogadać, pobyć .
      Ja marzę o tym żeby moje koleżanki wreszcie zrozumiały że to da nich tylko a dla
      mnmei byłoby aż tyle gdyby im się chciało do mnei wpadać częściej, tylko że
      ludziom się nei chce do domu przychodzić, wolą do knajpy, a ja do knajpy bez
      kilku tabletek uspokajających nei daję rady i się męczę i na płacz mis ęi zbiera
      a tu udawaj że się bawisz żeby nei robić za mokry koc w towarzystwie co gasi
      atmosferę..
      • bszalacha Re: jak pomóc przyjaciółce? trochę długie 28.08.09, 23:28
        Ja bym ją wyciągała z domu.To,co piszesz przekonuje mnie,że
        dziewczyna nie daje sobie pozwolenia na odpoczynek od "domu".
        Pisze w cudzysłowie,bo słowo "dom"ma subiektywne znaczenie.
        Gdy wyjeżdzałyście,czuła się znacznie lepiej,prawda?

        jesteś świetną przyjaciółką.
        • lucyna_n Re: jak pomóc przyjaciółce? trochę długie 29.08.09, 12:01
          Jak ktoś się boi być poza domem i ma problem z wyjściem do sklepiku to wyciągane
          będzie czymś w rodzaju znęcania, wiele zależy od wyczucia, trzeba realnei ocenić
          możliwości depresyjnego, bo co jednemu miód drugiemu trucizna. Zresztą ktoś kto
          nie doznał agorafobii nie pojmie tego za chiny.
Pełna wersja