Dodaj do ulubionych

Ilia Erenburg

22.11.12, 17:48
Opowiem panu jedną homelską historię i zobaczymy, jak pan wówczas zaśpiewa. Pan pewnie słyszał o cadyku z Równego? Nie był on przecież ani młody, ani tak głupi jak ja. Chyba ten cadyk jest dla pana bezwzględnym autorytetem, ponieważ pan się przytrzymuje wszystkich przepisowych mamrotań. Więc do tego cadyka przychodzi pewnego razu surowy talmudysta z najbardziej gorzkimi wymówkami:
„Słuchaj, rebe, ja cię zupełnie nie rozumiem. Wszyscy mówią, że jesteś świątobliwym Żydem, a ja mieszkam obok i odnoszę wrażenie, że masz nie dom, tylko kabaret. Ja sobie siedzę i czytam Talmud, a twoi chasydzi licho wie co wyrabiają – oni śpiewają i tańczą, i śmieją się głośno, jakby to była operetka moskiewska”.
Cadyk odpowiada mu najspokojniej:
„No tak, oni się śmieją jak dzieci, oni sobie śpiewają jak ptaszki, oni skaczą jak koźlęta. Bo oni w sercach mają nie ponurą złość, lecz radość i powszechną miłość”.
Źródło: str. 275.
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka