jutta_t Re: "Ogień" czyli Kuraś 24.05.11, 15:55 Pisano o nim, że był zdeprawowanym wojną pospolitym bandytą, krwawym watażką, bezdusznym mordercą, dzikim antysemitą. Ale też - że był wielkim bohaterem, herosem z bajań i góralskich godek, postacią na miarę Janosika, ostatnim prawdziwym harnasiem. Odpowiedz Link
jutta_t Re: "Ogień" czyli Kuraś 24.05.11, 15:58 Ksiądz Tischner uważał, że Józef Kuraś "Ogień" zasługuje na miano bohatera i należy postawić mu pomnik w Gorcach. Odpowiedz Link
jutta_t Re: "Ogień" czyli Kuraś 24.05.11, 16:02 Pomnik dla mordercy SKANDAL * Kaczyński gloryfikuje watażkę Obecny prezydent odsłonił w Zakopanem pomnik Józefa Kurasia „Ognia”, powojennego watażki działającego na Podhalu, który według obliczeń Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej zamordował ok. 450 osób, w tym wielu Żydów i Słowaków. Dziś Kuraś lansowany jest przez rządzącą prawicę na bohatera walczącego z komunistyczną władzą. Uroczystość miała chwilami groteskowy przebieg – pod pomnikiem słynącego z bezwzględności i chorobliwego antysemityzmu Kurasia zgromadzili się przedstawiciele władz, Kościoła, wojska, weterani i harcerze. Andrzej Przewoźnik, sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, przekonywał, że „Ogień” „nigdy nie był kontrowersyjną postacią”, a jego żołnierzom trzeba „zwrócić pamięć i honor”. Odczytujący apel poległych major Wojska Polskiego grzmiał natomiast, że członkowie oddziału Kurasia „walczyli z okupantami sowieckimi i ich poplecznikami” oraz ginęli „za wiarę przodków”. Punktem kluczowym tej antykomunistycznej imprezy stało się odsłonięcie pomnika Kurasia przez obecnego prezydenta i Zbigniewa Kurasia, syna „Ognia”. Kim był człowiek, któremu wczoraj oddano w Zakopanem cześć? W czasie okupacji Kuraś działał w podziemiu. AK wydała na niego wyrok śmierci za opuszczenie wyznaczonej pozycji, w wyniku czego zginęło kilku partyzantów. Wykonania wyroku uniknął dzięki podporządkowaniu się Batalionom Chłopskim. Potem Kuraś ściśle współpracował z Armią Ludową i radziecką partyzantką w wyzwalaniu Podhala. Z nową władzą związał się na tyle, że w marcu 1945 r. został kierownikiem Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Nowym Targu. Pozostawał jednak w ostrym konflikcie z miejscowymi strukturami PPR, która nie akceptowała Kurasia. Zaczęto badać wojenną przeszłość „Ognia”. Gdy Kuraś dowiedział się o wszczęciu śledztwa przeciwko niemu, zdezerterował zakładając w górach kilkusetosobowy oddział mordujący przedstawicieli władzy ludowej, Żydów, Słowaków oraz osoby, które odmawiały współpracy z jego ludźmi. Kuraś słynął z antysemityzmu. W odezwach do ludności pisał o „najeźdźcach bolszewickich” i „przeklętym żydostwie”. „Pluskwy żydowskie” i „opryszki ze służby bezpieczeństwa” – takie wyzwiska padały w jego pismach. Nie kończyło się na słowach. 29 lutego 1946 r. jego ludzie zamordowali w Zakopanem Józefa Oppenheima, przewodnika i szefa Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Powodem było „niepolskie” brzmienie nazwiska znanego naukowca. W swoim dzienniku pod datą 3 maja 1946 r. Kuraś zapisał: „W nocy samochód z Żydami. Mieli być przeprowadzeni przez granicę. Przed Krościenkiem do rowów. Salcia krzyczy: Panie Ogień, taką nieładną demokrację pan robi. Ucięto język”. Wszystkich pasażerów autobusu zamordowano. W Maniowach oddział Kurasia zabił cztery osoby, które jego dowódca podejrzewał o współpracę z władzą ludową. Ale z jego ręki cierpieli także „swoi” – jako szef PUBP brał udział w represjach wymierzonych w byłych żołnierzy AK. W lutym 1947 r. Kuraś zginął otoczony przez oddział KBW w Ostrowsku. Nic dziwnego, że przeciwko uhonorowaniu Kurasia protestowali kombatanci, w tym byli żołnierze AK, a także środowiska żydowskie. W 1996 r., gdy pojawiły się pierwsze poważne próby rehabilitacji Kurasia, środowisko żydowskich kombatantów wydało oświadczenie pt. „Ilu Żydów trzeba zamordować, by zostać narodowym bohaterem?”. Przeciwko gloryfikacji „Ognia” opowiadają się także historycy słowaccy, dla których właściciel pomnika w Zakopanem jest autorem czystek etnicznych na Orawie i Spiszu i wypędzenia stamtąd 6,5 tys. Słowaków. Przez kilka lat budowę pomnika próbowali blokować niektórzy radni Zakopanego. Tylko częściowo osiągnęli sukces – monument stanął nie w centrum miasta, ale w bardziej oddalonym od szlaków turystycznych miejscu – niedaleko dworca PKS. Mój komentarz: widać wyraźnie, że prez. Kaczyński wykonuje gesty w kierunku radykanlnie skrajnych i nacjonalistycznych ugrupowań prawicy. Nie bierze pod uwagę, że tym samym – a już w wypadku „Ognia” szczególnie – wybiera w szczególności drogę potwierdzania i nawet gloryfikacji polskiego antysemityzmu. Bardzo jestem ciekaw reakcji zagranicy na ten ruch; sądzę, że będzie jednoznacznie negatywna. Pan prezydent – jak sądzę – bardzo zaszkodził Polsce. Odpowiedz Link
jutta_t Re: "Ogień" czyli Kuraś 24.05.11, 16:06 piotrzr 26.01.09, 20:18 zarchiwizowany darino napisał: > Rozmawiałem w sobotę ze Słowakami z Towarzystwa Słowaków, i mówili mi, że > Słowacy przygotowywują książkę o zbrodniach "Ognia". Mimo oporu IPN. To dobrze, to bardzo dobrze. A panowie z IPN - oni żyją mrzonkami związanymi z tworzonym od lat mitem "żołnierzy niezłomnych". I przykładową wręcz potraktowaniem historii "bohatera i bandyty w jednym" - Burego z Podlasia. A Ogień- Kuraś - no cóż podobnie jak żołnierze z UPa - tłukł komuchów co jednak można mu zaliczyć na mały plusik. Ale też przy okazji mordował Żydów ocalałych z wojny i Słowaków, no i Bogu ducha winnych ludzi którzy jego kamratom pod lufy się nawinęli... Można by powiedzieć i skwitować to moim ulubionym hasłem, "było minęło" ale jak widać historia żyje dalej Odpowiedz Link
jutta_t Re: "Ogień" czyli Kuraś 24.05.11, 16:12 Stosunek Ognia do ZydowStosunek Ognia do Zydow byl bardzo zlozony.Nie byl "zwyczajnym antysemita", ani nie cierpial na ksenofobie. W czasieokupacji wspolpracowal z dowodca odzialu AL Zygfrydem, o ktorym wiedzial,ze byl Zydem - wedlug czesci relacji nawet mu sie podporzadkowal.Ludzie Ognia we wsiach ukrywali Zydow - oczywiscie za jego wiedza.Zydzi korzystali ze specyficznego parasola partyzantki (w tym przypadkuOgnia, a na sasiednich terenach zapewne i innych "orientacji").Osobiscie dotarlem do przypadku XX - ukrywal w L. Ogniowcow (melina) iswojego ekspracodawce Zyda (zeby bylo ciekawiej po wkroczeniu Rosjanukrywal tez i Niemca z Wermachtu - na Podhalu kazdy bedacy w konflikciez lokalna wladza mogl liczyc na pomoc). Z relacji znajomych Ognia wynikajednak, ze Zydow nie lubil (co mialo podtekst, jak w ogole na Podhalu,ekonomiczny, a nie polityczny - przynajmniej poczatkowo).Ogien wedlug relacji swojego brata Wladyslawa uznal jednak, ze Zydzijako grupa "popieraja rezim komunistyczny". Nie ma jednak ani jednegoudowodnionego, ani nawet prawdopodobnego przypadku, by Ogien organizowallub zezwolil na pogrom antyzydowski.Propagandowo jednak Ogien wzywajac do walki z nowym okupantem - funkcjonariuszami UB, Ogien wzywal rowniez do walki z "i Zydami,tej idei sluzacymi". Najbardziej drastyczny tekst, ktory znalazlem"Doznaliscie (...), na ktorego czele zajal kierownicze stanowiskoten sam Bierut (Bernstein), ktorego zrodzila parszywa Zydowka ...".Co do spraw zarzucanych na tej liscie (soc.culture.polish) Ogniowi,to nie znalazlem zadnego potwierdzenia zarowno w dzienniku Ognia(ze wzgledu na jego charakter, nie ma tam w ogole komentarzy,ktore jakjoby mial wyglosic przy okazji rozstrzeliwania Zydow),ani w materialach UB - co w tym przypadku istotne.Przedstawie natomiast co znalazlem.20 IV 1945 pod Nowym Targiem ogniowcy w mundurach WP (tak, ze kontrolowanina ogol nie wiedzieli, z kim maja do czynienia) kontrolowali podroznych.Podjechal samochod, ktorego pasazerowie (piec osob narodowosci zydowskiej)pierwsi otworzyli ogien do ogniowcow. TO SAMO TWIERDZI WALACH w swojejksiazce - funkcjonariusz UB !!!! Zostali oni ujeci i niezwlocznierozstrzelani przez Zbika (Ogien nie byl obecny). Wtedy bron mieli tylkokryminalisci (wg Walacha byli to czlonkowie nielegalnej grupyprzerzutowej), albo agenci UB. Z Materialow UB (raport plk. Chilinskiegoi kpt. Orlika) wydaje sie jednak, ze mogli to byc agenci UB("szczegolow nie mozna podac ze wzgledu na to, ze sklad osobowy UBP w NowymTargu i innych instytucjach wojskowych byl w stanie nietrzezwym".Sprawa Rabki - zadnych sladow opiekunki dzieci rozstrzelanej razem z nimi.Jedyna sprawa podobna. 27 VIII 1945 ogniowcy ostrzelali i obrzucili granatamiposterunek UB i ochraniany przez nich sierociniec dla dzieci zydowskich.Jedno dziecko zostalo ranne, a nie dwoje zabitych jak podaje Walach.Ubecy porzucili dzieci i zabarykadowali sie u siebie (i chyba slusznie boogniowcy dalej sierocinca nie atakowali). Atakowano wiec obiekt UB.JEDNAK wedlug Derenia (badal relacje ogniowcow) "Wowczas tysiace dziecipolskich tak samo wymagaly specjalnej opieki bedac sierotami, ale panstwana to nie bylo stac. Placowka dla dzieci zydowskich, acz moralnie i merytorycznieuzasadniona budzila jednak sprzeczne uczucia" - przypuszcza on, izfaktycznie chodzilo o wymuszenie likwidacji tej specjalnej placowkiniezaleznie od obecnosci UB.Masakra pod Kroscienkiem 2 V 1946Zapis w dzienniku Ognia2V Kroscienko 12 Zydow 3 ciezko rannych, 6 lekko rannych.Dokonal tego wedlug zrodel zarowno UB, jak i Ognia "Lazik" -nie zwiazany z Ogniem szef prywatnej bandy rabunkowej.Za ten wlasnie czyn Lazik zostal przez Ognia, ktory na bandytowwydawal wyroki smierci, skazany na smierc. Wyrok wykonala Komisja SzybkoWykonawcza. Lazik nie byl nawet przez UB uznany za Ogniowca (co moznasprawdzic w dokumentacji). UB zarzucala jednak udzial w zbrodniSmialemu i Zbikowi (ogniowcom). Zbik, ktory zyje do tej pory, zaprzecza,i chyba ma racje, bo samowolne wspoldzialanie z Lazikiem skazanym przezOgnia, tez skonczyloby sie dla niego wyrokiem Smierci.W kazdym razie Ogien w tym czynie nie bral udzialu i nie ponosiza te zbrodnie zadnej odpowiedzialnosci (rowniez wedlug znanychmi materialow UB)Ogien dwukrotnie prowadzil rozmowy z przedstawicielami wladz.Pierwsze pod koniec 1945 - zerwane poniewaz UB ustalilo miejsce pobytuogniowcow i urzadzilo (nieudana) oblawe. Drugi raz 14 III 1946.Rokowania prowadzil porucznik Czyz (dostal pol roku wiezieniaza utrate pistoletu, ktorym kazano mu zastrzelic Ognia w czasie rokowan -zabrano mu go wczesniej). Rokowania nie przyniosly rezultatu - UB zadalocalkowitej kapitulacji, Ogien proponowal zawieszenie broni na warunkach- zaprzestanie akcji zbrojnych i represyjnych (czyli gwarancjabezpieczenstwa dla PPRowcow i UBekow), usuniecie funkcjonariuszy UBnie pochodzacych z terenu Podhala, usuniecie wojsk KBW, zwolnienie5 lub 6 wieziow (powiazanych z Ogniem), wolna reke dla Ognia w likwidacjibandytyzmu, aresztowanie wymienionych z nazwiska zdrajcow i kolaborantowz okresu drugiej Wojny Swiatowej, usuniecie WSZYSTICH ZYDOW Z NOWEGOTARGU. To podal kpt. Czyz w swoim raporcie. Dokumentow pisenych brak,wiec nie mozna tych informacji niezaleznie zweryfikowac (w rozmowieuczestniczyli Ogien, jego adiutant Herkules i Czyz).Jesli chodzi o zabitych funkcjonariuszy bezpieczenstwa, to wedlug Ogniazginelo ich 85, a wedlug UB 64. Rozbieznosc przynajmniej czesciowobierze sie stad, ze UB funkcjonariuszy pochodzenia zydowskiegoklasyfikowala jako "Zydzi" ( bylo ich sporo np. zastrzelony w VIII 1946kapitan KBW). Ogien zapisal w dzienniku fakt zastrzelenia 33 osobnarodowosci zydowskiej (nie tylko straconych z wyroku sadu podziemnego,ale wszystkich Zydow, o ktorych wiedzial ze zgineli gwaltowna smiercia -w tym i ofiary napadow rabunkowych np. masakry pod Kroscienkiem).UB doliczyla sie takich osob 52 (o 19 wiecej). Ta roznica odpowiadaprawie dokladnie roznicy zastrzelonych funkcjonariuszy bezpieczenstwa.Poza tym dane UB o stratach sa w zasadzie zgodne z danymi ogniowcow(zrodla UB podaja jedynie 70, a nie 64 PPRowcow) - z oczywistym wyjatkiem,ze obie strony podawaly zawyzone straty zastrzelonych w walce (np Ogien -157 zolniezy KBW, gdy UB jedynie 51) - to znana sprawa .CHARAKTERYSTYCZNE, ZE SUMARYCZNE ZESTAWIENIE ZABITYCH FUNKCJONARIUSZYWEDLUG ZRODEL UB WYNOSI 110, A WEDLUG OGNIA (DZIENNIK) 108.Czy jednak oznacza to, ze praktycznie wszyscy zlikwidowani przez Ogniowcowbyli funkcjonariuszami UB? (tu wbrew zasadzie musze dac swoj komentarz)JA W TO NIE BARDZO WIERZE - BYLBY TO EWENEMENT NA SKALE SWIATOWA, BO ZAWSZEW TAKICH SYTUACJACH JEST DUZA ILOSC NIEWINNYCH OFIAR.NIESTETY NIE MOZNA JESZCZE TEGO ZWERTYFIKOWAC PO PROSTU DLATEGO, ZE DANEOSOBOWE PRACOWNIKOW I FUNKCJONARIUSZY BEZPIECZENSTWA NIE ZOSTALYODTAJNIONE. DLATEGO TEZ W KONKRETNYM PRZYPADKU NIE MOZNA POTWIERDZICZE X BYL FUNKCJONARIUSZEM, AGENTEM, CZY WSPOLPRACOWNIKIEM UB.DOTYCZY TO TEZ OCZYWISCIE OSOB NARODOWOSCI ZYDOWSKIEJ - nie sposobzweryfikowac, czy wszyscy straceni jako UBecy, byli nimi rzeczywiscie.Zgodnosc liczb (danych Ognia i UB) mozna zakwestionowac w nastepujacysposob - Ogien zanotowal to, o czy wiedzial. Mogly byc jakies wypadkizastrzelenia agentow UB, o ktorych nie wiedzial, a UB ich wliczylo.Podobne watpliwosci moga dotyczyc akcji rekwizycyjnych dokonywanychna Zydach w Krakowie (ze wzgledu na charakter miejsca forma byla raczejzreszta zblizona do napadu rabunkowego). Byla to kara za wspolpracez UB (10 przypadkow) - w niektorych nie ma watpliwosci np. wlascicielowisklepu przy ulocy Morsztynowskiej zabrano pistolet, a wiadomo ktomial zezwolenie na bron. Z wymienionych wyzej powodow nie ma mozliwosciweryfikacji, czy byli to faktycznie wspolpracownicy UB.Kolejna grupe stanowia zlikwidowani przestepcy pospolici - Ogienlikwidowal ich bo psuli mu opinie.Ogien zanotowal 12 wykonanych wyrokow smierci, UB podaje 16 zlikwidowanychkryminalistow. Najbardziej chyba interesujacy bedzie tutaj przypadekJana Wachaly Lazika - sprawcy masakry pod Kroscienkiem (11-12 Odpowiedz Link
jutta_t Re: "Ogień" czyli Kuraś 24.05.11, 16:13 c.d. (11-12 Zydow 2 V1946) bylego czlonka ZWZ, stojacego na czele bandy rabunkowej.Ujety na polecenie Ognia zostal stracony.Czy z przytoczonych przeze mnie danych wynika, ze nie gineli ludzieprzypadkowi i ogniowcy to bylo kolko rozancowe? Niestety nie.Juz Ogien podaje 8 przypadkow osob przypadkowych, ktore poniosly smierc wwyniku dzialan ogniowcow. Najbardziej znane to smierc pielegniarkize szpitala sw. Lazarza (w czasie odbijania rannych) czy pracownikaPKL na Gubalowce (w czasie strzelaniny miedzy ogniowcami - pijanymina zdaje sie lewej przepustce - a UBekami). UB podaje natomiast az 47takich przypadkow (zbiorczo).Helena Luberta powieszona zostala 12 X 1945 w Ostrowsku jako kolaborantkaz okresu II wojny swiatowej (pisze tez o tym Walach - nie podajacprzyczyn). Tak tez zakwalifikowalo ten czyn UB. Natomiast wedlugrelacji ogniowcow kolaborantka nie byla. Rodzina oplacila "Lecha" (prawdziwe nazwisko nieznane), ktory za ten czyn zostal na polecenie Ogniazlikwidowany.19 II 1947 Ogien postrzelil za zdrade NN kobiete w Ostrowsku - tymczasem"Potrzaska" zdrazila jej matka i wymieniana wczesniej Segutka (karanaza niewlasciwe prowadzenie w czasie okupacji). Takie fakty moznabypotraktowac jako zawsze w takiej sytuacji zdarzajace sie nieszczesliwewypadki. Bylo jednak znacznie gorzej.Ogniowi i jego ludziom przypisano hurtem wszystkie prawie napady rabunkowemajace miejsce na terenie Podhala nawet, jesli UB znalo prawdziwychsprawcow - czasem nawet celowo ich nie aresztujac. Tak samo Ognia hurtemoskarzano o wszystkie napady na Zydow.JEDNAK W SWIETLE DANYCH LICZBA SAMOWOLNYCH CZYNOW kryminalnychdokonanych przez ogniowcow byla znaczna. Ogien sam naliczyl50 takich przypadkow . Ogien rozstrzelal za rabunki jednegoz dowodcow kompani (Los), a drugi skazany za to samo zdolal zbiec."Zemsta" np. zastrzelil 28 I 1946 w Waksmundzie Rudolfa Ozorowskiego,ktory wykryl defraudacje pracownikow (prywatnego jeszcze) mlyna.Z ten czyn zostal przez KSK z rozkalu Ognia stracony.Wyglada na to, ze WIECEJ OGNIOWCOW ZOSTALO ROZSTRZELANYCHNA POLECENIE SWOICH DOWODCOW ZA ROBUNKI, NIZ ZGINELO W WALCE.(Moj ojciec chrzestny, oficer AK mowil, ze w jego przynajmniejodziale bylo podobnie - wiecej partyzantow zostalo rozstrzelanych zabandytyzm, niz zginelo w walce z Niemcami - warunki partyzanckie sabardzo demoralizujace).Ogien za bandytyzm karal bardzo surowo - np KSK 5 V 1946 zlikwidowalaw Rabce 6 partyzantow (Swider, Liszka, Lopatka, Kajtek, Rusek,Piwowarczyk), ktorzy zaczeli sie zajmowac bandytyzmem.Mozna w tej sytuacji przypuszczac, ze liczba faktycznych rabunkowdokonanych przez ogniowcow byla duzo wyzsza, niz to co ustalil Ogien.W tym swietle ogniowcy wygladaja raczej na Janosikowych zbojnikow,niz kolko rozancowe. Niestety zawsze wojna domowa jest okrutna.Obciazenie dla ludnosci stanowilo tez utrzymywanie oddzialow Ognia.Do jesieni 1946 ogniowcy mieli masowe poparcie na Podhalu, ktore i do II 47, czylido konca nie ustalo, co powodowalo, ze duzo ludzi im pomagalo. Stanowiloto jednak obciazenie. Tym bardziej, ze niedostarczenie ogniowcom zywnoscimoglo zostac potraktowane jako "nieudzielenie pomocy" i skonczycsie wyrokiem kontrybucji lub przymusowej rekwizycji. Odpowiedz Link
black_jotka Re: "Ogień" czyli Kuraś 04.01.18, 00:39 A Ogień- Kuraś - no cóż uncertain podobnie jak żołnierze z UPa - tłukł komuchów co jednak można mu zaliczyć na mały plusik. Ale też przy okazji mordował Żydów ocalałych z wojny i Słowaków, no i Bogu ducha winnych ludzi którzy jego kamratom pod lufy się nawinęli... Można by powiedzieć i skwitować to moim ulubionym hasłem, "było minęło" ale jak widać historia żyje dalej Odpowiedz Link
jane_doe_hej Re: "Ogień" czyli Kuraś 24.06.19, 18:09 Ciekawa wypowiedz... Ale sadystyczne zbronie UPA porownywac do tych zwyklych Kurasia to ...przesada. Odpowiedz Link
mala200333 Re: "Ogień" czyli Kuraś 24.05.11, 16:19 Pomordował żydowskie dzieci z sierocińca. Odpowiedz Link
black_jotka Re: "Ogień" czyli Kuraś 24.05.11, 16:49 Ubowcow nazabijał...dobrze. Mordował dzieci żydowskie...żle. Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: "Ogień" czyli Kuraś 25.05.11, 01:29 kristopherh napisał: > Nie przepadam za tym watażką > Nie! Podobnie! Odpowiedz Link
junglyang Re: "Ogień" czyli Kuraś 25.05.11, 12:21 Jak wielu podobnych przypadkach jednoznaczna ocen po tylu latach jest nie możliwa. Jest jeszcze druga strona medalu,,,w wielu przypadkach ludzie o podobnym życiorysie są uważni za bohaterów narodowych i nikomu w tych krajach nie przeszkadza to ze walcząc z wrogiem,walcząc o niepodległość mordowali również Polaków,np.Ukraińcy,Litwini,Łotysze jak i sławni organizacja żydowska braci Bielskich. Odpowiedz Link
mala200333 Re: "Ogień" czyli Kuraś 25.05.11, 17:57 Bardzo dobre porównanie z Bielskimi! Dla jednych bohaterowie dla obrabowanych, rodzin zastrzelonych bandyci. Takie to były potworne czasy. Odpowiedz Link
black_jotka Re: "Ogień" czyli Kuraś 25.05.11, 20:17 mala200333 napisała: > Bardzo dobre porównanie z Bielskimi! > Dla jednych bohaterowie dla obrabowanych, rodzin zastrzelonych bandyci. > Takie to były potworne czasy. Trudne czasy! Odpowiedz Link
kaczorek_dwa Re: "Ogień" czyli Kuraś 26.05.11, 01:59 Walczyli ze swym wrogiem i walczyli o przetrwanie. Odpowiedz Link