dunant Father and Son Original 05.02.12, 00:00 Dzis jakos takos gra mi... Cat Stevens - Father and Son Original Tak na noc wspaniala piosenka do sluchania. Jak myslicie? Odpowiedz Link
kristopherh Re: W duszy 05.02.12, 22:39 Top One - Santa Maria (Poland Disco no.2 - 1990) Odpowiedz Link
mala200333 Re: W duszy...Maryla Wolska 08.02.12, 16:27 Dusza moja Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, Co w las poszła o świcie, z dzbankiem, na jagody, Krasą śmiała i ufna, że choć lata miną, Ona przetrwa w urodzie lic swych wiecznie młodej... Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną. Dusza moja w zielonym na warkoczach wianku, Ścieżką idzie samotna, wolna jak ptak w lesie, W pas się słońcu jednemu kłania o poranku, Niby wicher swobodna nad życiem się niesie, Dusza moja w zielonym na warkoczach wianku... Dusza moja nikomu wziąć się nie da w ręce, Własna, swoja, niczyja, nieznana nikomu, W zaświat boży swe serce poniesie dziewczęce, Niby malin, wieczorem, pełny dzban do domu — Dusza moja nikomu wziąć się nie da w ręce. Maryla Wolska Odpowiedz Link
black_jotka Re: W duszy..a tak gra.. 09.02.12, 17:20 Ewa Demarczyk - Na moscie w Avignon Odpowiedz Link
seremine Re: W duszy..cicho gra... 10.02.12, 14:56 Dopiero pije druga kawke wiec cicho gra... Odpowiedz Link
seremine Re: W duszy..na buszowanie w Necie 11.02.12, 22:51 Jeden dzień w piekle Gorąco. Suchy wiatr zlizuje słoneczną spiekotę, nasyca się nią i unosi w dół, do piekła, obmywając wyschniętą ziemię palącym oddechem. Czasem muśnie w przelocie czubek burej hałdy, jednej z wielu, jakie ciągną się ponurym pasmem aż po horyzont, a wtedy w powietrze wzbija się tuman pyłu, przez chwilę tańczy, wiruje, mknie ku ołowianemu niebu niczym żywa istota, spragniona ciepła i światła, po czym wolno, jakby niechętnie, opada, rozpływa się, znika. I znowu świat zamiera w bezruchu, pogrążając się w bezgranicznej martwocie pustki, gdzie tylko wiatr nuci swą zawodzącą, smętną pieśń. Gorąco. Jak trudno iść pod rozpalonym niebem południa, przemykając od jednej plamy cienia do drugiej w nieskończonej, desperackiej gonitwie za kroplą wody - za kroplą życia. Jak ciężko znosić dotyk rozgrzanej ziemi, lawirować między ostrymi krawędziami potrzaskanych kamieni, piąć się po gładkich ścianach metalowych bloków, nadtopionych, powyginanych pod najbardziej nieprawdopodobnymi kątami, jakby w niemym szyderstwie natury. Jak trzeba uważać, aby nie zabłądzić w tej cichej, wymarłej dżungli stali i betonu, gdzie każdy nierozważny krok może się okazać ostatnim. Gorąco. Słońce pali, zatapia ziemię falami ciekłego ołowiu. Tutaj nawet powietrze parzy żywym ogniem i wszystko wokół faluje, traci swe kontury, kształty, zdaje się zanikać i rozpływać w nicość, w niebyt. Jakby cały świat przestawał z wolna istnieć, utopiony w bezkresnym morzu oślepiającego blasku - tak, jak wtedy, kiedy ogień zszedł z nieba. Gorąco. Jaskrawa kula słońca mija zenit i bez pośpiechu żegluje ku poszarpanej linii horyzontu. Wiatr ustał, jakby i jego zmęczył wszechobecny upał. Ciszy nie mąci najlżejszy nawet szmer i zawieszone w milczeniu piekło wydaje się nieme, opustoszałe, wymarłe. A jednak On tu jest - niepodzielny pan i władca przeklętej ziemi. To Jego królestwo. Dzień w dzień odmierza jego granice tysiącami drobnych kroków. Ma tu własne ścieżki, zna ukryte przejścia, wie, którą drogę wybrać, aby uciec przed palącym spojrzeniem słońca. I szuka wody, szuka wytrwale, instynktownie wkładając w te poszukiwanie resztki nadwątlonych sił. Byle przeżyć. Byle tylko przeżyć. Jeszcze ten jeden dzień. Gdzieś tam, pośród rumowiska, są inni, tacy jak on. W dzień przemykają po kamiennych polach jak hordy ruchliwych cieni, lecz w nocy, wiedzeni instynktem, schodzą w dół, pod ziemię, by lec jeden przy drugim, grzejąc się własnym ciepłem póki słońce nie powróci. Nie może ich zobaczyć, lecz czuje ich obecność. Są tutaj, tysiące, zdradza ich cichy szelest, bo choć stąpają lekko i ostrożnie, wyjałowiona ziemia jest sucha jak pieprz i osuwa się kaskadą ziarnek pod najlżejszym dotknięciem. I tak trwają - w świetle i w ciemności, w nieustającej walce o przetrwanie. Obojętni, że cały świat należy teraz do nich; nieświadomi, że są wreszcie koroną stworzenia. Ci, którzy przeżyli. Jedyni, którzy przeżyli. Karaluchy. forum.mirriel.net/viewtopic.php?t=5609-- Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: W duszy..Grechuta.. 13.02.12, 20:39 Marek Grechuta "Tajemniczy uśmiech" (Gioconda) Odpowiedz Link
samanta_ewa Re: W duszy..jakos tak.. 13.02.12, 21:30 ..jakos tak.. Modlitwa konia i wilka. Odpowiedz Link
kristopherh Re: W duszy 14.02.12, 19:28 Cieszmy się chwilą Która mija Szczęście jest krótkie Jak spojrzenie Jak uścisk dłoni Przytulenie Jak gwiazdy błysk W południe nocy Kiedy nad ludzkim Stoi snem Jak matka stała Nad kołyską Szczęście trwa tyle Co słów parę Mówionych szeptem W wielkim tłumie Ono jest proste Jak cierpienie Kiedy na schodach Mieszka cisza I gdy telefon Milczy długo Jakby zaklęty Obojętny I gdy listonosz Niesie co dzień Torbę opuchłą Od czekania Szczęście jest proste Jak codzienność Pełna po brzegi Miłowania ks. Wacław Buryła Odpowiedz Link
rawik-is-me Re: W duszy..a tak! 21.02.12, 15:12 Ballada o szczęśliwym człowieku muz.Leonard Luther sł.A.Bacińska Odpowiedz Link
rawik-is-me Re: W duszy..dzis.. 22.02.12, 14:52 Aram Khachaturian - Lullaby (from Gayane) ..gra... Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: W duszy..gra..ot tak.. 22.02.12, 23:09 Fonetyka - Mówię do Ciebie cicho - Rafał Wojaczek Odpowiedz Link
black_jotka Re: W duszy..tak gra 23.02.12, 18:46 Rudyard Kipling JEŻELI ZDOŁASZ Jeżeli zdołasz zachować spokój, chociażby wszyscy już go stracili, ciebie oskarżając; Jeżeli nadal masz nadzieję, chociażby wszyscy o tobie zwątpili, licząc się jednak z ich zastrzeżeniami; Jeżeli umiesz czekać bez zmęczenia, jeżeli na obelgi nie reagujesz obelgami, jeżeli nie odpłacasz za nienawiść nienawiścią, nie udając jednakże mędrca i świętego; Jeżeli marząc – nie ulegasz marzeniom; Jeżeli rozumując – rozumowania nie czynisz celem; Jeżeli umiesz przyjąć sukces i porażkę, traktując jednakowo oba te złudzenia; Jeżeli ścierpisz wypaczenie prawdy przez ciebie głoszonej, kiedy krętacze czynią z niej zasadzkę, by wydrwić naiwnych, albo zaakceptujesz ruinę tego co było treścią twego życia, kiedy pokornie zaczniesz odbudowę zużytymi już narzędziami; jeżeli potrafisz na jednej szali położyć wszystkie twe sukcesy i potrafisz zaryzykować, stawiając wszystko na jedną kartę, jeżeli potrafisz przegrać i zacząć wszystko od początku, bez słowa , nie żaląc się, że przegrałeś; Jeżeli umiesz zmusić serce, nerwy, siły, by nie zawiodły, choćbyś od dawna czuł ich wyczerpanie, byleby wytrwać , gdy poza wolą nic już nie mówi o wytrwaniu; Jeżeli umiesz rozmawiać z nieuczciwymi, nie tracąc uczciwości lub spacerować z królem w sposób naturalny; Jeżeli nie mogą cię zranić nieprzyjaciele ani serdeczni przyjaciele; Jeżeli cenisz wszystkich ludzi, nikogo nie przeceniając; Jeśli potrafisz spożytkować każdą minutę, nadając wartość każdej przemijającej chwili; twoja jest ziemia i wszystko, co na niej i – co najważniejsze – synu mój – będziesz CZŁOWIEKIEM. Odpowiedz Link