seremine
08.02.13, 16:11
W rozmowie z "Gazetą Wyborczą" prof. Środa opowiada z kolei, czego nauczyła ją sprawa Wandy Nowickiej:
O mężczyznach np. tego, że prawdą jest to, co piszą o ich języku. Janusz Palikot innym językiem o polityce rozmawia z mężczyznami, a innym z kobietami. Kobietom-polityczkom deklaruje uczucia.
I tak Janusz "kocha Wandę", a mnie "lubi". Wanda zaczyna być dla niego polityczką, a nie kobietą, dopiero kiedy zaczyna dostrzegać w niej politycznego konkurenta. Teraz Janusz obawia się, że Wanda założy własną partię. I tym właśnie objaśnia jej nieposłuszeństwo - czyli brak rezygnacji z fotela wicemarszałkini - wobec niego i jego partii.