Aborcja po polsku...

30.04.13, 21:48
W naszej klinice aborcję robi ok. tysiąc Polek rocznie. To, co dzieje się w Polsce - nielegalne zabiegi, komplikacje, łykanie środków chemicznych uszkadzających płody - to katastrofa - mówi w rozmowie z TOK FM dr Janusz Rudziński, który od 30 lat pracuje w klinice w niemieckim miasteczku Prenzlau, niedaleko granicy z Polską.
Jego kilnika znajduje się kilkadziesiąt kilometrów od granicy, dlatego od lat obserwuje tzw. polską "turystykę aborcyjną". Jak mówi, zjawisko nasiliło się po wejściu Polski do UE. Od tamtej pory Polek przyjeżdżających do jego kliniki jest coraz więcej, bo wiele kobiet dopiero dowiaduje się, że w niektórych bliskich krajach aborcja jest legalna. Wiele kobiet, które przyjeżdża znalazło się w bardzo trudnej sytuacji życiowej, nie mogą mieć teraz dziecka. Są zdecydowane na zabieg, choć pewnie wiele z nich nie mówi o tym głośno. Religia? - Polski katolik wierzy, dopóki mu to pasuje. Jak mu nie pasuje, robi to, co uważa za stosowne. No i później znowu sobie wierzy i wypiera to ze świadomości - mówi dr Rudziński.
    • seremine Re: Aborcja po polsku... 30.04.13, 21:51
      Co Pan myśli, gdy obserwuje pan, nawet tu niedaleko, w Szczecinie, Marsz dla Życia. 18 tys. ludzi na ulicach, którzy protestują przeciwko in vitro, przeciwko aborcji. Zaściankowy kraj?

      - Na pewno tak jest. Pewna część społeczeństwa w Polsce jest bardzo konserwatywna i nieprzyzwyczajona do tolerancji. Według szacunków, w Polsce nielegalnie przeprowadza się ok. 150 tys. aborcji rocznie. To katastrofa. Pacjentki, które chcą dokonać aborcji, tak czy inaczej jej dokonają. Są zdeterminowane. Ale z nielegalnymi zabiegami wiąże się olbrzymia ilość komplikacji, zagrażających życiu i zdrowiu. I Kościół katolicki jest temu współwinny - bo nie musi popierać aborcji ze względów światopoglądowych, ale przynajmniej powinien ją tolerować. Przecież pacjentki, które nie mogą dokonać aborcji, często kończą tragicznie, mają powikłania, nie radzą sobie z sytuacją, z dzieckiem.
      • seremine Re: Aborcja po polsku... 30.04.13, 21:51
        www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,13829790,Polski_ginekolog_pracujacy_w_Niemczech__Dzwoni_Polka_.html#BoxSlotII3img
    • jerzy_55 Re: Aborcja po polsku... 18.12.16, 20:14
      Tragicznie...
    • black_jotka Re: Aborcja po polsku... 13.01.17, 22:55
      Straszne i smutne.
    • seremine Re: Aborcja po polsku... 07.02.17, 15:57
      Ciekawe ..co o tym sądzicie?
    • mala200333 Re: Aborcja po polsku... 19.02.17, 02:11
      Smutne...
    • seremine Re: Aborcja po polsku... 24.10.17, 19:08
      Straszne
    • jerzy_55 Re: Aborcja po polsku... 20.07.18, 21:07
      Smutne,,,
    • seremine Re: Aborcja po polsku... 21.07.18, 02:48
      Straszne
    • jutta_t Re: Aborcja po polsku... 31.08.18, 20:07
      ciekawe
    • mala200333 Re: Aborcja po polsku... 07.07.20, 20:19
      Polski katolik wierzy, dopóki mu to pasuje. Jak mu nie pasuje, robi to, co uważa za stosowne. No i później znowu sobie wierzy i wypiera to ze świadomości - mówi dr Rudziński.
Pełna wersja