jutta_t
24.05.11, 23:01
Wielokrotnie bita przez męża alkoholika kobieta uciekła z dwiema córkami do domu samotnej matki. Sąd orzekł potem rozwód z winy męża, ale jednocześnie zdecydował, że dzieci mają zostać z ojcem. Kobieta - wymeldowana ze wspólnego mieszkania - została bowiem bez dachu nad głową. Próbuje desperacko odzyskać córki. Sąd jest nieugięty.
- Mój tata też jest alkoholikiem, więc wiem, co to znaczy. Jak byliśmy mali, to wszyscy na to patrzyliśmy. I ja wpakowałam się w takie samo życie. Ja się uwolniłam, ale zostały mi zabrane dzieci - płacze do kamery matka dziewczynek Hanna Kryńska.
Kobieta od dwóch lat próbuje odzyskać prawo do opieki nad 6-letnią Julią i 8-letnią Natalią. Z ojcem dziewczynek rozwiodła się, bo urządzał w domu piekło. - Bił, robił awantury, krzyczał i wyrzucał z domu. Twierdził, że jesteśmy jego własnością - wspomina kobieta. I dodaje, że z każdym dniem było gorzej. Mąż pił coraz więcej alkoholu, zaczął bić żonę i dzieci.
Moze jeszcze 'tatus' je molestuje seksualnie?