Dodaj do ulubionych

##########NASZE CHOROBY############

    • seremine Walka z rakiem 20.08.12, 15:25
      Skoro koń trojański sprawdził się w starożytnej Grecji i ostatecznie doprowadził do klęski Trojan, podobne rozwiązanie powinno przyjąć się we współczesności. Tyle, że przeciwnik dużo groźniejszy. Potraktowanie komórek nowotworowych ukrytą bronią wydaje się tym bardziej uzasadnione, że one same niejednokrotnie stosują zagrywki nie fair.

      Pomysł Baoquana Dinga z National Center for Nanoscience and Technology (NCNST) w Pekinie jest bajecznie prosty, choć może okazać się śmiertelny dla wielu typów komórek nowotworowych. Zakłada on wykorzystanie pojedynczej nici DNA, poskładanej jak origami, w której umieszczone są cząsteczki doksorubicyny, stosowanego w chemioterapii cytostatyku.

      Komórki nowotworowe wchodzące w interakcję z nicią DNA, tak naprawdę łączą się z cząsteczkami leków, które uniemożliwiają ich dalszy podział i doprowadzają do śmierci. Badacze przeprowadzili już pierwsze testy na koniu trojańskim z doksorubicyną, które zakończyły się sukcesem, czyli śmiercią nowotworu.

      - Jeżeli pierwsze badania się potwierdzą, origami DNA może być wykorzystywane do obejścia lekooporności - powiedział współpracujący z chińskim instytutem Hao Yan z Arizona State University.

      Komórki nowotworowe nie rozpoznają origami DNA jako zagrożenia, dzięki czemu idealnie wpadają w pułapkę. Odkrycie wymaga dodatkowych badań, choć już teraz zostało okrzyknięte jako jedna z najbardziej obiecujących metod walki z nowotworami.

      INTERIA.PL
    • black_jotka Schizofrenia zapisana we krwi. 21.08.12, 16:51
      Australijscy naukowcy wyodrębnili biomarkery, które występują w krwi chorych pacjentów. Dzięki wczesnemu rozpoczęciu leczenia chorzy będą mogli uniknąć uciążliwych symptomów takich jak halucynacje, urojenia, czy nieracjonalne zachowanie. Do tej pory schizofrenię diagnozowano na podstawie testów psychologicznych. (km)
    • black_jotka Trujące rosliny 21.08.12, 16:55
      Atakują gardło, oczy, żołądek, skórę...

       anturium, diffenbachia, monstera dziurkowana, filodendron, wilcze łyko, jaskier, biały przestęp – powodują podrażnienia śluzówek jamy ustnej i gardła, zapalenie spojówek;
       narcyz, tulipany, hipeastrum, kliwia, brunfelsja, browalia, psianka paprykowa (koralowa), papryka roczna, bluszcz, wisteria, amarylis, żonkil, oleander pospolity, hiacynt, irys, groszek pachnący, trójskrzyn pstry, wilczomlecz piękny, cyklamen perski (fiołek alpejski) – powodują wymioty, biegunkę, podrażnienie żołądka;
    • zamyslona_7 Leczenie raka 22.08.12, 03:24
      Naukowcy z dwóch stołecznych instytucji (Uniwersytetu Hebrajskiego oraz szkoły medycznej Hadassa) zdołali uzyskać proteinę z wirusa HIV, która blokuje możliwość regeneracji komórek rakowych.
      Tego sensacyjnego odkrycia dokonał zespół kierowany przez emerytowanego prof. Moszego Kotlera oraz dr. Roniego Nowarskiego.

      Radioterapia, która jest powszechnie wykorzystywana w leczeniu raka, powoduje frakcję DNA komórek rakowych, ale w wielu przypadkach rak potrafi się zregenerować i nawet uodpornić na radioterapię.
      Wtedy właśnie ma zastosowanie proteina VIF (Viral infectivity factor), uzyskana z wirusa HIV. Ponieważ to tylko segment wirusa, to nie ma najmniejszych szans na zachorowanie na AIDS.
      Metoda ta okazała się skuteczna w leczeniu takich nowotworów jak chłoniaki i szpiczaki, a naukowcy z Jerozolimy spodziewają się, że niebawem również białaczki.
    • mala200333 Nowa choroba 23.08.12, 16:12
      W Azji i USA zidentyfikowano nową chorobą wywołującą objawy podobne do AIDS, ale nie mającą żadnego związku z wirusem HIV – informuje "New England Journal of Medicine".
      Dr Sarah Browne z National Institute of Allergy and Infectious Diseases twierdzi, że chorzy wykazują objawy braku odporności podobnie jak osoby zakażone wirusem HIV, ale choroba nie jest zakaźna. Uczona nie wyklucza, że mogą ją wywoływać jakieś zarazki, ale wygląda na to, że nie jest przenoszona między ludźmi.
      Nowe schorzenie występuje jedynie u ludzi dorosłych, najczęściej tych około 50. roku życia. Nie jest również dziedziczona, bo nie zauważono by częściej się zdarzała w niektórych rodzinach. Nie wywołuje jej jakaś mutacja genetyczna. Do zgonów dochodzi na skutek nadmiernych infekcji, z którymi nie może sobie poradzić organizm ze osłabioną odpornością.
      W Azji chorobę wykryto głównie w Tajlandii i Tajwanie, ale zdarza się również w Wietnamie. Część chorych leczonych jest w National Institute of Allergy and Infectious Diseases. Jedną z pacjentek tego ośrodka jest pochodząca z Wietnamu 62-letnia Kim Nguyen, która przebywała w Tennessee. Była osłabiona, nie odczuwała apetytu, straciła aż jedną trzecią masy ciała, miała bóle głowy, nudności i omdlenia. Po roku leczenia udało się ją jednak uratować.
      Nowa choroba nieco inaczej atakuje organizm niż wirus HIV wywołujący AIDS. Zarazek ten niszczy komórki odpornościowe typu T pełniące kluczową rolę w układzie immunologicznym. Zniszczenie ich przez wirusa rozbraja system odpornościowy chorego.
      Z badań ponad 200 osób z Tajlandii i Tajwanu jakie przeprowadziła dr Browne wynika, że nowa chorobę wywołuje blokada interferonu gamma, również pełniącego ważną rolę układzie odpornościowym (alarmuje komórki odpornościowe gdy do organizmu przedostaną się zarazki).
      Skutek tego jest podobny jak w przypadku wirusa HIV: chory traci odporność na wszelkie drobnoustroje – wirusy, bakterie i pasożyty. Najbardziej podatni są oni na atakujące płuca mykobakterie (prątki ale innego rodzaju niż te, które wywołują gruźlicę – red.).
      Niestety, antybiotyki nie zawsze są skuteczne. Lekarze próbują zastosować u chorych niektóre leki przeciwnowotworowe hamujące antyciała powodujące blokadę interferonu. Jeśli chorego uda się uratować, to choroba może przejść w stan przewlekły, polegający na tym, że układ odpornościowy jest trwale osłabiony...onet.pl

      (PG)
    • seremine Kot a rak mozgu 26.08.12, 03:54
      Nowe badanie Brytyjczyków wykazało, że nie ma związku pomiędzy posiadaniem kota a rakiem mózgu. Rozwiało to wątpliwości po odkryciu, że pierwotniak Toxoplasma gondi, którego gospodarzem jest kot, może wywoływać raka mózgu.
    • mala200333 Bierne palenie 26.08.12, 15:43
      Bierne palenie wywołuje zmiany w organizmie sprzyjające chorobom serca już po krótkim okresie narażenia na dym tytoniowy - powiedzieli specjaliści podczas odbywającego się w Monachium kongresu Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego (ESC).

      Wskazują na to badania Sapaldia Youth Study. Po raz pierwszy ujawniły one, że bierne palenie u dzieci i nastolatków w wieku od 8 do 20 lat powoduje pogrubienie ścian naczyń krwionośnych, co wskazuje na rozwój arteriosklerozy (miażdżycy). Może też powodować niedorozwój płuc.

      - Nie mamy tylko pewności czy te zmiany w tak młodym organizmie są jeszcze odwracalne - powiedziała na spotkaniu z dziennikarzami dr Julia Dratva ze Szwajcarii, główna autorka badań. Mają to wykazać dalsze obserwacje.

      Dr Mahamet G. Kay z Turcji przekonywała, że bierne palenie zwiększa w organizmie skłonność do agregacji płytek krwi, co może bezpośrednio doprowadzić do zawału serca. Dochodzi do niego wtedy, gdy powstaje zakrzep blokujący w tętnicach wieńcowych przepływ krwi. Skutkiem tego jest niedokrwienie mięśnia sercowego, które może wywołać migotanie komór i nagłą śmierć sercową.

      Zwrócono też uwagę, że wprowadzenie zakazu palenia w miejscach publicznych przyczyniło się do poprawy zdrowia osób niepalących, narażonych na bierne palenie. Tym razem powołano się na obserwacje dr. Johannesa Schmuckera z Bremy, gdzie od 1 stycznia 2008 r. nie wolno palić m.in. w restauracjach. Wynika z nich, że o ile palący papierosy mieszkańcy Bremy nadal tak samo często mają zawał serca jak przed wprowadzeniem zakazu, to wśród osób niepalących ich liczba zmniejszyła się aż o 26 proc.

      Kongres ESC, który w tym roku odbywa się w dniach 25-29 sierpnia w Monachium jest największym dorocznym zjazdem kardiologów z całego świata. Uczestniczy w nim nawet do 30 tys. osób, w tym wielu specjalistów spoza Europy.
      (asz)
    • mala200333 Jedzmy czekolade! 30.08.12, 17:29
      Regularne spożywanie umiarkowanych ilości czekolady, również mlecznej, może mieć związek z niższym ryzykiem udaru u mężczyzn - wynika z pracy, którą publikuje pismo "Neurology".
    • jane_doe_hej Re: ##########NASZE CHOROBY############ 02.09.12, 03:22
      Aspiryna i ibuprofen blokują receptory bólu i jednocześnie działają przeciwzapalnie. Pomagają zredukować obrzęk żył i mięśni, będący przyczyną dolegliwości. Paracetamol natomiast jedynie hamuje odczucie bólu przez mózg, nie dociera natomiast do centrum jego powstawania.
    • smieszka-on-line Wirus HCV 03.09.12, 19:20
      Wirus HCV przenosi się przez zakażoną krew. Z danych z 2010 r., które przedstawił prof. Andrzej Zieliński, konsultant krajowy w dziedzinie epidemiologii, wynika, że w Polsce do zakażenia HCV dochodzi głównie podczas procedur medycznych - aż 48 proc. wszystkich przypadków zakażeń.
      W 42 proc. przypadków droga zakażenia wirusem nie jest znana, 5,8 proc. infekcji HCV ma związek z wstrzykiwaniem sobie dożylnym narkotyków, a 1,9 proc. z zabiegami wykonywania tatuaży, zabiegami kosmetycznymi, kolczykowaniem.
      Rzadko do przeniesienia HCV dochodzi podczas stosunku płciowego, ale jest to możliwe, gdy dojdzie wówczas do naruszenia ciągłości tkanek.

    • mala200333 Re: ##########NASZE CHOROBY############ 04.09.12, 04:37
      Izraelskie przedsięwzięcie partycypacyjne Nano Retina ma szansę urzeczywistnić ideę znaną do tej pory jedynie z powieści i filmów science fiction - przywrócić wzrok tysiącom niewidzących osób, które straciły go z powodu (związanego z wiekiem) zwyrodnienia plamki żółtej - miejsca na siatkówce o największej rozdzielczości widzenia, jaskry, zaćmy czy retinopatii cukrzycowej (uszkodzenie naczyń krwionośnych siatkówki będące powikłaniem cukrzycy).
      Produkt Nano Retiny to niezwykle płaski implant Bio-Retina, składający się z wielu komponentów nano rozmiarów, wielkością zbliżony do najmniejszego dziecięcego paznokcia (3x4mm).
      Przewiduje się, że implant pierwszej generacji przywróci chorym wzrok w stopniu zilustrowanym na grafice zdjęciem 24x24, a implant drugiej generacji - zdjęciem 72x72. Taka ostrość wzroku pozwala na oglądanie telewizji i rozpoznawanie twarzy. 
      Mikrochip jest implantowany do oka i przyklejany do siatkówki mało inwazyjną metodą - w miejscowym znieczuleniu nacina się oko, tworząc minimalną szczelinę przez którą wszczepia się implant, dociskając go do uszkodzonej plamki żółtej.
      Bio-Retina nie leczy podstawowej choroby, jest tylko urządzeniem wspomagającym plamkę żółtą, kompensującym jej zwyrodnienie.  
      Prof. Dow Weinberger, ordynator Oddziału Okulistycznego Centrum Medycznego im. I. Rabina w Petach Tikwie (Beilinson) zapowiedział, że badania kliniczne implantu rozpoczną się już w 2013 roku.
      Przełomowa jest już jakość widzenia, którą może zapewnić nawet Bio-Retina pierwszej generacji, ponieważ dotychczas produkowane i wszczepiane implanty siatkówki pozwalają na odzyskanie wzroku o ostrości zaledwie 8x8.
       
    • samanta_ewa Stare kosmetyki do malowania i pielęgnacji oczu... 04.09.12, 21:01
      Stare kosmetyki do malowania i pielęgnacji oczu zawierają niebezpieczne bakterie wywołujące m.in. zapalenie spojówek.
      Pudry i podkłady mogą stać się przyczyną zakażenia, wystąpienia trądziku lub trudnych do wyleczenia podrażnień skóry.
      Nieświeże kremy potrafią wywołać silne reakcje alergiczne, a przeterminowane produkty do depilacji - nawet oparzenia.
    • rawik-is-me niepożądany odczyn poszczepienny. 06.09.12, 06:39
      ilu rodziców ukrywa dzieci? Według głównego inspektora sanitarnego "poziom zaszczepienia populacji" sięga (w zależności od zaraźliwości choroby) od 80 proc. do 95 proc., ale co roku przybywa około trzech tysięcy nieszczepionych dzieci.
      Ich rodzice powołali Ogólnopolskie Stowarzyszenie Wiedzy o Szczepieniach "Stop NOP". NOP w nazwie to Obawiają się powikłań oraz nie akceptują szczepionkowego przymusu. Mówią, że narusza się ich prawa obywatelskie.
    • black_jotka Re: ##########NASZE CHOROBY############ 06.09.12, 22:53

      Wirus brodawczaka ludzkiego (Shutterstock)
      Mogą być drobne, niemal niewidoczne, albo rozległe, obejmujące całą okolicę krocza, aż po odbyt. Brodawki weneryczne należą do grupy schorzeń wywoływanych przez wirusy HPV. Ryzyko zarażenia podczas kontaktu seksualnego z osobą chorą wynosi aż 75%. Konsekwencją może być nawet rak szyjki macicy.
      Dotychczas naukowcy zidentyfikowali ponad 100 typów wirusa brodawczaka ludzkiego (HPV). Wiele z nich przenosi się niemal wyłącznie drogą płciową i stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia, wyraźnie zwiększając ryzyko rozwoju raka narządów płciowych, szczególnie szyjki macicy.

      Za tworzenie się kłykcin kończystych, zwanych też brodawkami wenerycznymi, bądź brodawkami płciowymi, odpowiadają zazwyczaj typy wirusa nr 6 i 11, czasem 16 i 18, rzadko 2 (ten typ zazwyczaj wywołuje zmiany zlokalizowane na rękach). Nie wszystkie z nich wyraźnie sprzyjają rakowi, ale większość owszem, a bez odpowiednich badań zagrożenia nie można wykluczyć.

      REKLAMY GOOGLE
      Wire Money to Poland
      Send up to $2,999 for just $4.99 Locked-In Exchange Rate. Send Now!
      www.xoom.com/poland
      Grudki Perliste Pracia
      Naturalny krem na grudki na penisie Sposób na białe krostki na prąciu
      www.penam.pl
      Taniej niż przez karty
      Płać mniej za rozmowy do Polski. Tylko 1,5 centa za minutę!
      www.mojewdt.com/zadzwondopolski
      Ocenia się, że nawet połowa wszystkich zakażeń brodawczakiem nie daje żadnych zauważalnych objawów, prowadząc jednak do najgroźniejszych powikłań. Zatem, w pewnym sensie, obecność brodawek to swoista polisa na życie: pozwala na czas dostrzec intruza i rozpocząć właściwe leczenie.

      Trudne rozstanie

      Naukowcy twierdzą, że prawdopodobieństwo zarażenia brodawczakiem w ciągu całego życia sięga nawet 50% (według niektórych źródeł nawet 80%). Wyraźnie zmniejsza je wierność seksualna i stosowanie prezerwatyw, jednak mimo wszystko w różnych krajach nosicielstwo wirusa ocenia się na poziomie 10-30% populacji.

      W Polsce lekarze mówią o ryzyku wysokim. I podkreślają, że to problem na całe życie. Nieestetyczne brodawki leczy się na kilka sposobów, ale żaden z nich nie gwarantuje całkowitego wyleczenia, nie chroni przed nawrotami, ani nie daje gwarancji uniknięcia najpoważniejszych powikłań. Wirusa nie można tak po prostu z organizmu się pozbyć. Trzeba jednak systematycznie obserwować zmiany, które wywołał i reagować na nie na tyle szybko, by ewentualne powikłania leczyć w ich wczesnym stadium. Nieprzypadkowo kobietom, u których kiedykolwiek zdiagnozowano obecność HPV zaleca się wykonywanie kontrolnych badań cytologicznych co pół roku. Nie każda osoba, u której wykryto brodawczaka, zachoruje na raka szyjki macicy. Czynniki inicjujące proces chorobowy nie są do końca poznane. Wiadomo jednak, że wirus chorobie wyraźnie sprzyja, podobnie, jak rodzinne występowanie nowotworu. Zatem to konieczna ostrożność.

      Maści i chirurgia

      Brodawki weneryczne to kalafiorowate twory, tworzące się zarówno u kobiet, jak i mężczyzn. U pań najczęściej występują w okolicy krocza, na wargach sromowych, mogą także pojawić się w okolicach odbytu. U panów: na wewnętrznej stronie napletka, albo na żołędzi, rzadko w okolicy odbytu. Nieleczone mogą spowodować powstanie krwawiących i silnie bolących kłykcin olbrzymich. I mężczyznom, chociaż rzadko, grozi ich zezłośliwienie. Widoczne brodawki leczy się metodami chemicznymi (stosując odpowiednie maści), za pomocą koagulacji, a także laserowo, krioterapią (z wykorzystaniem zimna), czasem konieczny jest klasyczny zabieg chirurgiczny. Sama walka z wirusem polega czasem na doustnym przyjmowaniu wzmacniającego układ immunologiczny interferonu, ale skuteczność terapii jest ograniczona. Leczenie u kobiet nadzoruje ginekolog, u mężczyzn dermatolog-wenerolog, czasem urolog. Ten specjalista jest szczególnie wskazany w przypadku, gdy istnieje podejrzenie, że wirus zaatakował także cewkę moczową, czy pęcherz. Zwykle wystarczy wykonać badanie ogólne moczu, by rozwiać wątpliwości: u mężczyzn chorych obserwuje się bowiem krwinkomocz. Warto wiedzieć, że bywa i tak, że po leczeniu brodawki znikają bezpowrotnie. Nie oznacza to jednak wciąż pokonania wirusa.

      Nadzieja w profilaktyce

      Odkrycie wirusa HPV, a także stworzenie (dostępnej w Polsce) szczepionki, skutecznie chroni przed aż 40 groźnymi typami brodawczaka. Niestety, ochronę przed zachorowaniem na skorelowanego z nim raka szyjki macicy daje tylko wtedy, gdy osoba szczepiona nie miała wcześniej kontaktu z wirusem. Zważywszy na to, że jest on niezwykle powszechny, a w połowie przypadków nie daje żadnych objawów, taką pewność możemy mieć niemal wyłącznie w przypadku dzieci. Zaleca się, by szczepić dziewczynki między 10., a 14. rokiem życia. Pewnie długo jeszcze to szczepienie nie będzie jednak zbyt popularne w Polsce, choćby ze względu na cenę: za konieczne trzy dawki szczepionki trzeba zapłacić łącznie ok. 1500 zł.

      Uwaga: jeśli spodziewasz się dziecka, a jesteś nosicielką HPV i kiedykolwiek miałaś kłykciny kończyste koniecznie poinformuj o tym ginekologa. Możliwe, że czeka cię poród przez cesarskie cięcie. Istnieje ryzyko zarażenia dziecka i wystąpienia u niego brodawczaka krtani.


      Rak szyjki macicy wciąż zabija

      Dzisiaj znów odbierze życie kilku Polkom. Jest przyczyną rozległych, okaleczających operacji. Na Zachodzie profilaktyka znacznie ograniczyła nie tylko skutki choroby, ale i jej występowanie. U nas się nie udaje. Wiesz, co robić, by nie dać się rakowi?

      1.Cytologia szyjki macicy, czyli badanie szybkie i bezbolesne, umożliwia:


      rozpoznanie raka, ale niestety dopiero wtedy, gdy choroba jest już zaawansowana.

      wykrycie zmian nowotworowych w bardzo wczesnym stadium, w pełni uleczalnym. Wykonywana regularnie pozwala także stwierdzić nieprawidłowości, które dopiero w przyszłości mogą przekształcić się w nowotwór.

      wykrycie tylko niektórych typów zmian, dlatego konieczne są również systematyczne, bardziej inwazyjne badania, by wykluczyć raka.
    • mala200333 Te cudowne pustki dyni! 08.09.12, 19:34
      Zwalczanie pasożytów to nie jedyne dobroczynne działanie pestek. Z badań wynika, że w krajach, gdzie pestki dyni stanowią ważną część diety (np. na Bałkanach) mężczyźni rzadziej chorują na rozrost i zapalenie gruczołu krokowego. Warto więc polecić nasiona dyni panom narażonym na problemy z prostatą. 
      Kolejną zaletą pestek jest ich działanie moczopędne. Doskonale wpływają na stan nerek i pęcherza. Należy po nie sięgać nie tylko profilaktycznie, ale także w stanach zapalnych nerek i pęcherza, jako środek wspomagający leczenie.
      Jednocześnie warto podsuwać tę przekąskę dzieciom, które moczą się  w nocy. Okazuje się, że dzięki nim dzieci "opróżniają" pęcherz przed zaśnięciem , co zapobiega nocnemu moczeniu łóżka.
      Pestki dyni przeciwdziałają też miażdżycy. Aż 30 - 40 proc. nasion to olej zawierający bardzo dużo fitosteroli i nienasyconych kwasów tłuszczowych. Składniki te hamują odkładania się w tkankach złego cholesterolu. Warto sięgać po nie profilaktycznie, jednak dla osób cierpiących na miażdżycę lub borykających się ze zbyt wysokim poziomem cholesterolu - pestki powinny stać się codzienną częścią diety. 
      Kolejnym powodem, dla którego zarówno pestki, jak i miąższ dyni powinny częściej gościć na naszych stołach, jest bogactwo witamin i mikroelementów. Dynia zawiera witaminy z B1, B2, PP, E i C. Bogata jest też w błonnik, żelazo, fosfor, magnez, a także selen, cynk, miedź i mangan.

      Zawarty w miąższu karoten poprawia też kolor naszej skóry. Wybierajmy więc warzywa z ciemniejszym miąższem - zawierają więcej karotenu i witamin. 
      Na stan naszej skóry wpływa jednak nie tylko karoten. Zawierające dużą dawkę cynku nasiona i miąższ stosuje się w leczeni chorób skórnych - trądziku czy opryszczki. Dlatego osoby z problematyczną cerą powinny często sięgać po pestki dyni, ale i dania z miąższu. Zawarty w dyni cynk działa też leczniczo na wrzody żołądka i wspomaga gojenie się ran. Dynia ma też dobroczynne działanie na układ trawienny, pracę serca, korzystnie też wpływa na wzrok. 
      Warto też pamiętać, że dynia to warzywo (choć wg niektórych systematyk - owoc) bardzo niskokaloryczne. 100 g to tylko 30 kcal, a dodając do tego dużą zawartość błonnika, mamy doskonały produkt dla  osób mających problem z nadwagą lub dbających o linię.

      Na zachętę warto też dodać, że dynia to także… afrodyzjak.
       
    • jutta_t Re: ##########NASZE CHOROBY############ 09.09.12, 01:09
      Fakt, że niektórzy się nie kłócą, nie wynika wcale z obopólnej zgodności, ale raczej z tłumienia w sobie złości i żali i czekania aż problem sam się rozwiąże. I to rozwiązanie jest najgorszym z możliwych.
      Wyrażanie negatywnych emocji jest dużo zdrowsze, niż tłumienie ich, a kłócenie się nie musi być wcale oznaką rozpadu związku, a wręcz przeciwnie. Okazywanie złości i wyrażanie jej w skomplikowanych sytuacjach jest świadectwem tego, iż ludziom na sobie zależy. Największym niebezpieczeństwem nie jest więc sam toczony spór, lecz często jego brak w chwilach, w których powinien się pojawić.
      Tłumiona złość może bowiem przybrać groźne oblicza, doprowadzając do wyładowania frustracji na kimś innym, na przykład na własnym dziecku, współpracownikach. Z czasem może skumulować się do ogromnych rozmiarów i spowodować niekontrolowany wybuch w zupełnie nieadekwatnej sytuacji. Jest też trzecia możliwość, w której partnera tłumiącego złość, z jakichś powodów nagle dopada obojętność, a od niej już tylko niewielki krok do oddalenia się od siebie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka