jutta_t 16.11.13, 20:17 Nagroda Torańskiej: "Bukareszt. Kurz i krew" najlepszą książką Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
jutta_t Re: Nagroda Torańskiej: "Bukareszt. Kurz i krew" 16.11.13, 20:18 Jury postanowiło uhonorować wydaną ledwie dwa miesiące temu książkę doktorantki Instytutu Kultury Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego pt. "Bukareszt. Krew i kurz". W swoim dziele przez pryzmat Stolicy Rumunii pokazuje dzieje całego kraju. W uzasadnieniu werdyktu kapituła napisała, że przyznaje nagrodę za "kunsztowne przybliżenie nam Bukaresztu, o którym rzadko się mówi i pisze, za historię miasta i jego mieszkańców, naznaczoną ponurym wspomnieniem totalitaryzmu, w której łatwo możemy się doszukać podobieństwa do współczesnej historii Polski." Odpowiedz Link
seremine Re: Nagroda Torańskiej: "Bukareszt. Kurz i krew" 03.06.14, 04:28 Wartosciowa ksiazka. Oby wiecej takich puki swiadkowie okresu totalitaryzmu zyje Odpowiedz Link
seremine Re: Nagroda Torańskiej: "Bukareszt. Kurz i krew" 01.04.20, 20:53 Ciekawa pozycja Odpowiedz Link
zamyslona_7 Fragment..."Bukareszt. Kurz i krew" 16.11.13, 20:20 Było gorąco do obłędu, gdy przyjechałam tu po raz pierwszy. Miasto wysysało ślinę i pot, samo wyschnięte na wiór, z trawnikową prerią przeżółkłej trawy, zszarzałą ziemią, popękaną od suchości, z korytarzami spopielałego betonu. Stałam na placu Świętego Grzegorza, w miejscu, które potem, na mojej prywatnej mapie, stanie się sercem Bukaresztu, i obserwowałam kolejne kręgi bulwarów Magheru i Bălcescu, kręgosłupa miasta. Nic z tego nie rozumiałam. Ciągi nadszarpniętych budynków jak powybijane i ukruszone zęby w szczęce, z nicią dentystyczną kabli, które lśniły w słońcu, oplatając ulice jak pajęczyna lub wstążka. Budynki wyglądały, jakby właśnie zrzucały skórę, jakby całe miasto łuszczyło się i przepoczwarzało, i tylko gdzieniegdzie spod starej łuski wyzierało nowe i gładkie. Nie bardzo podoba mi się nowe. Wolę stare warstwy, z których składa się Bukareszt, i to rumuńskie nieokiełznanie, które od zawsze zwodzi system. Tamtego lata 2009 roku autobusy raz po raz wywożą mnie na rubieże, bo na przystankach nie ma żadnych informacji ani rozkładów jazdy. Poznaję przedmieścia, gdzie wszystko jest tymczasowe i złachmaniałe. Przysiadam na krawężniku i zastanawiam się, czy jakimś cudem pojmę ten chaos, tę bezładną strukturę, która wyrzuca mnie na obrzeża. Istnieją przecież reguły gry, których nie znam. Czuję ogrom miasta i jego podupadłą potęgę podszytą szaleństwem. Odpowiedz Link
mala200333 Re: Nagroda Torańskiej: "Bukareszt. Kurz i krew" 17.11.13, 09:25 Gratulacje! Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Nagroda Torańskiej: "Bukareszt. Kurz i krew" 02.11.18, 16:00 Czytal ktos??? Odpowiedz Link