tadeusz_ski.51
01.06.11, 13:26
Zaobserwowałem wczoraj taką scenkę:
Siedzi sobie na schodach wejściowych do bloku kobieta w szortach a naprzeciw niej, gestykulując i wykrzywiając się na różne strony, stoi gościu i dyskutują.
Kobieta, całkiem sobie i gościu też do rzeczy, zastanawiałem się chwilę, dlaczego on tak się wygina? Wreszcie załapałem! Kobieta siedziała z nogami rozłożonymi na bok a te szorty miały dość szerokie nogawki więc nic innego tylko podglądał! Co więcej, wydało mi się, że ta pani nie miała nic przeciw, bo robiła co jakiś czas takie ruchy nogami jakby chciała aby się coś więcej odsłoniło przez te nogawki? No i jak to nazwać? Moim zdaniem - jawna i publiczna prowokacja!