______WIERSZE________________

    • jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 17.04.14, 15:12
      ks. Jan Twardowski
      Posłuchaj
      Mertonie święty
      Boga nazwałeś Ciszą Milczenia
      To śnieg nakłamał
      tak długo padał za oknem
      to chłopiec zmylił
      pewnie zbyt cicho
      liczył króliki na palcach
      Posłuchaj krzyża
      rozpaczy serca
      wszystko inaczej
      bo nie jest ciszą
      głazem
      pytaniem
      lecz płaczem
    • black_jotka Re: ______WIERSZE________________ 18.04.14, 14:41
      Natenczas Nowak chwycił za paskiem schowany
      Swój c..j bawoli, długi, wytatuowany, kręty
      Jak wąż boa, oburącz sprawnie go chwycił,
      Wzdął policzki jak banię, trąbą się zachwycił,
      Zasunął wpół powieki, mocno się przymierza...
      I do trąby wystrzelił z niego cały zapas pęcherza.
      Trąba zagrała: jak wicher niewstrzymanym dechem
      Niesie w rurę muzykę i potraja echem......
      • black_jotka Re: ______WIERSZE________________ 18.04.14, 14:42
        https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc1/t1.0-9/10171106_10152335150978680_2508651707239698343_n.jpg
    • seremine Re: ______WIERSZE________________ 24.04.14, 12:31
      POMÓŻ MI URATOWAĆ...
      Pod rękę chcę, a tu samotność między nami.
      Jesteśmy razem, a zaczynamy być oddzielnie.
      Przecież... kochamy! I jesteśmy tacy sami.
      Dlaczego zatem? Co się właściwie z nami dzieje?
      Jakoś zmieniły się nasze priorytety,
      żadne z nas nie walczy i nie pragnie dominować.
      Brakuje jednak pierwotnej fascynacji... niestety.
      Zapomnieliśmy, że i miłość trzeba pielęgnować.
      Powiało nudą jak na byle jakim filmie...
      Lecz jeśli chcemy coś naprawdę uratować,
      to nie wystarczy, że się jedno za to weźmie.
      Tu trzeba wspólnie — aby szybko odbudować.
      Nie dzielmy światów i usuńmy czas milczenia.
      Odrzućmy wszystkie hermetyczne bariery!
      Na szczerości i otwartości się opiera
      właściwa droga do zniszczenia groźnej miny.

      Elżbieta Żukrowska
      • al.1 Re: ______WIERSZE________________ 26.04.14, 03:56
        “Gdybymtojamiała”
        (wersja uwspółcześniona)

        Gdybym to ja miała skrzydełka jak gąska,
        poleciałabym ja za Jaśkiem do Śląska
        Lecz nie mam skrzydełek zato wielką dupę
        miast lecieć za Jaśkiem zjem se lepiej zupę
        Zupa nie zaszkodzi nawet kaloryczna
        choć mi dupa rośnie jestem przecież śliczna
        A za Jaśka wyjdę chociaż mnie unikał
        rzuciła go baba z którą się spotykał
        Jasiek nie ma wyjścia bo go nie chce żadna
        a ja się z nim zwiążę bo jestem zaradna
        • seremine Re: ______WIERSZE________________ 26.04.14, 12:28
          Dobre! haha..
    • seremine Re: ______WIERSZE________________ 27.04.14, 20:50
      „Zawsze myślałem, że przyjdziesz do mnie jako piękna kochanka,
      Nigdy nie sądziłem że skradniesz moje serce nie będąc pod żadną postacią.
      Zawsze myślałem, że potrzebuję ramion by mnie objęły i ust by scałowały mój ból,
      Ale znalazłem spełnienie w objęciach pustej przestrzeni.
      Zawsze chciałem byś przemówiła do mnie słowami czułej słodyczy,
      Teraz wiem że szepczesz cicho o twej nieumierającej miłości.
      Zawsze wiedziałem, że cię znajdę chociaż głupio szukając cię wzrokiem
      Byłaś tu zawsze, schowana, poza zasięgiem wzroku, w moim sercu.” Nirmala "Miłość"
    • dunant Re: ______WIERSZE________________ 04.05.14, 05:46

      ' Gdzieś tam w ogródku
      Różyczka ta kwitnie.
      Ma czarne płatki, kolce jak brzytwy.
      Serduszka nie ma - ponieważ źli ludzie, chcięli ją zerwać, a potem uciec.

      Nikt zaś nie wiedział,
      Że ta różyczka
      Moc w sobie skrywa
      I to nie małą.

      Za dnia jest czarna,
      W noc zaś błekitna.
      I cicho płacze'
      Autro:J.Maliszewska
      /Lilith
    • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 07.05.14, 15:19
      https://scontent-b-ord.xx.fbcdn.net/hphotos-frc3/t1.0-9/1017037_708533252538980_7486059760073817843_n.jpg
    • seremine Re: ______WIERSZE________________ 15.05.14, 02:37
      https://scontent-b-ord.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/t1.0-9/10259993_1503418103213512_985739701098951339_n.jpg
    • jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 17.05.14, 18:26
      ~kolo (18:04)
      RUSSIA TODAY * Jaki piękny byłby świat, Gdyby Rosja, ten nasz brat. Bolszewizmu się wyzbyła, Też moralnie odrodziła. * Cóż wymagać dziś możemy, W Rosji Cara nie zmienimy. Tylko smutek, żałość łkanie, Nad Narodem pozostanie. * Naród ten uciemiężony, Dziś wolności pozbawiony. Rosja piękna, kraj bogaty, Naród cierpi niedostatek. * Cóż my wolni dziś możemy, Czym Rosjanom pomożemy. Jakie wsparcie im dać mamy, Czy się z braćmi dogadamy. * Car przeszkody różne stawia, Dziś kontaktów nas pozbawia. Murem Rosję chce otoczyć, Nie pozwala prawdzie wkroczyć. * Cóż narody świata mogą, Cara Rosji nie przemogą. On w Rosji dzisiaj czczony, Przez ten Naród zastraszony. * Car ma liczne posiadłości, Jachty, flotę, kosztowności. Naród niema nic w kieszeni, Ledwie starcza na jedzenie. * Cóż my, świat cywilizowany, W Rosji nie zrobimy zmiany. Nie możemy dziś Narodu tego, Wyrwać ze szponów Cara złego.
    • seremine Re: ______WIERSZE________________ 20.05.14, 00:45
      BEZDUSZNOŚĆ W SZPITALU
      Szpitalny zaduch. Mała sala.
      Na ścianach czasu tatuaże.
      Pięć chorych kobiet, trudny oddech.
      Ból i cierpienie twarze orze.
      Oczy bez blasku, półotwarte,
      pergaminowa skóra, szara,
      ręce pokłute i spuchnięte,
      wenflony, rurki. Niczym kara...
      Ówdzie kroplówka, tam monitor...
      Odwiedzający się zmieniają.
      Zbyt gwarno, duszno i bez pytań.
      Pielęgniarki? Zamknięte usta przecież mają.
      Straszne warunki. Brak opieki.
      Zero współczucia i empatii.
      Że chory cierpi? To nie wzrusza!
      Gdyby z lekarzem COŚ załatwić...
      -Elżbieta Żukrowska -
    • nefretete993 Re: ______WIERSZE________________ 21.05.14, 03:48

      Andrzej Zbigniew Pieszalski
      Słupsk, Poland ·

      Najskuteczniejszą obrona jest atak,
      Niebezpieczeństwo konfliktu jest blisko,
      Putin zajmuje Krym na oczach świata,
      My zajmujemy...twarde stanowisko.
      Putin wyraża się jasno: To nasze!
      Zachód wyraża...zaniepokojenie.
      Putin posyła rodaków w kamasze,
      Unia posyła Rosji...ostrzeżenie.
      Internet huczy,że sankcje to kpina.
      Żart o Obamie pojawił się w druku:
      Ponoć zagroził, że może Putina...
      Z listy znajomych skreślić na facebooku.
      Polak, jak zwykle, potrząsa szabelką,
      Nadstawiać karku chce w nierównej walce.
      Inni do boju mają chęć niewielką.
      Jak co do czego...nikt nie kiwnie palcem.
      Ilu w przeszłości było już Putinów?
      Historia ciągle lubi się powtarzać.
      Łatwo o słowa, trudniej przejść do czynu,
      Lecz dość składania ofiar na ołtarzach!
      Gdyby się ziścić miał scenariusz czarny,
      Będziemy sami, bez szans na ucieczkę.
      Świat się okaże, owszem, solidarny,
      Lecz co najwyżej...zapali nam świeczkę.
    • dunant Re: ______WIERSZE________________ 29.05.14, 03:23
      A jeśli na gwiazd pójdę połów
      I zamknie moje znużone powieki
      Śmierć swoją dłonią — tak zimną jak ołów,
      Jeszcze zobaczę jak obraz daleki:
      Te białe wieże Twych cudnych kościołów
      Jak się z oparów wyłaniają rzeki —
      I jak się pławią w wieczornej godzinie
      W bladym, przeczystym niebios seledynie...
      Kocham cię, Lwowie!

      Henryk Zbierzchowski

    • dunant Re: ______WIERSZE________________ 29.05.14, 03:29
      Serce się z dala trudzi,
      szuka cię w dali znów.
      O, miasto beztroskich ludzi,
      rozśpiewanych, pogodnych słów…
      Przed ratuszową bramą
      siedzą kamienne lwy.
      Wiedzą, że zawsze tak samo
      marzy młodość i kwitną bzy.

      To przecież ta piosenka trwa:
      „Jeśli kochać się, to we Lwowie”.
      Wszędzie jest dosyć bezcennej okazji
      do uśmiechu, do łez, do bezsennej fantazji.
      Tyle jest gwiazd, tyle jest miast,
      wszędzie dobrze i źle po połowie.
      Idź w świat, gdzie chcesz,
      rób co umiesz, jak wiesz,
      lecz jak kochać się, to we Lwowie.

      Z zielonych drzew płynie ten śpiew:
      „Jeśli młodym być – to we Lwowie”.
      Wszędzie jest dosyć bezcennej okazji
      do uśmiechów, do łez, do bezsennej fantazji.
      Tyle jest gwiazd, tyle jest miast,
      wszędzie znajdą cię piosenki tej słowa.
      Idź w świat, gdzie chcesz,
      rób co umiesz, jak wiesz,
      chcesz znów młodym być – jedź do Lwowa.

      Muzyka gra, żal w sercu łka.
      Chcesz szczęśliwym być – wróć do Lwowa.
      Wszędzie jest dosyć bezcennej okazji
      do uśmiechów, do łez, do bezsennej fantazji.
      Tyle jest miast, tyle jest gwiazd,
      lata płyną i srebrzy się głowa.
      Idź w świat, gdzie chcesz,
      rób co umiesz, jak wiesz,
      chcesz szczęśliwym być – wróć do Lwowa

      Marian Hemar, Boston o Lwowie



      www.youtube.com/watch?v=Q_EuftfKRPs


      • dunant Re: ______WIERSZE________________ 08.06.14, 00:26
        gulasz z serc
        „Z prawdziwą miłością jest jak z pojawieniem się duchów;
        wszyscy o nich mówią, a mało kto je widział”.
        Francois La Rochefoucauld
        wokół mojego domu krążą blade widma
        sąsiedzi ponoć niewiele o nich wiedzą
        dostrzegam w nich nie tylko białe plamy
        strachy wędrujące po starych murach
        skamieniałe kości kruszą się jak wapno
        każdy krok ściera nowe warstwy pyłu
        z rusztowań spada kolejna znana twarz
        jak wyblakły plakat ląduje na gruzie
        nowi lokatorzy tworzą swoje miejsce
        odnowa biologiczna zaczyna się od
        rozgrzewki ciepłą wódką i kiełbasą
        potem gospodyni poda gulasz z serc
        a ona zacznie coś mówić do siebie
        powiedzą jej - babciu jego już nie ma -
        ona uśmiechnie się do nich spokojnie
        pokiwa głową i uda że nie wie o co chodzi
        by Krzysztof Mich
    • nefretete993 Re: ______WIERSZE________________ 01.06.14, 03:25
      Poszli my raz du lukalu
      Bufyt za szkłem – musi coś zjem;
      „Dwie pudwójny, pu jednym muskalu –
      A gulasz chcesz?” – „Chcem!”

      Guspodarz na tu zamówieni
      Puwiedział nam tylku to:
      „U mni batiar płaci przyd jidzenim!”
      Wienc pusypału si szkło…

      „Ta z czym du gościa? Odwal si pan z tym!
      Ta z czym du gościa? Spal si pan jak dym!
      Naj pan ni mruga okim, naj pan ni struga tu wariata,
      Ta nie bońdź pan durny, bu jak ja kogu szurny – nyrka lata!”

      „Ta z czym du gościa?” – ja si pytam znów –
      „Czołym – taj bońdź zdrów!
      Taki wicy w Brzuchuwicach rób pan i mów,
      A tu, przypraszam – je Lwów!”

      Szli my nocu raz przyz nasz Kliparów –
      Ciemnu jak mak, latarni brak;
      A spud mostu wyszłu dwóch batiarów,
      Taj jedyn mówi tak:

      „Przypraszam, chtóra gudzina?
      Zygaryk mni stanuł – wienc?”
      A ja mówim słodku, jak cytryna:
      „Pirsza już biji!” – Taj benc!

      „Ta z czym du gościa? Odwal si pan z tym!
      Ta z czym du gościa? Spal si pan jak dym!
      Naj pan ni mruga okim, naj pan ni struga tu wariata,
      Ta nie bońdź pan durny, bu jak ja kogu szurny – nyrka lata!”

      „I z czym du gościa?” – ja si pytam znów –
      „Czołym – taj bońdź pan zdrów!
      Taki wicy w Brzuchuwicach rób pan i mów,
      A tu, przypraszam – je Lwów!”

      autor piosenki Józef Bielawski [w:] W. Szolginia, Tamten Lwów t. 4
    • nefretete993 Re: ______WIERSZE________________ 01.06.14, 03:36


      PRZYPŁYNĘ...

      Przypłynę do ciebie morzem
      Niesiony falą szeroką
      Albo przyfrunę łabędziem,
      Co leci w chmurach wysoko...

      Przylecę w słońcu motylem,
      Skrzydłem cię musnę pylistym...
      Przypomnę ci moją miłość
      Spojrzeniem i sercem czystym...

      Przypłynę do ciebie rzeczką...
      Lub się strumykiem przesączę...
      Zapachnę dla ciebie kwiatkiem,
      Co wyrósł wiosną na łące...

      Zaszumię wiatrem wśród liści,
      Obudzę dzwonki konwalii,
      Zaśpiewam nimi srebrzyście...
      Oczyma zalśnię opali...

      A w czasie deszczu na szybach
      Rytm ci wystukam cichutki...
      Tęczy zaś dodam kolorów,
      Może rozproszy twe smutki?

      I szyfr ci prześlę tajemny,
      Abyś wiedziała, że w niebie
      Kocham cię tak jak na ziemi
      I zawsze tęsknię do ciebie...

      Autor wiersza: Jan Buczkowski
    • nefretete993 Re: ______WIERSZE________________ 01.06.14, 03:40

      PRZYWIEŹ MI .. !

      Z nad morza …
      przywieź mi…
      szum fal.. krzyk mewy,
      i ślad morza na pisaku.
      powiew wiatru
      i wschód słońca o porannym brzasku,
      blask latarni morskiej,
      co zapala się o zmroku,
      garść białych muszelek,
      leżących na każdym kroku..

      A z lasu…
      leśne echo,
      i śpiew ptaków o poranku
      świeżych wonnych malin
      w wyplatanym dzbanku,
      Kosz grzybów pachnących,
      i rosę z liści poziomki,
      słodki zapach sosny
      a z polanki… fioletowe dzwonki.

      A znad rzeki ..
      Ciepły wiatr buszujący w trzcinach,
      blask pełni księżyca
      i trel słowika śpiewającego w wiklinach.
      Rechot żab majowych
      I zapach tymianku
      I mgle wstająca znad wody
      o ciepłym poranku.

      A z łąki …?
      A z łąki…szum trawy
      I skowronka pieśń radosną
      Co szybuje pod chmurami
      Gdy przybywa razem z wiosną,
      I kwiatów świeżych zapach
      Z rumianków piękny wianek,
      I bukiet ślicznych, maleńkich,
      niebieskich macierzanek ..!.

      Autor vin. 13.07.2013

    • jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 01.06.14, 16:34
      W dzień dyszczowy i punury
      Z Cytadeli idu Góry
      Szyrygami lwoski dzieci,
      Idu tułać si pu świeci.
      Na granicy Czarnugórza
      Czeka ich mitrenga duża,

      bis: Moży nawyt tam
      Czyha na nich wróg,
      A winc prowadź, prowadź Bóg!

      Dzień wyjazdu już nadchodzi,
      Matka płaczy i zawodzi,
      Z żalu ściska bidny głowy,
      Pan kumendant ma przymowy:
      „Bońdźci dzielni, wy, żułnierzy,
      Brońci kraju jak należy!”

      bis: Już pubudki ton
      Trombka nasza gra,
      A winc żegnaj, matku ma…

      Żegnaj siostru, żegnaj braci,
      Wim, ży żałuść w sercach maci.
      Władzy płakać wam ni broniu,
      Na kuściołach dzwony dzwoniu.
      Z dala widać już niestety
      Wieży kuścioła Elżbiety,

      bis: Winc już zbliża si
      Nam udjazdu czas,
      A winc żegnam, żegnam was…

      Czemu płaczysz, ukuchana?
      Być żułnierzym – rzecz cacana.
      Mundur z igły, guzik błyszczy,
      Pół cytnara mam w turnistrzy.
      Patrz na tegu manlichera,
      Kużdy żołnirz ni umiera.

      bis: Wtedy, luba, płacz,
      Wtedy, luba, cierp,
      Gdy mni zgładzi jakiś Serb…

      Hej, kuledzy, dajci rency,
      Moży was ni ujrzy wiency,
      Moży wrócy cienżku ranny
      I dustany krzyż drywnianny.
      Moży ma mugiła stani
      Dzieś daleku na Bałkani.

      bis: Moży uda si,
      Ży puwrócy zdrów
      I zubaczy miastu Lwów!
    • mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 01.06.14, 16:49
      Z Netu..

      Frustracje Ministra Finansów
      ( sex i polityka)
      W kłopotów obecnej dobie
      Ja przy Tobie w kawiarni
      I co ja tu robię,a właściwie zrobię
      Zamiast pilnować budżetu w męczarni
      Twoja bluzka opięta
      -Opozycja przeklęta
      Figurę eksponuje
      -Dymisję mi szykuje
      O i dekolt wycięty
      -Gdzie pieniądze na renty.
      Odsłania twe ciało
      -Ile w kasie zostało.
      Już mam zawroty w głowie.
      -Sfrustrowany człowiek
      Chuć i żądza już wzbiera
      -Może wplątać Premiera
      Zanurkować w twym torsie.
      -I pogadać o forsie
      I w wydatnych piersiach
      -Koalicja najszczersza
      Może błogość odczuję
      -To zwyczajne są szuje.?
      Ręce ledwo wstrzymuję
      -Nad budżetem panuję
      Pot zalewa mi czoło
      -Wszyscy dybią wokoło
      W wampa seksu się zmieniam!!!.
      -Panie Ministrze pora budzenia!!!
      Znów opada kurtyna.
      Jest zwyczajność - rutyna
      Ni pieniędzy,ni seksu.
      Jak nie było tak ni ma.
    • seremine Re: ______WIERSZE________________ 07.06.14, 16:00

      Elżbieta Żukrowska

      MOJA SAMOTNOŚĆ
      Moja samotność blisko przyczajona,
      czeka, kiedy będzie sposobna chwila,
      skrada się na palcach, zerka i podgląda,
      czuli się, tuli, zwyczajnie przymila!
      Nie chcę ! Odrzucam! Wzdragam przed dotykiem!
      A ona chętna i... dobrze znajoma.
      Już mi podaje smutek — jak dzban z winem
      — a ja mam jeszcze być zadowolona!
      Potargane wątki, utracone więzi...
      Zagubione adresy, numery, kontakty...
      Coś na obronę? Nic nie przedsięwezmę!
      Same przeszkody, niczym katarakty!
      Pozostało mi samotność polubić.
      Zawrzeć sojusz? Jeszcze z rok niech czeka...
      Książki i muzyka — te nie będą nudzić.
      Jednak czas... za szybko ucieka...
    • jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 07.06.14, 18:14
      CHWILA - autor - Leopold Staff
      Że mija? I cóż, że przemija?
      Od tego chwila, by minęła.
      Zaledwo moja, już niczyja,
      Jak chmur znikome arcydzieła.
      Chociaż się wszystko wiecznie zmienia
      I chwila chwili nie pamięta,
      Zawsze w jeziorach na przemiany
      Kąpią się gwiazdy i dziewczęta.
      Z tomiku KOCHAĆ I TRACIĆ
    • seremine Re: ______WIERSZE________________ 07.06.14, 21:54
      Z Netu:
      Kochaj życie, bo masz jedno,
      A tak szybko płynie czas.
      Ciesz się często z małych rzeczy,
      Dziękuj za to, co od losu masz.
      Bądź radosny, uśmiechnięty,
      Choćby nawet było źle,
      Choćby nawet było ciężko,
      Myśleć dobrze staraj się.
      Nie narzekaj szkoda czasu
      I nie marudź tylko wciąż,
      Miej marzenia dobre, piękne,
      Do spełnienia w życiu dąż.
      Ufaj Bogu i patrz w przyszłość,
      Ona to wynikiem jest
      Twoich myśli, twoich pragnień,
      Które zawsze spełnią się.
      Kochaj życie, kochaj ludzi,
      Nigdy nie mów o nich źle,
      Daj im z siebie co najlepsze,
      Zawsze czyń przyjazny gest.
      Kochaj życie, kochaj siebie
      I wyrozumiała bądź.
      Pamiętaj, że to wszystko masz
      dane w życiu tylko jeden raz.
    • jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 10.06.14, 00:22
      Wiersz o wierszopisaniu w Praniu
      Pojechała Frania do Prania
      nauczyć się wierszopisania.
      W drodze szopa spotkała z praczy,
      gdy z szopą się młodą łajdaczył.
      Krzyknął: - Weź się Franiu za pranie.
      Po co ci to wierszopisanie ?
      Tylko głowa boli od tego.
      I nie można, no wiesz - ten tego.
      Można szopie, ale trzeba chcieć.
      I nie w czubku, ale w głowie mieć.
      Dzisiaj szopy krzyczą już w progu:
      - Wiersze gorsze są od nałogów.
      by Krzysztof Mich
    • jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 10.06.14, 00:27
      SZEJK - autor - Maria Jasnorzewska-Pawlikowska
      mój nieznajomy arab (więcej o nim nie wiem)
      ma burnus jak śnieg biały i dzikie pierścienie
      pachnie na milę ambrą sandałowym drzewem
      i jest wpół gentlemanem
      a wpół znów marzeniem
      raz w kawiarni wśród ludzi spojrzeć na mnie raczył
      rozpostarł nagle oczy jak czarne namioty
      błysnął ogniem jak ogier do dalekiej klaczy
      przesadził wszystkie mury ogrodzenia płoty
      i bez rąk mnie pochwycił
      przekrzyczał bez słowa
      bez ruchu zgiął mi serce
      jak dreszcz życiodajny
      aż sam się siebie przeląkł
      za uśmiech się schował
      pogładził czarną brodę i znów był zwyczajny
    • nefretete993 Re: ______WIERSZE________________ 12.06.14, 03:06
      Kiedyś ....

      Wanda leży w polskiej ziemi
      bo nie chciała Niemca
      dzisiaj Wanda sprzeda duszę
      by wyjść za cudzoziemca.
    • nefretete993 * * * * - autor - Telemach Pilitsidis. 12.06.14, 03:16
      * * * * - autor - Telemach Pilitsidis.

      gdy złościsz się na mnie
      nie mogę odreagować inaczej
      jak gniewem
      patrzę na ciebie frasobliwą
      i klnę się w duszy
      nie powtórzy się to więcej
      po otrzeźwieniu
      jak wyrwa
      powstała między nami pustka
      żal
      że znów emocje
      wzięły górę

      Z tomiku UPADEK IKARA

    • dunant Re: ______WIERSZE________________ 13.06.14, 03:43
      KŁAMSTWO autor - Leopold Staff
      Najsłodszego mnie kłamstwa uczysz, moja duszo,
      W miękkiej trawie naprzeciw mnie siedząc nad wodą.
      Uczysz mnie zmyślać wiosnę wiecznie złotą, młodą,
      A słowa twoje w uśmiech moje usta kuszą.
      Uczysz złudy, by można kiedyś znieść, co muszą
      Znieść wszyscy, gdy nadejdzie chwila...Lecz z pogodą,
      Z uśmiechem jak tancerze, co swój taniec wiodą
      Ku końcowi wśród kwiatów murawy, pod gruszą.
      Przyjdzie jesień i chmury szare, przyjdzie zima,
      Starość, przed którą stopa nie umknie pielgrzyma,
      Wiatr będzie liście strącać i gałęzie łamać:
      A my w przedziwnej zmowie, patrząc sobie w oczy,
      Uśmiechać się łagodnie będziem do uroczej
      Wiosny, którą wciąż jeszcze będziem kłamać... kłamać...
      z tomiku KOCHAĆ I TRACIĆ

Pełna wersja