______WIERSZE________________

    • seremine Re: ______WIERSZE________________ 22.12.13, 05:13
      Schadzka

      Bolesław Leśmian

      Czy nie słyszysz, jak obłok porusza się senny!
      Jak noc ciszą pogłębia dna ciekawy strumień!
      A w alejach szeleści i niepokój płomienny
      Księżycowych powikłań, i nieporozumień...

      Spiesz się, dziewczę, spragnione pieszczoty bezkresnej!
      Śmierć i miłość zna tryumf umówionych godzin!
      Twój kochanek cię czeka od dnia swych narodzin,
      Wierny tobie współtrwogą, tęsknotą — rówieśny!

      Niech twe lico dla niego zakwitnie różowiej,
      Niech osłabną ramiona, białych piersi stróże!
      Burzą włosów upojnych marzenia mu owiej,
      By miał w życiu tę jedną, nie wrogą mu burzę!

      Lecz nic nie mów o sobie — czemu tak nieznana!
      Skąd przybywasz i dokąd odejdziesz za chwilę?
      I dlaczego twe nogi tak we krwi i w pyle,
      Że całować je mało od nocy do rana!

      Ani jego nie pytaj, dlaczego spotkanie
      Tak opóźnił! Dlaczego oczyma nie śledzi
      Twych oczu! I czy kocha? Bo wszelkie pytanie
      Jest wrogiem mimowolnym własnej odpowiedzi!...

      Milcz i całuj! — Milczeniem pieszczota się krzepi,
      i niezgorsze wesele tkwi w dobrej żałobie!
      Wszak nie można się kochać żarliwiej i ślepiej,
      Jak tak właśnie: nic wzajem nie wiedząc o sobie!
    • seremine Re: ______WIERSZE________________ 23.12.13, 05:30
      KRZYSZTOF றARIA SZARSZEWSKI
      …………………………………………………

      TU NIE MA ROMANSÓW SZCZĘŚLIWYCH… NI WERSÓW

      Wsłuchuję się czasem
      W to, co słychać w moich wierszach
      Między wersami
      Wsłuchuję sumiennie…
      W sumienie świata
      Jambo… hakuna matata
      To Afryka dzika
      Na nierównościach równika
      Pomysł wariata
      Kontynent czarnej biedy
      Tu nie ma romansów szczęśliwych
      Ni wersów
      To dno bożej schedy
      Na zimnym i podstępnym
      Oceanie metafor dostatku
      Na sierocej planecie
      Kosmicznie obłym… obolałym statku
      Gdzie wszędzie te same
      Przybytki publiczne
      Sprytne, chytre… nieśliczne
      Lupanary, kościoły, więzienia
      Gdzie jedno tylko jest pewne…
      … Do widzenia
      I… wiara
      Że poeci mogą zmienić świat
      Z miłośnych zwierzeń i diagnoz społecznych
      Żonglerką słów w dezynwolturze strof
      W ogrodach rajskich wieczornych burz
      Na końcu głupio splątanej taśmy
      Zambia, Etiopia, Somalia i Kenia
      Mieszkańcom gorącej Afryki
      … Gorące pozdrowienia
      Pisane anielim, połamanym piórem
      Zawsze przesyła jakiś bóg…

      A pointa jak mimozy gałązka
      Zwinęła liście słów miłości
      Jakby znalazła w nich ocalenie przed światem
      Powietrza i słońca sponiewieranego
      Ciemnymi chmurami… niesprawiedliwości

      Mombasa ………………………………………………… 13. 12. '13
    • seremine Re: ______WIERSZE________________ 23.12.13, 05:40
      Rumieniec

      Antoni Słonimski

      Zarumieni się czoło, łzą sperli źrenica,
      Wstydliwość drżącą ręką twoje oczy zmruży,
      Kiedy spojrzę z lubością nie tajoną dłużej
      Rozmiłowanym okiem w jasne twoje lica.

      Ach, nie wiem, kiedy więcej mnie wzrok twój zachwyca,
      Czy gdy świeży jak ranek, czy kiedy się znuży,
      W rzęs koronkę się tuląc, jako listki róży,
      Co śpi w rosy brylantach i w srebrze księżyca.

      Gdym samotny — tęsknoty jeno łza mnie czeka...
      Kiedy razem jesteśmy — smutek lica mroczy.
      Niech zazdrośnie ci oczu nie skrywa powieka,

      Niechaj się miłość nasza w wejrzeniu zjednoczy!
      Jeśli ustom nie wolno, pozwól, choć z daleka,
      Niech gorąco się czasem zejdą nasze oczy.
    • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 23.12.13, 21:52
      black_jotka napisała:

      >
      > J.Lechon "Romantyczność"
      >
      > Już pożar złotych liści noc jesienna gasi,
      > I charty zasypiają na starym arrasie,
      > Prababki na portretach i królowie Sasi
      > Znikają wśród zmierzchu. Smutno w takim czasie.
      >
      > Nad wodą wiatr przegina wierzb garbatych pałki,
      > Za oknami zawieja i rozmokła droga.
      > Biedni ci, co nie mogą uwierzyć w rusałki,
      > Ani w duchy, we wróżby, ani w Pana Boga.
      >

      Bardzo lubię ten wiersz.
    • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 23.12.13, 23:50

      Śnieg już pada - idą Święta,
      znów dzieciarnia uśmiechnięta,
      czeka na choinkę z lasu,
      na Wieczór, co dawnych czasów

      jest pamiątką - tamtej chwili
      gdy pasterze zobaczyli
      w żłóbku leżące Dzieciątko,
      malusieńkie zawiniątko -

      Bóg w nim zesłał swego Syna.
      Na pamiątkę ta godzina,
      początkiem Czasu Nowego,
      dwa tysiące trzynastego,

      roku od narodzin Pana.
      Co rok radość jest nam dana,
      aby każdy kto Weń wierzy,
      mógł zaśpiewać - "W żłobie leży",

      „Przybieżeli do Betlejem”,
      „Popatrzcie, niebo goreje”,
      i na koniec „Cichą noc”.
      W tej ostatniej, dziwna moc,

      każe nam na całym świecie,
      wierzyć, że przybywa Dziecię,
      które w końcu zbawi świat.
      Ponad dwa tysiące lat

      wciąż czekamy na zbawienie,
      które niesie Narodzenie
      Syna Boga znów w Betlejem.
      Na Ziemi wciąż źle się dzieje -

      płynie grzechów ciemna rzeka,
      a On, Zbawca ciągle czeka,
      byśmy w końcu zrozumieli
      Jego słowa o Nadziei,

      że za miłość do człowieka
      w Niebie nas nagroda czeka.

      ................................
      (korwit - 2013)
    • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 25.12.13, 22:25
      Krzysztof Pieczyński - wiersz bez tytułu wybrany z tomiku IKONY:

      Ciała mego nieustający kulig
      dopóki żyję ślizg psy i śnieg
      ogień na mrozie siarczystym
      cudowne stanie czekanie
      bo przyjdziesz
      to się echem niesie którego
      nie rozumiem tyle co powtórzę
      w chórze na dole i w górze
      ledwie zipiący w pół obłąkany
      nie wiem na kogo czekam
      ty wiesz uparcie nic nie każesz
    • kristopherh Re: ______WIERSZE________________ 26.12.13, 01:34
      masz takie małe rączki
      jakże nimi przygarniesz
      radości i smutki tego świata ?

      lulajże Jezuniu
      jeszcze nocka ciemna
      kołysankę Ci mama zaśpiewa

      jakże zawędrujesz
      w każdy zakątek ziemi
      kiedy Twe stópki tak małe ?

      lulajże Jezuniu
      jeszcze nocka ciemna
      niech Cię mój smutek nie obudzi

      jak w tak małym serduszku
      modlitwy pomieścisz
      udźwigniesz grzechy tylu ludzi ?

      lulajże Jezuniu
      jeszcze nocka ciemna
      niech Cię jeszcze ranek nie budzi

      **************
      Ewa Sznajder
      **************
    • dunant Re: ______WIERSZE______Tuwim 28.12.13, 05:15
      Julian Tuwim
      Do prostego człowieka
      Gdy znów do murów klajstrem świeżym
      Przylepiać zaczną obwieszczenia,
      Gdy "do ludności", "do żołnierzy"
      Na alarm czarny druk uderzy
      I byle drab, i byle szczeniak
      W odwieczne kłamstwo ich uwierzy,
      Że trzeba iść i z armat walić,
      Mordować, grabić, truć i palić;
      Gdy zaczną na tysięczną modłę
      Ojczyznę szarpać deklinacją
      I łudzić kolorowym godłem,
      I judzić "historyczną racją",
      O piędzi, chwale i rubieży,
      O ojcach, dziadach i sztandarach,
      O bohaterach i ofiarach;
      Gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin
      Pobłogosławić twój karabin,
      Bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba,
      Że za ojczyznę - bić się trzeba;
      Kiedy rozścierwi się, rozchami
      Wrzask liter pierwszych stron dzienników,
      A stado dzikich bab - kwiatami
      Obrzucać zacznie "żołnierzyków". -
      - O, przyjacielu nieuczony,
      Mój bliźni z tej czy innej ziemi!
      Wiedz, że na trwogę biją w dzwony
      Króle z panami brzuchatemi;
      Wiedz, że to bujda, granda zwykła,
      Gdy ci wołają: "Broń na ramię!",
      Że im gdzieś nafta z ziemi sikła
      I obrodziła dolarami;
      Że coś im w bankach nie sztymuje,
      Że gdzieś zwęszyli kasy pełne
      Lub upatrzyły tłuste szuje
      Cło jakieś grubsze na bawełnę.
      Rżnij karabinem w bruk ulicy!
      Twoja jest krew, a ich jest nafta!
      I od stolicy do stolicy
      Zawołaj broniąc swej krwawicy:
      "Bujać - to my, panowie szlachta!"
    • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 29.12.13, 15:47
      kiedy przyjdzie

      Tadeusz Żeleński-Boy

      ...A kiedy przyjdzie godzina rozstania,
      Popatrzmy sobie w oczy długo, długo
      I bez jednego słowa pożegnania
      Idźmy — ja w jedną stronę, a ty w drugą.

      Bo taka nam już pisana jest dola,
      Że nigdy dla nas jutro się nie ziści,
      Wiecznie nam w poprzek stanie tajna Wola,
      Co tkliwość mieni w podmuch nienawiści.

      Najmilsza moja! Leć, kędy cię niesie
      Twych piórek zwiewność i krwi młodej tętno;
      Leć, kędy życia pieśń wzdyma i gnie się
      w rytmów tanecznych melodię namiętną;

      Leć, kędy Rozkosz wyciąga ramiona
      Po smutne serce człowieka tułacze,
      Co w jej śmiertelnym spazmie drży i kona,
      I wyje z bólu, i ze szczęścia płacze...

      Leć... ale pomnij: w pogody uśmiechu,
      W marzeń haszyszu i smutków żałobie,
      I w cnot dystynkcji, i w plugastwie grzechu
      To wiedz, najmilsza: ja jestem przy tobie.

      Oczyma na cię patrzę skupionemi,
      Jak na misterium ważne, groźne prawie,
      I co bądź czynisz biedna Córo Ziemi,
      Ja, brat twój starszy, ja ci błogosławię...

      ...Gdy będziesz cierpieć, ja ciebie pocieszę,
      A gdy się zbrukasz, wówczas wiedz, ty droga:
      Ja cię wysłucham i ja cię rozgrzeszę,
      Bo taką władzę mam daną od Boga.

      W twe dłonie wtulę twarz od tęsknot bladą,
      O twe kolana głowę oprę biedną,
      A ty mi daj bajaj, o Szeherezado,
      Twych cudnych nocy, ach, tysiąc i jedną...

      ... A kiedy przyjdzie godzina spotkania,
      Może w nas pamięć dawnych chwil poruszy
      I bez jednego słowa powitania
      Popatrzym sobie aż w samo dno duszy...
    • seremine Re: ______WIERSZE________________ 29.12.13, 16:10

    • black_jotka Re: ______WIERSZE________________ 29.12.13, 17:48
      Dziewczyna znikąd

      Jestem dziewczyną znikąd,
      pojawiam się w życiu ludzi
      robię zamieszanie i znikam.

      Nie powiem, że nie mogę bez nich żyć,
      bo mogę…
      ale nie chcę.

      To przy nich jestem sobą,
      choć do końca sama siebie nie znam
      tak dobrze,
      jak oni mnie znają.
      I kochają taką jaka jestem,
      dziewczynę znikąd.

      Nie wiem jeszcze wielu rzeczy,
      na wiele pytań nie znam też odpowiedzi.
      Jednak jednego jestem pewna…
      mam serce które potrafi kochać.
      Serce, które jest trochę skomplikowane,
      ale jakże proste w użyciu.

      Kasia Dominik
      www.youtube.com/watch?v=8lKZahL0vfo
    • jane_doe_hej Re: ______WIERSZE________________ 30.12.13, 04:46
      Ofiarowanie

      Kazimiera Iłłakowiczówna

      Twoje są ręce i usta, i oczy,
      i serce moje, które we krwi broczy.

      Szepcą spalone usta nocą skrycie:
      "Lepsza śmierć z tobą niż bez ciebie życie!"

      Oczy jak lampy stojące na straży
      coraz goręcej w bladej świecą twarzy.

      Ręce codziennej zrzekły się roboty
      i tęsknią, tęsknią do twojej pieszczoty.

      Przyjdź i nieznośnej połóż koniec męce,
      bo zgasną oczy i opadną ręce!

      Przyjdź jeszcze dzisiaj, o moje kochanie,
      nim usta zmilkną i serce ustanie!
      • jane_doe_hej Re: ______WIERSZE________________ 30.12.13, 04:48
        Tak od świata odciąć się na chwilę, zgubić klamkę i nie martwić się nieproszonymi gośćmi. Postawić strażnika przy drzwiach, niech strzeże spokoju….
        Tu na poduszkach puchowych ułożę swoją duszę …bo ciężko jej od niepogody... Nawet sumienie powieszę do szafy…Wszystko wyciągnę tam, za tymi drzwiami… I myśl najciemniejszą czarnym kotem postraszę…
        Wszystko po to, by sercu rytm właściwy przywrócić...by nie spieszyło się nigdzie, bo po cóż? Jak będzie trzeba z Czasem się pokłócę, aż wióry polecą…
        Serca nie wyjmę, by go odkurzyć…ale uspokoić go mogę…Tam…za drzwiami…bez klamki.
        Małgorzata Chomont
    • seremine _____WIERSZE_____życzą Wam... 31.12.13, 18:21
      https://scontent-b-ord.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/1545858_457005387755591_958359107_n.jpg
    • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 01.01.14, 16:44

    • seremine Re: ______WIERSZE________________ 03.01.14, 01:14
      Te decyzje trudne, ważne, te zmiany, wielkie jak kroki milowe, zapadają w nas każdego dnia, po troszeczku, po cichutku, jak kamyczki rzucane w wodę.... drobne, malutkie, z intencją. Potem zostaje już tylko zerwać dojrzałe jabłka i zakosztować, nawet gdy gorzki ich smak. autor: Weronika Wer Idawer, Formy poetyckie z cyklu: O byciu, i o życiu...
    • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 03.01.14, 16:03
      Wiersz Jerzego Piątkowskiego:

      „Żółwiczko, przyszłaś dać mi pysia;
      co cię tak wzięło - na amory ?
      I to akurat teraz ... dzisiaj - - -
      wiesz mam alergię, a ty zachęcasz do love story.

      Mogę polizać - ciebie ... w pancerzyk
      i w przednie łapki, nawet w nosek.
      Czy ci, aż na mnie, tak zależy ?
      Wymuszasz, bym ci ... po sałatę poszedł.”

      https://scontent-b-iad.xx.fbcdn.net/hphotos-prn1/q77/s720x720/1488967_647021692011270_1936287706_n.jpg
    • dunant Re: ______WIERSZE________________ 04.01.14, 02:17
      schody bez początku i końca
      wirus smutku każe ukołysać
      rozpacz
      koszmar nawrotu nocnych harpii

      myśli nie dają ukojenia
      leczę się ciszą
      gniew koi cierpienie
      zaklinam ból

      myślałam ,że nie mam czego szukać
      na cmentarzu...o północy
      dziś chciałabym tam zamieszkać
      powiem Bogu , że mam plany

      marzenia ,kolorowe szkiełka
      tylko kot śpiący na klawiaturze
      bezkarnie śni o puszce whiskas
      ja za moje łzami płacę

      ***************
      Ewa Sznajder
      ***************
    • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 04.01.14, 20:39
      jeśli pozwolę sobie odebrać Niebo
      nie ocalę przeszłości
      serce zwolni , sztorm myśli
      zmieni się w taflę słonego jeziora

      zatracę swoją nieśmiertelność
      potrzebę bycia
      jak pokarmu potrzebuję
      miłości do mego Anioła

      moje uszy i oczy
      w żarłocznej paszczy obojętności
      tłumu , podążającego donikąd
      to ucieczka z nad skraju przepaści

      dobry Boże ,ty słyszysz rytm mego serca
      co zagubiło się na granicy światów
      zostaw mi choć cienką nić
      bym niewiarą nie zgubiła mojego Anioła

      **************
      Ewa Sznajder
      **************
    • mala200333 Julian Tuwim Lilia Rozchyliłem stulone płatki.. 05.01.14, 18:10
      Julian Tuwim

      Lilia

      Rozchyliłem stulone płatki i pokazałem jej wstydliwe wnętrze kwiatu.
      - Niech pan przestanie.

      Jeszcze nie wiedząc, lecz już przeczuwając widocznie, zaśmiałem się nagle
      i nagle urwałem...
      - Bo?...

      Podniecające i sekretne były jej oczy, zmrużone niezdecydowaną
      odpowiedzią...

      Wtedy rozwarłem szeroko na cztery strony świata białe ciało lilii i
      wilgotnymi wargami upieściłem wnętrze...

      A gdy podniosłem oczy - ona stała w pąsach, z rozfalowaną piersią i
      błyszczącymi źrenicami.

      I uśmiechnąwszy się nikle (pewno z warg moich, ufarbowanych żółtym
      pyłkiem) - jakimś specyficznie wzruszonym i drżącym głosem
      powiedziała:
      - Pan jest wy-ra-fi-no-wa-nie nieprzyzwoity!...
    • seremine Re: ______WIERSZE________________ 07.01.14, 00:21
      Wiersz Jerzego Piątkowskiego:

      "Nie płacz malutka ... chociaż łzy zdobią
      i są to - perły, odnalezione - tam w oceanie.
      Chociaż mi serce ... jak wosk już topią
      - wolę przytulić, zrobić śniadanie.

      W oczach masz smutku, dwa węgielki;
      rozpalić chciałbym je - radością.
      Choć z białych barw jesteś ... i kreski
      ty wiesz, że darzę ciebie miłością."
    • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 07.01.14, 16:32
      Julian Tuwim

      List do kobiety

      Gdybym ja nie był poetą,
      A pani nie była kobietą,
      To znaczy: gdybym ja umiał
      Bez obłąkania i szału
      Dań składać pięknemu ciału
      I takbym się wyżył, wyszumiał;
      Gdybym mógł kochać bez mitu,
      Bez natchnionego zachwytu,
      Bez legendarnych przydatków,
      Bez wahań, wzlotów, upadków,
      Bez mistycznego pomostu,
      Który prowadzi po prostu
      Do pani (pardon!) pośladków;
      Gdybym opuścić mógł z tonu
      I nie zaznając katuszy
      Dupie nie wmawiałbym duszy;
      Gdybym z czułego szaleńca
      Stał się buhajem bez ducha;
      Miał znacznie mniej z oblubieńca,
      A znacznie więcej z świntucha;
      Pani zaś - ach! gdyby pani
      Zostając przy swoich cudach
      (Mówię o biodrach, o udach,
      Piersiach i erotomanii,
      O pani wprawie miłosnej,
      O pani chuci radosnej,
      O oczach - błękitnych kwiatkach -
      O ustach - świeżych czereśniach -
      O włosach - złocistych pieśniach -
      I wzmiankowanych pośladkach),
      Gdyby się pani zdobyła
      Na jeszcze jedną zaletę:
      Gdyby tak pani zabiła
      Przewrotną w sobie kobietę,
      Tę niebezpieczną panterkę,
      Tę chytrą, wieczną heterkę,
      To głupie, fałszywe zwierzę,
      Co z każdym będzie się tarzać,
      Rozkładac, tulić, obnażać,
      Za wiersz czy pustą zabawę,
      Za parę pończoch czy sławę,
      Nawet - z miłości - powiedzmy,
      Lecz w jakiś sposób bezecny,
      Bo obliczony bezwiednie
      W tak zwanej podświadomości
      Na efekt cudzej zazdrości
      Oraz korzyści powszednie;
      O, gdyby pani umiała
      Kochając najidealniej
      Nie sądzić, że bez jej ciała
      I "ekskluzywnej" sypialni
      Byłbym stracony, zgubiony,
      Chodziłbym błędny, strapiony,
      I, że prócz pani na świecie
      Na żadnej innej kobiecie
      Nie znalazłbym tyle szczęścia
      I takiej pełni posięścia,
      I takiej upojnie - skwarnej
      Rozkoszy (dość popularnej),
      I że bez pani spojrzenia
      Nie ma już dla mnie natchnienia,
      I że bez pani rozkraczeń
      W szał wpadnę chorych majaczeń!
      Że bez przychylnych jej gestów
      Zapadnę w nicość i próżnię,
      I odtąd juz nie odróżnię
      Chorejów od anapestów;
      Gdyby się pani, powtarzam,
      Zmieniła nieco w tym względzie,
      A ja bym się nie rozmarzał
      Przy seksualnym popędzie,
      To stałaby się z nas para
      Ach, najszczęśliwsza w Warszawie!
      Może się pani postara?
      Ja także trochę się wprawię.

      Lecz list się dłuży. A przeto
      Kończę. Nadziei mam mało.
      Bo cóż by z nas pozostało,
      Gdybym ja nie był poetą,
      Nie dążył ku "ideałom",
      A pani nie była kobietą
      tak jednolitą i całą?

      A zresztą... małoż to bywa
      Na świecie różnych wypadków?
      Może się jednak zmienimy?
      Adieu, Madame. Bądź szczęśliwa,
      Kiedy się znów zobaczymy?
      P.S.
      Ukłony dla pięknych pośladków
    • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 07.01.14, 18:09
      Magda Durecka

      Nikt nie chce żyć bez miłości

      Za słońcem pragnę dziś pójść
      Może Ciebie tam odnajdę
      Zawołam Cię znów, może usłyszysz mnie
      A wokół cisza wciąż trwa
      Może miłość jest już blisko
      Bo miłość to ja, tęsknota, którą znam

      To dla nas czas
      Zatrzymał się
      Szukam Cię wciąż, gdzie jesteś, gdzie?

      Nikt nie chce żyć
      Żyć bez miłości
      Bez czułych słów, dotyku rąk
      Nikt nie chce żyć
      Żyć w samotności
      Więc kochaj mnie
      Kochaj tak jak nikt

      A słońce znów cieszy się
      Ciepłem mnie otula
      Może to dziś na mej drodze spotkam Cię
      Choć wokół cisza wciąż trwa
      Czuję, że jesteś blisko
      W duszy mej gra zapomniany dawno rytm

      To dla nas czas
      Zatrzymał się
      Szukam Cię wciąż, gdzie jesteś, gdzie?

      Nikt nie chce żyć
      Żyć bez miłości
      Bez czułych słów, dotyku rąk
      Nikt nie chce żyć
      Żyć w samotności
      Więc kochaj mnie
      Kochaj tak jak nikt

      To dla nas czas
      Zatrzymał się
      Szukam Cię wciąż, gdzie jesteś, gdzie?



      Nikt nie chce żyć
      Żyć bez miłości
      Bez czułych słów, dotyku rąk
      Nikt nie chce żyć
      Żyć w samotności
      Więc kochaj mnie
      Kochaj tak jak nikt
      Kochaj mnie jak nikt
    • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 09.01.14, 18:16
      https://z1.demoty.pl/e7f3ca67f49be60fcdc8d90cec1570c86709ecfc/przez-caly-okres-edukacji-nauczyciele-ukrywali-przede-mna-fakt
    • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 10.01.14, 16:24
      Wiersz napisany przez Jerzego Piątkowskiego:

      'Spóźnienie — sprawa ... to powszednia;
      czekam od wczoraj, tu z walizką - - -
      Chciałem na koncert, tylko — do Wiednia,
      nie było mżawki, ani ślisko ...

      Idę po torach ... na rogatki - - -
      bo myśl mi nagle — świta nowa ...
      Wezmę kapelusz, moje manatki;
      pojadę busem — do Pacanowa.
    • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 10.01.14, 16:32
      Trzeba się kochać

      Franciszek Karpiński

      Trzeba się kochać słodka Rozyno,
      Póki rzeźwiejsze lata nie miną,
      Na to ci serce i piękność dana,
      Żebyś kochała, była kochana.

      Trzeba się kochać, wszystko ci gada,
      Co tylko żyje, co sobą włada,
      Temi prawami rządzi się wiecznie;
      Trzeba się kochać, trzeba koniecznie.

      Kiedy się trafią oczy przychylne,
      Wprzód się szukają przez drogi mylne,
      Potem zdybane niby niechcący,
      Rozpalają się w płomień gorący.

      Zaraz się zwierzą swej tajemnicy,
      Źrenica mówi cicho źrenicy,
      Co serca słyszą, a nikt na stronie,
      To przyjacielskie stwierdzają dłonie.

      Prawda, że czasem miłość dokuczy,
      Nie śpi, nie jada, troszcze się, mruczy:
      A i wtenczas, kiedy ją kląłem,
      Czułem, że była moim żywiołem.

      Miłość sprowadza ludzi w gromady,
      Matka pokoju, zabrania zwady,
      Miłość pociechą w życiu jedyną,
      Trzeba się kochać słodka Rozyno
Pełna wersja