______WIERSZE________________

    • jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 02.11.13, 02:24

      Odszedłeś do krainy cieni
      gdzie słowo wieczność gra na trąbce
      czas tu niczego już nie zmieni
      zraniłeś serce swej "gołąbce"

      Wciąż echem życiu odpowiadasz
      szczęśliwych lat przebiegły ścieżki
      gdy dnieje znikasz,nocą wkradasz...
      lubo wspominam nasze grzeszki

      Odszedłeś... gorycz pozostała
      jest kroplą rosy na powiekach
      tak bardzo jeszcze raz bym chciała
      powiedzieć: jestem ,przychodź, czekam...

      Wciąż twoje oczy jak kasztany...
      brązem jak magnes przywołują
      czemu nie wrócisz tu kochany...
      otoczę cię opieką czułą

      Jak dawniej falą mych uniesień...
      scałujesz ,tuląc me westchnienia
      pamiętam ten niedobry wrzesień...
      ach czemu powiedz ,ciebie nie ma ?

      Bożena Czarnota
      • samanta_ewa Re: ______WIERSZE________________ 04.11.13, 04:17
        ..."
        Jak dawniej falą mych uniesień...
        scałujesz ,tuląc me westchnienia
        pamiętam ten niedobry wrzesień...
        ach czemu powiedz ,ciebie nie ma ? "

        Czemu?
    • jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 02.11.13, 02:43
      - Adam Mickiewicz -
      NAD WODĄ WIELKA I CZYSTĄ

      Nad wodą wielką i czystą
      Stały rzędami opoki,
      I woda tonią przejrzystą
      Odbiła twarze ich czarne;

      Nad wodą wielką i czystą
      Przebiegły czarne obłoki,
      I woda tonią przejrzystą
      Odbiła kształty ich marne;

      Nad wodą wielką i czystą
      Błysnęło wzdłuż i grom ryknął,
      I woda tonią przejrzystą
      Odbiła światło, głos zniknął.

      A woda, jak dawniej czysta,
      Stoi wielka i przejrzysta.

      Tę wodę widzę dokoła
      I wszystko wiernie odbijam,
      I dumne opoki czoła,
      I błyskawice - pomijam.

      Skałom trzeba stać i grozić,
      Obłokom deszcze przewozić,
      Błyskawicom grzmieć i ginąć,
      Mnie płynąć, płynąć i płynąć
    • jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 02.11.13, 08:24
      Wieczorem
      Kazimiera Zawistowska
      Z tęczy i ze krwi chmury łunę plotą,
      Niebo się krasi bajecznymi kwiaty —
      Płyną obłoczne purpury, granaty,
      Fiolety wstęgą przetykane złotą.

      I cała ziemia zdaje się pieszczotą.
      Utkaną z kwiatów, słońca i uśmiechu.
      I cała ziemia zdaje się bez grzechu,
      Jedną olbrzymią miłosną tęsknotą.

      Więc wśród tych blasków, co się złotem jarzą,
      Ramiona w przestrzeń gdzieś szlą uścisk miękko —
      I na pierś czyjąś chce się upaść twarzą

      I otoczonym być kochaną ręką —
      I z ust spragnionych wszystkie przelać skargi
      W czyjeś kochane, czyjeś słodkie wargi.
    • jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 02.11.13, 08:25
      Samotność
      Zofia Wojnarowska
      Cóż dorówna smutkowi letniego wieczora,
      kiedy w górze bezchmurne niebo szafirowe,
      a na niebie gromada gwiazd srebrzystowzora,
      a po ogródku cienie czarniawe i płowe,

      niby płacząc, w ramiona powtulały głowę —
      i kiedy wiatr leciuchny, z ciemnego ugora
      nadlatując, ukoje wwiewa balsamowe
      w pierś, co jest beznadziejnie na tęsknotę chora?...
      Cóż dorówna smutkowi wieczornej godziny,
      kiedy szarzeją puste przy domu ścieżyny —
      jedna z progiem związana, druga niepowrotna —

      i kiedy opadają bezradne ramiona,
      i kiedy ręka, pieszczot gorących spragniona,
      na balustradzie ganku bieli się samotna?...
    • zamyslona_7 Re: ______WIERSZE________________ 03.11.13, 03:23
      Pod koniec X wieku Ani zostało formalną stolicą jednego z najpotężniejszych imperiów tej części globu. Armenia w owych czasach sięgała trzech mórz i zajmowała większą część Syrii, Azerbejdżanu, Gruzji i, przede wszystkim, wschodniej Turcji.
    • kristopherh Re: ______WIERSZE________________ 03.11.13, 05:32
      https://scontent-a-iad.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/q77/s720x720/1384287_10200100012782323_357508047_n.jpg
    • jutta_t Barwy Pawlikowska-Jasnorzewska Maria 04.11.13, 19:50


      Barwy
      Pawlikowska-Jasnorzewska Maria

      Oto jest fiolet - drzewa cień idący żwirem,

      fiolet łączący miłość czerwieni z szafirem. -

      Tam brzóz różowa kora i zieleń wesoła,

      a w jej ruchliwej sukni nieb błękitne koła.

      A we mnie biało, biało, cicho, jednostajnie -

      bo noszę w sobie wszystkich barw skupioną tajnię. -

      O, jakże się w białości mojej bieli męczę -

      chcę barwą być - a któż mnie rozbije na tęczę?
    • jutta_t O tamtej - Stanisław Baliński 04.11.13, 20:11
      O tamtej
      Stanisław Baliński
      Z tamtą było kapryśnie i było niepewnie,
      Gdy prosiłeś o serce, drwiła z ciebie płocha,
      A gdy chciałeś porzucić, wzywała cię rzewnie,
      Trudno ją było lubić, trzeba było kochać.

      Ta nigdy nie jest zmienna i nie jest powiewna,
      Ma uśmiech pogodniejszy i słowa łaskawsze,
      Możesz jej ufać wiernie, nie zdradzi — rzecz pewna,
      A kiedy powie słowo, dotrzymuje zawsze.

      Tamta mnie opuściła, tamtej nie ma ze mną,
      Ta przyszła i uściskiem objęła serdecznie,
      I chociaż mi z nią dobrze i chociaż bezpiecznie,
      Za tamtą mi jest smutno, za tamtą mi ciemno...
    • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 05.11.13, 03:51
      https://scontent-b-iad.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/q71/s720x720/1454876_10200093176211173_911849321_n.jpg
    • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 05.11.13, 10:53
      NA ZGON POEZJI
      (ELEGIA)

      Cyprian Kamil Norwid


      Ona umarła!... są-ż smutniejsze zgony?

      I jak pogrzebać tę śliczną osobę?

      Umarła ona na ciężką chorobę,

      Która się zowie: pieniądz i bruliony.

      Pamiętasz dobrze oną straszną dobę,

      Gdy przed jej łożem stałem zamyślony,

      Łzę mając wielką w oku, co szukało,

      Czy to, co gaśnie, jest duch albo ciało?



      Ona zaś (mówię: Poezja), swe ramię

      Blade ku oknu niosąc, znak mi dała,

      Bym światło przyćmił, bo uśmiechy kłamie,

      Jakby jej w oczy wiosna urągała.

      Nie wiem, czy ranę dostrzegłem, czy znamię,

      Pod lewej piersi cieniem, gdy zadrżała?...

      O, byłem smętny, jak odtąd nie bywam,

      Gdy mam już cmentarz i na nim kwiat zrywam.



      Umarła ona (Poezja), ta wielka

      Niepojednanych dwóch sfer pośrednica,

      Ocean chuci i rosy kropelka,

      Ta monarchini i ta wyrobnica -

      Zarazem wielce wyłączna i wszelka,

      Ta błyskawica i ta gołębica...

      Gdy ci, co grzebać mają za rzemiosło,

      Idą już piaskiem zasypywać wzniosłą!



      Odtąd w przestronnym milczenia kościele,

      Po brukowaniu się przechodząc płaskiem,

      Nie jej ja depcę grób... lecz po tych dziele

      Stąpam, co cmentarz wyrównali piaskiem.

      Aż się zamyślą myśli niszczyciele,

      I grom zawołam, by uderzał z trzaskiem,

      Wiedząc, iż ogień dla bez ognia ludzi,

      Choćby w krzemieniach spał, w niebie się zbudzi

      Poezja w XXI wieku? Już się nawet dziwić przestałem!

      Jędrek - jeden z ostatnich romantyków.
    • seremine Re: ______WIERSZE________________ 06.11.13, 09:43
      - czy ja dożyję tej pociechy, że korzystanie z własnego rozumu trafi w Polsce pod strzechy?

      Tadeusz Różewicz
      *** (Oblicze Ojczyzny)

      Ojczyzna To Kraj Dzieciństwa,
      Miejsce Urodzenia,
      To Jest Ta Mała Najbliższa
      Ojczyzna.
      Miasto, Miasteczko, Wieś,
      Ulica, Dom, Podwórko,
      Pierwsza Miłość,
      Las Na Horyzoncie,
      Groby.
      W Dzieciństwie Poznaje Się
      Kwiaty, Zioła, Zboża,
      Zwierzęta,
      Pola, Łąki,
      Słowa, Owoce.
      Ojczyzna Się Śmieje.
      Na Początku Ojczyzna
      Jest Blisko,
      Na Wyciągnięcie Ręki.
      Dopiero Później Rośnie,
      Krwawi,
      Boli.
    • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 06.11.13, 13:24
      - Ludmiła Janusewicz -
      Dytyramb na czesc elektrycznosci

      Podobno nasze myślenie i odczuwanie
      to określony stan napięcia
      elektrycznego
      Kolory to fale świetlne o określonej długości
      a zapas sił witalnych równa się ładunkowi
      elektrycznemu

      Ale i tak wokół nas więcej
      nieograniczonego
      niż przewidział pan Newton
    • mala200333 Reduta Ordona - Mickiewicz 08.11.13, 14:52
      "Nam strzelać nie kazano.
    • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 08.11.13, 21:59
      https://scontent-a-ord.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/q82/s720x720/1461212_10201765531814380_2084615169_n.jpg
    • rawik-is-me Re: ______WIERSZE________________ 09.11.13, 06:11
      Jakże zerwiesz

      Zygmunt Krasiński

      Jakże zerwiesz, co nas łączy
      I zarazem tak rozdziera?
      Nieśmiertelne — nie umiera —
      Nieskończone — się nie kończy!

      Darmo — darmo — już się stało!
      Co się stało — nie odstanie!
      Pęknie serce — zginie ciało —
      Lecz nie przejdzie ukochanie!

      By zlać z twoją moją duszę,
      Jeśli trzeba umrzeć ciałem,
      Ciałem umrzeć chcę i muszę —
      Ach! bo wiele cię kochałem!

      Czy w anielskim roztkliwieniu —
      Czy namiętnym serca szałem —
      Czy w radości — czy w cierpieniu —
      O! ja wiele cię kochałem!

      Teraz z sercem rozkrwawiałem
      Szukam ulgi tylko w tobie —
      Ulgi w tobie — albo w grobie!
      O, ja wiele cię kochałem!

      O, nie zrywaj, co nas łączy!
      O, nie zrywaj, co mnie wspiera!
      Nieśmiertelne — nie umiera!
      Nieskończone — się nie kończy!
    • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 09.11.13, 17:37
      https://scontent-a-ord.xx.fbcdn.net/hphotos-ash3/q71/s720x720/1374332_218578838266574_1612160186_n.jpg
    • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 10.11.13, 01:33
      https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn2/q71/1455076_643769152341598_515922412_n.jpg
    • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 10.11.13, 12:45

      Hanna Kurowska
      Cień
      Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

      Byle ten obłok niełaski

      z naszego słońca się zwlókł,

      a położę się jak cień płaski

      u Twoich nóg...
    • mala200333 Leśmian Bolesław Wiersz Księżycowy 10.11.13, 20:37
      Leśmian Bolesław

      Wiersz Księżycowy

      W księżycowy wniknąć chłód,
      Wejść w to srebro na wskroś złote,
      W niezawiły śmierci cud
      I w zawiłą beztęsknotę!

      Był tam niegdyś czar i śmiech,
      Tłumy bogów w snów obłędzie —
      Było dwóch i było trzech —
      Lecz żadnego już nie będzie!

      Został po nich — rozpęd wzwyż,
      I ta oddal bez przyczyny,
      I ten złoty nadmiar cisz —
      I te srebrne szumowiny...

      Tam bym ciebie spotkać chciał!
      Tam się przyjrzeć twemu licu!
      Właśnie dwojga naszych ciał
      Brak mi teraz na księżycu!

      Noc oddycha naszą krwią,
      Krew podziemną płynie miedzą...
      Nasze ciała teraz śpią —
    • mala200333 *** (Gdybym spotkał ciebie znowu pierwszy raz) 10.11.13, 20:42
      *** (Gdybym spotkał ciebie znowu pierwszy raz)
      Leśmian Bolesław

      Gdybym spotkał ciebie znowu pierwszy raz,

      Ale w innym sadzie, w innym lesie -

      Może by inaczej zaszumiał nam las

      Wydłużony mgłami na bezkresie....

      Może innych kwiatów wśród zieleni bruzd

      Jęłyby się dłonie dreszczem czynne -

      Może by upadły z niedomyślnych ust

      Jakieś inne słowa - jakieś inne...

      Może by i słońce zniewoliło nas

      Do spłynięcia duchem w róż kaskadzie,

      Gdybym spotkał ciebie znowu pierwszy raz,

      Ale w innym lesie, w innym sadzie...

      To jest mój ukochany poeta po Tuwimie. Do Jego wierszy wracam często.
    • mala200333 w jesieni - Kazimierz Przerwa-Tetmajer .......... 10.11.13, 20:43
      w jesieni - Kazimierz Przerwa-Tetmajer

      ....................

      O cicha, mglista, o smutna jesieni!

      Już w duszę czar twój dziwny, senny spływa,

      przychodzą chmary zapomnianych cieni,

      tęsknota wiedzie je smutna i tkliwa,

      ileż miłości, och, ileż kochania

      umarła przeszłość z naszych serc pochłania,

      z naszych serc biednych, z naszych serc bezdeni...



      Zamykam oczy... Blade ciche cienie

      suną się w liści posępnym szeleście -

      jak obłok światło: niesie je wspomnienie...

      O dni umarłe! o dni! gdzież jesteście?...

      co pozostało po was?... Ach! daleko,

      daleko kędyś toczycie się rzeką

      szarą i mętną w głąb puszcz i w milczenie...
    • jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 10.11.13, 23:35
      Tęsknota V


      Nie jestem muzykiem La Scali.
      Gram tylko muzykę przygodną.
      Ale gdy flet słyszę - to staję,
      bo nogi tak jakoś nie niosą.

      Gdy łkanie skrzypiec słyszę
      w „Skrzypku co siedzi na dachu”
      to obiad się może przypiec
      i zegar nie mierzy już czasu.

      Ale jest taki jeden instrument.
      Fletnią Pana w orkiestrach się mieni.
      Jego można słuchać bez końca
      tak jak chórów anielskich pieni.

      I jest jeszcze taka melodia.
      Hymn to jest nad hymnami.
      Gdy „Love story” nocą posłuchasz
      to zatęsknisz za klarnetami.

      Zamknij oczy, usiądź w fotelu.
      Oddaj się niebios muzyce.
      Słyszysz wołanie miłości?
      Nie? Bo ja w fletni ją słyszę.

      Tak…
      Świece, wino ty i ja…
      To o miłości klarnet z fletnią opowiada i łka.


      Jacek Pelian, Zelów, 10.11.2013 rok
    • seremine Re: ______WIERSZE________________ 13.11.13, 12:08
      Gałczyński Konstanty Ildefons

      Zachłysnąć się tobą

      Zachłysnąć się tobą,
      jak wodą orzeźwiającą,
      żeby było wesoło i młodo,
      i trudno, i gorąco;

      żeby dzień się na dniu układał,
      jak czerwona cegła na cegle,
      by ojczyzna była mi rada,
      a ja w niej zakochany wściekle;

      bo tu nie ma, bracia, sekretu,
      żeby rosło, żeby się pięło,
      trzeba przykład brać od poetów,
      jak się kocha zaczęte dzieło;

      jak się kończy w pocie i trudzie,
      jak się lubi zgrzyty chropawe -
      ja człowiek i wyście ludzie,
      nuże razem w robotę i sławę!

      Niech to będzie nasz marsz udręczony,
      niech do gardła przyschnie nam język,
      wydźwigniemy pod strop wygwieżdżony
      nasze dzieło. I ono zwycięży.
    • mala200333 Mickiewicz Adam * * * Potępi nas świętoszek, ... 14.11.13, 19:14
      Mickiewicz Adam

      * * *

      Potępi nas świętoszek, rozpustnik wyśmieje,
      Że chociaż samotnymi otoczeni ściany,
      Chociaż ona tak młoda, ja tak zakochany,
      Przecież ja oczy spuszczam, a ona łzy leje.

      Ja bronię się ponętom, ona i nadzieje
      Chce odstraszyć, co chwila brząkając kajdany,
      Którymi ręce związał nam los opłakany.
      Nie wiemy sami, co się w sercach naszych dzieje.

      Jestże to ból? lub rozkosz? Gdy czuję ściśnienia
      Twych dłoni, kiedy z ustek zachwycę płomienia,
      Luba! czyż mogę temu dać imię cierpienia?

      Ale kiedy się łzami nasze lica zroszą,
      Gdy się ostatki życia w westchnieniach unoszą,
      Luba! czyliż to mogę nazywać rozkoszą?
    • jerzy_55 Re: ______WIERSZE________________ 14.11.13, 22:47
      "Kochać i tracić, pragnąć i żałować,
      Padać boleśnie i znów się podnosić,
      Krzyczeć tęsknocie „precz” i błagać „prowadź”
      Oto jest życie: nic, a jakże dosyć..."
      Kochać i tracić Leopold Staff
      14 listopada 1878 roku urodził się Leopold Staff - jeden z najwybitniejszych twórców literatury XX wieku

      Info poezja.wikidot.com/leopold-staff
Pełna wersja