Dodaj do ulubionych

Czemu lodzik jest bee?? n/t

29.08.10, 21:23

Obserwuj wątek
    • lezbobimbo Re: Czemu lodzik jest bee?? n/t 29.08.10, 21:29
      O ile pamietam, w przeklejonych postach Andrzej utrzymywal, ze to jest zlo i
      obie strony (lodzikodajna i lodzikobioraca) sa nie w porzadku.
      Chcialam nawet zapytac, czy mial na mysli tylko prostytucje czy seks w ogóle?
      Ale nie zdazylam, widac sama dyskusja o seksie jest tez zlem.
    • slotna Re: Czemu lodzik jest bee?? n/t 29.08.10, 21:39
      Lodzik jest bee, jesli jest wykonywany na lub przez osobe ponizej
      pietnastego roku zycia - przynajmniej u nas - gdyz poniewaz jest to
      czyn zabroniony. Poza tym od lodzika bez zabezpieczenia mozna dostac
      opryszczki i innych nieprzyjemnosci, a to bardziej intratne ponoc
      (ale znowuz kelnerujac mozna dostac zylakow, wiec samaniewiem).
        • slotna Re: Czemu lodzik jest bee?? n/t 29.08.10, 21:53
          > Intratna opryszczka po lodziku? Placa wiecej za zarazonego?

          No i jaka ty jestes niedobra! Zlosliwie normalnie przekrecasz,
          zlosliwie, no! Mozliwe, ze napisalam troche niegramatycznie, ale
          wszyscy wiedza, ze bez zabezpieczenia bardziej intratne, no przeciez
          to oczywiste jest, oczywiste! No! A ja tu sie musze przebijac przez
          jakies ciulowe polaczenie, zeby sprostowac, trollu ty!
          • lezbobimbo Re: Czemu lodzik jest bee?? n/t 29.08.10, 22:27
            slotna napisała:
            > No i jaka ty jestes niedobra! Zlosliwie normalnie przekrecasz,
            > zlosliwie, no! Mozliwe, ze napisalam troche niegramatycznie, ale
            > wszyscy wiedza, ze bez zabezpieczenia bardziej intratne, no przeciez
            > to oczywiste jest, oczywiste! No! A ja tu sie musze przebijac przez
            > jakies ciulowe polaczenie, zeby sprostowac, trollu ty!

            Na lodzik mi takie sprostowanie? :))))
            Wiesz przeciez, ze ja sabotuje tutaj jako wraza moderatorka jakiegos innego
            foruma :D
    • mama_kotula Re: Czemu lodzik jest bee?? n/t 29.08.10, 22:26
      Tu nie chodzi o to, że lodzik sam w sobie jest be. Bo sam w sobie nie jest. Choć, jak mi jakieś lektury niejasno przypominają tudzież napomnienia maci mej - kiedyś pan po seks oralny musiał iść do prostytutki, bo żony tego nie robiły. Ile w tym prawdy - nie wiem.

      Chodzi o to, że be jest lodzik za pieniądze.
      I tu się zgodzę, albo i nie zgodzę. Mnie to, prawdę mówiąc, lata jak kto zarabia. Tyłkiem, paszczą czy intelektem. Czy tancząc przy palu, jak niejaka Płova, czy sprzedając ryby...

      Chodzi m.in. też o to, że są panie, ktore loda robią dla przyjemności własnej, absolutnie się tym paniom nie dziwię. I tu mam dylemat - czy taka pani, która czerpie z robienia loda dziką przyjemność i dodatkowo na tym zarabia - czym to się różni ode mnie, która dzika przyjemność czerpie z pisania programów i jeszcze na tym zarabia.
      Bo mam takie poczucie, że to wszystko wynika z dawnego przekonania, że włąściwym zachowaniem "łóżkowym" kobiety ma być branie, a nie dawanie. A już broń boże pani nie mogła mieć z tego przyjemności. I dlatego teraz uznaje sie, że kobieta nie może czerpać przyjemności z dawania komuś tejże przyjemności, a jak twierdzi że to lubi, to kłamie - bo jak można to lubić...
            • lezbobimbo Re: Czemu lodzik jest bee?? n/t 29.08.10, 23:48
              nessie-jp napisała:
              > Znaczy, nie robieniem loda się zajmowali, bo trochę niejasno napisałam --
              > zajmowali się świadczeniem zbliżonych usług dla pań.
              > Jakoś nie przypominam sobie, żeby to było uważane za szczególnie nieetyczne.

              A tak, slynny masaz wewnetrzny, z postepem technologii równiez i elektrycznym
              przyjacielem, dla ukrócenia histerii :)
                • lezbobimbo Re: Czemu lodzik jest bee?? n/t 30.08.10, 13:32
                  truscaveczka napisała:
                  > No jak mi powiesz, ze nie ukrócał, to nie uwierzę ;)

                  Ukrócal histerie ale przedluzal przyjemnosci zapewne :) Histerie, tzn slynna,
                  wedrujaca rzekomo po kobiecym ciele macice, wg. panów. Dobrze, jesli leczyli
                  krnabrnosc i nieposluszenstwo kobiece wibratorem, a nie gorszymi metodami, które
                  tez sie niestety zdazaly.
                  • nessie-jp Re: Czemu lodzik jest bee?? n/t 30.08.10, 20:29
                    No więc wytłumaczcie mi proszę teraz, dlaczego ukrócanie męskich histerii przez
                    profesjonalnie się tym zajmującą panią jest

                    a) grzechem
                    b) demoralizacją
                    c) upadkiem

                    Natomiast ukrócanie damskich histerii przez zajmujących się tym profesjonalnie
                    panów było jak najbardziej akceptowane i szacowne? Hę?
                    • lezbobimbo Re: Czemu lodzik jest bee?? n/t 30.08.10, 20:32
                      nessie-jp napisała:
                      > No więc wytłumaczcie mi proszę teraz, dlaczego ukrócanie męskich histerii
                      przez> profesjonalnie się tym zajmującą panią jest
                      > a) grzechem
                      > b) demoralizacją
                      > c) upadkiem
                      > Natomiast ukrócanie damskich histerii przez zajmujących się tym
                      profesjonalnie> panów było jak najbardziej akceptowane i szacowne? Hę?

                      Hagiewu, najpewniej dlatego, ze cokolwiek robi kobieta jest zlem i upadkiem.
                      Mezczyzna, nie bedac kobieta, jest na starcie ponad grzech i to on decyduje
                      swojej swiatlosci zoledziem, co wlasciwie jest grzechem.
                      EEEECHHH..
                        • tygrys2112 Re: Czemu lodzik jest bee?? n/t 31.08.10, 12:39
                          no tu dużą rolę odgrywa filozofia judaistyczna i czerpiąca z niej
                          katolicka itp. W końcu to Ewa namówiła Adama do zjedzenia owocu z
                          drzewa poznania dobra i zła, nieprawdaż. kobieta sprowadziła
                          mężczyznę do grzechu. No i potem się nad nim pastwi - Samson i
                          Delila, Salome... i tak sobie to pokutuje w mentalności. co z tego,
                          że w rzeczywistość pokazuje, że bywa bardzo różnie.
                      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Czemu lodzik jest bee?? n/t 03.09.10, 19:48
                        Och, świetne jest to forum! :-D

                        turzyca napisała:

                        > Bo pani nie ma przed nazwiskiem dr.hab.n.med. i nie moze wpierac, ze robi to w
                        > celach naukowych czyli wyzszych a nie tylko przyjemnosciowych czyli nizszych.

                        Ciekawe. Bo panie z dr.hab.n.med. itp. mogłyby otworzyć naukowe gabinety
                        łagodzenia histerii u mężczyzn. Ale, żeby nie wiem jak naukowa aura tam się
                        unosiła, to i tak uznano by je za dziwki. Z kolei panom byłoby i tak wszystko
                        jedno, czy chodzą do naukowego gabinetu, czy do prostej agencji, ponieważ takie
                        rzeczy nie mają wpływu na reputację panów.
                        • kaliope3 Re: Czemu lodzik jest bee?? n/t 03.09.10, 21:20
                          Ciekawe. Bo panie z dr.hab.n.med. itp. mogłyby otworzyć naukowe gabinety
                          > łagodzenia histerii u mężczyzn. Ale, żeby nie wiem jak naukowa aura tam się
                          > unosiła, to i tak uznano by je za dziwki. Z kolei panom byłoby i tak wszystko
                          > jedno, czy chodzą do naukowego gabinetu, czy do prostej agencji, ponieważ takie
                          > rzeczy nie mają wpływu na reputację panów.

                          No, idealnie ujęte:)))
                        • mama_kotula Re: Czemu lodzik jest bee?? n/t 12.09.10, 00:06
                          CytatCiekawe. Bo panie z dr.hab.n.med. itp. mogłyby otworzyć naukowe gabinety
                          łagodzenia histerii u mężczyzn. Ale, żeby nie wiem jak naukowa aura tam się
                          unosiła, to i tak uznano by je za dziwki.


                          A propos reputacji i dziwek, bo myślałam, że w tym temacie już niczym mnie ludzka mentalność nie zaskoczy, a jednak... Ostatnio jedna z moich współpracownic, pani około 60-tki, opowiadała o swoich wakacjach.
                          "I obok była taka pani z Wałbrzycha, przyjechała z dwoma synami. I, wyobraźcie sobie, oni byli z dziewczynami!! I te dziewczyny tak pod okiem ich matki!! Jak one mogły, no to jest kurestwo zwyczajne!! No jak dziwki jakieś"
                          Zapytałam, jak w takim razie nazwać zachowanie synów tej pani, w koncu oni też "pod okiem matki" i to własnej :P. Oraz, na czym polega "dziwkarstwo" tych dziewcząt.
                          Otrzymałam spojrzenie miażdżące.
                          Wyszłam z pokoju, bo się bałam że powiem coś niemiłego.
      • slotna Re: Czemu lodzik jest bee?? n/t 31.08.10, 00:51
        > Tu nie chodzi o to, że lodzik sam w sobie jest be. Bo sam w sobie
        nie jest. Cho
        > ć, jak mi jakieś lektury niejasno przypominają tudzież napomnienia
        maci mej - k
        > iedyś pan po seks oralny musiał iść do prostytutki, bo żony tego
        nie robiły. Il
        > e w tym prawdy - nie wiem.

        Jesli poczytasz forum (Brak) Seks(u) w Malzenstwie (swoja droga
        zaczytywalam sie nim, kiedy jeszcze bylo mlodziutkie jako i ja i
        pozbawione wtretow w nawiasach... jak to czas wszystko niszczy ;)),
        odkryjesz, ze nader czesto zona nadal tego nie robi.

        > Chodzi o to, że be jest lodzik za pieniądze.
        > I tu się zgodzę, albo i nie zgodzę. Mnie to, prawdę mówiąc, lata
        jak kto zarabi
        > a. Tyłkiem, paszczą czy intelektem. Czy tancząc przy palu, jak
        niejaka Płova, c
        > zy sprzedając ryby...

        Ja sie nie zgadzam, ze lodzik za pieniadze jest be. Zasadniczo. Nie
        chce mi sie wymieniac wszelkich zastrzezen, bo chyba wiadomo o co
        kaman. Nie interesuje mnie rowniez, czy wykonywany z przyjemnoscia,
        czy nie. Wiele zawodow, zwlaszcza fizycznych, nie jest przyjemnych, a
        sporej czesci z nich nie osladza adekwatna do wysilku zaplata.
    • onion68 Re: Czemu lodzik jest bee?? n/t 29.08.10, 23:15
      Czas iść spać, bo rzuciwszy okiem na tytuł tego wątku, zaczęłam się zastanawiać:
      co za pszczoły, o jakich pszczołach tu się mówi? ;)
      Przy okazji, to prawda, że wiele się zmieniło w naszej obyczajowości, ale żeby
      tak kobiecie przyznawać prawo do inicjatywy w sprawach seksu lub odczuwania
      przyjemności bez oceniania jej negatywnie, to chyba jeszcze nie. Zawsze zresztą
      uważałam pogardę wobec prostytutek ze strony facetów jako wyjątkową kołtunerię.
      Korzystanie z usług nie brzydzi ich? Zgadzam się, że u podłoża tej pogardy (dla
      kobiet wyzwolonych także) leży strach przed władzą kobiety osiąganą poprzez seks.
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Czemu lodzik jest bee?? n/t 03.09.10, 19:52
        > Zawsze zresztą
        > uważałam pogardę wobec prostytutek ze strony facetów jako wyjątkową kołtunerię.
        > Korzystanie z usług nie brzydzi ich?

        Bo oni sobie wyobrażają, że korzystając dokonują osobiście jeszcze większego
        poniżenia delikwentki. Takie zaspokajanie skłonności sadystycznych troszkę.
    • slotna Czemu okreslenie "lodzik" jest bee?? 31.08.10, 01:04
      Czemu okreslenie "lodzik" jest bee?? Jak rozumiem z powodu tegoz
      okreslenia pierwotnie przeklejony post wylecial? (Moge sie mylic
      oczywiscie, ale nie chce klikac tamtego wielkiego watku, bo mi sie
      zapcha net na pol godziny). Dla mnie to okreslenie owszem,
      infantylne, ale uzyte z zartobliwa intencja zupelnie sympatyczne,
      natomiast zupelnie nie czaje wulgarnych konotacji. Wulgarne jest
      takie np. "obciaganie f**ta" (wykropkuje na wszelki wypadek) a dla
      mnie personalnie nawet zwykle "robienie laski" (nie wiem dlaczego,
      ale zawsze dopowiadam sobie, ze w bramie, laska musi byc w bramie i
      juz! ostatecznie moze byc ubikacja). Oczywiscie mozna odmieniac "seks
      oralny" przez wszystkie przypadki, a takze niezreczne "fellatio", ale
      dlaczego trzeba?

      Chyba, ze w ogole nie zrozumialam dlaczego ten pierwszy post
      wylecial, to prosze nie odpowiadac ;)
      • ewaty Dowcip (nomen omen) mi się przypomniał 01.09.10, 16:04
        Trafił facet do więzienia. Wchodzi do celi z kocykiem, mydełkiem i innymi
        akcesoriami, z prycz podnoszą się towarzysze niedoli w typie gruboszyjców.
        Przywódca mówi:" My tu mamy taki zwyczaj, że codziennie bawimy się w tatę i
        mamę. Jako nowy możesz wybrać kim chcesz być".
        Facet po krótkiej analizie stwierdził, ze chce być tatą.
        "Ok, w takim razie dziś tata mamie robi loda".
        • lezbobimbo Re: Dowcip (nomen omen) mi się przypomniał 01.09.10, 19:11
          ewaty napisała:
          > Trafił facet do więzienia. Wchodzi do celi z kocykiem, mydełkiem i innymi
          > akcesoriami, z prycz podnoszą się towarzysze niedoli w typie gruboszyjców.
          > Przywódca mówi:" My tu mamy taki zwyczaj, że codziennie bawimy się w tatę i
          > mamę. Jako nowy możesz wybrać kim chcesz być".
          > Facet po krótkiej analizie stwierdził, ze chce być tatą.
          > "Ok, w takim razie dziś tata mamie robi loda".

          Kwiiiik! :D Dzieki Ewaty, jeszcze tego nie znalam.
    • nula8 Re: Czemu lodzik jest bee?? n/t 08.09.10, 11:47
      Pisałam kiedyś tekst o seksie małżeńskim do pisma katolickiego, czy też raczej nastawionego na wartości katolickie. Było o tym, jak daleko można się posunąć, nie grzesząc.
      Pisałam na podstawie różnych tekstów, które dostałam od znajomego księdza, zgaduję, chociaż nie sprawdzałam, że katolicko prawomyślnych.
      No i w tych tekstach wyczytałam, że:
      - lodzik wykonany na mężczyźnie jest be, bo - nie prowadzi (jego celem ani skutkiem nawet pośrednim nie jest) prokreacja, na dodatek święta sperma się marnuje,
      - lodzik wykonany na kobiecie nie tylko nie jest grzechem, ale wręcz przeciwnie - służy osiąganiu zadowolenia seksualnego, a jakieś tam ich badania dowiodły, że orgazm sprzyja zapłodnieniu :)
      Także... do dzieła!
      • andrzej585858 Re: Czemu lodzik jest bee?? n/t 08.09.10, 20:24
        nula8 napisała:

        )
        > Także... do dzieła!

        No właśnie do dzieła!! - to może teraz - aha wcale nie twierdzę że lodzik jest bee - może zamiast wysoce teoretycznej dyskusji takie bardziej praktyczne spojrzenie?
        Kto lubi robić lodzika i komu sprawia to przyjemność?
        Aby nie być posądzonym o pruderyjność - tudzież zakłamanie - to dla mnie sprawia przyjemność.
        • szprota Re: Czemu lodzik jest bee?? n/t 08.09.10, 21:39
          andrzej585858 napisał:

          > nula8 napisała:
          >
          > )
          > > Także... do dzieła!
          >
          > No właśnie do dzieła!! - to może teraz - aha wcale nie twierdzę że lodzik jest bee - może zamiast wysoce teoretycznej dyskusji takie bardziej praktyczne spojrzenie?
          > Kto lubi robić lodzika i komu sprawia to przyjemność?
          > Aby nie być posądzonym o pruderyjność - tudzież zakłamanie - to dla mnie sprawia przyjemność.

          Ale robienie czy przyjmowanie lodzika, że tak to ujmę? :)
          (przyjmowanie owszem, chętnie)
        • lezbobimbo Re: Czemu lodzik jest bee?? n/t 08.09.10, 22:08
          andrzej585858 napisał:
          > No właśnie do dzieła!! - to może teraz - aha wcale nie twierdzę że lodzik jest
          > bee - może zamiast wysoce teoretycznej dyskusji takie bardziej praktyczne spojr
          > zenie?
          > Kto lubi robić lodzika i komu sprawia to przyjemność?
          > Aby nie być posądzonym o pruderyjność - tudzież zakłamanie - to dla mnie sprawi
          > a przyjemność.

          No prosze, jedna wizyta w galerii i juz jaka odmiana w moralnosci... :-D
            • lezbobimbo Re: Czemu lodzik jest bee?? n/t 11.09.10, 22:09
              andrzej585858 napisał:
              > Wyobraź sobie że mieszkam na takiej prowincji że pojęcie galerii bardzo długo b
              > yło mi obce.> A może znasz jakies konkretne adresy?

              O konkretne adresy zapytaj najlepiej ulubionego ksiedza. Oni tez sa znani z podwójnej moralnosci, z ambony poparskaja, ze lodzik jest zly, ale potem tez sie okazuje, ze sami owszem lubia i nagle to zlo nie jest.
        • slotna Re: Czemu lodzik jest bee?? n/t 09.09.10, 00:09
          > Kto lubi robić lodzika i komu sprawia to przyjemność?

          Myslalam, ze nie lubie, ale okazalo sie, ze to facet nie lubil robic. Nastepny w ogole byl leniwy, pozniej znowu cos, wiec troche to trwalo, zanim okazalo sie, ze uwielbiam. Co ciekawe, ze ja lubie robic, wiedzialam od poczatku. Chyba mam troche jak Kotula (pojdz w me ramiona!!! :D).
        • the_dzidka Re: Czemu lodzik jest bee?? n/t 09.09.10, 08:02
          andrzej585858 napisał:

          > Kto lubi robić lodzika i komu sprawia to przyjemność?
          > Aby nie być posądzonym o pruderyjność - tudzież zakłamanie - to dla mnie sprawi
          > a przyjemność.

          MNIE sprawia przyjemnośc, albo TO DLA MNIE przyjemność. Przepraszam, musiałam.
          Ad meritum - lubię, owszem. W obie strony ;) Niezła forma władzy absolutnej nad mężczyzną :)
            • mama_kotula Re: Czemu lodzik jest bee?? n/t 09.09.10, 19:07
              ssssen napisał:

              > > Niezła forma władzy absolutnej nad mężczyzną :)
              >
              > Kilka razy ten argument pomógł mi przekonać niezdecydowane :)

              Hehe, to ciekawe, co piszecie z tą władzą.
              Bo w BDSM lodzik to forma podległości - wybaczcie - suki. Hm, może w sumie dlatego, że w BDSM lodzik przybiera raczej formę, że tak ujmę, facefuckingu.
              • filifionka-listopadowa Re: Czemu lodzik jest bee?? n/t 09.09.10, 20:19
                O ile dobrze pamiętam w Historia życia prywatnego piszą o tym, że w Cesarstwie Rzymskim nie uprawiano seksu przed zmrokiem, jak również nie rozbierano kobiety do naga (stąd na malowidłach w Pompejach, kobiety w stanikach). Wspominali o teoriach mówiących, że z listy zachowań erotycznych należy wykluczyć cunnilingus wykonywane przez mężczyznę (jako zbyt dla niego upokarzające).

                Ale o lodziku, jako formie władzy nad mężczyzną też czytałam, tylko nie pamiętam gdzie. Władza ta miała się opierać na trzymaniu w ustach esencji męskości, dostarczanie w ten sposób rozkoszy, podszytej lękiem o uszkodzenie członka. Jeden mocniejszy ruch i mężczyzna może stracić prącie, więc podczas fellatio musi oddać się całkowicie kobiecie, zaufać i pozwolić JEJ sterować swoją przyjemnością. Ona ma nad nim kontrolę, on jest w jej władzy i bezbronny wobec doznawanych emocji.
              • ananke666 Re: Czemu lodzik jest bee?? n/t 09.09.10, 20:45
                Tyle, że akurat tu jest to władza bardzo iluzoryczna. Faceci podświadomie do swojego najlepszego przyjaciela podchodzą dość specyficznie, m.in. wkładam=rządzę. Tymczasem dama może w każdej chwili zacisnąć szczęki i po władzy tudzież jej podległości.
              • ssssen Re: Czemu lodzik jest bee?? n/t 10.09.10, 09:14
                Fajnie teoretyzujecie :)

                A w praktyce to facet obieca _wszystko_ żeby kobieta nie przestawała - pozostaje kwestia, czy dotrzyma słowa ;)

                Bo potem to jak w tym dowcipie:

                Mąż do żony:
                - Weź mi do buzi, proszę.
                - Nie, bo to fuj.
                - Ale proszęproszęproszę!
                - Nie, świntuchu, bo znów mi skończysz w ustach!
                - Nie skończę, przysięgam!
                - Na pewno się nie powstrzymasz!
                - Nie, naprawdę, przysięgam, powstrzymam się!
                - No dobrze...

                (ciamk, ciamk... ciamk, PRYSK!)

                - Ty świnio, znów to zrobiłeś, dlaczego mnie okłamałeś, zawsze mit o robisz, draniu! Obiecałeś, że nie skończysz mi w ustach! Bydlaku!

                - Oj, tam, oj, tam...
                  • ssssen Re: Czemu lodzik jest bee?? n/t 10.09.10, 13:07

                    > Dlatego jeśli się czegoś chce, należy zażądać przed i dotrzymać słowa

                    Bardziej po polsku to będzie: " Dlatego jeśli się czegoś chce, należy zażądać przed i domagać się dotrzymania słowa" :)

                    BTW kiedyś siedzieliśmy ze znajomymi w knajpie i opowiadaliśmy kawały tylko na temat seksu oralnego - wy wiecie, ile ich jest? Chyba na 2h starczyło!

                    "Spotkał chłopka dziewczynę. Zaprosił ja do kina, na kolację, było miło, trochę gorąco, całowali się... Chłopak poprosił ja o "zrobienie loda". On odmówiła, powiedziała:

                    - Nie, na razie nie, ja nie chcę, żebyś stracił do mnie szacunek.

                    Chłopakowi też na niej zależało, więc odpuścił.
                    Mijały miesiące, spotykali się ze sobą, on wiele razy prosił ja o ten seks oralny, ona odmawiała, zawsze tłumacząc, że nie chce, żeby on przestał ją szanować.

                    W końcu on oświadczył się, ślub, po ślubie noc poślubna, on znów prosi:

                    - Zrób mi loda, proszę, przecież już jesteśmy małżeństwem!
                    - Nie, kochany, dopiero zaczynamy nasze wspólne życie, nie chcę, żeby to się zepsuło i żebyś przestał mnie szanować...

                    Mijały lata... Ich dzieci pokończyły studia, wyprowadziły się z domu, on często prosił o seks oralny, ona odmawiała, nie chcąc stracić jego szacunku.

                    Pewnego wieczoru leżeli razem w łóżku i on mówi tak:
                    - Kochanie, jesteśmy ze sobą tyle lat, nasze wspólne życie było bardzo udane, mamy wspaniałe dzieci, tego przecież już nic nie może zepsuć - błagam cię, zrób mi loda!

                    Ona coś zaczęła znowu mówić o utracie szacunku, ale widząc jego błagalny wzrok - zgodziła się w końcu. Zrobiła co trzeba, po wszystkim leżą sobie w milczeniu w łóżku - gdy nagle zaczyna dzwonić telefon. Jeden dzwonek, drugi, trzeci... facet odwraca głowę w kierunku żony i mówi:

                    - Może byś tak odebrała, LODZIARO!?"


                    • ananke666 Re: Czemu lodzik jest bee?? n/t 10.09.10, 13:55
                      ssssen napisał:

                      >
                      > > Dlatego jeśli się czegoś chce, należy zażądać przed i dotrzymać słowa
                      >
                      > Bardziej po polsku to będzie: " Dlatego jeśli się czegoś chce, należy zażądać p
                      > rzed i domagać się dotrzymania słowa" :)

                      "A w praktyce to facet obieca _wszystko_ żeby kobieta nie przestawała" - no chyba, że dla Ciebie "wszystko" to jest brak wytrysku w ustach.

                      > - Może byś tak odebrała, LODZIARO!?"

                      Dobre w dowcipach, poza nimi się nie opłaca, bo rychło może się okazać, że to był pierwszy i ostatni oral.
                      • ssssen Re: Czemu lodzik jest bee?? n/t 10.09.10, 14:44
                        Zdanie "Dlatego jeśli się czegoś chce, należy zażądać przed i dotrzymać słowa" przez swoją stylistyczną niezgrabność jest dla mnie niezrozumiałe. Kto czegoś chce? Kto żąda? I kto ma dotrzymać słowa? Ten sam podmiot?

                        A co do kawału: faceci bezwzględnie wykorzystują to, co pokazałaś pisząc swój komentarz do kawału: kobiece przekonanie o własnej wyjątkowości. Abstrahując od kawału - hint: tak, to mógł być ostatni lodzik od _tej_ dziewczyny.


                        • ananke666 Re: Czemu lodzik jest bee?? n/t 10.09.10, 15:20
                          ssssen napisał:

                          > Zdanie "Dlatego jeśli się czegoś chce, należy zażądać przed i dotrzymać słowa"
                          > przez swoją stylistyczną niezgrabność jest dla mnie niezrozumiałe. Kto czegoś c
                          > hce? Kto żąda? I kto ma dotrzymać słowa? Ten sam podmiot?

                          Jeśli facet obieca wszystko, to chyba kobiecie. Zatem ona czegoś chce, czegoś, co on może jej obiecać.

                          > A co do kawału: faceci bezwzględnie wykorzystują to, co pokazałaś pisząc swój k
                          > omentarz do kawału: kobiece przekonanie o własnej wyjątkowości. Abstrahując od
                          > kawału - hint: tak, to mógł być ostatni lodzik od _tej_ dziewczyny.

                          W kawale mowa była zdaje się o żonie, babce, na której zależało. Jeśli jemu zależało na tyle, żeby się i bez tego orala z nią ożenić i wytrzymać kilkadziesiąt lat, to chyba nie wykonałby takiego numeru. Kawał zabawny, ale prawdopodobieństwo do kitu. Nikt chyba nie żeni się z nadziei, że za dwadzieścia lat baba zrobi laskę :)
                          Taki numer przejdzie z panną, którą się bierze do bzykania bez głębszych zobowiązań. Jak się byle kogo wpuszcza do łóżka to może tak być.
                • mama_kotula Re: Czemu lodzik jest bee?? n/t 10.09.10, 13:02
                  > Fajnie teoretyzujecie :)

                  Kto teoretyzuje?

                  > A w praktyce to facet obieca _wszystko_ żeby kobieta nie przestawała

                  W praktyce BDSM facet - jak w jakiś sposób mu nie pasuje - da w pysk, aby kobieta przestała. Czasem nawet kilka razy da w pysk. Dopiero potem jest kwestia, czy pozwoli jeszcze raz, aby się bardziej się postarała. A ona będzie błagać, co by pozwolił. Fakt, to element gry.
                    • mama_kotula Re: Czemu lodzik jest bee?? n/t 10.09.10, 16:54
                      ssssen napisał:

                      > Ale piszę o normalnym seksie, a nie o "Będzie Dużo Siniaków, Maleńka" :)

                      Nigdzie nie było napisane, że piszemy tylko o "normalnym" seksie ;)

                      Zresztą to, co uważamy za "normę" jest bardzo względne ;)
                      Choćby wytrysk w ustach/gardle partnerki - ja uważam za normę i przez myśl by mi nie przeszło, że nie jest to normalne (w końcu jak facet robi pani minetę, również, że tak ujmę, spija jej płyny ustrojowe, więc dlaczego pani nie może?) - a przytoczone przez ciebie dowcipy wskazują na to, że jednak nie jest to tak do końca społecznie przyjęta norma (skoro jest przedmiotem dowcipów).
                      • ananke666 Re: Czemu lodzik jest bee?? n/t 11.09.10, 01:05
                        > Choćby wytrysk w ustach/gardle partnerki - ja uważam za normę i przez myśl by m
                        > i nie przeszło, że nie jest to normalne (w końcu jak facet robi pani minetę, ró
                        > wnież, że tak ujmę, spija jej płyny ustrojowe, więc dlaczego pani nie może?)

                        Z tego co wiem z rozmaitych rozmów, całkiem często barierą jest nie to, że jest to płyn ustrojowy, który jest w jakiś sposób obrzydliwy czy coś, tylko jego ilość i siła, z jaką się wydostaje. Gdyby wydobywał się powoli, nie byłoby problemu - a tak, dla niektórych kobiet jest to niejaki kłopot, który bywa dość trudny do opanowania.

                        Z drugiej strony, jeśli panowie mają takie nastawienie jakie opisał kolega, to nic dziwnego, że do orala można mieć kiepskie nastawienie.

                        Z trzeciej strony, tego typu rewelacje dzielę przez dwa albo i więcej, bo opowieści dziwnej treści i chwalenie się przed kolegami to jedno, a praktyka wskazuje, że kiedy dama że tak powiem przykłada się do rzeczy, to jest akurat odwrotnie. Ciężko się potem amanta pozbyć.
                        • filifionka-listopadowa Re: Czemu lodzik jest bee?? n/t 11.09.10, 20:10
                          ananke666 napisała:
                          > Z tego co wiem z rozmaitych rozmów, całkiem często barierą jest nie to, że jest
                          > to płyn ustrojowy, który jest w jakiś sposób obrzydliwy czy coś, tylko jego il
                          > ość i siła, z jaką się wydostaje.

                          I zapach. Często słyszałam narzekania na bardzo specyficzny zapach spermy. Co powiązane jest z tym, o czym pisałaś ponieważ gdyby wydobywał się powoli i przez dłuższy czas łatwiej byłoby się przyzwyczaić oraz zaakceptować.
                          • mama_kotula Re: Czemu lodzik jest bee?? n/t 11.09.10, 21:12
                            Ekskjuzmiiiiiiii?! Heloooł?
                            Kobieca wydzielina też pachnie specyficznie. To raz.
                            Dwa - jeśli wytrysk jest odpowiednio głęboko, czyli w tylnej części podniebienia, to się smaku NIE CZUJE. Czyli, tak trzeba manewrować, aby nie tryskać na język, tylko w gardło. To rzekłam.
                                  • szprota Re: Czemu lodzik jest bee?? n/t 12.09.10, 00:19
                                    epistilbit napisała:

                                    > To ja się przyznam. Puściłam się z moim kierownikiem, facetem zaręczonym, na pr
                                    > zerwie kawowej w serwerowni i jeszcze mu loda zrobiłam! i bardzo przyjemnie mi
                                    > było.
                                    ...a nie zmarzliście? W serwerowni bywa zimno.
                                  • ananke666 Re: Czemu lodzik jest bee?? n/t 12.09.10, 00:59
                                    epistilbit napisała:

                                    > To ja się przyznam. Puściłam się z moim kierownikiem, facetem zaręczonym, na pr
                                    > zerwie kawowej w serwerowni i jeszcze mu loda zrobiłam! i bardzo przyjemnie mi
                                    > było.

                                    Wyrazy współczucia dla narzeczonej pana, mam nadzieję, że wkrótce byłej.
                                    • epistilbit Re: Czemu lodzik jest bee?? n/t 12.09.10, 09:28
                                      To ja Wam napiszę co dalej. Kierownik frędzel wyznał wszystko swojej Zosi, kupił pierścionek z brylantem i został przyjęty. Data ślubu jest znana. Z pracy odszedł, jego obowiązki przejęłam ja. Tse tse tse <zaciera łapki>. Na odchodne powiedział mi, że gdyby poznał mnie przed Zosią, to nigdy by mi nie pozwolił odejść i takie bla bla bla po czym odszedł w świetlana przyszłość z Zosią, mnie zostawiając ze złamanym serduszkiem :)
                                      • mama_kotula Re: Czemu lodzik jest bee?? n/t 12.09.10, 09:47
                                        CytatNa odchodne powiedział mi, że gdyby poznał mnie przed Zosią, to nigdy by mi nie pozwolił odejść i takie bla bla bla po czym odszedł w świetlana przyszłość z Zosią, mnie zostawiając ze złamanym serduszkiem :)

                                        Uhuhuhuhuhuhu.
                                        Oni wszyscy tak mówią :P "Gdybym ja cię poznał rok wcześniej..." :P
                                        • epistilbit Re: Czemu lodzik jest bee?? n/t 12.09.10, 12:40
                                          Gdybym ja cię poznał rok wcześniej..."

                                          właśnie, możesz mi dobra duszyczko wytłumaczyć, co to znaczy z męskiego na nasze :P
                                          bo ja to odbieram, chciałbym mieć ciastko i zjeść ciastko, a najchętniej mieć harem :P
                                          • mama_kotula Re: Czemu lodzik jest bee?? n/t 12.09.10, 13:02
                                            Cytat> właśnie, możesz mi dobra duszyczko wytłumaczyć, co to znaczy z męskiego na nasz
                                            > e :P bo ja to odbieram, chciałbym mieć ciastko i zjeść ciastko, a najchętniej mieć h
                                            > arem :P


                                            To może być rozumiane bardzo różnie.

                                            Nie wykluczam, że są wyjątki. Natomiast w większości przypadków to jest "zajebiście się bzykasz maleńka, tymi słowami zrobię ci nadzieję na coś więcej, abyś chętniej i więcej się ze mną bzykała i abyś była na każde pstryknięcie - rozumiesz, to ma niby znaczyć, że żywię do ciebie jakieś "uczucia" (mwahahahahahaa - dopisek tłumaczki - MWAHAHAHAHAHAAH), i zobacz, że oboje jesteśmy w tragicznej romantycznej sytuacji bez wyjścia, bo czas! okrutny czas!! stoi na drodze do naszego szczęścia!! a z czasem nikt nie wygra, niewykonalne, och, okrutne, tragiczne, co mam zrobić? nic nie mogę zrobić, jestem kompletnie bezsilny, sajonara bejbe".
                                            Oczywiście, bezsilność jest rzekoma, ponieważ wyjście ZAWSZE jest, i jak się bardzo chce, to się może. Jeno czasem - w większości przypadków - się nie posiada jaj.

                                            Lajf.
                                            • epistilbit Re: Czemu lodzik jest bee?? n/t 12.09.10, 13:16
                                              Hehe. Może po tak dobitnych słowach wreszcie się odkocham. Bo niewątpliwie masz rację, bejb. Sorry, za wynurzenia, ale napiszę co wg kierownika - frędzla
                                              stanowi Cytat co stoi na drodze do naszego szczęścia
                                              otóż to uwaga uwaga











                                              że jestem rozwódką z dzieckiem
                                              a tego jego mama nigdy nie zaakceptuje! A związek małżeński jest na całe życie! I mimo rozwodu w jego oczach jestem mężatką. Co nie przeszkadzało mu w tej serwerowni...

                                              Walę głową w ścianę. Że ja się zakochałam w takim dupku. I że mimo, iż wiem jaki beznadziejny itp, na jego widok serce mi zamiera <tłuczę łbem o ścianę>
                                              • black-apple Re: Czemu lodzik jest bee?? n/t 12.09.10, 13:31
                                                Nie ty pierwsza i nie jedyna zakochałaś się w gościu bez jaj, bez klasy i bez poczucia przyzwoitości. Jestem przekonana, że większość jeśli nie każda z nas na swojej drodze spotkała podobnego typa, którego darzyła mniejszym lub większym afektem, kiedy sam mężczyzna niezbyt to doceniał. Najważniejsze, że masz świadomość sytuacji i jego motywów. Odkochanie przyjdzie z czasem, a może jakiś inny niezaręczony i porządny pan pojawi się na widoku ;-)
                                                • tygrys2112 Re: Czemu lodzik jest bee?? n/t 12.09.10, 13:47
                                                  Polecam ten wywiad, na mnie zrobił olbrzymie wrażenie.
                                                  wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/66434,staniszkis-bywa-ze-mezczyzni-do-czegos-sie-przydaja.html
                                                  Jest tu też krzepiący fragment:
                                                  "Ja kontrolowałam sytuacje miłosne po to, żeby się uchronić przed cierpieniem. I być może potrafiłabym się wyrzec tej kontroli pod warunkiem, że ktoś inny weźmie na siebie odpowiedzialność. Dlatego pani pytanie jest pytaniem o to, czy spotkałam w swoim życiu kogoś, kogo się nazywa prawdziwym mężczyzną. Kogoś, kto miał poczucie odpowiedzialności. No więc była jedna taka sytuacja. W Waszyngtonie, w czerwcu 1980 roku, przed wydarzeniami w stoczni. Byłam na amerykańskim stypendium fundacji Eisenhowera. Część tego czasu spędziłam w bibliotece kongresu, bo kończyłam wtedy książkę, na którą miałam umowę z Princeton University Press. Siedziałam więc w bibliotece i jakiś mężczyzna zaczął się do mnie uśmiechać. Odpowiedziałam, wyszliśmy na kawę. W pewnej chwili staliśmy na zewnątrz biblioteki, i była tam jakaś demonstracja, tłok, a my znaleźliśmy się bardzo blisko siebie. Prawie nie rozmawiając, poszliśmy do mnie, do luksusowego hotelu, który wynajęła mi fundacja. Spędziliśmy ze sobą kilka godzin. Następnego dnia wyjechałam. Powiedziałam mu tylko tyle, że jestem z Polski i wymieniłam swoje imię. Miesiąc później były wydarzenia w Gdańsku, prasa zagraniczna rozpisywała się o rewolucji za żelazną kurtyną. I po paru tygodniach dowiedziałam się od kogoś z ambasady amerykańskiej, że ten człowiek mnie poszukiwał, poruszając wszystkie możliwe znajomości w Waszyngtonie. W końcu dowiedział się, jak mam na nazwisko, i zaczął alarmować Departament Stanu, żeby mnie wydobyć. A był to mężczyzna żonaty, w dodatku aspirujący na stanowisko w waszyngtońskiej dżungli. Ryzykował więc wszystko, nie wiedząc nawet, kim jestem. Nigdy przedtem ani nigdy potem ludzie, z którymi byłam blisko, nie mieli dość odwagi czy odpowiedzialności, żeby się za mną ująć. Ze wszystkich moich relacji z mężczyznami tę jedną, z człowiekiem, z którym spędziłam kilka godzin, uważam za taką, jaką powinna być relacja między mężczyzną a kobietą.

                                                  Więc bywa różnie, ale zdarzają się nawet tacy mężczyźni.
                                              • mama_kotula Re: Czemu lodzik jest bee?? n/t 12.09.10, 13:44
                                                CytatWalę głową w ścianę. Że ja się zakochałam w takim dupku. I że mimo, iż wiem jaki beznadziejny itp, na jego widok serce mi zamiera <tłuczę łbem o ścianę>

                                                Nie tłucz. Wiesz, ile ja się natłukłam? :)
                                                Rozsądek mówi jedno, a w środku siedzi to idiotyczne coś, co każe temu cholernemu sercu zamierać i po raz 20 słuchać Cholernej Piosenki O Łódce.
                                                Ale wszystko przechodzi, przechodzi w końcu :)
                                  • slotna Re: Czemu lodzik jest bee?? n/t 12.09.10, 02:16
                                    > nie do końca prawda. mój M. pali (aktualnie niby rzuca), a mimo to muszę przyzn
                                    > ać, ze lepszej spermy w życiu nie próbowałam.

                                    To ja mam tak z aktualnym, nie pali, ale niezbyt zdrowy tryb zycia prowadzi zasadniczo i powoli zaczynam podejrzewac, ze ciutke stopien zakochania ma na to wplyw :) Oraz moze jestem uczulona na sperme palaczy... :D
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka