mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 08.03.14, 16:54 W twórczości łączył wątki rosyjskiej tradycji ludowej z mitologią Greków oraz gloryfikacją zwykłego, chłopskiego życia. Z czasem w jego wierszach coraz częściej pojawiały się wątki katastrofizmu, wyobcowania współczesnego człowieka, żalu za dawną Rosją. Coraz silniejsze były też motywy anarchicznego buntu i pesymizmu. SIERGIEJ JESIENIN Tłumaczenie: Marek Różycki Jr. PSI SYN Młodość moja znów się rozszumiała Jak kwitnący wiosną wonny sad. Psa wiernego dzisiaj wspominałem Przyjaciela moich młodych lat. Młodość moja dawno przeszumiała Jak podgniły klon, wrośnięty w mur. Ta dziewczyna miała suknię białą, A ten pies – był postillon d’amour. Ona była sercu memu bliska, Była pieśnią co w duszy mej gra. Lecz nie znała treści moich listów Przesyłanych pod obrożą psa. Nigdy listów moich nie czytała Ta wyśniona, ta moja jedyna. Czemuż często w rozmarzeniu stała. Nad potokiem, gdzie rosła kalina? Ja cierpiałem, chciałem odpowiedzi, Lecz na próżno… ruszyłem więc w świat. Dziś – poeta – wróciłem odwiedzić Miłe strony, młodości mej ślad. Stary pies już dawno okulały… Czas przepływa jak woda przez młyn… Wita mnie szczekaniem oszalałym Nie on sam, lecz jego młody syn. Boże drogi, jakaż wspomnień siła, Znów jak dawniej ból przenika mnie Chwila ta jakoś mnie odmłodziła I znów listy pisać mi się chce. Tak jak dawniej marzenia swe snuję… No, nie szczekaj…,no już spokój daj... Chcesz, mój psie? – ja cię dziś pocałuję Za zbudzony w moim sercu maj. Pocałuję, pogłaszczę w podzięce I przytulę do serca, mój piesku. Wiesz? Kochałem tę w białej sukience. Teraz kocham już inną… w niebieskiej. Odpowiedz Link
mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 08.03.14, 22:45 Z uśmiechem (Parafraza wiersza „Romans romantyczny” - Juliana Tuwima) Romans romantyczny Im dłużej ciebie nie ma, tym mam się gorzej i zrozumieć nie mogę wciąż w myślach się motam. Za oknem wiatr i wieczorne widać zorze, czytam list twój, miast wyjaśnić – wzmaga tęsknotę. Odchodząc wręczyłeś pąsowej róży pąk, pamiętam, jak dziś, przytłaczający świt złoty... Rzekłeś oschle – żegnaj, szczęście wypadło z rąk, gdy konała moja miłość z gorzkiej tęsknoty. Z listu treść chytrze prawie wysysam ze łzą w oku i znów do początku wracam z powrotem...` Ręka drży, zdania rozmyte zachodzą mgłą, i szlocham, nie wiem, czy ze złości, czy z tęsknoty. W koniakowym oparze - wszak nie do mnie piszesz o zauroczeniu, kwiatach, twoich powrotach. Nie mego głosu tembr jeszcze w głowie słyszysz, i nie dla mnie w szaleństwie umierasz z tęsknoty. Stanąłeś u drzwi młodszej, dzwoniłeś i nic bębniłeś kołatką chcąc ożywić martwotę. Otworzył on, rosły, przystojny i bardzo zły, spłoszony wielce zapomniałeś o tęsknocie. Nie pytaj, wszak nie wiem z kim weźmiesz teraz ślub, z mimozą blond może, lecz zanim... idź w zaloty. I nie skarż się, żeś oszukany, i zaszczuty trup. Śmieszny oblubieniec?... Ach...upiór tęsknoty! Zofia Szydzik Odpowiedz Link
mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 09.03.14, 12:11 Błękitna chwila Kazimiera Iłłakowiczówna Zniknie nad brzegiem, ujdzie za skały Żagiel, w błękicie jak skrzydło — biały na rozpalonym zboczu rozścielę wiatr przedwieczorny pachnące ziele, niską buczyną, ostrym jałowcem wstrząśnie nad dzikim, górskim manowcem. Dom jest daleko, świat jest daleko, Za zapomnienia górą i rzeką: nic nam nie grozi, nikt o nas nie wie: ptak w migdałowym ukryty drzewie potrząsa skrzydłem i gwiżdże z cicha , Zdeptany piołun wonią oddycha. Połóż mi rękę pod senną głowę. Wczoraj — zginęło, dzisiaj — jest nowe, jutro — pod żaglem białym na głębi. Jesteśmy wolni, jesteśmy sami śród ziół pachnących, pod błękitami. Koniki polne w kamieniach dzwonią, Serce zamiera, jak ptak pod dłonią, Czas coraz pustą napełnia czaszę... Wczoraj — zginęło, dzisiaj jest nasze, a jutra nie chcę widzieć za mgłami oczy, zamknięte pocałunkami. Odpowiedz Link
mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 09.03.14, 12:15 Dziewięciosił Emil Zegadłowicz Dziewczyno! — Noce nieprzytomne, dziewięćkroć spięte żądzą ciał! Noce szczęśliwe, przeogromne, straszliwy krzyk! tętniący szał! Ust krwawe zwarcie, źrenic mowa, biódr wrosłych w siebie mocny splot — jękiem splątane, czułe słowa i włosów Twoich suchy pot! Znużonych krótki sen nas zmaga — lecz nagle budzi żądzy głód — i znów pode mną leżysz naga w tym podniesieniu cudnych ud. Wpierw tajemnicę Twoją pieszczę szaleństwem szybkim warg i ócz — palcami wołam w Tobie dreszcze, pożarem: wyżej biodra złucz! Wsysam się w płatki Twe różowe — — pieszczota, zalew krwi — aż ból! — wtulam w Twój przepych skwarną głowę, na wargach czuję krew czy sól — Jesteś zjawieniem z mórz zrodzonem, wstałaś, Afrodis, z wód i zórz — przeto tak pachniesz burz ozonem i słona jesteś ciszą mórz. Płomienną lawą kasztanową tryskam jak wulkan w głąb Twych trzew a nad zapachem drży echowo dionizyjski, winny śpiew! Euoi! — — i znów się szał rozpłoni, bo piję wciąż, z rozkoszy mrąc, z wnętrza Twej cudotwórczej dłoni nieustającą siłę żądz. See Translation Dziewięciosił Emil Zegadłowicz Dziewczyno! — Noce nieprzytomne, dziewięćkroć spięte żądzą ciał! Noce szczęśliwe, przeogromne, straszliwy krzyk! tętniący szał! Ust krwawe zwarcie, źrenic mowa, biódr wrosłych w siebie mocny splot — jękiem splątane, czułe słowa i włosów Twoich suchy pot! Znużonych krótki sen nas zmaga — lecz nagle budzi żądzy głód — i znów pode mną leżysz naga w tym podniesieniu cudnych ud. Wpierw tajemnicę Twoją pieszczę szaleństwem szybkim warg i ócz — palcami wołam w Tobie dreszcze, pożarem: wyżej biodra złucz! Wsysam się w płatki Twe różowe — — pieszczota, zalew krwi — aż ból! — wtulam w Twój przepych skwarną głowę, na wargach czuję krew czy sól — Jesteś zjawieniem z mórz zrodzonem, wstałaś, Afrodis, z wód i zórz — przeto tak pachniesz burz ozonem i słona jesteś ciszą mórz. Płomienną lawą kasztanową tryskam jak wulkan w głąb Twych trzew a nad zapachem drży echowo dionizyjski, winny śpiew! Euoi! — — i znów się szał rozpłoni, bo piję wciąż, z rozkoszy mrąc, z wnętrza Twej cudotwórczej dłoni nieustającą siłę żądz. Odpowiedz Link
jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 09.03.14, 19:52 Bolesław Leśmian - ze zbioru "Napój cienisty" Modlitwa Za młodych lat szeptałem żarliwie i skrycie Modlitwę o wydarzeń tragicznych przeżycie - O łzę, która się w oczach rosiście przechowa Na pokarm dla mgieł nocnych i na treść - dla słowa. I nastał dzień, co zgrozą poraził mi duszę - I musiałem go przeżyć... On wiedział, że muszę... A już stało za drzwiami to Złe, co niweczy Szumy mego ogrodu nad gęstwą wszechrzeczy. Zasłuchany boleśnie w lada szmer na dworze - Nie wiem, kto w drzwi zapuka? Kto jeszcze przyjść może? I ze trwogą wspominam, sny tłumiąc bezsterne. Nieoględnej modlitwy słowa łatwowierne. Odpowiedz Link
seremine Re: ______WIERSZE________________ 10.03.14, 20:45 Życzę wszystkim Panom takiej wspaniałej kobiety.... jak w tym wierszu... MÓJ MĘŻCZYZNA! Już kawał życia nosi mnie na rękach, wynosi śmieci i dźwiga zakupy, o każdej rocznicy cudownie pamięta! Dla mojej mamusi ma włóczkę na druty! W roztopionym słońcu wozi mnie nad morze, zimą skrobie autko, gdy chcę do fryzjera, ledwie spojrzę, a robi, nawet gdy nie proszę! Sprawdza, czy czasem bucik nie uwiera... Testuje lodówkę albo nową pralkę, woła fachowca, gdy coś tam przecieka, z satysfakcją montuje do naczyń zmywarkę... I jak mam w nim nie widzieć CZŁOWIEKA? A gdy już wieczór, dzieci śpi połowa, pozwalam jemu znaleźć się w pościeli. Pozwalam? CZEKAM! Żadne "boli głowa"! Raczej — "bądź bliżej, niech nas nic nie dzieli"! * * * Dla porządku wyjaśniam niektórym, z zawstydzeniem przymykając oczęta, że ta druga połowa dzieciaczków to dopiero ma być poczęta... Elżbieta Żukrowska 10.03.2014. Odpowiedz Link
mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 11.03.14, 14:56 Wyratuj ty mnie z męki Julian Tuwim Wyratuj ty mnie z męki, Wyratuj z grzechu mego, Już słów mi brak dla ciebie, Już spojrzeń brak i żalów, Już noc się we mnie mroczy, Wyratuj ty mnie z męki, Wyratuj z grzechu mego, Już wypłakałem oczy, Już powiedziałem wszystko: Z szaleństwa i z udręki, Jak pies, błagalnie szlocham, Z tęsknoty mej i męki Rozpaczą ciebie kocham, Boleścią ciebie kocham, Uratuj ty mnie z męki, Grzechem już jestem, grzechem I krwią i zbrodnią tajną, Męką ty jesteś moją, A byłaś mi uśmiechem I gwiazdą i konwalią, Grzechem na ciebie patrzę, Oczy się ciebie boją, Bo jesteś męką moją, A jam cię chciał wypłakać Przez tysiąc długich nocy, Ale minęły noce Płakane, nie przespane, I cóż mi pozostało? Łzy straszne, jak sieroce, I żale i niemoce, I nic, i nic prócz tego, Prócz krzyku i udręki, — Wyratuj ty mnie z męki, I z grzechu, z grzechu mego! Odpowiedz Link
al.1 Re: ______WIERSZE________________ 11.03.14, 21:13 Andrzej Lechowski (to ja Raz pewna sprytna krowa na drzewie siedziała Smacznie śliwki renklody sobie zajadała Koń zapytał przechodząc, w zdumieniu swym szczery Co na tym drzewie krowo robisz? - do cholery! Jak to co? Nie widzisz? Już mi ta trawa zbrzydła Jem se śliwki - odrzekła - choć wolę powidła Koń ze swego zdziwienia najpierw zaniemówił Na tym drzewie nie rosną - jużem ci to mówił Na to krowa odrzekła, poirytowana Śliwki mam w swej torebce, jem je już od rana! Odpowiedz Link
mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 11.03.14, 21:50 Dzieki za piekne , wesołe strofy i..Miło Mi! Odpowiedz Link
al.1 Re: ______WIERSZE________________ 20.03.14, 15:29 mala200333 napisała: > Dzieki za piekne , wesołe strofy i..Miło Mi! Ja również miło dziękuję i kontynuuję Spostrzeżenie mam ciekawe W ciszy chciałem wypić kawę Wtem mi pękła ściana nośna Taka ta ma kawa głośna Skąd w tej kawie jest huk taki? Ach... to przecież kawasaki! Odpowiedz Link
seremine Re: ______WIERSZE________________ 15.03.14, 02:47 G. Steranko CO USŁYSZAŁAM OD MOTYLA CYTRYNKA Czy już słyszałaś, że o wiosnę Trzy pory roku są zazdrosne? Lato- że ona taka młoda, Jesień- że świeża jej uroda. A zima biała, śnieżna? Że wiosna zbyt lubieżna! A wiosna? W seledynach Po sosnach, Połoninach Przemyka. I nie zważa, Że lato ją postarza, Że jesień ją oszpeca, Że zimy nie podnieca... I pod kwietniowej nocy osłoną Barwi na żółto i na zielono Wszystko, Co tylko wpadnie jej w dłonie: Wyschnięte trawy, Śpiące jabłonie, Spłowiałe pola, Brunatne buki... Malować będzie tak Dopóki Nie wróci zima I zieloności Na nowo wiośnie Pozazdrości. Odpowiedz Link
mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 14.03.14, 14:57 Staff Leopold Wezwanie Wieś utonęła w sadach Jak serce me w miłości... Na szczęsnych snów obradach Tęsknota moja gości. Sny moje uradziły, Przytwierdziły im kwiaty, Abym ja był ci miły, Miłością twą bogaty. Bądź nocą w mym ogrodzie, Nikt o tym się nie dowie... O twego serca zgodzie Czerwcowa noc ci powie.. Odpowiedz Link
mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 15.03.14, 14:02 Autor - Alicja Stankiewicz. brzozo biała przyjaciółko na zgliszczach marzeń o nieprzemijaniu szukasz śladów szczęścia które chyłkiem się wycofuje a kromki życia uzupełniają ciało ale nie zaspokoją głodu duszy nie zabarwią wyblakłych marzeń chociaż odciągają na chwilę od krawędzi przepaści bezdennej i pustej słyszę jęk uśmiechu widzę kolor czułości witającej nadchodzącą ciszę będę w pobliżu kiedy się wypełni początek i koniec kiedy wiara nie będzie już miała nadziei piekło stanie się mitem a niebo rzeczywistością kiedy będzie ci potrzebne drugie skrzydło żeby odlecieć Odpowiedz Link
mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 15.03.14, 19:08 Z Netu.. Smakujesz jak wino wytrawne, czerwone, jak boskie martini zawracasz mi w głowie i krew moją zmieniasz w słodycz niesłychaną... i zwracasz nadzieję, gdzieś-kiedyś zabraną... Upijam się Tobą wieczorem i rano, gdy mówisz: dzień dobry i szepczesz: dobranoc... gdy smutek doskwiera lub radość zapuka... chcę napić się Ciebie, więc ciągle Cię szukam... Rozpalasz mi zmysły i pieścisz już ciało... Upijam się Tobą, bo ciągle mi mało... Dotykasz, zniewalasz i mówisz mi słowa, od których szczęśliwe i serce, i głowa... Odpowiedz Link
mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 15.03.14, 19:16 Halina Poświatowska KIEDY UMRĘ, KOCHANIE... kiedy umrę kochanie gdy się ze słońcem rozstanę i będę długim przedmiotem raczej smutnym czy mnie wtedy przygarniesz ramionami ogarniesz i naprawisz co popsuł los okrutny często myślę o tobie często pisze do ciebie głupie listy - w nich miłość i uśmiech potem w piecu je chowam płomień skacze po słowach nim spokojnie w popiele nie uśnie patrząc w płomień kochanie myślę - co też się stanie z moim sercem miłości głodnym a ty nie pozwól przecież żebym umarła w świecie który ciemny jest i który chłodny Odpowiedz Link
mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 16.03.14, 04:31 Śmierć Patrzy przez okno dzień chory, trupio nabrzękły i siny. Po korytarzu szpitalnym wolno przechodzą godziny. Szaro. I cicho. I pusto. Nie ma radości ni smutku. Chmury się snują po niebie, jak chorzy w ciasnym ogródku. Palce, jak martwe pająki, nad czymś się trudzą, mozolą. W szklanym wazonie powiędły kwiaty pachnące karbolem. Myśli, jak muchy jesienne, łażą, czepiają się sprzętów, po raz ostatni skrzydłami biją o okna zamknięte. Ktoś się zaczaił pod drzwiami. Ktoś podsłuchuje i czeka. Cicho, na palcach podchodzą - śmierć, zakonnica i lekarz Władysław Broniewski Odpowiedz Link
mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 16.03.14, 16:26 Autor - Stanisław Kruszewski. On chleb jedno ciało krwi jedna kropla wina łyk och ty człowieku jeszcze ci mało On daje siebie a ty Odpowiedz Link
mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 16.03.14, 16:39 Pablo Neruda - ODA DO ŻYCIA Powoli umiera ten, kto staje się niewolnikiem przyzwyczajenia, powtarzając każdego dnia te same drogi, kto nigdy nie zmienia punktów odniesienia, kto nigdy nie zmienia koloru swojego ubioru, kto nigdy nie rozmawia z nieznajomymi. Powoli umiera ten, kto unika w swoim życiu pasji, kto zawsze przedkłada czarne nad białe i poszczególne chwile nad całą paletę emocji, które powodują, że błyszczą oczy, że na twarzy pojawia się uśmiech, że serce bije mocniej w konfrontacji z błędami i uczuciami. Powoli umiera ten, kto nie wywraca stołu, kto jest nieszczęśliwy z pracy, kto nie ryzykuje pewności dla niepewności realizacji marzeń, kto nigdy, choćby raz w życiu, nie odłożył na bok racjonalności. Powoli umiera ten, kto nie podróżuje, kto nie czyta, kto nie słucha muzyki, kto nie znajduje dobra w sobie. Powoli umiera ten, kto niszczy swą miłość własną, kto znikąd nie chce przyjąć pomocy, kto idzie przez życie narzekając na własne nieszczęście i na deszcz, który pada. Powoli umiera ten, kto rezygnuje z projektu przed rozpoczęciem go, kto nie pyta o to, czego nie rozumie,i nie odpowiada, kiedy zna odpowiedź. Unikamy śmierci w małych dawkach, pamiętając zawsze, że bycie żywym domaga się długiego wysiłku począwszy od prostej czynności oddychania. Tylko płomienna cierpliwość poprowadzi cię do zdobycia wielkiego i wspaniałego szczęścia. Odpowiedz Link
dunant Re: ______WIERSZE________________ 17.03.14, 03:20 kiedy wracałem z Pragi to był taki dzień jak dzisiaj wschodziłaś a ja już schodziłem chociaż niektórzy może myśleli, że było na odwrót ale przecież odwrotu nie było nie było słońca w tej klatce zamknięte bo wszystko to czyjaś wina wina perspektywy nowego świata ja uwierzyłem, że ziemia jest była nowa za naszym widnokręgiem ty wiedziałaś że tam jej nie ma bo tylko tutaj można ją było odnaleźć tylko tutaj trzeba było jej szukać w sobie nie chciałaś się szukać bez szukania czułaś się jak trzecia choć byłaś pierwsza jesteś by Krzysztof Mich Odpowiedz Link
jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 19.03.14, 01:12 Lubię kiedy kobieta Kazimierz Przerwa-Tetmajer Lubię, kiedy kobieta omdlewa w objęciu, kiedy w lubieżnym zwisa przez ramię przegięciu gdy jej oczy zachodzą mgłą, twarz cała blednie i wargi się wilgotne rozchylą bezwiednie. Lubię, kiedy ją rozkosz i żądza oniemi, gdy wpija się w ramiona palcami drżącemi gdy krótkim, urywanym oddycha oddechem i oddaje się cała z mdlejącym uśmiechem. I lubię ten wstyd, co się kobiecie zabrania przyznać że czuje rozkosz, że moc pożądania zwalcza ją, a sycenie żądzy oszalenia gdy szuka ust, a lęka się słów i spojrzenia. Lubię to — i tę chwilę lubię, gdy koło mnie wyczerpana, zmęczona leży nieprzytomnie, a myśl moja już od niej wybiega skrzydlata w nieskończone przestrzenie nieziemskiego świata Odpowiedz Link
black_jotka Re: ______WIERSZE________________ 29.03.14, 19:24 ZROZUMIEĆ SZTUKĘ - w towarzystwie wiersza poety Jerzego Piątkowskiego Wiersz poety Jerzego Piątkowskiego: "Minąłeś - dziewiętnasty wiek ... gdy pędzlem machał, Toulouse-Lautrec. Z otwartym sercem - witałeś świat; mając pracownię ... na Montmartre. Także przyjaciół - z różnych sfer, był Raynal, Salmon, Apollinaire ... "Kuglarze" - maski, kubizm ... i analityka; łamanie brył ... i twoja słynna "Guernica"." Odpowiedz Link
mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 30.03.14, 22:02 Czereśnie z bólem brzucha po niedojrzałych czereśniach zerwanych ukradkiem u sąsiada w sadzie w koronkowej niedzielnej sukience splamionej sokiem tej jedynej dojrzałej a teraz w nieładzie - biegnę do studni cembrowina dudni i budzi mnie z odrętwienia kawiarnia w parku wykrochmalony obrus biały obok ty moje roztrzepotane serce ciastko z czereśniami i plama na koronkowej sukience ? Alicja Stankiewicz Odpowiedz Link
mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 31.03.14, 01:23 tol'ka ocien' żdi żdi,kagda nawodiat grust' żołtyje dażdi żdi,kagda sniega mietut, żdi, kagda żara, żdi,kagda drugich nie żdut, pazabyw wciera. żdi,kagda iz dalnich miest pis'em nie pridiot żdi,kagda uż nadajest ws'em, kto wmiestie żdiot.... żdi mienia i ja wiernus' nie żełaj dabra, ws'em,kto znajet naizust' szto zabyt' para. pust' pawieriat syn i mat' w to, szto niet mienia, pust' druzja ustanut żdat' sjadut u agnia, wypjut gor'kaje wino na pomin duszy żdi i s nimi zaadno wypit' nie spieszy żdi mienia, i ja wiernus' wsjem smiertiam nazło. kto nie zdał mienia tot pust' skażet-pawiezło nie paniat' nie żdawszym im kak sriedi agnia ażydaniem swaim ty spasła mienia. kak ja wyżył budiem znat' tol'ka my s taboj prosta ty umieła żdat' kak nikto drugoj. ========== CZEKAJ MNIE Czekaj mnie, a wrócę zdrów Tylko czekaj mnie Gdy przekwitną kiście bzów Gdy naprószy śnieg Czekaj, gdy kominek zgasł Żar w popiele znikł. Czekaj, gdy nikogo z nas Już nie czeka nikt, Czekaj, gdy po przejściu burz Nie nadchodzi wieść, Czekaj, gdy czekania już Niepodobna znieść. Czekaj mnie, a wrócę zdrów I nie pytaj gwiazd I nie słuchaj trzeźwych słów Że zapomnieć czas Niech opłacze matka, syn, Gdy zaginie słuch Gorzkie wino w domu mym Niech rozleje druh. Za mój cichy wieczny sen Kielich pójdzie w krąg Czekaj – i po kielich ten Nie wyciągaj rąk Czekaj mnie, a wrócę zdrów Śmierci mej na złość. Jak do prawdy pojąć im, Że we krwawej mgle Ty czekaniem cichym swym Ocaliłaś mnie. Ot i sekret, ot i znak Co w sekrecie tkwi Że umiałaś czekać tak, Jak nie czekał nikt. Tekst na podstawie książki „Szepty – życie w stalinowskiej Rosji” Orlando Figesa wydanej przez Wydawnictwo Magnum w 2009 roku w Warszawie. Odpowiedz Link
mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 31.03.14, 18:38 Pawlikowska-Jasnorzewska Maria *Kto Chce Bym Go Kochala* Kto chce, bym go kochała, nie może być nigdy ponury i musi potrafić mnie unieść na ręku wysoko do góry. Kto chce, bym go kochała, musi umieć siedzieć na ławce i przyglądać się bacznie robakom i każdej najmniejszej trawce. I musi też umieć ziewac, kiedy pogrzeb przechodzi ulicą, gdy na procesjach tłumy pobożne idą i krzyczą. Lecz musi być za to wzruszony, gdy na przykład kukułka kuka lub gdy dzięcioł kuje zawzięcie w srebrzystą powlokę buka. Musi umieć pieska pogłaskać i mnie musi umieć pieścić, i smiać się, i na dnie siebie żyć słodkim snem bez treści, i nie wiedzieć nic, jak ja nic nie wiem, i milczeć w rozkosznej ciemności, i być daleki od dobra i równie daleki od złości. Odpowiedz Link
mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 01.04.14, 11:23 BYĆ PUSZYSTĄ - Wiersz autorstwa Jerzego Piątkowskiego: Można złośliwie szeptać ... i z głowy rwać też włosy, lecz "kochanego ciała - oj, nigdy ... nigdy dosyć ". Patrzenie spoza pleców, już dawno mi obrzydło; możemy skarbie działać ... i mieć tu romansidło. Nie będę się użalał, ale mi ścierpły nóżki, kanapa jest jak skała ... a gdzież jej, do poduszki. Co chcesz kochanie - zrobię, od razu ... i na zgodę, lecz racz, się ciut przesunąć, bo zdzierżyć już nie mogę. Odpowiedz Link
seremine Re: ______WIERSZE________________ 06.04.14, 07:12 Bałem się - autor ks. Jan Twardowski Bałem się oczy słabną - nie będę mógł czytać pamięć tracę - pisać nie potrafię drżałem jak obora którą wiatr kołysze - Bóg zapłać Panie Boże bo podał mi łapę pies co książek nie czyta i wierszy nie pisze Odpowiedz Link
jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 11.04.14, 13:17 Lech Kamiński 11:01am Apr 11 Na dobranoc Dzień się kończy zasłoną utkaną z najpiękniejszych gwiazd one księżyc wiodą - na nocny bal To nic że czasem chmury zasłonią nasz piękny świat będziemy tańczyć na szlaku srebrnych gwiazd Księżyc utka podest ze swej poświaty na ten czas a my zapatrzeni sobą śnić będziemy o tańcu - razem wśród gwiazd Odpowiedz Link
seremine Re: ______WIERSZE________________ 17.04.14, 13:13 ks. Jan Twardowski czekanie kiedy na miłość niecierpliwie czekasz pomiędzy dzwonkiem a otwarciem drzwi czasem wepchnie się kurczak za chudy na rosół opluje deszcz nie kracz jeszcze podziękujesz Bogu gdy przyjdzie tylko pies Odpowiedz Link