@@@@@@Garsc Historii......

    • mala200333 Re: @@@@@@Garsc Historii...... 21.11.14, 15:49
      Przełęcz pomiędzy Łopieniem a Mogielicą w Beskidzie Wyspowym, miejscowość Chyszówki, 700 m n.p.m. To tutaj 100 lat temu, 23 listopada 1914 roku, legioniści dowodzeni przez majora Edwarda Rydza-Śmigłego, późniejszego marszałka, pokonali podczas nocnego ataku zwiadowczy szwadron kawalerii rosyjskiej. Był to mocny początek "krwawego tańca" pod Limanową. Polakom pomógł szczęśliwy przypadek.

      Czytaj więcej na nowahistoria.interia.pl/drogi-do-wolnosci/news-jak-pilsudski-z-legionistami-tanczyl-pod-limanowa,nId,1551977#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=other
    • jutta_t Re: @@@@@@Garsc Historii...... 22.11.14, 15:58

      • jutta_t Re: @@@@@@Garsc Historii...... 22.11.14, 15:58
        Lwów Nasz!
        Po całodobowych walkach z 21 na 22 listopada 1918 Ukraińcy w obawie przed okrążeniem opuścili miasto. Po wyjściu ze Lwowa oddziały ukraińskie otoczyły miasto, wokół którego pojawiły się okopy i umocnienia polowe.
    • jutta_t Re: @@@@@@Garsc Historii...... 22.11.14, 16:02

      22 listopada 1920 Józef Piłsudski nadał miastu Lwów Order Virtuti Militari za bohaterską obronę przed Ukraińcami
    • jutta_t Re: @@@@@@Garsc Historii...... 23.11.14, 17:01
      Uroczy 182-latek.
      Jonathan ma około 182 lata. Na zdjęciu widać żółwia w 1902 roku oraz obecnie. Przywieziono go na Wyspę Świętej Heleny w 1882 roku, gdy miał już co najmniej 50 lat... Żółw ma więc za sobą kawał historii: dwie wojny światowe, upadek kolonializmu, zimną wojnę... Można by długo wyliczać
      Jonathan to najprawdopodobniej najstarsze żyjące obecnie zwierzę lądowe.
    • jutta_t Re: @@@@@@Garsc Historii...... 29.11.14, 03:24
      Zatroskany losem bezdomnych dzieci w Rosji Dzierżyński pod koniec 1920 roku w porozumieniu z ludowym komisarzem oświaty Anatolijem Łunaczarskim wysłał swoją pracownicę na rekonesans. W cytowanym przez Sylwię Frołow w książce "Dzierżyński. Miłość i rewolucja" raporcie Kalinina stwierdzała, że "liczba bezdomnych dzieci doszła do rozmiarów katastrofalnych". Podobnie zresztą jak warunki ich życia, bo wysłanniczka Krwawego Feliksa donosiła, że w przytułkach gnieżdżą się w kilkoro na jednym łóżku, jedzą z puszek po konserwach, cierpią na opuchliznę głodową, nie mają ubrań, leków, "nawet gałganów, by owinąć w zimie nogi". Poruszony Dzierżyński już miesiąc później stanął na czele nowo powołanej Komisji ds. Polepszania Bytu Dzieci i oddelegował część czekistów do wyłapywania bezprizornych i umieszczania ich w placówkach opiekuńczo-wychowawczych, specjalnie tworzonych dla wykolejonej młodzieży przez Antona Makarenko.
    • jutta_t Re: @@@@@@Garsc Historii...... 29.11.14, 17:14
      Pierwszą porcję trucizny podał Bonie jej osobisty lekarz. "Z kamienną twarzą zapewniał, że jest to dawka przyjmowanego codziennie przez królową lekarstwa". Coś jednak wzbudziło podejrzenia władczyni i kazała wypić lekarzowi połowę przeznaczonego dla niej pucharu z lekarstwem, zanim sama je przyjmie. Niewierny doktor umierał w boleściach, a u Bony symptomy rozwijały się powoli. Choroba królowej wyglądała na infekcję, a nie otrucie.

      Po kilku dniach "niewdzięczną robotę" lekarza zakończył szef kuchni, który truciznę ukrył w jedzeniu podanym Bonie. Tym razem królowa nie miała szans na ozdrowienie. "Bona leżała na wznak na wielkim łożu ustawionym pośrodku komnaty, przykryta pierzynami i kocami. Była cieniem samej siebie. Jej ciałem wstrząsały konwulsje, twarz miała rozpaloną, a powieki przymknięte i drgające. (...) W przeciągu kilku kolejnych miesięcy miał zginąć każdy, kto wiedział cokolwiek o morderstwie polskiej królowej. I tak się stało" - pisze Kamil Janicki w książce "Damy złotego wieku".

      Dlaczego królowa Bona została znienawidzona przez najbliższą rodzinę i poddanych? Jak to się stało, że jej największym wrogiem okazał się ukochany syn? Przedstawiamy fragmenty książki "Dam złotego wieku" Kamila Janickiego. Autor bestsellerowych "Pierwszych Dam II Rzeczpospolitej" i "Upadłych Dam II Rzeczpospolitej" tym razem prezentuje świat dworskich intryg, politycznych rozgrywek, nieograniczonych ambicji i niepohamowanych namiętności. Książka ukazała się nakładem wydawnictwa Znak Horyzont.
    • black_jotka Re: @@@@@@Garsc Historii...... 29.11.14, 19:14

      Jeśli zainteresował Was temat masonerii w Polsce, warto wybrać się na Wystawę 'Masoneria. Pro publico bono', którą można oglądać do 11 stycznia 2015 w Muzeum Narodowym W Warszawie.
    • mala200333 Re: @@@@@@Garsc Historii...... 07.12.14, 16:38
      Mimo traumy, jaką przyniosło w Europie użycie broni chemicznej podczas I wojny światowej, Japończycy sięgnęli po nią 20 lat później walcząc w Chinach. Na koniec porzucili chemiczny arsenał uciekając przed Armią Czerwoną. Ta śmiertelnie groźna spuścizna do dziś pozostaje problemem w relacjach Tokio z Pekinem, a zarazem jedną z najmniej znanych kart konfliktu sprzed blisko 80 lat.

      W specjalnym zakładzie wybudowanym przez Japończyków w Harbaling w północnych Chinach rozpoczęło się długo oczekiwane niszczenie japońskiego arsenału chemicznego. Rzadki przykład współpracy japońsko-chińskiej ruszył na mocy porozumienia, w którym Japonia wzięła na siebie odpowiedzialność za likwidację tej broni, zapewniając niezbędne pieniądze, technologie oraz personel.

      Pekin uważa porzucenie w Chinach niezabezpieczonej broni masowego rażenia za jedną z najcięższych zbrodni dokonanych w trakcie japońskiej agresji na Chiny w latach 1937-1945 i od lat wzywa do przyspieszenia jej utylizacji, którą wielokrotnie już odwlekano.
      Tokio przez wiele lat po zakończeniu wojny całkiem zaprzeczało używaniu broni chemicznej oraz pozostawienia jej na terytorium Chin, a dokumentacja tej działalności została niemal w całości zniszczona. Między innymi z tego powodu wiedza o zbrodniach dokonywanych przez Japonię w czasie wojny z Chinami wciąż pozostaje znacznie mniejsza niż w przypadku hitlerowskich Niemiec.
    • seremine Re: @@@@@@Garsc Historii...Prudential 09.12.14, 21:13
      https://scontent-a-mia.xx.fbcdn.net/hphotos-xpa1/v/t1.0-9/10858480_791633137585445_8176434544528631600_n.jpg?oh=99af8442d7903270626606f96ab4b11f&oe=5503D5A0
    • black_jotka Re: @@@@@@Garsc Historii...... 13.12.14, 15:35
      Jeśli Polacy nie zrobiliby tego sami, weszłaby armia radziecka - mówi w rozmowie z WP Wiktor Suworow, były oficer GRU, pytany o wprowadzenie stanu wojennego w Polsce. - Groził rozpad bloku komunistycznego, więc trzeba było go ratować. Jeśli nie zrobimy tego w Polsce, to będziemy mieć z tym samym do czynienia w Czechosłowacji, na Węgrzech itd. - wyjaśnia.
      Wiktor Suworow (prawdziwe nazwisko: Władimir Bogdanowicz Riezun) jest byłym oficerem radzieckiego wywiadu wojskowego GRU. Przeszedł szkolenie w Specnazie. W 1968 roku brał udział w inwazji wojsk Układu Warszawskiego na Czechosłowację, był dowódcą kompanii czołgów. W 1978 roku zbiegł do Wielkiej Brytanii. Od tego czasu opublikował szereg książek opisujących m.in. kulisy działania wywiadu ZSRR oraz historii tego kraju.

      W listopadzie tego roku na Targach Książki Historycznej odbyła się premiera jego nowej książki "Alfabet Suworowa", napisanej specjalnie dla polskich czytelników. Suworow przedstawia swojej w publikacji zestaw najważniejszych postaci w historii Polski i Rosji, od Iwana Groźnego i Katarzyny Wielkiej, po Piłsudskiego, Jaruzelskiego i Ryszarda Kuklińskiego...
    • seremine Re: @@@@@@Garsc Historii...... 13.12.14, 16:03
      77 lat temu rozpoczęła się trwająca ponad miesiąc masakra ludności w ówczesnej stolicy Chin, Nankinie. W wyniku rzezi, gwałtów i rabunków dokonanych przez japońskich żołnierzy zginąć mogło nawet kilkaset tysięcy ludzi. Masakra nankińska do dziś pozostaje jednym z głównych punktów zapalnych w relacjach Chin z Japonią i wciąż podsyca nacjonalistyczne nastroje w obu tych krajach.
    • dunant Re: @@@@@@Garsc Historii...... 14.12.14, 02:04
      przypominanych skutków stanu wojennego. Centralne sterowanie gospodarką doprowadzono do absurdu, co dodatkowo pogłębiało kryzys. Kierujący państwem gen. Wojciech Jaruzelski chciał ingerować nawet w sprawę papieru toaletowego sprowadzanego z Portugalii i sprzedawanego w Peweksie. - Bilans gospodarczy całej dekady rządów Jaruzelskiego był dramatyczny. Dochód narodowy w 1988 r. stanowił 99,2 proc. dochodu osiągniętego w 1978 r., podczas gdy ludność Polski wzrosła w tym okresie o ok. 2,7 mln - pisze prof. Antoni Dudek w artykule dla WP.
    • seremine Re: @@@@@@Garsc Historii...... 14.12.14, 13:58
      Oskarżeni w świetle prawa nie byli niewinni, ale sprawę kryminalną władza ludowa postanowiła przekuć w polityczną. 50 lat temu ruszył najgłośniejszy proces w tzw. aferze mięsnej.
    • seremine Re: @@@@@@Garsc Historii...... 15.12.14, 00:48
      Mogiły z olbrzymimi szkieletami w Ameryce Północnej, tytoń, koka, a nawet… model samolotu w grobowcach egipskich - to tylko część dziwacznych znalezisk, na jakie natknęli się archeolodzy. Niektóre świadczyły, że starożytni wiedzieli więcej niż im przypisujemy, inne, że już przed tysiącami lat podróżowali po całym świecie…
      • seremine Re: @@@@@@Garsc Historii...... 15.12.14, 00:50
        W historii egiptologii obok prawdziwych skarbów napotykano w grobowcach na znaleziska, które określa się często jako "niewygodne". Chodzi o przedmioty, które jawnie nie pasowały do swej epoki i trudno było wyjaśnić ich pochodzenie. Przykładem jest tzw. ptak z Sakkary znaleziony w 1898 r. w grobowcu Pa-di-Imena. Pochodzący prawdopodobnie z II w. p.n.e. przedmiot wzbudził wiele kontrowersji. Jedni widzieli w nim zwykłą zabawkę w kształcie ptaka, jednak dla lekarza i archeologa Khalila Messihy (zm. 1998) i jego zwolenników znalezisko było dowodem, że starożytni Egipcjanie znali podstawy… inżynierii lotniczej. Uznał on bowiem, że ptak jest modelem szybowca.

        By to sprawdzić, zbudowano sześciokrotnie większy model "ptaka" i dodano mu poziomy statecznik na ogonie (zdaniem Messihy znalezisko z Sakkary też go posiadało, jednak zaginął). Starożytny szybowiec nie wzniósł się niestety w powietrze, jednak późniejsze analizy przeprowadzone przez Simona Sandersona - eksperta od aeronautyki przyniosły niespodziewany wynik. Przebadawszy model w tunelu powietrznym stwierdził: "Ponad 2000 lat po tym, jak Egipcjanie wyrzeźbili tajemniczego ptaka, dzięki najnowszej technice udało się udowodnić, że jednak może on latać" - cytował jego wypowiedź w 2010 r. magazyn "Time". (Warto dodać, że złote obiekty, w których również dopatrywano się podobieństwa do samolotów znajdowano w ruinach budowli kultury Quimbaya z Kolumbii.)
    • seremine Re: @@@@@@Garsc Historii...... 15.12.14, 00:52
      Znacznie szerszym echem wśród uczonych odbiła się zagadka "kokainowych mumii". Wszystko zaczęło się w 1992 r., kiedy archeolog, Swietłana Bałabanowa, odkryła we włosach mumii księżniczki Henut Taui (zm. ok. 1000 r. p.n.e.) ślady nikotyny, kokainy i haszyszu. Pierwsze dwie substancje uzyskuje się z roślin pochodzących z Ameryki Południowej. Ich obecność w ciele egipskiej arystokratki sugerowała, że już wtedy handlowano tytoniem i koką, a kraj faraonów utrzymywał żywe kontakty transoceaniczne. Później okazało się, że ślady używek występują nie tylko u Henut Taui, która znajduje się w Muzeum Egipskim w Monachium, ale też w innych przechowywanych tam mumiach. Rewelacje te wzmocniły pogłoski o odkryciu w latach 70. ub. wieku liści tytoniu w brzuchu Ramzesa II.

      Powtórne badania potwierdziły wnioski Bałabanowej co do nikotyny, którą znaleziono też na mumiach z muzeum w Manchesterze. Środowisko akademickie było jednak sceptyczne, szczególnie wobec koki: "Jedno z wyjaśnień zakładało, że egipscy kapłani mogli używać roślin zawierających alkaloidy w procedurze mumifikacji. Zawarte w nich związki chemiczne mogły z czasem ulec przekształceniu, przez co przypominały wykryte substancje" - pisał dr Samuel A. Wells. "Inny wniosek (…wink zakładał, że mumie mogły nasiąknąć dymem papierosowym w muzeach, gdzie je przechowywano. (…wink Jedynym sposobem na wykazanie, czy owe substancje były obecne w ciałach osób zmumifikowanych, kiedy te żyły, było odnalezienie ich skupisk w innych częściach organizmu, czym jednak badacze się nie zajęli".
      • seremine Re: @@@@@@Garsc Historii...... 15.12.14, 00:54
        Mało kto wie, że grobowce zawierające jedną z największych archeologicznych tajemnic odkryto w Europie - na polu koło Vichy (Francja). W marcu 1924 r. 17-letni Émile Fradin i jego dziadek prowadzili orkę niedaleko miasteczka Glozel, kiedy noga wołu utknęła w ziemnej szczelinie. Wkrótce odkryto, że wiedzie ona do "krypty" wyłożonej "kaflami" i wypełnionej kośćmi, ceramiką i żłobionymi kamieniami. Okazały się one prawdziwą "archeologiczną bombą". Na niektórych obok przedstawień reniferów, które od tysiąca lat nie występowały na tych ziemiach, pojawiały się znaki przypominające dziwaczne pismo. Dyskusja, którą Glozel wywołało w środowisku akademickim była tak gorąca, że stanowisko zamknięto w 1941 r., a badania wznowiono tam dopiero w 1983!

        Jeden z pierwszych badaczy Glozel, lekarz i archeolog-amator, Antonin Morlet, zwrócił uwagę, że wśród znalezisk znajdowały się prymitywne narzędzia datowane na kilkanaście tysięcy lat przed Chrystusem. Mogło to oznaczać ni mniej, ni więcej, że pismo znane było już tajemniczemu ludowi, który zamieszkiwał ten rejon Europy millenia przed założeniem Rzymu. Stanowisko w Glozel było tak dziwaczne, że długo uważano je za fałszerstwo. Hipotezę tę obaliło dopiero odkrycie dwóch kolejnych jam w 1927 r., jednak w zasadzie do dziś nie wiadomo, co się tam znajduje. Niektórzy na tabliczkach dopatrują się znaków pisma fenickiego, etruskiego lub celtyckiego. Datowanie znalezisk nie pomogło w ustaleniu odpowiedzi, choć najprawdopodobniejsza wydaje się hipoteza, że był to rodzaj "międzykulturowej" nekropolii i świątyni wykorzystywanej przez kolejne ludy, jakie zasiedlały ten obszar.

        O "wysoce oryginalnych" znaleziskach, na jakie natrafiano w grobowcach opinia publiczna często się nie dowiadywała, a społeczność akademicka zamiatała je pod "dywan historii". Czasami jednak wyglądają one spod niego, przypominając o sobie i o starym porzekadle, że historia podręcznikowa to w wielu przypadkach zestaw odgórnie uzgodnionych półprawd…
    • mala200333 Re: @@@@@@Garsc Historii...... 11.02.15, 13:15

      • mala200333 Re: @@@@@@Garsc Historii...... 11.02.15, 13:18
        Psychologowie pochylali się nie raz z troską nad żołnierzami skazywanymi za masakry dokonywane na cywilach. Tłumaczyli, że wciśnięty w mundur nieszczęśnik stał się bestią, bo konfrontowany był z niezwykłą brutalnością, ekstremalną przemocą i widokiem masowo zabijanych kolegów. Zapytam wprost: jaką to brutalność mógł widzieć porucznik Luftwaffe, który z dumą stwierdził: "Zacząłem odczuwać potrzebę zrzucenia bomb. To nieźle rajcuje, przyjemne uczucie. Tak samo piękne, jak kogoś zastrzelić". Dla niego samo stosowanie przemocy było doznaniem "rajcującym", miał swój samolot, spust i poczucie władzy. Nie trzeba mu było widoku martwych przyjaciół, wystarczyło jego sumienie obstalować w ramy społeczne, w których zabijanie było dozwolone. Ba! Pożądane nawet. Nie może nawet wytłumaczyć się tym, że słyszał o zbrodniach Armii Czerwonej wycinającej w pień rasę panów na froncie wschodnim. Powyższy cytat pochodzi z 17 lipca 1940 roku, kiedy to braterstwo radziecko-niemieckie jeszcze kwitło.
      • mala200333 Re: @@@@@@Garsc Historii...... 11.02.15, 13:21

    • dunant Re: @@@@@@Garsc Historii...... 19.02.15, 01:36
      Żeby lepiej zrozumieć historię, która dzisiaj rozgrywa się na naszych oczach, musimy cofnąć się do czasów pomarańczowej rewolucji. W 2004 roku na Ukrainie miała miejsce zażarta kampania prezydencka. Dwoma głównymi kandydatami byli prozachodni Wiktor Juszczenko i prorosyjski Wiktor Janukowycz. Czynnym uczestnikiem wyścigu wyborczego okazały się również służby specjalne. Wieczorem 5 września na daczy pierwszego zastępcy szefa SBU, generała Wołodymira Saciuka, podczas spotkania z kierownictwem SBU, Wiktor Juszczenko został otruty dioksyną. Taką diagnozę postawili lekarze wiedeńskiej kliniki Rudolfinerhaus, gdzie kandydat na prezydenta walczył ze śmiercią. Po zakończeniu hospitalizacji jeszcze przez jakiś czas nie był wstanie przemawiać, a trująca substancja oszpeciła jego twarz. Prokuratorzy prowadzący dochodzenie za głównego podejrzanego uznali Saciuka. Ten jednak uciekł do Rosji, gdzie otrzymał azyl polityczny. Strona rosyjska nie wyraziła zgody na jego deportację. "21 listopada 2004 roku, w dniu drugiej tury głosowania, dokonano jeszcze jednej próby pozbycia się Juszczenki, a zarazem i Tymoszenko. Tego dnia milicja miejska zatrzymała w centrum Kijowa dwóch obywateli Rosji, moskwian, z trzema kilogramami materiałów wybuchowych w samochodzie. Przyznali się, że mieli dokonać zamachu na Juszczenkę i Tymoszenko. Nie wiadomo, kto stał za zorganizowaniem tego zamachu, niemniej jednak poszlaki wskazywały na MSW Ukrainy".
      • dunant Re: @@@@@@Garsc Historii...... 19.02.15, 01:38
        21 listopada 2004 roku zostały ogłoszone wstępne wyniki drugiej tury, które zaszokowały ukraińską opinię publiczną: wygrał Wiktor Janukowycz. Centrum i zachód Ukrainy opowiedziały się za Juszczenką, południowy wschód i Krym - za Janukowyczem. Wyniki były zupełnie inne niż rezultaty sondaży exit poll, według których zwyciężył prozachodni kandydat. Wykryto liczne naruszenia ordynacji - masowym zjawiskiem było głosowanie za pomocą tak zwanych zaświadczeń o skreśleniu z ewidencji. Wielu aktywnych zwolenników Janukowycza rozjechało się po kraju i głosowało po kilka razy. Obserwatorzy organizacji międzynarodowych zaświadczyli o zakrojonych na szeroką skalę oszustwach popełnionych podczas wyborów prezydenckich. W obwodach zachodnich i centralnych rozpoczęły się masowe demonstracje. Kryzys polityczny zapisał się w historii Ukrainy jako pomarańczowa rewolucja - od barwy flagi i szalika głównego pretendenta do prezydentury, Wiktora Juszczenki. Jej ośrodkiem stał się kijowski plac (ukr. "majdan") Niepodległości, na którym przez dwa miesiące nieprzerwanie odbywały się wielotysięczne protesty. Miejsce to zaczęto określać po prostu "Majdanem". "W zachodnich obwodach kraju organy samorządu lokalnego postanowiły uznać za prawowitego prezydenta Wiktora Juszczenkę. W obwodach wschodnich przywódcy obwodów: donieckiego, ługańskiego i charkowskiego zaapelowali o zwołanie ogólnoukraińskiego zjazdu rad lokalnych w celu utworzenia autonomicznego państwa i uznania prawowitości wyboru Janukowycza na prezydenta. [...] Jednak ani Janukowycz, ani jego otoczenie nie potrafili zdecydować, czego chcą naprawdę: poddać się czy walczyć, oderwać się od Ukrainy czy pozostać jej autonomiczną częścią, a może nawet przyłączyć się do Rosji".
        • dunant Re: @@@@@@Garsc Historii...... 19.02.15, 01:41
          Na Ukrainę z misją mediacyjną przyjechali przedstawiciele Unii Europejskiej, w tym Polski. W wyniku intensywnych rozmów, Sąd Najwyższy Ukrainy wydał orzeczenie o powtórzeniu drugiej tury wyborów. Wygrał ją Juszczenko z 52 proc. głosów (przede wszystkim zachodnich i centralnych regionów Ukrainy). Na Janukowycza zagłosowało 44 proc. wyborców (poparły go Krym i południowy wschód). Nowy prezydent obiecywał zmniejszenie liczebności urzędników oraz głębokie reformy w tym zdrowia, administracji i sądownictwa. Żadnej z zapowiadanych zmian nie udało mu się przeprowadzić do końca, a zamiast redukcji aparatu urzędniczego, zwiększył liczbę członków swojego sekretariatu do 600 osób. Szalę goryczy przelał konflikt Juszczenki z drugą główną bohaterką Majdanu, piękną oligrachinią i businesswoman, Julią Tymoszenko. Tymoszenko m. in. podejmowała próby uniezależnienia ukraińskiego przemysłu energetycznego od rosyjskich rafinerii, a także dążyła do wyprowadzenia z szarej strefy oligarchicznego biznesu nie płacącego podatków, co dotknęło nie tylko wielkie, ale i średnie (głównie pośredniczące) spółki. Juszczenko zaingerował w konflikt i wydał rozporządzenie o zniesieniu państwowej regulacji cen produktów naftowych, co udaremniło walkę Tymoszenko przeciw rosyjskim spółkom naftowym na Ukrainie. Po wielu miesiącach licznych sporów na różnych płaszczyznach, 8 września 2005 roku Juszczenko zdymisjonował rząd Tymoszenko. W wyniku konfliktu między niegdysiejszymi sojusznikami pomarańczowej rewolucji, w wyborach parlamentarnych w marcu 2006 roku wygrała Partia Regionów, a premierem został Janukowycz. W czasie swojej krótkiej kadencji zdążył złożyć w Brukseli zapewnienie, że Ukraina nie dąży do wstąpienia ani do Uniii Europejskiej ani do NATO. W wyniku kolejnych wyborów, które odbyły się już półtora roku później premierem została powtórnie Julia Tymoszenko. A w 2010 roku do władzy powrócił Janukowycz, który objął urząd prezydenta.
          • dunant Re: @@@@@@Garsc Historii...... 19.02.15, 01:43
            W kwietniu 2010 roku Regionałowie oskarżyli Tymoszenko o "sprzeniewierzenie narodowych interesów Ukrainy i podpisanie porozumień uzależniających Ukrainę od Rosji oraz o spisek na korzyść Rosji przy podpisaniu kontraktów gazowych. [...] Jednak liczni świadkowie powołani przez oskarżyciela zeznali, że podpisane przez Tymoszenko umowy gazowe nie przyniosły uszczerbku państwu." Lady You została aresztowana wprost na sali sądowej za systematyczne naruszanie porządku i za przeszkadzanie w przesłuchiwaniu świadków. Tymoszenko podejrzewała, że Janukowycz będzie chciał ją zabić. Po aresztowaniu złożyła następujące oświadczenie: "Pragnę oznajmić, że nie mam żadnych skłonności do samobójstwa. Trików, jakie czyniono z Kirpą i Krawczenką, nie warto powtarzać. Nigdy nie targnę się na swoje życie".

            W tym samym czasie, Janukowycz przy pomocy skorumpowanych urzędników, sędziów i prokuratorów rozpoczął zagarnianie biznesów zarówno konkurentów politycznych jak i własnych zwolenników. Ten rabunkowy proces potocznie nazywano "rajderstwem".

            "Rządy 'profesora' Janukowycza zapamiętają potomni nie tylko dlatego, że nie przeprowadził on reform gospodarczych i miotał się to w stronę Europy, to w stronę unii celnej z Rosją, ale również z powodu nadzwyczaj spowolnionej mowy eksprezydenta i jego licznych stylistycznych wpadek. Znaną rosyjską poetkę Annę Achmatową nazwał Anną Achmetową, a znanego rosyjskiego pisarza Antoniego Czechowa zaliczył do poetów ukraińskich. [...] Podczas rozmów z prezydentem Turkmenistanu oznajmił, że Ukraina zawsze przyjaźniła się z Kazachstanem, a studentom medycyny radził, żeby byli wierni przysiędze Pitagorasa".
            • dunant Re: @@@@@@Garsc Historii...... 19.02.15, 01:45
              21 listopada 2013 roku, kilka dni przed zaplanowanym na 28-29 listopada wileńskim szczytem Partnerstwa Wschodniego, na którym Ukraina miała podpisać układ stowarzyszeniowy z Unią Europejską, rząd oświadczył, że wstrzymuje przygotowania do zawarcia tego układu. W kolejnych dniach na Majdanie - odtąd nazywanym Euromajdanem - gromadziły się tłumy. Ze scen przemawiali liderzy opozycji i zwolennicy integracji z Unią - przedstawiciele różnych grup zawodowych, społecznicy, artyści. Podobne wiece odbywały się w innych częściach Ukrainy. Z kolei w wielu miastach południowo-wschodniej części kraju miały miejsce tzw. antymajdany, popierające politykę prezydenta Janukowycza. W Kijowie Berkut pacyfikował pokojowe demonstracje, w ruch poszły pałki i gaz łzawiący. W grudniu aktywny stał się Prawy Sektor (który z czasem przekształcił się w partię polityczną) zrzeszający narodowców. Jego członkowie uznali się za obrońców Euromajdanu i czynnie uczestniczyli w walkach z milicją. Siłowa akcja funkcjonariuszy sprowokowała protestujących do zorganizowania wiecu pokojowego, który odbył się 1.12.2013. Wzięło w nim udział ponad 100 tys. osób w tym europejscy dyplomaci oraz czołowi ukraińscy opozycjoniści - Arsenij Jaceniuk, Witalij Kłyczko* i Ołeh Tiahnybok. Protesty w kolejnych dniach nasilały się i obejmowały kolejne obszary Ukrainy. W odpowiedzi Janukowycz podpisał ustawy z 16-17 stycznia 2014 znacznie ograniczające prawa obywatelskie, i jak to określiła opozycja - czyniące z Ukrainy państwo policyjne. W następnych dniach protestujący opanowali kilka budynków rządowych. Milicja była bezlitosna, padli pierwsi zabici. W połowie lutego siły rządowe rozpoczęły operację antyterrorystyczną skierowaną przeciwko protestującym. Zginęło ponad 100 osób, wiele zostało rannych. Te dramatycznie wydarzenia rozgrywały się na żywo na oczach milionów ludzi śledzących programy informacyjne.
              • dunant Re: @@@@@@Garsc Historii...... 19.02.15, 01:46
                "21 lutego w celu rozwiązania kryzysu politycznego na Ukrainie i powstrzymania masowego rozlewu krwi odbyły się rozmowy między prezydentem Janukowyczem a przywódcami opozycji: Arsenijem Jaceniukiem, Witalijem Kłyczką i Ołehem Tiahnybokiem. Rozmowy odbywały się przy pośrednictwie ministra spraw zagranicznych Niemiec Franka-Waltera Steinmeiera, ministra spraw zagranicznych Polski Radosława Sikorskiego, szefa Departamentu Europy Kontynentalnej MSZ Francji Erica Fourniera, jak również specjalnego przedstawiciela prezydenta Rosji Władimira Łukina (który ostatecznie odmówił podpisania porozumienia)".

                Uczestnicy Euromajdanu w większości byli niezadowoleni z podpisanego porozumienia i żądali natychmiastowej dymisji Janukowycza. Ostatecznie przedterminowe wybory wyznaczono na 25 marca. Janukowycz i jego najbliżsi współpracownicy zbiegli z kraju. Z więzienia została zwolniona schorowana Julia Tymoszenka. Euromajdan powitał ją jednak z dużą rezerwą. Na czele nowego rządu stanął Arsenij Jaceniuk, aż 16 ministrów pochodziło z Ukrainy Zachodniej. Tymczasem w prorosyjskich regionach Ukrainy protesty rozgorzały na dobre. W marcu na Krymie dokonano zamachu stanu. Rosja wprowadziła na półwysep wojska (część wojska znajdowała się już w krymskich bazach rosyjskich), a następnie zostało przeprowadzone referendum, w którym według oficjalnych wyników 82 % ludności opowiedziało się za niezawisłością Krymu i przyłączeniem do Rosji.
    • jutta_t Re: @@@@@@Garsc Historii...... 24.05.16, 18:00
      Piszcie!
    • rawik-is-me Re: @@@@@@Garsc Historii...... 25.05.16, 16:29
      Lubie poczytac cos z historii...
    • jerzy_55 Re: @@@@@@Garsc Historii...... 26.05.16, 22:41
      Anglicy, Francuzi i Amerykanie tak naprawdę niewiele robili sobie z demokracji i praw człowieka. Gdyby ZSRR uderzył na Polskę przed 1939 rokiem, zachodnie gazety zaraz opowiedziałyby się po stronie Stalina. Wiemy to z całą pewnością. Wystarczy przyjrzeć się haniebnym wydarzeniom z 1932 roku.

      Wielki Głód był zbrodnią na bezprecedensową skalę. W latach 1932-1933, w efekcie wyrachowanych działań radzieckich władz, na Ukrainie umarło nawet siedem milionów osób. Oczywiście Stalin pilnował, by mieszkańcy pozostałych części składowych czerwonego imperium o niczym się nie dowiedzieli.

      Prasa konsekwentnie unikała informacji o morderczych żniwach. Pod Kijowem szerzył się kanibalizm, a w Moskwie pisano wyłącznie o sukcesach planu pięcioletniego. O nowych fabrykach, kołchozach, szkołach i elektrowniach.

      Nie tylko zresztą w Moskwie. Do akcji propagandowej ochoczo przyłączyły się też? zastępy dziennikarzy z Zachodu. Niemal każdy reporter, który przyjeżdżał z wizytą do ZSRR, stawał po stronie Stalina. I zapewniał, że w proletariackim raju nie dzieje się nic złego.
      Obfity urodzaj i szczęśliwe, dobrze odżywione komsomołki - taką rzeczywistość kreowała propaganda. Radziecka wieś wyglądała zupełnie inaczej

      Cytat za: ciekawostkihistoryczne.pl/2016/05/07/stalin-nie-potrzebowal-hitlera-wiemy-jak-zareagowalby-zachod-gdyby-zsrr-sam-zaatakowal-polske/#ixzz49nS3HNDJ
    • jerzy_55 Re: @@@@@@Garsc Historii...... 26.05.16, 22:43
      Anna Reid w książce ?Pogranicze. Podróż przez historię Ukrainy 988-2015? przytacza słowa Malcolma Muggeridge?a, korespondenta brytyjskiego dziennika ?Manchaster Guardian?. Na początku lat 30. XX wieku napisał on o swoich kolegach po fachu:

      Niewyobrażalna łatwowierność tych przeważnie dobrze wykształconych turystów wprawiała w zadziwienie nawet sowieckich oficjałów (?).

      Muggeridge z pogardą odnosił się do zachodnich dziennikarzy, którzy dawali się otumanić sowieckiej propagandzie. Bezlitośnie drwił z ich podwójnych standardów i zaślepienia, pisząc choćby:

      Byli wśród nich gorący orędownicy humanitarnego zabijania bydła przez ludzi, którzy spoglądali na przytłaczający gmach OGPU ze łzami wdzięczności w oczach; byli zadeklarowani rzecznicy reprezentacji proporcjonalnej, którzy gorliwie przytakiwali, słysząc tyrady o konieczności wprowadzenia dyktatury proletariatu; byli gorliwi przedstawiciele kleru z nabożeństwem przechadzający się po muzeach ateizmu (?).

      Cytat za: ciekawostkihistoryczne.pl/2016/05/07/stalin-nie-potrzebowal-hitlera-wiemy-jak-zareagowalby-zachod-gdyby-zsrr-sam-zaatakowal-polske/#ixzz49nSTDShk
    • rawik-is-me Re: @@@@@@Garsc Historii...... 26.05.16, 22:54
      Stalin ? od ponad 6 lat wdowiec i weteran kilku romansów ? wyprowadził się do Pieriepryginów ? pięciu braci i dwóch sióstr. Najmłodsza z rodzeństwa, Lidia, miała wtedy 13 lub 14 lat, a on ? 35. Wkrótce zaczęli ze sobą sypiać. W tak małej społeczności nic się nie ukryje. Dozorujący Stalina policjant zareagował ? uwiedzenie małoletniej, jak i dzisiaj, było wówczas przestępstwem. Skończyło się to jednak bijatyką z mundurowym, wygraną przez jurnego Gruzina.

      Cytat za: ciekawostkihistoryczne.pl/2016/02/22/czy-stalin-byl-pedofilem/#ixzz49nVQm8sE
    • jutta_t Re: @@@@@@Garsc Historii...... 02.08.16, 18:04
      Straszne...
    • mala200333 Re: @@@@@@Garsc Historii...... 12.08.16, 03:18
      Spis powszechny przeprowadzony w ZSRR w 1926 r. wykazał, że w ówczesnych granicach ZSRR zamieszkiwało ponad 782 tys. Polaków. Byli to przesiedleńcy, migranci z czasów zaborów, ale przede wszystkim mieszkańcy najdlaszych wschodnich terenów jeszcze I Rzeczpospolitej, których II Rzeczpospolita nie mogła objąć swoimi granicami. Najwięcej Polaków żyło na terytorium Białoruskiej (97 tys. wg. radzieckiego spisu) i Ukraińskiej Socjalistycznej Repuliki Radzieckiej (497 tys.) gdzie powstały nawet polskie gminy narodowościowe a potem polskie rejony narodowościowe, w których administracja i oświata funkcjonowały w języku polskim.

      W ramach "Akcji Polskiej" NKWD doszło do masowych aresztowań i rozstrzeliwań etnicznych Polaków w całym ZSRR. Choć NKWD zarzucało im "działalność kontrrewolucjną" bądź szpiegowską na rzecz Polski, w ramach fikcyjnej "Polskiej Organizacji Wojskowej", w przytłaczającej większości przypadków jedynym kryterium dla aresztowania i wyroku było deklarowanie polskiej tożsamości narodowej. Pozwala to zakwallifikować działania radzieckich organów bezpieczeństwa jako ludobójstwo na tle narodowościowym. W ramach operacji dla terenowych struktur NKWD wyznaczano wręcz kontyngenty ilu uczestników "polskiej siatki" powinno być wykrytych w kolejnych miesiącach. W ramach rozpoczętej w 1937 r. operacji NKWD aresztowało co najmniej 144 tys. Polaków. Co najmniej 111 tys. z nich zostało rozstrzelanych, choć autor monografii tego ludobójstwa Tomasz Sommer szacuje liczbę ofiar na 200 tys. Członkowie rodzin zamorodowanych często byli kierowani na zesłanie na Syberię.

      kresy.pl
    • black_jotka Re: @@@@@@Garsc Historii...... 13.08.16, 00:13
      Heinz Reinefarth. Od 1932 członek NSDAP, SS-Gruppenführer i Generalleutnant Waffen-SS. Od 5 sierpnia 1944 r. jego oddziały brały udział w walkach na Woli. W ciągu kilku dni wymordowały w masowych egzekucjach ok. 50 tysięcy cywilnych mieszkańców Warszawy. Jedyny generał SS z czasów III Rzeszy, który po wojnie objął urząd polityczny na szczeblu kraju związkowego zachodnich Niemiec. W latach 1951-1967 burmistrz miasta Westerland, w 1958-1967 poseł do landtagu w Szlezwiku-Holsztynie. Nigdy nie poniósł odpowiedzialności karnej za swoje zbrodnie. Dopiero w 2014 r. w Westerlandzie zawisła tablica, na której mieszkańcy miasta napisali m.in.: "Zawstydzeni oddajemy pokłon jego ofiarom".
Pełna wersja