smieszka-on-line
31.03.13, 20:18
Krytyk filmowy Wiesław Kot zachwycał się jej „fenomenalną fotogenicznością” i nazwał „Słoneczkiem PRL-u”, zaś gazety okrzyknęły ją „polską Brigitte Bardot”, choć nie brak widzów, którzy twierdzą, że francuska aktorka nie może się nawet równać z Ireną Karel, prawdziwą seksbombą lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych.