"Ptyś" nie żyje...

27.05.11, 15:05
"Ptyś" nie żyje...


Beata Krupska-Tyszkiewicz, bliska przyjaciółka zmarłej w piątek Dydek, zapamiętała "Ptysia" nie tylko jako znakomitą koszykarkę, ale przede wszystkim wspaniałego człowieka.
- Kochała ludzi i ludzie ją kochali. Zawsze była pełna energii, pozytywnie myślała o świecie i ludziach. Niesamowity człowiek. Gdy ktoś potrzebował pomocy pierwsza wyciągała rękę, podpowiadała: zobacz to, sprawdź to. Podtrzymywała na duchu. Mówiła, że zawsze zdarzają się cuda - wspomina była rozgrywająca polskiej kadry.
    • jutta_t Re: "Ptyś" nie żyje... 27.05.11, 15:09

      Dlaczego ta wspaniaa dziewczyna tak mocno eksploatowala swoj organizm? Przeciez to kawal kobiety i przy takim wzroscie to juz organy sa obciazone, a co dopiero mowic o ciazy - jedna po drugiej i to z chorym sercem. Czy tam nie ma antykoncepcji? Takie malenkie dzieciatka i juz bez mamy! Az zal serce sciska sad(((
    • mala200333 Re: "Ptyś" nie żyje... 27.05.11, 15:29
      Żal.
    • rawik-is-me Re: "Ptyś" nie żyje... 27.05.11, 15:45
      Byla w ciazy z ..trzecim dzieckiem.
    • rawik-is-me Re: "Ptyś" nie żyje... 27.05.11, 20:42
      Szkoda zdolnej dziewczyny!
      • jutta_t Re: "Ptyś" nie żyje... 27.05.11, 21:09
        rawik-is-me napisał:

        > Szkoda zdolnej dziewczyny!

        Jakos nie moge uwierzyc, ze to sie stalo!
    • kristopherh Re: "Ptyś" nie żyje... 28.05.11, 00:51
      Szkoda mlodej, zdolnej kobiety..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja