seremine Re: ______WIERSZE________________ 07.04.13, 12:22 Adam Asnyk Stokrotki I Jakże żałuję tej szczęśliwej pory, Kiedy stokrotki kwiatek pospolity Zdał mi się w cudne ubranym kolory I budził w sercu dziecinne zachwyty, I kiedy długie majowe wieczory Spędzałem, patrząc w Jasnych ócz błękity, Cichego szczęścia pełen i pokory, Bijący sercem, a nigdy niesyty. A choć to było kwiecie takie skromne, Nigdym się z prawdą marzeń nie rachował, Bom miał rozkoszą serce nieprzytomne; I kiedym usta różane całował, Tom nic nie pragnął i nic nie żałował - I dziś drżę jeszcze, gdy tę chwilę wspomnę... II Później, ach, wiele kwiatów egzotycznych Widziałem, pełnych piękności i woni. Dużo heroin znałem poetycznych, Niosących uśmiech, łzy i serca w dłoni... A przecież żaden z tych kwiatów rozlicznych Wspomnieniem szczęścia mnie teraz nie goni, I z tych postaci wzniosłych, eterycznych, Od melancholii żadna mnie nie broni! Bom się nie spotkał już z tym upojeniem, Co jedno drogę do szczęścia otwiera, Bez względu, czy jest prawdą, czy złudzeniem. Bez niego serce powoli zamiera I z ideałów blade maski zdziera, I żegna zwiędłe stokrotki westchnieniem... Odpowiedz Link
seremine Re: ______WIERSZE________________ 07.04.13, 12:23 Julian Tuwim WIOSENNE DRZEWA Połóż dłonie na korze twardej, szorstkiej jak orzech, czujesz, jak o tej porze bije serce w pniu? W dębie – serce dębowe, w brzozie – serce brzozowe, w wierzbie – serce wierzbowe, serca żywych drzew. Przyłóż ucho do drzewa... Czy słyszysz, jak w nim śpiewa rozigrana ulew, ten wiosenny deszcz? Z pąków gęstych, zielonych drzewom przed naszym domem wiosna rzeźbi korony. Koronacja drzew. Jaworów – na wyżynach, jesionów – na nizinach, wierzb pękatych w dolinach wyzłoconych rzek. Przytul się do gałęzi, patrz, wiatr chmury rozpędził i uśmiecha się księżyc do wesołych drzew. Odpowiedz Link
seremine Re: ______WIERSZE________________ 07.04.13, 12:24 Julian Tuwim Brzózka kwietniowa To nie liście i nie listki, Nie listeczki jeszcze nawet - To obłoczek przeźroczysty, Pozłociście zielonawy. Jeśli jest gdzieś leśne niebo, On z leśnego nieba spłynął, Śród ogrodu zdziwionego Tuż nad ziemią się zatrzymał. Ale żeby mógł zzielenieć, Z brzozą się prawdziwą zmierzyć, Ściemnieć, smugę traw ocienić - - Nie, nie mogę w to uwierzyć Odpowiedz Link
seremine Re: ______WIERSZE________________ 07.04.13, 12:25 Julian Tuwim Rwanie bzu Narwali bzu, naszarpali, Nadarli go, natargali, Nanieśli świeżego, mokrego, Białego i tego bzowego. Liści tam - rwetes, olśnienie, Kwiecia - gąszcz, zatrzęsienie, Pachnie kropliste po uszy I ptak się wśród zawieruszył. Jak rwali zacietrzewieni W rozgardiaszu zieleni, To się narwany więzień Wtrzepotał, wplątał w gałęzie. Śmiechem się bez zanosi: A kto cię tutaj prosił? A on, zieleń śpiewając, Zarośla ćwierkiem zrosił. Głowę w bzy - na stracenie, W szalejące więzienie, W zapach, w perły i dreszcze! Rwijcie, nieście mi jeszcze! Odpowiedz Link
jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 07.04.13, 17:37 Babcia na wiosnę Niebo włożyło turban obłoczny z jaskółką, Jabłonie stoją w wielkich kapeluszach z kwiatów Szeptania-pogłaskania lecą z pyłem kwiatów Omijając twarz moją jako liść pożółkłą. Lipy stroją się w jedwab zielony i nowy, Jak biżuteria szczęścia płoną sznury kwiatów Pocałunki żeglują na muzyce kwiatów Mijając moją szyję w szaliku włóczkowym. Zamknę najszczelniej serce przed śpiewem słowika I pójdę przez gąszcz kwitnień, rozkwitów, kwiatów, Przez chmury całowanych, kołysanych kwiatów, Nie śmiąc przypiąć do piersi fijołka czy storczyka. Pod modną parasolką świat w śmiechu się trzęsie. Patrzy zabójczym okiem zza bukietu kwiatów, Ma we krwi wszystkie wonie, wszystkie gwiazdy światów, I ma mnie, jak bezwiedną, zimną łzę na rzęsie. Odpowiedz Link
jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 07.04.13, 17:38 Słowiki Maria Pawlikowska-Jasnorzewska Słowiki są dziś nieswoje. Bzy są jak chmury krzyżyków. Chcesz zabić serce moje? Przecież się nie zabija słowików Odpowiedz Link
jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 07.04.13, 17:38 NA WIOSNĘ Idzie wiosna rozkwita młodością i świeżością poprzez pola łąki miasta Rozdaje kwiaty w zieleni się kocha dzieciom rozdaje buziaki maluje im uśmiechy miłości rozdaje krocie kto nie kochał się wiosną Lech Kamiński Odpowiedz Link
jutta_t Halina Poświatowska ile razy można umrzeć z miłoś 14.04.13, 12:45 Halina Poświatowska ile razy można umrzeć z miłości pierwszy raz to był gorzki smak ziemi gorzki smak cierpki kwiat goździk czerwony palący drugi raz — tylko smak przestrzeni biały smak chłodny wiatr odzew kół głucho dudniący trzeci raz czwarty raz piąty raz umierałam z rutyną mniej wzniośle cztery ściany pokoju na wznak a nade mną twój profil ostry Odpowiedz Link
jutta_t Re: Halina Poświatowska ile razy można umrzeć z 14.04.13, 12:46 Halina Poświatowska kiedy umrę kochanie gdy się ze słońcem rozstanę i będę długim przedmiotem raczej smutnym czy mnie wtedy przygarniesz ramionami ogarniesz i naprawisz co popsuł los okrutny często myślę o tobie często piszę do ciebie głupie listy — w nich miłość i uśmiech potem w piecu je chowam płomień skacze po słowach nim spokojnie w popiele nie uśnie patrząc w płomień kochanie myślę — co się też stanie z moim sercem miłości głodnym a ty nie pozwól przecież żebym umarła w świecie który ciemny jest i kolor jest chłodny Odpowiedz Link
jutta_t Re: Halina Poświatowska ile razy można umrzeć z 14.04.13, 12:49 Halina Poświatowska bądź przy mnie blisko bo tylko wtedy nie jest mi zimno chłód wieje z przestrzeni kiedy myślę jaka ona duża i jaka ja to mi trzeba twoich dwóch ramion zamkniętych dwóch promieni wszechświata Odpowiedz Link
jutta_t Re: Halina Poświatowska ile razy można umrzeć z 14.04.13, 12:49 Halina Poświatowska bez ciebie jak bez uśmiechu niebo pochmurnieje słońce wstaje tak wolno przeciera oczy zaspanymi dłońmi dzień — szeptem modlę się do uśpionego nieba o zwykły chleb miłości Odpowiedz Link
seremine Re: Halina Poświatowska ile razy można umrzeć z 29.08.13, 02:35 Często do jej wierszy powracam Odpowiedz Link
mala200333 Re: Halina Poświatowska ile razy można umrzeć z 22.09.13, 11:43 Bardzo często.. Odpowiedz Link
zamyslona_7 Re: Halina Poświatowska ile razy można umrzeć z 25.09.13, 19:12 Wiele razy.. Odpowiedz Link
samanta_ewa Tuwim Julian Rwanie bzu Narwali bzu, naszarpali, 30.04.13, 22:52 Tuwim Julian Rwanie bzu Narwali bzu, naszarpali, Nadarli go, natargali, Nanieśli świeżego, mokrego, Białego i tego bzowego. Liści tam - rwetes, olśnienie, Kwiecia - gąszcz, zatrzęsienie, Pachnie kropliste po uszy I ptak sie wśrod zawieruszył. Jak rwali zacietrzewieni W rozgardiaszu zieleni, To sie narwany więzień Wtrzepotał, wplątał w gałęzie. Śmiechem się bez zanosi: A kto cię tutaj prosił? A on, zieleń śpiewając, Zarośla ćwierkiem zrosił. Głowę w bzy - na stracenie, W szalejące więzienie, W zapach, w perły i dreszcze! Rwijcie, nieście mi jeszcze! Odpowiedz Link
seremine MAJOWO KOLOROWO.. Maj porozwieszał na drzewach... 02.05.13, 16:05 MAJOWO KOLOROWO.. Maj porozwieszał na drzewach girlandy zielonych liści Świat się obudził na nowo dał wiele radości i wzruszeń w sadach biało-różowo rozkwitły jabłonie i grusze W maju zdarza się wiele chwil miłych radosnych i bliskich mniszek słoneczkiem wystrzelił i opadł dywanem złocistym Marzeniem błąkasz się w chmurach kwiat kasztanowy już płonie Pierwsza Komunia, matura w miłości łączą się dłonie Na kwiatach barwne motyle przyroda majem przenika a najpiękniejsze są chwile wsłuchane w trele słowika. autor : Regina Adamowicz Odpowiedz Link
jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 06.05.13, 17:39 Taniec po rosie Bosonoga Jutrzenko zatańcz ze mną po rosie. Spójrz, jak noc Rozsypała wszędzie klejnoty. Skrzą się na liściach i trawie Pająki utkały dla nas tęczowe kolie. Czy to mleczna droga Spadła na ziemię, czy inny czar? Zazdrosny dzień Schowa krople w szkatule czasu. Wysuszy księżycowe łzy Ciepłymi promieniami słońca. Mamy tylko chwilę na taniec. - gdy noc jeszcze nie zasnęła, A dzień nie obudził się do końca Alicja Kuberska Odpowiedz Link
black_jotka Re: ______WIERSZE________________ 29.08.13, 19:31 Kiedy poeta śpiewa ,,Nie widzę morza Ale widzę łódź’’ Zamierają nawet Wodospady Dzikie zwierzęta Łagodnieją W nutach poety Ukryty tomik bólu Antologia tęsknoty Pragnień I porzuconych złudzeń Nawet Bóg Otwiera okiennice... Zapodziane tkaczki Spoglądają chciwie Opierając łokcie O parapet wieczności Natchniony Przewodnik Widzi kolor Materiału życia Dotyka Alizarynowej czerwieni Indygowego błękitu I żółcienia z rozedy Wzorców natury Poeta zaśpiewał Pierwotnością wiersza Wibracje alikwot Przypomniały Dzień stworzenia... Aut. Dariusz Bereski Odpowiedz Link
dunant Re: ______WIERSZE________________ 05.09.13, 00:03 Josif Brodski* Hiszpańska tancerka Ptak przestaje ćwierkać. Zmrok zapada z nagła. Rozpościera wachlarz hiszpańska tancerka. Księżyc w rytm wytrwały dobywa z bębenka i pomrukiem tętna wtórują gitary. Odbija znienacka jej czarny pantofel – jakby wiatru profil – lustrzana posadzka. O, kobiecy taniec! To język gwiazd, jasno mówiących, co zaszło i co się stanie. Odlew, co ból w piersi, wybuch myśli w czaszce utrwala – wbrew śmierci, prędszy od niej zawsze! Jest w nim żal przestrzeni o to, że punktowi z wysiłkiem daremnym tło chce ustanowić. Wszystko w nim: pogróżki, nadzieje, dążenia róż, pragnących wrócić do swego korzenia. W tańcu rozżarzonym ruchu trwa świadomie obraz zemsty pionu na płaskim poziomie. Jest karcącym wzrokiem błyskawicy, który zygzaku wyrokiem rozpruwa czerń chmury. Krwią, co wyjściem rany wymyka się z ciała w krajobraz bez ramy: od dawna już chciała tej swobody! Jasno wykaże sztyletem śmierć, kto mógł na własność posiąść tę kobietę! O, niech dalej z tańca bucha żar zgęszczony, jak protuberancja z słonecznej korony! Niech się w pianie falban wzajemnie nakłada na zagładę chwalba, na chwalbę zagłada. Jak piorun, podobnie sukni błysk i szelest nie mieści się w ciele, wymyka się z objęć. Świta w nim przeczucie: w tkaninie kosmosu trwa w każdej minucie napięcie rozrostu. Ten migot jedwabi, ten spadochronowy desant bioder – nagich, pomimo osłony! Hiszpańska tancerka nie próbuje tłumić czubkiem pantofelka pożaru. Jak tłumy dusz, tak płomień rwie się, w nicość obróciwszy łuczywo, w powietrzne przepaście, wciąż wyższy swoją wizją Raju nad ziemskie ciążenie, aby – ogarniając najdalsze przestrzenie – odziać w szkarłat trony nieb, aż sam się stanie otchłanią zgłębioną ten hiszpański taniec. Odpowiedz Link
jerzy_55 TES Zapisane w bursztynie Brakuje mi Mruczka 16.09.13, 18:31 TES Zapisane w bursztynie Brakuje mi Mruczka co siedzi na okna parapecie Kruczka co merda ogonkiem i jest szczęśliwy na tym świecie malwy co do okna puka i jaskółki co miejsca na gniazdo szuka tej ciszy w lipcowe południe Zapachu macierzanki i żurawia co zagląda w studnię w zakamarkach myśli domu jasnego gdzie komin pyka jak z fajki w półcieniu na ławeczce pod lipą brakuje mi tamtej bajki zmęczone oczy chce sycić barwą ogrodu i zakola leniwej rzeki paproci przysiadłej po płotem zapisać ten obraz w sercu na wieki powrócę na skrzypcach świerszcza do miejsca gdzieś schowanego i w kropli bursztynu zatopić by nie zagubić dzieciństwa mojego Odpowiedz Link
zamyslona_7 Re: ______WIERSZE______bo wrzesień.. 07.09.13, 03:43 Jan Lechoń "Pieśń o Stefanie Starzyńskim" Jakże Ciebie, Warszawo, dosięgnąć przez pieśnie, Ażeby Twoich murów nie dotknąć boleśnie, Gdy każda droga nazwa jest teraz jak rana? Oto dach potrzaskany od Świętego Jana I mury Zamku w gruzach i stropy paradne. A Zygmunt trzyma w ręku miecz i krzyż bezwładne. Ale ja Cię nie widzę okrytą żałobą I nie płaczę nad Tobą, nie płaczę nad sobą, Ani nad zostałymi w niewoli bliskiemi. I za żadne bogactwa i rozkosze ziemi, Za spełnione marzenia i pałace w chmurach Nie dałbym tego szczęścia, żem mieszkał w Twych murach. Złota jesień po parkach liście z drzew już łuska, I śmiesznie zapłonęły latarnie gazowe. Patrz! Oto szare mury. Słyszysz? Wisła pluska, A zimny wiatr jesienny owiewa ci głowę. Ach! przytul ją do szarych twego miasta murów Jak do piersi matczynej, co tuli twe łkanie, I wsłuchaj się w dalekie, potężne wezwanie Piękniejsze i prawdziwsze od klasycznych chórów! Oto pieśń zmartwychwstała! Liście już opadły, Kamienne bóstwa skrzydła po sobie pokładły, I łuna od pożaru ogromnego błyska. Tylko tych, którzy teraz martwe czoła chylą, Żywych, tobie podobnych widziałeś przed chwilą, I wszystkie w tej legendzie znajome nazwiska! Czy widziałeś Ordona? O mój przyszły wieszczu! Będzieszże ciągle śpiewał o koniach i zbroi? Kto jest ten mały człowiek, co w ognistym deszczu Śród murów, co się walą, jako posąg stoi? O to Imię tragicznej zapytaj się Muzy! To on te domy wznosił, co padają w gruzy. Posągi roztrzaskane i - któż by je zliczył? Te ulice w płomieniach - to on je wytyczył. I on, gdy miasto było pochodnią czerwoną, Powiedział: "Nie ustąpię. Niech te domy płoną, Niech dumne moje dzieła na proch się rozpękną! I cóż że z marzeń moich wszystkich rośnie cmentarz Ale ty, co tu przyjdziesz kiedyś, zapamiętasz, Ze jest coś piękniejszego niźli murów piękno". A ty co? Myślisz pewno, że to dziejów krater Wciąż tę samą wyrzuca romantyczną lawę I że to jeszcze jeden szalony bohater Nieopatrzną, ułańską opętał Warszawę. I tobie jeszcze ciągle marzy się o cudzie I o owych nadludziach, co się biją chrobrze. Cudów chcesz? Pomyśl tylko, że są zwykli ludzie, Jak on, co zawsze wszystko chcą wypełnić dobrze. Cicho, pieśni! Bo bracia nasi w grobach leżą. Powrócisz, ach, powrócisz, gdy w bębny uderzą I wojsk naszych znów kroki posłyszysz miarowe! Na mury potrzaskane, na ulice wolne Jako liście wawrzynu rzucisz kwiaty polne I tych, co tam zostali, obejmiesz za głowę. Odpowiedz Link
zamyslona_7 Re: ______WIERSZE________________ 07.09.13, 03:55 m.youtube.com/watch?v=fm4fZfSuBUs Odpowiedz Link
jutta_t Baczyńskiego... 07.09.13, 16:07 m.youtube.com/watch?v=dR0aiXmNWzg&desktop_uri=%2Fwatch%3Fv%3DdR0aiXmNWzg Odpowiedz Link
mala200333 Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą... 10.09.13, 03:36 Śpieszmy się Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą zostaną po nich buty i telefon głuchy tylko co nieważne jak krowa się wlecze najważniejsze tak prędkie że nagle się staje potem cisza normalna więc całkiem nieznośna jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy kiedy myślimy o kimś zostając bez niego Nie bądź pewny że czas masz bo pewność niepewna zabiera nam wrażliwość tak jak każde szczęście przychodzi jednocześnie jak patos i humor jak dwie namiętności wciąż słabsze od jednej tak szybko stąd odchodzą jak drozd milkną w lipcu jak dzwięk troche niezgrabny lub jak suchy ukłon żeby widziec naprawde zamykają oczy chociaż większym ryzykiem rodzić się niż umrzec kochamy wciąż za mało i stale za późno Nie pisz o tym zbyt często lecz pisz raz na zawsze a bedziesz tak jak delfin łagodny i mocny Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą i ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą i nigdy nie wiadomo mówiac o miłosci czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą ks. Jan Twardowski Odpowiedz Link
rawik-is-me Re: Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą 10.09.13, 13:52 To moj ulubiony wiersz. Odpowiedz Link
jutta_t Jeżeli Jeżeli Boga nie ma, to nie wszystko ... 12.09.13, 01:30 Jeżeli Jeżeli Boga nie ma, to nie wszystko człowiekowi wolno. Jest stróżem brata swego i nie wolno mu brata swego zasmucać, opowiadając, że Boga nie ma. Czesław Miłosz Odpowiedz Link
samanta_ewa Wierzynski 12.09.13, 02:39 Maniak jasności, Przepycham się w czarnym kamieniu, W niskiej komorze, Korytarzem który prowadzi, Mówmy po męsku, Nie wiadomo dokąd. Jeśli co widzę To lampy nad głową Górników kopiących Tak samo jak ja Pod nieprzebitą ścianą Za którą jest nowa ciemność, Za którą jest nowe Nie wiadomo co. Chodzi o to By nie dać się udusić Niskim sufitom czarnego kamienia Czy dokopiemy się do wyjścia, Maniacy światła, Czy też zasypie nas wybuch I potłucze na gruz. Odpowiedz Link
jutta_t Re: ______WIERSZE_______dzisiaj... 14.09.13, 15:46 Wychudła nienawiść słucha lepiej. Z piekła do nieba i będzie cieplej. Na murek sika czarny - czerwony. Goryczą leje piwskiem nawalony. Warszawę zatacza protest procesja. Jedynie u nich władzy koncesja. Namaszczona przeszłości posługa. Kasty klerykalnej, oligarchii sługa. Zbyt mało kasy na spasłe brzuchy. Chude odpalą jak niewybuchy. Nieważne jaka porządzi władza. Czarny – czerwony swoich obsadza. I na kolana po namaszczenie. Wieczni zaborcy na polskie ziemie. 2013-09-14 almagus Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: ______WIERSZE______Brzechwa 14.09.13, 16:08 Kwoka Proszę pana, pewna kwoka Traktowała świat z wysoka I mówiła z przekonaniem: "Grunt to dobre wychowanie!" Zaprosiła raz więc gości, By nauczyć ich grzeczności. Pierwszy osioł wszedł, lecz przy tym W progu garnek stłukł kopytem. Kwoka wielki krzyk podniosła: "Widział kto takiego osła?!" Przyszła krowa. Tuż za progiem Zbiła szybę lewym rogiem. Kwoka gniewna i surowa Zawołała: "A to krowa!" Przyszła świnia prosto z błota. Kwoka złości się i miota: "Co też pani tu wyczynia? Tak nabłocić! A to świnia!" Przyszedł baran. Chciał na grzędzie Siąść cichutko w drugim rzędzie, Grzęda pękła. Kwoka wściekła Coś o łbie baranim rzekła I dodała: "Próżne słowa, Takich nikt już nie wychowa, Trudno... Wszyscy się wynoście!" No i poszli sobie goście. Czy ta kwoka, proszę pana, Była dobrze wychowana? Odpowiedz Link
samanta_ewa Re: ______WIERSZE________________ 14.09.13, 23:10 Brzezina Chodzi Janek mały, Koło brzozy białej, Chodzi koło drzewa, I tak sobie śpiewa. Brzezino, brzezino, Moje drzewo śliczne! W całem świecie słyną, Twe zalety liczne. Przeróżny pożytek, Dajesz ludziom z siebie: W kołysce z twych witek, Dziecko się kolebie. Powiedz mi, co jeszcze Więcej z ciebie bywa? A ta zaszeleszczę, I tak się odzywa: — "Kto grzeczny, chłopczyku, Ten mnie się nie boi; A na złych w kąciku, Rózga ze mnie stoi!" Odpowiedz Link
mala200333 TES Za ciasne myśli Myśli dmuchawce ulatują.. 16.09.13, 18:39 TES Za ciasne myśli Myśli dmuchawce ulatują w przestrzeń słowa na wiatr rzucane kto je pozbiera i ułoży w wiersze może ty a może ja jeszcze uplotę z nich wianek przyozdobię czyjeś czoło a ty rozwiniesz kobierzec myśli nieuczesanych ile znasz kwiatów tyle obok światów zmyślonych i prawdziwych rozkwitających i zgniłych słowami chcesz je opisać a one z ram wyskakują nie mieszczą się w sweterku przykusym z dzieciństwa a ja się nie mieszczę w twoim słowie-moja. Odpowiedz Link
seremine Re: ______WIERSZE________________ 16.09.13, 17:20 CHOROBA otuleni dotykiem zdrowych dłoni biegniemy niczym rozpędzone konie trzepoczące klapki przysłaniają skarb cenny niż złote monety wypełnia sakwa złociszami brudnymi które zostały oszukańczo napełnione dostojne ludziska wielmożne zapominają choroba może podać rękę każdemu autor rafali888 Odpowiedz Link
seremine Re: ______WIERSZE________________ 16.09.13, 17:42 Pietruszczak Jerzy Choroba w samotności Kiedy jesteś samotny i chory A dom wcześniej od ludzi aż pękał Gdy gorączką zatkane masz pory To niewielka jest przecież ta męka. Bo choć widzisz w czerwieni przedmioty Nie rozróżniasz ni dnia ni godziny Wcale nie jesz masz bóle i poty Nie wychodzisz spod ciepłej pierzyny. Wtedy sam musisz szukać lekarstwa Nie masz siły by iść do lekarza I kot głodny ze złości też parska Gdyż choroba nie często się zdarza. Otulony warstwami odzieży Żółwim krokiem do sklepu podążasz Bo zamiary na siły też mierzysz A samotność nad tobą wciąż krąży. Odpowiedz Link
seremine Łach Bernard Inaczej 16.09.13, 19:14 Łach Bernard Inaczej Nie zjadłem wszystkich rozumów, nie mam wodogłowia a tu trzeba upomnieć ewidentne zło, uciekam, kryguje się, wygodnie w miękkim fotelu, aromat Pedrosa ulubiony serial fikcja uspokaja, na całe szczęście za chwilę wyrzuty, mówi, że jest w porządku, to trzeba pogratulować i... omijać z daleka, pewniak często nie wygrywa, wyjaśnia to dobrze STS, buntuje się gdy prosi i nie otrzymuje, nie wierzy w Jego lepszy plan na życie, tylko po totalnie odrobionej lekcji pokory dochodzi do tego, że dostał to, czego nie chciał, a teraz nie wyobraża sobie inaczej... Odpowiedz Link
jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 17.09.13, 19:04 O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny i stuka w parapet jak tłuk niepiśmienny w klawisze maszyny raz po raz tak wali jakby mu co chwila tu żarcia dawali. Napieprza zajadle po szybach aż dzwoni jakby sukinkota do piekła ktoś gonił. Nie dość, że hurgotu narobi tym stukiem to jeszcze po pracy moją zmoczy dupę. Odpowiedz Link
seremine Re: ______WIERSZE________________ 18.09.13, 02:25 Julian Tuwim Chrystusie... Jeszcze się kiedyś rozsmucę, Jeszcze do Ciebie powrócę, Chrystusie... Jeszcze tak strasznie zapłaczę, Że przez łzy Ciebie zobaczę, Chrystusie... I taką wielką żałobą Będę się żalił przed Tobą, Chrystusie... Że duch mój przed Tobą klęknie I wtedy serce mi pęknie, Chrystusie... Odpowiedz Link
rawik-is-me Re: ______WIERSZE________________ 13.10.13, 16:30 Dziewięćdziesiąt tysięcy To było ponad dziewięćdziesiąt tysięcy minut. Czas wzięty na kredyt. Dług przyszłych pokoleń. A każda długa jak dzień w samotności. Świst słychać. I kurz wszędzie. I śmierć codzienna. I zemsta ślepa. Czuję ten odór odchodów. Pot zalewa mnie i krew Przyjaciela. Ciągniemy się wzajemnie jak stada Ku rozległym łąkom. Próbujemy wydostać się Z rzeźni. Naszego sąsiada. Wpół rozerwane Jeszcze Pol... wylatuje z językiem ponad dach. Oko i palec spadają na karabin. Widzę tamtego Strach przed orłem. Z nim jest Bóg. Z nami Nie ma nikogo. Tylko ten pokraczny Balzak Przyczepił się do naszych poszarpanych kurtek. Z odorem zagłady i prochu miesza się zapach Żołnierskiej grochówki zza Wisły. Zbliża się Jesień... Nagle but. Kopnięcie w twarz. I błysk. Dedykacja dla biało-czerwonej słodką strugą cofa się do płuc. Gdy nas odkopią rozpoznasz Mnie właśnie po niej. Będzie leżała na sercu. To było ponad dziewięćdziesiąt tysięcy minut. Czas wzięty na kredyt. Dług przyszłych pokoleń. Czas zwracać im po jednej. Każdego roku. by Krzysztof Mich, 1 VIII Odpowiedz Link
mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 22.09.13, 11:38 Dobry wiersz to pokarm dla duszy Odpowiedz Link
jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 05.10.13, 21:38 Jak przechować miłość Kazimiera Iłłakowiczówna Zapomnisz, jeśli przebaczysz: lśniące, kolorowe światło zmierzchnie. Lepiej jątrz serce zawsze, gniew przechowa miłość bezpiecznie. Odpowiedz Link