______WIERSZE________________

    • seremine Re: ______WIERSZE________________ 07.04.13, 12:22



      Adam Asnyk
      Stokrotki



      I



      Jakże żałuję tej szczęśliwej pory,

      Kiedy stokrotki kwiatek pospolity

      Zdał mi się w cudne ubranym kolory

      I budził w sercu dziecinne zachwyty,



      I kiedy długie majowe wieczory

      Spędzałem, patrząc w Jasnych ócz błękity,

      Cichego szczęścia pełen i pokory,

      Bijący sercem, a nigdy niesyty.



      A choć to było kwiecie takie skromne,

      Nigdym się z prawdą marzeń nie rachował,

      Bom miał rozkoszą serce nieprzytomne;



      I kiedym usta różane całował,

      Tom nic nie pragnął i nic nie żałował -

      I dziś drżę jeszcze, gdy tę chwilę wspomnę...



      II



      Później, ach, wiele kwiatów egzotycznych

      Widziałem, pełnych piękności i woni.

      Dużo heroin znałem poetycznych,

      Niosących uśmiech, łzy i serca w dłoni...



      A przecież żaden z tych kwiatów rozlicznych

      Wspomnieniem szczęścia mnie teraz nie goni,

      I z tych postaci wzniosłych, eterycznych,

      Od melancholii żadna mnie nie broni!



      Bom się nie spotkał już z tym upojeniem,

      Co jedno drogę do szczęścia otwiera,

      Bez względu, czy jest prawdą, czy złudzeniem.



      Bez niego serce powoli zamiera

      I z ideałów blade maski zdziera,

      I żegna zwiędłe stokrotki westchnieniem...
      • seremine Re: ______WIERSZE________________ 07.04.13, 12:23



        Julian Tuwim

        WIOSENNE DRZEWA

        Połóż dłonie na korze
        twardej, szorstkiej jak orzech,
        czujesz, jak o tej porze
        bije serce w pniu?

        W dębie – serce dębowe,
        w brzozie – serce brzozowe,
        w wierzbie – serce wierzbowe,
        serca żywych drzew.

        Przyłóż ucho do drzewa...
        Czy słyszysz, jak w nim śpiewa
        rozigrana ulew,
        ten wiosenny deszcz?

        Z pąków gęstych, zielonych
        drzewom przed naszym domem
        wiosna rzeźbi korony.
        Koronacja drzew.

        Jaworów – na wyżynach,
        jesionów – na nizinach,
        wierzb pękatych w dolinach
        wyzłoconych rzek.

        Przytul się do gałęzi,
        patrz, wiatr chmury rozpędził
        i uśmiecha się księżyc
        do wesołych drzew.
        • seremine Re: ______WIERSZE________________ 07.04.13, 12:24


          Julian Tuwim

          Brzózka kwietniowa

          To nie liście i nie listki,
          Nie listeczki jeszcze nawet -
          To obłoczek przeźroczysty,
          Pozłociście zielonawy.

          Jeśli jest gdzieś leśne niebo,
          On z leśnego nieba spłynął,
          Śród ogrodu zdziwionego
          Tuż nad ziemią się zatrzymał.

          Ale żeby mógł zzielenieć,
          Z brzozą się prawdziwą zmierzyć,
          Ściemnieć, smugę traw ocienić -
          - Nie, nie mogę w to uwierzyć
          • seremine Re: ______WIERSZE________________ 07.04.13, 12:25

            Julian Tuwim

            Rwanie bzu

            Narwali bzu, naszarpali,
            Nadarli go, natargali,
            Nanieśli świeżego, mokrego,
            Białego i tego bzowego.

            Liści tam - rwetes, olśnienie,
            Kwiecia - gąszcz, zatrzęsienie,
            Pachnie kropliste po uszy
            I ptak się wśród zawieruszył.

            Jak rwali zacietrzewieni
            W rozgardiaszu zieleni,
            To się narwany więzień
            Wtrzepotał, wplątał w gałęzie.

            Śmiechem się bez zanosi:
            A kto cię tutaj prosił?
            A on, zieleń śpiewając,
            Zarośla ćwierkiem zrosił.

            Głowę w bzy - na stracenie,
            W szalejące więzienie,
            W zapach, w perły i dreszcze!
            Rwijcie, nieście mi jeszcze!
    • jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 07.04.13, 17:37

      Babcia na wiosnę



      Niebo włożyło turban obłoczny z jaskółką,
      Jabłonie stoją w wielkich kapeluszach z kwiatów
      Szeptania-pogłaskania lecą z pyłem kwiatów
      Omijając twarz moją jako liść pożółkłą.

      Lipy stroją się w jedwab zielony i nowy,
      Jak biżuteria szczęścia płoną sznury kwiatów
      Pocałunki żeglują na muzyce kwiatów
      Mijając moją szyję w szaliku włóczkowym.

      Zamknę najszczelniej serce przed śpiewem słowika
      I pójdę przez gąszcz kwitnień, rozkwitów, kwiatów,
      Przez chmury całowanych, kołysanych kwiatów,
      Nie śmiąc przypiąć do piersi fijołka czy storczyka.

      Pod modną parasolką świat w śmiechu się trzęsie.
      Patrzy zabójczym okiem zza bukietu kwiatów,
      Ma we krwi wszystkie wonie, wszystkie gwiazdy światów,
      I ma mnie, jak bezwiedną, zimną łzę na rzęsie.
      • jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 07.04.13, 17:38

        Słowiki
        Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

        Słowiki są dziś nieswoje.

        Bzy są jak chmury krzyżyków.

        Chcesz zabić serce moje?

        Przecież się nie zabija słowików
        • jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 07.04.13, 17:38

          NA WIOSNĘ

          Idzie wiosna
          rozkwita młodością i świeżością
          poprzez pola łąki miasta

          Rozdaje kwiaty
          w zieleni się kocha
          dzieciom rozdaje buziaki
          maluje im uśmiechy
          miłości rozdaje krocie

          kto nie kochał się wiosną

          Lech Kamiński
    • jutta_t Halina Poświatowska ile razy można umrzeć z miłoś 14.04.13, 12:45
      Halina Poświatowska

      ile razy można umrzeć z miłości

      pierwszy raz to był gorzki smak ziemi

      gorzki smak

      cierpki kwiat

      goździk czerwony palący



      drugi raz — tylko smak przestrzeni

      biały smak

      chłodny wiatr

      odzew kół głucho dudniący



      trzeci raz czwarty raz piąty raz

      umierałam z rutyną mniej wzniośle

      cztery ściany pokoju na wznak

      a nade mną twój profil ostry
      • jutta_t Re: Halina Poświatowska ile razy można umrzeć z 14.04.13, 12:46
        Halina Poświatowska

        kiedy umrę kochanie

        gdy się ze słońcem rozstanę

        i będę długim przedmiotem raczej smutnym



        czy mnie wtedy przygarniesz

        ramionami ogarniesz

        i naprawisz co popsuł los okrutny



        często myślę o tobie

        często piszę do ciebie

        głupie listy — w nich miłość i uśmiech



        potem w piecu je chowam

        płomień skacze po słowach

        nim spokojnie w popiele nie uśnie



        patrząc w płomień kochanie

        myślę — co się też stanie

        z moim sercem miłości głodnym



        a ty nie pozwól przecież

        żebym umarła w świecie

        który ciemny jest i kolor jest chłodny
        • jutta_t Re: Halina Poświatowska ile razy można umrzeć z 14.04.13, 12:49
          Halina Poświatowska

          bądź przy mnie blisko

          bo tylko wtedy

          nie jest mi zimno



          chłód wieje z przestrzeni



          kiedy myślę

          jaka ona duża

          i jaka ja



          to mi trzeba

          twoich dwóch ramion zamkniętych

          dwóch promieni wszechświata
          • jutta_t Re: Halina Poświatowska ile razy można umrzeć z 14.04.13, 12:49
            Halina Poświatowska

            bez ciebie jak

            bez uśmiechu

            niebo pochmurnieje

            słońce

            wstaje tak wolno

            przeciera oczy

            zaspanymi dłońmi

            dzień —



            szeptem

            modlę się do uśpionego nieba

            o zwykły chleb miłości
            • seremine Re: Halina Poświatowska ile razy można umrzeć z 29.08.13, 02:35
              Często do jej wierszy powracam
              • mala200333 Re: Halina Poświatowska ile razy można umrzeć z 22.09.13, 11:43
                Bardzo często..
      • dunant Re: Halina Poświatowska ile razy można umrzeć z 01.09.13, 00:05
        Samo życie...
      • zamyslona_7 Re: Halina Poświatowska ile razy można umrzeć z 25.09.13, 19:12
        Wiele razy..
    • samanta_ewa Tuwim Julian Rwanie bzu Narwali bzu, naszarpali, 30.04.13, 22:52
      Tuwim Julian

      Rwanie bzu

      Narwali bzu, naszarpali,
      Nadarli go, natargali,
      Nanieśli świeżego, mokrego,
      Białego i tego bzowego.

      Liści tam - rwetes, olśnienie,
      Kwiecia - gąszcz, zatrzęsienie,
      Pachnie kropliste po uszy
      I ptak sie wśrod zawieruszył.

      Jak rwali zacietrzewieni
      W rozgardiaszu zieleni,
      To sie narwany więzień
      Wtrzepotał, wplątał w gałęzie.

      Śmiechem się bez zanosi:
      A kto cię tutaj prosił?
      A on, zieleń śpiewając,
      Zarośla ćwierkiem zrosił.

      Głowę w bzy - na stracenie,
      W szalejące więzienie,
      W zapach, w perły i dreszcze!
      Rwijcie, nieście mi jeszcze!
    • seremine MAJOWO KOLOROWO.. Maj porozwieszał na drzewach... 02.05.13, 16:05
      MAJOWO KOLOROWO..

      Maj porozwieszał na drzewach
      girlandy zielonych liści

      Świat się obudził na nowo
      dał wiele radości i wzruszeń
      w sadach biało-różowo
      rozkwitły jabłonie i grusze

      W maju zdarza się wiele
      chwil miłych radosnych i bliskich
      mniszek słoneczkiem wystrzelił
      i opadł dywanem złocistym

      Marzeniem błąkasz się w chmurach
      kwiat kasztanowy już płonie
      Pierwsza Komunia, matura
      w miłości łączą się dłonie

      Na kwiatach barwne motyle
      przyroda majem przenika
      a najpiękniejsze są chwile
      wsłuchane w trele słowika.

      autor : Regina Adamowicz
    • jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 06.05.13, 17:39
      Taniec po rosie

      Bosonoga Jutrzenko
      zatańcz ze mną po rosie.

      Spójrz, jak noc
      Rozsypała wszędzie klejnoty.
      Skrzą się na liściach i trawie
      Pająki utkały dla nas tęczowe kolie.

      Czy to mleczna droga
      Spadła na ziemię, czy inny czar?

      Zazdrosny dzień
      Schowa krople w szkatule czasu.
      Wysuszy księżycowe łzy
      Ciepłymi promieniami słońca.

      Mamy tylko chwilę na taniec.
      - gdy noc jeszcze nie zasnęła,
      A dzień nie obudził się do końca

      Alicja Kuberska
    • black_jotka Re: ______WIERSZE________________ 29.08.13, 19:31

      Kiedy poeta śpiewa
      ,,Nie widzę morza
      Ale widzę łódź’’
      Zamierają nawet
      Wodospady
      Dzikie zwierzęta
      Łagodnieją

      W nutach poety
      Ukryty tomik bólu
      Antologia tęsknoty
      Pragnień
      I porzuconych złudzeń

      Nawet Bóg
      Otwiera okiennice...
      Zapodziane tkaczki
      Spoglądają chciwie
      Opierając łokcie
      O parapet wieczności

      Natchniony Przewodnik
      Widzi kolor
      Materiału życia
      Dotyka
      Alizarynowej czerwieni
      Indygowego błękitu
      I żółcienia z rozedy
      Wzorców natury

      Poeta zaśpiewał
      Pierwotnością wiersza
      Wibracje alikwot
      Przypomniały
      Dzień stworzenia...
      Aut. Dariusz Bereski
    • dunant Re: ______WIERSZE________________ 05.09.13, 00:03
      Josif Brodski*

      Hiszpańska tancerka

      Ptak przestaje ćwierkać.
      Zmrok zapada z nagła.
      Rozpościera wachlarz
      hiszpańska tancerka.

      Księżyc w rytm wytrwały
      dobywa z bębenka
      i pomrukiem tętna
      wtórują gitary.

      Odbija znienacka
      jej czarny pantofel –
      jakby wiatru profil –
      lustrzana posadzka.

      O, kobiecy taniec!
      To język gwiazd, jasno
      mówiących, co zaszło
      i co się stanie.

      Odlew, co ból w piersi,
      wybuch myśli w czaszce
      utrwala – wbrew śmierci,
      prędszy od niej zawsze!

      Jest w nim żal przestrzeni
      o to, że punktowi
      z wysiłkiem daremnym
      tło chce ustanowić.

      Wszystko w nim: pogróżki,
      nadzieje, dążenia
      róż, pragnących wrócić
      do swego korzenia.

      W tańcu rozżarzonym
      ruchu trwa świadomie
      obraz zemsty pionu
      na płaskim poziomie.

      Jest karcącym wzrokiem
      błyskawicy, który
      zygzaku wyrokiem
      rozpruwa czerń chmury.

      Krwią, co wyjściem rany
      wymyka się z ciała
      w krajobraz bez ramy:
      od dawna już chciała

      tej swobody! Jasno
      wykaże sztyletem
      śmierć, kto mógł na własność
      posiąść tę kobietę!

      O, niech dalej z tańca
      bucha żar zgęszczony,
      jak protuberancja
      z słonecznej korony!

      Niech się w pianie falban
      wzajemnie nakłada
      na zagładę chwalba,
      na chwalbę zagłada.

      Jak piorun, podobnie
      sukni błysk i szelest
      nie mieści się w ciele,
      wymyka się z objęć.

      Świta w nim przeczucie:
      w tkaninie kosmosu
      trwa w każdej minucie
      napięcie rozrostu.

      Ten migot jedwabi,
      ten spadochronowy
      desant bioder – nagich,
      pomimo osłony!

      Hiszpańska tancerka
      nie próbuje tłumić
      czubkiem pantofelka
      pożaru. Jak tłumy

      dusz, tak płomień rwie się,
      w nicość obróciwszy
      łuczywo, w powietrzne
      przepaście, wciąż wyższy

      swoją wizją Raju
      nad ziemskie ciążenie,
      aby – ogarniając
      najdalsze przestrzenie –

      odziać w szkarłat trony
      nieb, aż sam się stanie
      otchłanią zgłębioną
      ten hiszpański taniec.
      • jerzy_55 TES Zapisane w bursztynie Brakuje mi Mruczka 16.09.13, 18:31
        TES

        Zapisane w bursztynie



        Brakuje mi Mruczka
        co siedzi na okna parapecie
        Kruczka co merda ogonkiem
        i jest szczęśliwy na tym świecie
        malwy co do okna puka
        i jaskółki co miejsca na gniazdo szuka
        tej ciszy w lipcowe południe
        Zapachu macierzanki
        i żurawia co zagląda w studnię
        w zakamarkach myśli domu jasnego
        gdzie komin pyka jak z fajki
        w półcieniu na ławeczce pod lipą
        brakuje mi tamtej bajki
        zmęczone oczy chce sycić barwą
        ogrodu i zakola leniwej rzeki
        paproci przysiadłej po płotem
        zapisać ten obraz w sercu na wieki
        powrócę na skrzypcach świerszcza
        do miejsca gdzieś schowanego
        i w kropli bursztynu zatopić
        by nie zagubić dzieciństwa mojego
    • zamyslona_7 Re: ______WIERSZE______bo wrzesień.. 07.09.13, 03:43
      Jan Lechoń "Pieśń o Stefanie Starzyńskim"


      Jakże Ciebie, Warszawo, dosięgnąć przez pieśnie,
      Ażeby Twoich murów nie dotknąć boleśnie,
      Gdy każda droga nazwa jest teraz jak rana?
      Oto dach potrzaskany od Świętego Jana
      I mury Zamku w gruzach i stropy paradne.
      A Zygmunt trzyma w ręku miecz i krzyż bezwładne.
      Ale ja Cię nie widzę okrytą żałobą
      I nie płaczę nad Tobą, nie płaczę nad sobą,
      Ani nad zostałymi w niewoli bliskiemi.
      I za żadne bogactwa i rozkosze ziemi,
      Za spełnione marzenia i pałace w chmurach
      Nie dałbym tego szczęścia, żem mieszkał w Twych murach.
      Złota jesień po parkach liście z drzew już łuska,
      I śmiesznie zapłonęły latarnie gazowe.
      Patrz! Oto szare mury. Słyszysz? Wisła pluska,
      A zimny wiatr jesienny owiewa ci głowę.
      Ach! przytul ją do szarych twego miasta murów
      Jak do piersi matczynej, co tuli twe łkanie,
      I wsłuchaj się w dalekie, potężne wezwanie
      Piękniejsze i prawdziwsze od klasycznych chórów!
      Oto pieśń zmartwychwstała! Liście już opadły,
      Kamienne bóstwa skrzydła po sobie pokładły,
      I łuna od pożaru ogromnego błyska.
      Tylko tych, którzy teraz martwe czoła chylą,
      Żywych, tobie podobnych widziałeś przed chwilą,
      I wszystkie w tej legendzie znajome nazwiska!
      Czy widziałeś Ordona? O mój przyszły wieszczu!
      Będzieszże ciągle śpiewał o koniach i zbroi?
      Kto jest ten mały człowiek, co w ognistym deszczu
      Śród murów, co się walą, jako posąg stoi?
      O to Imię tragicznej zapytaj się Muzy!
      To on te domy wznosił, co padają w gruzy.
      Posągi roztrzaskane i - któż by je zliczył?
      Te ulice w płomieniach - to on je wytyczył.
      I on, gdy miasto było pochodnią czerwoną,
      Powiedział: "Nie ustąpię. Niech te domy płoną,
      Niech dumne moje dzieła na proch się rozpękną!
      I cóż że z marzeń moich wszystkich rośnie cmentarz
      Ale ty, co tu przyjdziesz kiedyś, zapamiętasz,
      Ze jest coś piękniejszego niźli murów piękno".
      A ty co? Myślisz pewno, że to dziejów krater
      Wciąż tę samą wyrzuca romantyczną lawę
      I że to jeszcze jeden szalony bohater
      Nieopatrzną, ułańską opętał Warszawę.
      I tobie jeszcze ciągle marzy się o cudzie
      I o owych nadludziach, co się biją chrobrze.
      Cudów chcesz? Pomyśl tylko, że są zwykli ludzie,
      Jak on, co zawsze wszystko chcą wypełnić dobrze.
      Cicho, pieśni! Bo bracia nasi w grobach leżą.
      Powrócisz, ach, powrócisz, gdy w bębny uderzą
      I wojsk naszych znów kroki posłyszysz miarowe!
      Na mury potrzaskane, na ulice wolne
      Jako liście wawrzynu rzucisz kwiaty polne
      I tych, co tam zostali, obejmiesz za głowę.
    • zamyslona_7 Re: ______WIERSZE________________ 07.09.13, 03:55
      m.youtube.com/watch?v=fm4fZfSuBUs
    • jutta_t Baczyńskiego... 07.09.13, 16:07
      m.youtube.com/watch?v=dR0aiXmNWzg&desktop_uri=%2Fwatch%3Fv%3DdR0aiXmNWzg
    • mala200333 Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą... 10.09.13, 03:36
      Śpieszmy się

      Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
      zostaną po nich buty i telefon głuchy
      tylko co nieważne jak krowa się wlecze
      najważniejsze tak prędkie że nagle się staje
      potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
      jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy
      kiedy myślimy o kimś zostając bez niego

      Nie bądź pewny że czas masz bo pewność niepewna
      zabiera nam wrażliwość tak jak każde szczęście
      przychodzi jednocześnie jak patos i humor
      jak dwie namiętności wciąż słabsze od jednej
      tak szybko stąd odchodzą jak drozd milkną w lipcu
      jak dzwięk troche niezgrabny lub jak suchy ukłon
      żeby widziec naprawde zamykają oczy
      chociaż większym ryzykiem rodzić się niż umrzec
      kochamy wciąż za mało i stale za późno

      Nie pisz o tym zbyt często lecz pisz raz na zawsze
      a bedziesz tak jak delfin łagodny i mocny

      Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
      i ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą
      i nigdy nie wiadomo mówiac o miłosci
      czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą


      ks. Jan Twardowski
      • rawik-is-me Re: Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą 10.09.13, 13:52
        To moj ulubiony wiersz.
    • zamyslona_7 Re: ______WIERSZE________________ 10.09.13, 16:18
      Jeszcze.... proszem
    • jutta_t Jeżeli Jeżeli Boga nie ma, to nie wszystko ... 12.09.13, 01:30
      Jeżeli

      Jeżeli Boga nie ma,
      to nie wszystko człowiekowi wolno.
      Jest stróżem brata swego
      i nie wolno mu brata swego zasmucać,
      opowiadając, że Boga nie ma.

      Czesław Miłosz
    • samanta_ewa Wierzynski 12.09.13, 02:39
      Maniak jasności,
      Przepycham się w czarnym kamieniu,
      W niskiej komorze,
      Korytarzem który prowadzi,
      Mówmy po męsku,
      Nie wiadomo dokąd.

      Jeśli co widzę
      To lampy nad głową
      Górników kopiących
      Tak samo jak ja
      Pod nieprzebitą ścianą
      Za którą jest nowa ciemność,
      Za którą jest nowe
      Nie wiadomo co.

      Chodzi o to
      By nie dać się udusić
      Niskim sufitom czarnego kamienia
      Czy dokopiemy się do wyjścia,
      Maniacy światła,
      Czy też zasypie nas wybuch
      I potłucze na gruz.
    • jutta_t Re: ______WIERSZE_______dzisiaj... 14.09.13, 15:46

      Wychudła nienawiść słucha lepiej.
      Z piekła do nieba i będzie cieplej.
      Na murek sika czarny - czerwony.
      Goryczą leje piwskiem nawalony.
      Warszawę zatacza protest procesja.
      Jedynie u nich władzy koncesja.
      Namaszczona przeszłości posługa.
      Kasty klerykalnej, oligarchii sługa.
      Zbyt mało kasy na spasłe brzuchy.
      Chude odpalą jak niewybuchy.
      Nieważne jaka porządzi władza.
      Czarny – czerwony swoich obsadza.
      I na kolana po namaszczenie.
      Wieczni zaborcy na polskie ziemie.

      2013-09-14 almagus
    • jerzy_55 Re: ______WIERSZE______Brzechwa 14.09.13, 16:08
      Kwoka
      Proszę pana, pewna kwoka
      Traktowała świat z wysoka
      I mówiła z przekonaniem:
      "Grunt to dobre wychowanie!"
      Zaprosiła raz więc gości,
      By nauczyć ich grzeczności.
      Pierwszy osioł wszedł, lecz przy tym
      W progu garnek stłukł kopytem.
      Kwoka wielki krzyk podniosła:
      "Widział kto takiego osła?!"
      Przyszła krowa. Tuż za progiem
      Zbiła szybę lewym rogiem.
      Kwoka gniewna i surowa
      Zawołała: "A to krowa!"
      Przyszła świnia prosto z błota.
      Kwoka złości się i miota:
      "Co też pani tu wyczynia?
      Tak nabłocić! A to świnia!"
      Przyszedł baran. Chciał na grzędzie
      Siąść cichutko w drugim rzędzie,
      Grzęda pękła. Kwoka wściekła
      Coś o łbie baranim rzekła
      I dodała: "Próżne słowa,
      Takich nikt już nie wychowa,
      Trudno... Wszyscy się wynoście!"
      No i poszli sobie goście.
      Czy ta kwoka, proszę pana,
      Była dobrze wychowana?
    • samanta_ewa Re: ______WIERSZE________________ 14.09.13, 23:10
      Brzezina
      Chodzi Janek mały,
      Koło brzozy białej,
      Chodzi koło drzewa,
      I tak sobie śpiewa.
      Brzezino, brzezino,
      Moje drzewo śliczne!
      W całem świecie słyną,
      Twe zalety liczne.
      Przeróżny pożytek,
      Dajesz ludziom z siebie:
      W kołysce z twych witek,
      Dziecko się kolebie.
      Powiedz mi, co jeszcze
      Więcej z ciebie bywa?
      A ta zaszeleszczę,
      I tak się odzywa:
      — "Kto grzeczny, chłopczyku,
      Ten mnie się nie boi;
      A na złych w kąciku,
      Rózga ze mnie stoi!"
      • mala200333 TES Za ciasne myśli Myśli dmuchawce ulatują.. 16.09.13, 18:39
        TES

        Za ciasne myśli



        Myśli dmuchawce
        ulatują w przestrzeń
        słowa na wiatr rzucane
        kto je pozbiera
        i ułoży w wiersze
        może ty
        a może ja jeszcze
        uplotę z nich wianek
        przyozdobię czyjeś czoło
        a ty rozwiniesz kobierzec
        myśli nieuczesanych
        ile znasz kwiatów
        tyle obok światów
        zmyślonych i prawdziwych
        rozkwitających i zgniłych
        słowami chcesz je opisać
        a one z ram wyskakują
        nie mieszczą się w sweterku
        przykusym z dzieciństwa
        a ja się nie mieszczę
        w twoim słowie-moja.
    • seremine Re: ______WIERSZE________________ 16.09.13, 17:20
      CHOROBA

      otuleni dotykiem zdrowych dłoni
      biegniemy niczym rozpędzone konie
      trzepoczące klapki przysłaniają skarb
      cenny niż złote monety
      wypełnia sakwa złociszami brudnymi
      które zostały oszukańczo napełnione
      dostojne ludziska wielmożne zapominają
      choroba może podać rękę każdemu
      autor

      rafali888
      • seremine Re: ______WIERSZE________________ 16.09.13, 17:42
        Pietruszczak Jerzy

        Choroba w samotności

        Kiedy jesteś samotny i chory
        A dom wcześniej od ludzi aż pękał
        Gdy gorączką zatkane masz pory
        To niewielka jest przecież ta męka.

        Bo choć widzisz w czerwieni przedmioty
        Nie rozróżniasz ni dnia ni godziny
        Wcale nie jesz masz bóle i poty
        Nie wychodzisz spod ciepłej pierzyny.

        Wtedy sam musisz szukać lekarstwa
        Nie masz siły by iść do lekarza
        I kot głodny ze złości też parska
        Gdyż choroba nie często się zdarza.

        Otulony warstwami odzieży
        Żółwim krokiem do sklepu podążasz
        Bo zamiary na siły też mierzysz
        A samotność nad tobą wciąż krąży.
    • seremine Łach Bernard Inaczej 16.09.13, 19:14
      Łach Bernard

      Inaczej

      Nie zjadłem wszystkich rozumów,
      nie mam wodogłowia a tu trzeba upomnieć
      ewidentne zło, uciekam, kryguje się, wygodnie
      w miękkim fotelu, aromat Pedrosa ulubiony serial
      fikcja uspokaja, na całe szczęście za chwilę wyrzuty,
      mówi, że jest w porządku, to trzeba pogratulować i... omijać
      z daleka, pewniak często nie wygrywa, wyjaśnia to dobrze STS,
      buntuje się gdy prosi i nie otrzymuje, nie wierzy w Jego lepszy plan
      na życie, tylko po totalnie odrobionej lekcji pokory dochodzi do tego, że dostał to, czego nie chciał, a teraz nie wyobraża sobie inaczej...
    • jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 17.09.13, 19:04
      O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny
      i stuka w parapet jak tłuk niepiśmienny
      w klawisze maszyny raz po raz tak wali
      jakby mu co chwila tu żarcia dawali.

      Napieprza zajadle po szybach aż dzwoni
      jakby sukinkota do piekła ktoś gonił.
      Nie dość, że hurgotu narobi tym stukiem
      to jeszcze po pracy moją zmoczy dupę.
    • seremine Re: ______WIERSZE________________ 18.09.13, 02:25
      Julian Tuwim
      Chrystusie...
      Jeszcze się kiedyś rozsmucę,
      Jeszcze do Ciebie powrócę,
      Chrystusie...

      Jeszcze tak strasznie zapłaczę,
      Że przez łzy Ciebie zobaczę,
      Chrystusie...

      I taką wielką żałobą
      Będę się żalił przed Tobą,
      Chrystusie...

      Że duch mój przed Tobą klęknie
      I wtedy serce mi pęknie,
      Chrystusie...
      • rawik-is-me Re: ______WIERSZE________________ 13.10.13, 16:30
        Dziewięćdziesiąt tysięcy

        To było ponad dziewięćdziesiąt tysięcy minut.
        Czas wzięty na kredyt. Dług przyszłych pokoleń.

        A każda długa jak dzień w samotności. Świst słychać.
        I kurz wszędzie. I śmierć codzienna. I zemsta ślepa.
        Czuję ten odór odchodów. Pot zalewa mnie i krew
        Przyjaciela. Ciągniemy się wzajemnie jak stada
        Ku rozległym łąkom. Próbujemy wydostać się
        Z rzeźni. Naszego sąsiada. Wpół rozerwane
        Jeszcze Pol... wylatuje z językiem ponad dach.
        Oko i palec spadają na karabin. Widzę tamtego
        Strach przed orłem. Z nim jest Bóg. Z nami
        Nie ma nikogo. Tylko ten pokraczny Balzak
        Przyczepił się do naszych poszarpanych kurtek.
        Z odorem zagłady i prochu miesza się zapach
        Żołnierskiej grochówki zza Wisły. Zbliża się
        Jesień... Nagle but. Kopnięcie w twarz. I błysk.
        Dedykacja dla biało-czerwonej słodką strugą
        cofa się do płuc. Gdy nas odkopią rozpoznasz
        Mnie właśnie po niej. Będzie leżała na sercu.

        To było ponad dziewięćdziesiąt tysięcy minut.
        Czas wzięty na kredyt. Dług przyszłych pokoleń.
        Czas zwracać im po jednej. Każdego roku.

        by Krzysztof Mich, 1 VIII
    • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 22.09.13, 11:38
      Dobry wiersz to pokarm dla duszy
    • seremine Re: ______WIERSZE________________ 23.09.13, 18:03
      Pozar jest w mej duszy
    • jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 05.10.13, 21:38
      Jak przechować miłość
      Kazimiera Iłłakowiczówna

      Zapomnisz, jeśli przebaczysz:

      lśniące, kolorowe światło zmierzchnie.

      Lepiej jątrz serce zawsze,

      gniew przechowa miłość bezpiecznie.
Pełna wersja