jutta_t "Co jednolite, trwa..." Percy Bysshe Shelley 25.02.12, 19:53 "Co jednolite, trwa..." Percy Bysshe Shelley Co jednolite, trwa, co różne, mija. Niebo lśni zawsze, a świt gubi cienie. Życie - kopułą szklaną, skąd przebija Tłum barw i wieczność plami, nim sklepienie Pod stopą śmierci nie trzaśnie. Ziszczenie Pragnień śmierć daje. Wnijdź w nią. Ona chowa Wszystko, co zbiegło już. Rzymu kamienie, Lazury, kwiaty, gruz, muzyka, słowa - Zbyt słabe: chwały ich nie odda mowa. przełożył: Jerzy Pietrkiewicz Odpowiedz Link
jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 25.02.12, 19:57 Percy Bysshe Shelley "Muzyka, gdy już nie dźwięczy" Muzyka, gdy już nie dźwięczy Głos, wibruje wciąż w pamięci; Woń, gdy fiołki zwiędną, ściśle Przetrwa w pobudzonym zmyśle. Róże ścięte? — spójrz, tych dwoje Śpi na łożu z płatków; twoje Sny, gdy skryje cię mogiła, Miłość będzie dalej śniła. Przełożył Stanisław Barańczak Odpowiedz Link
seremine Jacek Cygan - Czas nas uczy pogody 25.02.12, 20:07 Jacek Cygan - Czas nas uczy pogody Widziałam wiatr o siwych włosach, roznosił spokój wśród pól, w ciepłe babie lato kości grzał, a innym razem lasy kosił, spadał ostrzem z gór, młody był, Bogiem był i gnał wolny tak. Wiele dni, wiele lat, czas nas uczy pogody, zaplącze drogi, pomyli prawdy, nim zboże oddzieli od trawy. Bronisz się, siejesz wiatr, myślisz jestem tak młody, czas nas uczy pogody, tak od lat, tak od lat. Ilu ludzi czas wyleczył z ran, zamienił w spokój burzę krwi, pewnie kiedyś tam, pod jesień tak, też czoło wypogodzi i wygładzi brwi. Widziałam dni w muzeach sennych, o wnętrzach zimnych jak mrok, starsi ludzie w rogach wielkich sal, księgi pięknych myśli pełne, pokrył gruby kurz, herbaty smak, kapci miękkich szum, spokój serc Wiele dni, wiele lat, czas nas uczy pogody, zaplącze drogi, pomyli prawdy, nim zboże oddzieli od trawy. Bronisz się, siejesz wiatr, myślisz jestem tak młody, czas nas uczy pogody, tak od lat, tak od lat. Odpowiedz Link
seremine Re: ______WIERSZE________________ 25.02.12, 22:05 Wiersze Krzysztofa Mari Szarszewskiego Odpowiedz Link
dunant Re: ______WIERSZE________________ 26.02.12, 00:07 Isabel Moniq Bill stan wojenny bez ostrej amunicji słów jeńców wspomnień wywlekanych na bruk dnia bez aktów dłoni bijących na alarm najcichsza wojna świata milczenie uwiezione w gardłach do grobowej deski uczulenie na nie dotyk przypadkowy na uśmiech niechcący obok na drobny tik oczu liczenie dni z okna autobusu przychodzi tak łatwo gdy obok cisza czasem tylko wiatr ucina głowy za głupotę przymusowej ascezy Odpowiedz Link
rawik-is-me Maryla Wolska 26.02.12, 14:22 Kocham czar wspomnień, smutny wdzięk dawności, Woń starych dworów, pustki i lawendy, Roztwory wielkich, szklanych drzwi - bez gości, Myśl, że tak wiele przeszło życia tędy, Życia co płynąc, jak dym się ulatnia - I żem nie pierwsza tu i nie ostatnia... I zdaje mi się, ze w powietrza strudze, Co przez pokoi płynie pustkę wonną, Dech się czyjś ostał, jakieś szczęście cudze, Żal czyjś tęsknotą gnany tu pozgonną, Coś, co jak zapach uwiędłego kwiatu, Miejsc się kochanych nie puszcza i trwa tu. Odpowiedz Link
rawik-is-me Re: Maryla Wolska 26.02.12, 14:23 Opór na Storożką Woda rwąca, zielona, Zimny, śliski, migotliwy pęd. Wyciągnięte na wietrze ramiona. Ślady mokrych na kamieniach pięt... Wertep, glina, dziewanny. Kij, kapelusz na oczach, jak grzyb - Na dnie wody zachłannej, przeszklannej, Cienie drobnych ślizgają się ryb. Skwar, południe, pogoda, Wspak we wodzie dwojący się las, Taka rwąca, szumiąca ta woda. Taki rwący, szumiący ten czas. Słońce, niebo, murawa. Bryzgi piany i głazy na dnie... Czas cię spłukał, godzino łaskawa, Czemuż razem nie spłukał i mnie? Maryla Wolska Odpowiedz Link
rawik-is-me Re: Maryla Wolska 26.02.12, 14:24 Jak wnętrz znajomych przewrotne wykroje, W zwierciadle mętnych odbite kwadratach, Tak mi się jawi - opacznie - po latach, Dziwne, przedziwne, własne życie moje... Pamięci złota rama je obrzeża, W taflach zawianych dwojąc półprzytomnie Świat, gdzie słuch zginął po tobie i po mnie - Z ogrodu płynie woń pokosów świeża... Czerwcowy, późny, słodki zmierzch, jak ongi... Te same ciepłe, pachnące przeciągi, Pokoje tylko mroczniejsze i pustsze... Na dnie zwierciadeł, w mierzchnącym zarysie, Ugasa wszystko... Życia majak śni się, Prawda, odbita na wspak, w krzywym lustrze... Odpowiedz Link
rawik-is-me Re: Maryla Wolska 26.02.12, 14:26 Moja dusza... Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną, Co w las poszła o świcie, z dzbankiem, na jagody, Krasą śmiała i ufna, że choć lata miną, Ona przetrwa w urodzie lic swych wiecznie młodej... Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną. Dusza moja w zielonym na warkoczach wianku, Ścieżką idzie samotną, wolna jak ptak w lesie, W pas się słońcu jednemu kłania o poranku, Niby wicher swobodna nad życiem się niesie, Dusza moja w zielonym na warkoczach wianku... Dusza moja nikomu wziąść się nie da w ręce; Własna swoja, niczyja, nie znana nikomu, W zaświat boży swe serce poniesie dziewczęce, Niby malin, wieczorem, pełny dzban do domu — Dusza moja nikomu wziąść się nie da w ręce Maryla Wolska Odpowiedz Link
rawik-is-me Re: Maryla Wolska 26.02.12, 14:27 Maryla Wolska "Dziewczęta" - nowele...Prozą o poezji...przeczytajcie sami ______________________________- Na stole leży otwarta książka. — Zna to pani? — pyta nagle tamten obracając ją tytułem do Ewy. — Słowacki... —I Ewa czerwienieje jak jej ręce. — Zna pani? — Nie, — mówi dziewczyna i spuszcza nos jeszcze niżej. — Mopsusie królu perski! Wazo koryncka! Czy niemasz ty przypadkiem zamiaru czytać jej Krola Ducha? — woła Antek, widząc, że tamten szuka czegoś spiesznie między kartkami. Uspokój się boski! choć swoją drogą, to musi być bajeczna satysfakcya, dać się komuś po raz pierwszy przez taką latarnię magiczną popatrzeć... — Komuś, nie czemuś... Ewa jest jeszcze cóś! A przytem, rodzinie naszej poezya ponoś nie służy. Jest takie podanie. Fakt! — Panno Ewo! naprawdę nie zna pani Słowackiego? — Nie znam na prawdę. Babcia chowa klucz od biblioteki u siebie. A zresztą... — I Ewa milknie z nowym, szkarłatnym rumieńcem. — Zresztą co?! To może jeszcze nie dla pani? Co? A ja pani powiadam, że pani ma prawo do tych książek i do... do tych rzeczy... Ewa z niemą wdzięcznością podnosi na niego wielkie zdumione oczy. — Dajźe pokój! Co za satysfakcya uświadamiać noworodki?... Przypomnij sobie... Jak to zaczyna Multatuli?... Thygater doiła krowy swego oj ca... a ty jej chcesz czytać W Szwaj caryi! — Panno Ewo, ale to chyba pani wie kto był Słowacki? — pyta tamten nie zważając na Antka. — Naturalnie! U babci nad biurkiem wisi jego portret. Poeta... — A co jest poezya?. — Niech pan powie! odrzuca dziewczyna zupełnie już śmiało, podnosząc głowę niespodzianym, hardym ruchem, przyczem tak jest podobna do brata, że obaj wybuchają śmiechem. Ewa zaś patrzy na nich uważnie i odzyskując swobodę poczyna się zastanawiać. Na stół, przez przeźroczystą powałę altany lecą złote kółka słoneczne. Kilka takich ruchomych, okrągłych plam pada na włosy siedzącego naprzeciw studenta, Ewa spostrzega je i widzi równocześnie ładnie sklepione, jasne czoło, nad którem chwieje się ów wichrowaty kosmyk. Odkąd zniknęła jak sen jaki złoty... — Czyta student czystym, młodym głosem, nie podnosząc oczu z nad książki.... Odpowiedz Link
rawik-is-me Re: Maryla Wolska 26.02.12, 14:28 Szczęście Maryla Wolska Obiecało się dziewczynie W pięciolistnym bzie kwitnące, W czterolistnej koniczynie, Na rosami srebrnej łące... * Letnim rankiem przyszło do niej, Błyskiem słońca przyszło w swaty, Na miodowej zboża woni, Przez lny sine i bławaty... * Bez żegnania pierzchło potem, Jak ta mgła, co łąką płynie, Przez ścierniska wiejąc lotem Na jesiennej pajęczynie!... Odpowiedz Link
seremine Re: Maryla Wolska 26.02.12, 14:55 Przez złoty las Maryla Wolska 1 Było Święto Zielone, majowe, Roześmiana w drzwiach stała pogoda, Byłam krasna, radosna i młoda — A zaś szuwar miał usta różowe! Łąko w rosach! Jać stopą nie trącę! Cieniem jeno po wiośnie twej brodzę... Mdlały liście w słonecznej pożodze — A zaś szuwar miał usta pachnące! Maju, maju! znów maju mi nałam I natargaj szuwaru z jeziora! Była wczesna, niewrócona pora — W same usta szuwar całowałam! 2 Brakło mi w skrzyni chust na niedzielę, Więc bielę płótno w miesięcznym blichu, W sadzie je śpiącym na trawach ścielę, Na łąk je smugu włóczę po cichu; Niechże się bieli, niechże się śnieży, Brakło mi w skrzyni godnej odzieży... Nie szła mym rękom praca robocza Ni mi się kiedy siew szczęścił ziarny... Dziś — byle jeno dopieść warkocza I przyodziewek zładzić cmentarny... Bielę me płótno w miesięcznym blichu, Nocami, chyłkiem, tkane na strychu... Rano je z rosy zdejmę wilgotne, Przed słońca wschodem zamknę w komorze A potem, nocą, zmierzę i potnę Duchem zeszyję i na się włożę... Niech się nie żali ta ziemia miła, Żem sobie do niej płótna skąpiła! 3 Biały ci daję Z lnu przyodziewek, Sobiem go tkała, Tobie niech służy! Niech ci nie zbraknie Chleba ni śpiewek, Mnie sen drzymotą Powieki mruży... Niczego mi już nie trzeba! Bo z mojej mąki Chleba nie wypiec, Wszystek na węgiel Zgore najczęściej. Błogosław, Boże, Strunom twych skrzypiec, Niech ci się ścieżka Włóczebna szczęści! Byłeś ty sam miał dość chleba! 4 Przez złoty las zaklęty, Przez złoty las, Mam iść do ciebie, miły, Mam iść — już czas... Przez mroczny gaj brzozowy, Przez gąszcz i chrust — Gdzie jawą sny się stają, A świat się śni, Ty czekasz mnie na skraju U białych pni, Lecz skoro warg mych sięgnie Płomień twych ust, Musi dziś serce pęknąć Jednemu z nas... Odpowiedz Link
seremine Re: Maryla Wolska 26.02.12, 14:56 Niewiadomą odtworzył Maryla Wolska Niewiadomą odtworzył panią mistrz nieznany. Z wieków głębi, z otoka rzeźbionych obramień Twarz niewieścia majaczy w tle, jak drogi kamień — Umarłego malarza sen o zapomnianej. Niby słońca mierzchnący blask na skroń jej sieje Złotą barwę dni złotych dawności patyna — Tej — co sama dziś siebie już nie przypomina. Mgłą się perły, wenecki aksamit modrzeje... Nienazwana, znikniona... Prochów jej atomu Nie odpytać po grobach, nie znanych nikomu. Któż by szukał w pamięci niesłyszanej pieśni? Jeno usta przyśnionej na mistrzowskim płótnie Śmieją się na pół chytrze, a na poły smutnie — Bo któż wie, czy ją kiedy znali jej współcześni? Odpowiedz Link
rawik-is-me Liryki Najpiękniejsze Krzysztofa Marii Szarszewski 26.02.12, 14:29 Liryki Najpiękniejsze Krzysztofa Marii Szarszewskiego Odpowiedz Link
seremine Re: ______WIERSZE________________ 26.02.12, 14:53 Danuta Stenka - Kochałam Ciebie / Maryla Wolska Odpowiedz Link
seremine Re: ______WIERSZE________________ 26.02.12, 15:02 Ex voto Maryla Wolska Wiem, że nie będziesz dla mnie niczym więcej, Jak mgłą i snem, A jednak — w ciszę tę księżycem złotą Wyciągam ręce z bezbrzeżną tęsknotą Za widmem twem... Wiem, że nie będziesz dla mnie niczym więcej, Jak mgłą i snem, A jednak — w ciszę tę księżycem złotą Własne me serce zawieszam ex voto Przed widmem twem... Odpowiedz Link
seremine Maryla Wolska 26.02.12, 15:17 Prelud Maryla Wolska Noc... Deszcz ustał wiosenny... Mokrych bzów woń świeża Dymi z sennych ogrodów... W pierś sercem bogatą Fala nurtów tajemnych przypływem uderza — Okwita wiosna krótka... mija... Idzie lato, Noc czekania powagą i mgłami osnuta, Gwiazdami lśnią wilgotne szafirów bezbrzeża I milczenie wokoło, niby w przeddzień święta; I czuję — że najwyższa życia mego nuta Jeszcze nie wzięta... Odpowiedz Link
seremine Re: Maryla Wolska 26.02.12, 15:18 Ten sam Maryla Wolska Ten sam, ten sam dziś uczuwam Na żal czy radość brak siły, Gdy martwa poglądam ku wam, O domu, o sadzie miły! Lecz z serca wam błogosławię I śniegu ponowie białej, I kwiatom przyszłym, i trawie, I sośnie na zboczy pochyłej, I duszom, co mnie kochały, I rękom, co mnie zabiły Odpowiedz Link
rawik-is-me Re: ______WIERSZE________________ 27.02.12, 15:05 Moje pianino” Czekasz przy ścianie milczysz do kartki pełnej nutek Delikatnie westchniesz Odezwiesz się szeptem Cichutkim szelestem Obudzonym ze snu zaczarowanym dźwiękiem. Czekasz przy ścianie Schodkami czarno białymi kusisz, zapraszasz do siebie piosenki układasz ze wspomnień Czarujesz jak dawniej, bawisz Naśladujesz skrzydlatych braci, brzęczącego trzmiela. Rozmawiasz dźwiękiem. Bywa tak, że ciebie odwiedzę zapukam nut deszczem Drzwi twoje otworzę Wiolinowym, kluczem W równym rytmie Zatańczę, zagram śpiew twój jak ptak poleci razem z wiatrem w dal. Wyśpiewa pianino pieśń. I.D Odpowiedz Link
rawik-is-me Lech Franczak 27.02.12, 15:06 O K R U C H Lech Franczak Milczenie kamieni piję jak zdradę oczu i duszy naprzeciw nocy klęcząc w więzieniu własnego strachu a kiedy kur po dwakroć zapieje uciekam chwilę swoją tracąc pomniki zdrady i kłamstwa już przestały mnie dziwić stają się cnotą gdyż władzę tak łatwo zdobyły zdrajcy i zdradzeni kaci i ich ofiary oślepli od pychy i nicości z dwoma płaszczami na grzbiecie tą samą drogą idą z jednym słońcem w oczach przedzieleni prawdą szelestem stebrników i lękiem co jest im dany jak kolor włosów i rysy twarzy Panie który zstąpiłeś do piekła naszej egzystencji zabierz pychę i pogardę abyśmy byli jedno i przed śmiechem zdrady nie bili pokłonów wystarczy okruch ciszy zdjęty ze skały Odpowiedz Link
jutta_t Agnieszka Prochoń "Nieobecność" 27.02.12, 19:00 Agnieszka Prochoń "Nieobecność" Kiedy dzień się z księżycem połączy uśmiechnięte dłonie zanurzam w twych włosach Tobą natchniona pisze kołysanki i przedziwne baśnie zamykam w szkatułkach Kiedy jednak ziemia się z nocą rozstanie a kroki twe coraz dalej od domu odrętwiałymi palcami rzeźbię cie z piasku i opętana brakiem krzyczę Twą obecność Odpowiedz Link
samanta_ewa Eva Strittmatter 27.02.12, 22:37 Eva Strittmatter - Miłość II Miłość — to, co się gubi stale I niespodzianie odnajduje. Choć oślepiają blaskiem dale, To tylko do nich się wędruje. Leży na drodze. Choć rozbita, Po lśnieniu poznasz ją jedynie, Którym przed śmiercią kwiat rozkwita, Po woni, która wzbiera w winie. Ach miłość — nie liczyć się z nikim Wbrew stratom: w niej więdniemy zielem. Jedno drugiego jest dłużnikiem, Jedno drugiego — wierzycielem Odpowiedz Link
black_jotka Re: ______WIERSZE________________ 28.02.12, 14:44 Ann Zielińska: PIERWSZY RAZ Polubiłam oddech. Wdech jak łyk powietrza, zimny i świeży. Pić do dna tym wdechem. Oddycham i idę, idę i oddycham. Kroki. To jest tak, jakby widzieć Siebie, Ciebie i To, i To jeszcze. Jakby widzieć to wszystko po raz pierwszy. Za każdym razem pierwszy. Tak jakbym przed chwilą się urodziła i nie miała historii, tej torby pełnej opowieści o uczuciach, o słowach, o minionych zakrętach złych i dobrych. Więc być zamiast nieść siebie i wszystko inne. Zdziwić się, że wdech. Zdziwić, że piszę, że moje włosy jeszcze nie wszystkie są siwe. Że Ty milczysz. Że szumią samochody za oknem. Że Dziecko. Że kawa pachnie kawą. Że noc taka zmęczona. Słucham piosenki. Jednak nie płaczę. We śnie ścieżka nad przepaścią. Tu szare niebo za zasłoną. I radość, co wyrasta ze zdziwienia, z zachwytu. Że oddycham. Odpowiedz Link
black_jotka Re: ______WIERSZE________________ 28.02.12, 14:53 Gdyby nie ludzie Gdyby nie ludzie, gdyby nie istnieli tak natrętnie, ze swoim łupieżem, paranoją, wystrzępionymi spodniami, antysemityzmem, kłopotami w pracy, trwałą ondulacją, skłonnością do uproszczeń i zadyszki, gdyby wcale nie trzeba ich było poznawać, przecierających zamglone okulary, wycierających zamaszyście buty straszne dziś błoto, ocierających bezsilną łzę, gdyby nie otwierali przed każdym tak od razu swoich otłuszczonych serc i wyszmelcowanych teczek z przetartymi na zgięciach papierami chwileczkę gdzie ja podziałem to zaświadczenie, gdyby w ogóle ich nie było, tych zanadto takich samych i nadmiernie odmiennych światów z podwyższonym ciśnieniem, z wygórowanymi żądaniami panie musisz mi pomóc, zbyt głośno mówiących, zbyt naocznie żywych, zbyt dotkliwie ludzkich, o ile łatwiej by się mówiło nic co ludzkie nie jest Stanisłąw Barańczak Odpowiedz Link
black_jotka Re: ______WIERSZE________________ 28.02.12, 14:55 Pozwólcie, że się przedstawię Tak jakbyście mnie nie znali. Jestem Mrokiem, Mężczyzną w czerni Ciemnością, której odmawia się bytu Jestem numerem 13 Noszę czarny kapelusz Nie możecie mnie dłużej zawstydzać Za to, że byłem w piekle i stamtąd wróciłem Zaświadczam Hiobem, Jonaszem, Judaszem Którzy zjedli gorzkie jabłko, Kiedy Chrystus powiedział „Ktoś to musi uczynić!” Oznajmiają mnie robaki i węże Wszystkie rzeczy, które pełzają i czołgają się Dawno zapomniane uczynki Które wystają z głębi. Jestem dzieckiem, które sięgnęło po miłość Lecz już nie może Bezdusznością zbrodniarzy Posępnością ubogich Jestem wszystkim Co krzyczy w snach Bólem - nie twoim Jestem Smokiem, który buduje swoje legowisko W jamie twojego brzucha Tam na dnie jest ciemno – i zimno Żadna miłość nie zstępuje w tę czeluść A, ale tam jest moc Karmię się dobrze odrobinkami i kawałkami Ciebie, których nie lubisz - nie chcesz, aby je inni widzieli A więc spychasz je w otchłań mojego królestwa Żywię się i rosnę na potęgę! Czasem przydaję Ci tej mocy W chwilach kryzysu albo gdy samotność Staje się zbyt silna – wyrywam się A kiedy kryzys mija? Wdzięczność? Przebaczenie? Nie! Z powrotem do mojej cuchnącej kryjówki Widzę przerażenie w twoich oczach „Co to – smok w królestwie? Ześlijcie księcia na białym koniu, niech zgładzi głupią bestię” I obserwuję, jak schodzą po schodach do mojej jaskini – moje serce topnieje Tylu ich już było z błyszczącym orężem i jasnymi mieczami I cieli i cieli aż ich własna krew przemieniła się w rzeki Moja jaskinia jest zaśmiecona ich odważnymi I głupimi kośćmi Jakże tęsknię za tym, który zejdzie Nieuzbrojony i bez miecza Lecz z latarnią i otwartym sercem Dla tych, dla których jestem krukiem, Nie nienawidzę gołębi. A jednak tak, wybrałem Ciemność Ale wybrałem ją z miłości Widzisz, Oddałbym moją moc z przyjemnością Zostając smoczą stopą Zdobiącą twój złoty tron Jeśli tylko twoje serce było wystarczająco duże Aby mnie powitać Z powrotem w domu Bruce Lyon poeta z Nowej Zelandii (z tomika poezji „13 Cienistych Kształtów” wydany w 1995) Przełożyła na język polski Estera Saraswati Odpowiedz Link
jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 28.02.12, 15:54 Bóg nie oczekuje podziękowań za Słońce lub Ziemię, ale za Kwiaty, które zaprawdę nie przez oskubanie ujawniają nam swoją piękność. Nie zatrzymuj się jednak, aby je rwać i przechowywać na później, lecz idź naprzód albowiem wzdłuż całej drogi będziesz miał Kwiaty w rozkwicie. I wiedz, że nie ma prawdy złej ani Kwiatów nieczystych. Nawet ciemne chmury stają się Kwiatami Nieba, kiedy je słońce całuje. Jest tylko prawda mała, o słowach jasnych i przezroczystych, niczym woda lśniąca w naczyniu i Prawda Wielka, o niezgłębionym milczeniu jak ciemna woda oceanu. Człowieku okryty pyłem martwych słów Wykąp swą duszę w Milczeniu... -Rabindranath Tagore- Odpowiedz Link
jutta_t Rabindranath Tagore 29.02.12, 15:14 * * * Rabindranath Tagore (1861-1941) – indyjski poeta,W 1913 roku jako pierwszy w historii Azjata otrzymał Nagrodę Nobla w dziedzinie literatury. Któż jest ona, co mieszka w mym sercu, kobieta stracona na wieki? Starałem się o nią i nie zdołałem jej zyskać. Zdobiłem ją wieńcami i śpiewałem jej sławę. Uśmiech zalśnił na chwilę w jej twarzy, potem znikł. "Nie sprawiasz mi przyjemności", zawołała ona, kobieta w trosce. Kupiłem jej klejnotami wysadzane obręcze i chłodziłem ją wachlarzem ozdobionym gemmami; usłałem jej łoże na legowisku ze złota. Wtedy błysnął promień radości w jej oczach, potem zamarł. "Nie sprawia mi to przyjemności", zawołała ona, kobieta w trosce. Posadziłem ją na wozie tryumfu i ciągnąłem z końca na koniec ziemi. Zwyciężone serca chyliły się do jej stóp i krzyki pochwały brzmiały ku niebu. Duma zalśniła w jej oczach na chwilę, potem rozpłynęła się w łzy. "Nie sprawia mi przyjemności zwycięstwo", zawołała ona, kobieta w trosce. Spytałem ją: "Powiedz mi, kogo szukasz?" Odrzekła tylko: "Czekam jego, o nieznanym imieniu". Dni mijały, a ona wołała: "Kiedyż przyjdzie mój ukochany, którego nie znam, i który poznany będzie przeze mnie na wieki". przełożył Leopold Staff Odpowiedz Link
jutta_t Gabriela Mistral 29.02.12, 15:15 "OBCA" Gabriela Mistral - chilijska poetka. Otrzymała Nagrodę Nobla w dziedzinie literatury w roku 1945. Była pierwszym laureatem pochodzący z Ameryki Łacińskiej. Rozmawia z pustką swoich mórz barbarzyńskich, nieznanych alg i nieznanych piasków, modli się do Boga modlitwą wątłą i nieważką, postarzała, jakby czekała ją za chwilę śmierć. W ogrodzie naszym, który stał się nagle obcy, posadziła kaktusy i drapieżne trawy. Oddycha tak, jakby dyszała pustynia, i od miłości namiętnej jakby pobielała - niewyrażalnej, a gdyby ktoś wyrazić ją próbował, byłaby niby mapa odległej planety. Dożyje pośród nas lat osiemdziesięciu lecz zawsze będzie tą, co przyszła do nas z dala, mówiąca swym zdławionym i dzikim językiem, który zrozumieć mogła chyba tylko zwierzęta. I umrze kiedyś pośród nas, bliskimi otoczona, takiej nocy, w której najwięcej jest cierpienia, za podgłówek mając tylko swój los własny, i będzie to milcząca śmierć, śmierć obca. (tłum. Aleksandra Olędzka - Frybesowa) Odpowiedz Link
jutta_t W malinowym chruśniaku ~ Bolesław Leśmian 29.02.12, 15:17 W malinowym chruśniaku ~ Bolesław Leśmian Odpowiedz Link
mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 29.02.12, 22:09 Stanisław Barańczak Jeżeli porcelana to wyłącznie taka Jeżeli porcelana to wyłącznie taka: Której nie żal pod butem tragarza lub gąsienicą czołgu, Jeżeli fotel, to niezbyt wygodny, tak aby Nie było przykro podnieść się i odejść; Jeżeli odzież, to tyle, ile można unieść w walizce, Jeżeli książki, to te, które można unieść w pamięci, Jeżeli plany, to takie, by można o nich zapomnieć gdy nadejdzie czas następnej przeprowadzki na inną ulicę, kontynent, etap dziejowy lub świat Kto ci powiedział, że wolno się przyzwyczajać? Kto ci powiedział, że cokolwiek jest na zawsze? Czy nikt ci nie powiedział, że nie będziesz nigdy w świecie czuł się jak u siebie w domu? Odpowiedz Link
mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 29.02.12, 22:35 Skarb Dawać to kochać, dawać stokrotnie, wrócić strumieniem wszelką wody kroplę. Takich nas stworzono, by rzucał z nas każdy do ziemi nasiona, a do morza gwiazdy. Biada kto zapasów, Panie, nie wyczerpie, wróciwszy nie powie: niby próżna sakwa jest serce moje. Miguel Ángel Asturias przełożył Florian Śmieja Odpowiedz Link
mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 01.03.12, 14:37 Rozprawa z Kartezjuszem Cogito, ergo sum ", czyli " Myślę, więc jestem ! " - Tak powiedział Kartezjusz... A ja tu z protestem ! Bo biorąc pod uwagę wymienione schema, Znaczyłoby : " Nie myślę - czyli że mnie nie ma ! " Co istotnym jest błędem, Gdyż w takowy sposób Nie byłoby na świecie bardzo wielu osób : Producenta żarówki takiej, co nie świeci, Pewnej pani, co pisze książeczki dla dzieci, I szewca, co mi uszył dwa lewe buciki, Autora pewnej dla mnie niechętnej krytyki, Kierownika wytwórni nielepkiego lepu, I kierownika sklepu, co wziął to do sklepu, I pewnego poety z sąsiedniej parafii ( Który rzekł, że satyrę - to on też potrafi ! ) I tego moralisty, co go miłość drażni, Tych, co myślą, że mądrzy - no bo są poważni, Tego, co skradł mi portfel - wesół, że się odkuł, Satyryka, co pisze : " Hej, zniszczymy w zarodku ! ", Kolegi, co dla sławy powiesić się gotów, I kilku tym podobnych znajomych idiotów... Ci wszyscy wymienieni - wbrew Kartezjuszowi - Nie myślą, a istnieją, Żyją i są zdrowi ! Marian Załucki Odpowiedz Link
seremine Re: ______WIERSZE________________ 03.03.12, 19:30 Różana altana Altanę w ogrodzie oplatały róże jak dziki powój pięły się po niej całą altankę już otoczyły girlandami kwiatów ją przyozdobiły ty siedziałeś obok byłeś taki miły w tym zacisznym miejscu me dłonie pieściłeś nawet nazbyt śmiały w swych zalotach byłeś bawiąc się co chwila loczkiem włosów złotym zapragnąłeś sięgnąć po inne pieszczoty a zapach różany jakby z fiolki perfum unosił się nad nami mówiłeś kochana mój słodki aniele że tych chwil cudownych przed nami tak wiele a niebo utkane diamentów iskrami i tylko gwiazdy na nim zalotów świadkami autor: Helena Szymko/ Odpowiedz Link
seremine Re: ______WIERSZE________________ 03.03.12, 19:32 OSTATNIA PROBA wielka wyrwe moje serce ma przez te dziure wieje zimny wiatr ksiezyc przezen przeswituje serca kawal mi brakuje musi gdzies u ciebie byc ... sprawdz, rozejrzyj sie dokola moze w lozku twym sie chowa albo i pod twymi drzwiami teskni dalej wciaz za nami chce nas razem widziec znow podnies go i wez w ramiona przytul do cieplego lona pedz z nim tu jak tylko mozesz serce moje w calosc zloze i zatrzymam ciebie tu ... alastan f="forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html" target="_blank">forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html</a> Odpowiedz Link