black_jotka Ernest Bryll 19.01.12, 20:55 Bliscy Bądźmy dla siebie bliscy bo nas rozdzielają I co chwila nam ziemia pęka pod stopami A te okrawki Kraju na którym stoimy Z hukiem od siebie w ciemność odpływają Bądźmy dla siebie bliscy kiedy się boimy Gdy byle kamyk może poruszyć lawiny Bądźmy dla siebie bliscy kiedy ciemne góry Odpychają nas nagle swoim ciałem zimnym Bądźmy dla siebie wierni kiedy rosną mury Bo tyle w nas jest siebie ile ciepła tego Które weźmiemy od kogoś drugiego A drugi od nas weźmie i w sobie zatai Ernest Bryll Odpowiedz Link
dunant Zuzanna Ginczanka "Wyjaśnienie na marginesie" 20.01.12, 00:28 Zuzanna Ginczanka "Wyjaśnienie na marginesie" Nie powstałam z prochu nie obrócę się w proch. Nie zstąpiłam z nieba i nie wrócę do nieba. Jestem sama niebem tak jak szklisty strop. Jestem sama ziemią tak jak rodna gleba. Nie uciekłam znikąd i nie wrócę tam. Oprócz samej siebie nie znam innej dali. W wzdętym płucu wiatru i w zwapnieniu skał muszę siebie tutaj rozproszoną znaleźć. Odpowiedz Link
dunant Mirosław Czyżykiewicz- "A ty..." 20.01.12, 00:29 Mirosław Czyżykiewicz- "A ty..." A ty nie lękaj się poezji i pokłoń się jej nisko - za to, co o niej wiesz i nie wiesz, za wszystko, nic - i za to wszystko. A ty jej bądź jak dom obszerna nad rzeką serca, u stóp duszy i przebacz, gdy nie będzie wierna, gotowa bądź gdy zranić musi. Ty ją opatruj, kiedy nieraz krwią się zaleje od tętnicy i czule wskrzeszaj gdy umiera, krzycz kiedy milczy, milcz gdy krzyczy. I - proszę - matkuj jej jak umiesz. Wiem - nieraz duszę nad nią złamiesz. I może tego nie zrozumiesz - będę dla ciebie jak ty dla niej. Odpowiedz Link
dunant Mickiewicz 20.01.12, 00:32 Adam Mickiewicz Dobranoc Dobranoc! już dziś więcej nie będziem bawili, Niech snu anioł modrymi skrzydły cię otoczy, Dobranoc! niech odpoczną po łzach twoje oczy, Dobranoc! niech się serce pokojem zasili. Dobranoc! z każdej ze mną przemówionej chwili Niech zostanie dźwięk jakiś cichy i uroczy, Niechaj gra w twoim uchu, a gdy myśl zamroczy, Niech się mój obraz sennym źrenicom przymili. Dobranoc! obróć jeszcze raz na mnie oczęta, Pozwól lica. - Dobranoc! - Chcesz na sługi klasnąć? Daj mi pierś ucałować. - Dobranoc! zapięta. - Dobranoc! już uciekłaś i drzwi chcesz zatrzasnąć. Dobranoc ci przez klamkę - niestety! zamknięta! Powtarzając: dobranoc! nie dałbym ci zasnąć. Odpowiedz Link
dunant Re: ______WIERSZE________________ 20.01.12, 00:36 Irena Tetlak kółko i krzyżyk tu czy tam można trafić puste koperty podrzucone (tak od niechcenia ) pobielone linie na czarnym asfalcie krzyżowane losowo w długim łańcuchu zdarzeń i decyzji dostają pozwolenie na istnienie niepełnosprawne więc wiecznie zapchane po czubek głowy po zaciśnięte zęby po gulę w gardle powłóczyście wysiadają nerwy a bariery tkwiące w ludziach bardziej kaleczą niż popaprany los Odpowiedz Link
mala200333 Mickiewicz 20.01.12, 13:06 Adam Mickiewicz Dzień dobry Dzień dobry! nie śmiem budzić, o wdzięczny widoku! Jej duch na poły w rajskie wzleciał okolice, Na poły został boskie ożywiając lice, Jak słońce na pół w niebie, pół w srebrnym obłoku. Dzień dobry! już westchnęła, błysnął promyk w oku, Dzień dobry! już obraża światłość twe źrenice, Naprzykrzają się ustom muchy swawolnice, Dzień dobry! słońce w oknach, ja przy twoim boku. Niosłem słodszy dzień dobry, lecz twe senne wdzięki Odebrały mi śmiałość; niech się wprzódy dowiem: Z łaskawym wstajesz sercem? z orzeźwionym zdrowiem? Dzień dobry! nie pozwalasz ucałować ręki? Każesz odejść, odchodzę: oto masz sukienki, Ubierz się i wyjdź prędko - dzień dobry ci powiem Odpowiedz Link
mala200333 K.I.Gałczyński 20.01.12, 13:16 Evviva la poesia Koń by też pisał wiersze, gdyby mu dać sto złotych, też miałby aspiracje, ambicję i tęsknoty; co mówię? nawet wielbłąd gwizdnąby na pustynię, gdyby mu, jak Boyowi, dać przednich wódek skrzynię; i nawet nietoperze, które wiszą na głowie, pisałyby komedie - a cóż dopiero człowiek? Ty więc, o Muzo moja, rymem mnie słodkim nadchnij - możem ja tu nie pierwszy, aleć i nie ostatni! Umiem i metr wyszukać, i uśpić rym przy rymie, puent mam tyle w głowie, ile jest śniegu w zimie; a jakie miewam wizje, koncepcje, problematy! W ogóle: bardzo dziwne, że nie jestem bogaty; toć jednym aforyzmem mógłbym spalić Warszawę; gdybym się rodził w Anglii, byłbym Bernardem Shawem. Więc jakże tu nie pisać, więc jakże! panie złoty... Koń by też pisał wiersze, gdyby mu dać sto złotych. K.I.Gałczyński Odpowiedz Link
samanta_ewa Anna Frajlich 20.01.12, 19:11 Tu jestem Tu jestem zamieszkuję własne życie jak ślimak swoją przestrzeń każda moja sekunda przylega do mnie jak skóra komuś innemu tu ciasno coś w żebro się wciska uwiera a ja w labiryntach bez kłębka i bez okienka na strychu I gdy mnie wrzucą do ziemi to tak jak orzech w łupinie przylegającej zamknięty. Anna Frajlich Odpowiedz Link
samanta_ewa Re: Anna Frajlich 20.01.12, 19:20 Między nami ocean Między nami ocean czas przecięty nożem tak dalecy oboje a zbyteczna pamięć jeszcze mi na policzkach dłonie kładzie twoje jeszcze twoim ramieniem ogrzewa mi ramię a listy telefony książki obietnice puste muszle i perły się z nich nie wysnują codziennie wychodzimy na różne ulice tak obcy cięte rany długo czy się goją? Anna Frajlich Odpowiedz Link
jerzy_55 Zbigniew Herbert 20.01.12, 21:32 Wersety panteisty Zatrać mnie gwiazdo - mówi poeta - przeszyj mnie strzałą odległości wypij mnie źródło - mówi pijący - do dna mnie wypij do nicości niech mnie wydadzą dobre oczy pożerającym krajobrazom słowa co miały chronić ciało niech mi przepaści przyprowadzą gwiazda w czoło korzeń zapuści źródło twarz mi odczłowieczy - potem obudzisz się milczący w dłoniach bezruchu w sercu rzeczy Zbigniew Herbert Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: ______WIERSZE________________ 20.01.12, 21:36 Zimowy ogród Jak liście opadały powieki kruszyła się czułość spojrzeń drżały pod ziemią jeszcze zduszone gardła źródeł na koniec zamilkł głos ptaka ostatnia szczelina w kamieniu i wśród najniższych roślin niepokój zmarł jak jaszczurka pionowe linie drzew na horyzontów wadze ukośny promień padł na zatrzymaną ziemię Okno zamknięte jest Stanął zimowy ogród Oczy wilgotne są i mały przy ustach obłok - jaki to pasterz wyprowadził drzewa Kto grał tak aby wszystko pogodzić rękę gałąź i niebo formirtgę pewną jak ramiona zmarłej północny niesie Orfeusz tupot anielskich ponad głową stóp jak łuska skrzydeł leci śnieg cisza jest linią doskonałą która porówna ziemię z gwiazdozbiorem Waga zimowym sadom pąki spojrzeń - niech miłość nas już nie kaleczy okrutnym losom włosów garść - niech spala się w powietrzu czystym Zbigniew Herbert Odpowiedz Link
mala200333 Mirosław Czyżykiewicz 21.01.12, 13:37 Mirosław Czyżykiewicz *** Bo jeśli miłość to tylko nieszczęśliwa a jak życie to tylko złamane i marzenia, ach piękna jest chwila w zimnej wannie nad ranem. A jeśli szczęście to tylko zezowate a jak uśmiech to w krzywym lusterku kocim łbom smętną nucisz sonatę z latarniami pod rękę. Gdy czarnym światłem śledcze lampy Bezbłędnie kreślą twą dewiację Metafizycznie blade wampy Śpią w poczekalniach – ale przyznaj rację. A w stepie śmierci pył miłości Nim pierwsze gwiazdy zaczną spadać O krwi rozgrzanej do białości Nie mówię więcej – ale o czym tutaj gadać... po dniach bezsennych sennych nocach Dostrzegłem na twej twarzy dotyk Biel co stwardniała w twoich oczach Zdradza mi wiele – ale ja nie o tym. Odpowiedz Link
mala200333 Re: Mirosław Czyżykiewicz 21.01.12, 13:40 Mirosław Czyżykiewicz *** Bo jeśli miłość to tylko nieszczęśliwa a jak życie to tylko złamane i marzenia, ach piękna jest chwila w zimnej wannie nad ranem. A jeśli szczęście to tylko zezowate a jak uśmiech to w krzywym lusterku kocim łbom smętną nucisz sonatę z latarniami pod rękę. Gdy czarnym światłem śledcze lampy Bezbłędnie kreślą twą dewiację Metafizycznie blade wampy Śpią w poczekalniach – ale przyznaj rację. A w stepie śmierci pyl miłości Nim pierwsze gwiazdy zaczną spadać O krwi rozgrzanej do białości Nie mówię więcej – ale o czym tutaj gadać... po dniach bezsennych sennych nocach Dostrzegłem na twej twarzy dotyk Biel co stwardniała w twoich oczach Zdradza mi wiele – ale ja nie o tym Odpowiedz Link
seremine Re: ______WIERSZE________________ 21.01.12, 15:31 To są rzeki Jesteśmy czasem. Jesteśmy tą słynną parabolą Ciemnego Heraklita. Jesteśmy wodą, nie diamentem litym, tą, co wciąż płynie, nie tą, co zastyga. Jesteśmy rzeką, a także tym Grekiem, co się w rzece przegląda. I jego oblicze w zwierciadle wody zmienia się w odbicie, i w kryształ, który mieni się płomieniem. Jesteśmy daremną przewidzianą rzeką w drodze do swego morza. I cień ją powleka. Wszystko nas pożegnało, wszystko się oddala. Monety swojej już nie bije pamięć. A przecież jest coś, co jeszcze zostaje. A przecież jest coś, co się ciągle żali. Jorge Luis Borges przełożyła Krystyna Rodowska Odpowiedz Link
seremine Krzysztof Jakub Bielski 21.01.12, 15:32 za wcześnie zapytałem cię za wcześnie o twój świat, misternie utkany z marzeń, delikatnie pachnący jak tulipany albo tuberozy. chciałem go oswoić bezkarnie. zapytałem cię za wcześnie o twoje myśli, chciałem być ich uczestnikiem, żeby widzieć te same mgły nad lasem i te same kolory trawy. zapytałem cię za wcześnie o twoje sny, aby odczytać ich znaczenie, przełożyć na dzisiaj i jutro, aby mogły stać się życiem. zapytałem cię za wcześnie, o twoje pragnienia, ale nie masz takich które chcesz podzielić. zapytałem cię za wcześnie o mnie. Krzysztof Jakub Bielski Odpowiedz Link
seremine Miguel Ángel Asturias 21.01.12, 15:45 Skarb Dawać to kochać, dawać stokrotnie, wrócić strumieniom wszelką wody kroplę. Takich nas stworzono, by rzucał z nas każdy do ziemi nasiona, a do morza gwiazdy. Biada kto zapasów, Panie, nie wyczerpie, wróciwszy nie powie: niby próżna sakwa jest moje serce. Miguel Ángel Asturias przełożył Florian Śmieja Odpowiedz Link
seremine Mirosław Czyżykiewicz 21.01.12, 15:51 Mirosław Czyżykiewicz Do poetów Leonardowi Cohenowi Może ty dziwka, a może tyś Anioł w oczach tegom nie dojrzał jak z progu patrzyłaś w rękach szklankę zaciskasz i minę masz tanią i wiem, ze już z niejednym niejedno przeżyłaś Siadasz w kacie i cicho pytasz mnie, czy warto "nad tym losem sobaczym tak szaty rozrywać kiedy życie jak szuler gra z rękawa kartą a my wciąż nie umiemy w tej walce przegrywać" Potem już bez słowa nadstawiasz swe biodra w takt walca się kołyszesz jak na wodzie brzytwa tak skąpa w całowaniu tak w pieszczotach szczodra, gdy spełnia się naszych bosych ciał modlitwa I kiedy już o wszystkim powiemy po trosze kiedy świt lepkim słońcem obmyje nam twarze z mej kieszeni ostatnie znów wysupłasz grosze i po wódkę w dzień nowy iść każesz Może ona i dziwka, a może to Anioł w oczach tegom nie dojrzał jak za mną patrzyła nalejcie po brzegi w szklanki i wypijcie za nią za poezję, psiakrew, co ze mną znowu was zdradziła. Odpowiedz Link
seremine Konstanty Ildefons Gałczyński 21.01.12, 15:54 SATYRA NA BOŻĄ KRÓWKĘ Po cholerę toto żyje ? Trudno powiedzieć, czy ma szyję, a bez szyi komu się przyda? Pachnie toto jak dno beczki, jakieś nóżki, jakieś kropeczki- ohyda. Człowiek zajęty niesłychanie, a toto, proszę, lezie po ścianie i rozprasza uwagę człowieka; bo człowiek chciałby się skoncentrować, a ot, bożą krówkę obserwować musi, a czas ucieka. A secundo, szanowni panowi, jakim prawem w zimie na ścianie?! Co innego latem, gdy kwitnie ogórek! Bo latem to co innego: każdy owad może tentego i w ogóle. Więc upraszam entomologów, czyli badaczów owadzich nogów, by się na tę sprawę rzucili z szałem. I właśnie dlatego w Szczecinie, gdzie mi czas pracowicie płynie, satyrę na bożą krówkę napisałem. Szczecin,Świetlica Artystyczna dnia 16 lutego 1949 r. Konstanty Ildefons Gałczyński Odpowiedz Link
rawik-is-me William S. Merwin 21.01.12, 17:45 William S. Merwin Zmierzch zimą Słońce zachodzi wśród chłodu bez żadnych przyjaciół Bez jednego wyrzutu po wszystkim co dla nas uczyniło Zapada w dół nie podtrzymywane żadną wiarą Kiedy już zaszło słyszę jak podąża za nim strumień Ze swoim flecikiem a to długa droga tłum. Julia Hartwig Odpowiedz Link
jutta_t (J.Jędrzejewska-Bałdyga)-- 21.01.12, 18:40 Naucz mnie siebie - prosiłam a ty uczyłeś i nauczyłam się nauczyłam się ciebie jak chciałam jak ty chciałeś nauczyłam się ciebie raz na zawsze nie do zapomnienia. (J.Jędrzejewska-Bałdyga) Odpowiedz Link
samanta_ewa /Piotr Trysła/ 21.01.12, 23:00 [dziś zrozumiałem...] dziś zrozumiałem swoją nieobecność nie ma mnie w zegarze ani w sercu nie ma mnie w snach w myślach w kalendarzu nie ma pojawiam się nieznacznie wołany na obiad w przejściu podziemnym i na spacerze przy książce jestem podczas parzenia herbaty czasem w trakcie jej picia znikam łatwo zostają po mnie kwiaty wiersz telefon nie zostawiam pustego miejsca ani śladów wilgotnych warg zapachu w pościeli niecierpliwości nie narzucam się ani nadto ani gwałtownie mam zacienione miejsce z boku można mnie ukryć tak łatwo spytasz: co się stało? nic nic się nie stało czy tak już bywało? nigdy tak mocno /Piotr Trysła/ Odpowiedz Link
ptrysla Re: /Piotr Trysła/ 04.01.13, 23:40 Jak będzie jak będzie twoja tęsknota skracać mój metr oddalenia jak niecierpliwość na twarzy w soczystą pełnię przemieniasz nie umiem wyobrazić jak twoja przyszła miłość przychodzi bezradnie cała jak płoszysz się w niemym wstydzie chwili co naraz się stała nie potrafię przewidzieć jak nadchodząca twa troska pilnuje mojego trwania i jak już nie odwlekasz czego się jeszcze wzbraniasz nie mogę doczekać jak usiądziemy przed domem spokojni kochani starzy i tak będziemy siedzieć czy to się kiedyś zdarzy? nie mogę Ci powiedzieć trysla.blogspot.com Odpowiedz Link
samanta_ewa - Halina Poświatowska - 21.01.12, 23:01 Śpiący jednorożec ponieważ jesteś piękny dla ciebie jest moich kolan miękkość aksamit mojej sukni podpełza pod twój sen ponad uśpionym świecę sierpniowym firmamentem i gwiazdy oczu moich spadają w białą sierść - Halina Poświatowska - Odpowiedz Link
jane_doe_hej Josif Brodski 22.01.12, 00:02 Elegia Kochana, brzydniesz, więc na wsi osiedlisz się pewnie. Tam zwierciadło nie słyszało o takiej królewnie. Rzeczka też jest pomarszczona, ziemia w zmarszczkach cała i myśleć o swych mężczyznach dawno zapomniała. A tam - same wyrostki. Kim są ich rodzice? Tylko ci, co ich sadzają, znają tajemnicę, albo nikt zgoła, albo na ścianach ikony. Wiosną same paragrafy orzą tam zagony. Jedź na wieś, przyjaciółko. Gdzie pole, zagajnik, tam można patrzeć w ziemię, ubrać się zwyczajniej. Tam na sto wiorst ty jedna masz szminkę i puder, a okazję, by je użyć, znajdziesz chyba cudem. Wiesz, lepiej się tam starzeć, gdzie wiorsta majaczy, gdzie uroda nic nie znaczy, albo znaczy, że młodość to ziarno i las, dlatego, że natura jest tam cały czas. Jak Bóg da, pokonasz smutek i chandrę niemiłą. Nawet lasy tam szumią, że już się zdarzyło wszystko. A na dodatek nie raz. Właśnie suma tego, co się wydarzyło, to jest źródło szumu. Lepiej starzeć się na wsi. Choć żyjąc samotnie własny krzyżyk zobaczyć możesz wielokrotnie w rozdartej sośnie, brzozie, łodydze bławata i w tym czymś, co zaledwie jedną dobę lata. Ja też tam przyjadę. Lecz ty w każdym moim słowie upatruj tych tutaj rzeczy zwycięstwo - nie swoje. Ziemi bliski jest język - tak jak prześcieradłu - nie miłości, lecz wgnieceń, wybojów, upadków. Albo i nie przyjadę. Każda z tych bruzd, oznak, ma tak jak woda w studni, dosyć ostry posmak. Pobocza, chaos kępek, no i co tam jeszcze, to wszystko jednak jest tym, czego właśnie nie chcesz. Jedź na wieś i pamiętaj, że proces starzenia potwierdza, że istnieją wszelkie połączenia na różne sposoby. A ich masy nieprzebrane, tak jak i nasze drogi — nie wszystkie są znane. Pejzaż jest tym, czego nie znasz. Popatrz się na rzekę. Pamiętaj o tym, kiedy na swój los narzekasz. Kiedy na tej szarości oprzesz swe spojrzenie, poznasz siebie i szarą barwę otoczenia. Josif Brodski przekład Katarzyna Krzyżewska Odpowiedz Link
jane_doe_hej Bogumiła (Serena) Baczewicz 22.01.12, 00:32 Dwa życia Mam dwa życia. Jedno blade, z drżącymi rękami z grymasem bólu na twarzy z wypaloną duszą i sercem, które robi łaskę że bije. I to drugie, takie zwyczajne, zatroskane, codzienne przez które przebija się słońce to ono sprawia że żyję. Bogumiła (Serena) Baczewicz Odpowiedz Link
rawik-is-me Abracadabra poems of Juliusz Erazm Bolek 22.01.12, 14:25 Abracadabra poems of Juliusz Erazm Bolek Polish Poet Abracadabra poems of Juliusz Erazm Bolek Polish Poet Odpowiedz Link
rawik-is-me Re: Abracadabra poems of Juliusz Erazm Bolek 22.01.12, 14:26 RAJ MI SIĘ ZAWALIŁ NA GŁOWĘ raj mi się zawalił na głowę już trudno oddychać pod ciężarem przykazań i dobrych uczynków wyciągam zapalniczkę chociaż nie palę podpalam raj może jeszcze jakoś ludzkość wybawię od nienawiści chrześcijańskiej od miłości samarytańskiej od naiwności i głupoty od wstrzemięźliwości i od złości dla zwyczajnej radości Odpowiedz Link
rawik-is-me Juliusz Erazm Bolek 22.01.12, 14:57 Poeta o...miłości... Zwrot "Kocham Cię" tak spowszedniał, że mimo swej zamierzonej doniosłości stał się nic nieznaczącym banałem, formułką podobną to "Dzień Dobry". "Wyznanie miłosne" jest bardzo ważnym oświadczeniem uczucia. Któż wie, co to znaczy "kochać", co to jest "miłość". Życie pokazuje, że każdy inaczej interpretuje te słowa. Dzięki rozbudowanym wyznaniom miłosnym adresatowi łatwiej zrozumieć sens wyznania niż po patetycznym i lakonicznym "kocham Cię", które praktycznie nic nie znaczy. Za wyznanie miłosne w pierwszym skojarzeniu przychodzi nam pierwsze zakomunikowanie afektu. Ważne jednak są też i późniejsze wyznania, kiedy miłość trwa. Warto bowiem pamiętać, że każdy z nas w miarę upływu czasu się zmienia, a co za tym idzie zmienia się też jego nastawienie do życiowego partnera czy partnerki, a to oznacza, że w trakcie związku tez warto redefiniować wiążące strony uczucie miłości. Juliusz Erazm Bolek Odpowiedz Link
rawik-is-me Re: Juliusz Erazm Bolek 22.01.12, 15:00 Tajemnica zebry każdy dzień jest czarno-białymi pasami zebry ciągłym poszukiwaniem wody strachem przed zagrożeniem radością w dobrej chwili niekończące stado zebr układa się w jedno życie człowiek ostrożnie się porusza by zwierzęta się nie rozbiegły tęskni za trafieniem w mozaikę Juliusz Erazm Bolek Odpowiedz Link
rawik-is-me J.JJędrzejewska 22.01.12, 15:05 *** że kiedyś ślepy los skrzyżował nasze ścieżki że potem dobre duchy wiodły nas ku sobie że w nagrodę dani byliśmy sobie uwierz gdyby nie chciał tego Bóg nie spotkalibyśmy się nigdy (J.JJędrzejewska-Bałdyga) Odpowiedz Link
rawik-is-me Re: J.JJędrzejewska 22.01.12, 15:09 O miłości mówia usta całując twoje włosy powtarzają dłonie pieszcząc twoje ciało na odpowiedź czekaja moje oczy czekają z niepokojem (J.Jędrzejewska-Bałdyga) Odpowiedz Link
rawik-is-me Re: Juliusz Erazm Bolek 22.01.12, 15:10 Chwila podchodzisz do mnie jak fala odchodzisz z sykiem by po chwili powrócić z nowym impetem przynosisz wiadomość z szeptu piany rodzi się chwila zupełnie nieznana przez moment można się nią zachwycać a ona zaraz gaśnie i nigdy już nie wraca -Juliusz Erazm Bolek- Odpowiedz Link
mala200333 Re: Juliusz Erazm Bolek 22.01.12, 15:29 O słońcach wstaje piękny świt rozpływa się w ręku ktoś go poznał i pokazał lecz niczego nie zrobiono nic nie szkodzi bo z pewnością znowu wstanie złudzenie będzie silne i omami tylko dusze będą wciąż lądować w niebie w piekle za kratami Odpowiedz Link
black_jotka Re: Juliusz Erazm Bolek 22.01.12, 16:09 Elżbieta Podleśna 4:47am Jan 22 Krab między jednym uderzeniem fali a drugim powrotem toczy się życie kraba poszukującego tropiącego uciekającego świat jest niebezpieczną spiżarnią przed złem ochronić może tylko dziurka wydrążona w wilgotnym piasku śmigłe nogi czujne oczy i strach pozwalają przetrwać Odpowiedz Link
mala200333 Re: Juliusz Erazm Bolek 22.01.12, 15:30 Juliusz Erazm Bolek to ceniony polski pisarz. Jest autorem kilku książek poetyckich m.in. "Teksty" (1985), "Nago" (1986) "Miniatury" (1987), "Prywatne zagrożenie" (1989), "Skróty szaleństwa" (1992) "Serce błyskawicy" (1994), "Ars poetica" (2001). W 2009 roku ukazał się tom "Sens-or" będący wyborem najlepszych wierszy poety. W 2000 roku wydał poemat "Sekrety życia. Kalendarz poetycki". Materiał pierwotnie ukazał się w formie kalendarza ściennego, a potem olbrzymiej książki. Publikacja była tak duża, że ustanowiony został rekord Guinnessa na największy tom wierszy. Później doszło do wydania poematu w wymyślnej przez poetą formie tzw. "bodybook", która pozwala, aby książkę powiesić na szyi, jak naszyjnik. "Sekrety życia" są materiałem wykorzystywanym w programie translatorskim "Pokonać wieżę Babel". Juliusz Erazm Bolek interesuje się też formą. Wydał opowiadanie "Serpentyna" napisane w drugiej osobie liczby pojedynczej, w którym narrator mówi do głównego bohatera. Tworzy także wiersze dialogowe. Wymyślił nowy gatunek literacki, który nazwał "Emaliowany felieton poetycki". Znany jest z niekonwencjonalnych sposobów prezentowania poezji. Jego utwory były malowane na ulicach, drukowane na naklejkach i obrusach, prezentowane z udziałem pantomimy. Słynie z kontrowersyjnego wygłaszania wiersza "Och! Ziemio Ty Moja", którego tytuł dał nazwę albumowi plakatów poetyckich również jego autorstwa. Jest twórcą niezależnego pisma artystycznego "Enigma. Ludzie * Sztuka * Myśli". Jego hobby to oglądanie wschodów słońca i wylegiwanie się w jego promieniach. Pod tym ostatnim względem przypomina jaszczurkę, chociaż jest stałocieplny. Odpowiedz Link
mala200333 Re: Juliusz Erazm Bolek 22.01.12, 15:32 przyszli poeci wyciągają białe kartki i celują nimi we mnie popatrzcie na te gołębie rano je wypuszczam wieczorem wracają moje białe ptaki umierają i rodzą się jestem szczęśliwy że gołębie fruwają Odpowiedz Link
jutta_t Re: Juliusz Erazm Bolek 22.01.12, 15:58 odnajdywanie zaginionych słów w wędrówce usianej zwątpieniem odkrywanie chwil których krzyk jest już dzisiaj niemy fotograficy mówią zatrzymane w kadrze spotykanie szczegółów historii jak delikatny dotyk kobiety którą oficjalnie uznano za nieistniejącą czytelnicy przekreślonych stron mówią nie istnieją inne pojęcia słuchanie szeptów tradycji która dokumentuje nasze istnienie brutalnie udowadnia przemijanie ludzie z kamienia filozoficznego mówią to są chwile wolności Odpowiedz Link
black_jotka Re: Juliusz Erazm Bolek 22.01.12, 16:00 Juliusz E. Bolek i Aleksander Sokołowski "Na strychu w Łomiankach" Odpowiedz Link
black_jotka Re: Juliusz Erazm Bolek 22.01.12, 16:04 Teraz tutaj do mnie należą wszystkie krainy Teraz Tutaj położone między Teraz Dalej i Teraz Tam wystarczy wyciągnąć rękę by dotrzeć do świata Dzisiaj tam pociągami słów można się dostać do światów Wczoraj utkanych z paciorków Pamięci niektórzy umierają w krainach Wczoraj inni zasypiają w Przedwczoraj są tacy którzy nie wierzą w świat Dzisiaj chowając się w Dawno i Bardzo Dawno nie wiele trzeba by uciec do świata Jutra chociaż ludzi którzy to czynią nazywa się kaskaderami wędrowcy podróżują na Myślach żyjąc zbyt szybko i zbyt krótko korzystają z przyśpieszaczy kanały słów nie wyrażają całego świata czas można przemierzać także gestami i spojrzeniami wszyscy lubią upajać się narkotykiem Chwila tyle jest bytów niebytów ludzie ciągle szukają przewodników i drogowskazów pytają się pytają milkną bo jak można opowiedzieć niewyrażalne Odpowiedz Link
black_jotka Re: Juliusz Erazm Bolek 22.01.12, 16:05 z tomiku "Wiersze jak opłatki" *** mój świat mieści się na jednym drobnym płatku śniegu pszczoły z gwiazd znoszą tu szczęśliwy czas tu spełniają się bajki i marzenia tu zawsze śpiewa się lili lili laj mój płatek śniegu krąży po okolicy wszędzie może być życzę żeby kiedyś i na Twoje dłonie spadł Odpowiedz Link
jutta_t Re: Juliusz Erazm Bolek 22.01.12, 17:14 "SEN PEŁEN CIEBIE" Juliusz Erazm Bolek Usta pełne łez czego chcesz więcej sen pełen ciebie tyle niedopałków już zostawiłaś po co ci jeszcze jeden Odpowiedz Link
jutta_t Re: Juliusz Erazm Bolek 22.01.12, 17:37 ksiazki.tv/n/43-- Bywam w ... forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html Odpowiedz Link
kristopherh Juliusz Erazm Bolek -fragment wywiadu 22.01.12, 18:22 Jesteś poetą, czy podróże w jakiś sposób odciskają się na Twojej twórczości? Wszelkiego typu nowe miejsca są niezwykle inspirujące. Zarówno kontakt z innymi kulturami, ludźmi ich obyczajami, ale również niezwykłe krajobrazy. Podczas podróży powstają utwory, które mam nadzieję kiedyś opublikować w jednej książce. Z tego co mi wiadomo zajmujesz się też fotografią. Moja mama była ciężko chora, więc kiedy wybierał się w jedną ze swoich podróży kupiłem aparat, aby zrobić zdjęcia i móc jej pokazać gdzie byłem. No i tak to się zaczęło. Okazało się, że robię dobre zdjęcia, tak zwane „z pomysłem". Wielu osobom się podobają, a pochwały zachęcają do dalszego pstrykania. Odpowiedz Link
dunant Re: Juliusz Erazm Bolek -fragment wywiadu 23.01.12, 02:14 Juliusz Erazm Bolek jeszcze w latach 80-tych wywarł istotny wpływ na polskie środowisko młodoliterackie. Dowodzi tego chociażby poświęcenie jego postaci obszernego miejsca w słowniku pisarzy urodzonych po 1961 roku „Parnas Bis”. Jego nazwisko pojawia się również przy okazji informacji o różnych grupach czy pismach literackich. Poezja Juliusza Erazma Bolka znana jest też poza granicami Polski, szczególnie w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Został on nawet uwzględniony przez twórców Międzynarodowego Kto jest Kim w Poezji i Encyklopedii Poetów wydawanej co dwa lata w Oxfordzie (1993 i wydania następne), w której jego nazwisko figuruje obok takich jak Tadeusz Różewicz, Wisława Szymborska czy Czesław Miłosz. Twórczość Juliusza Erazma Bolka trafiła do wielu antologii, w tym do najbardziej renomowanej „Antologii Tysiąclecia”, uwzględniającej kwintesencję polskiej poezji poczynając od Bogurodzicy. Jego wiersze zostały przetłumaczone na angielski, francuski, niemiecki, francuski i rosyjski. Należy do cenionych organizacji twórczych takich jak Związku Literatów Polskich (1993) i Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich (1989). Pisaniem zajmuje się, z powodzeniem, od 1979 roku, kiedy jeszcze jako nastolatek wygrał pierwszy konkurs literacki. Jest on nie tylko poetą, ale również prozaikiem, dramaturgiem i dziennikarzem. Dał się poznać również z wielu niekonwencjonalnych akcji artystycznych, a także jako inspirator setek różnych imprez kulturalnych. W spektakularnych promocjach twórczości poety uczestniczyli między innymi: Wojciech Siemiom, Agnieszka Osiecka, Rafał Ziemkiewicz, Mariusz Szczygieł, Anna Samusionek, Wojciech Karolak, Maciej Orłoś, Krzysztof Wakuliński, Marek Frąckowiak, Jacek Borkowski, Marek Majewski, Monika Luft, Sylwia Wysocka, Krystyna Gucewicz, Sylwia Bogdańska, Paweł Burczyk, Dariusz Deville czy grupa pantomimy „Studio Kineo”. Debiutancką książkę poetycką “Teksty” opublikował w 1985 roku. Złożyły się na nią wiersze zakazane przez ówczesną cenzurę. Rok później ukazał się arkusz poetycki “Nago“, ukazujący liryczną stronę twórczości poety. W 1987 roku autor ogłosił kolejny zbiór wierszy zatytułowany “Miniatury“, na który złożyły się epigramaty i aforyzmy.Dwa lata później ukazała się następna książka poetycka “Prywatne zagrożenie“, przedstawiająca spektrum możliwości literackich autora. Na ogłoszenie tomiku „Skróty szaleństwa” trzeba było czekać trzy lata. W tej książce ukazał skomplikowany obraz przemyśleń związanych ze współczesną egzystencją. W 1995 roku ukazał się nowy zbiór epigramatów i aforyzmów “Serce błyskawicy“. Z okazji dwudziestolecia pracy twórczej, w 2000 roku ukazała się niezwykle osobista i oryginalna ze względu na zawartość książka „Ars Poetica” prezentująca poetyckie spostrzeżenia i refleksje autora na temat aktu twórczego, sztuki, jej znaczenia i bywania poetą. Autor lubuje się w niekonwencjonalnych sposobach prezentowania poezji. Punktem wyjścia była myśl zawarta w manifeście artystycznym z 1986 roku „Już od dziecka cierpiałem na gigantomanię”, w którym napisał „wiersze są zamieszczane w książkach-trumnach, które przechowuje się w regałach-grobowcach. Warto uwolnić wiersze z tych kajdan, dać im szansę zaistnieć, tam gdzie tętni życie, gdzie są ludzie”. I rzeczywiście wiersze Juliusza Erazma Bolka znalazły się plakatach i afiszach poetyckich, naklejkach samoprzylepnych, a nawet na obrusach. W 1987 roku zadebiutował jako plastyk indywidualną wystawą plakatów poetyckich. Od tamtej pory miał już ich kilkanaście, również poza granicami Polski. W 1996 roku ukazał się album “Och! Ziemio Ty Moja. Plakaty poetyckie“, zawierający wybór najciekawszych czarno-białych prac, który doczekał się wznowienia w 1998 roku. W 1997 roku doszło do spektakularnej wystawy plakatów poetyckich „Milion spojrzeń każdego dnia”, zorganizowanej na warszawskich przystankach komunikacyjnych. Prace można było oglądać przez całą dobę na podświetlonych panelach w dwustu punktach miasta, przez ponad dwa miesiące. Na przełomie tysiącleci ukazał się niezwykle oryginalny, zdecydowanie wyróżniający się na tle wszystkich innych, ścienny kalendarz „Sekrety życia”. Zawiera on dwanaście wierszy Juliusza Erazma Bolka afirmujących życie. Zostały one przyporządkowane dwunastu miesiącom i odpowiadają kolejnym dwunastu etapom z życia człowieka. Kalendarz miał swoją premierę w Teatrze Małym w Warszawie. Jednak zamiast aktorów wiersze zostały zaprezentowane w formie przestrzennej dzięki wykorzystaniu świateł laserowych i pokazów pirotechnicznych. Rok później materiał przygotowany do kalendarza został wykorzystany do stworzenia największego tomiku poetyckiego, wydaniem którego poeta ustanowił nowy rekord Guinnessa. Idea kalendarzy poetyckich wróciła w 2007 roku. Wówczas ukazało się oryginalne wydawnictwa „Flash”, opatrzone ilustracjami Luizy Kwiatkowskiej. W 2008 roku z okazji walentynek artysta ogłosił Rok Miłości. Temu wydarzeniu towarzyszył specjalny kalendarz „Kalendae amoris” (od lutego 2007 do lutego 2009). Podobnie jak we wcześniejszym wydawnictwie za stronę graficzną odpowiedzialna była Luiza Kwiatkowska. W 2009 roku ukazał się kolejny kalendarz „Staccato”, będący owocem tej samej współpracy artystycznej. Innym przejawem aktywności artystycznej są wiersze pisane co roku z okazji świąt bożonarodzeniowych i wielkanocnych. To wierszy tych tworzone są ilustracje. Całość przeistacza się w oryginalne karty pocztowe drukowane w limitowanych seriach. Wszystkie podejmowane przez artystę działania mają oryginalny, bezprecedensowy charakter, dowodząc ciągłego, twórczego poszukiwania. Przykładem mogą być wiersze dialogowe czy wypracowanie w 2003 roku nowego gatunku literackiego: emaliowanego felietonu poetyckiego, nazywanego przez autora w skrócie EFP. W 2004 roku autor wynalazł nową formę książki bodybook – czyli książkę do powieszenia na szyi. Posiada ona podobne indywidualne cechy tak jak packetbook. Jest wydawcą i redaktorem naczelnym pisma artystycznego Enigma. Ludzie * Sztuka * Myśli (pierwotny tytuł „Enigma. Pismo Młodej Inteligencji”, którego wydawaniem zajmuje się od 1986 roku. Jest ono adresowane do pasjonatów sztuki, prezentując dorobek artystyczny poetów, dziennikarzy, krytyków artystycznych i literackich, fotografików, prozaików i grafików. Współpracował z wieloma czasopismami. Brał udział przy wielu imprezach i wydarzeniach artystycznych. Był twórcą Festiwalu Poetyckiego „Wiersz Tysiąca Nocy”, pracował także przy organizacji festiwalu Warszawskiej Jesieni Poetyckiej. Przez kilka lat był komisarzem wystaw plastycznych Centrum Sztuki „Studio Kieno”. Odpowiedz Link
mala200333 Marzanna Bogumiła Kielar 31.01.12, 21:44 Sacra corwersazione w wieczornej ciszy, skąd twoja nagle przy mnie obecność, drżąca i ufna? Miękki powój dotyku, jak przed podróżą i jej nieuchronność, skąd? Jak zapach blisko kuszące wgłębienie dłoni, kiedy spośród wszystkich rzeczy, dobrych i złych, z ich wyszukanej, nietrwałej obfitości wybierasz niespiesznie jedną: garść czarnych jagód i zamykają mi usta jagody Marzanna Bogumiła Kielar Odpowiedz Link
rawik-is-me J.Jędrzejewska-Bałdyga 22.01.12, 14:29 Nie... Nie mów o tamtej miłości patrząc mi w oczy nie wracaj do niej wyciągając ręce po mnie Nie kładź wspomnień między nasze ciała (J.Jędrzejewska- Bałdyga) Odpowiedz Link
rawik-is-me Bogumiła(Serena)Baczewicz 22.01.12, 14:59 Idę Idę pustą plażą śniegową pustynią kilometrami długą. Brzegiem tylko kamienie i wiatr pędzący końmi białogrzywymi. Przemierzam godziny samotności. Na policzku zamarzła kropla słona jak .... Moje myśli niesione białą skamieniałą plażą kilometrami długą, pędzą galopem koni w zimowej przestrzeni. Bogumiła(Serena)Baczewicz Odpowiedz Link
jutta_t Wisława Szymborska 22.01.12, 17:06 Życie – jedyny sposób, żeby obrastać liśćmi, łapać oddech na piasku, wzlatywać na skrzydłach; być psem, albo pogłaskać go po ciepłej sierści; odróżniać ból od wszystkiego, co nim nie jest; mieścić się w wydarzeniach, podziewać w widokach, poszukiwać najmniejszej między omyłkami. Wyjątkowa okazja, żeby przez chwilę pamiętać, o czym się rozmawiało przy zgaszonej lampie; i żeby raz przynajmniej potknąć się o kamień, zmoknąć na którymś deszczu, zgubić klucze w trawie; i wodzić wzrokiem za iskrą na wietrze; i bez ustanku czegoś ważnego nie wiedzieć. Wisława Szymborska Odpowiedz Link
jutta_t Juliusz Erazm Bolek 22.01.12, 17:08 "ODNAJDYWANIE ZAGINIONYCH SŁÓW" Juliusz Erazm Bolek w wędrówce usianej zwątpieniem odkrywanie chwil których krzyk jest już dzisiaj niemy fotograficy mówią zatrzymane w kadrze spotykanie szczegółów historii jak delikatny dotyk kobiety którą oficjalnie uznano za nieistniejącą czytelnicy przekreślonych stron mówią nie istnieją inne pojęcia słuchanie szeptów tradycji która dokumentuje nasze istnienie brutalnie udowadnia przemijanie ludzie z kamienia filozoficznego mówią to są chwile wolności Odpowiedz Link
jutta_t Re: Juliusz Erazm Bolek 22.01.12, 17:21 bezsenność dziwny cień przeciął strumień księżyca odbijający się w krysztale wody trwało to moment nie było chlupotu nie było plusku chociaż nie było ciszy dżungla nigdy nie śpi znów przez księżyc przeleciał cień czarnego ducha nocy i mimo że na niebie zapalono tyle latarń nigdy nie dowiesz się co zobaczyło twoje oko Odpowiedz Link
jutta_t Re: Juliusz Erazm Bolek 22.01.12, 17:22 narodziny krzyku krynica światła wyłania się z czerni pierwsze kontury chłód nocy małe wytchnienie zbiera się do odejścia już widać linię horyzontu ograniczoną dwoma gwałtownymi wzniesieniami antylopy zebry i bawoły ruszają do wody szukają źródeł zanim czas zamieni je w popękane glinki powoli nadciąga krzyk dnia Odpowiedz Link
kaczorek_dwa Re: Juliusz Erazm Bolek 22.01.12, 20:24 KRAB Juliusz - Erazm Bolek - między jednym uderzeniem fali a drugim powrotem toczy się życie kraba poszukującego tropiącego uciekającego świat jest niebezpieczną spiżarnią przed złem ochronić może tylko dziurka wydrążona w wilgotnym piasku śmigłe nogi czujne oczy i strach pozwalają przetrwać Odpowiedz Link
dunant Re: Juliusz Erazm Bolek 23.01.12, 02:17 Dziś wkroczyła wspomnieniem szeptu wiadomość, że umarła kobieta już dwa tygodnie temu przez siedemnaście lat mieszkaliśmy w jednym domu te same otwieraliśmy drzwi a ja nawet nie wiem czy żyła jak wyglądała Odpowiedz Link
seremine Re: ______WIERSZE________________ 22.01.12, 18:59 Chwilo trwaj - Kazimierz Nowacki Odpowiedz Link