Joanna Bator

07.10.13, 02:12
- Wszystkie moje powieści zaczynają się tak samo - powiedziała Joanna Bator, odbierając nagrodę. - Zawsze w moim umyśle pojawia się słowo albo słowa, które nie wiem, dokąd mnie zaprowadzą. Po słowach pojawia się coś, co można określić jako ton albo smak(...) Poszłam jego śladem. Potem są pierwsze obrazy. To była kobieta jadąca pociągiem. Zdałam sobie sprawę, że ma na imię Alicja i niestety znowu jedzie do Wałbrzycha. Trzy razy wracałam do tego miasta w trzech kolejnych powieściach i wróciłam po raz ostatni(...) Pisałam "Ciemno, prawo noc" w Japonii, i zdałam sobie sprawę, że nie mam się już co oszukiwać. Że wrócę do Polski, a Polska jest dla mnie Wałbrzychem(...)- dodała.
W swojej książce Joanna Bator, autorka głośnych książek "Piaskowa Góra" i "Chmurdalia", sięga do konwencji powieści gotyckiej, by opowiedzieć o współczesnej Polsce.
    • nefretete993 Re: Joanna Bator...fragment 07.10.13, 02:13
      Poruszałam się po śladach zostawionych przed laty, zdziwiona, że moje stopy ciągle do nich pasują. Dopiero w pociągu, do którego przesiadłam się we Wrocławiu, poczułam, że naprawdę jadę do miasta mojego dzieciństwa. Nie ma już pośpiesznych na tej trasie. Wałbrzych oddalił się jeszcze bardziej od przyspieszającego świata i światowego Wrocławia. Zajęłam miejsce przy oknie w starym osobowym piętrusie i co chwilę dotykałam klucza, wydawało mi się, że promienieje ciepłem przez skórę portfela. Dostałam go latem w prezencie od mężczyzny, z którym związek nie dotrwał jesieni. Dawał mi portfele, torebki, rękawiczki i nie zdążyłam dowiedzieć się, czy ta waginalna symbolika była jego świadomą intencją, której wtedy nie zrozumiałam, czy głosem nieświadomości, którego nie rozumiał on sam. Gładka skóra portfela przypomniała mi twarde wysportowane ciało, które lubiłam, choć jednocześnie nie mogłam znieść jego panoszenia się w moim domu. Gdy odszedł, poczułam ulgę, bo nauczona długim doświadczeniem wiem, co robić, gdy opuszcza mnie kolejna osoba, a źle sobie radzę, gdy ktoś chce ze mną zostać albo próbuje mnie zatrzymać...
      Po pogrzebie ojca włożyłam klucz do taniego studenckiego portfela z indyjskiego sklepu i przez piętnaście lat przekładałam do kolejnych. Musiałam mieć go przy sobie i nabrałam zwyczaju sprawdzania przy każdej okazji, czy ciągle tam jest, twardy podłużny przedmiot, jak kostka zwierzątka albo dziecka. Tym kluczem zamknęłam drzwi domu z widokiem na Zamek Książ i wyjechałam z miasta. Do niedawno nie było w Wałbrzychu nic, co skłoniłoby mnie do powrotu czy choćby krótkich odwiedzin.
      • nefretete993 Re: Joanna Bator...fragment 07.10.13, 02:14
        https://m.ocdn.eu/_m/0b9a6b21dfc546deabc00903a0974eeb,10,1.jpg
    • mala200333 Re: Joanna Bator 19.11.16, 00:12
      Ciekawe...
    • seremine Re: Joanna Bator 19.11.16, 09:10
      Życie bez książki to życie stracone...
    • seremine Re: Joanna Bator 03.02.19, 17:15
      Ciekawe
    • seremine Re: Joanna Bator 06.10.20, 19:52
      Cudowna postac
Pełna wersja