______WIERSZE________________

    • jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 20.10.13, 20:54
      dla Ciebie piszę miłość
      Rafał Wojaczek

      dla Ciebie piszę miłość

      ja bez nazwiska

      zwierzę bezsenne



      piszę przerażony

      sam wobec Ciebie

      której na imię Być

      ja mięso modlitwy

      której Ty jesteś ptakiem



      z warg spływa

      kropla alkoholu

      w niej wszystkie słońca i gwiazdy

      jedyne słońce tej pory



      z warg spływa

      kropla krwi

      i gdzie Twój język

      który by koił ból

      wynikły z przegryzionego

      słowa kocham
    • seremine Re: ______WIERSZE________________ 21.10.13, 00:30
      Macaj w Raju

      Dziś o wiosce Raj wam powiem.
      Takiej, zabitej dechami.
      Osiadł w niej pan doktor Adam,
      Gdzie w luksusach z żoną bawił.

      Ginekolog Adam Macaj
      Taki, wiejski paracelsus.
      Wszystkie babki w Raju macał.
      Był w swym dziele nieprzeciętny.

      Nim pacjentkę raczył zbadać,
      To o wszystko ją wypytał.
      Po czym zioła jej przepisał.
      Stówkę wziął i było kwita.

      A gdy wywiad i badanie
      Wykazały komplikacje,
      Wtedy Macaj raczył chrząkać
      Biorąc więcej za swe racje.

      I tak dzień za dzionkiem płynął,
      Jak te rwące fale rzeki.
      Macaj wciąż kobietki macał,
      Aż dochrapał się apteki.

      A w aptece Ewa Macaj
      Czopki i zioła sprzedaje.
      Co mąż zleci- ona sprzeda.
      I oboje rządzą Rajem.

      W Raju, co na końcu świata
      Ludzie patrzą i nie wierzą.
      U Macajów dom z basenem.
      Fur ze cztery no i korty.

      Przez lat parę trwał proceder.
      Ciąże i spędzanie płodów.
      Przez to państwo Macajowie
      Nigdy nie cierpieli głodu.

      Lecz nie myślcie moi mili,
      Że sielanka wieki trwała.
      Bo na Ewę i Adama
      Wreszcie kara się zsypała.

      Za to, co przysięgli młodo,
      Że nie spędzą płodu z matki
      Tak się jakoś poskładało
      Pomarły im cztery dziatki.

      Nie pomogły stosy kasy.
      Adam wszystkie fury sprzedał.
      Korty i dom pod młotek poszły.
      Pozostała tylko bieda.

      Na nic płacz i łez potoki.
      Wyrzuty i zapewnienia.
      Kto wbrew sobie występuje
      Bez serca jest i bez sumienia.

      Zapomnieli bowiem w Raju
      Macajowie kim jest człowiek.
      Że on dobrem jest najwyższym
      I stanowi sam o sobie.

      Morał taki z wiersza płynie:
      Macaj w Raju i gdzie indziej
      Tylko o tym racz pamiętać
      -Żadne dziecko nie jest winne!!!
      Człowiek to Istota święta!!!

      Jacek Pelian, Zelów, 13.08.2012 rok
    • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 21.10.13, 03:46
      https://scontent-a-atl.xx.fbcdn.net/hphotos-ash3/q75/s720x720/1391890_538554802886581_2002182115_n.jpg
    • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 21.10.13, 06:04
      Ze złości

      Broniewski Władysław

      Kochałbym cię (psiakrew, cholera!),
      gdyby nie ta niepewność,
      gdyby nie to, że serce zżera
      złość, tęsknota i rzewność.

      Byłbym wierny jak ten pies Burek,
      chętnie sypiałbym na słomiance,
      ale ty masz taką naturę,
      że nie życzę żadnej kochance.

      Kochałbym cię (sto tysięcy diabłów),
      kochałbym (niech nagła krew zaleje!),
      ale na mnie coś takiego spadło,
      że już nie wiem, co się ze mną dzieje:

      z fotografią, jak kto głupi, się witam,
      z fotografią (psiakrew!) się liczę,
      pójdę spać i nie zasnę przed świtem,
      póki z grzechów się jej nie wyliczę,

      a te grzechy (psiakrew!) malutkie,
      więc (cholera) złości się grzesznik:
      że na przykład, wczoraj piłem wódkę
      lub że pani Iks — niekoniecznie.

      Cóż mi z tego (psiakrew!), żem wierny,
      taki, co to "ślady po stopach"?...
      Moja miła, minął październik,
      moja miła (psiakrew!), mija listopad.

      Moja miła, całe życie mija...
      Miła! Miła! — powtarzam ze szlochem...
      To mi życie daje, to zabija,
      że ja ciągle (psiakrew!) ciebie kocham....
    • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 21.10.13, 06:06
      https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/q71/s720x720/995225_538556739553054_1774358870_n.jpg
    • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 21.10.13, 10:18
      zepsułam się
      podzieliłam na pół
      zakryłam kirem jedną stronę
      - tłumaczę ,że jeszcze
      nic nie skończone
      ...nie słucha,nie wierzy
      trybiki rozkręca

      ta druga strona zachęca
      -patrz ,jak zaraz raniutko
      rosa myje źdźbła trawy
      a jesień po ogrodzie pląsa
      z drzew liście strąca
      usiadła nad strumieniem
      rude włosy moczy

      zagląda słońcem w oczy
      śpiewa ptaków pieśni
      duszę twoją pieści...
      a ty ! popsuta i pusta
      zaciskasz z niemocy usta

      tak mało ...tak niewiele
      trzeba , by trybiki naprawić
      - jego uśmiechem poranek
      przywitać ,czy dobrze spałeś
      zapytać ,co ci zostało ?
      tylko nieme fotografie
      a to tak mało ,tak bardzo mało
      żeby boleć przestało !

      zepsułam się i nie chcę się naprawić !

      *************
      Ewa Sznajder
      *************
    • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 21.10.13, 10:27
      Maria Dąbrowska
      Ja proszę Cię o uśmiech,
      bo uśmiech jest potrzebny,
      jak kwiatom promień słońca,
      jak ptakom lot podniebny.

      Potrzebny jest nam uśmiech
      przez bardzo duże „U”,
      od rana do wieczora,
      jak również w czasie snu.

      Piosenka wie najlepiej,
      piosenka dobrze wie,
      że gdzie uśmiechów nie ma,
      tam gorzej jest niż źle!

      Więc uśmiech trzeba mnożyć
      tam, gdzie się tylko da,
      to proste jest i łatwe,
      jak dwa razy dwa.
    • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 21.10.13, 18:17
      Zmierzch

      Zmierzch wygasza słońce
      skrył je gdzieś daleko za lasem
      jeszcze ostatnie przebłyski
      krwawą barwą się mienią
      jeszcze długie cienie szarości grożą
      a już uliczne lampy
      skąpo żółte światło rozdają

      Na tle srebra nieba drzewa
      gołe gałęzie kierują wysoko
      chcą chociaż na chwilkę
      pazurami - zatrzymać słońce

      Gałęziami sięgają wysoko
      nawet wiatr się zmroku przeraził
      ptaki ucichły bardzo zmartwione
      że się dzień na nie obraził

      Pora odpoczynku nastała dla świata
      niezbędna po dziennym znoju
      ptaki zadumały się nad losem
      jak ludzie

      Jutro ponownie wstanie słońce
      dzień swoje uśmiechy odda ludziom
      kawa z rana i uśmiech żony
      miło zabarwi poranne wstawanie

      Lech Kamiński
      • jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 22.10.13, 02:36
        Przeglądają się w wodzie drzewa
        niczym w lustrze młode panienki
        chmurom z nieba też się zachciewa
        na jeziorze okazać swe wdzięki...

        Wietrzyk figlarz przysiadł tutaj liściem
        aby sobie też dodać splendoru
        i zamieszał kręgi zamaszyście
        życząc chmurom miłego wieczoru...


        Bożena Czarnota
    • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 21.10.13, 21:58
      Krzysztof Gralak
      z cyklu: moje wiersze dla Żony...

      ***

      kątem oka, ukradkiem, niby od niechcenia
      dostrzegłem Twoja postać - lekkość morskiej piany
      w powojach tęsknoty zmysłów urojenia,
      Twoje usta wciąż szepczą do mnie...kochany

      oddzieleni od świata w paroksyzmie szczęścia
      bliskość Twego ciała działa jak narkotyk
      niczym w ekstazie nie mówimy nic z przejęcia
      czuję bicie serca, czułych dłoni dotyk

      gejzer pocałunków, noc niezapomniana
      jak meteor jasnych Twych piersi lawina
      wokół zapach malwy - śpij moja kochana
      nasz nowy dzień wkrótce się zaczyna....

    • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 22.10.13, 00:20
      https://i0.wp.com/www.yiddishkayt.org/wp-content/uploads/2013/10/1_shvartsman_smaller.jpg?resize=211%2C300
      Birthday of Osher Shvartsman, Yiddish Poet
      Osher Shvartsman
      Yiddish Poet and Hero of the Soviet Union
      Today in Yiddishkayt… October 18
    • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 22.10.13, 00:23
      https://scontent-b-atl.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/q71/s720x720/1383121_10201663043289432_132757929_n.jpg
    • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 22.10.13, 00:33

      Były dwie siostry - noc i Śmierć.
      Śmierć większa, a noc mniejsza.
      Noc była piękna jak sen, a śmierć...
      Śmierć była jeszcze piękniejsza

      KIG
    • samanta_ewa Re: ______WIERSZE________________ 22.10.13, 00:58
      Zmierzch bogów

      Bogowie odchodzą bez słowa
      ustępując miejsca innym
      równie milczącym i obojętnym
      na modlitwy wiernych

      Nic sobie nie robią
      z kapłanów proszących
      o objawienie się albo chociaż
      o odwleczenie końca

      Zostawiają im jedynie
      nie zamieszkałe świątynie
      może nazwą je muzeami
      wtedy znowu będą potrzebni

      Rafał Borowski
    • dunant Re: ______WIERSZE________________ 22.10.13, 03:16
      https://scontent-a-atl.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/q81/s720x720/1377240_599818913408637_1601458608_n.jpg
    • seremine Re: ______WIERSZE________________ 22.10.13, 09:46
      https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/q71/s720x720/1381486_600048123385716_948213747_n.jpg
    • seremine Re: ______WIERSZE________________ 22.10.13, 18:36
      Wzrok dumny

      szyja zaś łabędzia.

      Usta swe rozchyliwszy

      Pierś w przódy wypręża.

      Jak Kasztanka Marszałka

      nóżką w ziemi grzebie.

      Przód śliczny, tył cacany

      Nie Barbi kaleka

      Lecz prawdziwie……….bodaj ją………piekna to Kobieta

      Starszy Pan szarmancko w rękę ją całuje

      Kurs etykiety dzisiejszym kurduplom serwuje

      By z szacunkiem lekko dłoń Damy ujmując

      W ukłonie niskim całus nań składali,

      A nie siłą, wraz z korzeniami, z ziemi wyrywali.

      napisał Krzysztof Bajek
    • seremine Re: ______WIERSZE________________ 22.10.13, 19:19
      https://scontent-b-atl.xx.fbcdn.net/hphotos-ash3/q80/s720x720/945226_203843236462023_374825239_n.jpg
    • seremine Re: ______WIERSZE________________ 23.10.13, 00:04
      Z bezprzyjaznych krain

      Bezprzyjazną krainą, gdy błądzę tułaczy,
      Kędy morze w odpływie pustkowie odsłania,
      Choć dech ślesz mi, Ojczyzno! — nim wzrok cię zobaczy
      Ducha mroczy omdleniem nadmiar miłowania!
      Kiedyż w duszy stroskanej pragnienie uśmierzy
      Wiatr ożywczy, wiejący od Martwego Morza?
      Kiedyż ujrzę zastygłość piaszczystych wybrzeży
      Wyzłoconą, gdy kraj mój opromienia zorza?
      Kiedyż ujrzę purpurę na wzgórzach Moabu —
      Na tych głodnych zza morza wydźwigniętych górach!
      Gdy słońce w nieboskłonie lśni pełnią powabu,
      Nawet łunę, wznawiając na Syjonu murach!
      Chcę patrzyć jak ruiny poczerniałe kopcą —
      Dotknąć Ściany Zachodniej — wykrzesać ostatki
      Dawnej chwały... bo nigdy nie była mi obcą
      Opowieść całopaleń mej — krainy — matki!
      Pierwsza miłość namiętna — pieśń rwącej młodości —
      Nie dla żadnej kobiety zabrzmiała najszczersza...
      Kraino miłowania — powiedz czy nie dość Ci?
      Kwiat i owoc mych uczuć tyś zerwała pierwsza!
      Prężąc ramię w twej służbie, byłem w zgodzie z sobą —
      W Tobie cała nadzieja — Tobie moja siła!
      Znałem gorycz największą, łzy nad twą żałobą
      Najszczęśliwszą godzinę miałem, gdyś ożyła!
      W całym kraju zbiedzonym znać spustoszeń piętno
      Gruz na gruzach, a piasek padł całunem na nie —
      Lecz kto raz tam odetchnął, poczuł życia tętno,
      Ten — jak ja — odtąd nigdy tęsknić nie przestanie...
      Tobie służyć, kraino! z Tobą trwać mi w ślubie
      Walczącemu za Ciebie aż po kres daleki,
      Póki z tchnieniem ostatnim z oczu Cię nie zgubię
      Z twoim losem związany na wieki — na wieki. ... Lejb Jaffe
    • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 23.10.13, 17:26
      jesień...
      szukam śladów ostatnich dni

      szczęśliwych nocy i poranków
      kiedy spełnienie rozpalało oczy
      wesołości ust , gdy szeptały imiona
      radości dni , kiedy byliście miłością

      szukam , utraconych marzeń
      nieśmiało wypowiadanych w ciszy
      by nie peszyć losu (co czaił się w mroku)
      szczęścia ,kiedy śmiejąc się pytałeś
      - mamuś co się wykluje
      kiedy połączymy Syrenkę Warszawską
      ze Smokiem Wawelskim?

      synku , już wiem..
      CUD NAD WISŁĄ
      moja maleńka nadzieja
      (na twoją przyszłość)

      szukam śladów by zatrzymać czas

      chciałabym te chwile ,tak ulotne i piękne
      pozbierać i kiedyś mu podarować
      żeby wiedział ...zrozumiał jak silna
      i piękna miłość wypełniała wasze serca
      że to tylko los , okrutny los !
      ...wyciął jego korzenie i zamknął w marmurze marzenia

      **************
      Ewa Sznajder
      **************
    • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 24.10.13, 11:58
      Jonasz Kofta - "Gdzie jesteś?"

      Gdybym mógł to przeżyć jeszcze raz, od nowa
      Nie mogłam zostać, to zbyt szybko przyszło
      Nie powiedziała ani słowa
      Tak mało było czasu do namysłu
      Miała rację, ale tak się nie odchodzi
      Nie mogłam, nie mogłam inaczej
      Widać nigdy mnie naprawdę nie kochała
      Nic nie zrobił, żebym mogła wybaczyć

      Gdzie jesteś?
      Gdzie jesteś?
      Czy spotkam cię kiedyś?
      Czy droga ma przetnie się z twoją?
      Idziemy ku sobie
      Idziemy od siebie
      Tęsknoty się dwoją i troją
      Gdzie jesteś?
      Gdzie jesteś?
      Daleko odeszłaś
      Daleko odszedłeś ode mnie
      Idziemy ku sobie
      Idziemy od siebie
      Nie wiemy, czy nie nadaremnie

      Powinienem pobiec za nią w dół po schodach
      Dlaczego nie została mimo wszystko
      Jak mogła odejść tak bez słowa
      Tak mało było czasu do namysłu
      Przecież wie, że jest jedyną, którą kocham
      Czy mogłam, czy mogłam inaczej
      Gdyby można zacząć jeszcze raz, od nowa
      Gdyby można było wszystko wytłumaczyć...
      • jane_doe_hej Re: ______WIERSZE________________ 03.11.13, 01:58
        Przepiękny wiersz...
    • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 26.10.13, 16:07
      Zapraszam na chwilę uśmiechu i zadumy nad moją satyrą.

      Do lekarza gabinetu;
      Ledwie zdążył dziś go przyjąć.
      Wpada jeden z tych poetów;
      Co to w innym świecie żyją.

      -Ależ panie mój kochany!
      Siadaj proszę mów co boli;
      Czemuś chłopie tak zdyszany;
      Czy ból mówić nie pozwoli?

      -Doktorze straszna choroba
      Sen co noc chytrze odbiera
      Uszy rozpalone oba
      Siły moje coś pożera.

      Strasznie się przy ludziach pocę;
      Myśli gubię przy kobiecie.
      W piersi serce mi łomoce;
      Czy doktorze pomożecie?

      Wykonamy kilka badań;
      Powiem panu myśli szczerze.
      Może serca to jest wada?
      Jutro wynik pan odbierze.

      Minął dzień poeta wrócił;
      Jakoś dziwnie odmieniony.
      W poczekalni cieszy ludzi;
      Jakby już był wyleczony.

      Wreszcie przyszła jego pora;
      Z nudów wiersze swe przeliczył.
      Wchodzi zdrowszy do doktora;
      I wesoło tak mu krzyczy:

      -Doktorze już wiem co mi jest;
      Ja chyba kocham nad życie!
      -Diagnozę potwierdził mój test;
      To nadciśnienie tętnicze.

      26.10.13. B.M.
    • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 27.10.13, 10:48
      Willa samotna
      Staff Leopold

      Cień, co na miłość naszą padł wieczną żałobą,
      Był dawno w mym przeczuciu. Pomnisz: szedłem z tobą
      Wzdłuż muru, zza którego słodko się wychyla
      Tonąca wśród jaśminów i róż biała willa,
      Tchnąca marzeniem ciszy i woni głębokiej.
      Na srebrnym niebie gasły różowe obłoki,
      Błękitny zmierzch zapadał i byliśmy smutni.
      Stanęliśmy w zadumie u krat starej wrótni,
      Patrząc w tajemne mrokiem ogrodu głębiny,
      Stworzone, zda się, aby wśród nich snuć godziny
      Szczęścia w niezamąconej i jasnej miłości.
      Wszystko zdało się czekać żądnych ciszy gości,
      Tu nam, ściganym trwogą, zdawała się schrona.
      Ogród tchnął upojeniem. Tęsknotą wiedziona
      Dłoń ma bezwiednie pchnęła wrota i... opadła.
      Wrota zamknięte były. I twarz ci pobladła,
      Bo i ty może wtedy odgadłaś to samo:
      Że obalony posąg Hermesa, co plamą
      Na murawie wśród zmierzchu bielał jak płat śniegu,
      Był jak poseł miłości pogodnej, co w biegu,
      Chcąc wrota nam otworzyć, runął jak kwiat ścięty,
      U bramy zostawiwszy nas szczęścia — zamkniętej.
    • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 27.10.13, 18:53
       Gwarancja cnoty –
      To brak ochoty.

       Intencje czyste –
      Grzechy soczyste.

       Jabłek nie jadam. Zmądrzałem.
      Adam.

       Kiedy stworzył Bóg Adama,
      On zapytał się – A dama?

       Lepsze – wrogiem dobrego,
      Gorsze – przyjacielem złego.

       Najmilsza amplituda –
      Od uda do uda.

       Nie miałem,
      Bo nie śmiałem.

       Obdziela i obdziera nas czas.

      /J. I. Sztaudynger/
    • zamyslona_7 Re: ______WIERSZE________________ 28.10.13, 04:15

      Las parasoli

      Las kolorowych parasoli
      po trotuarze śpieszą ludzie
      rytmicznie kroplą deszcz rzępoli
      on jeden tylko jest na luzie...

      Wciąż jeszcze ciepłem gra muzyka ...
      słońce przez chmury też spogląda
      możesz się obejść bez płaszczyka
      lepiej nie myśleć jak wyglądasz...

      Kiedy kapela deszczu długo...
      powtarza kropel tych wariacje
      to myślisz może deszcz marudą ...
      dla słońca tylko masz owacje

      Lecz ziemia musi się odżywić
      jak każdy stwór na tej planecie
      by wiosną znowu uszczęśliwić
      rozsypać hojnie wokół kwiecie.
      ....Bożena Czarnota....
    • seremine Re: ______WIERSZE________________ 30.10.13, 00:05
      Gorący wiersz na chłodny jesienny wieczór...

      Wspomnienie twych rąk
      Małgorzata Hillar

      Kiedy wspomnę

      pieszczotę twych rąk

      nie jestem już dziewczyną

      która spokojnie czesze włosy

      ustawia gliniane garnki na sosnowej półce

      Bezradna czuję

      jak płomienie twoich palców

      zapalają szyję ramiona

      Staję tak czasem

      w środku dnia

      na białej ulicy

      i zakrywam ręka usta

      Nie mogę przecież krzyczeć
Pełna wersja