jutta_t Re: Przy winie 06.07.12, 17:38 Mozna wieczorkiem tez przy pywku. Z ksiazka w reku, oczywista! Odpowiedz Link
seremine Re: Przy winie 07.07.12, 17:52 jane_doe_hej napisała: > Bedzie dzisiaj, ach! Mam nadzieje, ze zabawa byla wspaniala. Odpowiedz Link
black_jotka Re: Przy winie 07.07.12, 17:55 seremine napisała: > jane_doe_hej napisała: > > > Bedzie dzisiaj, ach! > > Mam nadzieje, ze zabawa byla wspaniala. A mnie dzis czeka malenka imprezka. Przy winie! Odpowiedz Link
jutta_t Re: Przy winie 15.07.12, 19:58 Z Netu... :Nazwa BURGUNDIA, pochodzi od nazwy bałtyckiej wyspy BORNHOLM : Traf chciał, iż w tym samym czasie, wędrownych plemion podobnych do naszych włochatych, ponad dwumetrowych bohaterów, było całkiem sporo. Traf również chciał, iż okres ten przypada na powolny, acz skuteczny rozkład Imperium Romanum, panującego niepodzielnie nad całym basenem Morza Śródziemnego. Wszystkie więc ludy, podobne do naszych Burgundów, jakby się zmówiły i zaczęły szarpać i kąsać dumne imperium. I to ze wszystkich stron na raz. Barbarzyńscy Maurowie od południa, plemiona germańskie (Wizygoci, Ostrogoci) i nordyckie (Burgundowie, Wikingowie) od północy, a od wschodu Hunowie. Rzymskie legiony broniły się nad wyraz dzielnie i wygrały szereg znaczących bitew. Jedna z nich zasługuje na szczególną uwagę, albowiem dotyczy innego, równie wyjątkowego plemienia barbarzyńców. Plemienia, którego przeznaczeniem stała się uprawa winnej latorośli i w konsekwencji, wytwarzanie wina. Otóż celtyckie plemię Gallów, pod słynnym z odwagi wodzem Vercingétorix'em, zaciekle walczyło przeciw Rzymianom. Mimo wielkiego poświęcenia i wcale nie mniejszej odwagi przegrali oni kluczową, wielodniową bitwę po Alésia przeciwko Juliuszowi Cezarowi. Przegrali tą bitwę nawet pomimo udziału w niej Astérixa i Obélixa. Niezbadane są jednak kręte ścieżki Opatrzności. Na skutek klęski pod Alésia, Gallowie nauczyli się od Rzymian produkcji wina i to nie tylko nauczyli, ale w krótkim czasie prześcignęli swoich mistrzów w jakości produkowanych win, sami natomiast stopniowo z zaciekłych wojowników, bezustannie przeobrażali się w dobrodusznych Francuzów. Chichot historii, sprawił natomiast, iż Alésia to stosunkowo bliskie okolice obecnego Gévrey-Chambertin, a więc, ulubionej, burgundzkiej apelacji takich wielkich postaci jak Napoleon Bonaparte, Thomas Jefferson, Guy de Maupassant, Salvador Dali, J.F. Kennedy i wielu, wielu innych (w tym autora tego opracowania). Odpowiedz Link
seremine Re: Przy winie 18.07.12, 16:33 Byle nie za dużo, bo od wina, wódki rozumek krótki... Odpowiedz Link
rawik-is-me Re: Przy winie 24.07.12, 14:44 WINO W KUCHNI MIŁOŚCI Wino w kuchni miłości pełni podwójna rolę. Jest bowiem nieodzownym towarzyszem przygotowanych na to specjalne spotkanie potraw, stanowi więc nieodłączny zaiste komponent „uciech stołu”. Dramatycznie więc istotnym jest skomponowanie odpowiedniej harmonii win i potraw, i tak: • Owoce morza (skorupiaki, ostrygi, mule, przegrzebki, homary, langusty, krewetki) z Muscadet Sèvre et Maine, Muscadet Sèvre et Maine sur Lie, Chablis, Champagne • Anchois: różowe Collioure • Bouillabaisse: alzacki Riesling • La pochouse: białe Rully • Kawior: Champagne Brut • Węgorz: alzacki Riesling • Szparagi: nowozelandzki Sauvignon Blanc • Moutarde de Dijon: czerwony burgund • Czekolada twarda, gorzka: potężne Cabernet-Sauvignon z Kalifornii, Porto • Czekolada mleczna: Tawny Port, Douro Drugą, nie mniej istotną rolę jaką pełni wino w kuchni miłości, to stosowanie go jako najistotniejszego (poza sama potrawą) składnika gotowania, duszenia, pieczenia, macerowania itp. wszelkich potraw przygotowywanych na tą jedyną, wymarzoną i wyśnioną okazję. W kuchni na winie króluje wino. Stanowi ono nie mniej ważny element jak podstawowa potrawa. Innymi słowy w winie gotujemy, dusimy, macerujemy itp. Dzięki temu, wszystkie potrawy zyskują na nowych smakach, aromatach i soczystości. Kwintesencją doskonałości kuchni na winie jest tradycyjna Kuchnia Burgundzka. Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Przy winie 26.07.12, 15:24 Historia współczesnego wina bierze swój początek z Fenicjanami, którzy na swoich śmigłych łodziach kolonizowali basen Morza Śródziemnego ( 1 100 p.n.e ). , jednakże to dopiero Grecja, 750 lat p.n.e. stała się prawdziwą ojczyzną ówczesnych win. Prawdopodobnie przywędrowały one, w skórzanych bukłakach, z Egiptu i Orientu gdzie były znane i lubiane juz 3 000 lat p.n.e. Karawany kupieckie przywiozły wówczas ze sobą nie tylko same wina, ale również sadzonki winnej winorośli i know how . Greckie wina antyku największą sławę osiągnęły, te pochodzące z Chios, starożytnego Bordeaux. Wielką reputacją cieszyły się również wina z Tasos, Lesbos i Rodos. Cechą charakterystyczną ówczesnych win, była tak silna koncentracja, iż należało je rozcieńczać wodą ( nawet w stosunku dwie części wina do pięciu wody ).Były to wina słodkie, o silnym posmaku wody morskiej i żywicy, które to stosowano do mycia amfor służących wówczas do przechowywania i transportu wina. Sama żywica ponadto, uważana była za najlepszy dostępny środek dezynfekujący i bakteriobójczy, zapobiegający skutecznie psuciu się wina. Do świeżo wytłoczonego soku, jeszcze nie sfermentowanego, dodawano wiele ziół. Lista dodatków jest bardzo długa: odnóżki oleandra, olej cedrowy, gałązki jałowca, liście bluszczu, cyprysów, wawrzynu, igły sosnowe, tymianek, rozmaryn, piołun, hyzop, mirt, owoce lub korzenie mandragory, wilcza jagoda [prawdopodobnie], ciemiernik, tojad, opium i haszysz. Wielu współczesnych kronikarzy opisywało działanie wina jako silnego afrodyzjaku. Wino pito z naczyń zwanych kraterami, natomiast nad jego mieszaniem osobiście czuwał sympozjarcha, król uczty, dla którego zarezerwowane było agape, pierwszy toast przyjaźni i libacji... Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Jak robic wino 27.07.12, 14:18 OKRĘTY FLAGOWE Dla nikogo, kto chociaż trochę interesuje się winem i jego kulturą, nie ulega wątpliwości, iż ikonami, czy też „okrętami flagowymi” tego tematu, są dwa francuskie regiony winiarskie, a mianowicie Bordeaux i Bourgogne, które daleko za sobą pozostawiają całą, pozostałą stawkę. Różnią się one od siebie zasadniczo, i to nie tylko obszarem czy też wielkością produkcji (dla Bordeaux jest to ok.3,0 mln. hl, podczas kiedy dla Burgundii – 1, 5 mln hl), ale przede wszystkim sposobami produkcji wina. W przypadku Bordeaux stosuje się kupaże (mieszanki) win wytworzonych ze szczepów takich jak cabernet sauvignon, cabernet franc, merlot, petit verdot (dla win czerwonych) i sauvignon, muscadelle, semillon (dla win białych). W przypadku Burgundii natomiast, wina wytwarza się praktycznie wyłącznie z dwóch szczepów, a mianowicie pinot noir dla win czerwonych i chardonnay dla win białych. Odpowiedz Link
mala200333 The Best of Portugal Cintia Dicker and the wine 29.07.12, 15:20 The Best of Portugal Cintia Dicker and the wine Odpowiedz Link
jutta_t Re: Przy winie 30.07.12, 19:38 Wino – owoc winorośli i pracy człowieka, nie jest zwykłym dobrem konsumpcyjnym. Towarzysząc człowiekowi od tysiącleci, jest wartością cywilizacji i kryterium jakości życia. Stanowi dobro kultury. Jest czynnikiem życia społecznego - to jest stwierdzenie przyjęte przez aklamację przez Parlament Europejski. Z drugiej strony, wino to nic skomplikowanego. Jest to tylko sfermentowany sok z winogron. Matką wina jest więc nasza dobra Matka Natura, która dawno, dawno temu sfermentowała sok rzeczony. Krótko mówiąc najpierw trzeba wyhodować winogrona, następnie je zebrać, wycisnąć sok, a po jego sfermentowaniu ........wypić. W celu wyciskania soku, konstruowano od zarania dziejów, prasy do wina. Mniejsze i większe, niejednokrotnie ogromne. Bo też spożycie wina było zawsze ogromne. Najwspanialsze prasy są prasami drewnianymi i pochodzą że Średniowiecza, kiedy to były używane w rozlicznych opactwach zakonnych. W tych czasach zamierzchłych, klasztory stały się najważniejszymi ośrodkami wytwarzania wina i prowadzenia [jakbyśmy to dzisiaj nazwali] prac badawczo rozwojowych nad nimi. Mnisi produkowali wino nie tylko na własne potrzeby i potrzeby sakralne, ale przede wszystkim jako produkt handlowy służący do utrzymania klasztoru. Barbarzyńcy z kolei, pustoszący wtedy bez opamiętania nasz kontynent, na całe szczęście, zawsze odczuwali lęk przed zakonnikami, posądzając ich o konszachty z szatanem. Mrówczej, benedyktyńskiej zaiste pracy i wysiłkom zakonników, zawdzięczamy precyzyjne opisanie rodzajów gruntów nadających się do nasadzeń konkretnego rodzaju winnej latorośli (w gwarze winiarskiej powiadamy: szczepy winogron) . Dla przykładu w Burgundii prace te stały się bazą dla całego, obowiązującego do dzisiaj systemu apelacji. Jak głosi legenda, zarówno Benedyktyni, jak i Cystersi, aby bezbłędnie „zrozumieć” odpowiednie siedlisko (w gwarze winiarskiej powiadamy: terroir), dla każdego z rodzaju szczepów - jedli ziemię. Czerwone wino uważane było zawsze za tyle silny, co skuteczny afrodyzjak. Łatwo zrozumiały jest więc fakt, iż braciszkowie zawsze nad wyraz ochoczo poddawali się jednej z najważniejszych reguł zakonnych nakazujących im spożywanie dużych ilości tego wina, bowiem w małych ilościach tylko "drażni zmysły". Konsumpcja wina wynosiła wówczas ponad cztery [dzisiejsze] butelki wina dziennie na jednego mnicha. Trudno się więc dziwić, iż nastąpił gwałtowny rozwój winnic i winiarstwa, z czego dzisiejsi miłośnicy wina czerpią pełnymi garściami, degustując, pijąc i doceniając coraz to inne i coraz to lepsze wina. Odpowiedz Link
mala200333 AOC: Przy winie 31.07.12, 18:30 AOC Francuski system Apellation Officielle Contrôlée (AOC) wymaga, aby wino wyrażało charakter swojego terroir Wino AOC powinno również odzwierciedlać charakter rocznika, w którym powstało. Znaczy to, iż m.in. takie elementy jak zakres terytorialny (granice), dopuszczone do upraw rodzaje szczepów, wielkość zbiorów, metody winifikacyjne itp. są precyzyjnie określone i opisane. Wszystkie te dane, następnie kontrolowane są z całą surowością przez instytucje państwowe, całkowicie niezależne od organizacji zrzeszających producentów tak winogron jak i samych win. Innymi słowy apelacja jest filozofią wina. Francuską filozofią wina. Zaznaczyć jednak tutaj należy, iż jak zawsze, nawet w zdawałoby się najbardziej perfekcyjnej definicji zdarzają się wyjątki. We Francji takim wyjątkiem jest produkcja szampana. Szampan bowiem jest nie tylko mieszanką (cuvée) młodych win z różnych parcel (działek), ale również i różnych roczników. Idea ta jest biegunowo różna od całej koncepcji apelacji, aczkolwiek wszystkie grona użyte do produkcji spokojnych win bazowych, muszą pochodzić wyłącznie z działek położonych na terenie Szampanii. W 1908 roku, specjalnym dekretem zastrzeżono nazwę champagne dla win musujących produkowanych metodą szampańską (méthode champenoise, classique) w Szampanii Apelacje, są to więc regiony uprawy winorośli, w których obowiązują ścisłe przepisy dotyczące np. dopuszczalnych szczepów, wydajności zbiorów, metod uprawy, sposobów winifikacji itp. Wielkość apelacji zależy od rozmiarów regionu (granice są zawsze ściśle określone) jak i ilości produkowanego wina. W całym świecie winiarskim, mamy więc do czynienia z pełnym przekrojem różnych apelacji - od bardzo dużych do bardzo małych, a nawet maleńkich. Odpowiedz Link
mala200333 Re: Przy winie 01.08.12, 14:24 Z Netu BURGUNDY Powiadają, iż życia nie starczy żeby zdegustować wszystkie prawdziwe burgundy. Zarejestrowanych winiarzy, produkujących tutaj swoje własne wina (domaines viticoles) jest prawie 4 000. Ale to przecież jest dopiero preludium. Nie zapominajmy bowiem, iż każdy z producentów posiada rozproszone „udziały” w szeregu działek w całej Burgundii. Niech najlepszym przykładem będzie tutaj Maison Olivier Leflaive, który jest znaczącym winiarzem, ale wcale nie klasyfikowanym pośród „największych”. Otóż w portfelu winiarskim Olivier’a jest ni mniej, ni więcej jak 75 różnych win białych (z 7-u apelacji, poczynając od Grand Cru) i 30 różnych czerwonych (od Premier Cru po Bourgogne). Podsumowując, do zdegustowania jest 4 000 razy kilka lub kilkanaście win z każdej z apelacji; nie wspominając o różnych działkach (climats) z tej samej apelacji, czy też [co roku] różnych rocznikach (millesimes). Kluczem do zrozumienia pojęcia Wielkich Crus Burgundii, jest właśnie fakt, iż terroirs, jakie winna latorośl tutaj znajduje, różnią się od siebie, czasem nawet zasadniczo. Innymi więc słowy, każde z nich rodzi innego burgunda, nawet w ramach tej samej apelacji. W Burgundii, kiedy mówimy o winnicy to wcale nie mamy na myśli hektarów, a raczej metry kwadratowe, gdzie każda, nawet najmniejsza piędź gruntu jest na wagę złota (Côte d’Or – Złote Zbocze). To jednak jeszcze nie wszystko. Parcele owe (climats) należą bowiem, z reguły, do szeregu właścicieli, z których każdy przecież wytwarza swoje burgundy wyłącznie według swojego unikalnego i niepowtarzalnego stylu. Na przykład najsłynniejsza winnica Grand i Premier Cru – legendarnego Château du Clos de Vougeot, to ok.50 ha, ale należących do 80 właścicieli (winiarzy i winogrodników) !. Pierwsza „pisana” wzmianka na temat burgundzkich winnic nosi datę 312 roku i nazwę discours d’ Eumène (przemowa Eumene’a). Znaczny wpływ na charakter i tak znaczne rozdrobnienie dzisiejszej, „winiarskiej” Burgundii miała również Rewolucja Francuska (1789 r.). Odebrano wówczas wszystkie winnice klerowi, i sprzedano je na aukcjach jako dobra publiczne [ludu]. Wówczas to właśnie, w/w Château du Clos de Vougeot, przeszedł na własność państwa (do tego czasu był klasztorem braci cystersów, którzy zbudowali go 1115 r.), i dzisiaj zarządzany jest przez winiarskie bractwo Confrerie des Chevaliers du Tastevin. Zupełnie unikalny puzzle burgundzkich terroirs, bierze swój początek w epoce jurajskiej (150 mln lat temu), kiedy to powolna sedymentacja pozwoliła na osadzanie się złóż wapienia, gliny i margli, które tworzą dzisiaj grunt dla tych wszystkich niezwykłych siedlisk. Prawdopodobnie dlatego właśnie, studiami na jakie lokalni winiarze najchętniej wysyłają swoich następców i następczynie, to [oczywiście] – enologia, ale również, prawie w tym samym stopniu……geologia. Musiały dopiero minąć całe wieki, a także przeminąć cała masa pokoleń winiarzy i winogrodników, zanim przy pomocy przeróżnych eksperymentów, a szczepień ogrodniczych w szczególności, uzyskano najbardziej odpowiednie odmiany winorośli, tak aby w pełnej symbiozie z tutejszymi unikalnymi terroirs, rodziły najwspanialsze grona, a w konsekwencji aby powstawały największe wina świata. Owa symbioza, oznacza tutaj perfekcyjną wprost harmonię i równowagę pomiędzy wykształconymi szczepami (Pinot Noir i Chardonnay), rodzajem gruntu, nad wyraz kapryśnym klimatem, a tradycyjnymi metodami winifikacyjnymi stosowanymi tutaj od pokoleń. Wystarczy wspomnieć, iż „królewski” Pinot Noir daje w samym Côte d’Or najwspanialsze rezultaty, ale już we wcale nie tak odległym Beaujolais (ok. 100 km. na południe), rezultaty te są bardziej niż rozczarowujące. Odpowiedz Link
jane_doe_hej Re: Przy winie 03.08.12, 01:04 Ojczyzną crémants, podobnie jak szampana jest Francja, gdzie poczytywane są jako wina musujące wysokiej jakości. Zdobywają one coraz więcej zagorzałych zwolenników, już nie tylko w samej Francji, ale i na całym świecie. Powiadają oni z całym przekonaniem, iż crémant jest w równym stopniu szampanem, ale za to jest o wiele tańszy. Zwracają oni uwagę również na fakt, iż dobry crémant jest o wiele lepszy niż słaby szampan. Spośród szerokiej gamy crémants, tzn. win musujących produkowanych metodą tradycyjną (méthode champenoise; sposób wyrobu win musujących polegający na wtórnej fermentacji wina w butelkach.), najbliższym Jego Wysokości Szampanowi, jest Crémant de Bourgogne. Produkowany nie dość, iż identycznie jak w Szampanii, to jeszcze z gron tych samych szczepów (Chardonnay, Pinot Noir i Pinot Meunier). Burgundzkie crémants odznaczają się świeżością Chardonnay, silnie popartą nutami zielonych jabłek i dojrzałych gruszek. Stają się one jeszcze bardziej ekspresyjne i dobitniej zbudowane kiedy do kupażu dodany jest Pinot Noir. Na szczególną uwagę zasługują w swoim wydaniu rózowym, a więc Crémant de Bourgogne, Rosé. Innymi słowy, crémant, to nic innego jak szampan, tyle tylko, że w wersji ekonomicznej. Zwyczajowo, we Francji, podaje się szampana "od wielkiego święta" (ślub, chrzciny, Nowy Rok, uroczystość rodzinna etc), natomiast crémant - "do stołu": Szampan to SZAMPAN Crémant to WINO. Odpowiedz Link
jutta_t Re: Przy winie 07.08.12, 14:59 Wieczorem, ze szklanka wina w dloni , z przyjaciolmi w ogrodzie... Odpowiedz Link
seremine Re: Przy winie 08.08.12, 15:41 Z Netu: BORDEAUX vs BOURGOGNE Ikonami, czy też „okrętami flagowymi” tematu "WINO", są dwa francuskie regiony winiarskie, a mianowicie Bordeaux i Bourgogne, które daleko za sobą pozostawiają całą, pozostałą stawkę. BURGUNDIA to zupełnie nieprawdopodobna mozaika i rozdrobnienie małych i maleńkich działek, należących do przeróżnych winiarzy, a jest ich w regionie [winiarzy] ponad 4 000. Krajobraz Burgundii, stanowią właśnie tysiące owych działek, określanych tutaj jako climats, niejednokrotnie mających rozmiar „znaczka pocztowego” (znajduje się tutaj np. najmniejsza apelacja w świecie, a mianowicie La Romanée, zajmująca „aż” całe 0,8 ha). Burgundia jest więc rozparcelowaną mozaiką działek, gdzie różnice w terroirs (siedlisko) są już nie tylko centymetrowe, ale wręcz milimetrowe. Zupełnie unikalny puzzle burgundzkich terroirs, bierze swój początek w epoce jurajskiej (150 mln lat temu), kiedy to powolna sedymentacja pozwoliła na osadzanie się złóż wapienia, gliny i margli, które tworzą dzisiaj grunt dla tych wszystkich niezwykłych siedlisk. Wiele burgundów jest drogich, a nawet bardzo drogich, co jest zupełnie normalnym zjawiskiem kiedy ma się do czynienia z produktem najwyższej jakości, a do tego jeszcze bardzo rzadkim, bowiem produkowanym niejednokrotnie w niemalże mikroskopijnych ilościach. W ostatnio opublikowanych statystykach dziesieciu najdrozszych win swiata, osiem stanowia wlasnie burgundy. BORDEAUX, natomiast to słynne i bardziej lub mniej renomowane châteaux otoczone sporymi winnicami, należącymi z reguły właśnie do wspomnianego wyżej château. Tak jak Burgundia zawsze stanowiła kluczowy region Francji (najkrótsza droga wiodąca z basenu Morza Śródziemnego do krajów Morza Północnego), tak Akwitania (Bordeaux), przez ponad 300 lat należała do Anglii. W roku 1152 królowa Akwitanii, Aliénor wyszła za mąż za duc de Normandie , księcia Anjou, który dwa lata później, został królem Anglii jako Henryk II . W ten sposób Akwitania dostała się pod angielskie wpływy i do dziś dnia spotykamy ich pozostałości wśród arystokracji wina. Klimat regionu Bordeaux charakteryzuje się krótkimi wilgotnymi zimami, a podłoże jest bardzo zróżnicowane. Stąd bierze się znaczne zróżnicowanie uprawianych tutaj szczepów: Cabernet Sauvignon i Cabernet Franc są silnie taniczne ( garbnikowe) i stanowią o długowieczności win, Merlot dodaje łagodności i np. sławny Petrus składa sie w 95 % , z win z tego własne szczepu a w 5 % z win tłoczonych z Cabernet Franc i reprezentuje sobą ponad 40-o letni potencjał starzenia. Ilekroć, jako enoturyści zwiedzamy bordoskie château, z reguły jesteśmy profesjonalnie oprowadzani przez wykwalifikowany personel (sales manager, marketing manager, PR manager itp.), natomiast praktycznie nigdy nie zdarza się spotkać samego właściciela, którym z reguły jest korporacja, ale także np. mega zamożny szejk arabski lub rosyjski oligarcha. Odwiedzając natomiast burgundzkiego winiarza i jego domenę (domaine) spotykamy przeważnie zapracowanego i niezwykle gościnnego gospodarza, z błotem na butach, winem na dłoniach i swoim nazwiskiem na etykietach degustowanych butelek. Może to właśnie m.in. z tego powodu w najbardziej trendy nowojorskich wine barach, krąży opinia, iż przyszłością są burgundy. Bordeaux wydają się być już dzisiaj nieco passés i demodés: Bordeaux are too much Rolex and Rolls Royce type. - powiada z całym przekonaniem Cory Cartwright, znany importer win do US. Odpowiedz Link