jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 27.03.15, 00:24 Gdy pierwszy nastał dzień wschodzącej wiosny młodej, najpierwszy zbudził się śpiący na dnie bóg wody i powstał z chłodnych łez, i głowa kędzierzawa uderzył w lód, co legł na rzece lśniąca lawa i rozpękł z hukiem lód, i z prądem kry się suną, a w słońcu suszył bóg swa głowę krętoruną. A gdy goręcej blask słoneczny padł na gaje, bogini wonnych ziół z pościeli miękkiej wstaje i rozpuściła włos, co aż do ziemi spływa, i naga polem szła bogini złotogrzywa, a kędy pola tknie jej włos, tam wnet się trawy zielona puści ruń i szczaw zielono-rdzawy. Owiana ciepłem zórz, wiosennych tchem powiewów, pieszczona wonią sfer, z różanych wyszła krzewów i uśmiechnęła się do złocistego słońca bogini, córa nieb, kwiatami władająca. W złocisty szafir ócz objęła świat miłośnie, a kędy spojrzy, kwiat prześliczny wnet wyrośnie i wkoło lilii, róż, narcyzów kwitnie mnóstwo, a wśród nich słońcu śle uśmiechy jasne bóstwo. I powstał lasów bóg, strząsł zwiędłe liście z głowy i z świeżych sobie wnet splótł liści wian dębowy, i rozkołysał drzew gałęzie i konary, i słuchał Odpowiedz Link
jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 27.03.15, 00:25 Krokusy wyskakują z ziemi jak wiolinowe nuty, a panny się chylą nad niemi i z nut układają bukiet. [Maria Pawlikowska-Jasnorzewska - "Krokusy" z tomu "Pocałunki", 1926... Odpowiedz Link
jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 27.03.15, 00:50 Dreszcz wiosny. Wierzba puszcza już kosmate bazie, Woń ostra i upojna tchnie z brunatnej skiby, Pachnąc niby pot pracy i wilgotne grzyby. Ciepłe, deszczowe niebo śpi na krajobrazie. Czarna ziemia oddycha głęboko, jak gdyby Wyzwolona po długim, surowym zakazie. Miękka i czuła tkliwość, podobna zarazie, Wnika z powietrza w ludzkie serca i sadyby. O, dobre, pobłażliwe, zacne oczy wołu! Serce chore słodyczą ziemskiego żywiołu Taje wzruszeniem, które oddech w piersi niemi. I nigdy mi nie było tak mało potrzeba Do szczęścia, jak gdy czując na czole łzy nieba, Położyłem na sercu swym garść chłodnej ziemi. [Leopold Staff (1878-1957) - "Przedwiośnie"] Odpowiedz Link
jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 27.03.15, 01:04 Na niebo, dotąd czyste, nagle płyną chmury, Ponad tłumu oklaski głos się wznosi starca. Oto rękę wróżącą podnosi do góry, Woła: "Wielki Cezarze! Strzeż się Idów marca!" Nad ogród, który marzy w jesiennej tęsknocie, Ptak jakiś rozpiął skrzydła, gotów do podróży. Ach! nie spuszczaj go z wzroku! Może w jego locie Dostrzeżesz jakieś znaki, odczytasz, co wróży. Już złota kula słońca za ogród upadła, I niebo nabijają gwiazd srebrzyste ćwieki, Nie wracaj do pokoju, nie patrz do zwierciadła I rąk nie składaj w trwodze, wzywając opieki. To może twoje gwiazdy na niebie rozbłysły I twoje jutro słońce nareszcie zadnieje, Jeżeli wosk, co teraz na wodę się leje, Na niwecz nie obróci twe wszystkie zamysły. [Jan Lechoń - "Idy marca", pierwodruk "Gazeta Polska", 1938] Odpowiedz Link
jutta_t Re: ______WIERSZE________________ 27.03.15, 01:06 Kołysanki z dalekich okien zmarszczki blasków złotych na ścianie próżno tam dosięgać rączką w dużej książce malowanki zimowych dni narkotyk Słowa z żalu taka piosenka co się w niebo wsączy ja jednak wierzę oddaję się wszystkim falom niech mnie daleko niosą niech nikt nie stoi przy sterze kołysanki takt ostatni się skończy w straszliwych burz gwałtowności Piosenko czemu mnie sprzedajesz ze słów i pamiętania niemoc był łańcuch - jam go nie rozciął nie mogłem siebie przemóc [Józef Czechowicz - "Piosenka ze łzami" z tomu "Kamień", 1927] Odpowiedz Link
nefretete993 Re: ______WIERSZE________________ 27.03.15, 01:38 Pytasz, co w moim życiu z wszystkich rzeczą główną, Powiem ci: śmierć i miłość - obydwie zarówno. Jednej oczu się czarnych, drugiej - modrych boję. Te dwie są me miłości i dwie śmierci moje. Przez niebo rozgwieżdżone, wpośród nocy czarnej, To one pędzą wicher międzyplanetarny, Ten wicher, co dął w ziemię, aż ludzkość wydała, Na wieczny smutek duszy, wieczną rozkosz ciała. Na żarnach dni się miele, dno życia się wierci, By prawdy się najgłębszej dokopać istnienia - I jedno wiemy tylko. I nic się nie zmienia. Śmierć chroni od miłości, a miłość od śmierci. [Jan Lechoń - "Pytasz...", pierwodruk: "Skamander", 1923; wiersz znalazł się w tomie "Srebrne i czarne", Warszawa 1924] Odpowiedz Link
nefretete993 Re: ______WIERSZE________________ 27.03.15, 01:45 Miłości potrzeba pieskom, miłości jak człowiekowi... Żywności czystej jak owoc, słodkiej jak głos słowika. Pies, pod dotknięciem rąk moich, oczy w marzeniu zamyka. Zmrok idzie, w niebie malwowym zielony wybłysnął nowik. Miłości nie znają krowy, pszczoły, pająki, kwiaty. Obca jest lwom i tygrysom. Nie znana jest pustce żądzy. Czy wiedział o niej mastodont lub machairodus zębaty? Wśród twardych ziemskich prawideł jak obca błądzi. Dziś pod globusem księżyca, siedząc z psem, głowa przy głowie, kończę ten wiersz porzucony. Jest teraz pełnia. I wszystko: wyraz psich oczu, mój strach, mój spleen mnie zapewnia, że stamtąd, z księżyca - dawno - przybyliśmy: pies i człowiek... [Maria Pawlikowska-Jasnorzewska (1891-1945) - "Głaszcząc psa"] Odpowiedz Link
nefretete993 Re: ______WIERSZE________________ 27.03.15, 02:24 Jeśli o mnie myślisz czasem w dzień jesienny, Wyjdź na czarne pola, na bezdroża szos, W dzień bez słońca, mglisty, ociężały, senny. W drutach telegrafu mój usłyszysz głos. I żem bardzo smutna, że się boję ludzi - Powiem drutem rdzawym od deszczu i ros. Powiem Ci o ranku dziwnym, co Mię budzi, I o dniu bezmyślnym, niby ludzki żart, O mym nierozsądnym, niepotrzebnym trudzie, Szkiełkach kolorowych, modrych domkach z kart. W drutach rozśpiewanych, pod niebem mętnym Poznasz mego głosu tępy ból i hart. A jeśli chcesz spostrzec mnie uczuciem namiętnym Nie mówiąc nikomu, wśród zmierzchowych cisz Słuchaj w polu rymów dźwięczących tętentem. [Olga Daukszta (1893-1956) - "Jeśli o mnie myślisz"] Odpowiedz Link
nefretete993 Re: ______WIERSZE________________ 27.03.15, 02:28 Opuszczasz mnie. Zmierzch w izbie szary. Niechętnych nie wstrzymuję gości. Mówisz: mrok kusi do niewiary? Jest czemś dalekim od miłości? Dajesz mi dłoń na pożegnanie, Widząc, że lampa ma przybladła. Nie wyjdę z nią, by rzucić tobie Na drogę gorycz mego światła. Zbyt doświadczona dusza moja, Wiedząc, co warte i niewarte, Jest niespokojna i ciekawa, Jak okno w czarną noc otwarte. Dnia oddal mglista, nierzetelna Dotknęła oczy me niemocą. I oszołamia mnie nadzieją Niespodziewana przyjaźń z nocą. [Leopold Staff - "Nadzieja", WL 1935] Odpowiedz Link
nefretete993 Re: ______WIERSZE________________ 28.03.15, 03:24 W cyklu piątkowym: Anda Eker & Zygmunt Menkes... Na cienkiej strunie proste melodie wstydliwe gram po kryjomu rzewnie i śpiewnie - bardzo nieśmiało wszystkim je gram i nikomu. Na cienkiej strunie dźwięczy piosenka wzruszona, zwykła i prosta a tak jest cicha, że nawet w sercach mogłaby cicho pozostać. A ta piosenka - a ta muzyka jest także czuła i tkliwa bo ją na jednej, jedynej strunie na cienkiej strunie wygrywam. [Anda Eker (1912-1936) - "Na cienkiej strunie", Lwów, 1935] Odpowiedz Link
nefretete993 Re: ______WIERSZE________________ 28.03.15, 03:26 Światła miasta, jak jaśminy, nocą się wilżyły. W linie, w liany, w ziel i w liny, w gąszcz mnie uwięziły. Jasnem kwieciem rozkwitały, jak wczesne okrzyki. A przez całą noc śpiewały, telefony i słowiki. Od słowika, aż do słowa. Słowa fruną, jak gołębie. Biała mowa. Lotna mowa. W niebie ją rozkłębię. Jak gołębie, niby wrony, albo jak skowronki. Rano cichły telefony i zakwitły dzwonki. Zanuciły po mieszkaniach dzwonki i jaśminy. W niebo się skowronek wdzwaniał, dzwoniły godziny. Jeden dzwonek przenikliwy zarżał w moim domu. A czy jestem dziś szczęśliwy, nie powiem nikomu. [Światek Karpiński - "Wiosna" z cyklu "Miejskie pory roku" w tomie "13 wierszy", 1936] Odpowiedz Link
mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 29.03.15, 06:01 Deszczowo za oknem cicho szemrze słota we mgłach rozpłynął się poranek rytm codzienności dźwięczy w kroplach wśród myśli jeszcze niedospanych kwadraty okien w mokrych sukniach dzień z nocą zawarł pakt o duszę marcowy pejzaż znów posmutniał nie dając oczom barwnych wzruszeń optymizm utknął w ciemnych chmurach pociąg z miłością nam się spóźnił czas mruczy jak zmęczony półtakt wplątany w scherza i nokturny podaj mi dzisiaj wiersz i kawę w pościeli jeszcze senny nieład dotkniemy wszystkich swoich marzeń … w cieple twych ramion utonęłam. Ewa Pilipczuk z tomiku Impresje codziennie, wyd.rafalbrzeziński.info Odpowiedz Link
dunant Re: ______WIERSZE________________ 01.04.15, 03:31 Nad rzeźbioną fasadą pałacu gołębie (podczas kiedy ulewa przechodzi po trochu) suszą pióra i tupią na blaszanym zrębie, gruchając: "Dość już mamy deszczowego grochu!" [Maria Pawlikowska-Jasnorzewska (1891-1945) - "Gołębie w deszczu"] Odpowiedz Link
dunant Re: ______WIERSZE________________ 01.04.15, 03:35 Erotyk Wiosenny Nr 1 (z osobistych wspomnień o K. I. Gałczyńskim) Włosy się zwichrzą na wietrze Pod wiosny tchnieniem zdradzieckiem (?) Wyjdźmy na świeże powietrze, Gałczyński, nie bądźcie dzieckiem! Z czkawką i z łezką na oku (Znam romantyczny Wasz narów) Popłyńmy sobie w obłoku Alkoholowych oparów. Księżyc o kształtach cebuli Na niebios wypłynął lednicę, Czemuż, mołojcze, czemu-li Aż dwa widzicie księżyce? Zanim pójdziemy ciupasem, Żeglujmy sobie na wichrze, Ja Wam wyśpiewam tymczasem Tęsknoty moje najcichsze. A jeśli nawet poruszę Struny ukryte tajemnie, Zważcie, Konstanty, na duszę - To ona płacze tak we mnie. To ona wiosenną nocą Każe zawodzić i szlochać, I martwić się, Pan Bóg wi po co, Że nikt mnie nie chce pokochać. O, pensjonarki z warkoczem Od świętej Kowalczykówny, O kim marzycie i o czem? Czyliżem innym nie równy? Gryząc ołówek lub skrycie Ściągając wypracowanie, O kim to, panny myślicie? Pewnie o Zbyszku Sawanie! Moja, psiakrew, podobizna (En face, z nieszpetnym wąsikiem) Tkwić winna - trudno mi wyznać - Pod barchanowym stanikiem! Studentki z Bratniej Pomocy, I wyście także nie lepsze! Która z was kiedy wśród nocy Duszę kolegi podeprze?! Ty nawet skąpisz buziaka, Kucharko, dziewczyno swojska! Wiem dobrze! Wolisz strażaka Albo tych panów od wojska! A może (przyznać się, flądry!) Ktoś plotkę puścił po prostu, Że jestem nie bardzo mądry I nie dość słusznego wzrostu? Spójrzcie, jak chmurny i letki Pod niebem płynę wyniosłem. Kłamstwem jest, moje kobietki, Jakobym zwykłym był osłem! Eeeech! Skończmy wreszcie z tem wszystkiem! Miłość to błahe są rzeczy; Mam starą ciotkę freudystkę, Ona mnie może wyleczy. Nie płaczcie nad kamizelką, Do czego to jest podobne! Chodźcie, Gałczyński! Zbyt wielką Miłość zmienimy na drobne. Spójrzcie, ulice się chwieją, Domy są jak parawanny...* Nad cichą stoją aleją Latarnie smukłe jak panny. W powietrzu coraz to parniej... Konstanty, wracać już pora, Nie obejmujcież latarni - To była ot, metafora! ... Czemu Konstanty tak płacze? Łzy płyną na mnie jak woda... Ech! Żal mi Ciebie, kozacze, I kamizelki mi szkoda! * Jest to oczywiście, tzw. licentia poetica. W języku potocznym mówimy: parawan, parawanu, parawanowi itd. - przez jedno n. "Erotyk wiosenny Nr 1" (?) jest tylko rzewnym wspomnieniem o beczce wódki, którą autor wypił swojego czasu z Konstantym Ildefonsem Gałczyńskim - i nie tu jego miejsce, tylko w sztambuchu miłego poety-wagabundy. Jeśli się stało inaczej, to zapewne dlatego, że Konstanty Ildefons nigdy nie miał sztambucha. A jeżeli miał go kiedy, to już na pewno przehulał. [Jerzy Paczkowski - wiersz (+ komentarz doń) z tomu "Na ostrzu noża", Warszawa 1935] Odpowiedz Link
seremine Re: ______WIERSZE________________ 04.04.15, 03:43 Kobieta, której nie stać na kir i żałoby, Lecz z której twarzy czytasz całą Mękę Pańską, Jak senna w Wielki Piątek idzie Świętojańską I dziecko wynędzniałe prowadzi na Groby. I nagle zobaczyła: zamiast kwiatów - skała I nie pachną hiacynty, nie widzi przybrania I wtedy ta kobieta kamienna zadrżała, Że może po tej śmierci nie być zmartwychwstania. Lecz oto dźwięk przecudny spłynął w ciszę głuchą I z chóru zstąpił lekko anioł urodziwy, I tej trupiej kobiecie powiedział na ucho: Im cud jest bardziej trudny, tym bardziej prawdziwy. [Jan Lechoń - "Wielki Piątek", pierwodruk "Tygodnik Polski", Nowy Jork 1944] Odpowiedz Link
seremine Re: ______WIERSZE________________ 04.04.15, 03:49 Wielkanoc 1943 (strofy safickie) Nigdy nie znikną tamtej wiosny piętna; dymy jak chupa* nad kwietniowym miastem, głód i kanały. Choć świat zobojętniał - przytulam Rachel. Po tamtej stronie dzwon na rezurekcję; Chrystus zmartwychwstał nie dla ciebie Saro. Tu w murach getta śmierć odrabia lekcje - tam jest Wielkanoc. Noc się zawzięła łunami płomieni, lamp nie potrzeba w oczodołach okien. Bruki już milczą, deszczami spłynęły - ja nie zapomnę. *chupa - baldachim nad nowożeńcami w żydowskiej ceremonii ślubnej. Ewa Pilipczuk, z tomiku Impresje codziene Odpowiedz Link
seremine Re: ______WIERSZE________________ 04.04.15, 04:06 "Zmartwychwstanie..." Estero - Krzyżem Zmartwychwstała, Raną W Ciele Powstała... I Gdy Syna Swego Na Krzyżu Ujrzała - Wiarę Dała, Zrozumiała... Tam, Gdzie Bólu Rana Krwawi, Tam Gdzie Człowiek Siebie Tworzy - W Korzeniu, W Swym Myśleniu, W Czuciu Siebie, W Swym Istnieniu, W Duszy Ogniu - Powstał Człowiek, Krzyżem Wisi - Wisi Chrystus Na Swym Krzyżu - Tam Gdzie Powstał Swoją Wiarą - Patrzy Człowiek W Jego Rany - Kiedy Krwawi, Kiedy Mówi, Kiedy Stał Się Twoim Krzyżem... Spojrzyj Głębiej, Zrozum Słowa - Tam, Gdzie Judasz Jego Wydał - Oddał Wiarę W Słowa i Zaprzedał - Miłość Boga, Twoją Miłość, Wiarę w Ludzkość, W Siebie Wiarę - I Powiesił Własne Ciało Na Gałęzi Ukorzenia... Nazareńczyk Krzyczy w Krzyżu - Do Ludzkości, Do Miłości, I Do Wiary - Tam W Człowieka, W Jego Rozum, I Wyczucie Dla Pokory - Zmartwychwstanie... Bogna Gliniecka 3 Kwietnia 2015 Odpowiedz Link
mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 04.04.15, 16:30 Jest amant kanciasty, krawiecki manekin. I chudy nieboszczyk i głupi arlekin, I jeden zdziwiony w kąciku. Dlaczego pan płacze? No niech pan przestanie! Nie można, doprawdy... - „Panowie i panie, Ja cierpię!...” (I zastygł w okrzyku.) Kostusia-chichotka zza kulis się śmieje... Pan blednie? Drobnostka! Tak zwykle się dzieje! Pan serio uwierzył? to kpiny! O... ten się zakrada... już stoi przy ścianie i nożem rozpruwa frakowe ubranie - - Ach, patrzcie, trociny! trociny! [Julian Tuwim - "Teatr" z tomu "Sokrates tańczący”, 1920] Odpowiedz Link
mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 04.04.15, 16:31 Sasanki lila, sasanki lila, Kwietniowy dzień bez troski, Do twarzy łasi się, przymila, Całuje wiatr trzpiotowski. Liliowo wszędzie, liliowo wszędzie, Do oczu słońce prószy. Ach, co to jest? Ach, co to będzie? Prima Aprilis duszy. [Kazimierz Wierzyński - "Sasanki" z tomu "Wróble na dachu", 1921] Odpowiedz Link
mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 05.04.15, 17:28 Alleluja (Wszystkim) Przykicał zając wczesnym świtem, wieszcząc - jest Wielkanoc z zachwytem. I wtórowały mu ptaszęta, że rozpoczęły się już Święta. Więc teraz składam Wam życzenia, proste spod serca do spełnienia. Niech upłyną w rodzinnym gronie a miłość, w was ogniem zapłonie. Przy stole suto zastawionym, w świąteczne barwy przystrojonym. Wiosennym kwieciem i jajkami, z motywem Świąt - pisankami. Smurzyński Wiesław - (Marco) Odpowiedz Link
mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 11.04.15, 15:07 Na zwykłym płótnie W świergotach ptaków dnia kontury jaśnieją, rytm podaje zegar szmery podnoszą się znad ulic spójrz, ranek w słońcu znów wypiękniał w kałuży promień się przegląda zmarszczone smutki powygładzał sad różowieje w kwietnych pląsach o wpół do szóstej pachnie kawa na zwykłym płótnie codzienności miłość maluje barwny wątek w twoim spojrzeniu ranek rozkwitł sen pocałunkiem z ust mi zdjąłeś Ewa Pilipczuk (2014) Odpowiedz Link
seremine Re: ______WIERSZE________________ 12.04.15, 23:07 Ci, Którzy Nie Wiedzą, Że Nie Wiedzą - To GŁUPCY, Unikaj Ich. Ci, Co Nie Wiedzą, Ale Wiedzą, Że Nie Wiedzą - To PROSTACZKOWIE, Poucz Ich. Ci, Co Wiedzą, A Nie Wiedzą, Że Wiedzą - To ŚPIĄCY, Obudź Ich. Ci, Co Wiedzą i Wiedzą, Że Wiedzą - To MĘDRCY, Idź Ich Śladem. [Julian Tuwim] Odpowiedz Link
mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 13.04.15, 01:21 Nie mam dosyć odwagi, aby przed złem życia W śmierci szukać zbawienia I wiecznego ukrycia, Ani wiem, czy śmierć kresem ludzkiego istnienia Jest wieczystym?... Ani wiem, czy złe w tej zaziemnej, Bezwiednie przeczuwanej przestrzeni tajemnej, Nie władnie?... Lecz strudzony walką bezowocną Z siłą losu przemocną, Ciebie wołam, śnie cichy... O! gdybyś przez wieki Nie schodził z mej powieki... Śnie! Ileż razy westchnę do ciebie, gdy jasne Świecą słońca promienie, i naga, bezczelna, Okrutna prawda mózg mój i serce rozdziera... Jeszcze godzina jedna, dwie Odpowiedz Link
nefretete993 Kotek 29.04.15, 17:02 Kotek Pewna pani miała kotka wyganiała pupila swego za drzwi domku malutkiego wprost do lasu okrutnego Kotek prosił o wychodne o nóżki ocierał się miło na łowy myszek poszedł sobie aby wrócić z bladym świtem Wypuszczajcie miłe panie swego kotka zawsze nocą gdzieś tam komuś się połasi lecz nim słonko rankiem wstanie znów na progu domu bardzo skruszony stanie Miło łapką o mleczko poprosi na kanapie rozwali się z gazetą wnet do was panie popłynie wspaniałe kotka chrapanie Lech Kamiński Odpowiedz Link
dunant Re: ______WIERSZE________________ 08.05.15, 04:38 Spacer w deszczu Niebo wtulone w płaszcz deszczowy wśród ptasich treli i zaśpiewań; w pryzmatach kropli cyrkoniowych maj porozwieszał mgły na drzewach. Po mokrej trawie lekko stąpam, stokrotki ścielą się podbojem; wilgotne usta... kwitnie łąka, chodź, utoniemy w niej we dwoje. I kropel deszczu nie policzę, czy pocałunków? Sama nie wiem; wilgoć od pieszczot jest w zenicie ... i już nic nie ma oprócz ciebie. Ewa Pilipczuk Odpowiedz Link
mala200333 Re: ______WIERSZE________________ 08.05.15, 19:19 Mieczysław J. Warszawski nie żyje. Odpowiedz Link