mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 18.06.14, 04:42 MY, KONIE - autor -Maria Pawlikowska-Jasnorzewska My, konie, nie chcemy umierać na wojnach Lub jak wczoraj, w rozruchach ulicznych, gdy nas zginęło sto! Niech się ludzie sami mordują nawzajem, niechaj płynie Ich krew niespokojna, Niech ich leży na ulicach stos. Wierzymy, że przyjdzie zbawca. Koń złoty! Mściciel koni! Jak słońce grzywa jego, a ogon jak kometa! Zarży, aż na twarz padną ludzie w pokornym pokłonie I wszystkich nas wywiedzie do raju Mahometa! Ziemię trącimy kopytem I okiem zmierzymy wyniosłym i dzikiem! Pożegnamy się tylko z arabskim szeikiem I z owsem. Odpowiedz Link
jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 05.07.14, 17:37 *** Pomiędzy sercem a klonowym liściem jest nitka, po niej myśl przebiega bosa, a po jej przejściu albo przed jej przyjściem tańczą na złotej nitce bąk, mucha lub osa... Bąk gruby, mucha błękitna i osa w tygrysiej spódniczce: trochę są straszne, ale można wziąć je - w rękawiczce. Pomiędzy sercem a liściem okno musi być otwarte, liść winien być świeży, serce nie rozdarte, i osy się nie trzeba lękać, nie bać bąka, nie bać się brzęku ani skrzydeł na policzkach... A wtedy serce może z piersi wyjść i w złotych wąziutkich trzewiczkach tańczyć po nitce jak po ścieżce, po powietrzu jak po łące. Kazimiera Iłłakowiczówna Odpowiedz Link
seremine Re: ______WIERSZE________________ 14.07.14, 15:06 autor - ks. Jan Twardowski Mówią że modlimy się do głuchych obrazów ślepnących świec że dmuchamy jak dzieci w papierowe trąbki - a On przecież jest w małej hostii jak w iskierce ciepła w mocnych ścianach nadziei. Czeka z sercem jak z Wielkim Piątkiem w tabernakulum umówionej alei - w domkniętym milczeniu - przychodzę tu nieraz jak pogryziony psiak i ostrożnie dokładnie po kolei wyjmuję z łap Kolce leku... Odpowiedz Link
nefretete993 Re: ______WIERSZE________________ 15.07.14, 01:46 Z krzywym uśmiechem mi się jawisz... Czyżbyś codziennie miarkę octu...? I tylko o smutnościach prawisz... A twoim piórkom brak połysku! Już nie wiadomo, jak cię głaskać, aby ci lotek nie uszkodzić. Może raz jeszcze zechcesz latać, zamiast po zimnej rosie brodzić... Jesteś zbyt smutny, osowiały, podniety trzeba i radości, aby ci oczy pojaśniały i uśmiech znów na twarzy gościł... Więc cię zapraszam w takie miejsce, gdzie smutkom jest wstęp zabroniony, gdzie brak komarów oraz kleszczy i drink nie będzie rozwodniony... Cicha muzyka nastrojowa, łagodne światła, może świece... I nasze własne miłe słowa — więc zostań, już nie musisz lecieć... ? Elżbieta Żukrowska 14.07.2014. Odpowiedz Link
mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 28.07.14, 14:26 "Z technologii łez W obecnym stanie wiedzy tylko łzy fałszywe nadają się do obróbki i dalszej produkcji. Łzy prawdziwe są gorące, wskutek czego bardzo trudno oddzielić je od twarzy. Po doprowadzeniu do stanu stałego okazało się, że są bardzo kruche. Nad problemem eksploatacji łez prawdziwych głowią się technolodzy. Łzy fałszywe przed mrożeniem poddaje się zabiegowi destylacji, gdyż z natury są mętne i doprowadza się je do stanu, w którym pod względem czystości nie ustępują prawie łzom prawdziwym. Są bardzo twarde, bardzo trwałe i nadają się nie tylko do ozdób, ale także do krajania szkła." Zbigniew Herbert - ur. 29 października 1924 we Lwowie, zm. 28 lipca 1998 w Warszawie Odpowiedz Link
jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 01.08.14, 15:18 Maciej Cisło Czy mamy w Polsce nastolatka, który by pisał takie wiersze? Nie mamy. Francuzi też nie mają. Ale kiedyś mieli. Nazywali go Rimbaudem. Pamiętacie jeszcze? UCZTA GŁODU Anno, Anno, poślę Mój głód na twoim ośle. W czym zasmakować mi jeszcze, Jeśli nie w ziemi i głazach! Dzyń! Dzyń! Dzyń! Jedzcie powietrze, Węgle, kawały żelaza. Głody me, paście się, głody, Na dźwięków łące! Ciągnijcie z łodyg Wesołe soki trujące. Jedzcie tłuczone kamyki, Głazy kościelnych stropów. Moreny, dzieci potopów, Bochny w kotlinie dzikiej. Głody me, rymy piosenki czarnej, Lazur, co dźwięczy; - To mój żołądek mnie dręczy, A to męczarnie. Z ziemi wylazły listeczki: Na owoc przejrzały liczę. Pozrywam na skraju steczki Fiołki i stopy wilcze. Anno, Anno, poślę Mój głód na twoim ośle. Przełożył Adam Ważyk Odpowiedz Link
jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 01.08.14, 15:21 "Niebo złote ci otworzę, w którym ciszy biała nić jak ogromny dźwięków orzech, który pęknie, aby żyć zielonymi listeczkami, śpiewem jezior, zmierzchu graniem, aż ukaże jądro mleczne ptasi świt. (...) " www.youtube.com/watch?v=XYzB7CK4-aY Odpowiedz Link
jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 03.08.14, 16:41 MOJA OJCZYZNA - autor: Jan Buczkowski Jeśli myślę z żalem o odejściu w zaświaty, To dlatego, że jestem człowiekiem bogatym. Mym bogactwem rodzina, przyjaźnie i wiara, I Ojczyzna - wciąż młoda, chociaż wiekiem stara, I z każdym dniem piękniejsza stolica: Warszawa - Miasto, jak Rzym wieczne, nasza chwała i sława, I Zamek Królewski, i Pałac Wilanowski, A w Żelazowej Woli koncert szopenowski... I Kraków - moja miłość... Wawel w słońcu lśniący... Barbakan lipcowymi liliami pachnący... Rynek... w nim Sukiennice i Kościół Mariacki... Podhalańskich górali taniec zawadiacki... I Klasztor Jasnogórski uświęcony cudem, Tu Matka Boża ze swym spotyka się ludem... Zaczarowane lasy, pola, rzek doliny, Jeziora, morskie plaże, góry i równiny... I w ogrodach owoce, rozkwiecone łąki, I wiosną zawieszone na niebie skowronki, I żubr, co wodę chłepce w pobliskim strumieniu, I sójka, co przysiadła na moim ramieniu... To wszystko jest dziś moje i do mnie należy - Od słupów nadodrzańskich aż do Białowieży, Od Rozewia po krzyż na Giewoncie wspaniały... Dla tej świętej Ziemi pokolenia cierpiały - Polska, Ojczyzna nasza - Ukochana Matka, Zawsze mamy jej bronić aż do sił ostatka! Naszą dumą godło: Orzeł Biały w koronie, A w tle czerwień jak ogień, który wiecznie płonie. Barwy narodowe - symbol piękna, prostoty: Biel i czerwień - kochamy jak skarb serca złoty... Przed wojną, gdy mój ojciec "Jeszcze Polska..." słuchał, Wzruszenia łez nie tłumił i płaczem wybuchał; Gdy czytam lub oglądam "Pana Tadeusza", Jako Polak także aż do łez się wzruszam, Zaś kiedy się wcielam w bohaterów trylogii, Widzę panteon wzorców, jak Grek w mitologii. A gdy wspominam przodków moich los tułaczy, Wiem, co słowo Ojczyzna dla Polaka znaczy. Nasze wady, słabości masz w "Transatlantyku": Spory emigracyjne, kultura uników. Lecz nie ma bohaterstwa dzieła piękniejszego, Niż historia i losy narodu polskiego. Od Cedyni po Grunwald, Wiedeń i Warszawę, Klęski zrywów powstańczych, rany wiecznie krwawe. Po powstaniu warszawskim rozszarpane serce Narodu. Potem długie lata w poniewierce... I katyńska zbrodnia jak rzeź Pragi okrutna, Propaganda fałszu, idea bałamutna... Wreszcie cud słów: "Niech zstąpi Duch Twój!... I odnowi Oblicze... tej ziemi!..." I dziś naród stanowi Sam o swoim losie... Jedno tylko mnie boli: Nasze swary... to droga do nowej niewoli... Odpowiedz Link
mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 15.08.14, 00:55 ty nie wiesz jak to jest bo w męskim świecie nie ma łez padają słowa, które ranią gesty niemiłe, wrogie spojrzenia pytam — dlaczego ale ty tylko tak pogardliwie wzruszasz ramieniem więc czemu ranisz coś źle zrobiłam a może zaniechałam dzieła lecz mi nie mówisz tylko w tę wrogość każdego ranka się przyodziewasz ? Elżbieta Żukrowska 9.07.2014. Odpowiedz Link
mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 15.08.14, 11:40 oddałam ci wszystko moją miłość, czas, urodę także przywiązanie od ciebie było ordynarne "dostaniesz po.." i tak szło przez lata to wielkie kochanie ? Elżbieta Żukrowska 9.07.2014. Odpowiedz Link
mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 16.08.14, 00:24 Oj, popatrz Wańka, jakie błazny, Toż bez wyroku po pięć lat, A mordy im się tak rozlazły, Że mogą opluć cały świat, A tamten całkiem jak twój wuj, Ale ochlaptus, Boże mój, No nie, no stój, nie ruszaj, stój, Patrz, żywcem wuj". "Nie piernicz, Zino, nie rusz wuja, Jaki by nie był, ale nasz, Sama masz mordę jak szczeżuja, A jeszcze mi na nerwach grasz... A zamiast gadać byle co Po flaszkę skocz, bo wyschło szkło. Nie pójdziesz? Dobrze, zniosę to. Posuń się no!" „Oj, Wańka, patrz, karzełki stoją, Ubranka mają jak ze zdjęć, Takich fasonów nie wykroją Nam nasze szwalnie numer pięć. A twoi kumple, Wańka, wstyd, Obdarci chodzą jak te psy, Z rana świństwo piją, phi, Coś taki zły?” „Cóż z tego, że są źle ubrani, Cudzego nie próbują brać, Kupują bełta, bo jest tani, A piją z rana bo ich stać. A za to twój poprzedni gach Nawet benzynę chlał – aż strach. Już lepiej kupić parę flach Niż pchać się w piach!” „Oj, popatrz, Wańka, akrobata! Skubany, kręci się jak bąk! Nasz majster też tak w klubie latał, A stołka nie wypuścił z rąk! Ty Wańka, znowu śpisz lub jesz, Jak trzeźwy jesteś, to się ciesz! Mam dosyć twoich fochów, wiesz? I ciebie też!” „Jak mnie bez przerwy denerwujesz, To nie dziw się, że jestem zły, Człowiek się w pracy naharuje, Wraca do domu, a tam ty. Każdy ma chyba prawo żyć, Więc zamiast tu co wieczór tkwić, Wolę z kumplami częściej być, Nie chcę sam pić. Nie chcę sam pić. Nie chcę sam pić tekst poezja-spiewana.pl www.poezja-spiewana.pl/index.php?str=lf&no=1315 Odpowiedz Link
zamyslona_7 Re: ______WIERSZE________________ 17.08.14, 20:37 To skąd te 80% poparcia dla Putina? Pewnie będą nucić za Maleńczukiem - (jeszcze bez muzyki) Wprost" publikuje tekst najnowszej piosenki Macieja Maleńczuka - Do Rosjan Siedzą sługi palą szlugi sumienia nie mają tylu ludzi dobrych ludzi za mordę trzymają hej bracia Rosjanie coście zawinili czy to szlugi czy te sługi krzywdę wam zrobili czy kto jeszcze pisze wiersze w ojczyźnie Puszkina gdy za forsę skalnym torsem szarża się wypina i nie mówcie żeście wcześniej na kolanach byli boby trzeba spytać jeszcze coście tam robili ref. Rosjanie, Rosjanie, Rosjanie moi odważny naród lecz władzy się boi kiedyście pijani w samolot strzelali brukselczyki sprzedawczyki obiad zamawiali My Polacy od stu kacy już od tego w dali i ci co nad nami stali swoje odszczekali obudźcie się bracia z nami zaśpiewajcie sprzedawczykom z litej stali duszy nie dawajcie ref. Rosjanie, Rosjanie, Rosjanie moi odważny naród lecz władzy się boi czemuście pijani w samolot strzelali sługi za szlugi świat gotowi spalić Odpowiedz Link
jane_doe_hej Re: ______WIERSZE________________ 24.08.14, 05:01 W komodzie od mojej babki mieszka pamięć z uśmiechem, zgrabne, malutkie szufladki, z wnętrzem, jak sen, na pociechę. Guziki stare, perłowe, cuda, do ciuchów od niedzieli i te zwyczajne, domowe, białe, potrzebne do pościeli. Wstążki w różnych kolorach, wąskie, mięciutkie aksamitki i szyfonowe we wzorach, do włosów dla dziewczynki. Nici na szpulkach drewnianych, agrafki, haftki, zapięcia, kiedyś przez babcię wszywane i uwieczniane na zdjęciach. Szydełko, na nim oczko, nanizane babciną ręką, grzybek, pierścień, ramiączko, i aplikacja z wisienką. Tych skarbów nikt nie zliczy, cuda wpisane w pamięć i chociaż babcia już milczy w sercu ze mną zostanie. -roma rappe- Odpowiedz Link
mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 28.08.14, 03:37 PANTA REI Wszystko płynie i gdzieś to już słyszałam, nic nie tkwi w miejscu, zmienia się cały czas, zmieniłam zdanie, myśli które miałam, bo wszystko jest w ruchu: ja, kamień i las… Dobre są każde bieżące wartości, zmieniane co dzień lub trwałe latami, zawsze przekonane o swej mądrości, a dobro ze złem zmienia się miejscami… Tak dawno w Efezie już to wiedziano i tak wiele na to przykładów miałam, aż któregoś dnia wstałam wcześnie rano i wreszcie mnie olśniło! Zrozumiałam! I co? I jeszcze raz zdanie zmieniłam, a z nim perspektywę, myśli, ducha stan, wrogom (w tym samej sobie) wybaczyłam i cierpliwie nowych oczekuję zmian… ?GraSza Odpowiedz Link
mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 31.08.14, 15:47 ALKOHOLIK Płoną ci oczy, usta, wnętrze, pragnienie włada twoim ciałem. Czemu? Nie mówisz o tym jeszcze, lecz całe ciało aż sczerniało. Nie opowiadasz, choć cię dręczą żądze, za które trzeba płacić. Zaciąłeś się jak stary zamek, jakbyś najszybciej chciał się zapić. Rozrywam znów zasłony okna - niech cię słoneczny blask ogarnie, a ty z przejęciem w moje oczy i jakbyś prosił - daj mi zmarnieć. Na rozstawionych wokół szklankach tutaj ślad piwa, a tu wina... Już utopiłeś żądze w wódce - o innych sprawach zapominasz... Elżbieta Żukrowska Odpowiedz Link
seremine Re: ______WIERSZE________________ 08.09.14, 00:35 Z Netu: SĄ POCHYLONE, SKRZYWIONE... Są pochylone, skrzywione dachy i wyświecone od chodzenia progi... Drzewa wiekowe, szumiące łagodnie, ochraniające na co dzień nam nogi... Myśli po oknach, po niebie nad domem albo po tulącej do się ścianie lasu, lecz najważniejsi ludzie, którzy z Bogiem przychodzą w odwiedziny nie żałując czasu. I snują się rozmowy, wspomnienia, przesycone wzruszeniem, aż po łezkę małą, otwarte serca mówią wprost do duszy... A smutki wtedy maleją, znikają... Ciepła, najdroższa przyjaźń każdy żal tu zdusi. Ptaki śpiewają w gałęziach, brzoza troskliwie je kołysze, wiatr - jak na fujarce - wygrywa na liściach! Te odgłosy najmilsze - rozsupłały ciszę... Odpowiedz Link
jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 27.09.14, 22:34 Z Netu... Do Pani wyznanie…..)) pani nie patrzy nawet obojętnie uśmieszku cień ust także nie krasi jestem daleki by uczuć natręctwem chcieć udowodnić jak pani mnie gasi przepiękne oczy niczym klejnoty w oprawie kształtnej twarzy owal w skupieniu myśli sprawiają kłopoty kiedy uczucia przekładam na słowa ref marzę by z panią świat swój umeblować po drodze wspólnie odczuwać spełnienie choć powstrzymuje mnie niema odmowa wciąż mam nadzieję że stan ten odmienię niepewność zżera uczuć podwaliny kiedy paraliż wabi zwykły strach negacji wyznań lub co gorsza drwiny klęsce odmowy przyjdzie tonąć w łzach pani nie widzi że emocji stosem płonę i z jej powodu już życiem się duszę skończę przez panią czynem szalonym chyba że wcześniej niechęć jej skruszę ref … marzę by z panią…… próbować będę trema nie powstrzyma serca pasjansem ujawnić sekrety nieśmiałość łamiąc uczucia odkrywać do pustki krzesła….. i marzeń poety……. Odpowiedz Link
jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 27.09.14, 23:15 Z Netu... Fraszki krótkie „Whisky” Zbroja dla kowboja „Buda” Dacza szczekacza „Podpałka” Ukochana piromana „Biwakowicz” Siedzi pośród śledzi „Szminka” Smary na wary „Makijaż” Monidło na straszydło „Rdza” Nic nie gada,wszystko zjada „Sauna” Para w oparach „Walec” Wyrówna i gówna „Łza” Moczy głównie oczy „Trema” Zżera gdy premiera „Alkomat” Wymaca kaca „Korepetycje” Szkoła matoła Odpowiedz Link
jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 27.09.14, 23:27 ( wiersz z książeczki Wierszy Szpitalnych, oparty na prawdziwym zdarzeniu. Leżałem ciężko chory w Szpitalu w Szczecinie. Drzemałem, nagle poczułem że ktoś cię nachyla nade mną z troską. Obróciłem głowę i zobaczyłem siedzącą przy mnie moją mamę w sukience w kwiaty. Mama wstała i jej postać jakby spłynęła w dal. Moja mama wtedy już 30 lat nie żyła. No i powstał wiersz ) Rozmowa z matką Stęskniłem się mamo - nic to ja też cię kocham synku Ciężko mi beż ciebie mamo - nic to dasz radę syneczku jesteś duży Brakuje mi ciepła twojego - jeszcze trochę synku niedługo znowu cię utulę Szukałem cię mamo u innych kobiet - wiem synku wiem nie trzeba Nie znalazłem ty jesteś jedyna - kocham cię synu Utul mnie choć raz jeszcze - synku dziś cię we śnie utulę Będę z wiatrem przy tobie utulę cię promykiem słońca i poślę ci gwiazdkę z nieba srebrną wybraną tylko dla ciebie Zaśpiewam ci w pieśni skowronka będę kotem do nóg ci się tulić pogodę ześlę piękną słoneczną uścielę ci - wygodną drogę do nieba W nocy, gdy już zaśniesz w łóżku jak kiedyś znów usiądę przy tobie nachylę się pogłaszczę pamiętasz będę w sukience w kwiaty kolorowe Więc synku nie martw się że boli że już trudno nadążyć za latem że życie staje się okropnie trudne my się spotkamy już niedługo – razem Lech Kaminski Odpowiedz Link
seremine Re: ______WIERSZE________________ 28.09.14, 01:05 STĘSKNIENI FACECI Stęsknieni faceci... mężczyźni poważni... O, mój panie! - a ja ci powiem niesłychanie krótko - nie biegnij za każdą z roziskrzonym okiem... Sam widzisz - nie w każdym ogródku zakwitają kwiaty przyjaźni. Tęsknoty się toczą jak piłka po trawie - wzbudzają w nas marzenia - często nierealne. Lecz to nic nie szkodzi - baw się najwspanialej. Serce twoje młode? Może tylko harde... - Elżbieta Żukrowska - Odpowiedz Link
dunant Re: ______WIERSZE________________ 05.10.14, 00:03 POETO NIE-MARNY Jakiś pajączek namozolił się w wykuszu okna: uplótł sieć mocną, choć niezbyt dużą. A ty? Co ze swoimi słowami zrobisz? Przecież też są mocne, krzyczą, aż się przekrzykują! Dopominają się drogi do czytelników, spisuj je, pokazuj ludziom, niech dominują! Dość już uników! O, wielka szkoda, kiedy wiersz dobry zginie w czeluściach niepoznanych... Jakiś notesik i ołówek schowaj w zanadrze, nim pierwszy krok rankiem za próg... Przychodzą bowiem myśli na tyle ważne, że i zapisać, i innym pokazać byś mógł... Nie dość poważne? Lęków jest w tobie ponad zwykłą miarę. Jakbyś nie zawsze swym osądom ufał. Narasta obawa, że teraz się zbłaźnisz, że inni mogą nawet ciebie wyśmiać. Ten świat wpółotwarty jest raptem iluzją, miałeś dość czasu, aby porozmyślać. Nie chowaj się za żaluzją. Jeszcze się nie rozstawaj ze swym kubkiem kawy. Po spacerze znowu dobrze łyczek wypić. Jeśli zaprosisz - do towarzystwa chętnie wpadnę. Może nawet wspólnie będziemy coś pisać... Tak sobie fantazjuję, ciebie chcąc zarazić do lotu między chmury, latawce kołysać... Nie bój się marzyć! I nie bój się wzdychać. - Żukrowska - Odpowiedz Link
jane_doe_hej Re: ______WIERSZE________________ 10.10.14, 02:53 POŻEGNANIE LATA Już tańczą tańczą dziewczyny w kwiatach w wiankach na głowie w połowie lata tańczą wirują a babie lato tka miękkie szale w rosę bogato księżyc figlarnie spogląda z nieba choć słońce świeci (wszedł gdy nie trzeba) tygrysim okiem piasek się mieni a tu już tylko krok do jesieni... krok do jesieni.... krok....do jesieni... Odpowiedz Link
seremine Re: ______WIERSZE________________ 11.10.14, 00:14 A JEDNAK KRYM Tak nastrojowo.... z leciutkim uśmiechem... W kieliszku jeszcze pozostał łyk wina... Dotykasz ramion i pieścisz oddechem... A w głębi serca ten obraz zatrzymasz... Nie mówisz nic... Wydaje się, że padły wszystkie wątłe słowa, a te mocniejsze taisz gdzieś przede mną... Przecież potrzebna jest długa rozmowa! Ale uciekasz w beznadziejną ciemność. Splątałeś nić... Nie wiem, co dalej! Jak mam wytłumaczyć, że to nie pora na nowe rozstanie! Przecież przyszedłeś tu z ostatnim deszczem. Miałam nadzieję - na zawsze zostaniesz! Zostań jeszcze... Wywróżyłeś z fusów nam długą pogodę. Mieliśmy polecieć na tydzień do Rzymu... Może zbyt dużą dałam ci swobodę...? I ciągle śledzisz wiadomości z Krymu.. To tam pojedziesz... Elżbieta Żukrowska Odpowiedz Link
nefretete993 Re: ______WIERSZE________________ 11.10.14, 03:59 NA PRZYJĘCIU ( z tomiku LIRA) Oszalałem dla ciebie Maleńka Patrzę z daleka i myślę że na pewno masz słodkie usta nie słyszę głosu przyjaciela ledwie pamiętam że mam w ręku kieliszek Chłonę twoją postać cudnie wiotką prawie nierealną kaskadę rudawych włosów i delikatny owal twarzy Wzrusza mnie gest jakim poprawiasz pasek torebki na ramieniu... Łowię cię cały czas spojrzeniem zaczarowuję dla siebie... Ale ty ufnie wkładasz rękę pod ramię jakiegoś tam! A moje serce nagle zapomina miarowego rytmu... a rudawe włosy odpływają... I tylko kieliszek rozsypuje się w mojej ręce... el.żukrowska 2012 Odpowiedz Link