Ach ten Wspaniały Tuwim

10.08.13, 17:57
Julian Tuwim był pierwszym poetą masowym: tworzył kabaretowe skecze, humoreski, satyry i szmoncesy (m.in. dla teatrzyku Qui pro Quo), które powtarzała ulica. Pisał teksty teatralne i operowe libretta, szlagiery (jak "Miłość ci wszystko wybaczy" czy "Na pierwszy znak" Hanki Ordonówny). Zapewniło mu to sławę i pieniądze - i choć uważał ją za twórczość drugiego sortu, z lekką muzą nie potrafił zerwać (mawiał, że pracując trzy dni w miesiącu dla kabaretu, ma potem 27 na pisanie wierszy).

Jego wiersze i teksty wciąż żyją w kulturze masowej (choć czasem o tym nie wiemy): wiele interpretowali genialnie Ewa Demarczyk i kompozytor Zygmunt Konieczny (m.in. "Grande Valse Brillante", "Tomaszów"), Marek Grechuta śpiewał "Mandarynki i pomarańcze" (czyli Tuwimowski "Sen złotowłosej dziewczynki") i "Zadymkę", wreszcie to Tuwima śpiewa Czesław Niemen - "Mimozami jesień się zaczyna" ("Wspomnienie")...


Poetycki geniusz polszczyzny, autor "Lokomotywy" i ekstatycznych liryków - to Tuwim, jakiego znamy. A co z obrazoburcą, rewolucjonistą, poetą reżimowym, mistykiem? Co z Żydem, który uciekając przed antysemityzmem, został komunistą?
    • mala200333 Re: Ach ten Wspaniały Tuwim 10.08.13, 17:58
      www.culture.pl/baza-literatura-pelna-tresc/-/eo_event_asset_publisher/k3Ps/content/10-twarzy-tuwima
      • mala200333 Re: Ach ten Wspaniały Tuwim 10.08.13, 17:59
        "Słyszysz? jest w tym słowie soczystość, jest cierpkawa słodycz rozgniecionej miazgi owocu: sok, spływający i spijany chciwie spragnionymi usty. Mięciutka, okrągła, delikatnym puchem omszona, wabi mnie ta brzoskwinia, budzi pożądanie, chcę ją wargami pieścić, miąć w palcach lekko, pieszczotliwie gładzić i dmuchać w puszek aksamitny."
    • mala200333 Re: Ach ten Wspaniały Tuwim 10.08.13, 18:00
      Tuwim pochodził ze zasymilowanej rodziny. Z Żydami bardzo długo nie czuł żadnej wspólnoty: "Czarni, chytrzy, brodaci, / z obłąkanymi oczyma, / W których jest wieczny lęk, / w których jest wieków spuścizna" - pisał w wierszu "Żydzi". Nawoływał do pełniejszej asymilacji: "[...] jestem i będę przeciwnikiem umundurowanych brodaczy i ich hebrajsko-niemieckiego bigosu oraz tradycyjnego kaleczenia mowy polskiej". Z tych powodów dla tradycyjnej żydowskiej społeczności był zdrajcą.

      Kiedy podczas wieczoru autorskiego przeczytał wiersz "Giełdziarze", przed napaścią oburzonych Żydów musiała go bronić policja (poszło o słowo gudłaje, zarezerwowane do tej pory dla języka antysemickiego).

      Dopiero Holocaust sprawił, że Tuwim zaczął się pełniej utożsamiać ze swoim pochodzeniem. W napisanym na emigracji w 1944 roku tekście "My, Żydzi polscy" usiłował wyjaśnić Żydom, dlaczego czuje się Polakiem, a Polakom - dlaczego czuje się Żydem. Pisze w nim o "rzece krwi Żydów", jaką wytoczono podczas Zagłady: "I w tym oto nowym Jordanie przyjmuję chrzest nad chrzty: krwawe, gorące, męczennicze braterstwo z Żydami".

      Ale może najlepiej swą podwójną tożsamość narodową Tuwim uchwycił w wierszu "Żydek" z 1924 roku. Mówi on o małym, obszarpanym żydowskim żebraku, który śpiewa na podwórku za pieniądze. Patrzy na niego z okna pierwszego piętra elegancki pan, poeta. "Nie znajdziemy nigdy ciszy i przystani/Żydzi śpiewający, Żydzi obłąkani..." - kończy wiersz Tuwim.

      "To jasne, że w tym wierszu Tuwim identyfikuje się zarówno z żebrakiem, jak i z poetą. Doskonale widać tu, jak kluczowa w jego twórczości była kwestia tożsamości narodowej. Tuwim zmagał się z tym całe życie" - mówił o tym wierszu Michał Głowiński.
    • mala200333 Re: Ach ten Wspaniały Tuwim 27.09.13, 01:58
      Po jego teksty sięgali przed wojną Mieczysław Fogg czy Hanka Ordonówna. Później wykonywali je piosenkarze kojarzeni z nurtem poezji śpiewanej jak Ewa Demarczyk czy Marek Grechuta, ale też muzycy z głównego nurtu, jak choćby Czesław Niemen - ostatnio coraz częściej muzycy rockowi czy hip-hopowi.
      • mala200333 Re: Ach ten Wspaniały Tuwim 27.09.13, 02:00
        "Miłość ci wszystko wybaczy" i "Na pierwszy znak" to dwie piosenki z debiutu filmowego Hanny Ordonówny pt. "Szpieg w masce" w reż. Mieczysława Krawicza. Szczególnie "Miłość ci wszystko wybaczy" zapewniła Ordonce sławę i weszła na stałe do jej repertuaru. Podobno słowa wiersza napisał poeta z myślą o własnej żonie w trakcie przelotnego kryzysu małżeńskiego. Z Tuwimem Ordonka współpracowała już wcześniej w kabarecie Qui pro Quo, dla którego ten pisał pod pseudonimami (m.in. Ślaz, Roch Pekiński, Jan Wim, Nikko-Tin, Oldlen). Inne piosenki Tuwima śpiewane przez Ordonkę to m.in. "Książę", "Stara piosenka" czy "Kniaginiuszka".
        • jane_doe_hej Re: Ach ten Wspaniały Tuwim 27.09.13, 02:01
          Oddzielną kategorię działalności tekściarskiej Tuwima - oprócz skeczy, tekstów piosenek, librett do minioperetek - stanowią pisane przez niego słowa do popularnych w międzywojniu tang (często były to luźne przekłady). Teksty tang Tuwima śpiewała Ordonka ("Chwila przed zmrokiem" czy "Ja śpiewam piosenki"), Mieczysław Fogg ("Związane mam ręce") czy Tadeusz Faliszewski ("Co nam zostało z tych lat") (1933), a także Wiera Gran ("Ciemna dziś noc").
          • jane_doe_hej Re: Ach ten Wspaniały Tuwim 27.09.13, 02:02
            Jedną z najbardziej znanych przedwojennych piosenek Tuwima "Pokoik na Hożej" (1932) w oryginale śpiewała Zofia Terne. Ostatnio "Pokoik" zaśpiewała Stanisława Celińska, tutaj w interpretacji Kaliny Jędrusik z 1972 roku.
        • black_jotka Re: Ach ten Wspaniały Tuwim 14.08.18, 15:42
          Ciekawe
    • black_jotka Re: Ach ten Wspaniały Tuwim 27.09.13, 02:08
      Ten liryczny wiersz znalazł się na płycie "Kalambury" zespołu "Pustki", niemal w całości poświęconej muzycznym interpretacjom polskiej poezji (oprócz Tuwima, m.in. Broniewski, Leśmian, Wyspiański).
      • black_jotka Re: Ach ten Wspaniały Tuwim 27.09.13, 02:09
        To powyżej było o wierszu "Trawa"

        "Mimozami jesień się zaczyna..." - tę piosenkę Czesława Niemena (z muzyką Marka Sarta) znają wszyscy - nie wszyscy wiedzą, że to słowa wiersza "Wspomnienie". "Mimozami..." znalazło się na albumie "Dziwny jest ten świat" z 1967 roku. Po Tuwima Niemen sięgnął jeszcze raz w piosence "Jeżeli" z albumu "Sukces" (1968).
        • black_jotka Re: Ach ten Wspaniały Tuwim 27.09.13, 02:10
          Wiersz "Do prostego człowieka".....Wiersz ten wywołał w chwili publikacji (w roku 1929) niemały skandal. Pacyfistyczny przekaz nie pasował do nastrojów części społeczeństwa, a Tuwimowi zarzucano brak uczuć patriotycznych i namawianie do dezercji. Atakowany poeta bronił się i tłumaczył: "W wierszu moim zwracałem się wyraźnie do wszystkich narodów, aby w chwili decydującej przeciwstawiły się wojnie zaborczej, którą – jako człowiek uczciwy i rozsądny – uważam za zbrodnię". Musiał też zapewniać rodaków o swoim patriotyzmie: "Absurdem jest przypuszczać, że nie odczuwam czci dla bohaterstwa w obronie niepodległości kraju". Kontrowersje innego rodzaju wywołał wers "Rżnij karabinem w bruk ulicy!... - części krytyków wydawał się po prostu wulgarny.
          • black_jotka Re: Ach ten Wspaniały Tuwim 27.09.13, 02:13
            Grzegorz Turnau - "Miejscowa idiotka z tutejszym kretynem"

            To na pewno mniej znane oblicze Tuwima - tu okazuje się poetą dosadnym, a nawet bezlitosnym - brutalnie i bardzo realistycznie oceniającym główne cechy gatunku ludzkiego. Tuwimowski oryginał zatytułowany jest "Karta z dziejów ludzkości".
            • black_jotka Re: Ach ten Wspaniały Tuwim 27.09.13, 02:13
              "Dosadny" to w tym wypadku za słabe słowo. W wierszu wydanym po raz pierwszy anonimowo w 1937 roku Tuwim wyraził swoje zdanie o polskim społeczeństwie w całej jego przedwojennej różnorodności - dostaje się wszystkim: przedstawicielom zawodów, narodowości, opcji politycznych, a nawet nocicielom określonych cech charakteru. Dla nich wszystkich Tuwim ma tę samą radę. Jak się okazuje, ten Tuwim jest zbyt dosadny nawet dla dzisiejszego słuchacza i widza - z wersji piosenki przygotowanej do spektaklu "Tuwim dla dorosłych" w Teatrze Roma wypadła jedna zwrotka. Warto porównać z oryginałem i przekonać się która. Tytuł oryginału: "Wiersz, w którym autor grzecznie, ale stanowczo uprasza liczne zastępy bliźnich, aby go w dupę pocałowali".
    • jerzy_55 Re: Ach ten Wspaniały Tuwim 27.09.13, 02:15
      Utwory Zygmunta Koniecznego w interpretacji Ewy Demarczyk to arcydzieła piosenki literackiej - termin ten zresztą ukuty został przez krytykę przy okazji omawiania piwnicznych produkcji muzycznych i określał nurt zapoczątkowany właśnie kompozycjami Koniecznego do poezji lirycznej. Najwybitniejszym przykładem takich arcydzieł mogą być "Tomaszów" (oryg. "Przy okrągłym stole") i "Grande Valse Brillante", skomponowany do fragmentu poematu "Kwiaty polskie". W tym ostatnim wierszu autorzy zdecydowali zmienić się płeć podmiotu lirycznego. Zakończyło się rozprawą w ZAiKS.
      • jerzy_55 Re: Ach ten Wspaniały Tuwim 27.09.13, 02:16
        Grechuta sięgnął po Tuwima na pierwszej płycie z zespołem Anawa z 1970 roku. Znalazły się na niej dwa utwory do słów Tuwima: "Zadymka" i "Pomarańcze i mandarynki" (oryginalny tytuł: "Sen złotowłosej dziewczynki") - ten ostatni utwór był wielkim przebojem początku lat 70. "Zadymkę" zaś interpretował również Grzegorz Turnau, tu w wersji Marka Grechuty:
        • jerzy_55 Re: Ach ten Wspaniały Tuwim 27.09.13, 02:18
          https://www.culture.pl/image/image_gallery?uuid=1a9311d5-6bee-47a1-b74a-a835ac2d019c&groupId=10162&t=1357569580783
        • black_jotka Re: Ach ten Wspaniały Tuwim 14.08.18, 15:43
          Nie wiedzialam...
    • jutta_t Re: Ach ten Wspaniały Tuwim 27.09.13, 02:20
      W latach 1925-1926 wydawał z Mieczysławem Grydzewskim i Antonim Bormanem magazyn ilustrowany "To-To". Od 1927 współpracował z Polskim Radiem (od 1935 był kierownikiem artystycznym działu humoru). Od 1934 wchodził w skład redakcji miesięcznika "Szpargały". Należał od 1919 do członków założycieli ZAiKS-u (zalegalizowanego w 1921), od 1932 był członkiem zarządu. Od 1920 członek ZZLP (Związek Zawodowy Literatów Polskich), należał także do PEN Clubu.

      W czasie II wojny światowej przebywał na emigracji - w Rumunii, Francji, Portugalii i Brazylii, skąd w 1942 przybył do Nowego Jorku. W latach 1939-41 współpracował z emigracyjnym tygodnikiem "Wiadomości Polskie", jednak zerwał z nim współpracę na skutek różnicy poglądów na temat stosunku do ZSRR. W latach 1942-46 współpracował z wydawanym w Londynie miesięcznikiem "Nowa Polska" i z lewicową prasą amerykańskiej Polonii. Od 1942 związany z lewicą zgrupowaną w sekcji polskiej Międzynarodowego Związku Robotniczego. Należał do Koła Pisarzy z Polski (w 1943 członek zarządu).

      W czerwcu 1946 wrócił do kraju i zamieszkał w Warszawie. Prowadził prace literackie, przekładowe i edytorskie. Publikował w "Kuźnicy" (1945-1946), "Odrodzeniu" (1945-1949), "Przekroju" (1945-1953), "Szpilkach" (1946-1953). W latach 1948-1949 był dyrektorem artystycznym, a w 1951 kierownikiem literackim Teatru Nowego. W 1948 uczestniczył w Światowym Kongresie Intelektualistów w Obronie Pokoju we Wrocławiu. W latach 1949-1953 współpracował z miesięcznikiem "Problemy", od 1950 z "Nową Kulturą". Wyróżniony Złotym Wawrzynem PAL za wybitną twórczość (1935), nagrodą literacką miasta Łodzi (1928 i 1949), doktoratem honoris causa Uniwersytetu Łódzkiego, nagrodą polskiego PEN Clubu za przekłady z Puszkina (1935) i nagrodą państwową (1951).
      • jutta_t Re: Ach ten Wspaniały Tuwim 27.09.13, 02:21
        Był także zbieraczem ciekawostek z zakresu kultury i obyczaju, czego plon stanowią książki "Czary i czarty polskie oraz Wypisy Czarnoksięskie" (1923), "Polski słownik pijacki i Antologia bachiczna (1935), trzytomowy cykl "Cicer cum caule, czyli Groch z kapustą" (1958-63). Owocem jego zainteresowań historyczno-literackich były antologie "Cztery wieki fraszki polskiej" (1937) z przedmową Aleksandra Brücknera, "Polska nowela fantastyczna" (1949), opracowana wraz z Juliuszem Wiktorem Gomulickim "Księga wierszy polskich XIX wieku" (t. 1-3, 1954), zbiór szkiców ilustrowany bogatym wyborem osobliwości poetyckich - "Pegaz dęba, czyli panopticum poetyckie" (1958), pisane ze Słonimskim humoreski, satyry, żarty i parodie utrzymane w stylu pure-nonsensu zamieszczone w wyborze "W oparach absurdu" (1958). Był autorem adaptacji teatralnych (m.in. noweli "Płaszcz" Gogola), wodewilów muzycznych - jak np. "Żołnierz królowej Madagaskaru" według S. Dobrzańskiego (1936), czy "Słomkowy kapelusz" Labiche'a (1948).

        Twórczość:

        "Czyhanie na Boga", Warszawa 1918
        "Sokrates tańczący", Warszawa 1920
        "Pracowita Pszczółka. Kalendarz encyklopedyczno-informacyjny na r. 1921" (współautorem był Antoni Słonimski), Warszawa 1921
        "Siódma jesień", Warszawa 1922
        "Wierszy tom czwarty", Warszawa 1923
        "Czarna Msza. Z cyklu satanistycznego", Warszawa 1925
        "Tysiąc dziwów prawdziwych", Warszawa 1925
        "Słowa we krwi", Warszawa 1926
        "Tajemnice amuletów i talizmanów", Warszawa 1926
        "Polityczna szopka Cyrulika Warszawskiego" (współautorzy: Marian Hemar, Jan Lechoń, Antoni Słonimski), Warszawa 1927
        "Rzecz czarnoleska", Warszawa 1929
        "Szopka polityczna" (współautorzy: Hemar, Lechoń, Słonimski), Warszawa 1930
        "Szopka polityczna" (współautorzy: Hemar, Lechoń i in.), Warszawa 1931
        "Biblia cygańska i inne wiersze", Warszawa 1933
        "Jarmark rymów", Warszawa 1934
        "Bal w operze", (powst. 1936, drukowany we fragmentach w różnych pismach; druk całości: "Szpilki", 1946; wyd. osobne: Warszawa 1982)
        "Treść gorejąca", Warszawa 1936
        "Lokomotywa. Rzepka (według starej bajeczki). Ptasie radio", Warszawa 1938
        "O panu Tralalińskim i inne wierszyki", Warszawa 1938
        "Słoń Trąbalski", Warszawa 1938
        "Zosia Samosia i inne wierszyki", Warszawa 1938
        "Kwiaty polskie", Warszawa 1949
        "Cicer cum caule, czyli Groch z kapustą", Warszawa 1958
        "Pegaz dęba, czyli panopticum poetyckie", Warszawa 1958
        "W oparach absurdu" (współautor: Słonimski), Warszawa 1958

        "Dzieła" t. 1-5, Warszawa, Czytelnik 1955-1964

        Wybory:

        "Poezje", Warszawa, Czytelnik 1956, posłowie: Artur Międzyrzecki
        "Wybór poezji", Warszawa, PIW 1961, wybór: Antoni Słonimski
        "Wiersze wybrane", Wrocław, Ossolineum 1964 - BN I nr 184
        "Wybór poezji", Warszawa, Czytelnik 1965, wybór: R. Matuszewski
        "Poezje wybrane", Warszawa, LSW 1968, wybór i wstęp: J.W. Gomulicki
        "Wiersze zebrane", Warszawa, Czytelnik 1971, t. 1-2, opracowanie: A. Kowalczykowa
        "Pisma zebrane" t. 1-4, Warszawa, Czytelnik 1986-1993 (opracowanie: A. Kowalczykowa, T. Januszewski, J. Stradecki, A. Bałakier)
        "Nowy wybór poezji", Warszawa, PIW 2002 (posłowie i nota edytorska: J.W. Gomulicki)

        Autor: Bartłomiej Szleszyński, Wydział Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego, kwiecień 2003.
        • seremine Re: Ach ten Wspaniały Tuwim 18.11.13, 23:13
          Wszystkie twarze Tuwima?

          Wybitny polski pisarz, książę poetyckiego Parnasu. Satyryk, tłumacz, redaktor. Na jego tekstach wychowały się całe pokolenia dzieci. Biografia Juliana Tuwima - choć zupełnie niepedagogiczna - to obowiązkowy punkt szkolnego programu wiedzy o literaturze i kulturze.

          Rzucił studia, bo były nudne. Zarabiał dużo, bo dobrze pisał. Chwalił kolegów literatów, bo nie bał się konkurencji. Znany z robienia znajomym żartów, wielbiciel purnonsensu i dziwacznych książek. Chorował na agorafobię i nigdy nie nauczył się dobrze angielskiego. Uwielbiał słowa, bawił się ich brzmieniem - dziś jego teksty: odważne, pełne buntu i empatii, śpiewa się na rockowych koncertach.
          • seremine Re: Ach ten Wspaniały Tuwim 18.11.13, 23:13
            https://i.wpimg.pl/550-500/FQ9T/ksiazki/1/jpeg_32307_pap4.jpeg.jpg
            • seremine Re: Ach ten Wspaniały Tuwim 18.11.13, 23:14
              O tym, że Irena Tuwim, późniejsza tłumaczka m.in. "Kubusia Puchatka" i Julian byli rodzeństwem zżytym - wiadomo. Młodsza o sześć lat od brata Irena pisała o nim: "Julek w magiczny sposób był ( i miał już zostać do końca życia) panaceum na wszystkie nieszczęścia".
              Rodzeństwo uciekało w świat fantazji, bo w domu atmosfera była najczęściej ciężka: "Mama przebąkiwała czasami o jakiejś cichej tragedii swego życia, a ojciec coraz bardziej zamykał się w swoim świecie, do którego młodsza o szesnaście lat żona nie miała wstępu. Ona miała do niego pretensje, że zbyt mało angażuje się w wychowanie i kształcenie dzieci, on do niej, że nawet w domu nie może mieć spokoju. Ona, wielbicielka poezji, sama też próbowała coś napisać, on pogardliwie nazywał to memuarami.
              Tuwim napisze po latach, że w dniu ślubu dla ojca skończyło się wszystko, co było w jego życiu istotne. A nie zaczęło się nic, co uznałby za dość ważne, by mogło mu to zastąpić. Narastały wzajemne żale i pretensje, rosła obcość".
              • seremine Re: Ach ten Wspaniały Tuwim 18.11.13, 23:15
                https://j.wpimg.pl/550-500/FQ9T/ksiazki/1/jpeg_32306_tuwim__tuw4.jpeg.jpg
                https://j.wpimg.pl/550-500/FQ9T/ksiazki/1/jpeg_32306_tuwim__tuw4.jpeg.jpg
    • jutta_t Re: Ach ten Wspaniały Tuwim 18.11.13, 23:17
      Debiut - "Wiosna" opublikowana w 1918 r. w dziesiątym numerze akademickiego miesięcznika "Pro Arte et Studio". Pod niewinnym tytułem krył się zjadliwy tekst: wiosna to nie wzdychanie do księżyca, tylko nastająca po zimie chcica, którą zaspokaja się byle gdzie i byle jak, to zwierzęcy seks, po którym czternastolatki rodzą dzieci i po kryjomu je zabijają. Krótko mówiąc: wiosna to choroby weneryczne, martwe płody i bezmyślny, głupi tłum.
      Takiego debiutu i skandalu, jaki wywołał można dziś tylko pozazdrościć, szczególnie, że "Pro Arte..." miało wręcz mikroskopijny nakład. Szybko się okazało, że nie ma to żadnego znaczenia: Tuwim został nazwany "żydowskim pornografem", "wyuzdańcem", deprawatorem młodzieży i grzesznikiem. W prasie pojawiały się zjadliwe recenzje i... listy od oburzonych kolegów i koleżanek ze studiów:
      "Nie znamy w poezji utworu bardziej obrażającego estetyczne uczucia czytelnika [...]. Kobieta w definicji Twej jest [...] nieustannie podnieconą seksualnie - samicą [...]. Przekroczyłeś pewne dozwolone maximum swobody wysłowienia i dałeś rzecz wulgarną, brutalną i - niepiękną". Awantura trwała kilka tygodni, po czym Tuwim wzruszony siedział nad korektą pierwszego tomiku swoich wierszy pt. "Czyhanie na Boga".
      • jutta_t Re: Ach ten Wspaniały Tuwim 18.11.13, 23:19
        Nie trzeba było długo czekać na sławę. Tuwim przyjaźnił się z dwoma innymi młodymi poetami - Antonim Słonimskim i Leszkiem Serafinowiczem (bardziej znanym jako Jan Lechoń). Mniej więcej po roku znajomości wspólnie wymyślili miejsce idealne dla siebie i swojej twórczości: kawiarnię. Szybko udało im się uzyskać zgodę na zdobycie i prowadzenie lokalu: podporucznik Felsztyński jedną ręką podbił podanie urzędową pieczęcią, a w drugiej trzymał już zeszyt z własnymi wypocinami, które "koledzy po piórze" mieli czytać na poetyckich wieczorkach.

        Poeci odmalowali podupadającą kawiarnię na Nowym Świecie i 9 listopada 1918 r. ogłosili otwarcie, podczas którego wręczali gościom Regulamin i Cennik Pikador. Za 75 marek goście mogli dowiedzieć się od poety, co miał na myśli pisząc wiersz, a za jedyne 50 marek można było zdobyć prawo do trzyminutowej rozmowy z poetą i to z podaniem ręki. Znów debiut okazał się sukcesem, jakim dziś bywa mało który poetycki slam. Poeci Pikadora "obejmowali władzę nad poezją polską i była to władza absolutna".
        • jutta_t Re: Ach ten Wspaniały Tuwim 18.11.13, 23:20
          https://j.wpimg.pl/550-500/FQ9T/ksiazki/1/jpeg_32307_pap3.jpeg.jpg
          https://j.wpimg.pl/550-500/FQ9T/ksiazki/1/jpeg_32307_pap3.jpeg.jpg
    • jutta_t Re: Ach ten Wspaniały Tuwim 18.11.13, 23:21
      Tuwim i jego koledzy stali się sławni. Nikt wcześniej, może poza romantykami, nie pisał tak jak oni; od lat w poezji polskiej nie działo się nic. Młodzi obrazoburcy, u których na wieczorkach często interweniowała policja, szybko stali się... klasykami. Nie znać Tuwima? Wstyd!

      "Od początku rozrywani przez hrabiów, pieszczeni przez hrabiny, komplementowani przez dyplomatów, upijani przez ministrów i generałów nie musieli [...] nic. [...] Zaczęli pisać wiersze w chwil, gdy świat potrzebował poezji i jej szukał. To dało im od razu sławę, popularność, wpływy, pieniądze".

      Po roku założyli "Skamander" - miesięcznik poetycki redagowany przez grupkę znajomych, a wkrótce - najważniejszy periodyk poetycki dwudziestolecia. To musiało wzbudzać zazdrość - pretensje o to, jak dobrze wykorzystali swój czas i potencjał twórczy mieli do Tuwima i pozostałych skamandrytów przede wszystkim Aleksander Wat i Witold Gombrowicz. Ten ostatni twierdził z uporem, że skamandryci zadowolili się łatwą kasą i nie wnieśli nic nowego do literatury. "Tuwim go nużył, nie pozwalał nawet na pięć minut zapomnieć, że jest Poetą przez wielkie "P", ale Gombrowicz mu zazdrościł. W czasach, gdy skamandryci świetnieli i rządzili polską literaturą od stolika na półpiętrze Ziemiańskiej, on terminował dopiero i nie mógł, jak sam pisał, pozwolić sobie z Tuwimem, Lechoniem czy Wierzyńskim na to, "czego by pragnął".
      • jutta_t Re: Ach ten Wspaniały Tuwim 18.11.13, 23:22
        https://j.wpimg.pl/550-500/FQ9T/ksiazki/1/jpeg_32307_pap1.jpeg.jpg
        • jutta_t Re: Ach ten Wspaniały Tuwim 18.11.13, 23:23
          Jeśli poetą się tylko bywa, a nie jest, jak twierdził Norwid, to Tuwim faktycznie poetą bywał, a był genialnym tekściarzem. Dostarczał teksty nie tylko na poetyckie wieczorki w Ziemiańskiej, ale przede wszystkim układał całe programy najlepszym warszawskim kabaretom i teatrom. Pisał dużo, szybko i dobrze, i to dla najlepszych: Hanki Ordonówny, Miry Zimińskiej, Adolfa Dymszy czy Eugeniusza Bodo.
          Dla każdego pisał inaczej, więc wykonawcy czuli się wyjątkowo. Potrafił doskonale wyczuwać nastroje publiczności. Pisał wszystko - od szmoncesowych dialogów, przez piosenki, a nawet konferansjerkę. Tadeusz Boy-Żeleński zachwycał się: "Cóż za bajeczny temperament u tego człowieka, aby tak od niechcenia lewą ręką rzucać owe drobiazgi, od których sala trzęsie się ze śmiechu".
          Naturalnie, w tej powodzi tekstów nie zabrakło też utworów kiepskich: popularnych, ale takich, które powodem do dumy nie były, "jak choćby wykonywany przez Ordonkę song "dziewczyny do wynajęcia" Mam chłopczyka na Kopernika, przy którym "bledną wszelkie grafomaństwa dostawców piosenek w kinorewiach i na przedmieściach".
    • jutta_t Re: Ach ten Wspaniały Tuwim 18.11.13, 23:24
      Dobre pióro nie zawsze idzie w parze z pieniędzmi, ale tak jak lekko i sprawnie Tuwim pisał, tak samo lekko i sprawnie zgarniał za swoje teksty niemałe pieniądze. Lwia część jego miesięcznych zarobków pochodziła z pisania tekstów dla kabaretów: "Bo zarabiał nie tylko na tym, co pisał, ale dostawał pieniądze i za to, czego nie napisał. Miał z Qui pro Quo umowę na wyłączność, nie wolno mu było sprzedawać swoich utworów innym kabaretom.

      Monopol na Tuwima, ku zazdrości pozostałych aktorek, miała przez pewien czas Hanka Ordonówna. Dostawał za to miesięcznie cztery tysiące złotych, kwotę niewyobrażalną nawet dla ludzi opłacanych w II RP bardzo dobrze. W porównaniu z zarobkami Tuwima w Qui pro Quo inni skamandryci byli nędzarzami".

      Po wojnie nie było inaczej: po powrocie z emigracji "w stolicy czekała już na Tuwima służbowa limuzyna z kierowcą (wkrótce także sekretarka) [...], duże mieszkanie w kamienicy wydawnictwa Czytelnik przy ulicy Wiejskiej 14 [...], umeblowane sprzętami wyszabrowanymi z Wrocławia. W liście do siostry pochwalił się, że sekretarka prezydenta Bieruta proponowała mu zamieszkanie [..] które przed wojną zajmował Wieniawa-Długoszowski i gdzie nieraz odwoził go "w sztok pijanego", ale odmówił [...]. Kamienica przy Wiejskiej była wystarczająco wygodna".
      • jutta_t Re: Ach ten Wspaniały Tuwim 18.11.13, 23:25
        https://i.wpimg.pl/550-500/FQ9T/ksiazki/1/jpeg_32306_tuwim__pap__20080422__7M0.jpeg.jpg
    • jutta_t Re: Ach ten Wspaniały Tuwim 18.11.13, 23:28
      Poeta, tekściarz, tłumacz, redaktor - w życiu Tuwima było miejsce na wszystko, poza nudą. To właśnie nuda była przyczyną stojącą za tym, że nie skończył żadnych studiów, ani prawniczych, ani polonistycznych.
      Tym, co nigdy go nie męczyło było gromadzenie książek. Klucz był prosty: tematyka nie mogła być banalna. Odpadała zatem pornografia, za to jego kolekcja była pełna książek poświęconych szczurom, pchłom, diabłom, dziwacznych broszurek, ulotek reklamujących przeróżne osobliwości, kuriozalne rozprawy naukowe - wszystko to gromadził pieczołowicie.
      By zdobyć jakąś książkę, bywał na giełdach antykwarycznych i zdarzało się, że słyszał po skończonej licytacji: "Po co pan, panie Julianie, podbijał cenę? Przecież ja dla pana kupowałem tę książkę. Chciałem panu zrobić przyjemność".
      • jutta_t Re: Ach ten Wspaniały Tuwim 18.11.13, 23:30
        Tuwim pisywał także recenzje - robił to dość rzadko i najczęściej dla "Wiadomości Literackich". Już sam tytuł jego stałej kolumny - "Książki najgorsze" - mówi wiele, choć na pewno nie tyle, co bezpośrednia opinia o pewnym autorze: "groźny, zacięty, fanatyczny [...], fachowy i wykwalifikowany grafoman".
        Był zdania, że za złe teksty można by karać - ciężkimi robotami o chlebie (suchym) i wodzie (brudnej). Wobec twórczości przyjaciół bywał łaskawie lekceważący: kiedy pewnego razu w środku nocy zadzwonił do niego pijany Broniewski, chcąc przeczytać mu wiersz i dowiedzieć się, czy Tuwim przyzna mu przynajmniej trzecie miejsce na literackim Parnasie, wyrwany ze snu Tuwim miał odpowiedzieć: "No, może trzynaste".
        Dla młodych literatów był łaskawy i wyrozumiały, dla kolegów po fachu - bezlitosny. Gdy pewien młody tłumacz poprosił go zdanie, czy dobrze radzi sobie z przekładem pewnej sztuki, Tuwim pochwalił go, po czym... zadzwonił do dyrektora teatru, w którym sztuka miała być wystawiana i zaproponował przekład. "Podpisał umowę i w miesiąc czy dwa dokonał roboty, która tamtemu zajęłaby, lekko licząc, roczek czy półtora".
        • jutta_t Re: Ach ten Wspaniały Tuwim 18.11.13, 23:31
          Przez żydowskie korzenie Tuwim wielokrotnie miał problemy z endecką prasą, zarzucającą mu, że "zażydza" polską literaturę. Odpierał ataki z różnym skutkiem, ale zdarzało się, że jego wypowiedzi na temat przodków nie były jednoznaczne:
          "Straszne mnóstwo czarnych uniformów żydowskich. Ich nosiciele używają poczwarnej, charczącej mowy, znowu na pół niemieckiej" - zapamiętał. Czarna hałastra chasydzka została we wspomnieniach jak koszmar, dodał. Zbóje, łotry, szalbierze, "chytre arjożerce", zwariowani fanatycy, opętani mściciele, ciemnota z wilgotnych piwnic, "O praojce wy moje! O dziady straszliwe, / Co ciążycie nade mną całych wieków grzechem" - zwracał się do przodków, z którymi nie chciał mieć nic wspólnego.
          Po latach miało się okazać, że dla wielu ludzi jest takim samym "obcym" jak Żydzi zapamiętani z Łodzi".
    • jutta_t Re: Ach ten Wspaniały Tuwim 18.11.13, 23:32
      https://j.wpimg.pl/550-500/FQ9T/ksiazki/1/jpeg_32306_tuwim__tuw2.jpeg.jpg
    • black_jotka Re: Ach ten Wspaniały Tuwim 18.11.13, 23:34
      W 1944 roku podczas emigracji w Ameryce, Tuwim nagle występuje z manifestem zatytułowanym "My, Żydzi polscy". Pisał w nim: "Jestem Polakiem, bo mi się tak podoba", a Żydem jest "z powodu krwi".
      Manifest wywołał konsternację i "wzbudził reakcje, których można się było spodziewać. Przede wszystkim zdziwienie, skąd nagle potrzeba wypowiadania się w imieniu Żydów, z którymi wcześniej nie chciał mieć nic wspólnego. Podejrzliwość, co spowodowało, że postanowił zostać Żydem właśnie teraz. Niewiarę, że to w ogóle możliwe. Jeden z ukazujących się w Jerozolimie tygodników zapytał wprost: Gdzie byłeś wcześnie, Julianie Tuwimie?".
      Ostatecznie, poeta nikogo nie przekonał - dla antysemitów manifest był potwierdzeniem stanu faktycznego, a dla Żydów - kłamstwem.
      • black_jotka Re: Ach ten Wspaniały Tuwim 18.11.13, 23:34
        https://i.wpimg.pl/550-500/FQ9T/ksiazki/1/jpeg_32306_tuwim__tuw7.jpeg.jpg
        • black_jotka Re: Ach ten Wspaniały Tuwim 18.11.13, 23:35
          Po emigracji powrót do Polski odbywał się pod jednym warunkiem: akceptacja nowej władzy. Tuwim już w czasie wojny kierował sympatie w stronę ZSRR, za co zresztą płacił słono towarzyskim ostracyzmem. Po kolei wypowiadano mu przyjaźń, gdy z egzaltacją twierdził, że nie ma innej drogi dla Polski niż "najbliższa współpraca ze Związkiem Sowieckim".
          Raz tylko "ta pewność na krótką chwilę uległa zachwianiu. Napisał do siostry, że gdyby miało się okazać, iż polskich oficerów w Katyniu naprawdę zamordowali Rosjanie, wtedy wszystko, co dotąd z taką wiarą mówił i pisał o stosunkach polsko-rosyjskich stanie się bełkotem idioty i poglądami ślepca. Jeśli się to zawali - przysypią mnie te gruzy tak, że nikt mnie nie odkopie".
    • black_jotka Re: Ach ten Wspaniały Tuwim 18.11.13, 23:36
      https://i.wpimg.pl/550-500/FQ9T/ksiazki/1/jpeg_32307_pap2.jpeg.jpg
      • black_jotka Re: Ach ten Wspaniały Tuwim 18.11.13, 23:37
        Nazywano go księciem poetów, debiut porównywano do debiutu Adama Mickiewicza, a dzieło jego życia Kwiaty polskie zestawiano z Panem Tadeuszem. Napisał wiele wierszy i piosenek, które przeszły do legendy: Miłość ci wszystko wybaczy śpiewaną przez Hankę Ordonównę, Grande Valse Brillante w wykonaniu Ewy Demarczyk, Wspomnienie z muzyką Czesława Niemena. Jego Ptasie radio i Lokomotywa do dziś nie mają sobie równych w polskiej literaturze dziecięcej, Bal w Operze wciąż na nowo i z tą samą precyzją opisuje rzeczywistość Polski. A muzycy punkowi odkryli Tuwima anarchistę i alterglobalistę.
        Książka Mariusza Urbanka opisuje meandry losu i kulisy twórczości Juliana Tuwima - poety, tekściarza kabaretowego, tłumacza, bibliofila, kolekcjonera, badacza i popularyzatora dziejów kultury.
        • black_jotka Re: Ach ten Wspaniały Tuwim 18.11.13, 23:38
          https://i.wpimg.pl/550-500/FQ9T/ksiazki/1/jpeg_32306_tuwim__okl.jpeg.jpg
    • mala200333 Re: Ach ten Wspaniały Tuwim 18.11.13, 23:40
      Nazywano go księciem poetów, debiut porównywano do debiutu Adama Mickiewicza, a dzieło jego życia Kwiaty polskie zestawiano z Panem Tadeuszem. Napisał wiele wierszy i piosenek, które przeszły do legendy: Miłość ci wszystko wybaczy śpiewaną przez Hankę Ordonównę, Grande Valse Brillante w wykonaniu Ewy Demarczyk, Wspomnienie z muzyką Czesława Niemena. Jego Ptasie radio i Lokomotywa do dziś nie mają sobie równych w polskiej literaturze dziecięcej, Bal w Operze wciąż na nowo i z tą samą precyzją opisuje rzeczywistość Polski. A muzycy punkowi odkryli Tuwima anarchistę i alterglobalistę.
      Książka Mariusza Urbanka opisuje meandry losu i kulisy twórczości Juliana Tuwima – poety, tekściarza kabaretowego, tłumacza, bibliofila, kolekcjonera, badacza i popularyzatora dziejów kultury.
    • nefretete993 Re: Ach ten Wspaniały Tuwim 19.11.13, 01:15
      Uwielbiam poezję Tuwima
    • mala200333 Re: Ach ten Wspaniały Tuwim 20.11.13, 04:01
      Juliana Tuwima kojarzymy z wierszami dla dzieci, ale on sam pisał o sobie "wylękniony bluźnierca". Do 16 stycznia trwa wystawa towarzysząca wydaniu książki "Lokomotywa /IDEOLO", która odkrywa Tuwima jako pisarza zaangażowanego politycznie.
      • mala200333 Re: Ach ten Wspaniały Tuwim 20.11.13, 04:03
        Biografia pisarza, jego teksty poetyckie, satyryczne, listy, wypowiedzi są tu zestawione z faktami dotyczącymi dzisiejszych kwestii społeczno-politycznych i komentowane grafikami Małgorzaty Gurowskiej. W pociągu jadą Żydzi, kibole,narodowcy, żołnierze, robotnicy, geje i lesbijki, mieszczanie - hipsterzy, przewożone są zwierzęta i różne ładunki: broń, ropa, złoto... Okazuje się, że twórczość poety jest wciąż aktualna, a wręcz paląca- jego antynarodowe poglądy nabierają dzisiaj, na fali wzmagających się nastrojów ksenofobicznych, tuż po wydarzeniach 11 listopada w Warszawie, jeszcze większej mocy.
        Wydaniu książki towarzyszy wystawa: animacja z grafik Gurowskiej, wideo Marcina Nowickiego "Wiersz dla bezdomnego", instalacja dźwiękowa Marcina Gokieli i punkowo-erotyczny performance Magdaleny Gnatowskiej.
    • mala200333 Re: Ach ten Wspaniały Tuwim 21.11.13, 16:29
      Anegdota o Tuwimie...
      "Wznosząc toast na jakimś bankiecie, w którym obaj uczestniczyli, Nowaczyński miał przemówić:
      - Nie ma literatury polskiej bez Mickiewicza, nie ma Mickiewicza bez "Pana Tadeusza", nie ma "Pana Tadeusza" bez Jankiela. Wiwat Tuwim!
      Poeta natychmiast zrewanżował się:
      - Nie ma literatury polskiej bez Mickiewicza, nie ma Mickiewicza bez "Pana Tadeusza", nie ma "Pana Tadeusza" bez Jankiela, nie ma Jankiela bez cymbałów. Wiwat Nowaczyński!"
      • seremine Re: Ach ten Wspaniały Tuwim 21.11.13, 22:26
        Bardzo dobre!
    • samanta_ewa Re: Ach ten Wspaniały Tuwim 22.11.13, 03:48
      O Tuwimie można bez konca
      • wirujacypunkt Re: Ach ten Wspaniały Tuwim 24.11.13, 23:42
        Rok Tuwima dobiega końca, a ja mam wrażenie, że w ciągu tego roku o Tuwimie za mało się
        mówiło.
        Tuwim wspaniały jest i tyle.
        • seremine Re: Ach ten Wspaniały Tuwim 24.11.13, 23:48
          Niestety masz racje...
        • kristopherh Re: Ach ten Wspaniały Tuwim 29.11.13, 01:54
          Tez tak sadze.
    • mala200333 Re: Ach ten Wspaniały Tuwim 25.11.13, 05:17

      Na zakończenie Roku Tuwima Muzeum Historii Żydów Polskich w Warszawie pokaże spektakl poświęcony problematyce polsko-żydowskiej tożsamości wybitnego poety.

      Na spektakl - przygotowany we współpracy z Centrum Dialogu im. Marka Edelmana w Łodzi - złoży się czytanie przez Włodzimierza Pressa tekstu „My, Żydzi polscy”, wykład "Juliana Tuwima kłopoty z tożsamością: Żyd – Polak – Poeta", a także koncert muzyki elektronicznej "e-Tuwim"

      Julian Tuwim przez całe życie zmagał się ze swoją polsko-żydowską tożsamością - urodził się w Łodzi w 1894 roku w zasymilowanej żydowskiej rodzinie, głęboko wrośniętej w polską kulturę. Nie odrzucał swoich żydowskich korzeni, ale miał z nimi kłopot.

      "Największa ma tragedia – to, że Żydem jestem, A ukochałem Arjów duszę chrystusową!" – pisał w jednym z młodzieńczych tekstów. Niekiedy zapuszczając się w meandry kabaretowej i poetyckiej twórczości, pozwalał sobie ten „arcy- Żyd”, jak potem sam się nazwał, na lekceważenie tradycyjnego żydowskiego świata.

      W międzywojennej Polsce był zwolennikiem asymilacji Żydów, nawoływał, by obcięli "długopołe kaftany i kręcone pejsy, a także nauczyli się szacunku dla języka narodu, wśród którego mieszkają".

      Chciał był polskim poetą, liczył na to, że jego wiersze pisane piękną, bogatą polszczyzną, pozwolą mu stanąć w gronie polskich poetów, ale rodzimi antysemici nieustannie wypominali mu pochodzenie. Na emigracji poeta coraz mocniej i boleśniej uświadamiał sobie, jak bardzo jest związany z żydostwem i jak trudno jest być jednocześnie Polakiem i Żydem.

      W 1944 roku Tuwim opublikował tekst „My, Żydzi polscy”, w którym - jak nigdy wcześniej - utożsamiał się z żydowskim losem i poczuwał do wspólnoty z narodem.

      "Jest już za późno, żeby pan został polskim Żydem” – odpowiadał mu Abraham Gołąb, przedwojenny nauczyciel z żydowskiej szkoły w Wilnie, stwierdzając, że ci, którzy próbują należeć do dwu narodów, w istocie nie należą do żadnego.

      Tym trudnym zagadnieniom poświęcony zostanie wieczór 24 listopada w MHŻP w Warszawie. Spektakl zostanie powtórzony 8 grudnia w Centrum Dialogu im. Marka Edelmana.

      Podczas koncertu "e-Tuwim" zabrzmoią utwory w wykonaniu Krzysztofa Brzezińskiego (fortepian, brzmienia elektroniczne, saksofon) i Patryka Ryszarda Wagnera (brzmienia elektroniczne, EWI, saksofon, klarnet).

      24 listopada - Muzeum Historii Żydów Polskich, ul. Anielewicza 6, godz. 17:00 (wstęp wolny)
      8 grudnia - Łódź, Centrum Dialogu im. Marka Edelmana, ul. Wojska Polskiego 83, godz. 17:00

      Wydarzenie towarzyszy konferencji "Tuwim Bez Końca", która odbędzie się w Łodzi 5-7 grudnia, a także VII Festiwalowi Puls Literatury w Łodzi.

      Źródło: http:jewishmuseum.org.pl, www.centrumdialogu.com, 22.11.2013, opr. mg
      • wirujacypunkt Re: Ach ten Wspaniały Tuwim 25.11.13, 16:15
        W środe o godz. 21:00, w Radiowej Trójce będzie wieczór poświęcony J. Tuwimowi.
        • jutta_t Re: Ach ten Wspaniały Tuwim 25.11.13, 17:33
          Będzie pewnie coś na ten temat w Necie.
    • mala200333 Re: Ach ten Wspaniały Tuwim 26.11.13, 11:53
      Julian Tuwim
      ...Et arceo
      Odi profanum vulgus. Kościół czy kawiarnia,
      Republika czy koni, wiec szewców czy armia,
      Naród, gmina, rodzina, uczelnia, czytelnia -
      Wszystko chaos i zgroza, i pustka śmiertelna.

      I w tym hucznym stuleciu tyrańskiej wspólnoty,
      Śród głupich wielkorządców i tępej hołoty,
      Gdzie patos lwi rozdyma mrówczą krzątaninę,
      Gromadząc ludzkość w nudną, mieszczańską rodzinę,
      Gdzie pustego kościoła krzykliwi papieże
      Na gruzach Babilonu - babilońskie wieże
      Wznoszą pośród szwargotu wyszczekanych maszyn,
      A chciwa czerń szpieguje samotność serc naszych,
      W tym wieku rozjątrzonym, wydętym, okrutnym -
      Przechodzę, mijam, milczę: obcy, zimny, smutny.
    • mala200333 Re: Ach ten Wspaniały Tuwim 26.11.13, 11:58
      [O wielki Boże et cetera...]

      O wielki Boże et cetera,
      Cóż to się ze mną stało nagle,
      Że "duch" "sam siebie" już nie"zbiera",
      Że opuściłem nagle żagle.

      Tak mi coś...psiakrew, braknie słowa,
      Tak mi się "poziom" duszy zsunął...
      Że gdybym wiedział, gdzie się chowa,
      Tobym jej w pysk z przekleństwem plunął...

      Julian Tuwim
      bardzo zły!

      w ostatnich dniach czerwca 1912 roku
      • mala200333 Re: Ach ten Wspaniały Tuwim 26.11.13, 11:59
        Julian Tuwim
        *** [Z okruszynami młodości- co robić?]
        Z okruszynami młodości - co robić? Rozrzucić ptakom?
        Można i ptakom rozrzucić, można i w słowa powkładać.
        Odfruną, uradowane, żeby po nowe powrócić,
        Wrócą - i słowa, i ptaki - nadzieją skrzydlate jednako.

        A co im powiesz? Że nie ma! Że nie ma, powiesz biedakom.

        Uwierzą? Nie, nie uwierzą. Do późnej, pochmurnej nocy
        Będą za oknem czekać, skrzydłami w szyby uderzą
        I padną, martwe i wierne. Ptaki i słowa jednako.
        • mala200333 Re: Ach ten Wspaniały Tuwim 26.11.13, 12:00
          ***Zmęczony burz szaleństwem
          Zmęczony burz szaleństwem, jak statek pijany,
          Już niczego nie pragnę, jeno wielkiej ciszy
          I kogoś, kto zrozumie mój żal nienazwany,
          Kogoś, kto mą bezsłowną tęsknotę usłyszy;

          Kogoś, kto jasną duszą życie mi przepoi,
          Iżbym w spokoju bożym wypoczął po męce,
          Kogoś, kto rozszalałe serce uspokoi,
          Kładąc na moje oczy miłosierne ręce.

          Idę po szczęście swoje. Po ciszę. Do kogo?
          Którędy? Ach, jak ślepiec! Zwyczajnie - przed siebie.
          I wiem, że zawsze trafię, którą pójdę drogą,
          Bo wszystkie moje drogi prowadzą do Ciebie.
    • mala200333 Re: Ach ten Wspaniały Tuwim 26.11.13, 12:01
      Julian Tuwim
      Apokalipsa
      Ciosami świateł ciemności rozciął
      Blask stutysięczny, nożowy zamach.
      I noc, podźgana elektrycznością,
      W oślepiających stanęła ranach.

      Zorzo zbrodnicza, tęczo pożarna,
      O, fajerwerku bożka Philipsa!
      Jakich objawień pali się barwna
      Amerykańska apokalipsa?

      Kto idzie? Bokser. W kułakach - ołów,
      Zęby na wierzchu: zbawiciel nowy.
      I chwali Pana wrzask apostołów
      Z krwawo rozdartych szczęk kwadratowych.
    • mala200333 Re: Ach ten Wspaniały Tuwim 26.11.13, 12:06
      Julian Tuwim
      Chrystusie...
      Jeszcze się kiedyś rozsmucę,
      Jeszcze do Ciebie powrócę,
      Chrystusie...

      Jeszcze tak strasznie zapłaczę,
      Że przez łzy Ciebie zobaczę,
      Chrystusie...

      I taką wielką żałobą
      Będę się żalił przed Tobą,
      Chrystusie...

      Że duch mój przed Tobą klęknie
      I wtedy serce mi pęknie,
      Chrystusie...
      • mala200333 Re: Ach ten Wspaniały Tuwim 26.11.13, 12:08
        Z Netu...
        Pozwalam sobie dodać jedną z kilku publikacji sięgającą być może do genezy utworu :"Myślał, a może obiecywał, że jeszcze się kiedyś rozsmuci. Nie zdążył. Opowiadał Roman Brandstaetter o jednym ze swoich spotkań z Tuwimem. Obydwaj poeci wybrali się na kawę. - Panie Brandstaetter! - Tuwim zadał pytanie. - Czy Chrystus istniał? - Musiał istnieć - odpowiedział Roman. - To dobre! On musiał istnieć. Może byśmy wypili na to konto - odrzekł Tuwim. Rozmowa potoczyła się dalej. Po kilku godzinach poeci się rozstali. Tuwim wsiadł do "taksówki". Brandstaetter poszedł pieszo. Odpowiedź nawróconego żyda - Brandstaettera musiała mocno zapaść żydowi ateiście - Tuwimowi w sercu. Po przejechaniu kilku metrów polecił kierowcy zatrzymać samochód. Uchylił szybę i krzyknął do przyjaciela: - Panie Romanie, to było bardzo dobre! On musiał istnieć! Tuwim umarł na serce. Roman Brandstaetter był na jego pogrzebie. W trakcie wynoszenia trumny z willi, w której zmarł Tuwim, podszedł do Brandstaettera właściciel zakładu pogrzebowego. - Proszę pana, co ja mam zrobić? Mam tylko trumnę z krzyżem na wieku - powiedział. Mam go zostawić, czy zerwać? Brandsaetetter nic nie odpowiedział. Ktoś za niego zdecydował. Krzyż zerwano. Ale wieko trumny było pokostowane. Został na nim ślad krzyża. Problem Jezusa nie opuszczał go przez całe życie. Jakoś go Chrystus prześladował. Wiele razy przed nim stawał. Nigdy jednak nie opowiedział się w sposób widoczny dla innych po stronie Chrystusa. Nie przyjął chrztu. Nie zdążył."
    • jerzy_55 Re: Ach ten Wspaniały Tuwim..Cały on! 26.11.13, 20:23
      https://scontent-a-ord.xx.fbcdn.net/hphotos-frc3/q89/1426426_772172722809052_1078856535_n.jpg
Pełna wersja