______WIERSZE________________

    • jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 25.12.11, 18:45

      Czesław Miłosz

      Modlitwa Wigilijna

      Maryjo czysta, błogosław tej,
      Co w miłosierdzie nie wierzy.
      Niech jasna twoja strudzona dłoń
      Smutki jej wszystkie uśmierzy.
      Pod twoją ręką niechaj płacze lżej.

      Na wigilijny ześlij jej stół
      Zielone drzewko magiczne,
      Niech, gdy go dotknie, słyszy gwar pszczół,
      Niech jabłka sypią się śliczne.
      A zamiast świec daj gwiazdę mroźnych pól.

      Przyprowadź blisko pochód białych gór,
      Niechaj w jej okno świecą.
      Astrologowie z Chaldei, z Ur,
      Pamięć złych lat niech uleczą.
      Zmarli poeci niechaj dotkną strun
      Samotnej zanucą kolędę.

      Cz. Miłosz
      • jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 25.12.11, 18:46

        Ernest Bryll

        Kiedy dziecko się rodzi i na świat przychodzi
        Jest jak Bóg, co powietrzem nagle się zakrztusił
        I poczuł, że ma ciało, że w ciemnościach brodzi
        Że boi się człowiekiem być. I że być musi
        Wokół radość. Kolędy szeleszczące złotko
        Najbliżsi jak pasterze wpatrują się w Niego
        I śmiech matki - bo dziecko przeciąga się słodko

        A ono się układa do krzyża swojego

        Ernest Bryll
    • seremine Re: ______WIERSZE________________ 26.12.11, 19:31

      Spacer

      zaprowadzi nas niedaleko
      do parku
      nad rzeczkę
      obejrzymy ruchliwe kaczki
      może trafi się wiewiórka

      usiądziemy na ławeczce
      u brzegu rzeczki
      przytulę Cię mocno
      blisko
      by poczuć serce

      będziemy oglądać kaczki
      łabędzie
      łączą w pary
      przed sobą wiodą młode

      później
      pójdziemy tu blisko
      na kawę
      u Hani
      mocną - z expresu

      pomilczymy sobie troszeczkę
      miło jest
      gdy niepotrzebne są słowa

      Leszek K.
    • jane_doe_hej Re: ______WIERSZE________________ 28.12.11, 02:59
      Helena Oshiro "Dziękuję"

      Dziękuję za Twój uśmiech,
      otwarte okno Twego istnienia,

      Dziękuję za Twe spojrzenie,
      zwierciadło Twojej uczciwości.

      Dziękuję za Twoje łzy,
      które są znakiem,
      że dzielisz radość lub smutek.

      Dziękuję za Twoją rekę,
      zawsze wyciagniętą,
      aby dać lub otrzymać.

      Dziekuję za Twoje objęcia,
      które są szczerą gościną
      twojego serca.

      Dziękuję za Twoje słowo,
      wyraz tego, co kochasz,
      i w czym pokładasz nadzieję.
      Dziękuję, że Jesteś.
      • jane_doe_hej Re: ______WIERSZE________________ 28.12.11, 03:00
        Mieczyslaw Mączka "Czekanie"

        a gdy liście
        odsłonią okno
        i wiatr - znajomy odegna mgłę
        na wzgórzu
        buk
        uklęknie za jałowcem
        abym zobaczyć cię mógł
        • jane_doe_hej Re: ______WIERSZE________________ 28.12.11, 03:04
          Stanislaw Boguszewski "Prawie erotyk"

          Zastukam w noc -
          niech nas zaleje
          księżycem
          a zamknięte powieki
          oszkli
          - widzę cię tylko
          opuszkami palców

          Nasze oczy
          nie mają gdzie mieszkać
    • jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 28.12.11, 16:10

      Stara fotografia

      przypomniała mi się maleńka szara fotografia
      z ząbkami na brzegach

      mam na niej może dziesięć lat
      i jem w kuchni talerz żurku
      który nazywałem również barszczem
      -mojej ulubionej zupy

      szara fotografia z ząbkami
      jak znaczek na list którego nie ma
      którego nikt nie napisał

      a za oknem bije dzwon od fary
      i po żeber obłokach
      przechadza się niebo

      Mirosław Pisarkiewicz
    • dunant Re: ______WIERSZE________________ 29.12.11, 01:23
      Alicja Kuberska
      Moje szczęście

      Moje szczęście ma
      szczerbaty uśmiech
      i chodzi krętymi ścieżkami.

      Jest małe i drobne.
      Skacze niczym pasikonik
      pomiędzy troskami.

      Jest przeważnie samotne.
      Nieszczęścia chodzą
      z reguły parami.

      Czasem zajrzy oknem,
      czasem wejdzie drzwiami
      i chyba ma zeza.
    • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 29.12.11, 14:38

      Zbigniew Jerzyna

      DZIKA GRUSZA

      Na miedzy, gdzie chwasty i kąkole,
      rośnie
      dzika grusza - samotna w polu.
      Ma owoce jak deszczu kropelki.
      A listki ma
      jak zielone muszelki.

      I jest taka mała i niepotrzebna,
      w mgle jesiennej, w polu -
      grusza jedyna.

      I powiedz, czyje serce poruszy
      to życie dzikiej gruszy?

      JESION

      W Polsce rosną jesiony wyniosłe.
      Dumne,
      nie boją się wiatru ani burzy.
      Ustawione zwykle wzdłuż drogi,
      są świadkami naszych podróży.
    • mala200333 Staff: ______WIERSZE________________ 29.12.11, 14:40

      Leopold Staff

      WYSOKIE DRZEWA

      O , cóż jest piękniejszego niż wysokie drzewa ,
      W brązie zachodu kute wieczornym promieniem ,
      Nad wodą , co się pawich barw blaskiem rozlewa ,
      Pogłębiona odbitych konarów sklepieniem.

      Zapach wody , zielony w cieniu , złoty w słońcu ,
      W bezwietrzu sennym ledwo miesza się , kołysze ,
      Gdy z łąk koniki polne w sierpniowym gorącu
      Tysiącem srebrnych nożyc szybko strzygą ciszę .

      Z wolna wszystko umilka , zapada w krąg głusza
      I zmierzch ciemnością smukłe korony odziewa ,
      Z których widmami rośnie wyzwolona dusza ...
      O , cóż jest piękniejszegoniż wysokie drzewa !
      • mala200333 Jerzy Oszelda: ______WIERSZE_________ 29.12.11, 14:41
        MODLITWA DO DRZEWA

        zdroweś drzewo
        łaskiś pełne
        wiatr z tobą
        błogosławioneś ty
        między roślinami
        i błogosławion
        owoc żywota
        twojego
        święte drzewo
        Matki Ziemi
        módl się za nami
        niewiedzącymi
        teraz i w godzinie
        śmierci naszej
        tlenu naszego powszedniego
        daj nam dzisiaj
        i nie wódź nas na powieszenie
        ale nas zbaw
        ode złego
        Ego

        - Jerzy Oszelda
        • seremine Twoje słowa jak bluszcz 05.01.12, 01:05

          Małgosia Kokosińska

          Twoje słowa jak bluszcz
          słodko oplatały ukryte przed światem myśli
          ślizgały się nieustępliwie po murze jakim otoczyłam serce
          znalazły to miejsce
          czułe

          przyszedłeś i zabrałeś wszystko…

          teraz
          błogo kołysany słów powabem
          aksamitem dotyku pieszczony
          zaklinany tajemnie
          do mojego świata

          dłonie
          szukają Twych śladów
          za zasłoną powiek…

    • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 29.12.11, 14:42

      ~małgorzata bobak~


      szczęście jest rzeczą do wywalczenia
      przy śledziach z rodzynkami i świerku z kokardą
      siedzę jak ktoś kto przez przypadek trafił na scenę
      czekając by go wypuszczono
      za kulisami rodzinnego przedstawienia odgrywają się dramaty

      jestem dość silna by być wrażliwa
      żyjąc w rodzinie uczę się jak przetrwać
      podnoszę kurtynę i opuszczam kiedy trzeba
      nawet stojąc już przy walizkach
      nie wiem czy jestem dość prawdziwa

      jak z Czechowa i Szekspira
      słowa wypuszczone w świat
      ratują nas bądź szkodzą
      bo wszyscy jesteśmy pocieszni
      sfrustrowani i groteskowi
    • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 29.12.11, 14:49
      W BRZOZOWYM LASKU

      Wędrujesz brzozowym lasem
      Gdzie dzięcioły i kukułki
      Gdzie dzwoniec rozśpiewany
      Gdzie wiatr wierzchołkami kołysze
      A dołem pachnie dusznie maj

      Chce się żyć. Chce się tak iść.
      Chce się z kimś być...
      Twoje tęsknoty w długim szeregu
      Czepiają się oczu i rąk
      Z tobą być – szepczesz w sercu
      Z tobą na taki spacer iść...

      Niebieskie oczy nie dla ciebie
      Złote warkocze już nie twoje
      Dlaczego jesteś samotny?
      Dlaczego serce cicho łka?
      A miał być taki piękny spacer we dwoje...
      Tak miało być każdego dnia...

      e.żukrowska
    • jane_doe_hej Re: ______WIERSZE________________ 30.12.11, 05:33
      Jan Rostworowski "Magnificat"

      Jest taki ruch kobiecej dłoni
      kiedy dotyka głowy
      i potem włosy spadają jak płaszcz
      a anieli grają na fletach.

      Panie! W słońcu umieściłeś lśnienie
      w dębie siłę
      w miłości odkupienie
      słodką mądrość w kobietach.

      Ten ruch jest starszy od murów Babilonu
      i od figur Archimedesa mędrszy.

      Jemu bursztyn i jemu liść morwy
      w straży nad nim wisimy jak orły
      i dla niego cegła w domy sie piętrzy.

      Dla niego topór uderza w pień
      nim buchalter zamyka saldo
      i dla niego wychyla się waga.

      Dla niego złoto z rudy
      z czlowieka krew i pieśń
      ze skały agat.

      Tym ruchem zamykają się wojny
      i tym ruchem dzień się zamyka.

      Kiedy ruch ten rzeźbiłeś Panie
      to jakby przeczesano słodkim oczarowaniem
      gorące magnificat.

      I wypełnia się Twa wola na ziemi
      jako i w niebie.

      Gdy sierp dotknie pełnego kłosa
      gdy kobieta sięgając włosów
      wyjmuje grzebień.
    • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 30.12.11, 15:20

      Autor by Alice Stankiewicz
      Translator by Ipomia Blues

      NOW YOU DO THE WAY ...

      You are already for me never miss
      So I do not look forward to more
      the window does not make sense to look
      ... rather, when you need to look into the soul ...

      too early or never come
      your time no longer belongs to me
      I can now stop the clocks
      and only come back to memories

      I need to switch your day somehow
      our common date plot
      each day it going so long
      it would be best to sleep ...

      I can not breathe without you
      together as we were in heaven after all
      Now when you are not on the way
      I have to learn to live without you ...
    • jane_doe_hej Re: ______WIERSZE________________ 31.12.11, 00:11
      Dariusz Tomasz Lebioda "Sekret"

      pamiętasz marku - schowaliśmy w ziemi pestkę
      od moreli i obiecaliśmy sobie że nikomu o tym
      nie powiemy

      --
      • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 21.10.13, 08:30
        https://scontent-a-atl.xx.fbcdn.net/hphotos-frc3/q71/s720x720/1385413_599615196762342_1250587574_n.jpg
    • jane_doe_hej Re: ______WIERSZE________________ 31.12.11, 00:15
      Maria Szypowska "Miłość"

      Proszę , daj mi zieloną różę.
      Weź za to moją samotność.
      Jest gorzka,
      ale wierna.
    • jane_doe_hej Re: ______WIERSZE________________ 31.12.11, 00:17
      Malgorzata Hillar "Poziomka"

      Gdybyś był blisko
      dałabym ci
      tę pierwszą poziomkę

      Mówiłabym
      weź najmilszy
      to jest kropla słońca
      Ty jesteś daleko
      a poziomka ma kształt
      łzy
    • zamyslona_7 Re: ______WIERSZE________________ 31.12.11, 00:28
      Marian Grześczak " Poemat o skuteczności patrzenia"

      Oczy mielące niestrudzenie
      Płaski kamień pejzażu
      • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 13.10.14, 15:41
        Cod w tym jest...
    • zamyslona_7 Re: ______WIERSZE________________ 31.12.11, 00:38
      Barbara Yoshida
      * * *
      O miłości najpiękniej

      dwa wzgórza przytulone
      do siebie
      rozkołysane wierzchołkami
      drzew
    • zamyslona_7 Re: ______WIERSZE________________ 31.12.11, 00:57
      Antoni Lange "Dusze ludzkie"

      Dusze ludzkie – samotnice wieczne,
      Samotnice – jak planety błędne:
      Każda błąka się przez drogi mleczne,
      Kazda toczy koło swe bezwzględne.

      Samotnice – jak planety błędne,
      Wzajem patrzą na się przez błękity:
      Każda toczy koło swe bezwzględne,
      Lecz nie zejdzie nigdy z swej orbity.

      Wzajem patrzą na się przez błękity,
      Wzajem tęsknią ku sobie z oddali,
      Lecz nie zejdą nigdy z swej orbity,
      Lecz nie pójdą wraz po jednej fali.

      Wzajem tęsknią ku sobie z oddali,
      Błąkając się, jak przez drogi mleczne,
      Lecz nie pójdą wraz do jednej fali
      Dusze ludzkie – samotnice wieczne.
    • jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 31.12.11, 18:40

      Gosia Dobrowolska-
      TANCE


      Ona szala z nimi
      Jak mala kotka
      Na ten bal muślinowy
      Gdzie rządzą rece
      I ich czar

      Obłąkanych nog
      Bo oczy świeca
      Blaskiem pochodni
      On wysyła znak
      Powątpiewania

      Czas zacząć
      taniec ukojenia
      zmysłów w tangu, walcu
      czy innym tancu

      spotykają się
      on wilk żarłoczny
      na wdzierki kocicy
    • dunant Do Siego Roku!!! ______WIERSZE________________ 01.01.12, 01:00
      Irena Tetlak
      Do Siego Roku!!!

      znów płynie

      niewidoczny nawet przez mikroskop
      op op
      nagle pojawia się
      hop hop
      z dźwiękiem wystrzału w welonie szampana
      gdy na zegarze wskazówka
      w serpentyny ubrana
      na baczność staje
      i rusza

      nowy
      roczny
      czas


      • seremine Re: Do Siego Roku!!! ______WIERSZE_______________ 09.11.13, 16:28
        Hanna Kurowska
        Czas …

        Nie żałuje nikogo
        zawsze dogoni Cię,
        omota

        dziadowski kij wsadzi w rękę

        czasem do łóżka powali
        może i na zawsze ...

        Ale ja...
        nie oddam swej myśli

        zawsze będzie,
        jak była kiedyś...

        gorąca, zwariowana, radosna
        jak u ptaków,
        - pełna nadziei,

        I zawsze będę patrzył ...
        jak wiosna
        rozchyla swe ramiona
        wśród kwiecia,

        jak może odurzyć zapachem
        i duszę - nasycić ogrodami kwiatów .
    • mala200333 Osiecka: ______WIERSZE_____________ 01.01.12, 16:30

      Osiecka Agnieszka

      Jeżeli gdzieś jest niebo

      Nie wiedziałam, że tak blisko
      jest to wszystko,
      to wszystko, o co chodzi...
      Nie wiedziałam, że tej zimy
      zatańczymy,
      zatańczymy jak w ogrodzie...
      Nie wiedziałam, że się ręce
      z tego tańca
      jak z wieńca
      nie rozpłaczą,
      nie wiedziałam, że się serca
      nigdy więcej,
      nigdy więcej nie rozłączą,
      nie wiedziałam, że to można - tak bez tchu...
      nie wiedziałam, że ja także będę Ewą,
      nie wierzyłam, nie czekałam, nie przeczułam
      w głębi snu,
      że jeżeli gdzieś jest niebo,
      to tu, to tu.

      Nie wiedziałam, że się serca tak ostudzą,
      uwierzyłam, że umiera się parami,
      nie wiedziałam, że się ludzie różnie budzą
      jak okręty, nie te same, choć w tej samej wciąż
      przystani...

      Nie wiedziałam, że to można - tak bez tchu...
      Nie wiedziałam, że odfrunie, co się rzekło,
      nie czekałam, nie cierpiałam, nie przeczułam
      w głębi snu,
      że jeżeli gdzieś jest piekło,
      to tu.
      • mala200333 Re: Osiecka: ______WIERSZE_____________ 01.01.12, 16:31
        Leszek Kamiński

        Mury

        idee są słuszne
        czasami nie
        nie uda się ich udowodnić murem

        powstał mur
        jak kiedyś w Chinach
        teraz Izraelu

        „Dla bezpieczeństwa” obywateli
        by nie głosowali nogami
        bo „Ktoś wie lepiej,”
        zawsze jest taki

        powstał
        nie zatrzymał idei
        ona przenika jak kret
        przefrunie jak ptak
        nie obawia się śmierci

        więc runął
        fizycznie - w myślach pozostał
        czuje się dobrze

        powstają nowe mury

        wzywam na wojnę
        zwalczajmy mury z Nowym Rokiem

        - u siebie

        • mala200333 Re: Osiecka: ______WIERSZE_____________ 01.01.12, 16:35
          Mieczysława Buczkówna "Dlaczego róża"

          Dlaczego róża
          A nie lustrzano-złoty kaczeniec
          Przecież usta miłości są ślepe

          A jednak już Hafiz — w purpurze
          Rozkwitającej wczesnym świtem
          Słyszał miłosne wezwanie

          Wiła wieniec
          z róż i fiołków dla swojej miłej Saf ona
          Nawet ona
          Jakby inne kwiaty już nie — — —

          Jeszcze dziś
          Podaję różę uciętej dłoni wiersza
          I szept miłosny choć w strzępach:
          — — — — — — — — pragnę
          — — — — — ja jednak — — —
          Nie budzi wątpliwości
          Dopóki będzie trwał sen miłości
          Na ziemi — dla niej już wieczny —
          Róża go dośni

          I zawsze będzie komuś jakaś róża
          Jak dzisiaj — bywa:
          Róża w pąku jeszcze zamknięta
          A ofiarujący
          Ma nadzieję że się otworzy że otwarcie powie
          Za niego czy też będzie znakiem
          Na którego odczytanie liczy
          Nie ufając słowom
          Prędko więdnącym
          Od zbyt wielkiego miłosnego żaru

          — Więc lepiej niech już to
          Żaroodporna róża — — — — —
          myśli

          I czuje —
          Kolce
          W cieniu liści

          A są tu nie bez znaczenia
          • mala200333 Re: Osiecka: ______WIERSZE_____________ 01.01.12, 16:36
            Mieczysława Buczkówna "Dziecku"

            Zaledwie dostrzegalny w pocałunku
            Odezwałeś się z głębokiego cienia
            Wyprowadziłam cię na światło
            I poruszyłam twoje serce

            Ze źródła twojego płaczu
            Począł się świat

            Gdy z zaciśniętej piąstki
            Uwolniłeś noc
            Drgnęło powietrze
            I deszcz wydarł ziemi
            Pierwszy kiełek zieleni
            Dla twoich pustych oczu
            • jutta_t Re: Osiecka: ______WIERSZE_____________ 01.01.12, 17:02
              Lubie Buczkowne.
              • jane_doe_hej Re: Osiecka: ______WIERSZE_____________ 13.01.12, 00:12
                Agata Jaworska 6:11pm Jan 12
                - Wierzę w rasę - rzekła.
                - Wykazuje żywotność ludzi przedsiębiorczych.
                - Rozwija się.
                - Mnie więcej pociąga upadek.
                - A sztuka? - spytała.
                - Jest chorobą.
                - Miłość?
                - Rozczarowaniem.
                - Religia?
                - Wytwornym surogatem wiary.
                - Jesteś sceptykiem.
                - Nie. Sceptycyzm jest początkiem wiary.
                - Więc czymże jesteś?
                - Określać, znaczy ograniczać.
                • samanta_ewa De Profundis Clamavi - Charles Baudelaire 12.09.13, 02:48

                  De Profundis Clamavi - Charles Baudelaire

                  Jedynie, ukochana, błagam twej litości
                  Z głębi przepaści mrocznej, gdzie serce me kona!
                  Wszechświat to czarny, na nim z ołowiu opona,
                  Tam przestrach i bluźnierstwo nurza się w ciemności.

                  Słońce bez żaru nad nim wznosi się pół roku,
                  Drugie pół roku ziemię okrywa noc czarna;
                  Jest to kraj bardziej nagi niż ziemia polarna;
                  Ni zwierza, ni zieleni, ni drzew, ni potoku!

                  I nie ma zgrozy większej, straszniejszej na ziemi,
                  Nad zimną srogość słońca z blaski lodowemi
                  I ową noc bezmierną wiecznego chaosu;

                  Zwierzętom najpodlejszym zazdroszczę więc losu,
                  Bo sen je w odrętwiałość bezmyślną spowija:
                  Tak z wrzeciona się czasu wolno nić odwija!
                  • samanta_ewa Demon - Krzysztof Kamil Baczyński 12.09.13, 02:49

                    Demon - Krzysztof Kamil Baczyński


                    Papier wezbrał, a dłoń jak odcięta
                    małym ptakiem biegła po nim sama,
                    aż stanęła; wtedy z czaszki zmiętej
                    ziała odchłań otwarta jak rana.
                    Wtedy wstał znad stołu i na barki
                    ciemność spadła, a on nieprzytomny
                    poczuł skrzydeł łopot u wargi,
                    zaczajony grom - u brwi ogromnych.
                    Stanął w oknie : o krok las przystanął,
                    wśród powietrza napiętego burzą
                    nieruchomy, pełen lwów, tytanów
                    i upiorów, które oczy mrużą.
                    Cały w grozie, rozpłaszczony lękiem,
                    człowiek drżał, do czoła podniósł rękę
                    i zawołał w las, co stojąc groził:
                    "Kim ty jesteś, który mówisz ze mnie?"
                    A już pękał bór tysiącem nożyc
                    i pioruny biły w ciemność - ciemne.

                    9 XII 1941
                    • samanta_ewa Re: Demon - Puszkin 12.09.13, 02:51
                      W tych dniach, gdy świat był dla mnie nowy,
                      Wskroś wrażeniami mnie przenikał
                      I dziewcząt wzrok, i szum dąbrowy,
                      I pośród nocy śpiew słowika;
                      Gdy wysokiego lot wzruszenia,
                      Miłości, sławy i swobody,
                      Gdy dary sztuki i natchnienia
                      Potężnie w krwi kipiały młodej -
                      Chwile nadziei i upojeń
                      Nagłą tęsknotą gasząc we mnie,
                      Jakiś zły duch w ustroniu mojem
                      Zaczął odwiedzać mnie tajemnie.
                      Smutne spotkania nasze były,
                      A jego uśmiech, wzrok cudowny
                      I słowa, co truciznę kryły,
                      W duszę mą jad wsączały chłodny.
                      Próbował kusić niestrudzenie
                      Opatrzność swymi bluźnierstwami,
                      Piękno nazywał urojeniem,
                      Gardził twórczymi natchnieniami -
                      Miłość i wolność nie wzruszały
                      Ducha szydercy, on im przeczył
                      Niewiarą i w naturze całej
                      Nie błogosławił żadnej rzeczy.
                      • mala200333 Samobójca - Maria Pawlikowska-Jasnorzewska 12.09.13, 04:31

                        Samobójca - Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

                        Skoczył w morze ciemne i mordercze.
                        Ześliznął się po taflach cienia.
                        Miał ciężkie serce.
                        Nie musiał przywiązywać kamienia.

                        Z głębi wody ukłonił się światu.
                        Minął sepie, piękną i szkaradną.
                        I spoczął na dnie wśród kwiatów.
                        Z takim sercem idzie się
                        na dno.
                        • kaczorek_dwa Śniło mi się, że spaliśmy na torfowisku..... 12.09.13, 21:20

                          Śniło mi się, że spaliśmy na torfowisku
                          Seamus Heaney

                          (Z "Sonetów z Glanmore", X)

                          Śniło mi się, że spaliśmy na torfowisku

                          W Donegal, pod kocami, na torfowych stosach,

                          Każde z twarzą zbielałą i zroszoną śliską

                          Nocną mżawką, jak soki puszczająca brzoza.

                          Jessica i Lorenzo w klimacie północnym.

                          Diarmuid z Grainne, obyci bardziej z tym klimatem.

                          Leżeliśmy, skropieni, okadzeni mrocznie,

                          Na katafalku z torfu, żywe rzeźby z katedr.

                          I śniło mi się, że mi się śni — co, nie zmyślne? —

                          Nasza pierwsza noc, lata temu, w tym hotelu,

                          Kiedy pocałowałaś mnie z całym rozmysłem,

                          Tak wznosząc nas ku bólom i rozkoszom wielu

                          Przymierzy dwojga ciał; ku naszej osobności;

                          Wytchnieniu w twarzach, gładkich od snów i od rosy.

                          Przełożył
                          Stanisław Barańczak
                          • mala200333 Baczyński ... 13.09.13, 18:10

                            Baczyński Krzysztof Kamil

                            Co jest we mnie

                            We mnie - góry ciężkie wiatr podnosi,
                            ponad chmury - groźne młoty jak ciężary,
                            i rozrywa je rnocamym td1em i głosem,
                            a zamienia w niepodzielne burz obszary.

                            Potem morza, które szarpią stropy ciemne,
                            gwiazdy z bliska biją we mnie ogniem,
                            poryk gromów, co pod stopą rwą podziemne
                            bramyy blasku - żadnym bramom niepodobne.

                            I ta ziemia cięższa od orkanów
                            we mnie ciasnym z hukiem się obraca,
                            i rozdarty nią jak głazem rana
                            czekam Boga, który nigdy nie powraca.

                            Albo ptak zimowy w śniegu na mnie woła,
                            długie pola pod nim, pola smutku,
                            gdzie się cisza zmienia w głud1y łuk kościoła
                            i tak w wieczność wd1odzę po cichutku.

                            Albo jeszcze góry cięte strugą
                            jak wstrzymany pęd obłoków we mnie wstąpią
                            i jak w rzece zamyślenia długiej
                            smoki białe w mym odbiciu się wykąpią.

                            i powrócę między ludzi w gniew i miłość
                            w kruchym ciele, w nieostrożnym, w szklanej trumnie,
                            tak poczekać w tym, co jest, i w tym, co było,
                            całą wieczność tak przeczekać, nim zrozmniem.
                            • seremine Re: Baczyński ... 13.09.13, 18:14

                              Baczyński Krzysztof Kamil

                              Czekanie na nikogo

                              Pod obojętną czernią alej
                              myśli wieczorem granatowe,
                              zakute w gwiazd ćwiekowej stali
                              płyną przez noc kopanym rowem.
                              Ścieżki księżycem wylęknione
                              biegają w starych drzew zacieniu
                              i noce cierpną gorzko-słone,
                              skute w parkowych krat więzieniu.
                              A niebo piersi chce prostować
                              ugięte pod ciężarem ciszy,
                              wysoko w czerni płyną słowa
                              w nie wymówiony głosem wiszar.
                              Oczy przestrzenią zapłakane,
                              wbite w głąb nieba nadaremnie,
                              gwiazdy w tłum liści zaplątane
                              drżą coraz ciemniej, ciemniej, ciemniej...
                              • seremine Re: Baczyński ... 13.09.13, 18:15

                                Człowiek

                                Jak żuk powoli, nie patrząc dokoła,
                                w twardym pancerzu, on! rycerz z chityny,
                                idzie, gdzie anioł woła, jeśli jeszcze woła,
                                idzie, w żadnym zwycięstwie nic znajdując winy,
                                idzie, a łamiąc gałąź ku anioła chwale
                                na ołtarz, nie postrzega, że skrzydło odłamał,
                                a nawet rękę boską i karzący palec,
                                i że jak ruchem kłamie, tak ofiarą skłamał.
                                A ręce ma - płomienie co jak grom pragnienia
                                stoją przy każdym czynie na kształt tego cienia,
                                co o południu wyprzedza nas znacząc
                                nas przed nami - tak siebie poprzedza rozpaczą,
                                i gdzie już stąpnie, lament przed nim jego dłonią
                                sczyniony i już rany pożogą się płonią.

                                *
                                Ale ciąży ten pancerz, a gdy już u szczytu,
                                depcąc, ślepy na kroki, stanie mąż z granitu,
                                kiedy święty się stanie to tym, że nie patrzył
                                i sam był Bogu, a krzywdzie nie znaczył
                                ponad płomień ogniska, co stopy ogrzeje,
                                ale nie stopom - sobie - duchem płomienieje.

                                *
                                Ale ciąży ten pancerz, bo jeśli w gwar stąpi,
                                w miast bekowiska parne 1ikrzyże cmentarne,
                                jeśli z krzywdą się zejdzie i w krzywdę zestąpi,
                                by najświatlejsze ręce - z ognia wyjmie czarne
                                i przez to nieobjęcie głazu, co przywalił,
                                jak popiół będzie. Krzywdą pójdzie dalej.
                                Bo współczuć znaczy stać się czuciem społem z owym
                                cierpiącym. Kto pojmie każde słowo - słowem,
                                serce sercem, z cierpieniem nienawiść też weźmie,
                                a zbrodnię mało w człeku - ujrzy nawet w gwieździe.
                                I będzie sędzią, choć rzeknie: kto sądzić
                                prawo ma, jeśli morzem ciemnym ślepy błądzi.
                                I krzywdę da za krzywdę dłoń wznosząc. Nie wróci
                                do ludzkości, gdy pójdzie każdą trwogą ludzi.

                                *
                                I może pozna nawet. Cóż pozna, gdy szklanym
                                kloszem jakby zamknięty w kloszu zadumany,
                                będzie jak mucha złota szybie nieprzebytej
                                tworzył elipsy lotu i mydlane mity,
                                mydlane, bo jak bańki o szkło prysną tęczą
                                i spadną jak splunięcie, nawet nie zadźwięczą,
                                nawet tonem nie wzejdą, kiedy za powałą
                                tysiąc pieśni na znak ten jeszcze będzie mało?
                                Cóż pozna, gdy ze stropu przez szkło jeden padnie
                                promień nieprzenikalny? Ani go odgadnie,
                                ani zobaczy nawet, aż na z prochu-wstanie
                                czas przyjdzie, jak muzyka czas - w nim rozpoznanie.
                                • seremine Szymborska 13.09.13, 18:18
                                  Szymborska Wisława

                                  "Nic dwa razy"

                                  Nic dwa razy sie nie zdarza
                                  I nie zdarzy. Z tej przyczyny
                                  Zrodziliśmy sie bez wprawy
                                  I pomrzemy bez rutyny.

                                  Choćbyśmy uczniami byli
                                  Najtępszymi w szkole świata,
                                  Nie będziemy repetować
                                  Żadnej zimy ani lata.

                                  Żaden dzień sie nie powtórzy,
                                  Nie ma dwóch podobnych nocy,
                                  Dwóch tych samych pocałunków,
                                  Dwóch jednakich spojrzeń w oczy.

                                  Wczoraj, kiedy twoje imię
                                  Ktoś wymówił przy mnie głośno,
                                  Tak mi było, jakby róża
                                  Przez otwarte wpadła okno.

                                  Dziś, kiedy jesteśmy razem,
                                  Odwróciłam twarz ku ścianie.
                                  Róża? Jak wygląda róża?
                                  Czy to kwiat? A może kamień?

                                  Czemu ty sie, zła godzino,
                                  Z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
                                  Jesteś- a więc musisz minąć.
                                  Miniesz- a więc to jest piękne.

                                  Uśmiechnięci, wpółobjęci,
                                  Spróbujemy szukać zgody,
                                  Choć różnimy sie od siebie,
                                  Jak dwie krople czystej wody.
                                  • jerzy_55 Tuwim 14.09.13, 16:07
                                    Okulary
                                    Biega, krzyczy pan Hilary:
                                    "Gdzie są moje okulary?"
                                    Szuka w spodniach i w surducie,
                                    W prawym bucie, w lewym bucie.
                                    Wszystko w szafach poprzewracał,
                                    Maca szlafrok, palto maca.
                                    "Skandal! - krzyczy - nie do wiary!
                                    Ktoś mi ukradł okulary!"
                                    Pod kanapą, na kanapie,
                                    Wszędzie szuka, parska, sapie!
                                    Szuka w piecu i w kominie,
                                    W mysiej dziurze i w pianinie.
                                    Już podłogę chce odrywać,
                                    Już policję zaczął wzywać.
                                    Nagle zerknął do lusterka...
                                    Nie chce wierzyć... Znowu zerka.
                                    Znalazł! Są! Okazało się,
                                    Że je ma na własnym nosie.
                                    • jerzy_55 TES Zguba Zginęła mi dziewczyna w sercu... 16.09.13, 18:33
                                      TES

                                      Zguba



                                      Zginęła mi dziewczyna
                                      w sercu wielką pustkę mam
                                      ukochana ta jedyna
                                      znów zostałem całkiem sam

                                      odpłynęła, odleciała
                                      na obłoku bielusieńkim
                                      to co było też zabrała
                                      żebym bardziej tęsknił

                                      kiedy rano pije kawę
                                      gdy wspominam oczy piwne
                                      w lustrze widzę oczy łzawe
                                      czy odeszła - niemożliwe

                                      głośne dzwonki nagle słyszę
                                      patrzę kawa jest rozlana
                                      czy to jawa czy to śni się
                                      obok buzia roześmiana.
                                      • jerzy_55 Re: TES Zguba Zginęła mi dziewczyna w sercu 16.09.13, 18:33
                                        TES

                                        Zakupożercy



                                        Między nami
                                        handlowymi galeriami
                                        pojedynczo i parami
                                        podążają opętani
                                        obniżkami
                                        promocjami
                                        z bankowymi debetami
                                        ja to wiem i ty wiesz
                                        oni nie

                                        dwa kredyty nie spłacone
                                        zagubili męża żonę
                                        w oczach nowe buty kiecka
                                        zapomnieli w szkole dziecka
                                        skąd pieniądze zdobyć nowe
                                        tylko to zaprząta głowę
                                        ja to wiem i ty też
                                        oni nie

                                        taki rzeczy ma bez liku
                                        na balkonie i na strychu
                                        o jedzeniu zapomnieli
                                        nie czytają ewangelii
                                        dla nich tylko sklepów półki
                                        nie skowronki nie jaskółki
                                        ja to wiem i ty też
                                        oni nie

                                        taki tylko czasem marzy
                                        o kurorcie gdzieś na plaży
                                        wtulić głowę w swą połowę
                                        posilić się ciepłym słowem
                                        potem pędzi do galerii
                                        do błyskotek galanterii
                                        ja to wiem i ty też
                                        oni nie

                                        wymęczeni wychudzeni
                                        bez gotówki już w kieszeni
                                        opętani zakupami
                                        nie widują się już z nami
                                        myślą jak powiązać końce
                                        gdy zniknęły gdzieś tysiące
                                        ja to wiem i ty też
                                        oni ciągle jeszcze nie
                                        • jerzy_55 Re: TES Zguba Zginęła mi dziewczyna w sercu 16.09.13, 18:36
                                          TES

                                          Zwierciadło



                                          Im brzydsza małpa bywa
                                          tym bardziej jest złośliwa
                                          zamknięta w cztery życia ściany
                                          marzy o życiu zwierciadlanym
                                          obojętności jej świata nic nie zakłóca
                                          w okrzyku niemym słowa wyrzucają płuca
                                          by czyjaś myśl ten ból odgadła
                                          że inny obraz chce widzieć ze zwierciadła
                                          codziennie głodna przestrzenności
                                          chce końca zimnej ciemnej bezsenności
                                          kiedy zwierciadło odpowie na jej pytanie
                                          kiedy kres osiągnie ciągłe powtarzanie
                                          lecz znowu cisza nic się nie stało
                                          szare nic w błędnym kole pozostało
                                          nieodgadnione zapadły głębiny
                                          i w rogu pokoju blade pajęczyny.
                                          • seremine Łach Bernard Miłość zakazana 16.09.13, 19:12
                                            Łach Bernard

                                            Miłość zakazana

                                            Kochana szyba uśmiechu spojrzeń w tramwaju -
                                            - wyprawy, gdy miłość gna po szynach
                                            widziana jej białymi oczyma otarcia ramieniem

                                            gdy tak nie można gdy miłość zakazana

                                            stanąłem za drzewem schowany różą rzuciłem
                                            swe włosy baletowym krokiem przyozdobiła
                                            i setki słów myśli gorących jej wyciągnięta szyja

                                            która widokiem smakuje choć miłość zakazana

                                            nietoperz zachwytu bliskości ciemnego nieba
                                            w ławeczce przytulenia zapachu miłych włosów
                                            gdy tak nie można a tak nagle trzeba

                                            gdy miłość zakazana

                                            tak jesteś i Cię nie ma
                                            • jutta_t Re: Łach Bernard Miłość zakazana 17.09.13, 00:06
                                              Ciekawy
                                              • seremine Julian Tuwim O "Gazecie warszawskiej" Dość dużo 18.09.13, 02:37
                                                Julian Tuwim
                                                O "Gazecie warszawskiej"
                                                Dość dużo rozumiem i wiem jak na "wieszcza",
                                                Lecz jedno wyjaśnić mi proszę:
                                                Dlaczego "Gazeta Warszawska" zamieszcza
                                                Tak dużo żydowskich ogłoszeń?

                                                Dlaczego na wszystkich stronicach "Gazety"
                                                Są Żydzi złodzieje i dranie,
                                                A na osiemnastej - już mają zalety
                                                I w miłej gazetce mieszkanie?

                                                I jaka jest tego ukryta przyczyna,
                                                I co z tego faktu wynika,
                                                Że pismo ogłasza Gelbfisza, Fajncyna
                                                I nawet Szynllera-Szklonika?

                                                Gelbfisza, Fajncyna, Szyllera-Szkolnika,
                                                Bursztyna, Cajtlina i Katza,
                                                I (Żyd!) Dobrzyńskiego, Zyberta, Grosglika -
                                                - To pewno się dobrze opłaca.

                                                I Muszkatblit jest, gdy ktoś chce Muszkatblita,
                                                I Edelman - gdy Edelmana,
                                                Gazetka nie pyta, kto swój, kto zrajlita,
                                                Bo forsa to forsa, prosz' pana.

                                                Wiadomo: non olet, więc olens i volens,
                                                W żydowskiej niewoli cierpiąca,
                                                Gazetka złączyła żydowską niewolę z
                                                Gudłajską miłością pieniądza.

                                                Więc miesza się w głowie: Kozicki z Dobrzyńskim,
                                                A Grosglik i Stroński z Zybertem,
                                                I Gelbfisz z Rybarskim, i Katz z Rembielińskim,
                                                A Szkolnik po prostu z Neuwetem.

                                                Heil Adolf! Pod twoją aryjską opiekę
                                                Oddaję kochanych gelbfiszów,
                                                Neuwert erwache! Juda verrecke!
                                                A giten cześć! Pisz na Berdyczów.
                                                • jutta_t Re: Julian Tuwim O "Gazecie warszawskiej" Dość 18.09.13, 05:20
                                                  Swietny
                                                • mala200333 Re: Julian Tuwim O "Gazecie warszawskiej" Dość 21.09.13, 17:47
                                                  Uczciwy do szpiku kości wiersz. Cały Tuwim..
                                                  • dunant Re: Julian Tuwim O "Gazecie warszawskiej" Dość 21.09.13, 23:18
                                                    mala200333 napisała:

                                                    > Uczciwy do szpiku kości wiersz. Cały Tuwim..
                                                    Tez tak sadze.
                                                  • jutta_t Re: Julian Tuwim O "Gazecie warszawskiej" Dość 13.10.13, 00:11
                                                    dunant napisał:

                                                    > mala200333 napisała:
                                                    >
                                                    > > Uczciwy do szpiku kości wiersz. Cały Tuwim..
                                                    > Tez tak sadze.

                                                    Taki już był..
                                                  • mala200333 Re: Julian Tuwim O "Gazecie warszawskiej" Dość 20.10.13, 00:16
                                                    jutta_t napisała:

                                                    > dunant napisał:
                                                    >
                                                    > > mala200333 napisała:
                                                    > >
                                                    > > > Uczciwy do szpiku kości wiersz. Cały Tuwim..
                                                    > > Tez tak sadze.
                                                    >
                                                    > Taki już był..

                                                    I dobrze, ze taki był..
                                                  • mala200333 Re: Julian Tuwim O "Gazecie warszawskiej" Dość 26.10.13, 19:55

                                                    Mewy

                                                    Przyfrunęły znad morza
                                                    przegnane wiatrem mrozem i śniegiem
                                                    stadami krążą szybują za oknem
                                                    domagają się wsparcia od ludzi

                                                    Dzisiaj szybują wysoko
                                                    nad miastem śniegiem spowitym
                                                    nadmorskie korable niestrudzone w locie
                                                    nikomu nie pozwolą się zawstydzić

                                                    Zwinne zmieniają tor swego lotu
                                                    potrafią w powietrzu łapać okruchy
                                                    przepychają się wzajemnie podbierają
                                                    nie stronią wcale od ludzi

                                                    Na dachu mojego domu
                                                    zagnieździły się mewy krzykliwe
                                                    od rana krzyczą kłócą się z innymi
                                                    obserwują bystro co robią ludzie

                                                    Walczą o pokarm z przybyszami
                                                    dwa razy większe niż te znad morza
                                                    lecz małe łatwo go im podbierają
                                                    bo duże zgrabnością nie grzeszą
                                                    ruszają się powoli syczą
                                                    robią wielkie oczy
                                                    jak te drobne w ogóle śmieją

                                                    Lech Kamiński
                                                  • mala200333 Re: Julian Tuwim O "Gazecie warszawskiej" Dość 02.08.14, 21:30
                                                    POŻEGNAM SIĘ I ZAPOMNĘ
                                                    Wściekła jestem na ciebie — po co tu przychodzisz?
                                                    Było wszak pożegnanie, wziąłeś psa i miskę.
                                                    Więc czemu zjawiasz się tulić mnie nad ranem?
                                                    Jakoś to wcale nie jest oczywiste...
                                                    Tak bardzo tęsknię za tym, co minęło!
                                                    A jednak nie chcę takiego kochania,
                                                    nie miałam ciebie nigdy na wyłączność,
                                                    jedynie w porach twego świętowania.
                                                    Myślałam — pożegnamy się i szybko zapomnę.
                                                    Tylko, że serce rozkazów nie słucha!
                                                    Bije teraz specjalnym, zmienionym rytmem
                                                    i każe szlochać w poduszkę, by nie była sucha.
                                                    ? Elżbieta Żukrowska 28.06.2014.
                          • jutta_t Re: Śniło mi się, że spaliśmy na torfowisku..... 21.09.13, 23:45
                            Ach te sny...
                            • dunant Re: Śniło mi się, że spaliśmy na torfowisku..... 23.09.13, 02:52

                              Jeśli mnie kochasz napisz do mnie
                              Wiele adresów moich znasz
                              Jeśli nie kochasz to zapomnij
                              o tym co w sobie dla mnie masz,

                              o wszystkich słowach współpisanych.
                              Zapomnij o każdym z tych słów
                              przebrzmiałych jak chwile przegrane
                              ... jak karty i zielony stół.

                              Powiesz: - te słowa to piosenka,
                              jak to się do poezji ma?
                              Tak, jak melodia gdy fortepian
                              milczy ... a w twoich palcach gra

                              nocturne niby secret garden
                              gdy noc przeżywam zwykle sam
                              a dzień na jedną stawiam kartę
                              - w nadziei na poezję trwam.

                              Ona czekaniu jest zapłatą
                              idąc ku pełni, gdy był nów.
                              Melodię kocham - niech staccato
                              do mocy wersom żywych słów

                              w koncercie co urzeknie bogów
                              poprzez kopuły siedmiu nieb
                              i dotrze najwyższego progu
                              pieśnią przez życia wietrzny step.

                              Więc napisz do mnie jeśli kochasz
                              a jeśli nie, to nie pisz nic.
                              Ja cenię żywe, dobre słowa,
                              tak, jak dnia brzask - jutrzenki świt.

                              Alexander Czartoryski
                              • seremine Re: Śniło mi się, że spaliśmy na torfowisku..... 23.10.13, 15:49
                                Wiersz do porannej kawy... Dzień dobry!

                                PUSTA SZAFA

                                Patrzył i oczom nie wierzył
                                — otwarta pusta szafa.
                                Szukał listu — lecz nigdzie nie było.
                                Co się stało? — nie rozumiał, nie pojął!
                                Przecież jeszcze wczoraj miłość...

                                Zapewne długo przemyśliwała
                                jak ostatecznie w wolność uciec.
                                I choć z oporami — zrobiła to.
                                Po kilku dniach ktoś znajomy
                                przyniósł mu (do pracy) klucze.

                                Zostały książki — bo za ciężkie
                                i jasnowidztwa łyk z fantazji:
                                on się postara — przecież umie,
                                postawi żagle wyobraźni.

                                Wtedy ... być może.. "się zobaczy",
                                nawet ulegnie znów pokusie,
                                prosto w ramiona jego wróci
                                i nigdy już nie zechce uciec.

                                ? el.żukrowska 30.08.2013.
                                • jutta_t Re: Śniło mi się, że spaliśmy na torfowisku..... 17.06.14, 03:26

                                  OBOK CZŁOWIEK - autor - Telemach Pilitsidis.
                                  Gdy stała na krawędzi
                                  z okaleczonym sercem,
                                  prześliznąłem się obok,
                                  utkwiłem wzrok w niebie.
                                  Udawałem,że śledzę ptaki
                                  skrzykujące się do odlotu.
                                  Przenikana chyba zmartwieniem
                                  czekała na słowa otuchy,
                                  ale nie usłyszała nic
                                  prócz szelestu ubrań,
                                  skrzypiących przęseł mostu,
                                  jazgotu samochodowych kół,
                                  nieczułych na nieme wołanie.
                                  Następnego dnia
                                  nie spotkałem jej nad rzeką.
                                  Ludzie mówili, że odpłynęła
                                  i teraz tylko wołanie słyszę
                                  w powracającym bólu wspomnień.
                                  (z bloga M.S. - Wiersze Telemacha)
                            • mala200333 Re: Śniło mi się, że spaliśmy na torfowisku..... 06.11.13, 00:07
                              - Mirek Kris Radomski -
                              Nadziejo ty zdziro
                              wyszłaś gdy spałem
                              zostawiłaś tylko ten pomięty świstek
                              jak paragon z marketu
                              "najpierw zgwałcę twoją godność
                              zapomnę kim jesteś
                              a potem pojadę na wakacje"

                              Nie, to ja się oszukuję
                              że od tak, odszedłaś
                              przywiązałem cię do każdej myśli
                              w każdej nieodebranej wiadomości
                              w ostatnim gwoździu do trumny
                              Napełniasz sensem
                              pustką w każdym oddechu
                              bez którego tylko ten gwóźdź wbić

                              Wezwę cię do każdego pożaru
                              zgaszę wszystko
                              gaśniesz
                              nie, to tylko ja utopiłem się w tobie
                        • jutta_t Re: Samobójca - Maria Pawlikowska-Jasnorzewska 13.10.13, 01:01

    • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 01.01.12, 16:38

      Drzewo

      Drzewo! Daje cień złemu i dobremu,
      W zamian nie oczekując niczego.

      Drzewo! Chore czy zdrowe daje cień,
      Nie krzycząc ranione.

      Drzewo! Drzewem jest!
      Nie pragnie innym być.

      A ty człowieku!?
      Czemu nie pragniesz być Człowiekiem?

      Kochać! Dawać miłość!
      To cel twego życia.

      Jak drzewo daje siebie w cieniu,
      Nie bacząc na siebie i swój stan.

      Ty dawaj, dawaj siebie w miłości!
      Nie zważając na siebie.
      Człowieku człowiekiem bądź!

      - Andrzej Marciniak
      • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 01.01.12, 16:39

        Złotniczeńku , ty na niebie ,
        chcę pić życie , nie mam z czego.
        Zrób mi kubek , proszę ciebie ,
        z szczerozłota gwiaździstego !

        Zrób mi kubek ! Zrób mi kubek !
        Ale ,proszę ,zrób mi ładnie ,
        wyrzeźb wszystko w nim , co lubię ;
        ptaka , serce, gwiazdkę na dnie.

        Zrób mi lekki i nieduży ,
        ale mocny zrób i trwały ,
        niech mi całą wieczność służy !
        Chcę pić z niego dla twej chwały.

        Otrzyj ręce twe z pozłoty ,
        którą złocisz świat po ciemku ,
        dla miłości , dla tęsknoty ,
        uczyń kubek , Złotniczeńku.

        M.Pawlikowska-Jasnorzewska
      • martas8 Re: ______WIERSZE________________ 08.01.12, 22:55
        Cały sympatyczny, refleksyjny a jednocześnie pełen nadziei tomik 75 wierszy " Niemotylica będzie latać" polecam. Dostępny na internetowej stronie wydawnictwa Radwan
        www.radwan.pl/index.php?option=com_virtuemart&Itemid=198
        • jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 22.02.12, 20:49
          Nocna Mara.

          W Zamku Opalińskich
          około północy
          skrzypią stare schody
          drzwiami ktoś łomoce
          nikłe światło świecy
          migoce przy kratach
          jakaś nocna mara
          błądzi po komnatach
          gdzieś wzleci nietoperz
          to znów sowa huka
          ktoś w starym zamczysku
          skarbów Wichny szuka
          albo sam pan książę
          przegląda annały
          co sierakowskiego zamku
          dzieje zawierały.

          D.K.Sroka
            • jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 27.02.12, 17:42
              PRZECIWIENSTWO

              Cień lata krąży
              Kolo mnie
              Widze zachwyt gorąca
              W jego oczach

              Te plaże gole
              Z rozsypanym piaskiem
              I zmrożone palce Arktyki
              Równika żelaznego

              W obręczy pasa
              Las wyrósł i dosiegnal
              Krzaczka spadającego
              Z nieba kuszącego

              Te ich bikini
              Przebiegające lekko kolo
              Siedzach mędrców w zachwycie
              Zerkajach okiem
              Zimowej szarugi

              landryna
              • rawik-is-me Re: ______WIERSZE________________ 03.03.12, 09:03






                Idalia Gaudyn


                Proste ćwiczenia

                wsłuchaj się w gregoriański chorał
                podnieś głowę i spójrz
                na gwiaździste sklepienie gotyckiej katedry

                wyrecytuj z pamięci słowa Antygony
                współkochać przyszłam, nie współnienawidzić

                poddaj się wzruszeniu oczarowany
                przez preludium Szopena
                adagio Mozarta

                dotknij kory drzewa
                i przyjrzyj się gałęzi
                rozkołysanej przez śpiew ptaka

                przyklęknij nad górskim strumieniem
                i ukryj twarz w dłonie pełne jego zimnych łez
                (ich słodycz będziesz czuł do samego rana)

                i nie czekaj już na miłość
                ona nie przyjdzie
                ona jest

                w Tobie
                • seremine Re: ______WIERSZE________________ 03.03.12, 19:06
                  Wiosna
                  zdarza się nam
                  raz w roku
                  co rok inną nutą uwodzi
                  kochaliśmy żółte kaczeńce
                  bosą stopą po łące brodzić
                  kiście bzu kochaliśmy zrywać
                  upajać się wonią konwalii
                  nie powtórzą się tamte wczesne
                  by nam zmysły do żaru rozpalić
                  potem
                  znowu mieliśmy wiosny
                  trel słowików w parku o zmroku
                  lecz nie były już pierwsze
                  naiwne
                  zwane
                  raczej porą roku...

                  autorbig_grinKSroka
                  • seremine Re: ______WIERSZE________________ 03.03.12, 19:19

                    • seremine Re: ______WIERSZE________________ 03.03.12, 19:27

                      U SIEBIE

                      Tam, gdzie droga miedzy jabloniami
                      gdzie przed kazdym domem lawka stoi
                      gdzie sie ogladaja za kazdym przyjezdnym
                      gdzie o nie zamkniete drzwi nikt sie nie boi
                      tam bylam u siebie

                      Tam niebo wysokie i szerokie
                      a drogi biegna w dal
                      wciaz dalej

                      Tam, gdzie dzien rozpoczyna pianie koguta
                      gdzie az pod dach pachna swieze bochny chleba
                      gdzie jest praca, ktora nigdy nie meczy
                      gdzie brama skrzypi pod wyzyny nieba
                      tam bylam u siebie

                      Tam niebo wysokie i szerokie
                      a chmury ciagna dalej
                      wciaz dalej

                      Gdzie twoj chleb codzienny na stole stoi
                      gdzie wiatr wrotami stodoly kolacze
                      gdzie psy nie nawykle szczekaja na obcych
                      a po lakach nagie zaby skacza
                      tam bylam u siebie

                      Tam niebo wysokie i szerokie
                      i zycie biegnie dalej
                      wciaz dalej ...

                      alastan 03.03.2012
                      • seremine Re: ______WIERSZE________________ 03.03.12, 19:34

                        MYSL

                        na wysokim drzewie
                        wylegala sie raz MYSL

                        gdy na kilka dni
                        opuscila swoje gniazdo
                        w poszukiwaniu pokarmu
                        przyleciala kukulka
                        i podlozyla jej
                        do gniazda zyczenie

                        alastan
                        • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 04.03.12, 09:47

                          Zimowe drzewa

                          Atrament wilgotnych świtów roztapia błękit.
                          Na bibularzu mgły drzewa

                          Wyglądają jak botaniczny rysunek -
                          Wspomnienia narastają, słój po słoju,
                          Serią wesel.

                          Nie znając poronień ani płodności,
                          Uczciwsze od kobiet,
                          Rozsiewają się bez trudu!
                          Obcując z lotnymi wiatrami
                          Tkwią po pas w historii -

                          Uskrzydlone, oderwane od świata,
                          Są w tym podobne do Ledy.
                          O, matko liści i słodyczy,
                          Kim są te piety?

                          Cienie gołębic śpiewających, lecz nie dających ulgi.

                          /Sylvia Plath/
                          • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 04.03.12, 09:49
                            /Sylvia Plath/

                            Zastój w ciemności,
                            Wtem bezcielesny błękit,
                            Potop wzgórz, odległości.

                            Boska lwico,
                            tak stajemy się jedną
                            Osią pięt i kolan! - Bruzda

                            Dzieli się i mija, siostra
                            Brązowego łuku
                            Szyi, co mi umyka,

                            Jagody jak oczy
                            Murzyna zarzucają
                            Haczyki-

                            Czarne, krwawe kęsy,
                            Cienie.
                            Coś innego

                            Unosi mnie w powietrzu-
                            Uda, włosy;
                            Gruda z mych pięt.

                            Jak biała
                            Godiva, rozbieram się-
                            drętwe ręce i perswazje,

                            Teraz jestem
                            Pianą pszenicy, rozbłyskiem mórz.
                            Krzyk dziecka

                            Wtapia się w ścianę

                            A ja
                            jestem strzałą,

                            Rosą w samobójczym
                            Locie, we wspólnym pędzie
                            Do czerwonego

                            Oka, kotła poranku

                            27 października 1962

                            *Ariel to imię konia

                            tł. Teresa Truszkowska
                            • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 04.03.12, 09:51






                              Elżbieta Podleśna

                              2:22am Mar 4


                              Śpiący
                              Sylvia Plath

                              Żadna mapa nie zaznacza tej ulicy,

                              Gdzie śni tych dwoje śpiących.

                              Zgubiliśmy jej ślad.

                              A oni spoczywają pod wodą

                              W błękitnym niezmiennym świetle

                              Przy otwartych oszklonych drzwiach

                              Przysłoniętych żółtą koronką.

                              Przez wąską szczelinę

                              Wnika zapach wilgotnej ziemi.

                              Ślimak pozostawia srebrny ślad;

                              Ciemne zarośla okalają dom,

                              A my oglądamy się wstecz.



                              Pośród płatków bladych jak śmierć

                              I liści o wyraźnym kształcie

                              Oni śpią, tuląc usta do ust.

                              Biała mgiełka unosi się w górę,

                              Małe zielone nozdrza oddychają,

                              Śpiący przewracają się we śnie.

                              Wyrzuceni z ciepłych łóżek

                              Jesteśmy snem, który oni śnią.

                              Są poza zasięgiem wszelkich krzywd,

                              A my zrzucając skórę zsuwamy się

                              W inny czas.

                              Przełożyła
                              Teresa Truszkowska
                              • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 05.03.12, 20:07
                                CZAS WRACAC

                                Kiedy mowisz sobie
                                " musze wytrwac"
                                tlumiac tesknote
                                ktora milczy jak kwiat
                                pozbawiony platkow
                                spadajacych na ziemie powoli
                                jak na zwolnionym filmie

                                kiedy oswajasz bezskutecznie
                                bol odcietej pepowiny
                                wczoraj jeszcze tak swiezy
                                a dzis coraz dalszy
                                w Nigdywiecej

                                kiedy wydaje ci sie
                                ze nic nie mozesz zmienic
                                tylko sie przygladac
                                tej nieopisanej
                                wlasnej bezsilnosci
                                mieszania sie lez

                                wtedy czas wracac ...

                                alastan
                                • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 05.03.12, 20:12
                                  NIektórych orędowników prawości i sprawiedliwości
                                  serce tak boli ,że do choroby doprowadza ...
                                  Bystre oko i logiczne myślenie widzi bolączki niejednego ciała
                                  Bieda bo natura ich nadto obdarzyła i z motyką na słońce wysyła
                                  Ciągle wierzą ,że znajdą wsparcie by ten świat naprawiać
                                  Szukają rozwiązań, tropią nieuczciwych zdecydowanie
                                  Lecz nieoczekiwanie mogą się dowiedzieć ,że i ich oko
                                  solą zostało skażone i tak było jest i będzie jak spojrzeć szeroko ... wink))
                                  eLKa
                                  • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 05.03.12, 20:21

                                    „W Norweskim Parku”

                                    Z szumem leszczyn przyszła jesień,
                                    zaczerwienił buki wrzesień,
                                    żółte z klonu spadły liście,
                                    spąsowiały kalin kiście,
                                    a rumiana jarzębina
                                    z ciężkim gronem gałąź zgina.
                                    Brązem lśnią kasztany w krąg.
                                    W bród żołędzi zrzucił dąb.
                                    Nad stawem wierzba płacząca
                                    seledynem migocąca.
                                    Złotych mimoz wielki łan
                                    zmienił łąkę w kwiatów dzban,
                                    a golutkie kępy brzózek
                                    są jak stada białych kózek.
                                    Z kraju jesion się zieleni,
                                    pewnie późnie kolor zmieni.
                                    W głębi parku modrzew zrzadły,
                                    szpilki z niego wpół opadły.
                                    Tylko jodła dumna stoi.
                                    Ta jesieni się nie boi
                                    i spokojna o swą szatę
                                    z świerkiem trzyma tak jak z bratem.
                                    Wraz z nimi sosna zielona
                                    w górę wyciąga ramiona.
                                    Wie, że ni jesień ni zima
                                    igiełek jej się nie ima
                                    i w słońce spogląda spokojna,
                                    wysmukła, wyniosła, dostojna,
                                    grająca swe nutki jak w scherzu
                                    na barwnym stoi kobiercu

                                    Cieplice, październik 2010 Maria Żemełko
                                    • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 07.03.12, 08:13


                                      3:13pm Mar 6


                                      My reflections on Facebook

                                      There is always a time when you start your dream

                                      Being restless, seeking a companion to support, full of anxiety and turmoil

                                      looking for a sense of life, a little entertainment and humour

                                      Someone to give you a virtual hug, a smile and be with you in a team

                                      and only talk to you so you place your seed in the virtual soil

                                      No matter how much time it took

                                      you start entering more and more often FACEBOOK

                                      Addiction and a strange desire to touch the cherrished computer keys

                                      full of oppportunies and things it brings

                                      Making your own virtual stories with a knight when you imagine yourself a princess

                                      Thriving on basic desires and instincts you were scared to disclose even to yourself

                                      So you dive into the deep ocean of virtual angelic world

                                      The only problem is that you have fears and you`re scared

                                      When you take a risk, or your life is at stake it`s different in a "Rreal Space"

                                      Here there is a case that while you`re " writing this BOOK"

                                      you may lose your FACE.

                                      L.K.
                                      • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 07.03.12, 19:19
                                        Ludmila Kaczmarek
                                        Kawiarenka zbiera tych co słowem
                                        zabijają czas albo inne życia robaki
                                        Pewnie świat wokoło wydał im się nie taki

                                        Zatroskani, przerażeni w swej samotności
                                        Szukają wsparcia, ciepłego albo wzniosłego słowa
                                        By zabić ból, lub wznieś się myślami wysoko

                                        Bo w kawiarence nie mówi się o siłowni
                                        Choć wielu się tu wysila, boryka przy widowni
                                        Albo walkę wewnętrzną toczy usilnie
                                        by zwerbalizować nieuzmysłowione, myśli uporządkować

                                        Ten lekki dystans w ciepłym towarzystwie zdobyć
                                        Oderwać sie od dna albo znależć wenę
                                        By zwalczyć ból rozstania i rozczarowania
                                        albo uciec od swojej samotnii i uczuć złudzeń

                                        Bo towarzystwo wspiera, dodaje otuchy
                                        Po ramieniu poklepie i połechce ich ego
                                        By w końcu ich przekonać ,że nie są do niczego

                                        Bo inni maja nawet większe problemy
                                        i świat staje się znowu tajemniczy,radosny
                                        staje się wyzwaniem jak życie rodzące się na wiosnę

                                        Depresja zimowa przy nowej porze już się nie liczy
                                        Przegonił ją Pegaz skrzydlaty unosząc w niebiosa
                                        Wysoko do coraz cieplejszego słońca gdzie nie ma końca

                                        Czasami wpadają tu przypadkiem niepkorni kpiarze
                                        nie szczędząc krytyki by robić marketing sobie
                                        albo wykorzystywać cudze pomysły lub pisać limeryki
                                        by wyostrzyć swoje spojrzenie i zdobyć inne doświadczenie

                                        Lecz myślę ,że tępią się ich pazurki gdy ich się nie atakuje
                                        Asymilują się chętnie i swoje wiersze dodaja namiętnie
                                        Bo grupka utalentowanych poetów ich zachęca
                                        i do siłowni życia i rywalizacji pozytwnie nakręca .....
                                        • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 07.03.12, 19:48
                                          Trzy życzenia...(1999 r.)

                                          Kto nie zna bajki o
                                          złotej rybce, co spełnia
                                          trzy życzenia...

                                          Pierwsze, to daj mi
                                          trochę swojego czasu,
                                          daj mi cząstkę siebie,
                                          jakim rzeczywiście
                                          jesteś, jakiego Cię
                                          lubię...

                                          Drugie, to bądź
                                          mi księgą nadziei, w
                                          której po każdym
                                          upadku znajdę czułe,
                                          żywe ramię Twojej
                                          mądrości ....

                                          Trzecie, to bierz
                                          to samo ode mnie...W.Z.
                                          • black_jotka Re: ______WIERSZE________________ 08.03.12, 21:49

                                            Samba...



                                            W półcieniu słonecznym
                                            tak miękim i ciepłym
                                            w muzyce się nurza
                                            nurcie niebezpiecznym

                                            Porwana,zdobyta
                                            jak łup,prawie pewny
                                            w sieć rytmu złapana
                                            dotykiem niepewnym

                                            Więc niech gra muzyka
                                            niechaj drżą jej dłonie
                                            by sama zdobyła i
                                            Łowca padł zniewolony..R.B..
                                            • black_jotka Re: ______WIERSZE________________ 08.03.12, 21:58
                                              Nie wiem jak cofnąć czas
                                              Czy usłyszę jeszcze twój głos
                                              kwieciste słowa - ptasie trele
                                              Żywe jest jeszcze wspomnienie.

                                              Wiem, że płynie gdzieś muzyka słów
                                              Ciepły głos tańczy wesoło na wietrze
                                              Wspomnienie nuci powolne adagio
                                              Ponownie rodzi wygasłą nadzieję.

                                              Dźwięk słów lekko drga w uszach
                                              Ukrywa się we wspomnieniach
                                              Słychać subtelny głos we snach
                                              Wśród gwiazd nabiera barwy.

                                              Boję się promieni słonecznych
                                              Czekam na ciebie, szukam drogi
                                              Chcę tak po ludzku się przytulić
                                              Usłyszeć głos, poczuć miły dotyk.

                                              Upewnić się, czy mnie słyszysz
                                              Zaśpiewasz jeszcze delikatne adagio.

                                              I.D
                                              • black_jotka Re: ______WIERSZE________________ 08.03.12, 22:00
                                                jak ma na imię szczęście
                                                którego adresu
                                                dotąd nie poznałem
                                                jak ma na imię miłość
                                                której jeszcze
                                                nie pokochałem
                                                jak mam rozumieć pustkę
                                                która w sercu moim
                                                każdego dnia i nocy
                                                coraz bardziej się boi..W.S...
                                                • seremine Re: ______WIERSZE________________ 09.03.12, 09:34



                                                  Damian Żemła

                                                  Rozmyślanie

                                                  Co robi ?
                                                  ……………
                                                  Siedzi taka osamotniona
                                                  Cicha niezwykle cicha
                                                  Patrzy w okno
                                                  Nie wiadomo czego szuka
                                                  Jej myśli tak barwne
                                                  Jak bukiet róż

                                                  Milczy
                                                  Jak by było coś ciekawego
                                                  W tych ramach okiennych
                                                  W co tak patrzy ???
                                                  …………….
                                                  Musi być to ciekawe
                                                  Zostanie sama przez chwile
                                                  Bo to jej chwila na rozmyślanie
                                                  • seremine Re: ______WIERSZE________________ 09.03.12, 09:36

                                                    R. Borowski

                                                    Cerber...


                                                    Stoi mi na drodze
                                                    odwieczny stróż
                                                    wcale nie trzygłowy

                                                    Wystarcza mu jedna
                                                    na widok nawet
                                                    wcale nie taka straszna

                                                    Nie da się go uśpić
                                                    wciąż czuwa żebym
                                                    się nie zbliżył do ciebie

                                                    Bardziej niż na jeden
                                                    oddech wspólny
                                                    z ust do ust podany
                                                  • jerzy_55 Władysław Broniewski 09.03.12, 16:22
                                                    "Robotnik z Radomia"

                                                    Nie wiem, co to poezja,
                                                    nie wiem, po co i na co,
                                                    wiem, że czasami ludzie
                                                    czytają wiersze i płaczą,
                                                    a potem sami piszą,
                                                    mozolnie i nieudolnie,
                                                    by od dławiącej ciszy
                                                    łkające serce uwolnić.
                                                    A kiedy synka stracił
                                                    pewien robociarz z Radomia,
                                                    o wierszu pomyślał z płaczem
                                                    i list napisał do mnie:
                                                    "Chłopczyk był śliczny jak róża,
                                                    dobre, kochane dziecko...
                                                    Wierszyk niech będzie nieduży,
                                                    nie religijny- świecki..."
                                                    Nie wiem, co to poezja,
                                                    jest w niej coś z laski Mojżesza:
                                                    strumień dobędzie ze skały,
                                                    umie zabijać i wskrzeszać.

                                                    Władysław Broniewski
                                                  • dunant "Dzisiaj, ten insekt" Thomas Dylan 10.03.12, 01:48
                                                    "Dzisiaj, ten insekt" Thomas Dylan

                                                    Dzisiaj, ten insekt i ten świat, którym oddycham,
                                                    Gdy w wyświechtaną przestrzeń mkną moje symbole,
                                                    Ten czas miejskich widowisk, połowa drogiego,
                                                    Durnego czasu, w jakim trącam łokciem wyrok;
                                                    Na ufność i udanie podzieliłem umysł,
                                                    Spuściłem gilotynę z trzaskiem, krwawa kopia
                                                    Głowy i zadka dała przyświadczenie temu
                                                    Straceniu mej Genesis i mego Edenu.

                                                    Niezawodny insekcie, utrapienie bajek.

                                                    Potwór z tej opowieści ma czepek wężowy,
                                                    Ślepą spiralą zwija się w płonący kontur,
                                                    Mierzy swą własną długość na murze ogrodu
                                                    I rozbija skorupę we wstrząsie początku;
                                                    Zanim krokodyl stanie się poczwarką, zanim
                                                    Zamrze z miłości serce łopoczące w kościach,
                                                    Wieńcząc dzieciątko skrzydłami niedzielnego osła,
                                                    Jerycho zdradzi Eden, choć nikt nie da wiary.

                                                    Bajko insektów, niezawodna obietnico.

                                                    Śmierć: śmierć Hamleta i śmierć szaleńców, zmór nocnych,
                                                    Wirujące wiatraki na drewnianych koniach,
                                                    Bestia Jana, cierpliwość Hioba, kłamstwa wizji,
                                                    Grek nad Irlandzkim Morzem, wiecznie młody głos:
                                                    „Kocham Adama, wiecznie kocham mych szaleńców,
                                                    Żaden kochanek bajek nie umiera pewniej,
                                                    Na drzewie opowieści serca wszystkich legend,
                                                    I splątane podania za zasłoną z baśni.”

                                                    przekład Stanisława Barańczaka
                                                  • mala200333 Re: "Dzisiaj, ten insekt" Thomas Dylan 01.05.12, 07:57
                                                    Złość

                                                    oczy ma czerwone
                                                    gryzie zębami smrodu
                                                    może opryskać jadem
                                                    to nie jest wykluczone

                                                    skórę ma hipopotama
                                                    z wypryskami na twarzy
                                                    język zaś rozdwojony
                                                    nieprawdą wysmarowany

                                                    i oczywiście rogi
                                                    bodzie wszystko nieustannie
                                                    wszystkich co mają spodnie
                                                    sukienek nie rusza
                                                    bo to nieładnie

                                                    suknia to zabytek
                                                    pozostał po kobiecie
                                                    była kiedyś damą
                                                    teraz tylko spodnie pozostają

                                                    i koniecznie krawat
                                                    te narzędzie tortury
                                                    panowie go nie znoszą
                                                    koniecznie czerwony

                                                    buty nowe ze sklepu
                                                    które piją i gniotą
                                                    swą nowością niewymierną
                                                    na dodatek dwie pary

                                                    takiego właśnie potwora
                                                    trzeba wsadzić w maszynkę
                                                    zmielić koniecznie dwa razy
                                                    podrzucić psom pod płotem

                                                    Leszek K.
                                                  • jane_doe_hej Re: "Dzisiaj, ten insekt" Thomas Dylan 19.01.13, 02:31
                                                    Baltissen Aleksandra

                                                    Orkiestra serc

                                                    Nawet jedno pięknie gra
                                                    ale gdy dojdą kolejne
                                                    w dobro się przekuwa,
                                                    bo serce sercu jest potrzebne...

                                                    Niczym promień świała
                                                    nadaje ostateczny kształt
                                                    i dla każdego człowieka
                                                    istotna, tak samo jak adresat...

                                                    Efekt potwierdza melodia
                                                    twórczej pomocy, uczuć i dóbr
                                                    gdyż ma się do tego serca
                                                    nadziei z dobrej woli iskier...

                                                    2013-01-13 Aleksandra Baltissen
                                                  • mala200333 Re: "Dzisiaj, ten insekt" Thomas Dylan 29.08.13, 16:37
                                                    Kochanie

                                                    Chciałbym być twym aniołem
                                                    w nocy złe sny wymiatać
                                                    strzec cię przed smutnymi myślami
                                                    wszystko to zrobię - za nic

                                                    Będę cię chronił przed deszczem
                                                    łóżko wymoszczę chmurami
                                                    nieba przychylę troszeczkę
                                                    wszystko co chcesz - też za nic

                                                    Od dziś z samego rana
                                                    przy łóżku będzie stała kawa
                                                    przy niej dwa chrupiące rogale
                                                    na złotej tacy będą ci podane

                                                    Wszystko zrobię zawsze
                                                    gdy tylko dostanę zadanie
                                                    że mam służyć tobie
                                                    u boku za anioła- na zawsze
                                                  • samanta_ewa Re: "Dzisiaj, ten insekt" Thomas Dylan 12.09.13, 02:46

                                                    Damski klub - Rafał Wojaczek


                                                    Chodzą wokół zielonego drzewka
                                                    Wokół choinki chodzą całkiem nago
                                                    A każda trzyma w prawej ręce świecę
                                                    A każda świeca nierówno się spala

                                                    A lewą ręką każda każdą drapie
                                                    Drapie ją w plecy aż do krwi ją drapie
                                                    Potem przykłada święcę do krwawiącej rany
                                                    Potem porzuca świece i pod drzewkiem kuca

                                                    Kucają wokół zielonego drzewka

                                                    Rodzą potworki tureckim sposobem
                                                    A potem jakby całkiem zapomniały
                                                    Gdzie były Co robiły.
                                                    ubierają się i wychodzą
                                                  • seremine Re: "Dzisiaj, ten insekt" Thomas Dylan 12.10.13, 04:21


                                                    Adam Asnyk

                                                    Dziwny sen



                                                    Dziwny sen miałem z wieczora,

                                                    Trwał jakby przez wieczność całą -

                                                    Tyś była falą jeziora,

                                                    Ja byłem nadbrzeżną skałą.



                                                    Nie żałowałem tej zmiany,

                                                    Żem skałą, a nie człowiekiem;

                                                    Marzyłem, żem jest kochany...

                                                    A wiek przemijał za wiekiem -



                                                    Nie żałowałem, że głuchy

                                                    Głaz nic powiedzieć nie może...

                                                    Mówiły ze sobą duchy,

                                                    Jam niebo widział w jeziorze.



                                                    Tyś zawsze padała drżąca

                                                    Na moje piersi z granitu,

                                                    Złączona wśród lat tysiąca

                                                    Węzłami wspólnego bytu.



                                                    Kruszyłaś kamienne łono,

                                                    A jam się cieszył z zniszczenia,

                                                    Bo przeczuwałem spełnioną

                                                    Dolę zimnego kamienia.



                                                    Wiedziałem, że gdy do końca

                                                    Zamiary przywiedziesz zdradne -

                                                    Żegnając gwiazdy i słońca,

                                                    W objęcia twoje upadnę.
                                                  • seremine Re: "Dzisiaj, ten insekt" Thomas Dylan 25.10.13, 01:34
                                                    Dziwny sen...
                                                  • mala200333 Re: "Dzisiaj, ten insekt" Thomas Dylan 30.10.13, 01:06
                                                    Wiatr,,,

                                                    Wiatr porywa szaty moje
                                                    I okrutnie wyje dziś
                                                    Gra w gałęziach w szumie liści
                                                    I w kominach sobie świszczy..

                                                    Pod płaszczem nocy,
                                                    jak mistrz muzyki
                                                    Wygrywa różne straszne tony
                                                    Coś poprzesuwa, coś porozrywa
                                                    Czasem na grubym basie pogrywa.

                                                    To jest wichura czarcia i bura
                                                    Wszystko wiruje nad głową twą
                                                    Tak jak talerze w ręku kuglarza
                                                    a czasem pędzle malarza
                                                    Gdy namalować chce konie rącze,
                                                    Albo wzburzone morze i statki tonące,,

                                                    Wichura zręcznie melodię gra
                                                    Bo w sobie czarcią duszę ma.
                                                    Bawi się niszczy i chłodem wieje,
                                                    A wszystko w koło przy niej maleje,,,


                                                    Teresa Andrzejewska,
                                                  • seremine Re: "Dzisiaj, ten insekt" Thomas Dylan 25.10.13, 01:39
                                                    "bez tytulu"
                                                    Przespalam dziecinstwo
                                                    w kolysce dobroci.
                                                    Przyjemnie kolibalam sie ze skrzypieniem w tle.
                                                    Z zakleciami czulosci i delikatnych szeptow zyczliwosci.
                                                    Wyspalam sie,ale obudzil mnie wrzask napiec i niepewnosci.
                                                    To zycie mna potrzasalo.
                                                    Ocudzilo mnie spotkanie z realiami pelnymi obaw.
                                                    Juz nie sypiam,czuwam nad wlasnymi marzeniami.
                                                    PerlIczka.
                                                  • mala200333 Re: "Dzisiaj, ten insekt" Thomas Dylan 28.06.14, 17:32
                                                    ZŁOWROGIE MILCZENIE
                                                    Barierę milczenia położyłeś między nami,
                                                    czas przez to nie znieruchomiał.
                                                    Dni przeciekają nam jak woda między palcami,
                                                    już się nie będziesz oglądał.
                                                    A czas pozostanie naszym najgłówniejszym wrogiem,
                                                    złe dni nie zmienią się w dobre.
                                                    Marnujemy wspólne życie i tracimy zdrowie.
                                                    Szczęście? — Serwujesz parodię.
                                                    Nie szukam zmian — jak rzeka płynę starym korytem,
                                                    bariera przecież nie scala.
                                                    Moje mówienie o ważnym staje się bełkotem.
                                                    Słowo, jak śmieć, gdzieś się wala...
                                                    ? Elżbieta Żukrowska 28.06.2014.
                                                  • samanta_ewa Re: ______WIERSZE________________ 27.10.13, 19:06
                                                    Jesienny dzień zapłonął żywym ogniem,
                                                    nawet woda stanęła od słońca płonąca,
                                                    obłok miłośnie cichy zachód objął,
                                                    rzeka z zachwytu łkała, swoje lustro mącąc,
                                                    z cicha pytała, czy tak będzie co dnia.

                                                    Nad szklaną taflą żółci z kroplą brązu
                                                    pochyliły się w pysznych szatach drzewa,
                                                    ten cud przyrody, gdy urody wiązu
                                                    nawet poeta nie umie wyśpiewać,
                                                    — już wkrótce zima zatrzaśnie wrzeciądze.

                                                    Na razie każdy liść jest jak stare złoto,
                                                    w cudownej poświacie cały pejzaż tonie.
                                                    I tu pan Słowik też szedłby piechotą,
                                                    z zachwytu czasem pocierając skronie,
                                                    bo wszystko na raz podobne klejnotom!

                                                    ? el.żukrowska 3.10.2013.
                                                  • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 06.11.13, 13:36
                                                    https://scontent-b-iad.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/q71/s720x720/1455871_355767654569945_802510894_n.jpg
              • kristopherh Re: ______WIERSZE________________ 16.01.13, 15:36
                Szatniarz stworzyciel.

                W szatni panował spokój, zwyczajny, przed burzą.
                Kręciły się pojedyncze płaszcze, lecz bardzo niezdecydowane.
                Wieszaki odpoczywały po swojej porcji gryzienia.
                Szatniarz pozamykał wszystkie swoje potwory,
                pozostały tylko dwa, potwór ciszy i spokoju.
                Usiadł wygodnie w fotelu, podparł głowę ręką
                i rozpoczął swe tajemnicze rozważania.
                Otworzył kalkulator świata i wpisał tajne hasło
                E = mc2
                Potwór tajemnicy zazgrzytał, wylazł z komputera zrobiło się tajnie.
                Zadał potworowi pytanie:
                Co się stanie, gdy prędkość będzie wzrastać do lub ponad prędkość światła

                Wtedy masa będzie maleć do zera,
                materia zamieni się w światło o wielkiej sile energii.

                Szatniarz wstał i zaczął biec, biegł coraz szybciej i szybciej,
                aż zamienił się w świetlistą poświatę, rozpłynął się w powietrzu.
                Stał się nieśmiertelną energią, zrozumiał zasady rządzące wszechświatem.

                Postanowił stworzyć własny świat.
                Pozbierał garść promieni słonecznych i ulepił z niej kulę,
                kulę wprawił w ruch obrotowy – niech są pory dnia.
                Następnie - wybrał dwa generatory słoneczne
                i umieścił tam swoją kulę ziemi
                Ziemia zaczęła krążyć tworząc lata
                Teraz rzucił na ziemię meteoryt kosmicznej wody,
                skażonej wirusami.
                Wystarczyło czekać, patrzeć jak się zieleni i błękitnieje.
                Jak powstają kwiaty owady i owoce.
                Jak powstaje życie.

                Jednego nie zrobił.
                Nie stworzył człowieka.

                Lech Kamiński
            • jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 18.01.13, 21:15
              My z wiatrem

              Otulę cię wiatrem - byś poczuła moje ciepło
              mój zapach cała sobą
              mogła się w nim kąpać

              Razem pofruniemy jak motyle
              będziemy bawić się tańczyć w przestworzach
              w kwiatach pachnących aż do końca łąki
              Kochać się przy każdym kwiecie mlecza

              Gy nasycimy się sobą
              usiądziemy wśród ziela i traw
              będziemy marzyć - jak będzie z nami

              Za pół wieku

              Lech Kamiński
            • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 20.01.13, 16:52


              Wieje wiatr zimny,
              porywisty
              od północy na południe i zachód.
              Wypisuje do ptaków listy
              alfabetem wiosennych zapachów.
              Zapachami rozmokłej łąki —
              Żeby to przeczytały skowronki.
              Zapachami nadrzecznych traw —
              Żeby gęsi wróciły nad staw.
              Zapachami pąków nabrzmiałych —
              Żeby szpaki i słowiki przyleciały.
              Zapachami nagrzanych dachów.
              Zapachami mokrego piachu.
              I roztopów na drogach.
              I błota.
              I próchnicy
              rozmytej deszczem.
              I wilgotnych porostów na płotach.
              I zieleni, której nie ma jeszcze.
              I owadów.
              I zbudzonych żab.
              I sosen.

              A nie wierzysz —
              to wybiegnij pod wiatr
              i przewąchaj pismo nosem.
              Joanna Kulmowa
    • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 01.01.12, 16:42

      Kolęda dla nieobecnych

      A nadzieja znów wstąpi w nas.
      Nieobecnych pojawią sie cienie.
      Uwierzymy kolejny raz,
      W jeszcze jedno Boże Narodzenie.
      I choć przygasł świąteczny gwar,
      Bo zabrakło znów czyjegoś głosu,
      Przyjdź tu do nas i z nami trwaj,
      Wbrew tak zwanej ironii losu.

      Daj nam wiarę, że to ma sens.
      Że nie trzeba żałować przyjaciół.
      Że gdziekolwiek są - dobrze im jest,
      Bo są z nami choć w innej postaci.
      I przekonaj, że tak ma być,
      Że po głosach tych wciąż drży powietrze.
      Że odeszli po to by żyć,
      I tym razem będą żyć wiecznie

      Przyjdź na świat, by wyrównać rachunki strat,
      Żeby zająć wśród nas puste miejsce przy stole.
      Jeszcze raz pozwól cieszyć się dzieckiem w nas,
      I zapomnieć, że są puste miejsca przy stole.

      A nadzieja znów wstąpi w nas.
      Nieobecnych pojawią się cienie.
      Uwierzymy kolejny raz,
      W jeszcze jedno Boże Narodzenie .
      I choć przygasł świąteczny gwar,
      Bo zabrakło znów czyjegoś głosu,
      Przyjdź tu do nas i z nami trwaj,
      Wbrew tak zwanej ironii losu.

      Przyjdź na świat, by wyrównać rachunki strat,
      Żeby zająć wśród nas puste miejsce przy stole.
      Jeszcze raz pozwól cieszyć się dzieckiem w nas,
      I zapomnieć, że są puste miejsca przy stole.

      Na zawsze w mej pamięci
      • seremine Re: ______WIERSZE________________ 31.01.12, 18:45

        ...MODLITWA...

        Dla Ciebie umarłam Boże
        i dla Twojego majestatu narodziłam się na nowo.
        Porzuciłam swe człowiecze ścieżki,
        aby podążać wytyczoną przez Ciebie drogą.
        Oddając wszystko w pokorze
        utonęłam w morzu miłosierdzia
        Bo jesteś skałą zbawienia,alfą i omegą,
        zródłem wszelakiego dobra.
        Rozpościerasz swą pieczę nad korzącymi się u serca Twego.
        Jak dobry Pasterz odnajdujesz zabłąkaną owce,
        obiecując niezgłębione niebo.
        W Twoich ranach cała grzeszna dostąpię odkupienia
        w Twoim krzyżu pocieszenie,niestraszne też cierpienia.
        Stworzyłeś mnie z miłości,utkałeś świętą ręką
        i w wnętrze tchnąłeś życie,bym także była świętą.
        Po stokroć Ci dziękuję,za hojne Twoje dary.
        Tyś dla mnie chlebem żywym,
        Ty dajesz mi się cały!

        autor;Kobieta Zwyczajna
        • black_jotka Re: ______WIERSZE________________ 31.01.12, 20:33
          https://a2.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/s720x720/430968_3133376942533_1508079094_32975834_606433607_n.jpg
          • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 02.02.12, 15:03

            Leszek Kamiński

            był dzień 1-02-2012r.

            zmarła poetka we śnie
            jak przystało
            tak powinni umierać poeci

            w snach
            rodzą swe wiersze
            śpiewają pieśni
            żyją marzeniami

            była moim wzorem
            daj Boże jak Ona

            Leszek K.
              • black_jotka Johann Wolfgang Goethe 03.02.12, 15:57

                Johann Wolfgang Goethe
                "Do oddalonej"

                A więc naprawde już odeszłaś?
                Zniknęłaś, piękna, z moich dni?
                Twe każde slowo we mnie mieszka,
                Wciąż jeszcze w uszach moich brzmi.

                I jak wędrowiec wzrok o świcie
                Na próżno w przestwór nieba śle,
                Skowronka ujrzeć chcąc w błękicie,
                Co z dzwonną pieśnią nad nim mknie:

                Tak ja lękliwe oczy wznoszę
                Na pola, łąki, borów gąszcz
                I każdą pieśnią moją proszę:
                O, wróc, kochana, czekam wciąż!
              • smieszka-on-line Re: ______WIERSZE________________ 04.02.12, 00:02


                Zbigniew Murawski


                Sumienie
                Pod dywanem miejsca już nie ma
                Już się nie mieszczą wybryki,grzeszki
                Za ciasno mają wszelkie ekstrema
                Brzydko pachnące niby uśmieszki

                Bo pod dywanem jest strasznie ciasno
                Nie da się upchać zwykłej podłości
                Tam światło prawdy dawno wygasło
                Próchnieją zęby sprawiedliwości

                Lecz pod podłogą miejsca jest dosyć
                Żeby zachować wstyd i obłudę
                Tam pod legarem nieszczęsne losy
                Mogą przeczekać ciemność i nudę.

                Matka piwnica wiele widziała
                Zniesie cierpliwie wynaturzenia
                I zamaskuje choćby nie chciała
                Wstydliwe czyny w ludzi istnieniach

                Tylko niekiedy w koszmar zamienia
                Budzą się mokrzy od potu nocą
                Kołatka tłucze do wrót sumienia
                Lecz zaraz ulga -no bo i po co?
                • jane_doe_hej Re: ______WIERSZE________________ 04.02.12, 00:16
                  MOTYLE WSPOMNIEŃ

                  W szuflady niepamięci odkładam
                  myśli tęsknot naszych, wspomnień
                  ślad upycham w najciemniejszy kąt

                  proszę nie otwieraj - złudą są
                  szeptem wiatru , niepamięci mgłą

                  Słowa poezji układam, fantazji chwilą
                  cieniem nadziei ubieram , marzeniem
                  słów przyoblekam,
                  proszę nie otwieraj zmysłów zbyt piękne są
                  w nieśmiałości tajemniczą wyobraźni grą

                  Ivonne
                  • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 04.02.12, 14:09

                    Wierzę w miłość prawdziwą ...

                    Ciągle wierzę w siłę miłości,
                    czystą, namiętną, prawdziwą,
                    bez poklasku, pychy i złości,
                    majem pachnącą, wrażliwą

                    Tę, co usta w promienny uśmiech składa
                    i oczom błękitnego dodaje blasku,
                    myśli stęsknione same w słowa układa,
                    by serca gorące budzić o brzasku

                    Nie słucha ego, ni miedzi brzęczącej,
                    jest cierpliwa, ufna i wierna,
                    na dobry i zły los, gdy z łzy płynącej
                    duszę potrafi czytać miłosierna.

                    Szalona, bez zbędnych analiz lub rozsądku
                    każdą chwilę wolną chce wypełniać sobą,
                    bez słów mówić, to także jest w porządku,
                    gdy czujesz jej dotyk, a ona zostaje z Tobą.

                    To wtedy, gdy szusujesz po alpejskich stokach,
                    Giewont i szczyt Rysów z nią zdobywasz w Tatrach,
                    A głowy szalone zanurzać chcesz w obłokach,
                    I twarze w zachwycie w górskich smagać wiatrach.

                    Gdy plaży brzegiem idąc zapatrzeni tylko w siebie
                    Z nią stąpasz, czujesz zimne fale i rozgrzany piasek,
                    Z wody wychodzisz nago, Ty dla niej, Ona dla Ciebie
                    zziębnięci, drżący lecz czyści i szczęśliwi bez masek.

                    Ciągle wierzę w siłę miłości,
                    wzajemną, nie gasnącą, płomienną, potężną bez miary,
                    Niech ona da nam w radości,
                    choć raz poczuć siebie, bo bez niej wszystko bez sensu i wiary...”

                    Warszawa, Czerwiec 2008
                    autor
                    • black_jotka Re: ______WIERSZE________________ 13.02.12, 14:51
                      PRZYTUL MNIE, TYLKO MNIE PRZYTUL !

                      We wściekłych słowach, które zabijają,
                      Zawarłeś wszystkie przeokrutne treści,
                      I ciągle jeszcze dokładasz mi nowe,
                      Tak, jakbyś sprawdzał, ile możesz zmieścić.

                      Kiedy już złość swą wykrzyczysz do końca,
                      Kiedy poszarpiesz na strzępy mą duszę
                      Kiedy już gorzkich słów nie będzie więcej
                      To ja o jedno ciebie tylko proszę
                      - Przytul mnie…


                      e..żukrowska 18 listopada 2011
                      • black_jotka Re: ______WIERSZE________________ 13.02.12, 14:56

                        Idalia Gaudyn


                        ALGORYTM

                        sposób na bycie człowiekiem

                        to nie jest sposób na życie
                        to nie jest pomysł na miłość
                        to nie jest rozwiązanie zadania

                        to jest olśnienie chwilą kiedy światło pada pod idealnym kątem
                        to jest drgnienie kiedy z oddali usłyszy się dźwięki muzyki która niczego nie obiecuje

                        to jest oczarowanie uśmiechem, spojrzeniem albo słonecznym dniem
                        to jest wspomnienie wywołane zapachem akacji
                        to jest cisza i oddech w górach

                        można to również odnaleźć w morskiej przestrzeni

                        sposób na bycie człowiekiem jest algorytmem fal
                        • black_jotka Re: ______WIERSZE________________ 13.02.12, 14:57

                          Idalia Gaudyn

                          Strofy o domu

                          często buduję dom
                          śledzę muchy na suficie

                          oparta łokciami o parapet
                          zawieszam wzrok w pustej ramie

                          tygodniami ustawiam fotel
                          w piątym kącie pod dachem

                          kwiaty wyrosną wiosną
                          wtedy potrzebny mi będzie stół
                          i wazon

                          wyburzone ściany
                          podmiotę pod dywan

                          komin zapali fajkę
                          a ja wyjadę tęsknotą

                          za własnym domem
                          • black_jotka Re: ______WIERSZE________________ 13.02.12, 14:59


                            Idalia Gaudyn

                            sposób na bycie człowiekiem

                            to nie jest sposób na życie
                            to nie jest pomysł na miłość
                            to nie jest rozwiązanie zadania

                            to jest olśnienie chwilą kiedy światło pada pod idealnym kątem
                            to jest drgnienie kiedy z oddali usłyszy się dźwięki muzyki która niczego nie obiecuje

                            to jest oczarowanie uśmiechem, spojrzeniem albo słonecznym dniem
                            to jest wspomnienie wywołane zapachem akacji
                            to jest cisza i oddech w górach

                            można to również odnaleźć w morskiej przestrzeni

                            sposób na bycie człowiekiem jest algorytmem fal
                            • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 13.02.12, 18:45

                              Alicja Stankiewicz

                              NIE TAKA JESTEM

                              męczy mnie własna cierpliwość
                              i walka z tą piękniejszą stroną mnie
                              zmęczona jestem byciem tą lepszą
                              oczekiwaniom na rewanż mówię: nie

                              zmęczona jestem obowiązkami
                              mądrości, śmiałości i odwagi
                              prośbami o zrozumienie, przebaczenie
                              zabieganiem ciągłym o uwagę

                              poczucie winy i błędów mnie męczą
                              jakąś maskę włożyć muszę
                              aby uwierzyć, że jestem inna niż myślą
                              i aby ukryć moją czarną duszę
                              • seremine Re: ______WIERSZE________________ 13.02.12, 20:27
                                Danuta Sroka

                                Często wracam myślami tam gdzie bór sosnowy
                                kędy się leśna ścieżka wije przez parowy
                                biegnie łagodnym zboczem to znów w dół pomyka
                                śladem spłoszonej sarny gdzieś w zaroślach znika.

                                Przystanie nad strumieniem z kamieniem pogada
                                pogdera na korzenie między pnie się wkrada
                                na chwilę przycupnąwszy nad jeziora brzegiem
                                pomilczy z tatarakiem i znów ruszy biegiem.

                                Przy starej chorej sośnie dzięcioła posłucha
                                co zabił leśną ciszę odgłosem obucha
                                pospieszy nad mokradło po kępach poskacze
                                by ostrzec przed lisicą wszystkie gniazda kacze.

                                Między olszyny wejdzie nad brzegiem bajora
                                zobaczyć ślady dzików ponoć były wczoraj
                                powlecze się wrzosowiskiem by trafić do drogi
                                ciekawa jak w tym roku owocują głogi.

                                Między pniami brzóz siwych czerwienieją mury
                                dymu błękitna smuga wznosi się pod chmury
                                Leśniczówka Pławisko zaprasza nas w swój próg
                                a ty spocznij ścieżyno tu przy rozstaju dróg.
                                • samanta_ewa Re: ______WIERSZE________________ 13.02.12, 21:32

                                  Zbigniew Murawski
                                  zegar

                                  strzegąc
                                  działań prostego dodawania
                                  kreśli linię
                                  nieuchronności
                                  cyklu


                                  w sposób nieustanny
                                  natarczywie
                                  potakując
                                  potwierdza
                                  zaskakujący
                                  wiek światu

                                  ….a może się myli.....
                                  • black_jotka Re: ______WIERSZE________________ 14.02.12, 15:46
                                    Przez otwarte okno
                                    Wpadła z nadzieją, że jej nie wyśmieją
                                    Miłość na skrzydłach ważki.
                                    Zobaczyła smutną kobietę,
                                    Co pod pudrem ukrywa zmarszczki,
                                    A mężczyzna czytał gazetę.
                                    I nagle stała się jasność.
                                    Sercom było w piersi za ciasno,
                                    Dłonie dłoni szukały nieśmiało
                                    w zawstydzeniu,że czegoś za mało.
                                    Oczy w oczach znalazły na nowo
                                    Coś, co można nazwać przedmową
                                    Do powieści o wielu rozdziałach
                                    I zamknęli powoli okno -
                                    Miłość została.

                                    Anna Zajączkowska
                                    • black_jotka Re: ______WIERSZE________________ 15.02.12, 21:54
                                      na dobranocsmile))

                                      trudno

                                      trudno uszyć z słów na miarę
                                      to się wydaje łatwe
                                      a jednak...
                                      łatwym nie jest wcale
                                      choć się wyrwie czasem

                                      El-Bietka
                                      • black_jotka Re: ______WIERSZE________________ 17.02.12, 19:47
                                        „Na pchlim targu”

                                        W niedzielne południe
                                        Chłodne czy upalne
                                        Przechadzać się cudnie
                                        Targiem przy Podwalnej.

                                        Wśród zgiełku ulicy
                                        I dzwonków tramwaju
                                        W niejednej stronicy
                                        Z duchem obyczajów
                                        Zasiadły powieści,
                                        Komedie, dramaty
                                        Całe stosy wierszy.
                                        Klimat jak przed laty.

                                        Wiatr wichrzy czuprynę
                                        Mickiewicza w strofach,
                                        Je mol Balladynę,
                                        Czas jakby się cofał.

                                        Pan Jowialski z Fredrą
                                        Złapał się pod boki,
                                        Obwoluty bledną
                                        Na chudym Żeromskim.

                                        Nad stołami mgiełką
                                        Przeleciał gwar miejski,
                                        Śmieje się Szewczenko,
                                        Smutny Dostojewski.

                                        W lipcowym zapachu
                                        Wiśniowego sadu
                                        Z Arsenału dachów
                                        Słów gęstych opadów,
                                        Moc wersów pisanych
                                        W twej ojczystej mowie,
                                        Przyjaciół oddanych
                                        Znajdziesz tu we Lwowie.

                                        17 lutego 2012 Maria Żemełko
                                        • seremine Re: ______WIERSZE________________ 17.02.12, 22:44


                                          Rafał Borowski
                                          Stawanie się...


                                          Delikatnie łapię
                                          skrawki mgły
                                          okruchy marzeń

                                          Sklejam je
                                          formuję dłońmi
                                          wygładzam ustami

                                          W wyobraźni
                                          mieszam kolory
                                          z palety oczu

                                          Tak stajesz się
                                          we mnie i dla mnie
                                          marzeniem i obrazem
                                          • zamyslona_7 Re: ______WIERSZE________________ 18.02.12, 22:28
                                            Piekne strofy...
                                            • dunant Re: ______WIERSZE________________ 20.02.12, 00:50





                                              Tomasz Drachal



                                              Las Jak wiele tam szumiało jazz
                                              nim wycięto cały nasz drzew – band

                                              Nie poznamy nic w czystym stylu free
                                              Już otwiera się blues w kieszeni

                                              Sybarycki sweet nuży więc grajmy
                                              zakazane w pop-art R.I.P.- time'y

                                              /tedeeq
                                              • rawik-is-me Re: ______WIERSZE________________ 20.02.12, 15:19





                                                Maria Żemełko

                                                „Damy”
                                                Być damą jako chciałby Leszek
                                                I mnie od dawne też się marzy,
                                                Nut na fortepian sypnąć mieszek,
                                                A w kuchni garnek w palce parzy.

                                                Powozem w podróż wielką ruszyć,
                                                Co zaprzężony w konie cztery,
                                                A ja do pracy przecież muszę
                                                Pieszo, tramwajem i rowerem.

                                                Dzieci dać pod opiekę mamce,
                                                Aby wysypiać się do woli.
                                                Starsze powierzyć guwernantce,
                                                Lecz mi nie dane tej swawoli.

                                                Gosposi wydać dyspozycje,
                                                Gdzie zetrzeć kurze, podlać kwiatki,
                                                Ja podtrzymuję wciąż tradycje
                                                Kobiety, pani, Polki – matki.

                                                20 lutego 2012 Maria Żemełko
                                                • rawik-is-me Re: ______WIERSZE________________ 20.02.12, 15:39


                                                  „Zaimki ”
                                                  Jak lekko siedząc obok
                                                  Wymawiać samo ja,
                                                  Zaimkiem delektować
                                                  W strun deklinacji grać.

                                                  Jak łatwo stojąc tuż
                                                  Utwierdzać je w bierniku
                                                  Dostrzegać tylko plus
                                                  Wymowy i uczynków.

                                                  I stanąć w liczbie mnogiej
                                                  Gdzieś na rozstaju dróg
                                                  I myśląc wciąż o sobie
                                                  Zagubić w gąszczu słów.

                                                  Jak trudno w ścianie lodu
                                                  Wypatrzyć przestrzeń jasną
                                                  Ja w my pozbierać znowu,
                                                  Gdy w oczach iskry gasną.
                                                  Maria Żemełko
                                                  • jerzy_55 Re: ______WIERSZE________________ 20.02.12, 18:30






                                                    Wioleta Grochowska - Piotrowska
                                                    # # #

                                                    Chciałam napisać Ci
                                                    Jeszcze o miłości
                                                    Ale najpierw musiałam
                                                    Odjąć egzaltację
                                                    Od bieli
                                                    Niezmącona niczym
                                                    Usiadłam pośrodku
                                                    Drzewa z kolorowymi jabłkami
                                                    Myślałam
                                                    Wsłuchiwałam się
                                                    W śpiew liścia
                                                    na ostatniej gałęzi
                                                    tu
                                                    mieściła się miłość
                                                    odjęta od ciała
                                                    i przeniesiona do szczegółu
                                                    mojego i twojego JA.

                                                    autor Wioleta G-P
                                                  • kaczorek_dwa Re: ______WIERSZE________________ 20.02.12, 22:06


                                                    Rafał Borowski
                                                    Własny Anioł...


                                                    Z mgiełki oddechu
                                                    na zimowym spacerze
                                                    kilku strzępków
                                                    puchu anielskiego
                                                    złapanego kiedyś

                                                    Sklejam sobie
                                                    własnego stróża
                                                    który będzie ze mną
                                                    szedł przez życie
                                                    cierpliwie i wiecznie

                                                    Anioła na miarę
                                                    na dzień powszedni i
                                                    na święto radości
                                                    z mgiełki oddechu
                                                    wiszącej przede mną
                                                  • kaczorek_dwa Re: ______WIERSZE________________ 20.02.12, 23:19
                                                    /kilkudniowy wierszyk wywołany spojrzeniem na fotografię z kapeluszem/



                                                    do kapelusza

                                                    osłoną jesteś ,
                                                    gdy słońce żarem promieni dotyka,
                                                    ochroną ,
                                                    gdy wiatry pragną z fryzurą tańczyć,
                                                    szkatułą ,
                                                    gdy zamykam tajemnice jej kluczem,
                                                    gdy dumnie cię noszę,
                                                    jestem piękną damą ,
                                                    w ażurowym świetle.
                                                  • jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 29.02.12, 15:09





                                                    Rafał Borowski

                                                    7:29am Feb 29


                                                    Jabberwocky...


                                                    Pod naskórkiem poranka
                                                    ukryty chrzęstoszczęki
                                                    brzękoskrzydły czeka
                                                    żeby wydostać się i
                                                    słońce zmroczyścić

                                                    Krąży na uwięzi Królowej
                                                    Przerazy Pierwszorzędej
                                                    władczyni Prozy i Grozy
                                                    Dnia Osądecznego i
                                                    czeka jej skinienia

                                                    Kiedy wyrwie się na światło
                                                    kto wtedy przy mnie stanie
                                                    kto w rękę omdlałą włoży
                                                    Turbikoncerz,jedyną obronę
                                                    słońca i życia we mnie
                                                  • jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 29.02.12, 15:10





                                                    Alicja Stankiewicz

                                                    8:24am Feb 29


                                                    U SIEBIE

                                                    czasami trzeba odejsc
                                                    a jednak zostac jak drzewo
                                                    ktore zapuscilo korzenie

                                                    to tak, jakby krajobraz mijal
                                                    za oknem pociagu
                                                    kiedy siedzisz pewnie
                                                    na swoim miejscu

                                                    czasami trzeba wstrzymac oddech
                                                    zeby wiatr przewial obce powietrze
                                                    zeby gra swiatla i cienia
                                                    od zieleni do blekitu
                                                    utrzymywala ten sam wzor
                                                    jak kod genetyczny
                                                    w twoich oczach

                                                    wtedy jestes u siebie

                                                    alastan
                                                  • jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 29.02.12, 15:12
                                                    Jest mi dobrze, dobrze
                                                    może i tak bo skrzydla
                                                    już w dzien, stracily
                                                    Cien mocy nocy
                                                    Sni mi się teraz
                                                    pachnaca roza
                                                    O to nie sen, a dzien
                                                    DZIEN EDOBRY
                                                    dostalam ja,pachnie
                                                    prawdziwie

                                                    landryna
                                                  • jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 29.02.12, 15:12
                                                    --------------
                                                  • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 07.03.12, 19:01

                                                    DYLEMATY

                                                    Moja tęsknota ma imię
                                                    które wypełnia mnie bólem i szczęściem
                                                    powietrze nieruchomieje
                                                    ... i sieje białym złotem
                                                    a ja idę przez dni
                                                    z uśmiechem

                                                    i tylko niekiedy myślę
                                                    czy to nie czas
                                                    przeze mnie płynie
                                                    z mądrością sędziwego ojca
                                                    co swoją istotą
                                                    wzbogaca moje pragnienia …

                                                    AlaStan
                                                  • kristopherh Re: ______WIERSZE________________ 09.03.12, 20:18
                                                    czuję zapach maciejki

                                                    obracam myśli w jedną stronę
                                                    i klucz w drzwiach

                                                    przed chwilą jeszcze w ludzkich emocjach
                                                    we wrzawie dworca
                                                    synkopowanej zgodnie z rozkładem jazdy
                                                    w ulicznym pośpiechu
                                                    wstrzymywanym jedynie na czerwonym świetle

                                                    rozglądam się i zapamiętuję
                                                    każdy dowód na istnienie wzajemności
                                                    nim wchłonie ją milczenie czterech ścian

                                                    otwieram okno

                                                    Autor: Irena Tetlak
                                            • black_jotka Re: ______WIERSZE________________ 22.02.12, 18:50


                                              Iwona Durau


                                              Smutek

                                              Smutku, moj smutku,
                                              w samotnosci lkasz,
                                              nikt o tobie nie wie,
                                              nitkt, tylko ja.

                                              Nie boj sie smutku,
                                              nitk sie nie dowie,
                                              ze ty lkasz dzisiaj
                                              w srecu moim.

                                              Lkaj, smutku, lkaj...
                                              Tak trzeba bylo.
                                              Teraz jest ciemnosc
                                              w duszy mej,
                                              ale moze jutro slonce zaswieci...
                                          • jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 20.02.12, 17:15

                                            Ułamki chwil
                                            ***
                                            Żywica moich warg
                                            To napój
                                            W którym gasnę
                                            I odkrywam sama
                                            Siebie przed sobą
                                            ***
                                            Spiesz się
                                            W swoim niepokoju
                                            Spiesz się
                                            W oddechu
                                            W tym pośpiechu
                                            Jest tylko przestrzeń
                                            Nas
                                            Potem zapomnę
                                            I zostanie strach
                                            ***
                                            Po prostu pragnę
                                            Chciałabym napisać coś wielkiego
                                            O moim stanie
                                            A ja po prostu pragnę
                                            Tułam się i duszę
                                            Tą cielęciną westchnień
                                            Zwój nieodgadnionych myśli
                                            Flaki niewypowiedzianych słów.

                                            autor Wioleta G-P
                                            • dunant Re: ______WIERSZE________________ 23.02.12, 00:00
                                              " Samotność to ,mgła ,sen który wiecznie trwa ,to nurt rzeki co zbiera resztki niespełnionych pragnień ,to marzenia które wiecznie trwają ,to pieszczota nigdy nie dokończona ,to wreszcie my, samotnie siedzący przy szkle ,może wreszcie to ty się odważysz ,uśmiechniesz i powiesz już jestem Kochanie ,to ty szukana przez lata ,To właśnie Ty me marzenie i samotność " Róża.
                                              • jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 23.02.12, 17:52
                                                " Szafirek "

                                                Szepcze błękitem
                                                w gęstych gronach
                                                i po cichu szafirem
                                                pyszni się w trawach...

                                                Kolorem jutrzenki
                                                przeciera oczy
                                                widząc z dala obłoki
                                                rozwianej prawdy...

                                                Bramy niebieskie
                                                nad sobą podziwia
                                                pęczniejąc z dumy,
                                                że i on jest, jak trzeba...

                                                Pośród gwiazd i słów
                                                sieje iskry przeszłości,
                                                by w ogrodzie aniołów
                                                łączyć się w życia treści...

                                                2012-02-22 Aleksandra Baltissen
                                                • rawik-is-me Re: ______WIERSZE________________ 25.02.12, 15:09


                                                  Tomasz Drachal
                                                  Cudowna niekonsekwencja
                                                  czasami będąca szczęściem
                                                  dająca szczęście czasami
                                                  lub szczęściu zaprzeczająca
                                                  szczęście zaprzepaszczająca

                                                  Zabraknie polotu chwili
                                                  wystrzeli rakieta mgnienie
                                                  niepojęty ogrom sekund
                                                  drobinek czasu łuskanie
                                                  • seremine Re: ______WIERSZE________________ 26.02.12, 14:57

                                                    Śniło mi się
                                                    Maryla Wolska
                                                    Śniło mi się, co nigdy wyśnić się nie może,
                                                    Przyszło do mnie snu cieniem, co prawdą nie było,
                                                    Szczęście mi się wiosenne pod jesień przyśniło
                                                    Jak ostatni, słoneczny połysk na ugorze.

                                                    Śniło mi się, że młodzi jesteśmy oboje,
                                                    Że Maj stoi nad nami w białych drzew rozkwicie,
                                                    Że wciąż jeszcze cię kocham na Śmierć i na Życie,
                                                    Śniły mi się na ustach chłodne usta twoje...

                                                    Kwiat opadał z czeremszyn, śliw, jabłoni, wiśni,
                                                    Padał cicho i śnieżnym osnuwał nas puchem;
                                                    Śniło mi się, żeś znowu czystym, wolnym duchem —
                                                    Śniło mi się, co nigdy w życiu się nie wyśni.

                                                    Jak ów mrący, ostatni promień na ugorze
                                                    Zgasło wszystko... Naokół dzienna jasność biała.
                                                    Śmierć mnie przez sen chłodnymi usty całowała —
                                                    Śniło mi się, co nigdy wyśnić się nie może...
                                                  • seremine Re: ______WIERSZE________________ 26.02.12, 14:58
                                                    Godzina, której nie było
                                                    Maryla Wolska
                                                    1

                                                    Dnie całe i całe noce
                                                    Słowikiem ogród dygoce,

                                                    Jakby w kochaniu zawziętem
                                                    Ptak krzesał o diament diamentem.

                                                    W nut rozsypanych bezsensie
                                                    Staw żabim chórem się trzęsie;

                                                    W lesie kukułka tętniąca
                                                    Bije godzinę bez końca,

                                                    Kłamie w zielonym zapale,
                                                    Wydzwania z upartą siłą

                                                    Godzinę, której nie było
                                                    I jakiej nie będzie wcale...

                                                    2

                                                    Tak mi się usta milczeniem znużyły,
                                                    Że dziś, choć wolno — mówić już nie zdołam.

                                                    Możem odwykła — może nie mam siły —
                                                    Tylko cię sercem po imieniu wołam,
                                                    Tylko z twym cieniem witam się cichaczem,

                                                    O ty mój miły! miły — miły — miły —
                                                    I w trawy, twarzą, padam z wielkim płaczem!

                                                    3

                                                    Na dno zapadam kwitnących traw,
                                                    Niebo nade mną, jaskry i szczaw,

                                                    Słońcem opiły klonowy liść —
                                                    I tak jest cudnie, że mógłbyś przyjść...

                                                    I tak jest cudnie, że trwać byś mógł,
                                                    Nim w słońcu zblednie różowy głóg,

                                                    Nim weroniczki zwiędną i ślaz —
                                                    Mógłbyś się sercu śnić jeszcze raz,

                                                    Nim wiatr z pokwiatu odmuchnie mlecz —
                                                    Potem byś sobie znów poszedł precz...

                                                    4

                                                    Na trawy leżę płytkim dnie — wciśnięta
                                                    Twarzą w szczaw chłodny... Wiatr pachnie i mięta...

                                                    Wszystko jest wokół latem i niedzielą,
                                                    Gdzieś tam, wysoko, obłoki się bielą.

                                                    Wolno upływa dzień, jak miód ze słoja —
                                                    I każda we mnie kropla krwi — jest twoja!

                                                    Jako się sączy krew z otwartej rany,
                                                    Cicho upływa czas nietamowany...
                                                  • seremine Re: ______WIERSZE________________ 26.02.12, 15:04
                                                    Dusza moja

                                                    Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną,

                                                    Co w las poszła o świcie, z dzbankiem, na jagody,

                                                    Krasą śmiała i ufna, że choć lata miną,

                                                    Ona przetrwa w urodzie lic swych wiecznie młodej...

                                                    Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyną.



                                                    Dusza moja w zielonym na warkoczach wianku,

                                                    Ścieżką idzie samotną, wolna jak ptak w lesie,

                                                    W pas się słońcu jednemu kłania o poranku,

                                                    Niby wicher swobodna nad życiem się niesie,

                                                    Dusza moja w zielonym na warkoczach wianku...



                                                    Dusza moja nikomu wziąść się nie da w ręce;

                                                    Własna swoja, niczyja, nie znana nikomu,

                                                    W zaświat boży swe serce poniesie dziewczęce,

                                                    Niby malin, wieczorem, pełny dzban do domu —

                                                    Dusza moja nikomu wziąść się nie da w ręce!

                                                    Maryla Wolska
                                                  • seremine Re: ______WIERSZE________________ 26.02.12, 15:05
                                                    W barwnej biografii Maryli Wolskiej zaowocowała duża wrażliwość artystyczna, wyrosła w środowisku otwartym na wszystko, co wiązało się z tradycją patriotyczną i kulturalną. Dom rodzinny Młodnickich we Lwowie, z którego pochodziła, słynął w tamtym czasie, jako ognisko skupiające intelektualistów, literatów i artystów. Ojciec rodziny, Karol, był malarzem i utrzymywał znajomość z Janem Matejką, Adamem Chmielowskim, Arturem Grottgerem. Zaś matka, Wanda, pielęgnowała tradycje patriotyczne, a od swego pobytu za granicą podtrzymywała więź z rodzinami Wielkiej Emigracji m. in. Mickiewiczów, Goreckich, Nabielaków. Wśród znajomych rodziny Młodnickich byli też poeci: Władysław Bełza, Kornel Ujejski, Maria Konopnicka, która miała duży wpływ na rozwój talentu poetyckiego młodej artystki...
                                                  • seremine Re: ______WIERSZE________________ 26.02.12, 15:08
                                                    Nie żałuję
                                                    Maryla Wolska
                                                    Nie żałuję dziś za niczem,
                                                    Co mi dawne plotły bajki,
                                                    Jeno za tym królewiczem,
                                                    Co miał gęśle samograjki...

                                                    Jeno za nim, co w bojowej
                                                    Umiał pogrom nieść potrzebie
                                                    I miękkimi pętać słowy —
                                                    A podobny był — do ciebie...

                                                    I on baśnią był wierutną,
                                                    Błędną marą, cieniem, niczem,
                                                    Lat minionych wizją smutną,
                                                    Snów dziecięcych — królewiczem!.
                                                  • jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 27.02.12, 18:56
                                                    "Trzy słowa najdziwniejsze" Wisława Szymborska

                                                    Kiedy wymawiam słowo Przyszłość,
                                                    pierwsza sylaba odchodzi już do przeszłości.
                                                    Kiedy wymawiam słowo Cisza, niszczę ją.
                                                    Kiedy wymawiam słowo Nic,
                                                    stwarzam coś, co nie mieści się w żadnym niebycie.
                                                  • dunant Re: ______WIERSZE________________ 28.02.12, 00:25


                                                    Zbigniew Murawski

                                                    6:09pm Feb 27


                                                    Bez tytułu.

                                                    Już po tobie moja dzieciństwa dzielnico,
                                                    z odgłosami huty i dymów przyłbicą
                                                    Zostało wspomnienie ludzi już dziś byłych,
                                                    styranych od pracy często ponad siły.

                                                    Budynki slamsowe. Zjedzone roztoczem.
                                                    Ulice beznadziei nieuchronnym wyrokiem.
                                                    Podwórka jakieś ciche utwardzone biedą.
                                                    „Grozi zawaleniem -opisane kredą.

                                                    Asfalty zapadłe, złuszczone i chore.
                                                    I pijaczek lżący z przesadnym honorem.
                                                    Dzieci na to patrzą bo nic do roboty.
                                                    A w bramach tylko śmieci i bezpańskie koty.

                                                    Niejeden zmian pragnął i nic tu nie wskórał.
                                                    Wyrwane ramy okien i martwa natura.
                                                    Niekiedy ożywia ten pejzaż naprędce
                                                    Na sygnale samochód jadąc z interwencją.

                                                    Pusty Dom Kultury w zastygłym paraliżu stoi.
                                                    Resztek instrumentów nikt już nie nastroi.
                                                    Pożółkłe fotografie wspominają orkiestrę,
                                                    bo oprócz jaskółek nikt tu bywać nie chce.
                                                  • black_jotka Re: ______WIERSZE________________ 28.02.12, 14:46


                                                    Tomasz Drachal

                                                    Być sobą to improwizować
                                                    sklejać luźne kawałki tekstu
                                                    łączyć dziwne skrawki materii
                                                    szukać księżyca na słońcu
                                                    mieszać bałagan z porządkiem

                                                    I chociaż czasem drażni twarz
                                                    Pierrota w odłamkach zwierciadeł
                                                    lodowych w oczach mijanych
                                                    pamiętaj: twój flirt ze śmiercią
                                                    dłuższy o przekomarzanie
                                                    więcej więc wiosen przebudzisz
                                                  • black_jotka Re: ______WIERSZE________________ 28.02.12, 14:48
                                                    małgorzata bobak

                                                    płakałeś zaczynając
                                                    a szlochałeś kończąc pisanie
                                                    słów pełnych mnie
                                                    przed północą
                                                    rankiem powtarzałeś
                                                    że to wielki dar ode mnie
                                                    łkając żałośnie
                                                    przebudził się w tobie złodziej słów
                                                    miałam dużo do rozdania
                                                    gdy brakowało
                                                    w pobliżu był supermarket
                                                    wstąpiliśmy po nowe strofy
                                                    przytaszczyliśmy
                                                    zadławiłeś się
                                                    a potem powiedziałeś że to cię zabije
                                                  • black_jotka Re: ______WIERSZE________________ 28.02.12, 14:48
                                                    ---------
                                                  • black_jotka Re: ______WIERSZE________________ 28.02.12, 14:49


                                                    Alicja Stankiewicz

                                                    I JESTES I NIE ...

                                                    jestes tam
                                                    gdzie widza cie
                                                    moje oczy

                                                    zatrzymuje cie
                                                    wolaniem
                                                    twojego imienia

                                                    plyniesz
                                                    przez siec
                                                    mojej skory

                                                    a mimo to
                                                    przechodzisz obok
                                                    do ciemnych miejsc
                                                    na koncu wspomnien
                                                  • black_jotka Re: ______WIERSZE________________ 28.02.12, 14:50
                                                    CIUCIUBABKA

                                                    bezlistne jeszcze drzewa
                                                    bawia sie ze mna
                                                    w ciuciubabke
                                                    przechodze wsrod nich
                                                    jak wsrod ludzi
                                                    ktorzy przenosza
                                                    swoje ukryte mysli
                                                    i pytam ciemne galezie
                                                    o ich imiona

                                                    wierze, ze zakwitna
                                                    - pod kora plyna soki -
                                                    wierze, ze mnie kochasz
                                                    tylko o tym milczysz ...

                                                    alastan
                                                • rawik-is-me Re: ______WIERSZE________________ 13.10.13, 04:03
                                                  Pożegnanie jesieni
                                                  Delikatna jest jesienna dama...
                                                  bladym światłem słońca kokietuje
                                                  o krok widzę jest od zadumania
                                                  żółcią igra, zielenią flirtuje...

                                                  Lecz najbardziej ukochała brązy
                                                  na palecie rozkłada ich cienie
                                                  jeszcze drzewa ogołocić zdąży
                                                  teraz inne przedkłada marzenie...

                                                  Z liści płaszcz szyje już na miarę
                                                  botki zdobić pragnęła kasztanem
                                                  przytupuje mgieł podkłada flarę ...
                                                  jeszcze powóz ozdobi bukszpanem

                                                  Czerwień buków budzi jej uznanie...
                                                  chce posłuchać bieszczadzkiej ballady
                                                  jeszcze stanie chwilę przy kurhanie
                                                  jeszcze cmoknie na brąz czekolady...

                                                  Potem jednak odjedzie powozem...
                                                  poturkoczą koła na wybojach
                                                  różdżką wskaże i powieje mrozem...
                                                  już nie wróci daremno ją wołasz...

                                                  Bożena Czarnota
                                          • black_jotka Re: ______WIERSZE________________ 22.02.12, 18:49


                                            Wioleta Grochowska - Piotrowska


                                            Prababcia Rozalia Straszewska

                                            ze starych fotografii
                                            sklejam
                                            twoje oczy
                                            oczy mojej matki
                                            oczy matki mojej matki
                                            w zwierciadle czasu
                                            odbijam, wczytuję, wyczytuję
                                            iskierki uniesień
                                            kobiece tęsknoty
                                            pożogę ust
                                            radość istnienia
                                            jedwab cierpienia
                                            w fałdach przyblakłej
                                            koronkowej sukni
                                            chowasz tajemnicę
                                            odgarniam ją
                                            czułymi palcami
                                            dotykiem pokonuję czas
                                            przegarniam niepamięć
                                            w pudełku mojej duszy
                                            chowam
                                            pukiel
                                            jasnych włosów
                                            trwałość
                                        • black_jotka Re: ______WIERSZE________________ 22.02.12, 16:52
                                          DROBIAZGI

                                          Drobiazgi są fajne
                                          Ciesza i denerwują
                                          Ja je kocham
                                          Zbieram, trzymam
                                          Wyrzucam,choć
                                          niechętnie

                                          One są moje,tylko moje
                                          Moja kolekcja jest duża.
                                          Ciekawa, Pt. .Dla każdego
                                          coś dobrego'

                                          Czy, to coś złego...
                                          mieć wspomnienia
                                          lat, tamtych beztroskich lat.
                                          Tu mały, zasuszony kwiat,
                                          tam łódeczka cudeńka
                                          rzeźbiona

                                          O, zapomniałam
                                          O liścikach pisanych
                                          kolorowo, wesoło
                                          miłośnie, siedząc
                                          na pobliskiej sośnie.

                                          landryna
                                        • smieszka-on-line Re: ______WIERSZE________________ 24.02.12, 22:44
                                          Z Netu:

                                          Tak bym chciała



                                          Tak bardzo bym chciała narodzić się dla ciebie w Twoim ogrodzie

                                          tylko dla Ciebie być,

                                          A Ty patrzył byś tylko na mnie ,

                                          szukał byś mnie przez promienie słoneczne,

                                          uśmiechem byś mnie podziwiał,

                                          kroplami deszczu byś liczył moje płatki,
                                          i tylko dla mnie byś w ogrodzie był



                                          Póżna jesień by Twoje życzenie spęlniła

                                          abym Twoj dom pięknem swym przystroiła

                                          ostatni raz zapachem swym słodkim bym do ciebie przemowiła

                                          i w Twych dłoniach ostatnią łzę bym uroniła

                                          bo każdy dla kogoś sie rodzi ,
                                          taka jest tajemnica życia
                                      • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 06.06.14, 18:06
                                        Ukolyszace Nas...
                                    • black_jotka Re: ______WIERSZE________________ 23.02.12, 18:32

                                      Pokochaj życie
                                      choć ono cię nie rozpieszcza
                                      pokochaj życie choć daje to
                                      czego nie chcesz
                                      choć często w niewiadomą gra
                                      i może znów ci kopa da
                                      to pokochaj je
                                      bo ono tylko twoje jest
                                      tak
                                      pokochaj je
                                      jak siebie
                                      bo tak na prawdę
                                      życie to ty sam.

                                      D.K.Sroka
                                      • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 13.01.13, 17:49
                                        Delikatny puszek z nieba,
                                        kołderką ulice przykrywa
                                        i ściele miękkie posłanie,
                                        by niebiańskie było spanie...

                                        Płatki śniegu jak piórka
                                        sypie śnieżna chmurka,
                                        bo nad białym całunem
                                        robią to całym gronem...

                                        Migot gwiazdek porywa
                                        kiedy biały welon zrywa,
                                        śnieg bajkowo odziany;
                                        jak wybiera się do żony...

                                        Śnieżyca go pokochała
                                        i ze szronem przytuliła,
                                        gdyż tylko ze śniegiem
                                        dzielić chce się życiem...!

                                        2010-12-01 Aleksandra Baltissen
                                    • black_jotka Re: ______WIERSZE________________ 23.02.12, 18:44

                                      na papierowej ścianie
                                      słowa, które przemoknięte
                                      wczorajszym żalem
                                      rozkleją nas samych.
                                      Przemoczone tekturowe mury
                                      rozpadają się
                                      pod byle podmuchem
                                      wiatru.
                                      Sufit rozpada się
                                      pod błahym pretekstem
                                      i uderza byle jakim słowem
                                      sypiąc gestami z kruchego tynku
                                      prosto w oczy.
                                      Tekturowy dom
                                      w którym ciepło rozpalonego drzewa
                                      przestaje być azylem
                                      dziecinnych wspomnień
                                      o zapachu chleba.
                                      W papierowym domu mieszkają
                                      dusze ulepione z gliny
                                      z dodatkiem sztucznego miodu
                                      i chwili zapomnienia
                                      by przez moment
                                      poczuć ciepło, które
                                      blednie i gaśnie
                                      w nietrwałej rzeczy świata

                                      Aga W.
                                      • seremine Re: ______WIERSZE________________ 23.02.12, 20:17
                                        Winny
                                        Gdy usłyszysz, jak ktoś powie,,
                                        Że coś tobie nie wypada,
                                        No to powiedz, że jest głupi
                                        Jak ten buc .
                                        Jeden rodzi się krytykiem,
                                        Drugi jakimś „żołnierzykiem”,
                                        A ja urodziłam się człowiekiem
                                        I Już….

                                        Wiek nam dzisiaj wydłużają,
                                        No i młodość przywracają,
                                        To odkurzam, to co stare,
                                        Cofam lata i za karę
                                        Będę tańczyć, będę pić,
                                        Bo na nowo musze żyć…

                                        A ty drogi mój kolego,
                                        Choć cię w kościach łamie mocno,
                                        Spójrz w lusterko, mrugnij oczkiem,,
                                        Jesteś stary ,ale jary,
                                        Znów zaczynaj życie nowe.
                                        Jak się nam rozpadnie mózg,
                                        No to będzie winny Tusk,,,

                                        Teresa Andrzejewska,,,,
                                        • smieszka-on-line Re: ______WIERSZE________________ 23.02.12, 22:13


                                          Alicja Kuberska

                                          Mój świat

                                          Żyję w czasach niepewności.
                                          Komety i koniunkcje planet
                                          zwiastują niepokoje.

                                          Byłam świadkiem
                                          upadku wielkiego imperium
                                          i narodzin nowych mocarstw.
                                          Widziałam jak dawny porządek
                                          zdmuchnął wiatr.
                                          Zostało tylko parę budowli
                                          i tęsknota za bezpieczną egzystencją.
                                          Umarły stare, narodziły się nowe potwory.

                                          W moim świecie
                                          bogaci umierają z niedosytu,
                                          a biedacy z nadmiaru,
                                          ziemia protestuje i wzywa
                                          na pomoc żywioły.
                                          • black_jotka Re: ______WIERSZE________________ 28.02.12, 14:51
                                            " Anturium "

                                            Kwiatek z ogonkiem
                                            zwykle czerwony
                                            z walentynkowym sercem
                                            na włóczni osadzony...

                                            Ociera się o miłość
                                            pomimo że to wiele, lub nic
                                            i niesie odmienność
                                            sercu, co kochanym chce być...

                                            Cały rok może kwitnąć
                                            mając nadzieję na przyszłość
                                            więc nie pozwól zniknąć
                                            odwadze, co idzie na całość...

                                            Aleksandra Baltissen
                                            • black_jotka Re: ______WIERSZE________________ 28.02.12, 14:52





                                              Idalia Gaudyn


                                              Poeta

                                              gniew zamurowanej róży
                                              w plewionym wirydarzu
                                              u furty młody brat
                                              jak letnia mgła

                                              przedeptane ścieżki kreatywnej pustki
                                              w krużgankach rozbiegane cienie

                                              on stoi pochylony ciszą
                                              wyciąga zimne dłonie
                                              i gładzi płomień
                                              szyję wygiętą w łuk

                                              wsłuchany w blask
                                              wpatrzony w śpiew

                                              czeka

                                              aż płomień rozdwoi się
                                              i zastygnie w uwolnionej róży

                                              (Idalia Gaudyn)
                                              • kristopherh Re: ______WIERSZE________________ 28.02.12, 21:50
                                                Na skraju ciepłych myśli
                                                W słoneczny skryty świat
                                                Ze złotym trenem duszy
                                                Po moście sennych spraw
                                                Pod parasolem marzeń
                                                Umykam wciąż za dnia
                                                I tylko zerkam skrycie
                                                Gdzie jesteś ty...
                                                Na moście czekam ja

                                                A N-Stefa
                                                • seremine William Blake 28.02.12, 22:35
                                                  Ludzki Abstrakt

                                                  Litości wcale by nie było,
                                                  Gdybyśmy Biedy mniej czynili;
                                                  I Miłosierdzie by zniknęło,
                                                  Gdyby szczęśliwi wszyscy byli;

                                                  A strach wzajemny - spokój niesie,
                                                  Póki nie wzrośnie w nas egoizm.
                                                  Potem Nienawiść w ciemnym lesie
                                                  Chwyta nas do pułapek swoich.

                                                  Zasiada pośród świętych strachów
                                                  Łzami wielkimi rosząc ziemię,
                                                  Aby Pokora spod jej gmachu
                                                  Mogła wywodzić swe korzenie.

                                                  Wkrótce nad głową jej ponura
                                                  Rozkwita cieniem Tajemnica,
                                                  Karmi się Motyl nią, a także
                                                  Na niej żeruje Gąsienica;

                                                  I Fałszu rodzą się owoce
                                                  Rumiane, dobre do jedzenia,
                                                  A pośród jej konarów mrocznych
                                                  Kruk się sadowi w głębi cienia;

                                                  Zaś Bogom lądu oraz morza
                                                  Nigdy się nawet sen nie przyśni,
                                                  Gdzie taki Owoc znaleźć można
                                                  - On rośnie tylko w Ludzkiej Myśli.

                                                  William Blake
                                                  • dunant Re: William Blake 19.01.13, 23:38
                                                    Strug Renata

                                                    Tesknota

                                                    Gdzie gołębie z ufnością siadają na dłoni,
                                                    a róże za złotówkę dają wprost ze dzbana,
                                                    gdzie świeże obwarzanki czekają od rana
                                                    i dzwony na wieżycach wciąż dzwonią i dzwonią...
                                                    Gdzie słońce twarz ogląda w trąbce hejnalisty,
                                                    co gwar miasta wstrzymuje na cztery minuty,
                                                    a ,,Adaś" do cokoła na wieki przykuty
                                                    z brązową rezygnacją o swym losie myśli...
                                                    Gdzie witrażem świetlistym w rzece się odbija
                                                    nadwiślańskich kamienic i placów uroda,
                                                    z dostojeństwem i dumą Jej Wysokość Woda
                                                    stare mury kościołów i Wawelu mija...
                                                    Gdzie to miasto najmilsze, gwarne, kolorowe -
                                                    tęsknię. Jego przestrzeni brak mi i szczodrości;
                                                    Ono świata nie dzieli na swoich i gości,
                                                    tylko serce otwiera. Chylę przed Nim głowę..
                                                • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 01.03.12, 14:33





                                                  Alicja Stankiewicz

                                                  7:43am Mar 1


                                                  BIALO I ROZOWO

                                                  ucze sie rozmawiac
                                                  z owocowymi drzewami

                                                  odkrywam jezyk
                                                  kwiatow wisni i jabloni
                                                  rozowe i biale slowa
                                                  ktore wiatr
                                                  bezszelestnie
                                                  tu przywial

                                                  zawierzam siebie
                                                  owocowym drzewom
                                                  kiedy serce placze

                                                  ucze sie milczenia
                                                  w rozowym
                                                  i bialym jezyku

                                                  alastan
                                                • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 01.03.12, 14:35

                                                  Jan Opor


                                                  Witam, - a dzisiaj coś z innej półki.

                                                  ----------
                                                • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 01.03.12, 14:36
                                                  Kwiaty pustyni

                                                  Jak kwiaty pustyni
                                                  pieszczone słońcem
                                                  tworzą na piaskach
                                                  krajobraz uroczy
                                                  tak twoje ciało
                                                  pieściło słońce

                                                  a gwiazdy nocą
                                                  zaglądały w oczy

                                                  tęsknotą smutna
                                                  samotnością znudzona
                                                  jak płomień świecy
                                                  gaśniesz powoli
                                                  usychając z braku miłości

                                                  twoja tęsknota
                                                  coraz bardziej boli
                                                  wciąż pragniesz
                                                  namiętności
                                                  jak kwiaty pustyni
                                                  spragnione wody
                                                  i jej piaszczyste
                                                  rozległe obszary
                                                  które pochłonęły
                                                  niejedno już życie
                                                  i wciąż czyhają
                                                  na swoje ofiary

                                                  autor: Helena Szymko/
                                                  • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 02.03.12, 20:40





                                                    Rafał Borowski


                                                    Karma...


                                                    Do twarzy ci
                                                    w tych kolorach
                                                    ochrach i sepiach

                                                    W zapachach
                                                    korzeni słodkich
                                                    lekkim odurzeniu

                                                    W zawoju uczuć
                                                    metrach zamyślenia
                                                    pod słońcem oczu

                                                    Ciemne włosy
                                                    ułożone w sploty
                                                    dłońmi Karmy

                                                    Ocieniają twarz
                                                    twarz zapamiętaną
                                                    nie da się jej zapomnieć
                                                  • seremine Re: ______WIERSZE________________ 04.03.12, 20:39
                                                    ----------
                                                  • seremine Re: ______WIERSZE________________ 05.03.12, 08:57

                                                    Bo...
                                                    Niektórzy żyją po wielokroć...
                                                    Nie wiedzą że sami dając
                                                    Dotykają źródeł wieczności
                                                    Są potrzebni jak kropla rosy
                                                    Florze- Bogini kwiatów
                                                    Jak tok głuszca- samotnym borom

                                                    Są potrzebni jak spiętrzone
                                                    Grafitowe chmury płynące lawiną fal
                                                    Przed naporem burzy- gromom i
                                                    Błyskawicom
                                                    Jak iskra czekająca na potarcie
                                                    Czegoś o coś- by wydobyć płomień z serca
                                                    Rozpacz z miłosnego rozstania
                                                    By uwolnić zamkniętą duszę
                                                    Ukrytą w kamieniu

                                                    Bo...
                                                    Niektórzy żyją po wielokroć...
                                                    Są potrzebni jak głęboki wdech
                                                    Przed jeszcze głębszym zanurzeniem
                                                    By spojrzeć w oczy czeluściom toni
                                                    Jak płótno pragnące pieszczotliwego
                                                    Dotyku pędzla- W dłoniach artysty
                                                    Albo ciemność latarni
                                                    Która z utęsknieniem czeka
                                                    Na swoją wieczorną litanię światła
                                                    Jak macierzyństwo Gai
                                                    Która krzepi matczynym mlekiem
                                                    Perłowo kobaltowe morze
                                                    Jak szmaragd ziemi
                                                    Głęboko w niej uśpiony
                                                    Czekający cierpliwie na przebudzenie

                                                    Bo ...
                                                    Niektórzy żyją po wielokroć...
                                                    Są potrzebni jak słowo które poprzedzi
                                                    Czyn
                                                    Konieczne by wykrzesać energię
                                                    Jak porzucona witka którą odnajdzie
                                                    Synogarlica- żeby zbudować gniazdo
                                                    Jak głos Orfeusza lutni
                                                    By wydobyć źródło harmonii
                                                    I zatrzymać bieg rzeki
                                                    Jak otucha która doda odwagi
                                                    Zalęknionym wieczornym nimfom
                                                    Ajgli Eryteji i Hesperze
                                                    Strzegącym złotych jabłek
                                                    Czy wypełniona orzeźwiajścą wodą
                                                    Studnia która napoi

                                                    Bo...
                                                    Niektórzy żyją po wielokroć...
                                                    Żyją kilka razy płynąc bez powrotu
                                                    Jak widmo statek na motylich żaglach
                                                    Niesiony morskim prądem
                                                    Do źródeł Aganippe
                                                    Dającym poetom natchnienie
                                                    Ku wieczności...

                                                    Autor D.Bereski
                                                  • rawik-is-me Re: ______WIERSZE________________ 07.03.12, 09:08

                                                    opuszkami
                                                    na strunach rzęs twoich
                                                    snem przymkniętych powiek
                                                    pozostawiam niemy śpiew
                                                    piękno duszy mojej
                                                    melodię

                                                    i szept
                                                    zaczarowany w dotyk

                                                    niewysłowione ciepło
                                                    zaklęte w cielesność
                                                    pragnieniem pocałunku
                                                    na dobranoc
                                                    na dzień dobry
                                                    na zawsze

                                                    (W.Sokołowski)
                                                  • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 07.03.12, 19:06

                                                    " Przebiśnieg "

                                                    Nigdy nie jest sam
                                                    biały kwiatek,
                                                    towarzystki - dodam,
                                                    kochany aniołek...

                                                    Z główką pochyloną
                                                    ciągle się naradza,
                                                    skupiony - inni piszą,
                                                    jak listy układa...

                                                    Rozsyła życzenia
                                                    płatkami śnieżnymi,
                                                    by samotność zniknęła,
                                                    pod listkami suchymi...

                                                    Grupą otoczony
                                                    kwitnie radośnie,
                                                    szczęśliwy - widzę,
                                                    gdy i Ty poczujesz wiosnę...

                                                    Aleksandra Baltissen
                                      • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 30.08.13, 17:07

                                        O instrumentariuszkach

                                        Nikt wiery nie pisze
                                        jesteśmy takie anonimowe
                                        w zielonych szatach bloku
                                        z maskami na twarzach
                                        z capkami na włosach
                                        z oczami pełnymi skupienia,

                                        Z nadzieją że znowu się uda
                                        wygrać z czarna damą
                                        wyrwać kolejne ludzkie życie
                                        ze szpon jej bezdusznych

                                        A gdy sie nie udaje
                                        milknie gwar na bloku
                                        twarze skupione
                                        i człowiek zadaje sobie pytanie
                                        czy wszstko uczynił co możlie
                                        by wygrać

                                        I nie znajduje odpowiedzi

                                        Małgorzata Suchodolska
                                    • seremine Re: ______WIERSZE________________ 31.10.13, 10:51
                                      A kiedy przyjdzie
                                      Tadeusz Żeleński-Boy
                                      ...A kiedy przyjdzie godzina rozstania,
                                      Popatrzmy sobie w oczy długo, długo
                                      I bez jednego słowa pożegnania
                                      Idźmy — ja w jedną stronę, a ty w drugą.

                                      Bo taka nam już pisana jest dola,
                                      Że nigdy dla nas jutro się nie ziści,
                                      Wiecznie nam w poprzek stanie tajna Wola,
                                      Co tkliwość mieni w podmuch nienawiści.

                                      Najmilsza moja! Leć, kędy cię niesie
                                      Twych piórek zwiewność i krwi młodej tętno;
                                      Leć, kędy życia pieśń wzdyma i gnie się
                                      w rytmów tanecznych melodię namiętną;

                                      Leć, kędy Rozkosz wyciąga ramiona
                                      Po smutne serce człowieka tułacze,
                                      Co w jej śmiertelnym spazmie drży i kona,
                                      I wyje z bólu, i ze szczęścia płacze...

                                      Leć... ale pomnij: w pogody uśmiechu,
                                      W marzeń haszyszu i smutków żałobie,
                                      I w cnot dystynkcji, i w plugastwie grzechu
                                      To wiedz, najmilsza: ja jestem przy tobie.

                                      Oczyma na cię patrzę skupionemi,
                                      Jak na misterium ważne, groźne prawie,
                                      I co bądź czynisz biedna Córo Ziemi,
                                      Ja, brat twój starszy, ja ci błogosławię...

                                      ...Gdy będziesz cierpieć, ja ciebie pocieszę,
                                      A gdy się zbrukasz, wówczas wiedz, ty droga:
                                      Ja cię wysłucham i ja cię rozgrzeszę,
                                      Bo taką władzę mam daną od Boga.

                                      W twe dłonie wtulę twarz od tęsknot bladą,
                                      O twe kolana głowę oprę biedną,
                                      A ty mi daj bajaj, o Szeherezado,
                                      Twych cudnych nocy, ach, tysiąc i jedną...

                                      ... A kiedy przyjdzie godzina spotkania,
                                      Może w nas pamięć dawnych chwil poruszy
                                      I bez jednego słowa powitania
                                      Popatrzym sobie aż w samo dno duszy...
                                  • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 07.03.12, 18:59
                                    WEDROWCY

                                    Wcześnie rano wstają
                                    ze schroniska wyruszają
                                    By iść daleko, daleko
                                    Stopy bolą, palce pościerane

                                    Wiatr, deszcz im drogę
                                    i serca umila.
                                    Jest to bardzo romantyczna
                                    chwila.

                                    Podziwiamy piękno natury
                                    kwiaty, kryjące się zwierzęta
                                    za duże góry
                                    Kapie żywica i sok z drzewa
                                    bo ktoś wyciął doze serce
                                    W miłosnej rozterce.

                                    Wędrowcy idą dalej,daleko
                                    zagrzmiało, Wyskoczył
                                    hohol znad wartkiego strumyka
                                    Nakazał iść do chochlika

                                    landryna
                                • rawik-is-me Re: ______WIERSZE________________ 22.02.12, 14:59
                                  Wycieczka do Paryża

                                  Od lat jej się marzyła
                                  wycieczka do Paryża
                                  zawsze to miasto kochała
                                  jego romantyczność
                                  wybrzeża Sekwany

                                  Paryż był zawsze
                                  jej miastem ukochanym

                                  wiosna w Paryżu
                                  to piękne przeżycie
                                  słońce wszystko olśniewa
                                  złocistym blaskiem
                                  wybrzeża Sekwany
                                  pachną świeżym piaskiem

                                  to miasto wiosną
                                  ma wiele uroku
                                  pełno tam kafejek
                                  i małych straganów
                                  Pola Elizejskie
                                  ona już to znała

                                  lecz największy sentyment
                                  do wieży Eiffla miała
                                  romantyczną miłość
                                  wciąż miała w pamięci
                                  dlatego ta wycieczka
                                  znów ją bardzo nęci

                                  autor: Helena Szymko/
                                • rawik-is-me Re: ______WIERSZE________________ 25.02.12, 15:03



                                  Wczorajsza strona lustra...


                                  Nie odwracaj się
                                  tam już nic nie ma
                                  po wczorajszej
                                  stronie lustra

                                  Przeszłość zostaw
                                  jak płaszcz w szatni i
                                  nie bierz numerka
                                  może ją ktoś ukradnie

                                  Wejdziesz wtedy
                                  w jutro zupełnie naga
                                  a ktoś bardziej szalony
                                  nawet od Kapelusznika

                                  Ubierze cię na nowo
                                  w kolory i dźwięki
                                  w uczucia zapomniane i
                                  w siebie jeśli zechcesz...Borowski
                              • jane_doe_hej Re: ______WIERSZE________________ 23.02.12, 02:20
                                Zanim

                                Zanim odejdziesz – zanim powiesz – blisko bądź
                                Poukładaj i zatrzymaj - czas na chwilę - przy mnie trwaj
                                Przytul mnie – pozwól chwilą żyć – nie mów nic
                                Chwilą wspomnień – nie, nie odchodź – zostań tu – i trwaj

                                I bądź ze mną – idź przez życie – całym sercem kochaj skrycie
                                Kiedy tęsknię – czasem pomyśl – do swej piersi przytul mnie
                                Bądź kolejnym, zostań – rozpal nasze - serca dwa
                                Całuj, pragnij, kochaj – nie zostawiaj – złe wspomnienia zmień....J.K..
                            • rawik-is-me Mnich ZEN - poeta Ryokan (1758-1831) 24.02.12, 14:42
                              "Złodziej go zostawił -
                              księżyc
                              w oknie."
                              Mnich ZEN - poeta Ryokan (1758-1831)

                              Mnich wróciwszy wieczorem do swej samotni, zastał otwarte drzwi. Złodziej go okradł, zabrał mu wszystko. Zostały tylko ściany. Mnich wyjrzał przez okno, zobaczył księżyc i ułożył powyższy wierszyk - Haiku. Nie jest źle - złodziej nie ukradł mi księżyca w oknie.
                          • jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 18.02.12, 17:52
                            Spoza nas. Ks Jan Twardowski

                            nie bój się chodzenia po morzu
                            nieudanego życia
                            wszystkiego najlepszego
                            dokładnej sumy niedokładnych danych
                            miłości nie dla ciebie
                            czekania na nikogo

                            przytul w ten czas nieludzki
                            swe ucho do poduszki
                            bo to co nas spotyka
                            przychodzi spoza nas
                        • rawik-is-me Re: ______WIERSZE________________ 24.02.12, 14:34
                          niniwa2.cba.pl/jarniewicz_nie_strzelajcie_do_poetow.htm
                          • rawik-is-me Paul Celan 24.02.12, 14:36

                            "Kto serce sobie z piersi nocą wyrywa" Paul Celan

                            Kto serce sobie z piersi nocą wyrywa, ten sięga po różę.

                            Jego jest jej liść i kolec,
                            jemu kładzie światło na talerz,
                            jemu napełnia oddechem kieliszki,
                            jemu szumią cienie miłości.

                            Kto serce sobie z piersi nocą wyrywa i ciska w górę:

                            ten nie chybia celu,
                            ten kamienuje kamień,
                            temu krew dzwoni z zegara,
                            temu godzina wybija z ręki czas:
                            może bawić się piękniejszymi piłkami
                            i mówić o tobie i o mnie.
                            Przełożył
                            Jacek St. Buras
                            • rawik-is-me Re: Paul Celan 24.02.12, 14:37
                              "Cisza!" Paul Celan

                              Cisza! Oto wbijam cierń w twoje serce,
                              bo krwawi róża, róża
                              spowita w cienie lustra.
                              Krwawi tak już od dawna, krwawiła, gdy plątaliśmy Tak z Nie,
                              gdyśmy łapczywie wychylali
                              kielich, aż stoczył się ze stołu i zadźwięczał —
                              wydzwaniał tę noc, która mroczniała w nas dłużej niż my w niej.

                              Poiliśmy więc zachłanne usta:
                              to było gorzkie jak żółć,
                              choć musowało jak wino —
                              śledziłem błędny ognik twoich oczu,
                              a język nam bełtał tę słodycz...
                              (Wciąż tak bełkocze, bełkocze.)
                              Cisza! Oto cierń wgłębia się w twoje serce:
                              sprzymierzony z różą, nierozdzielny.
                              Przełożyła
                              Adriana Szymańska
                              • rawik-is-me Re: Paul Celan 24.02.12, 14:37
                                "Nocą, gdy zegar miłości" Paul Celan

                                Nocą, gdy zegar miłości waha się
                                pomiędzy Zawsze i Nigdy,
                                twoje słowo rozbija się o księżyce serca,
                                a z głębi twoich oczu tak jasno niebieskich
                                nadciąga ciężka chmura, by spiąć niebo z ziemią.

                                Z daleka, z pociemniałego od marzeń
                                gaju, powraca tchnienie, które już odbiegło
                                i niespełnione kołuje nad nami rozlegle jak konstelacje przyszłości.

                                To, właśnie to, co kołysze się w nas niepewnie
                                i odgrzebuje nasze wewnętrzne cmentarze,
                                to — ślepe jak spojrzenie, którym się zderzamy —
                                całuje teraz czas prosto w usta.
                                Przełożyła
                                Adriana Szymańska
                                • rawik-is-me Autor nieznany 24.02.12, 14:38
                                  Dostałem pocztą, niestety bez autora wiersza
                                  OBCZYZNA "POLSZCZYZNA"

                                  Mądrze gada, czy też plecie,
                                  ma swój język Polak przecie!
                                  Tośmy już Rejowi dłużni,
                                  że od gęsi nas odróżnił.
                                  Rzeczypospolitej siła
                                  w jej języku również tkwiła...
                                  Dziś kruszeje ta potęga,
                                  dziś z angielska Polak gęga...
                                  Pierwszy przykład tezy tej:
                                  zamiast dobrze jest okej!
                                  Dalej iść śladami tymi,
                                  to nie twarz dziś masz a imidż...
                                  Co jest w stanie nas roztkliwić ?
                                  Nie życiorys czyjś, lecz siwi !
                                  Gdzie byś chciał być w życiu, chłopie?
                                  Nie na czubku, lecz na topie ...
                                  Tak Polaku gadaj wszędy!
                                  Będziesz modny... znaczy trendy
                                  i w tym trendzie ciągle trwaj,
                                  nie mów żegnam, mów "baj-baj"!
                                  Gdy ci nietakt wyjdzie spory,
                                  nie przepraszaj! Powiedz: Sory!
                                  A gdy elit chcesz być bliżej,
                                  to nie "Jezu" mów, lecz Dżizes ...
                                  Kiedy szczęścia zrąb ulepisz,
                                  powiedz wszystkim, żeś jest hepi!
                                  A co ciągnie cię na ksiuty?
                                  Nie uroda ich, lecz bjuty !
                                  Dobry Boże, trap się trap...
                                  Dziś nie knajpa już, lecz pab!
                                  No, przykładów dosyć, zatem
                                  trzeba skończyć postulatem,
                                  bo gdy język rani uszy,
                                  to jest o co kopie kruszyć!
                                  więc współcześni poloniści
                                  walczcie o to, niech się ziści:
                                  Żeby wbrew tendencjom modnym
                                  polski znów był siebie godny!
                                  Pazurami ! Wet za wet !
                                  Bo do d... będzie wnet...

                                  Post Scriptum:
                                  Angielskiemu nie ubędzie
                                  kiedy Polski Polskim będzie...
                                  • seremine Maryla Wolska 26.02.12, 15:14

                                    Obiecało się dziewczynie
                                    W pięciolistnym bzie kwitnące,
                                    W czterolistnej koniczynie,
                                    Na rosami srebrnej łące...

                                    *

                                    Letnim rankiem przyszło do niej,
                                    Błyskiem słońca przyszło w swaty,
                                    Na miodowej zboża woni,
                                    Przez lny sine i bławaty...

                                    *

                                    Bez żegnania pierzchło potem,
                                    Jak ta mgła, co łąką płynie,
                                    Przez ścierniska wiejąc lotem
                                    Na jesiennej pajęczynie!...
                                    • seremine Re: Krzysztof Lutowski: 28.02.12, 17:43

                                      Krzysztof Lutowski:

                                      Klaustrofobia

                                      Popatrz przez okno
                                      popatrz na rzekę
                                      zobaczysz w niej
                                      własne oblicze

                                      i jeszcze ktoś
                                      pojawi się obok
                                      a potem wiatr
                                      rozwieje obraz

                                      i wrócisz do środka
                                      by patrzeć na ściany
                                      na ściany jak płaczą

                                      walczyłem ze sobą
                                      by być kimś innym
                                      walczę ze sobą
                                      bezustannie o wszystko

                                      nie jestem motylem
                                      nie umiem się wzbić
                                      noszę kalosze
                                      przybite do podłogi

                                      urodziłem się dawno
                                      ale dokładnie pamiętam
                                      dokładnie pamiętam
                                      klaustrofobię
                                      klaustrofobię w macicy
                                      klaustrofobię na ulicy
                                      klaustrofobię na rynku
                                      klaustrofobię w sobie

                                      nie chcę pamiętać
                      • dunant Re: ______WIERSZE________________ 20.02.12, 00:08





                        Isabel Moniq Bill

                        Niechciany

                        leżę w trumnie pokoju
                        zapadam się w jej ciemność
                        nicość wypełniam łzami bólu
                        samotność dotykiem myśli
                        opuszczam kotary powiek
                        marzę o uścisku śmierci
                        tyle ukojenia w jej pocałunkach
                        do utraty tchu
                        zimna wgryzającego się
                        do rozgorączkowanych kości
                        rozsuwam uda umysłu
                        czekam na dotyk kosy
                        uwalniam skrępowane bóle istnienia ciało
                        od fizyczności uwierającego ubrania
                        niech kościsty kochanek
                        wypije z piersi pokarm
                        plugawego macierzyństwa poezji
                        otwarte łono duszy
                        obejmuje czułą nienawiścią
                        pępowiny myśli
                        owoc wiatrem poczęty
                        dojrzały głupotą wiary
                        że poezja łączy ludzi
                        powiłam syna przed obliczem
                        czarnej akuszerki
                        nie chcę być matką
                        bądź przeklęty
                        • dunant Re: ______WIERSZE________________ 29.02.12, 23:57
                          bol zamyka nas
                          w domu bez okien

                          slonce, ktore otwiera kwiaty
                          nie ma tam dostepu

                          tylko w nocy ktos turla
                          kostke milczenia

                          pocieszenie
                          ktore nie znajduje
                          zadnych okien ani drzwi
                          a chce tam wejsc
                          niesie ze soba gorzki chrust
                          chce wymusic cud
                          i podpalic ten dom
                          zbudowany z bolu ...

                          alastan
                • rawik-is-me Re: ______WIERSZE________________ 04.02.12, 16:23

                  UŁAMEK ŻYCIA ( I )

                  Jakże lubię…
                  Ten ułamek życia
                  W tiulach koronkowej ciszy
                  Jedwabistych myśli
                  I obrazy z wierszy
                  Zdobione twym sercem

                  Jakże wtedy lubię
                  Twój różowy cień
                  Ten ułamek ciebie
                  Przyodziany w tkliwość
                  W wenusjański welwet
                  Zielonkawych tchnień

                  Lubię jakże poziomkowe usta
                  Twoje… i twych oczu
                  Jak malachit lubię zadumanie
                  W miękki szept wtulone
                  Malinowy… co barwi powietrze
                  W słońca miłowaniu

                  Przeddotknięcie bliskich rąk
                  Na wrzosowisk połaciach
                  Rozległych jakże lubię
                  Kiedy serce sercu coś wypowie
                  I kiedy się zatracasz
                  W miłosnym malowaniu

                  Krzysztof றaria hr $zarszewski
                  • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 09.02.12, 16:26


                    Zbigniew Murawski

                    piątkowy bar jak w ulusmile)

                    gładka gadka szepcik cichy
                    narzekania skowyt biedny
                    zaplecione w dowcip lichy
                    pewna mina nastrój zgrzebny

                    wartkiej akcji żywot zgrzyta
                    coś półgębkiem podkreślone
                    oko wolniej puentę chwyta
                    więc fioletem otoczone

                    teraz zaśpiew pół basowy
                    występ w kwestii popularnej
                    wydech jakby z płuc połowy
                    aplauz wznieca bezzasadnie

                    żale gardłem wyrzucane
                    śmiech bezpański wybudziły
                    w zdanie pełne uskładane
                    jęzor z dębu zatrudniły

                    tak co wieczór każdy piątek
                    baru nastrój rozrywkowy
                    bełkotliwy to początek
                    zakończony bólem głowy.
                    • rawik-is-me Re: ______WIERSZE________________ 10.02.12, 18:34

                      Moje łzy

                      Kolorowe tęcze
                      ogryzki codzienności
                      odpryski dnia i chwili
                      odbijają się od mojej
                      twarzy jak marmur
                      jestem w nich
                      ułamkiem
                      kreślę chwilę
                      hiperbole zdarzeń
                      wspomnień
                      Zapadam się
                      w świat tęsknoty
                      Pocieszycielko
                      słabych i niepokornych
                      Moje łzy są
                      jak ocalenie
                      płyną
                      z jasnym światłem
                      dnia.

                      autor Wioleta G-P 2002 r.
                      • black_jotka Re: ______WIERSZE________________ 10.02.12, 19:36


                        Małgorzata Kołakowska
                        "Podróż"

                        Wysłano mnie
                        w podróż...
                        Pierwsze wrażenie
                        lotu przez tęczę

                        Płynę przez czerwień...
                        pomarańczowy... żółty...
                        zielony... niebieski...
                        indygo... fiolet...

                        Pustka Kosmosu
                        woła do mnie
                        pięknem gwiazd
                        w czarnej przestrzeni

                        Nieważkość
                        czyni mnie ważką

                        Spojrzenie za siebie
                        czy tak pięknie wygląda
                        Ziemia z orbity?

                        Lot przez atmosferę
                        i płynne lądowanie
                        nad jeziorem

                        Cisza, plusk wody
                        szum trzcin
                        Wrażenie błogosławieństwa
                        stamtąd, skąd wróciłam

                        Uczucie harmonii
                        porządkuje życie tutaj
                        • seremine Re: ______WIERSZE________________ 11.02.12, 22:52


                          Maciej Mikołajczyk
                          "opętany"

                          jest poetą opętanym
                          tańczy ze słowami
                          gra muzykę poezji
                          bez przerwy

                          w dzień i w nocy
                          z wersami bój toczy
                          otwiera swe oczy
                          na wiersze które toczy

                          myśli co chwila, co moment
                          jak pisać w posłowie
                          żeby nie urazić
                          i słowem wyrazić
                          uczucia.
                          • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 12.02.12, 15:12

                            Danuta Sroka


                            Spóźniona

                            zimą ponaglana
                            ostatnim szelestem liści
                            oszroniała
                            zziębnięta
                            stanęła na polnej drodze
                            spojrzała w niebo
                            dżdżu łzę uroniła
                            za rozmywającym się na błękicie
                            ostatnim kluczem żurawi
                            Jesień...
                            • jutta_t Jalu Kurek.. 12.02.12, 16:02
                              Kurek Jalu "Odpływanie"

                              Nie umarłem za młodu.
                              Wznoszę sie harmonijnie ku śmierci
                              jak dym z własnego płomienia.

                              Dzień dobry, dzień dobry młodzieńcze,
                              iskro wstępująca.

                              Wszystkie moje myśli jak gałęzie drzewa
                              skierowane są od pnia w koronę.
                              Do szczytu wycieńczenia.

                              Dzień dobry, dzień dobry dziewczyno,
                              róża rozkwitła w kropli czerwonej.

                              Znam oszalały świat, sam byłem rwącym potokiem.
                              Rzeką nabrzmiałą ku bliskiemu morzu
                              zbliżam się nabierając głęboki krok za krokiem.

                              Dzień dobry wam, dzień dobry moi bliźni,
                              strugi życia cieknące z bliska i z daleka.

                              Człowiek jak ogień, jak drzewo, jak rzeka
                              mija w lotnej, nieustannej przemianie
                              nurkując z powrotem w głąb jak w łono matki.

                              Do widzenia najmilsi.
                              Do widzenia w oceanie.
                              • jutta_t Re: Jalu Kurek.. 12.02.12, 16:04
                                Liściem jestem

                                Drżącym na wietrze jestem tylko liściem,
                                Pyłkiem, któremu los zabrał nadzieję,
                                I zanim serce zamrozi wieczyście,
                                Bólem istnienia poprzez duszę wieje.

                                Wiatr, który wczoraj swym szeptem mnie pieścił,
                                Dziś łzami krzyczy w tęsknoty dotykach,
                                Gdy życie nagle pozbawione treści,
                                W jesień odchodząc, pustką się zamyka.

                                Niebo zszarzałe płacze razem ze mną,
                                Mgłą niepamięci zasnuwając lato,
                                I przemijania nutą bólu ciemną,
                                W serce uderza bolesnym staccato.

                                A gdy ostatni takt bólu wybije,
                                Serce mi pęknie... dusza już nie żyje.
                                • jutta_t Re: Jalu Kurek.. 12.02.12, 16:05

                                  Liściem jestem

                                  Drżącym na wietrze jestem tylko liściem,
                                  Pyłkiem, któremu los zabrał nadzieję,
                                  I zanim serce zamrozi wieczyście,
                                  Bólem istnienia poprzez duszę wieje.

                                  Wiatr, który wczoraj swym szeptem mnie pieścił,
                                  Dziś łzami krzyczy w tęsknoty dotykach,
                                  Gdy życie nagle pozbawione treści,
                                  W jesień odchodząc, pustką się zamyka.

                                  Niebo zszarzałe płacze razem ze mną,
                                  Mgłą niepamięci zasnuwając lato,
                                  I przemijania nutą bólu ciemną,
                                  W serce uderza bolesnym staccato.

                                  A gdy ostatni takt bólu wybije,
                                  Serce mi pęknie... dusza już nie żyje.
                                  • kristopherh Re: Jalu Kurek.. 12.02.12, 18:02
                                    W pierwszym okresie poezjowania królowała u mnie liryka religijno-patriotyczna. Wierszyki były nieudolne, grafomańskie, lecz autor ich niedawno dopiero opanował sztukę czytania i pisania, poczekajmy trochę, nie od razu Kraków zbudowano. W owej pra-epoce poetyckiej forma niestety ciągle kulała, chłopaczka wszakże ponosił święty zapał. Kto wie, może już wtedy czułem się tym szczęśliwcem, którego mitologiczna Muza ucałowała w czoło? Niepohamowany w ambicjach kropiłem dalej na ławie szkolnej (czasem i pod ławą) wiersze o ojczyźnie, o niepodległości, o boju, o wiośnie, o łzach, o miłości, o przyrodzie, o górach, o kwiatach. To jeszcze nie "iuvenilia", czyli płody młodzieńcze, to chyba "infantilia", czyli wiersze dziecięce. Mówiła mi matka, że byłem dzieckiem nad miarę uczulonym i uczuciowym. Wcześniej od innych rówieśników zacząłem czytać i pisać, potem nawiedził mnie ogromny głód książek i rozmiłowanie w poezji. Powoli stawałem się uznanym rymopisem klasowym. Na przekór pełnemu zadowoleniu stanęła niestety matematyka, koszmar mojej szkolnej młodości. Nieraz profesor dogadywał mi gorzko przy tablicy wobec całej klasy:
                                    - Ty, Kurek, zamiast czytać książki pod ławką albo gryzmolić wypociny, mógłbyś się raz uczciwie zabrać do arytmetyki.

                                    Koledzy tylko na to czekali, oni zawsze gotowi śmiać się z cudzego potknięcia. I tak klasa sprzymierzała się z belfrem przeciwko mnie. Wtedy narodziło się we mnie żarliwe uczucie odwagi, buntu, samozaparcia. Tu na środku klasy, przy tablicy, zawstydzony nie po raz pierwszy, wśród śmiechu gawiedzi, jak autentyczny męczennik uczyniłem cichy, ważny ślub - akt wszystkich połączonych sił mojego ducha. Młody, wrażliwy chłopiec przysięgał sobie pod pręgierzem, że pomimo wszystko nie ugnie się. "Żeby nie wiem co miało się stać, ja wam pokażę, że postawię się na głowie, a będę poetą". Boże! Jedna tylko matka patrzyła życzliwie na nieskładne próby poetyckie syna, matka, która nie umiała czytać ani pisać, prosta góralka z Naprawy. "Świat jest zawistny, synku, nie chce cię uznać. Nic sobie z tego nie rób. Pisz, będziesz poetą". Może więc i ten wyimaginowany uraz męczeński w ambitnym, wrażliwym wieku umocnił mnie w decyzji, w uporze, ponieważ ktoś próbował mi te wiersze obrzydzić, wybić z głowy. "Należysz do rodu wyklętych. Będziesz poetą" - przepowiadałem sobie wieczorami przed snem...
                                    _____________________
                            • black_jotka Re: ______WIERSZE________________ 20.02.12, 16:56

                              PAJĄKI,,,,

                              Nie wchodź na strych,
                              Bo tam mieszkają Pająki,
                              Nie burz ich domów,
                              Tak pięknie utkanych.
                              Koronkami okna ubrane
                              I te kufry stare,odrapane,
                              Na suficie wiszą firany,
                              Trochę on brudny,
                              Kurzem zasłany.

                              Nie przeszkadzaj Pająkom,
                              Bo cichutko usiądą
                              Pod twymi drzwiami
                              I cierpliwie będą
                              zaglądać oknami,
                              Troszkę wkradną się
                              Między drzwiami,
                              Żeby przyjść z pozdrowieniami..
                              Nie przeszkadzaj Pająkom
                              I nie choć na Strych „Słonko”.

                              Teresa Andrzejewska,
                            • kaczorek_dwa Re: ______WIERSZE________________ 20.02.12, 22:54
                              Danuta Sroka
                              Królu puszczy,
                              jużeś bez korony?
                              Głowę ci poraniły,
                              konary odrąbały
                              nawałnice dziejowe.
                              Niegdyś byłeś siłaczem
                              wielkim, rozłożystym.
                              Ileż ptaszyn na twą cześć pieśni wyśpiewało?
                              Dziś ni kruk nie usiądzie,
                              ni gawron nie wzleci.
                              Dogorywasz wśród braci
                              swych...

                              Zdjęcia na tablicy
                              żywe i martwe wszędzie dookoła -niestety albo po prostu smile)))
                              Przez: Jacek Gulczyński
                            • dunant Re: ______WIERSZE________________ 29.02.12, 00:06
                              Krzysztof Jarzyński "Buddyjskie impresje"
                              "Zen"
                              I ptak i samolot suną po niebie
                              ptak to ZEN
                              samolot to ego
              • dunant Re: ______WIERSZE________________ 14.02.12, 03:09


                Tomasz Drachal

                SZTUKA

                on ją wypełnia
                by ona mogła go wypełnić
                ona go pochłania
                by razem posiąść i pochłonąć

                I dopełniają się tak i wchłaniają nawzajem
                by słowo spełnić bo słowo dane i by słowo
                niepowiedziane tak wypowiedzieć jak pisane
                było nawzajem im spełnić i spisywać księgę
                gdzie słowo dane trwać będzie po wiek wieków
            • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 07.02.12, 14:43


              Iwona Dudzińska

              „Sen”

              Pod osłoną nieba
              W świetle gwiazd
              tańczą wspomnienia
              Muzyka brzmi do świtu.

              Słychać rytm walca,
              ognistego tanga, kankana
              Rozpala się serce od nowa
              Iskrzą ogniem uczucia.

              Pozostać w objęciach
              rozgwieżdżonej nocy
              otulona słonecznym blaskiem
              zawsze pragnę.
              • jane_doe_hej Re: ______WIERSZE________________ 15.02.12, 00:40





                Rafał Borowski

                6:17pm Feb 14


                Z cegieł i kamieni...


                Z cegieł i kamieni
                murów i bruku dróg
                wyrastają pędami

                ramion i nóg
                by się nimi połączyć
                splątać i zrosnąć

                Z kory ubrań
                obdarci do naga
                uczucia przelewają

                jak życiodajne soki
                łączą i mieszają
                w rozkosznym spazmie
            • jerzy_55 Re: ______WIERSZE________________ 19.02.12, 21:07

              Nie żałuję
              Maryla Wolska

              Nie żałuję dziś za niczem,

              Co mi dawne plotły bajki,

              Jeno za tym królewiczem,

              Co miał gęśle samograjki...



              Jeno za nim, co w bojowej

              Umiał pogrom nieść potrzebie

              I miękkimi pętać słowy —

              A podobny był — do ciebie...



              I on baśnią był wierutną,

              Błędną marą, cieniem, niczem,

              Lat minionych wizją smutną,

              Snów dziecięcych — królewiczem!.

              Dobrej nocy i miłych snów wszystkim!
          • rawik-is-me POECI nie zjawiają się przypadkiem...♫♪ 04.02.12, 15:13

            www.youtube.com/watch?v=-I5-CyHduzU--
            Ulubione:
            forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
          • black_jotka Re: ______WIERSZE________________ 10.02.12, 13:09
            " Niezapominajki "

            Obiecaj! Obiecuję,
            że będę pamiętać
            i niebieską chwałą
            Ciebie wspomnę...

            Kwiatkiem skromnym
            rozwinę cały blask
            i szczerym zapałem
            dochowam obietnic...

            Z wiatrem dotknę dłoni,
            pogłaszczę głowę
            albowiem przyjaźni
            już nic mojej nie zmieni...

            Aleksandra Baltissen
        • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 04.02.12, 14:14
          UŁAMEK ŻYCIA ( I )

          Jakże lubię…
          Ten ułamek życia
          W tiulach koronkowej ciszy
          Jedwabistych myśli
          I obrazy z wierszy
          Zdobione twym sercem

          Jakże wtedy lubię
          Twój różowy cień
          Ten ułamek ciebie
          Przyodziany w tkliwość
          W wenusjański welwet
          Zielonkawych tchnień

          Lubię jakże poziomkowe usta
          Twoje… i twych oczu
          Jak malachit lubię zadumanie
          W miękki szept wtulone
          Malinowy… co barwi powietrze
          W słońca miłowaniu

          Przeddotknięcie bliskich rąk
          Na wrzosowisk połaciach
          Rozległych jakże lubię
          Kiedy serce sercu coś wypowie
          I kiedy się zatracasz
          W miłosnym malowaniu

          Krzysztof றaria hr $zarszewski
          • black_jotka Re: ______WIERSZE________________ 10.02.12, 19:43

            KOBIETA

            Być kobietą to, jak muśnięcie ciepłego wiatru nad oceanem,
            Być kobietą to, jak zapach lasu zlany deszczem po upalnym dniu,
            Być kobietą to ulotne przepływanie obłoków nad lazurem nieba,
            Być kobietą to szybowanie ze wszystkimi ptakami światłości,
            Być kobietą to pełen dzban miłości podany spragnionemu tułaczowi,
            Być kobietą to ciepło kuchni i smak ciasteczek lukrowanych pieszczotą,
            Być kobietą to pełnia rozkoszy w obłoku tęczowej aureoli,
            Być kobietą to niedopowiedzenie z uśmiechem piórka łagodności.

            autor Wioleta G-P (Pleśnia, kwiecień 2005)
            • dunant Re: ______WIERSZE________________ 12.02.12, 23:22
              Jak Anioł Miłości”

              Jak anioł miłości do twojej sypialni wchodzę cichym krokiem,
              przez otwarty balkon przeganiam wszechobecny smutek.
              Przecieram twe oczy łzami ubrane
              i uwalniam twoje usta od słów rozpaczliwych.
              Wkładam w nie uśmiech przepleciony pocałunkiem
              i kładę na tobie moje dłonie,
              które posiadły sens błądzenia po twym nagim ciele.
              Przywołuję nocy ciemnej gorący płomień,
              który przytłacza nas swoją czarną tajemnicą.
              I tym ciężkim osobliwym kochanków westchnieniem,
              co okrywa rumieńcem szczęścia ich złączone w bezruchu ciała.
              W labiryncie nocy odnajdujemy początek nowego dnia.
              I ten świeży oddech mglistego świtu,
              który budzi kruche myśli nieśmiało sunące w ciszy,
              więc stąpaj w nich lekko, drobną stopą, tanecznym rytmem
              By nie spłoszyć tego, co chcą nam powiedzieć.

              Piotr Kasjas
              • dunant Re: ______WIERSZE________________ 12.02.12, 23:41





                Alicja Kuberska

                5:27pm Feb 12


                Ziarno

                Wierzę, że w każdym
                człowieku tkwi
                ziarno dobra.

                Czasami trudno je
                dostrzeć pod zwałami
                złych słów, myśli, uczynków.

                Bywa jednak, że z tego
                niepozornego ziarna
                wyrasta potężne drzewo
                sięgające koroną nieba.
                • dunant Re: ______WIERSZE________________ 12.02.12, 23:54

                  Alicja Kuberska

                  Żaglowiec

                  Wiem, że jesteś zmęczony.
                  Stare żaglowce nie powinny żeglować
                  Po wzburzonych wodach.
                  Pora schować się w bezpiecznej przystani.
                  Opowiesz tam swoją historię
                  Dzieciom i tłumom zwiedzających.
                  Czasem tylko krzyk mew
                  Przypomni ci morze.
                  Zatęsknisz wtedy za wielkimi falami
                  I szalonym oceanem.
                  • black_jotka Re: ______WIERSZE________________ 13.02.12, 14:50
                    Okruch życia

                    Maleńki okruch życia w dłonie weź,
                    otocz ciepłem, by nie ostygło za wcześnie,
                    stwórz laboratorium i chroń ten okruch
                    przed złem.

                    Zaświeć słońce, wyślij promień,
                    po słonecznej stronie zgaś światło,
                    naciąg welon z pereł, pozwól by ten
                    okruch życia również zasnął.

                    Wymyśl zapach świata by utrwalał
                    ten maleńki okruch, by nie zgubił
                    się gdzieś w tłumie, dbaj by nie zdeptał
                    go przechodzień, nie twórz mu klimatu,
                    pozwól trwać......

                    Nie zapomnij, ze to twój okruch maleńki,
                    puka do twych drzwi jak do serc świata,
                    otulony szalem tęczy barwnej,
                    otulony cichym powiewem, tlen, słońce,
                    noc, dzień.....

                    Wciąż trwa, są gdzieś maleńkie okruchy
                    pozostawione, bez słońc i gwiazd,
                    nie zapomnij o nich, pozwól zostawić
                    chociaż pamięć, maleńki okruch,

                    który nigdy nie zapłacze i nie weźmiesz
                    go w dłonie..........

                    Teresa S.J
                    • mala200333 Sylvia Plath 04.03.12, 09:46

                      Godziny nad ranem

                      Pusta, rozbrzmiewam echem za każdym krokiem,
                      Jak muzeum bez posągów
                      o wspaniałych filarach, portykach, rotundach.
                      Na mym podwórzu wytryska i opada z powrotem fontanna
                      O sercu mniszki, obojętna na świat. Marmurowe lilie
                      Rozsiewają swą bladość jak zapach.

                      Wyobrażam sobie, że wobec tłumów jestem
                      Matką białej Nike i licznych Apollów o ślepych oczach .
                      Zamiast tego umarli ranią mnie łaskawością i nic się nie zdarza.
                      Księżyc kładzie dłoń na mym czole,
                      Blady i niemy jak piastunka.

                      Sylvia Plath
                      • seremine Re: Sylvia Plath 04.03.12, 21:33


                        jeszcze o Sylvi...

                        Ojciec - Otto Emil Plath - był Niemcem, światowej sławy znawcą życia pszczół i profesorem Uniwersytetu Harvarda. Do Ameryki przybył w wieku 15 lat z miejscowości Grabben - gdzieś na Pomorzu. Matka Sylvii - Aurelia - była Austriaczką.

                        Gdy Sylvia miała osiem lat, ojciec umarł po amputacji nogi - chorował na cukrzycę. Matka wraz z Sylvią i jej młodszym bratem Warrenem przeniosła się do niedalekiego Wellesley, gdzie została nauczycielką.

                        Pośród ulic wysadzanych wiązami Sylvia pędziła beztroskie życie amerykańskiej nastolatki: lody w drugstorze, weekendowe wycieczki, pierwsze randki, pierwsze pocałunki, dorabianie jako opiekunka do dzieci lub kelnerka.

                        Dzięki stypendiom studiowała na ekskluzywnej uczelni wyższej dla dziewcząt Smith College w Northampton w stanie Massachusetts.

                        "Świat otwiera się u moich stóp jak dojrzały soczysty melon. Muszę tylko pracować i pracować, żeby na to wszystko zasłużyć" - notowała w kajecie 30 kwietnia 1952 roku.

                        "Z dojrzałym życiem wiąże się w moim odczuciu nieustanna walka o to, by akceptować nieuchronność tragedii i sprzeczności i nie uciekać się do fałszywie prostych rozwiązań, wykluczających zbyt smutne powikłania" - pisała do matki, gdy miała 20 lat.

                        Sylvia od małego posyłała wiersze i opowiadania do pism dla panienek. Jedno z nich - nowojorskie "Mademoiselle" - nagrodziło jej nowelę "Niedziela u Mintonów" i zaprosiło Sylvię w 1953 roku do pracy nad wakacyjnym numerem.

                        Zawsze pierwsza, nigdy druga

                        "Demon, który jest we mnie, domaga się, bym była na szczycie powodzenia lub bym osunęła się w nicość" - notowała Sylvia w Nowym Jorku, gdzie spędziła cztery tygodnie na pokazach mody, przyjęciach, spektaklach teatralnych i pracy w "Mademoiselle". W redakcji zrozumiała, że jeszcze bardzo mało umie.

                        - Od dziecka zżerała ją ambicja. Zawsze chciała być najlepsza, najpopularniejsza. Bycie drugim było dla niej porażką, a w "Mademoiselle" zdarzało się, że bywała trzecia i czwarta - twierdzi biograf Paul Alexander.

                        "Upiorne to było lato, dziwne lato, w którym stracono Rosenbergów, a ja siedziałam w Nowym Jorku i nie bardzo wiedziałam, po co i dlaczego. Głupio mi się robi na myśl o karze śmierci. Sama wzmianka o tym, że można uśmiercić człowieka za pomocą prądu, przyprawia mnie o mdłości, a w gazecie o niczym innym nie pisali".

                        Ten fragment otwiera powieść "Szklany klosz", którą Sylvia pisała w latach 1958-62. To zbeletryzowane studium depresji zakończonej próbą samobójczą ..
      • black_jotka Jalu Kurek 31.01.12, 19:51
        "Miłość" Jalu Kurek

        Pionowy słup przestrzeni nade mną nieruchomo trwa.

        Wykreślam zeń ciszę piękną jak zwycięstwo.

        Widzę cię: łuk, który za chwilę wyskoczy

        nad gmach.



        Myślę o tobie za często.



        Wbij swe zachwyty ubroczone w ranach

        w najświeższą ranę serca: w oczy.



        Tak oto

        w zarysie

        budują się historie światów.



        Ukochana,

        zbliż się.

        Oczyma mnie otul.

        Oczyma mnie uratuj.
      • black_jotka Re: ______WIERSZE________________ 21.02.12, 22:25





        Rafał Borowski

        Zamyślony Pigmalion...


        W tajemniczym ogrodzie
        mojej wyobraźni
        nad brzegiem sadzawki
        tworzę cię dla siebie

        Garściami zbieram kolory
        ugniatam je i formuję
        na rusztowaniu z marzeń
        osadzam kolejne zachwyty

        Chwile między palcami
        podatne jak glina
        na dotyk rzeźbiarza
        układają się potulnie

        A teraz stoję wpatrzony
        umazany tobą cały
        myśląc czy to ja rzeźbiłem
        czy sama ze mnie powstałaś
    • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 01.01.12, 16:46

      Krzysztof Jarzyński "Koniec świata"

      no teraz to już tylko
      koniec świata
      mówiła babcia
      gdy coś zbroiłem
      i smutniała

      ten babci smutek
      jest dla mnie do dziś
      najgorszym
      końcem świata
      jaki znam
      • jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 01.01.12, 16:48
        Mieczysława Buczkówna "Łąka - spojrzenie"

        Spojrzał — objął — odetchnął spojrzeniem

        Milczeli długo
        Jak łąka o zachodnie w ciężkim zmęczeniu trawy
        Gdy przeszły po niej dwie kompanie piechoty
        Na ćwiczenia żeby bronić pokoju
        Więc ciężko zbrojnie

        Odpowiedziała zielenią bezbronnie
        Lecę jakby się w niej roił
        Skrytobójczy pośpiech owadów a niżej
        Podziemna praca żarłocznych myśli
        Czekała w milczeniu
        Gotowym do otwarcia się jak płatki
        Niektórych kwiatów pod dotknięciem chłodu

        To trwało

        Aż ciemność zaświeciła w rozszerzonych źrenicach
        Gdy ciężko przymykając powieki bez słowa
        Opuścił ją
        Nadrabiając miną że źle ukrywanym pośpiechem
        Jakby szedł na wojnę
        • jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 01.01.12, 16:48
          Mieczysława Buczkówna "Wywoływanie"

          Związani
          Niech się rozwiąże milczenie
          Odpowiadając sobie zadajemy pytania
          Otwartej chwili

          Zamknięci w ciemnej klatce światłoczułej taśmy
          (Wywołane światło zniknionego dnia nie rani
          Prześwietlone jest tylko to co było dalej)
          Tam — nawet nasze cienie — białe
          Obejmują się na nierozłąkę
          w czarnym blasku
          Jasnym snem oddychamy na brzegu morza
          Zgaszonego słońcem

          W martwej fali pod zastygłym niebem
          W suchym piasku rozebrani
          Do przejrzystego uśmiechu —, niestrzeżonej plaży
          Ratownicy —

          W samobójczym skoku wyobraźni
          Otwiera się zamknięta przestrzeń — w jej czasie
          Nieruchomym trwamy

          I czarna myśl zmienia się w plamkę — złotą
          I słowa rzucone na wiatr
          Zatrzymane są w locie
          • jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 01.01.12, 16:49

            Mieczysława Buczkówna "Z dotknięcia"

            Boisz się — odetchnąć głębiej

            Boję się pomyśleć głębiej
            By nie zburzyć zbudowanej na milczeniu
            Z cienia spojrzeń o
            I świateł uśmiechów
            Wzajemności

            Twój szalik w rękawie płaszcza
            Jak wiosenna rzeka
            Lecz twój pędzel do golenia
            Otwiera w lustrze
            Las zimowy
            • jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 01.01.12, 16:49

              Mieczysława Buczkówna "Gaśnie woda"

              Gaśnie woda
              Wschodzą słowiki

              W ciemnym milczeniu
              Róża odchodzi aleją zapachu
              Twoje palce
              Zakwitają w mojej dłoni
              • samanta_ewa Re: ______WIERSZE________________ 13.01.12, 18:43
                "Radość życia"

                Radość życia
                Spostrzeganie piękna
                w każdym
                choć go nie widać
                Zachwycenie
                zachodem słońca
                Przygarnięcie kota
                pogłaskanie psa
                ciepły deszcz
                Nagły śmiech
                i łzy wzruszenia
                Tak chcę
                Na przekór temu
                co się dzieje
                ze światem...M. Kolakowska

                • dunant Re: ______WIERSZE________________ 15.01.12, 01:30

                  Isabel Moniq Bill

                  Lokomotywy

                  Zabiegane
                  Ciągle w rozjazdach
                  tylko stukają
                  niecierpliwie obcasami
                  Denerwują się rozkładem dnia
                  Tu paczka tam list
                  odebrać dzieci
                  pojechać do ciotki
                  I ze stacji na stację
                  z dnia na dzień
                  z peronu na peron
                  z godziny na godzinę
                  Okrzykami pozdrawiają
                  koleżanki z fabryki
                  te stare i nowoczesne
                  Śpieszą się puszyste kochanki
                  na schadzki pod mostami
                  Mało czasu mają dla siebie
                  Ciągle gdzieś potrzebne
                  zmuszone jeździć po nocach
                  Wyją samotne do księżyca
                  wypatrując spadających gwiazd
                  żółtymi oczami
                  • samanta_ewa Re: ______WIERSZE________________ 17.01.12, 01:19
                    Miale ALE TO JA i Ty
                    Wiec kochajmy się
                    Choć przez lizy

                    Ty mi buzi
                    Ja jabłuszko
                    I wskakujmy
                    Na łóżko
                    Mój

                    landryna
                    • samanta_ewa Re: ______WIERSZE________________ 17.01.12, 01:30

                      Janusz Malinowski
                      Umieć wybierać

                      Jest brzeg na którym jesteś
                      i brzeg na który idziesz
                      jest nadzieja na jednym
                      i tęsknota za drugim
                      tylko miłość przeszkadza
                      kiedy trzeba wybierać
                      bo inaczej wygląda
                      chociaż wszędzie ta sama
                      • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 17.01.12, 02:40

                        Kalman Borbely


                        POTOMKOWIE

                        Ktoś przyjdzie po nas
                        będą nowi ludzie
                        zdobywcy
                        coraz dalszych gwiazd
                        szybcy i jaśni
                        mądrzy i piękni
                        potomkowie dwudziestowiecznych

                        I wspomną nas
                        od czasu do czasu
                        że byli tacy
                        co ze sobą walczyli
                        powiedzą
                        barbarzyńcy
                        starożytni
                        dzieci dawnego porządku

                        Lecz będą dalej
                        narodziny i życie!
                        śmierć i przegrana
                        miłość i zwycięstwo
                        problemy
                        smutki i tęsknoty
                        zwykłe proste błahostki
                        tak jak dzisiaj
                        zupełnie tak
                        jak dzisiaj
                        • seremine Re: ______WIERSZE________________ 17.01.12, 18:34
                          Przystań uspokajała jej myśli
                          kiedy ręce drżały
                          nieśmiałą radością zmysłów
                          jeszcze wtedy słyszała want
                          cichą rozmowę przy każdym oddechu
                          wiatru..
                          to nie tak miało być
                          to nie tak miało być

                          jeszcze wtedy słyszała masztów
                          buczenie ich smutny dźwięk
                          wypełniał każdej myśli westchnienie
                          a jednak przeprawiła się dumna
                          na wyśniony drugi brzeg sięgając
                          po kielich ziół rozkoszy
                          chociaż źrenice były zdziwione
                          zdziwione że

                          każda łza
                          okazała się nieważna

                          Ivonne
                          • dunant Re: ______WIERSZE________________ 20.01.12, 00:31

                            Isabel Moniq Bill

                            Na Dworcu Gdańskim

                            a ona w kucykach
                            wysokich butach
                            macha mu zalotnie
                            czerwonym lizakiem
                            pozując wdzięcznie
                            śmieje się w półobrotach
                            trzepocząc skrzydłami rzęs
                            na wiosennym wietrze

                            w koktajlu rozpływającej się
                            po niebie pomarańczy
                            mlecznego wieczoru
                            mrugał do niej alfabetem morsa
                            oczami jasnymi jak księżyc w pełni

                            opierając umięśniony tułów
                            z ciężką myślami głowę
                            na hamakach szyn
                            gdzieś na Dworcu Gdańskim
                            przy ostatnim peronie
                            obserwował jak zakochani
                            chowają się za wagonami z węglem

                            kilka chwil intymności
                            póki czerwień ust
                            nie zacznie uciekać
                            z zapachem perfum
                            rozpiętej bluzki
                            w rozochoconym pędzie w nieznane
                            • rawik-is-me Re: ______WIERSZE________________ 20.01.12, 15:00
                              - Małgorzata Kołakowska -

                              Wiersz napisałam dawno, tego kiciula już nie ma z nami...

                              "Skrzat"
                              Pojawił się
                              maleńki i zmęczony
                              natychmiast
                              wtulił się w ramię
                              zasnął

                              Zwiedzał kąty
                              jakby to był
                              wielki obcy świat

                              W nocy
                              nie chciał być sam
                              piszczał cichutko
                              znów się przytulił
                              zasnął

                              Tak został...

                              Biało-czarna kulka
                              zawojował serce
                              rósł

                              stał się pięknym
                              kotem
                              członkiem stada

                              Daje niewiele
                              wymaga
                              jest
                              • dunant Re: ______WIERSZE________________ 24.01.12, 01:29




                                Trzcinska Anna

                                płaczę ty się śmiejesz
                                mam ból ty masz serce
                                patrze ty się odwracasz
                                zostaje ty odchodzisz
                                życie
                                czym jest życie bez miłości i
                                miłość bez życia
                                utracone nadzieje.........
                                w mych dłoniach łzy
                                marzenia nie spełnione
                                szukam wyjścia dla nas
                                już nie ma nas............
                                zapomniał o nas los
                                tak pięknie miało być
                                tak radość była i
                                złość wszystko zniszczyła.............
                                dobry kolejny dzień uleczy
                                zawsze pozostanie pamięć
                                w naszych sercach.......
                                • dunant Re: ______WIERSZE________________ 24.01.12, 01:39





                                  Którejś nocy w tobie
                                  Agata Tuszyńska

                                  szukałam cię znowu
                                  w środku lasu
                                  niezagojona czułość

                                  drzewa stały nieme
                                  jak niebo przez nas opuszczone

                                  w okno pukałam kamieniem
                                  bo nie poznawałeś mnie po dotyku dłoni

                                  wyschły wszystkie ślady światła
                                  w twoich oczach

                                  zostałam
                                  bo wygnano cię ze snu

                                  szukałam cię daremnie
                                  na granicy losu
                                  wiał wiatr
                                  • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 02.02.12, 21:18
                                    Zimowy spacer

                                    Przemierzasz ścieżki świata
                                    wąskimi alejami miasta, szukasz
                                    gdzie leżą wsie kolorowe jak z obrazka.
                                    Przystajesz w przydrożnej zaspie.

                                    Tyle puchu białego, ścieli pierzyna
                                    i poducha, usypia, wiatr kołysze
                                    do zimowego snu, mróz szczypie
                                    tam i tu, otula szalem, podążasz
                                    samotnie........, wciąż spoglądasz.

                                    Wychodzisz na pasaż świata, unosisz
                                    dłonie do lotu, kreślisz autostradę
                                    do nieba i krążysz jak ptak, głowę chylisz
                                    ku dołowi, spoglądasz na błądzące mróweczki
                                    ............, no cóż.

                                    Tam w dole jest tyle piękna a ty
                                    wybierasz wodolot lub mercedesa,
                                    podążasz ta autostrada ze snu
                                    prosto na zimowy spacer tam i tu.


                                    Teresa S.J
                                    • mala200333 Tomasz Jastrun 02.02.12, 22:00
                                      "Krzesło znalezione na śmietniku" Tomasz Jastrun

                                      Krzesło znalezione na śmietniku
                                      Ma cztery nogi
                                      Jest więc podwójnie bezdomne
                                      Chwytam je za ramię
                                      I po kryjomu
                                      Niosę do domu
                                      Karmię jego plecy
                                      Swoimi
                                      Dotykam ostrożnie poręczy
                                      Pamięć przedmiotów
                                      Chropowata i zamknięta
                                      Pamięć twoich pleców
                                      Gładka i otwarta
                                      • mala200333 Re: Tomasz Jastrun 02.02.12, 22:04
                                        Manuela Gretkowska jechała samochodem. Z narastającym niepokojem obserwowała, jak kierowcy mrugają jej światłami, prawdziwa groza zaś ogarnęła ją, gdy zauważyła, że migają jej też światłami awaryjnymi. Zaczęła się bać, że "groźby urzędu prezydenta nie były tylko słowne". Gdy dojeżdżała już do domu i uznała, że jednak ocali swe życie, zorientowała się, że nie włączyła świateł mijania.

                                        Tę anegdotę świadczącą o jej lekko paranoidalnym stosunku do rzeczywistości opowiedział niegdyś na łamach "Plusa Minusa" Smecz, czyli znany eseista i pisarz Tomasz Jastrun.

                                        - Manuela śmiertelnie obraziła się na mnie na pół roku. Twierdziła, że opowiadała mi o tej sytuacji z dystansem, a ja ten dystans zagubiłem - przyznaje Tomasz Jastrun, dodając, że nie jest już skłonny do wynurzeń na jej temat, bo "Manuela będzie się złościć".
                                        • mala200333 Re: Tomasz Jastrun 02.02.12, 22:08

                                          Nie lubię długich wierszy

                                          Krótki wiersz jest jak kamień
                                          Można nim cisnąć
                                          Podrzucić jak piłkę
                                          Lub połknąć przed zaśnięciem

                                          Długie wiersze są jak ulice
                                          Gdzie na poboczach stoją samochody
                                          A leniwy tłum ogląda wystawy

                                          Krótki wiersz zmieści się w jednym oddechu
                                          W jednej otwartej lub zaciśniętej dłoni
                                          W jednym westchnieniu i jęku

                                          Długie wiersze są dzisiaj niepraktyczne
                                          Trudno skupić się przy nich
                                          W nieustającym bełkocie zdarzeń

                                          Krótki wiersz jest znakiem naszych czasów
                                          Ziarnem które czeka na swoją porę

                                          Tomasz Jastrun
                                          • mala200333 Re: Tomasz Jastrun 02.02.12, 22:09
                                            "Węzeł polski" Tomasz Jastrun

                                            Nie było dobrego rozwiązania
                                            Dlatego kurczyła się i ciemniała
                                            Nie było dobrego rozwiązania
                                            Dlatego jak łkanie wybuchały powstania
                                            Nie ma dobrego rozwiązania
                                            Dlatego wszyscy tu noszą
                                            Na szyi
                                            Węzeł gordyjski

                                            Tnąc go
                                            Przecina się szyję
                                            1978
                                            • mala200333 Re: Tomasz Jastrun 02.02.12, 22:09

                                              "Pokolenia" Tomasz Jastrun

                                              Są różne tragedie
                                              I pokolenia różnie tragiczne

                                              Najbardziej wzruszają ci
                                              Którzy padli w ogniu i dymie
                                              Unosząc patetycznie dłoń
                                              Wypełnionią dojrzałym granatem
                                              Na ich wierszach zawsze wiele
                                              Świeżych kwiatów i płonących świeczek
                                              Płaczą nad nimi dziewczęta
                                              A chłopcy uczą się zaciskać pięści

                                              Lecz są pokolenia inaczej
                                              A tak bardzo tragiczne
                                              Że nawet nie słychać
                                              Jak oddychają zatrutym powietrzem
                                              • jane_doe_hej Niebieska Elżbieta" Nikos Chadzinikolau 03.02.12, 01:45
                                                Niebieska Elżbieta" Nikos Chadzinikolau

                                                Upaja sie nagością morza
                                                Nie wiem, czy piękniejsza fala,
                                                czy jej biodra ozłocone pianą.
                                                Niebieska z mojego pragnienia.
                                                Rozrywa wodorosty w pieśni żeglarzy
                                                i biegnie boso
                                                wieczna jak morze.
                                    • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 06.02.12, 14:40
                                      JESIENNY PAN

                                      przyjdź jesienny panie
                                      zadbam o nastrój
                                      przecież kocham jesień wiesz
                                      przyjdź z piosenką pod kapeluszem
                                      pełną pięknych wzruszeń

                                      niech otulą nas mgły
                                      gdy będziemy tak szli
                                      i parasol zatańczy
                                      w lusterku kałuży
                                      czas nie będzie się dłużył
                                      obiecuję ci …alastan
                                      • mala200333 JAN LECHOŃ 06.02.12, 14:42
                                        JAN LECHOŃ
                                        "SARABANDA DLA WANDY LANDOWSKIEJ"

                                        Nagle w okno wiatr uderzył. Białe kartki poleciały.
                                        Niechaj lecą! Nie chcę pisać! Nie chcę wierszy! Chcę muzyki!
                                        Idziesz, widzę, śród ogrodu drobnym kroczkiem, w sukni białej.
                                        A za tobą tamburyna, sarabandy i słowiki.

                                        Gdzież tu wieszać gobeliny? Gdzie postawić kandelabry?
                                        Dla pasterek z laseczkami, z róż koszyczkiem, brak parkietu.
                                        Jak żyrandol księżyc świeci, a w wazonach polne chabry.
                                        Tu jest miejsce, na murawie, dla twojego menuetu.

                                        Kiedy taka noc nadchodzi, to już koncert rozpoczęty.
                                        Niewidzialni chłopcy młodzi cicho stroją instrumenty.
                                        Jeszcze nikt z nas nic nie słyszy, lecz na pewno ucho twoje
                                        Rozpoznaje w nocnej ciszy skrzypce, flety i oboje.

                                        Wszystko już jest w tej przestrzeni księżycowej mgłą zasnutej.
                                        Już jest wszystko wśród tych cieni: każdy akord, wszystkie nuty.
                                        Lecz nikt tego nad nutami, nad książkami nie wyślęczy.
                                        Musim dobrze słuchać sami owej nocy, kiedy dźwięczy.

                                        Teraz słuchaj, jak z strumieniem szepce Narcyz zakochany,
                                        Jeszcze czekaj, by na brzozach mogły liście poucichać,
                                        Aby przebiegł przez polanę zapóźniony faun bułany.
                                        Zagrasz wtedy, gdy już tylko jego echo będzie słychać.

                                        Patrz! Na wieko klawesynu srebrny kwiat akacja strąca,
                                        Śpi w śnie srebrnym pogrążona rozmarzona Wenus drżąca.
                                        Co się tobie przypomina pod tych kwiatów wonną chmurą,
                                        Gdy akacja się nagina nad kościaną klawiaturą?

                                        Ty już czujesz, gdy przechodzisz trawą miękką, alejami,
                                        Że pogodzisz swoją ręką wszystkie liczby z twymi snami.
                                        Ich zasłona się rozchyli, z łona szarfy się rozluźnią,
                                        Jeśli tylko ani chwili twoje palce się nie spóźnią.

                                        Jak wśród greckich Akropoli, pod topoli kolumnadą
                                        Przystanęłaś uśmiechnięta, bo już jasno widzisz całość,
                                        Rozpuszczają nimfy włosy i w muzyczną łódź się kładą,
                                        I już tylko ci zagraża marmurowa doskonałość.

                                        Ale na to schylasz głowę jak Cecylia, kiedy klęka,
                                        Bo znasz rzeczy lazurowe, co odczynią złe uroki,
                                        I Carrary złom nieczuły w tysiąc dźwięcznych iskier pęka,
                                        I już pieści twoja ręka Galatei złote loki.

                                        Cóż jest sprzeczne - kiedy wszystko w tej muzyce się pomieści?
                                        Razem, razem rzeczy wieczne obok zdarzeń zwykłej treści.
                                        Razem niosą laur i róże, w znikłych bogiń dążąc tropy
                                        I po białej klawiaturze lekko biją bose stopy.

                                        Niechaj teraz w sen się zmienia to, do czego myśl się wzniosła.
                                        Niechaj ginie wśród strumienia, ponad którym pluszczą wiosła,
                                        Niech zanurzy się w głębinie, niech zapłacze wśród grążeli,
                                        A spod ręki twej wypłynie jak Ofelia cała w bieli.

                                        Wyżej, niżej nuty przędziesz, rzucasz ziarna w dwa rabaty
                                        I plon zaraz wydobędziesz, bo od razu kwitną kwiaty,
                                        Ze mgieł niebo się odkrywa, coraz wyżej gwiazda płynie,
                                        Gdy, samotna i szczęśliwa, nocą grasz na klawesynie.
                                      • seremine Re: ______WIERSZE________________ 08.02.12, 21:06
                                        Małgorzata Kołakowska

                                        "Może"

                                        Kontakt z Bogiem
                                        może być bezpośredni
                                        bez urzędników Pańskich
                                        Nie są nieomylni
                                        jak sądzą
                                        nie zawsze wiedzą...
                                        Widzę Boga
                                        w każdym drzewie,
                                        w każdej istocie
                                        Słyszę w szumie wody
                                        szeleście liści
                                        w modlitwie
                                        Może nie grzmijcie
                                        wymachując palcem
                                        może pomóżcie
                                        zrozumieć i poznać
                                        może wytłumaczcie
                                        radość
                                        Może...
                                        • black_jotka Re: ______WIERSZE________________ 09.02.12, 18:33
                                          Ile słów”

                                          Ile słów się zmieści w ciszy
                                          Niewypowiedzianych,
                                          Ile serce może słyszeć
                                          Otwierając rany ?

                                          Ile słów się zmieści w ciszy
                                          Z znakiem zapytania,
                                          Co składają w całość zmysły
                                          Budują z nich zdania ?

                                          Ile słów się zmieści w ciszy
                                          Tych niezrozumiałych
                                          Ile usta nie wyszepcą
                                          Wyrazów zbyt śmiałych ?

                                          Ile słów się zmieści w ciszy
                                          Przekazu empatii
                                          Sygnałów metafizycznych
                                          Głosu telepatii ?

                                          Ile słów się zmieści w ciszy,
                                          Która dzwoni w uszach
                                          Antonimów, co wykrzyczy
                                          W pół rozdarta dusza ?

                                          Ile słów się zmieści w ciszy
                                          Drzemiącej w papierze
                                          Ile listów nie wysłanych
                                          Zamkniesz w komputerze ?
                                          Maria Żemełko
                                          • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 11.02.12, 15:17
                                            „Oda do szwagra”
                                            Mężczyzno niepozorny, nieduży,
                                            Który nie wznieciłeś żadnej życia burzy.
                                            Od lat swą rolę śpiewasz
                                            Najczęściej drugim głosem,
                                            Ale się nie gniewasz
                                            I godzisz się z losem.
                                            Pracowity z natury jak mróweczka
                                            W dom znosisz zapasy niczym wiewióreczka.
                                            Żona i tę cechę
                                            Ogromnie w Tobie ceni.
                                            Tej, z której ma uciechę
                                            Z nikim nie zamieni.
                                            Człowieku, choć z postury drobny
                                            Adamowemu wzorowi Ty jesteś podobny.
                                            Lecz nikt nie wie dlaczego
                                            Pan Bóg miał w pracy tyle zapału,
                                            Że dla kobiety stworzonej z żebra Twego
                                            Użył zbyt wiele materiału.
                                            Żywot swój wiedziesz schowawszy się do cienia.
                                            Czy stojąc w świetle nie masz nic do powiedzenia ?
                                            Czy przed próżną utratą się bronisz
                                            Energii,
                                            Czy przezornie się chronisz
                                            Od słońca alergii ?
                                            W kanonach najlepszych zostajesz wytrwały,
                                            Głowę pochylamy dla wielkiej Twej chwały.
                                            Tyś człowiekiem z twarzy
                                            Zwyczajnym i skromnym,
                                            A każdy Cię darzy
                                            Szacunkiem ogromnym.
                                            Choćby przyszło Jaśków innych i sto siedem
                                            Tak porządny w świecie chłop jest tylko jeden!

                                            11 czerwca 2011 Maria Żemełko
                              • black_jotka Re: ______WIERSZE________________ 04.02.12, 16:37


                                Zbigniew Murawski
                                …..stany... odmienne..

                                w raju............. humoru i satyry.
                                nowe radosne czyny co dzień.
                                warstwą szyderstwa dawno skryły
                                pokłady smutku niczym w grobie

                                na satyrycznym firmamencie
                                nerwowym śmiechem echo rządzi
                                clownów postaci żartu piętnem
                                kary śmieszności los osądził

                                stanom przejściowym po szpitalach
                                łez szczęśliwości nie brakuje
                                terapii śmiechem absurd działa.
                                więc statystycznie już skutkuje

                                tylko w depresji niczym skała
                                Stańczyk teorie......czarne snuje..
                            • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 25.01.12, 14:38

                              Rafał Borowski

                              Aine...


                              Stoisz wśród trawy
                              a leciutkie marzenia
                              unoszące się dookoła
                              są jak małe elfy

                              Nagie i barwne
                              rumieńcem rodzącym się
                              od zetknięcia z dłonią
                              czyjąś zuchwałą

                              Nie uciekaj Aine
                              pozwól się objąć
                              upaść na ciebie
                              jak deszcz na łąkę

                              By razem wystrzelić
                              wybujać nad trawy
                              wymieszać się i
                              w ziemię wrosnąć
                              • rawik-is-me Re: ______WIERSZE________________ 04.02.12, 15:12


                                Alicja Kuberska

                                Obrazek

                                Kiedy zasypiam
                                zamieniam się w kwiat.
                                Otulam kołdrą - łodygą
                                i poduszkami- płatkami.
                                Pachnę intensywnie
                                sennymi marzeniami.

                                W moich snach
                                zawsze rośnie maciejka,
                                słowik ślicznie śpiewa,
                                słodko kwitnie lipa
                                i wiatr tańczy w drzewach.

                                Kiedy się budzę,
                                znika cudowny świat.
                                Poranek szarością zaskakuje,
                                lecz mój sen i wrażenia
                                utrwalam jak pastele
                                i w wierszach zapisuję.
                                • black_jotka Re: ______WIERSZE________________ 04.02.12, 17:06



                                  Przemysław Moszczyński

                                  Nieśmiertelny
                                  Przyjaciel nasz to, oraz wróg - niebagatelny.
                                  Na wszystko wpływ ma - niepodzielny.
                                  Siła żadna spokoju jego nie narusza
                                  Nieskończony bieg , to dlań, żadna katusza.
                                  Jedynym jest wszech nieśmiertelnym.

                                  Wszech zegary i wszechświata siły,
                                  Te co najznamienitszych wojów zabiły,
                                  Zrozumienia ni litości nikomu nie dały.
                                  Ani nigdy słabości swej nie okazały .
                                  Nigdy kroku wstecznego nie zrobiły.

                                  Kto zacz jest ten pan świata ?
                                  Pan nad wszystkim i zawsze , pan nad wszystkiema.
                                  Czy jest w świecie moc lub taka zapłata
                                  Która go choć na mgnienie zatrzyma ?
                                  • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 08.02.12, 16:28

                                    UŁUDA

                                    Szczęście nie mieści się
                                    w granicach skóry
                                    Miłość wije się
                                    wąską strugą światła
                                    znika przed świtem

                                    Sam

                                    Tak sam szukam schronienia
                                    w sylabach, dźwiękach
                                    poświatach i przebłyskach
                                    A cisza jest tak blisko

                                    Nie wierz w chaos wszechrzeczy
                                    Ułuda wieków

                                    Wierz w piękno i trwanie
                                    Człowieka skruszonego winą
                                    i pokonanego przez niemoc

                                    Wyzwól się z udawanych
                                    melancholijnych chwytów
                                    Szukaj ocalenia w tym
                                    co wieczne

                                    Czy znajdziesz spokój ?

                                    autor Wioleta G-P 1999 r.
                                • dunant Re: ______WIERSZE________________ 09.02.12, 00:28


                                  Zbigniew Murawski
                                  …...epizod.....

                                  W rozleniwieniu
                                  pustostanu myśli
                                  postać za szybą
                                  ożyła

                                  gestem
                                  inicjując
                                  spotkanie
                                  spojrzeń

                                  wypowiedziała
                                  słowa
                                  których
                                  nie przyjęła
                                  moja wyobraźnia

                                  w ramach protestu
                                  odmówiłem
                                  kategorycznie
                                  modlitwę

                                  pojednawczo
                                  wyciągnęła
                                  dłoń
                                  pełną niczego

                                  markując
                                  ostatnie pożegnanie.
                                  ku obopólnej
                                  zgodzie
                          • seremine Re: ______WIERSZE________________ 11.02.12, 23:45



                            Vicente Aleixandre poeta hiszpański , laureat nagrody Nobla z 1977 r.

                            "Leżący, nocą... "

                            Dlatego, ty,
                            taka spokojna, przyglądając się tobie,
                            jak gdybym badał, w nocy pragnąc powolutku dojrzeć kolor twych oczu.
                            Obejmując ci dłońmi twarz, kiedy leżysz tu wyciągnięta
                            u mego boku, przytomna, zbudzona, w milczeniu patrząca na mnie.

                            W oczach twych się pogrążyć. Spałaś. Patrzeć na ciebie,
                            bez zachwytu ci się przyglądać, suchym okiem. Jak nie umiem na
                            ciebie patrzeć.
                            Bo nie umiem na ciebie patrzeć bez miłości.
                            Wiem o tym. Bez miłości jeszcze cię nie widziałem.
                            Jak wyglądasz bez miłości?
                            Czasem się zastanawiam. Patrzeć na ciebie bez miłości. Widzieć cię,
                            jaką byłabyś z drugiej strony.
                            Z drugiej strony mych oczu. Tam gdzie przechodzisz,
                            gdzie byś szła z innym światłem, inną stopą,
                            z innym odgłosem kroków. Z innym wiatrem suknie twe rozwiewającym.
                            I przyszłabyś. Uśmiech... Przyszłabyś. Patrzeć na ciebie
                            i widzieć, jaka jesteś. Ta, co nie wiem, jaka jesteś.
                            Jaka nie jesteś... Bo jesteś tą, co tu śpi.
                            Ta, która budzę, którą trzymam.
                            Która mówi cichym glosem: "Zimno". Która całowana przeze mnie szepce
                            nieomal krystalicznie, której zapach doprowadza mnie do obłędu.
                            Ta, która pachnie życiem,
                            czasem teraźniejszym, czasem słodkim
                            i wonnym.
                            Po którą wyciągam rękę, którą biorę i przygarniam.
                            Którą czuję jako stałe ciepło,
                            gdy siebie jako pośpiech czuję i popłoch
                            co mija, unicestwia się i spala.
                            Która trwa jak płatek róży nie blednący.
                            Która mi daje ciągle życie, obecne,
                            obecne niewzruszenie jak miłość, w moim szczęściu,
                            w tym budzeniu i zasypianiu, w tym witaniu,
                            w tym gaszeniu światła i mówieniu... I milczeniu,
                            i trwaniu we śnie u boku stałego zapachu, który jest życiem.
                        • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 24.01.12, 15:36
                          Alicja Stankiewicz

                          JUŻ CI NIE PO DRODZE …

                          Ty się już do mnie nigdy nie spóźnisz
                          więc wyczekiwać więcej nie muszę
                          przez okno bez sensu wyglądać
                          kiedy trzeba raczej zajrzeć w duszę

                          za wcześnie też już nie przyjdziesz
                          twój czas nie należy już do mnie
                          dziś mogę zegary zatrzymać
                          i tylko powracać do wspomnień

                          muszę swój dzień jakoś przestawić
                          nasze wspólne daty powykreślać
                          każdy dzień się zrobił taki długi
                          najlepiej byłoby go przespać

                          nie umiem bez ciebie oddychać
                          razem było nam przecież jak w niebie
                          teraz gdy jest ci już nie po drodze
                          muszę nauczyć się żyć bez ciebie…

                          • black_jotka Re: ______WIERSZE________________ 25.01.12, 17:19
                            Samotne drzewo

                            Widziałam drzewo samotne,
                            Przy drodze smutne stało.
                            Latem wesołe i strojne
                            Dziś -białą szatę ubrało.

                            Stało zatroskane wielce,
                            Zielone liście zgubiło,
                            Z żalu pękało serce,
                            Gdy tak sobie markociło.

                            W konarach tego drzewa
                            Kiedyś -wesoło śpiewał ptak
                            A dziś tylko kruk opiewa,
                            Smutny wokół niego świat.

                            Nie smuć się -znów będzie wiosna
                            Strojna, bogata, zielona
                            I brzmieć wesoła , radosna
                            Będzie -muzyka znajoma.

                            autor: Anna Polachowska
                            • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 26.01.12, 01:03
                              złocistogrzywy wiatr
                              zapierał dech
                              odurzał zapachem świeżo skoszonej łąki
                              wzywał: dalej, dalej!
                              pamiętam ten letni poranek…

                              pędziliśmy
                              na złamanie karku
                              chłonąc nieobjętą dal..
                              zapłonęło na karkach koni wieczorne słońce
                              tamtego lata…

                              chłodny cień
                              dał wytchnienie
                              rozedrganym pędem końskim chrapom
                              wzburzonym sercom, myślom rozpędzonym
                              w malachitowym lesie zakrólowała tamta letnia noc…

                              mk
                              • jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 28.01.12, 19:39

                                nie pomyślałabyś że włamanie może ci pomóc

                                złodziej wybił szybę i wtargnął jak po swoje
                                nie zostawił śladów
                                przepadło parę rzeczy
                                ale i tak kiedyś wyrzuciłabyś je przecież lub
                                same odmówiłyby posłuszeństwa
                                nie rozpaczaj
                                to nie koniec świata paradoksalnie chyba
                                jakiś początek

                                zaroiło się od ludzi wokół ciebie
                                włamywacz zostawił po sobie brak bezpieczeństwa
                                a to zbliża
                                czas wypełnić lukę rozszerzyć katalog słów
                                rzucanych w codziennym obiegu miedzy piętrami
                                zanim postawimy antywłamaniowy mur
                                to dobry moment na plotki przy kawie
                                na pół szklanki cukru szczyptę soli

                                pora na pokonanie odległości między numerami
                                aby nie wcisnął się między nas żaden obcy

                                Irena Tetlak
                                • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 02.02.12, 21:21
                                  Janka Elżbieta Róża


                                  "STRACH"
                                  Panikę ,strach -w żart obracamy
                                  Gęsia skórka pokrywa ciało
                                  Wszystkiego się boimy
                                  Ludzkiej kpiny
                                  Jak mysz do dziury
                                  Byśmy się skryli
                                  Lecz się nie zmieścimy
                                  Całe życie czegoś się boimy
                                  Gdzieś uciekamy
                                  Gdzieś chowamy
                                  Bo strach ma wielkie oczy -
                                  Gdy nas otoczy .!
                                  Róża.
                                  • dunant "Śmierć" Lundkvist Artur Nils 03.02.12, 01:06


                                    "Śmierć" Lundkvist Artur Nils

                                    Nie ma żadnej różnicy między życiem a śmiercią.
                                    Stałem dzisiaj w słonecznej ciszy,
                                    nic się nie działo: tylko bezgłośne procesy zachodzące w przyrodzie,
                                    mrowienie się trawy, powolne więdnięcie kwiatów, oddech wiatru
                                    Wtedy odczułem: nie ma żadnej granicy między życiem a śmiercią...
                                    Proszę was, przyjaciele: żadnego bicia w dzwony, żadnych lamentów
                                    i nie wsadzajcie mnie do czarnego więzienia trumny!
                                    Połóżcie mnie na białych marach
                                    i nieście jak triumfatora,
                                    kołysząc mnie na swoich ramionach
                                    i śpiewając o radosnej śmierci-
                                    pieśń urodzaju, pieśń zwycięstwa!

                                    Spalcie moje ciało w wysokim ogniu,
                                    a popioły rozsypcie na wiatr,
                                    nad polami, rzekami, miastami-
                                    żeby osiadły w kielichach kwiatów
                                    i zamieszały się na cichej wodzie z życiodajnym pyłkiem,
                                    żeby pod butami przechodniów na rynku wzniecały kurz-
                                    wchodzę w nowy rytm w tańcu atomów!



                          • seremine Re: ______WIERSZE________________ 27.01.12, 23:18
                            Zbigniew Murawski


                            …...facebok.......

                            chwila nadchodzi bo dzień w zaniku.
                            odpalam kompa siadam wygodnie.
                            otwieram kubeł w fb śmietniku
                            w żołądku pełno a zmysły głodne

                            grono nachalnych postów na stronach
                            dworują z siebie strony konfliktu
                            paraliż klinczu w napaści szponach.
                            jednak przed kompem nie grozi nic tu

                            dobiega z boku śmiech histeryczny.
                            stanu umysłu dramat ze śmiechem
                            przykrywa wszystko wpis dydaktyczny
                            straszy na amen śmiertelnym grzechem

                            jest nawiedzony co drzewcem flagi
                            macha na oślep jakby coś młócił
                            inny ze wstydu nie ma odwagi
                            głosić poglądów które porzucił

                            i stara panna już zasuszona pióra
                            nastrasza.... poucza wiecznie.
                            mętny dżentelmen i zwykły burak
                            każdy nadaje,kto tutaj wdepnie

                            wielu lepszego niż jest markuje
                            polskie piekiełko na wieży babel.
                            wspaniali ludzie i zwykłe szuje
                            Lubię to! wciskam chwaląc odwagę
                            • rawik-is-me Re: ______WIERSZE________________ 04.02.12, 16:12



                              Gosia Dobrowolska-Filozof

                              TANCE


                              Ona szala z nimi
                              Jak mala kotka
                              Na ten bal muślinowy
                              Gdzie rządzą rece
                              I ich czar

                              Obłąkanych nog
                              Bo oczy świeca
                              Blaskiem pochodni
                              On wysyła znak
                              Powątpiewania

                              Czas zacząć
                              taniec ukojenia
                              zmysłów w tangu, walcu
                              czy innym tancu

                              spotykają się
                              on wilk żarłoczny
                              na wdzierki kocicy
                        • smieszka-on-line Re: ______WIERSZE________Milosc__ 03.02.12, 23:53



                          Modesta Ł Miazek

                          Miłość

                          Prawdziwa miłość
                          przychodzi cichutko, jak sen.
                          Niczego nie wymaga,
                          nie żąda.
                          Prawdziwa miłość
                          porusza najdelikatniejsze
                          struny Jestestwa człowieka.
                          Pozwala na doznania
                          wszystkimi barwami zmysłów.
                          Prawdziwa miłość…
                          • smieszka-on-line Re: ______WIERSZE________Milosc__ 03.02.12, 23:54
                            Moja miłość przyszła cichutko.
                            Przycupnęła na werandzie Twego serca
                            i czekała na zaproszenie.
                            Bezdomna miłość,
                            chciała tylko ogrzać skostniałą duszę.
                            Moja miłość… umarła z tęsknoty i zimna…
                            • smieszka-on-line Re: ______WIERSZE________Milosc__ 03.02.12, 23:54
                              Tęsknisz. Boisz się nawet pomyśleć,
                              że za chwilę ktoś może zamknąć ci przed nosem
                              drzwi do swojego serca.
                              Nie pytaj, dlaczego, tylko po co dostałeś
                              tęsknotę za drugim człowiekiem.
                              • smieszka-on-line Re: ______WIERSZE________Milosc__ 03.02.12, 23:55
                                Komputery, telefony – to twoja komunikacja z bliźnim.
                                Jak bardzo zubożał duchowo świat,
                                skoro są nas miliardy – samotnych,
                                zamkniętych w czterech ścianach anonimowości.
                                • smieszka-on-line Re: ______WIERSZE________Milosc__ 03.02.12, 23:58
                                  Budzi Cię słońce wraz z myślą o Niej,
                                  dzień nie pozwala zapomnieć.
                                  Choć tak daleka, bardzo realna,
                                  powraca pośród westchnień.
                                  Zmęczony, zasypiasz pod pierzynką
                                  pachnących wanilią wspomnień.
                                  Dobranoc…
                                  • black_jotka Re: ______WIERSZE________Milosc__ 04.02.12, 16:32
                                    Mam 60 lat już z plusem,
                                    W nocy kręcę gołym brzusiem,
                                    Zrzucam z siebie fatałaszki
                                    I te wszystkie dzienne maski,
                                    Bo gorąco mnie oblewa,
                                    W fale potu przyodziewa,,

                                    Wkurzam się okropnie przecie,
                                    Bo gdy byłam w latach „kwiecie”,
                                    Przykrywałam się jak trusia ,
                                    Żeby nikt nie widział brzusia.

                                    Dziś czaruję te ćmy nocne
                                    Co wiodą życie owocne,
                                    A ja cała ,jak ta Babcia,
                                    Nawet nie chowam już „kapcia”..

                                    Teresa Andrzejewska,
                                    • black_jotka Re: ______WIERSZE________Milosc__ 28.02.12, 14:59
                                      Mądrość

                                      Nikt z Nas nie urodził się mądry
                                      mądrość ucząc sie zdobywamy
                                      w płaczu,czy w radości jej imię już znamy
                                      bo mądrość to skarbnica życia
                                      w każdej chwili ją otwieramy

                                      -Agnieszka Urbanowicz-
                        • smieszka-on-line Re: ______WIERSZE________________ 04.02.12, 00:00

                          Wieslaw Mandryka-Bukowinski
                          „Tsunami

                          Pod kruchą pokrywą uczuć
                          ludzkie namiętności.
                          W kraterze iskrzy się, gotuje
                          lawa gorąca, groźna,
                          zmysłowa.

                          Pomiędzy sercem, rozumem a brzuchem
                          wznosi się, buzuje, skutkuje wybuchem,
                          w morze płynie sycząca,
                          fale wznieca olbrzymie,
                          wszystko zalewa dookoła
                          goniona wiatrem huragan podtrzymuje,
                          kto szukał – tu szczęście znajduje.

                          O skały siłę swą wytraca, bieg zwalnia,
                          płynie spokojniej, woła, nasłuchuje,
                          Wezuwiusz daleko ...
                          już tylko muszle z Morza Egejskiego wypłukuje.

                          Odbija się, wraca, spragniona, by słowo ciałem się stało
                          na nowo erupcji wygląda -
                          dopływa ... to nie Wezuwiusz? ... Czyżby Mindanao?”
                        • seremine Re: ______WIERSZE________________ 04.02.12, 22:24
                          NIE BÓJMY SIĘ MARZEŃ

                          Los wplótł cię w moje sny
                          i naszym zmysłom dał zajęcie
                          lecz zamiast ciebie z krwi i kości
                          wystarczyć musi mi twe zdjęcie

                          uwierz w gościnność moich nocy
                          jak też realność naszych marzeń
                          dziś nie przewidzisz co da jutro
                          nie zaplanujesz przyszłych zdarzeń

                          nim czas zabliźni stare rany
                          nim nokturny żalu przebrzmią wreszcie
                          oswójmy nasze samotności
                          zanim schylimy się po szczęście …

                          AlaStan
                          • seremine Re: ______WIERSZE________________ 04.02.12, 22:24

                            WIECZÓR

                            Już słońca spojrzenie nie razi
                            purpurowe szaty chmurom zarzuciło słońce
                            zazdrosnym palcem noc ściera ślady dnia
                            lasy błękitnieją mrokiem

                            płochliwa cisza leśna umknęła w głąb
                            blaski zachodu gasną w symfonii barw
                            łąka już cicha snem zaczarowana
                            topole stróżują na miedzach

                            jak pozłacana łódź po niebie płynie księżyc
                            wysypując swoje ślady srebrną strugą światła
                            gwiazdy - skry złotej nocy pucują lusterka
                            by widzieć marzenia zakochanych

                            króluje noc do czasu aż słońce - lampa światów
                            zarumieni horyzont na wschodzie

                            AlaStan
                        • rawik-is-me Re: ______WIERSZE________________ 08.02.12, 16:13
                          „Ile słów”

                          Ile słów się zmieści w ciszy
                          Niewypowiedzianych,
                          Ile serce może słyszeć
                          Otwierając rany ?

                          Ile słów się zmieści w ciszy
                          Z znakiem zapytania,
                          Co składają w całość zmysły
                          Budują z nich zdania ?

                          Ile słów się zmieści w ciszy
                          Tych niezrozumiałych
                          Ile usta nie wyszepcą
                          Wyrazów zbyt śmiałych ?

                          Ile słów się zmieści w ciszy
                          Przekazu empatii
                          Sygnałów metafizycznych
                          Głosu telepatii ?

                          Ile słów się zmieści w ciszy,
                          Która dzwoni w uszach
                          Antonimów, co wykrzyczy
                          W pół rozdarta dusza ?

                          Ile słów się zmieści w ciszy
                          Drzemiącej w papierze
                          Ile listów nie wysłanych
                          Zamkniesz w komputerze ?
                          Maria Żemełko
                        • seremine Re: ______WIERSZE________________ 11.02.12, 23:39


                          Maciej Mikołajczyk
                          Zawiść

                          jak wielka zawiść siedzi w ludziach
                          przekonał się pisarz z wieczora
                          bardzo się tym faktem
                          mocno zdenerwował
                          i z ust jego wyszły te oto słowa"

                          Wszyscy zawistni i ci co zazdroszczą
                          niech pierwsi rzucą kamień
                          niech rzucą!!!!!!!!!!!!
                      • black_jotka Re: ______WIERSZE________________ 31.01.12, 19:33

                        Już wyglądamy ciebie nieustannie

                        Już wyglądamy ciebie nieustannie

                        już szykujemy jadła i napoje

                        już izba czysta już okna jak lustra

                        już brama w kwiatach i gałęziach świerku



                        Już wieszczą ciebie Merkury i Wenus

                        wróżbici klną się że nadejdziesz jutro

                        palą kadzidła i ćwiczą pokłony

                        nocą czuwają wypatrują jutrzni



                        A ty się zjawiasz niezauważona

                        nie masz korony ani nie masz skrzydeł

                        nie jesteś księżną ani archaniołem

                        tylko mocniejszym uderzeniem serca

                        Ryszard Kapuściński
                      • seremine Re: ______WIERSZE________________ 01.02.12, 16:43
                        JESTEŚ PRZY MNIE

                        Szukałem ciebie we wspomnieniach
                        Tam spotykałem zawsze... boże !
                        To nie minęło...?
                        Choć wokół czas wszystko odmienia
                        I nikt nic na to nie pomoże...?

                        Szukałem ciebie w każdym dniu
                        Jaśniałaś jak świetliste zorze
                        W każdym spojrzeniu... tajemniczym
                        Szukałem... budząc się ze snu
                        Wśród niespełnionych niczym...
                        Mistycznych... nierealnych życzeń

                        Szukałem cię w gęstwinie drzew
                        Nad rzeką, w wietrze... i na łące
                        Szukałem cię w ogrodach łez
                        I tam... gdzie nasze jeszcze...
                        Gorącym sercem świeci słońce

                        Szukałem ciebie w mym oddechu
                        W spokoju klepsydr i w pośpiechu
                        W celebrze hymnów samotności
                        W uśmiechu nie znającym grzechu
                        I w pamiętniku... moich zdarzeń

                        Szukałem ciebie dzień za dniem
                        Niedosypianej... każdej nocy
                        W haszyszu mych misteriów
                        I wśród... zaprzeszłych marzeń

                        Szukałem... znaleźć nie umiałem
                        Gdzie mi zginęłaś...? pytam siebie
                        Teraz dopiero zrozumiałem
                        Że jesteś już od dawna ze mną
                        Swą duszą... i kobiecym ciałem

                        Że... jestem obok ciebie
                        Ażurem pragnień twych okryty
                        Że jestem z tobą... w niebie
                        U boku swojej... Afrodyty

                        Krzysztof றaria hr $zarszewski
                      • seremine Re: ______WIERSZE________________ 04.02.12, 22:21

                        Odrodzenie.....

                        za barykadą doznań radosnych
                        snuje się czeluść wspomnień ponurych
                        tam w studniach czasu pleśnią porosłych
                        upiorne zmory ostrzą pazury

                        tak wypełzają choć nie proszone
                        projekcją wizji psują pejzaże
                        w chwilach pogody, dziegciem zroszone
                        jak śmietnikowe stęchłe bagaże

                        ref
                        gdyby taka gumka była
                        którą można by je wytrzeć
                        resetacja taka mila
                        raz zapomnieć i nie myśleć

                        gdyby można je spakować
                        butem dopchnąć, zamknąć wieko
                        nadać z kwitem w jedną stronę
                        bez adresu powrotnego

                        ref
                        gdyby można wyjałowić
                        neuronowe pajęczyny
                        pamięciowo się odnowić
                        mieć psychiczne narodziny

                        może się wreszcie kiedyś pozbędę
                        balastu wspomnień które krępują
                        znów kartotekę czystą mieć będę…
                        lecz oto nowe już się drukują.....

                        Zbigniew Murawski&Mirosław Wielgoliński
                      • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 10.02.12, 15:36

                        9:22am Feb 10


                        „Matematyka”
                        Inżynieria,
                        Obliczona kokieteria,
                        Geometrii praw nie mąci,
                        Porusza się po trójkącie.

                        Zasięgiem ramion doleci
                        Do potęgi trzeciej.
                        Prawą, czy lewą robi krok
                        Zawsze lekko w bok.

                        Trójkrokiem pląsów w dansach
                        Angielskiego tańczy walca.
                        Z prostego w ostre kąty hasa
                        Z miną Pitagorasa.

                        Maria Żemełko
                    • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 24.01.12, 15:31



                      Leszek Kamiński

                      pójdziemy razem przez łąkę
                      przez szczyty górskie - daleko
                      aż dogonimy gorące słońce
                      jak uczucie nasze, jak grań, ogień
                    • seremine Re: ______WIERSZE________________ 02.02.12, 17:57
                    • dunant Re: ______WIERSZE________________ 03.02.12, 00:47


                      Terenia Boc

                      Jesteś kimś wyjątkowym.
                      Nie zapomnij o tym.
                      To Twoje dobre serce i
                      miłość do bliźniego powoduje,
                      że na twarzy drugiego człowieka,
                      uśmiech się maluje.
                    • rawik-is-me Re: ______WIERSZE________________ 06.02.12, 15:14





                      Danuta Kowalczyk

                      dzień jak dzień

                      nie lubię poniedziałku choć dzień jak każdy inny
                      rozwidnia się pomału wietrzyskiem mroźnym straszy
                      i tak przeminie wkrótce godzina po godzinie
                      coś nie coś pozostanie w słabej pamięci naszej

                      nim zechcę spojrzeć w okno gdzie sterczą szare bloki
                      wzrokiem szukam gawronów zamilkły cisza wkoło
                      mewy także zniknęły sięgam okiem wysoko
                      jedynie wiatr sowizdrzał nuci piosnkę wesołą

                      spytacie o czym gwiżdże i za czym wiecznie goni
                      nurkuje w oceanie ginie na krótką chwilę
                      aby spłynąć spokojnie na czarnych skrzydłach wronich
                      tak sobie dzisiaj myślę nie przecząc że się mylę

                      nie lubię poniedziałku gdy rano wstawać muszę
                      ciężko podnieść powieki a zwlec się z łóżka zgroza
                      może to ze starości ba… winię raczej tuszę
                      a niebo ponad głową w błękitnym jest kolorze
                    • rawik-is-me Re: ______WIERSZE________________ 06.02.12, 15:15
                      Niepokorne serce

                      Serce nie chce mi się starzeć razem ze mną
                      moje słowa przeciw jego barykadom
                      ciągłe bunty, zaprzeczenia, nawet płacze
                      z własnym sercem już nie daję sobie rady

                      Może przyjdziesz, coś podpowiesz, wytłumaczysz
                      obłaskawisz, jak to zwykle robić umiesz
                      i przemówisz memu sercu do rozsądku
                      a najlepiej jakbyś został dłużej u mnie

                      Może wtedy już na dobre się wyciszy
                      w jego wieku nie wypada tak szarżować
                      nie pamiętasz jak tuliło się do twego?
                      Pozwól sercom naszym razem pofolgować …


                      alastan
                  • rawik-is-me Re: ______WIERSZE________________ 25.01.12, 16:26
                    Między nami była siła

                    przyciąganie prawie ziemskie

                    Myśli, słowa proste, krótkie

                    zrozumiałe, szybkie, giętkie



                    Między nami była troska

                    delikatna prawie czuła

                    Dotyk, wizja, cel jednaki

                    niewidoczny, cichy, prędki



                    Między nami była miłość

                    powściągliwa prawie czysta

                    Sercem, czuciem równo biła

                    bez zazdrości, krótko, tęsknie



                    Między nami nastał spokój

                    myśli cudze, słowa puste

                    W każdym ścieżka wydeptana

                    moja dusza gra dziś... sama



                    A N-Stefa
                  • black_jotka Re: ______WIERSZE________________ 31.01.12, 20:41
                    Kazimierz Jasiński
                    milczeniem…

                    tyle za nas mówią i drzewa wokoło
                    szemrząc kolorami co było co będzie
                    jaskółki wróżbitki gdy niczym na grzędzie
                    przysiadłszy na drutach gaworzą wesoło

                    i chmury niewidki co niebo zakryły
                    sądząc że pozbawią noc czaru księżyca
                    a ciemności skryją gorejące lica
                    bez końca zaświaty oczy co olśniły

                    i słońce powstając choć wcale nie musi
                    bo wie że tak trzeba że ktoś na nie czeka
                    bo mrok winien odejść ileż można zwlekać
                    dzień otwiera oczy nowym błyskiem kusi

                    i cisza dziś droga niemal jak powietrze
                    żeby jej miękkością koić czasu tchnienia
                    gdy poranną rosą rodzą się marzenia
                    rwące się do życia przy pomyślnym wietrze

                    nam już niepotrzebne są zwyczajne słowa
                    gdy tak wiele można powiedzieć spojrzeniem
                    myślami odkrywać nasze przeznaczenie
                    milczeć o tym samym bez zmysłów całować…
                    • seremine Re: ______WIERSZE________________ 01.02.12, 16:57
                      www.youtube.com/watch?v=_KWlpIO4blw
                  • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 01.02.12, 15:23
                    MOŻE'Ć ZAUROCZY… ?

                    Bo cóż może być piękniejszego ?
                    Powiedz mi proszę… miła
                    Niźli ofiarowanie choć jednego słowa
                    Drżącego za ust kotarą
                    Obłaskawianego ciepłem serca… nie skarg
                    Szeptem płynącego ponad wiarą
                    Zadziwieniem warg…

                    Kroplą życzliwości przepełnego
                    Co pieszczotę błogą zsyła
                    Zamyślenia nieoczekiwane spełnia
                    To jedno słowo… choć czasem łzę roni
                    Co w wyobraźni szeptem gorącym
                    W przyjaznym powite świecie
                    Przysiada jaskółką na dłoni

                    Rozpromienia twoje oczy
                    Wypełnia pusty pejzaż codzienności
                    Tęczą kolorów w poezji palecie
                    W całym gąszczu niepokoju
                    Ono nadziei płaszczem otoczy
                    Moje ciche… dla ciebie
                    Byś je zobaczyła…

                    Ono cicho w duszy przysiądzie
                    Gdzieś między jawą i snem
                    Gdzieś między nocą i dniem
                    Może'ć zauroczy…?
                    A niebo moje ma właśnie taki kolor
                    Jak twoje błękitne marzenia…
                    Jak twoje oczy

                    Krzysztof றaria hr $zarszewski
                  • jerzy_55 K.I.Gałczyński 02.02.12, 19:41

                    K.I.Gałczyński

                    PRZEMARSZ ANIOŁÓW

                    Kołyszemy, pochylamy,
                    całujemy, oddalamy -
                    aniołowie.

                    Nastrajamy, poprawiamy,
                    otwieramy trudne bramy -
                    aniołowie.

                    Przebaczamy, istniejemy,
                    usypiamy, miłujemy -
                    aniołowie.

                    Deszcz pijemy, nic nie jemy,
                    kwiaty w lustrach, szafir niemy -
                    aniołowie.
                    • mala200333 Re: K.I.Gałczyński 02.02.12, 20:05
                      ROMANS

                      Kobiecy głos w brzozach, rosyjski w brzozach romans
                      "Ach, co za ból..."
                      i ta twarz taka nieznajoma
                      jak ten romans
                      "Ach, co za ból..."

                      Zgorączkowane niebo jest i betlejemskie,
                      coraz pochmurniej,
                      światło z ukosa;
                      porywa w taniec wiatr loki panieńskie,
                      mknace w niebiosa -
                      i moją furię.

                      Bij w struny, bij: Okrety i morza
                      na strunach dwu,
                      przypomnienie i zapomnienie, błękit i brzoza,
                      i twarz ze snu.

                      K.I.Gałczyński
                • rawik-is-me Re: ______WIERSZE________________ 10.02.12, 18:35
                  Moje łzy

                  Kolorowe tęcze
                  ogryzki codzienności
                  odpryski dnia i chwili
                  odbijają się od mojej
                  twarzy jak marmur
                  jestem w nich
                  ułamkiem
                  kreślę chwilę
                  hiperbole zdarzeń
                  wspomnień
                  Zapadam się
                  w świat tęsknoty
                  Pocieszycielko
                  słabych i niepokornych
                  Moje łzy są
                  jak ocalenie
                  płyną
                  z jasnym światłem
                  dnia.

                  autor Wioleta G-P 2002 r.
              • dunant Re: ______WIERSZE________________ 30.01.12, 01:40


                Rafał Borowski
                ...


                Pod gorącym niebem
                choć miasto upadło i
                w zburzonych świątyniach
                piasek zaściela podłogi

                Zapomniana i nieznana
                jak zwykła kobieta
                podajesz mężczyźnie
                święty owoc granatu

                On nim całuje twoje wargi
                ramiona sokiem naciera i
                zapomnianą boskość
                wlewa w twoje serce
            • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 07.02.12, 14:39
              MASAKATSU YOSHIDA HAIKU

              TU STAW WIEKOWY

              SKACZE ŻABA – I OTO

              WODA ZAGRAŁA
              • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 07.02.12, 14:40
                Pan X
                Pan wypełnia czasem chwile samotności
                Pan na mnie się nigdy nie złości.
                Pan jako tło mej tajemnej przestrzeni
                Pan mego realizmu nie zmieni ,

                Pan , echo dawnej znajomości
                Pan na mnie się nigdy nie złości .
                Pan bliski progu życiowej jesieni
                Pan wie że Pan nic już nie zmieni,

                Pan w błogosławionej odległości
                Pan z wirtualnej znajomości
                Pan z niewidzialnego proszku
                Pan nie wyciąga zbyt daleko posuniętych wniosków

                Przemysław Moszczyński
                • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 07.02.12, 14:41


                  Danuta Sroka

                  Obudził mnie księżyc
                  kot na parapecie
                  tak dobrze spałam
                  ale przelazł na tę stronę domu
                  gdzie okno mojej sypialni
                  chwali się swą pełnią
                  pomyślałam.
                  Mroźny poranek
                  księżyc
                  ja i kot.
                  Zignorowałam obu.
                  Wtuliłam się szukając resztek snu.
          • seremine Jan Chryzostom 09.02.12, 19:44
            Błogosławieństwa naszych czasów
            Jan Chryzostom

            Błogosławieni, którzy umieją śmiać się z samych siebie:
            nie przestaną nigdy się bawić.
            Błogosławieni, którzy umieją odróżniać mały kamień od wysokiej góry:
            unikną wielu przykrości.
            Błogosławieni, którzy umieją słuchać i milczeć:
            nauczą się wielu rzeczy nowych.
            Błogosławieni, którzy są wrażliwi na prośby innych:
            będą krzewicielami radości.
            Błogoslawieni będziecie wy,
            którzy umiecie strzec z wielką uwagą rzeczy błahych
            i ze spokojem rzeczy bardzo ważnych:
            zajdziecie daleko w życiu.
            Błogosławieni wy, którzy umiecie doceniać uśmiech i zapominać o doznanej nieuprzejmości:
            wasza droga będzie zawsze pełna słońca.
            Błogosławieni wy, którzy umiecie tłumaczyć z wyrozumiałością,
            nawet wbrew pozorom, postawy innych:
            będziecie uznani za naiwnych, ale jest to cena miłości.
            Błogosławieni, którzy wpierw pomyślą,
            zanim coś zrobią i wpierw się modlą, zanim coś pomyślą:
            unikną wielu niedorzeczności.
            Błogosławieni jesteście zwłaszcza wy, którzy umiecie rozpoznać Pana
            we wszystkich spotykanych ludziach:
            znaleźliście prawdziwe światło i prawdziwy pokój.
        • rawik-is-me Re: ______WIERSZE________________ 25.01.12, 16:19
          Elżbieta Żukrowska


          PO PÓŁNOCY

          Po północy w barze cichną już rozmowy,
          Po północy w barze jesteś niemal sam,
          Tylko barman czasem kroplę ci dołoży,
          Czasem powie - nie martw się już pan.

          I po piątym drinku świat nie jest różowy,
          nie masz chęci się nawet o to droczyć,
          a co gorsza - ty już poddajesz się wirowi,
          który z lekka twoje myśli zaczął mroczyć...

          I nie chcesz pić.. wszak piłeś po to, by zapomnieć...
          Nadaremnie! Bo to co boli ciągle w tobie tkwi.
          Mówiono kiedyś, że czas goi wszelkie rany
          Dziś wiesz, że takich ran nie wygoi już nic...
        • samanta_ewa Re: ______WIERSZE________________ 26.01.12, 21:06

          Janusz Malinowski
          * * * (w kąciku mojego..)

          W kąciku mojego sumienia
          znalazłem trochę wrażliwości
          rozsypię ją
          niech obumiera
          krzyczy
          boli
          i zmienia
      • samanta_ewa Re: ______WIERSZE________________ 26.01.12, 21:03
        KOCHAJ

        kiedy słyszę
        że kochasz
        kocham cię bardziej
        choć szczypię się
        czy mi się nie śni

        mów że kochasz
        i nie zapomnij
        kochać

        alastan
        • samanta_ewa Re: ______WIERSZE________________ 26.01.12, 21:04
          Ludmila Kaczmarek "Ostatni pociąg" w Andrychowie
          Nigdy naprawdę nie wiesz
          czy pociąg którym jedziesz
          lub który widzisz jest tym ostatnim.
          Ten którym jechałam na narty
          22 letniemu Witkowi szpital załatwił.
          Nierozsądny kierowca z Roczyna
          myślał, że przemknie przed rozpędzonym InterCity ze Szczecina.
          Niestety staranowany, sponiewierany i jak pies przypadkowo pobity
          uszedł Kostusze spod kosy szczęśliwie.
          A byłam pasażerem w tym pociągu,
          o 5ej rozbudzona podawałam bilet leniwie
          i szok wielki z tłumem pasażerów przeżyłam.
          Bo gdy śnieg sypie i brak rozsądku kierowcy idzie w parze
          nieoczekiwany wypadek może się przydarzyć.
          A morał ku przestrodze z tego taki
          że egzamin na prawo jazdy nie może
          zdawać kierowca- lekkoduch byle jaki...wink)))
      • black_jotka Dylan Thomas 30.01.12, 18:45
        Dylan Thomas

        INNYM NIŻ TY
        tłum. Stanisław Barańczak

        Wyzywam cię, wrogi przyjacielu.

        Ty, z fałszywym groszem w oczodole,
        Przyjacielu z triumfalnym spojrzeniem,
        Coś mi wtrynił kłamstwo, zaglądając
        Tak bezczelnie w mój najskrytszy sekret,
        Lśniąc miedziakiem oka tak kusząco,
        Że łakomy ząb miłości kąsał,
        Zgrzytał, a ja dyszałem w mozole;
        Ty, którego teraz zaklnę, żebyś
        Stał jak złodziej w lustrzanej pamięci,
        Z grą uśmiechu tak niezapomnianą,
        Chyżą dłonią odzianą w aksamit
        I całym moim sercem pod twym młotem;
        Ty, tak niegdyś szczery i pogodny,
        Gdyś przesuwał przez powietrze prawdę,
        Ty, mimowolny mój domownik -
        Nigdy nawet na tę myśl nie wpadłem,

        Że choć kochałem ich przywary
        Tak jak ich dobre dusze,
        Przyjaciele byli mi wrogami
        Na szczudłach, z głową w chytrej chmurze.
    • black_jotka MIŁOŚĆ SZCZĘŚLIWA 01.01.12, 19:33

      Wisława Szymborska

      MIŁOŚĆ SZCZĘŚLIWA

      Miłość szczęśliwa. Czy to jest normalne,
      czy to poważne, czy to pożyteczne -
      co świat ma z dwojga ludzi,
      którzy nie widzą świata?

      Wywyższeni ku sobie bez żadnej zasługi,
      pierwsi lepsi z miliona, ale przekonani,
      że tak stać się musiało - w nagrodę za co? za nic;
      światło pada znikąd -
      dlaczego właśnie na tych, a nie innych?
      Czy to obraża sprawiedliwość? Tak.
      Czy narusza troskliwie piętrzone zasady,
      strąca ze szczytu morał? Narusza i strąca.

      Spójrzcie na tych szczęśliwych:
      gdyby się chociaż maskowali trochę,
      udawali zgnębienie krzepiąc tym przyjaciół!
      Słuchajcie, jak się śmieją - obraźliwie.
      Jakim językiem mówią - zrozumiałym na pozór.
      A te ich ceremonie, ceregiele,
      Wymyślne obowiązki względem siebie -
      wygląda to na zmowę za plecami ludzkości!

      Trudno nawet przewidzieć, do czego by doszło,
      gdyby ich przykład dał się naśladować.
      Na co liczyć by mogły religie, poezje,
      o czym by pamiętano, czego zaniechano,
      kto by chciał zostać w kręgu.

      Miłość szczęśliwa. Czy to jest konieczne?
      Takt i rozsądek każą milczeć o niej
      jak o skandalu z wysokich sfer Życia.
      Wspaniałe dziatki rodzą się bez jej pomocy.
      Przenigdy nie zdołałaby zaludnić ziemi,
      zdarza się przecież rzadko.

      Niech ludzie nie znający miłości szczęśliwej
      twierdzą, że nigdzie nie ma miłości szczęśliwej

      Z tą wiarą lżej im będzie i żyć, i umierać.
    • black_jotka Terez Montcalm "Sweet dreams" 01.01.12, 19:37
      www.youtube.com/watch?v=NhqzDqkIF-M&mid=56
      • black_jotka Re: Terez Montcalm "Sweet dreams" 02.01.12, 16:08

        Kapelusik

        kapelusik, oj kapelusik
        na czubku głowy się zawieruszył
        zawadiacko i na bakier
        z rondem okrągłym
        zawadiacko zakrzywionym
        z przedziałkiem na środku
        oraz po bokach
        wstążeczką ozdobiony
        ślicznie i ładnie
        delikatnie osadzony
        przechylony - zaraz spadnie

        uważajcie

        Leszek K.
        • dunant Zbigniew Murawski 21.01.12, 00:10




          Zbigniew Murawski


          taki szczeciński spacer....

          lubię wieczorem miasta ulice
          ludzi odzianych we własne sprawy
          bryły kamienic ich tajemnice
          światłem latarni z mroku wyrwanych

          odgłos chodników mojego miasta
          i samochodów świecące oczy
          wieczór przed nocą cicho wygasza
          wtuloną parę w parku zaskoczył

          Wały Chrobrego dumne od zawsze
          wabią ławkami by tu odpocząć
          widok dociera na portu place
          i stado mew co wciąż chichoczą

          ciemność zabrała Łasztowni basen
          Odra wilgotny oddech wydaje
          słońce powróci Zamkową Trasą
          latarnie nie śpią wschodu czekają
          • seremine Re: Zbigniew Murawski 21.01.12, 15:48



            Janusz Malinowski

            Szczęście

            Jakie to szczęście nie być samotnym
            choć jest się samemu
            ze spokojem silniejszym od obaw
            wyglądać przez zaparowaną szybę
            wiedzieć że najważniejsze nigdy nie przemija
            i nie jest za późno żeby zacząć kochać
            jakie to szczęście być daleko od siebie
            ale blisko kogoś
            • kristopherh Marta Kucharska 01.02.12, 18:06
              POEZJA to taka strefa rzeczywistości, taka strefa otaczających nas atomów, do której dostęp mają artyści różni, nie tylko piszący wiersze. Dowieść prawdziwości pobytu w strefie POEZJI, bądź też ledwie z nią spotkania, można w sposób wieloraki. Istnieje wiele cudnych dowodów na to, że POEZJA jest rzeczywistością, a nie wymysłem chorych głów. Istnieje też nie mniej dowodów na to, że wielu jej szuka, a niewielu znajduje...Ale czy z POEZJI można wyżyć? Chyba można, jeśli się dowodzi jej istnienia nie w wierszach, a na przykładach w reportażu. Dobry reportaż sprzedadzą dziś Państwo wszędzie, wierszy nie kupuje nikt, no może kilku wariatów.

              Marta Kucharska
Pełna wersja