jerzy_55 Re: Ukraińskie sokoly 27.12.16, 22:57 observer48 Odpowiedz 27 grudnia 2016 w 14:22 Wystarczy cofnąć państwowe dotacje organizacjom ukraińskim uprawiającym otwarcie polityką banderowską. Pieniądze to bardzo skuteczna broń. Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Ukraińskie sokoly 27.12.16, 22:58 Z Netu...Zdecydowana większość Ukraińców nie jest banderowska, jedynie została zmanipulowana przez banderowskie wzorce patriotyzmu ukraińskiego – „kto nie z nami ten przeciw nam”. Antyukraińskie nastroje pojawiają się w naszym kraju jedynie jako sprzeciw wobec antypolskich postaw ukraińskich „patriotów” na Ukrainie i w Polsce, któr4e są z kolei efektem uległości naszych władz wobec obecnych „proeuropejskich” władz Ukrainy. Polskie kołki dały się wpuścić w „maliny” (i wymościły się w nich), ukraińskim „proeuropejskim braciom”, którzy wykorzystują haki by ratować własną skórę i domagać się pomocy. Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Ukraińskie sokoly 27.12.16, 22:59 Putler Odpowiedz 27 grudnia 2016 w 14:35 Nie dotować z kasy Państwowej tej skrajnie faszystowskiej organizacji, powinna być równowaga, czyli tyle dajemy Ukraińcom naszych pieniędzy ile oni nam na Ukrainie. Koniec kropka. Nie możemy hodować banderyzmu za nasze pieniądze. Przecież to jest chore. Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Ukraińskie sokoly 27.12.16, 23:00 Jan Odpowiedz 27 grudnia 2016 w 16:04 Sąsiedzi Nasi Wschodni: skończcie z gloryfikacją Bandery i tym podobnych osobników. Jak Rosja będzie Was znów atakować, żeby utworzyć np. republiki odeską czy charkowska, to będzie to ponownie robić pod hasłem ratowania Ukrainy przed faszystowskimi banderowcami. Naprawdę nie macie innych w Waszej historii ? Musi być Bandera, i już ? Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Ukraińskie sokoly 27.12.16, 23:13 Naród ukraiński stanął na wysokości zadania. Walczył na dwóch frontach: z imperialnymi ambicjami putinowskiej Rosji oraz z brakiem profesjonalizmu, chciwością i skorumpowaniem swoich władz – podsumowuje mijający rok Mykoła Tomenko. Ukraina to najbiedniejszy w Europie kraj z bardzo zamożnymi władzami. E-deklaracje to potwierdziły. Biedny naród bardziej myśli o dobru państwa niż bogaci rządzący, jednak cierpliwość narodu nie jest wieczna – oceniaTomenko. Wśród największych błędów władzy ukraiński polityk wylicza, obok korupcji, brak dalekowzrocznej strategii, kadrowe problemy prezydenta, który zwraca się tylko do swojego wąskiego grona partnerów biznesowych i przyjaciół, brak profesjonalizmu i nieprzygotowanie do pracy osób, które wchodzą na wysokie stanowiska. Mykoła Tomenko rozpoczął karierę polityczną w połowie lat 90. W 2002 został wybrany do parlamentu z listy Bloku Nasza Ukraina. Był jednym z liderów partii Reformy i Porządek, w 2005 przeszedł do Batkiwszczyny. W okresie od lutego do września 2005 pełnił funkcję wicepremiera w rządzie Julii Tymoszenko. W 2006 i 2007 ponownie uzyskiwał mandat deputowanego Rady Najwyższej z listy BJuT. W 2008 został wiceprzewodniczącym parlamentu. W 2012 obronił mandat poselski z listy Batkiwszczyny, a w 2014 z listy Bloku Petra Poroszenki. Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Ukraińskie sokoly 27.12.16, 23:17 W niedzielę do MSZ Izraela wezwano ambasadorów państw członkowskich RB ONZ, w tym USA, by zaprotestować przeciwko przyjętemu dokumentowi, a premier Benjamin Netanjahu uznał rezolucję za stronniczą. Odwołano też wizytę premiera Ukrainy Hrojsmana, który miał przebywać w Izraelu 27 i 28 grudnia. Według źródła w ukraińskim MSZ ambasador Izraela w Kijowie Eli Belocerkowski „został wezwany w celu wyjaśnienia odwołania wizyty” – pisze agencja Interfax-Ukraina. Według rozmówcy agencji na spotkaniu zaapelowano do izraelskiego dyplomaty o „zaprzestanie podsycania antyukraińskiej histerii”. Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Ukraińskie sokoly 27.12.16, 23:20 andydaturę Ukrainy jako jedynego reprezentanta Europy Środkowej w Radzie Bezpieczeństwa poparło w głosowaniu 177 państw na łącznie 193. „To otwiera przed nami zupełnie nowe możliwości obrony naszej suwerenności i integralności terytorialnej” – ocenia prezydent Petro Poroszenko. „Serdecznie gratuluję narodowi ukraińskiemu tego międzynarodowego i dyplomatycznego sukcesu. Nie mam żadnych wątpliwości, że pomoże nam to osiągnąć od dawna oczekiwany pokój i będzie sprzyjało odzyskaniu suwerenności ukraińskiej nad wszystkimi okupowanymi przez Rosję terytoriami, nad Donbasem i Krymem” – oświadczył ukraiński przywódca w wystąpieniu telewizyjnym. Odpowiedz Link
mala200333 Re: Ukraińskie sokoly 28.12.16, 01:45 Nadija Sawczenko, ukraińska wojskowa i deputowana do parlamentu Ukrainy, która niemal dwa lata spędziła w rosyjskich aresztach, zaprezentowała we wtorek własny projekt polityczny - platformę społeczną o nazwie Runa. Odpowiedz Link
dunant Re: Ukraińskie sokoly 28.12.16, 15:15 Ukraińska armia podała, że w tym roku straciła ona ponad 460 żołnierzy. Ponad połowę z nich w ramach tzw. strat niebojowych, spowodowanych m.in. wypadkami, zatruciami alkoholem, samobójstwami i morderstwami. Odpowiedz Link
seremine Re: Ukraińskie sokoly 28.12.16, 17:30 "Czy Dziadek Mróz i Śnieżynka podlegają dekomunizacji jako symbole sowieckiej epoki? A może są oni aktywną rosyjską agenturą, soft power Kremla? A może to obca nam pozostałość folkloru uralsko-fińskiego?" - takie pytanią zadaje sobie Administracja Prezydenta Ukrainy, jak twierdzi w swoim wczorajszym wpisie na Facebooku jego asystent Oleg Miedwiediew. Według niego na najwyższech szczytach władzy trwała wczoraj dyskusja "czy jest miejsce dla tego artefaktu w ukraińskiej narracji świątecznej?". Jak podsumowuje - "Chcecie to wierzcie, chcecie nie wierzcie, ale męczą się nad tym już pół dnia". Dziadek Mróz wydaje się być postacią osadzoną we wschodniosławińskiej mitologii, która przez wieki przetrwała w folklorze, wedle którego pierwotnie złowrogi stał się darczyńcą, przynoszącym ludziom prezenty w pierwszy dzień roku. Spopularyzowany jeszcze w XIX wieku, po rewolucji październikowej był zwalczany jako objaw "kultury burżuazyjnej". Dziadek Mróz, wraż ze swoją wnuczką Śnieżynką wrócił w Związku Radzieckim do łask po wojnie. Od lat 90 XX wieku przyjmuje się , że jego siedzibą jest miasto Wielki Ustiug, gdzie mieści się jego dom. W 2005 ogłoszono w Rosji dzień urodzin Dziadka Mroza, który jest obchodzony 18 listopada. Dziadek Mróz pozstaje częścią kultury popularnej także na Białorusi i Ukrainie. Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Ukraińskie sokoly 28.12.16, 20:37 Podczas spotkania ze studentami Kijowskiego Narodowego Uniwersytetu Kultury i Sztuk Pięknych były prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko wymienił nazwiska „wybitnych działaczy ukraińskiej kultury narodowej”. Wybitnymi Ukraińcami są, według kryteriów Juszczenki, oprócz Dostojewskiego, również m.in. malarz Ilja Riepin i kompozytor Piotr Czajkowski. Odpowiedz Link
rawik-is-me Re: Ukraińskie sokoly 28.12.16, 23:24 Wiceszef MSZ Jan Dziedziczak odpowiedział na interperlacje posłów Tomasza Rzymkowskiego i Bartosza Jóźwiaka dotyczacą szykanowania na Ukrainie osób zaangażowanych w wydanie i promocję książki "Dwa królestwa". Posłowie zadali w niej pytania Ministerowi Spraw Zagranicznych: 1. Czy Polska będzie interweniować w obronie prześladowanego na Ukrainie chrześcijanina, którego działalność jest zgodna z historyczną prawdą, polską rację stanu i europejskimi aspiracjami Ukrainy, którą Parlament Europejski przestrzegał przed gloryfikacją Stepana Bandery? 2. Czy podważanie na Ukrainie historycznego warsztatu polskich naukowców, tj. prof. Włodzimierza Osadczego, prof. Mieczysława Ryby i prof. Czesława Partacza oraz obelgi kierowane publicznie wobec polskiego duchownego bp Mariana Buczka spotkają się z reakcją polskiej dyplomacji? CZYTAJ WIĘCEJ „Bezpieczeństwo kapłana nie jest zagwarantowane”. Szykany na Ukrainie za wydanie wspomnień biskupa-męczennika List otwarty ojca Ihora Pełehatego - redaktora i wydawcy wspomnień bł. Grzegorza Chomyszyna W odpowiedzi ministerstwo piórem jego wiceszefa Jana Dziedziczaka odpowiedziało, że w oparciu o informacje uzyskane z Ambasady RP na Ukrainie informujemy, że po spotkaniu promocyjnym książki „Dwa Królestwa”, autorstwa Bł. bp G. Chomyszyna, które odbyło się we Lwowie 12.09.br., organizatorzy (Centrum UCRAINICUM KUL, Lwowska Kuria Metropolitalna) nie przekazali do Ambasady RP na Ukrainie, ani do KG RP we Lwowie żadnych informacji o incydencie. Ewentualni poszkodowani obywatele RP nie zgłosili się do urzędu konsularnego we Lwowie w celu otoczenia ich opieką konsularną, bądź podjęcia przez konsulat jakiejkolwiek interwencji w obronie ich praw. Chciałbym zapewnić, że Ministerstwo Spraw Zagranicznych przywiązuje dużą wagę do polsko-ukraińskiego dialogu historycznego. Pomimo, że dana publikacja dotyczy kwestii polsko-ukraińskich w sposób pośredni, ze względu na udział w jej wydaniu historyków polskich, sprawa kontrowersji wokół książki i jej inicjatorów będzie na bieżąco obserwowana przez polskie placówki dyplomatyczne i konsularne na Ukrainie. kresy.pl Odpowiedz Link
rawik-is-me Re: Ukraińskie sokoly 28.12.16, 23:27 W ukraińskich mediach głównego nurtu zapanowała ostatnio epidemia pisania o „polskim majdanie”. Łatwowierni ukraińscy czytelnicy biorą niestety różne fragmentaryczne informacje za prawdę ostateczną. Tymczasem prawda wydaje się nie mieć wiele wspólnego z obrazem, jaki przedstawiony jest w prasie liberalnej – pisze Zachar Bojko (Azov.Press). Tekst przytaczamy za portalem jagiellonia.org: W rzeczywistości ukraiński Majdan (2013-14) wywołany był dwoma ważnymi czynnikami. Pierwszym z nich była całkowita utrata zaufania do reżimu Janukowycza wśród ukraińskiego społeczeństwa. Drugim zaś, sprzedanie przez Janukowycza i Azarowa interesów narodowych Ukrainy Moskwie. A teraz popatrzmy na współczesną Polskę. Ocena zaufania do urzędującej premier Beaty Szydło na początku grudnia kształtowała się na poziomie 45%. Zaufanie do prezydenta, Andrzej Dudy, wynosi jeszcze więcej, bo aż 53%. Partia rządząca PiS cieszy się natomiast poparciem w granicach 35% — czyli więcej niż skumulowana ocena dwóch głównych partii opozycyjnych: „Platformy Obywatelskiej” (18%) i „Nowoczsnej” (9%). Prezydent Ukrainy, ukraiński rząd i parlament — z ich współczynnikiem zaufania na poziomie błędu statystycznego — mają zatem czego zazdrościć. Przyczyniają się do tego udane posunięcia rządu, jak choćby rezygnacja ze wprowadzonego przez poprzedni rząd podniesienia wieku emerytalnego, wdrożenie programu pomocy finansowej dla dzieci „500+”, obniżenie podatków i tak dalej. Ponadto polski rząd konsekwentnie realizuje interesy narodowe — wbrew zakusom Moskwy i Brukseli. Dalszy, ciągły sukces obecnej polityki społeczno-gospodarczej rządu stoi jednak pod pewnym znakiem zapytania, co daje w dużej mierze nadzieję na zemstę polityczną opozycji. Ponadto chodzi im też o stopniowe obniżenie owych wskaźników zaufania do partii rządzącej. W tym właśnie kontekście należy rozpatrywać i postrzegać kolejną falę deziformacji medialnej o rzekomym „polskim majdanie”. Formalnym powodem obecnego zaostrzenia sytuacji politycznej w Polsce stał się zaproponowany przez Marszałka Sejmu, Marka Kuchcińskiego, projekt ograniczenia działalności dziennikarzy w obrębie parlamentu. Dotąd przepustki dla dziennikarzy do siedziby parlamentu wydawane były masowo, a aktywność dziennikarzy w parlamencie nie była niczym regulowana. Rolę „centrum prasowego” pełniło kilka krzeseł i stołów w holu Sejmu. Obecnie zaś kierownictwo Sejmu zaproponowało wprowadzenie instytucji stałych korespondentów parlamentarnych (po dwóch z każdej redakcji), którzy otrzymaliby pełny dostęp do pomieszczeń sejmowych w czasie trwania jego kadencji. Wszyscy inni dziennikarze mieliby przebywać w tak zwanym „centrum medialnym”, z oddzielnymi miejscami do pracy i z salą konferencyjną. Taka regulacja pracy mediów jest i tak stosunkowo liberalna w porównaniu do innych parlamentów europejskich. Przy czym zmiany te nie zostały bynajmniej jeszcze wprowadzone w życie, a jedynie zaproponowane do dyskusji. Opozycja tymczasem potraktowała owe propozycje jako „atak na wolność prasy”i rozpętała zmasowaną kampanię dezinformacyjną w mediach opozycyjnych. Apogeum konfrontacji nastąpiło w następstwie zdarzenie, które miało miejsce wieczorem 16 grudnia, kiedy to poseł z „Platformy Obywatelskiej” Michał Szczerba umieścił na mównicy Sejmu napis „wolne media”. Na skutek sprzeczki z marszałkiem sejmu Markiem Kuchcińskim, ten ostatni wykluczył posła Szczerbę z uczestnictwa w sesji parlamentarnej. W odpowiedzi posłowie dwóch opozycyjnych frakcji parlamentarnych: „Platformy Obywatelskej” i „Nowoczesnej” zablokowali mównicę sejmową oraz stół Marszałka Sejmu. Ponieważ parlament miał niezwłocznie zatwierdzić budżet (w przeciwnym razie groziłaby dymisja rządu i rozwiązanie parlamentu) Marszałek Sejmu zdecydował się przenieść posiedzenie do innego pomieszczenia, do tak zwanej „Sali Kolumnowej”. W posiedzeniu wzięło udział 240 posłów PiS, grupa posłów z frakcji „Wolność i Solidarność” oraz niektórzy posłowie z prawicowego populistycznego ruchu „Kukiz15” (oficjalnie „Kukiz15” zajął stanowisko neutralne w sporze pomiędzy PiS i liberalną opozycją; potępił zarówno ograniczenia dla dziennikarzy w parlamencie, jak i destrukcyjną działalność liberałów). W rezultacie, posłowie przegłosowali rękami budżet państwa a także ustawę w sprawie obniżenia emerytur dla byłych pracowników komunistycznej służby bezpieczeństwa. Opozycja parlamentarna nazwała to głosowanie „naruszeniem konstytucji” oraz „przewrotem”, a krytyczna wobec rządu stacja telewizyjna TVN wezwała ludzi do wychodzenia na ulice. Na wezwanie opozycji do wyjścia na ulicę Warszawy wieczorem, 16 grudnia, odpowiedziało nie więcej niż 2000 osób (jest to maksymalna możliwa liczba podana przez prezydent Warszawy, Hannę Gronkiewicz -Walz, bedącą przedstawicielem „Platformy Obywatelskiej”, w stosunku do której — do jej skorumpowanego środowiska — nowy rząd wysunął już kilka spraw karnych). Liczba ta nie wydaje się zbyt duża w porównaniu z poprzednimi akcjami organizowanymi przez opozycję. Anonsowane akcje w innych miastach przyciągnęły zaledwie od kilku (!) do kilkudziesięciu osób. Ta skromna liczba została jednak „zrekompensowana” agresywnym zachowaniem samych protestujących, a także mediów opozycyjnych. Głównymi uczestnikami akcji, oprócz przedstawicieli liberalnych partii opozycyjnych („Platformy Obywatelskiej” i „Nowoczesnej”), byli również zwolennicy pozaparlamentarnej neokomunistycznej partii „Razem”, aktywiści „pozapartyjnego” ultraliberalnego „Komitetu Obrony Demokracji” (bardziej znanego pod akronimem KOD), oraz działacze”Antify” i środowisk LGBT. (Szczególną agresję wykazali się działacze „Antify”). Opozycjoniści zablokowali wejście do parlamentu, a akt ten w komunikatach przekazywanych przez opozycyjne media i blogosferę przedstawiony był jako nieomal początek „polskiego majdanu”. W nocy „mityngowcy” odepchnięci zostali przez policję od wejścia do budynku Sejmu. Usunięcie demonstrantów obyło się bez użycia jakichkolwiek środków specjalnych (gumowych pałek i gazu łzawiącego policja nie użyła). Również mało skuteczne okazały się prowokacje członków „Antify”, którzy kładli się pod kołami samochodów członków rządu i parlamentu. Policja, skrępowawszy im ręce, po prostu odsunęła ich na bok, a po spisaniu danych personalnych zostali natychmiast zwolnieli. W tej sytuacji opozycja posunęła się do bezczelnych fałszerstw na temat jakoby „przestępstw popełnionych przez faszystowską władzę.” W szczególności media opozycyjne wzięły się za rozpowszechnianie informacji o rzekomym użyciu gazu łzawiącego (za jaki uznano świece dymne rzucone przez członka „Antify”). Kamery zarejestrowały ponadto, jak jeden z członków „Antify” (mąż znanej lewicowej działaczki związanej ze środowiskiem „Krytyki Politycznej”) spokojnie położył się na ziemi tuż za kordonem policji i udawał „brutalnie pobitego”. Po czym wycięte i zmontowane kadry, przedstawiające jakoby „ofiarę reżimu”, natychmiast obiegły wszystkie opozycyjne media. W sieciach społecznościowych bardzo jednak szybko opublikowano pełne nagranie owej „akcji” symulanta. Wywołało to wielki skandal. Zdemaskowanie fałszerstwa nie wpłynęło jednak na ogólną bardzo agresywną postawę opozycji. Po usunięciu protestujących opozycjonistów sprzed wejścia do Sejmu, „blokadę” postanowiło kontynuować kilkadziesiąt osób. Dalsze opozycyjne wiece i manifestacje jakie odbyły się w sobotę, w niedzielę i we wtorek, również nie zgromadziły zbyt wielkiej liczby uczestników. Po stronie opozycji, tak jak i jak w alternatywnych demonstracjach zwolenników rządu, brała udział mniej więcej ta sama liczba osób oszacowana maksymalnie na dziesięć tysięcy uczestników. Liczba ta jest znacząco niższa niż choćby w przypadku tak zwanego „Czarnego protestu” — akcji sprzeciwu wobec projektu ustawy o całkowitym zakazie aborcji, zaproponowanego przez zwolenników PiS. Tymczasem Lider sympatyzującego z PiS-em Związku Zawodowego „Solidarność” zapowiedział już masowe akcje wsparcia dla rządu. Wypowiedziane przez niego słowa: „my was czapkami nakr Odpowiedz Link
seremine Re: Ukraińskie sokoly 29.12.16, 15:50 Gdańsk: dwóch Ukraińców stanie przed sądem. Za gwałt na 15-latce Gdańska prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia w sprawie gwałtu na 15-letniej dziewczynie. Przed sądem odpowiadać będzie za to dwóch Ukraińców. Odpowiedz Link
rawik-is-me Re: Ukraińskie sokoly 29.12.16, 18:32 W środę, 27 grudnia, w propagandowym programie „Wieczór z Władimirem Sołowjowym” na kanale Rossija 1 udział wzięli m.in. były „minister spraw zagranicznych DNR” Aleksander Kofman i zbiegły do Rosji ukraiński politolog Rościsław Iszczenko. Iszczenko – prezes Centrum Analiz Systemowych i Prognozowania, doradca wicepremiera Ukrainy Dymitra Tabacznika, który po zmianie władzy na Ukrainie wyjechał do Rosji – doszedł do wniosku, że wysyłanie rosyjskiej piechoty do największych miast Ukrainy na niechybną śmierć nie ma sensu i skutkowałoby ogromnymi stratami rosyjskiej armii. Ripostował prowadzący program, podając przykład syryjskiego Aleppo, które zostało bardzo szybko pokonane i zniszczone przez rosyjskie wojsko. „Nauczyliśmy się tam szybko rozwiązywać problem. Armia DNR też nauczyła się już walki w miastach. A naród Ukrainy na wojnę dla nich (rządzących) nie ruszy” – suflował Sołowjow. Militarne zapędy Sołowjowa podtrzymał eksminister DNR. Według niego, w przypadku ataku ukraińska armia podda miasta bez walki. „To nie kwestia wiary, ja to wiem z doświadczenia, że jak tylko nasze wojska podchodzą pod jakieś miasto, ukraińska armia je zostawia i walczyć nie będzie. To fakt” – oświadczył Kofman. Odpowiedz Link
rawik-is-me Re: Ukraińskie sokoly 29.12.16, 18:40 Szef MSZ Witold Waszczykowski zapowiedział, że jeśli na Ukrainie dojdzie do jakiejś wielkiej ogólnonarodowej fety z okazji 75 rocznicy powstania UPA, to Polska może wyciągnąć względem Ukrainy konsekwencje dyplomatyczne. „Może się okazać, że z Polski nikt tam już nie pojedzie”. Odpowiedz Link
rawik-is-me Re: Ukraińskie sokoly 29.12.16, 18:41 Moze sie wreszcie ukrainskie barany ockna. Odpowiedz Link
rawik-is-me Re: Ukraińskie sokoly 29.12.16, 19:01 Prezydent Ukrainy: ślady tych ataków prowadzą do Rosji W ostatnim czasie na Ukrainie doszło do około 6,5 tysiąca cyberataków na ministerstwa i inne ważne instytucje państwowe. Ich ślady prowadzą do Rosji - oświadczył ukraiński prezydent Petro Poroszenko. Odpowiedz Link
seremine Re: Ukraińskie sokoly 30.12.16, 15:06 Do listopada 2016 roku w województwie podkarpackim wydano 9860 zezwoleń na zatrudnienie tymczasowe dla obywateli Ukrainy. Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Ukraińskie sokoly 30.12.16, 19:03 Ukraiński tygodnik „Nasze Słowo”, na łamach którego publikowano artykuły zawierające antypolską propagandę, otrzyma dotację z budżetu państwa polskiego w wysokości 420 tys. zł. Łącznie w 2017 rok rząd dofinansuje działalność organizacji ukraińskich w Polsce kwotą ponad 1,6 mln zł. Najwięcej otrzyma Związek Ukraińców w Polsce. niesamowite Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Ukraińskie sokoly 31.12.16, 00:42 Stefan 30 grudnia 2016 w 17:37 Ministrze! W relacjach polsko-niemieckich nigdy nie pojawił się temat gloryfikacji nazistów, czy faszystów. W stosunkach z Żydami, nigdy nie pojawiły się niszczące oskarżenia na poziomie przedstawicieli rządowych. To co obecnie robi Ukraina to jest plucie w twarz, chyba jedynemu dotąd narodowi, który okazał im pomoc bezinteresownie. Przestrzegam, że w przypadku utrzymywania retoryki probanderowskiej po stronie Ukrainy i dalszego udzielania im pomocy przez Rząd RP to się bardzo źle skończy! Ukraina pogrąży się w wojnie domowej a rząd pójdzie w PIS-du! W takich chwilach potrzebny jest kubeł zimnej wody, np. wydalenie dyplomatów upaińskich. Odpowiedz Link
jutta_t Re: Ukraińskie sokoly 31.12.16, 05:08 ~stefans : Ostatnie podrygi konającej ostrygi. Prezydent Poroszenko ma świadomość, że wizyta Mc Caina to przedostatni jak nie ostatni akord wspólnej ukraińsko -amerykańskiej pieśni. Ukraina nie leży na dalekim wschodzie i nie jest obiektem szczególnego zainteresowania nowego prezydenta. Czekam na nowy Majdan albo na nowe przedterminowe wybory na Ukrainie. Boże chroń doradców pana Poroszenki bo jeszcze nam wichry historii zabiorą tak światłych reformatorów jak Balcerowicz, Nowak i spólka ... Odpowiedz Link
jutta_t Re: Ukraińskie sokoly 31.12.16, 16:32 Ukraińska inspekcja pracy szacuje, że nawet ok. 10 mln Ukraińców jest zatrudnianych z naruszeniem Kodeksu Pracy, m.in. otrzymując wynagrodzEnie w..kopertach i nie płacąc podatków. Odpowiedz Link
jutta_t Re: Ukraińskie sokoly 31.12.16, 22:27 W akcji wisla Polacy popelnili jeden zasadniczy blad. Powinni wysiedlic ludnosc ukrainska na wschod, nie na zachod. Odpowiedz Link
jutta_t Re: Ukraińskie sokoly 31.12.16, 22:34 Z Netu... Co jest ciekawego. Wcale nie jest tak że Ukraińcy nie mają bohaterów do których mogliby się odwoływać. Byli np członkowie rządu ZURL i oficerowie ZURL, którzy byli antypolscy i czasem nawet prześladowali Polaków ale gdzie np Pertuszewiczowi do Sawura czy Szuchewycza ? Ukraińcy niestety świadomie wybierają ludobójców i nazistów jako swoich bohaterów narodowych. Przecież UPA i OUN-B to była zupełna ekstrema polityczna wśród Ukraińców. Ukraińcy gdyby mieli choć trochę przyjaznych uczuć w stosunku do Polski, to by nie uprawiali takich prowokacji. Przecież elity ukraińskie nie składają się z idiotów, którzy nie wiedzą jaką reakcję w Polsce wywołają takie czyny jak kult Sawura. Niestety Ukraina z kultem morderców Polaków jest dla nas nie do zaakceptowania. Może jeden czy drugi polskojęzyczny fan Bandery próbować zamieść sprawę pod dywan, ale to się nie uda. Polacy wiedzą po prostu już zbyt dużo o Wołyniu to nie czasy medialnej przewagi GW. Tej prawdy już nie da się zakłamać ani przemilczeć. Już nie. Odpowiedz Link
zamyslona_7 Re: Ukraińskie sokoly 01.01.17, 17:48 Książki z Rosji będą trafiać na ukraiński rynek dopiero po sprawdzeniu przez rządowych urzędników, czy nie przekazują treści antyukraińskich. Odpowiedz Link
zamyslona_7 Re: Ukraińskie sokoly 01.01.17, 17:50 Ustawa, którą podpisał prezydent Ukrainy dotyczy to również książek, pochodzących z tymczasowo okupowanych terytoriów Ukrainy. W ten sposoób opisane zostały tereny zajętego przez separatystów Donbasu i anektowanego Krymu. Z obowiązywania ustawy wyłączono książki wwożone na Ukrainę indywidualnie i w bagażu podręcznym, ale nie więcej niż dziesięć egzemplarzy. Tego typu"cenzura" nie dotyka publikacji wydawanych w języku rosyjskim przez wydawnictwa ukraińskie. Odpowiedz Link
zamyslona_7 Re: Ukraińskie sokoly 01.01.17, 17:51 ustawy wicepremier Wiaczesław Kyryłenko stwierdził, że te restrykcje będą obowiązywać do czasu uregulowania stosunków z Moskwą. Dodał także, że w ciągu ostatnich lat import książek z Rosji na Ukrainę podupadł. W 2012 roku wartość wydanych w rosyjskich wydawnictwach książek, które sprzedano na Ukrainie, wynosiła 33 mln dol. W 2014 roku na Ukrainie sprzedano książki o wartości 12 mln dol., a w 2015 roku tylko 3,7 mln dol. Odpowiedz Link
zamyslona_7 Re: Ukraińskie sokoly 01.01.17, 17:51 Już w kwietniu zakazano rozpowszechniania na Ukrainie filmów rosyjskich zrealizowanych po 2013 roku a także filmów, które propagują działalność rosyjskich organów ścigania. W 2015 roku na listę prohibitów Państwowej Agencji Kinematografii trafiło kilkaset filmów i seriali wyprodukowanych przez Rosję. kresy.pl / gazetaprawna.pl Odpowiedz Link
black_jotka Re: Ukraińskie sokoly 01.01.17, 22:04 Największą zmorę ukraińskiej demokracji nadal stanowi korupcja Ilość afer i skandali wokół każdego kolejnego obozu władzy prowadzi do apatii i braku wiary w jakiekolwiek zmiany Po dwóch i pół roku rządów poparcie dla Poroszenki stopniało do 18,5 proc. i ciągle spada – czy dotrwa do końca kadencji? Zwolennicy Julii Tymoszenko jeżdżą po cichu do Waszyngtonu – chcą przedstawić Amerykanom kilku alternatywnych kandydatów na prezydenta Odpowiedz Link
black_jotka Re: Ukraińskie sokoly 01.01.17, 22:07 Sprawa Oniszczenki to zaledwie wierzchołek góry afer, które w minionym roku wstrząsnęły ukraińskimi mediami. Zaczęło się od ujawnienia w kwietniu dokumentów panamskich (tzw. panama papers), z których wynika, że Petro Poroszenko posiada firmy w rajach podatkowych na Cyprze i Brytyjskich Wyspach Dziewiczych. Zdaniem opozycji to dowód na to, że prezydent może unikać płacenia podatków. I choć Ukraińska Radykalna Partia z Ołehem Laszko na czele, domagała się jego dymisji, Poroszenko bez większego trudu zachował stanowisko. Wydał oświadczenie, w którym przekonywał, że od czasu objęcia prezydentury, zaprzestał kierowania swoimi aktywami i przekazał to zadanie firmom prawniczym oraz konsultingowym. Większość Ukraińców uwierzyła tym deklaracjom, niestety drugi raz takie tłumaczenie trafiają na opór. Gdy w listopadzie Poroszenko chcąc dać dobry przykład innym politykom, ujawnił w internecie swój majątek (od niedawna jest to jeden z warunków kredytowania postawiony przez MFW) okazało się, że pominął mały szczegół – wartą 4 mln euro willę na hiszpańskim wybrzeżu, położoną w maleńkiej miejscowości Atalaya Isdabe w Maladze. Nieruchomość wytropili ukraińscy dziennikarze Radia Swodoba oraz telewizji UAerszyj. I choć prezydent znów tłumaczył się, że to aktywa, które przekazał osobom trzecim, to jednak dziwnie wygląda, gdy hiszpańscy sąsiedzi mówią w rozmowie z dziennikarzami, że często widują w wilii ukraińską głowę państwa. Największą zmorę ukraińskiej demokracji nadal stanowi korupcja. Zdaniem części mediów pod tym względem sytuacja na Ukrainie w ciągu ostatnich trzech lat niewiele się zmieniła, co potwierdza raport Transparency International. Utworzone zaraz po kijowskiej rewolucji Narodowe Biuro Antykorupcyjne (NABU), całkowicie niezależne od rządu, coraz częściej popada w konflikty ze starymi służbami. Choć instytucja powstała pod naciskiem zachodnich partnerów jest jasne, że stała się niewygodna dla części oligarchów. W sierpniu doszło do tego, że dziennikarze z "Ukraińskiej Prawdy" opublikowali list otwarty do zachodnich elit, w którym przestrzegali przed finansowaniem rządu w Kijowie. "Ukraiński rząd imituje walkę z korupcją i oszukuje unijnych partnerów. Nie znoście wiz, póki sytuacja na Ukrainie radykalnie się nie zmieni" grzmiał ponury apel. Rozgoryczeni dziennikarze pisali: "Nie mamy zapasowej Ukrainy. Dążymy do zmiany swojego państwa. I dlatego prosimy Zachód o dobitne zademonstrowanie tego, że Kijów wchodzi na drogę kłamstwa". Tak mocna reakcja najbardziej wpływowego portalu na Ukrainie to wydarzenie bez precedensu. Odpowiedz Link
black_jotka Re: Ukraińskie sokoly 01.01.17, 22:09 Poroszenko krytykowany jest przez rodaków za to, że wbrew przedwyborczej deklaracji nie tylko nie pozbył się swego gigantycznego majątku, ale i ustawicznie go pomnaża. I to w sytuacji, gdyż znaczna część obywateli żyje w coraz większej biedzie. Poza tym wielu Ukraińców ma do niego żal o to, że nie walczy wystarczająco z patologiami wśród rządzących, nie wspominając już o obsadzaniu ważnych stanowisk cudzoziemcami. Zresztą jeden z takich nabytków, Micheil Saakaszwili, były prezydent Gruzji, który w 2015 r. otrzymał z rąk prezydenta obywatelstwo ukraińskie i stanowisko gubernatora obwodu odeskiego, w listopadzie odszedł w atmosferze skandalu. Rezygnując z powierzonej mu funkcji Saakaszwili nie tylko oskarżył władze Ukrainy o tolerowanie korupcji, która w zastraszający sposób przeżera struktury całego państwa, ale zapowiadał stworzenie własnej partii, która ma być w opozycji w stosunku do koalicji rządzącej. – Stworzymy nową, szeroką siłę polityczną, której celem będzie wymiana obecnej tak zwanej elity politycznej, a w rzeczywistości zbieraniny ludzi przekupnych i wyrzutków społeczeństwa, którzy kontrolują Radę Najwyższą, rząd i wszystko w tych władzach na Ukrainie – odgrażał się na spotkaniu z dziennikarzami. I tylko złośliwi przypominają, że Saakaszwili we własnym kraju sam jest ścigany listem gończym za malwersacje środków publicznych. Nie mniej wrogo nastawiona jest do prezydenta Nadia Sawczenko, wojskowa pilotka przetrzymywana przez Rosjan dwa lata w więzieniu. Dziś stanowi symbol ukraińskiego oporu i walki o niepodległość. – On reaguje jak ostatni gnojek, jak drań. Traktuje naród jak bydło. Dla mnie Poroszenko nie jest już prezydentem Ukrainy. Jest zwykłym zerem – mówiła niedawno w swoim stylu, stojąc na czele demonstracji pod siedzibą kancelarii prezydenta w Kijowie. Przewodniczyła setkom żon i matek żołnierzy przetrzymywanych w niewoli przez prorosyjskich separatystów. Protestujący domagali się szybszej reakcji władz w sprowadzeniu ich do domu. Odpowiedz Link
black_jotka Re: Ukraińskie sokoly 01.01.17, 22:12 Zwolennicy Julii Tymoszenko jeżdżą po cichu do Waszyngtonu prosząc o rozmowę z administracją Donalda Trumpa. Tajemnicą poliszynela jest, że chcą przedstawić Amerykanom kilku alternatywnych kandydatów na prezydenta. Na razie wszystkich łączy jednak jedno – są odprawiani z kwitkiem. To akurat dobrze świadczy o amerykańskiej administracji, że nie toleruje spotkań z opozycją do czasu oficjalnej wizyty z głową państwa (spotkanie Poroszenko-Trump zaplanowane jest na luty 2017 r.). Ukraiński prezydent powinien wyciągnąć z tego wnioski. Odpowiedz Link