jutta_t Re: Ukraińskie sokoly 15.02.17, 23:41 jaro7: 15.02.2017 20:45 Dobrze że my nie mamy takiego węgla bo rząd zaraz za frajer by im przesłał.A banderowcy nie chcą handlu z Rosją bo licza na darmochę nie tylko z RP ale z całej UE. Odpowiedz Link
jutta_t Re: Ukraińskie sokoly 15.02.17, 23:47 Do ujawnienia nielegalnego przedmiotu doszło w trakcie nadzoru nad kontrolą bezpieczeństwa. Podczas kontroli bagażu podręcznego, należącego do obywatela Ukrainy ujawniono nabój 9 mm Parabellum. Udający się do Kijowa cudzoziemiec tłumaczył, że amunicję otrzymał od kolegi w Pradze, kiedy przebywał u niego z wizytą. Nabój miał być prezentem dla syna. Sprawa zostanie skierowana do Prokuratury Rejonowej w Tarnowskich Górach, która będzie prowadziła dalsze czynności procesowe. Za nielegalne posiadanie broni lub amunicji, zatrzymanemu mężczyźnie grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności. Odpowiedz Link
jutta_t Re: Ukraińskie sokoly 15.02.17, 23:55 observer48 15 lutego 2017 w 19:09 @tryzub Skończy się na tym, że po upadku kacapiii Europa was wyupluje i wyrżniecie sie między sobą nawzajem, bo teraz dostajecie pomoc wyłącznie z powodu kacapskiej agresji. Nie umiecie się rządzić i nigdy nie umieliście. Prawdziwa wojna domowa dopiero przed wami i, żeby było śmieszniej, wybuchnie ona z powodu Bandery, który na wschodzie i południu Ukrainy jest uważany za takiego samego zbrodniarza, jak w Polsce i RoSSji. Was, Banderowców, jest więcej w Polsce niż na całej Ukrainie i reszta Ukraińców was czapkami nakryje bez pomocy kacapów, czy Polaków. Znajdzie się kij na banderowski ryj szybciej, niż się tego spodziewacie. Będziecie zwalać pomniki Bandery i Szuchewycza prędzej, niż się tego spodziewacie i będziecie na kolanach prosić Rzeczpospolitą, aby was pod swoje skrzydła przyjęła. Odpowiedz Link
jutta_t Re: Ukraińskie sokoly 15.02.17, 23:57 www.youtube.com/watch?v=PO_cw2oh8yE Groza chaosem.. Odpowiedz Link
jutta_t Re: Ukraińskie sokoly 15.02.17, 23:52 wnuk rezuna Odpowiedz 15 lutego 2017 w 00:49 Z rosnącym niesmakiem i pogardą czytam komentarze ukraińskich „politologów” , utwierdzając się naocznie o moralnej i mentalnej nędzy tego „narodu”, z którego nie znalazł się dotąd choćby jeden „sprawiedliwy” , który miałby odwagę powiedzieć : …”TAK !!!!Ukraińcy z UPA mordowali Polaków ,, w imię elementarnych Ludzkich Zasad trzeba ofiarom oddać hołd i szacunek , również poprzez uczciwe potępienie oprawców!!! Musimy to zrobić w imię Człowieczeństwa i przynależności do rodzaju ludzkiego….jeśli chcemy żeby nasz naród był szanowany , a nie postrzegany przez sąsiadów jak dzikie , nikczemne, podłe zakłamane bydło”….. Cały czas mamy do czynienia z ukraińskim bełkotem powielającym nonsensowne bajdurzenie nie na temat i rozmydlanie istoty problemu w idiotycznych relatywizacjach a czasem wręcz pogróżkach . Przez ostatnie 25 lat , Ukraińcy przyzwyczaili się Polskę lekceważyć i trudno im się rozstać z mitem Polski słabej , podporządkowanej Niemcom i USA , sparaliżowanej strachem przed Rosja . W relacjach z Polską Ukraińcy czują się pewnie, ponieważ w ich narracji historycznej Wojnę z Polską o Wołyń i Lwów „wygrali” i dzięki Banderze uzyskali niepodległość w 91 roku . Teksty ukraińskich politologów śmierdzą typowo sowieckim myśleniem mocarstwowym z kompletną pogardą dla człowieka jako jednostki. Tezy typu „nie możemy się zajmować Wołyniem, bo musimy myśleć o przyszłości”…wywołują naturalne w tej sytuacji pytanie , czy Ukraina banderowska ma jakąś przyszłość ???. Należałoby się zgodzić z autorem , że to nie Polska ani Kaczyński nie będzie decydował o przyszłości Ukrainy . Chciałbym autora zdecydowanie uspokoić !!! , nie będziemy decydować o Ukrainie ani nawet brudzić sobie rąk. Będziemy się PRZYGLĄDAĆ !!!,jakie decyzje w sprawie Ukrainy podejmie Putin . Bardzo zaciekawiła mnie teza autora , „my też możemy Polakom pokazać wiele z przeszłości” . Czekamy na ten POKAZ niecierpliwie !!!!! W Polsce już wszystko co było antyukraińskie w historii już potępiliśmy , ale potępienia nigdy za wiele . Jeśli coś zostało , załatwmy to od razu . Odpowiedz Link
mala200333 Re: Ukraińskie sokoly 16.02.17, 05:18 Aha, każdy oligarcha liczy, że przy federalizacji chapnie swój kawałek. A przy okazji realizuje interes Rosji. Ostatnie wypowiedzi Ławrowa to nie był przypadek. Odpowiedz Link
seremine Re: Ukraińskie sokoly 16.02.17, 13:58 Po sześć miesięcy więzienia w zawieszeniu i niewielkie grzywny. Takie kary wymierzył lubelski sąd dwóm Ukraińców za "hajlowanie" na terenie Muzeum na Majdanku. Mężczyźni dostali też zakaz wstępu na teren dawnego obozu... Odpowiedz Link
seremine Re: Ukraińskie sokoly 16.02.17, 14:18 Odpowiedzialni za zorganizowanie blokady muszą ją natychmiast przerwać, a władze Ukrainy jak najszybciej rozwiązać problem – napisano w oświadczeniu Ambasady UE w Kijowie. W dokumencie podkreślono, że blokada zmniejsza wielkość dostaw węgla z okupowanych terytoriów. Z tego powodu normalne funkcjonowanie największych elektrowni na Ukrainie może być zagrożone. „To, z kolei, może spowodować kryzys energetyczny, który zaszkodzi obywatelom Ukrainy po obu stronach linii rozgraniczającej w Donbasie” – podkreślono w oświadczeniu. Trwająca już kilka tygodni blokada torów kolejowych na szlakach komunikacyjnych, którymi transportowany jest węgiel z terenów opanowanych przez separatystów, została zainicjowana przez grupy paramilitarne „weteranów ATO”, którzy protestują w ten sposób – jak informują – przeciwko robieniu interesów „na krwi i cierpieniu”. Blokadę wspiera grupa deputowanych Rady Najwyższej. Wśród blokujących są m.in. byli żołnierze batalionu ochotniczego Donbas oraz parlamentarzyści opozycyjnego ugrupowania Samopomoc, w tym Semen Semenczenko, b. dowódca batalionu. Blokada linii kolejowych przez tzw. „Sztab Blokady Handlu z Okupantem” rozpoczęła się pod koniec stycznia na trasie Ługańsk–Popasna, a następnie rozszerzyła się o dwa kolejne połączenia kolejowe. Blokujący linie kolejowe domagają się całkowitego zerwania współpracy handlowej z samozwańczymi „republikami” w Donbasie oraz uwolnienia ukraińskich jeńców. Odpowiedz Link
jutta_t Re: Ukraińskie sokoly 16.02.17, 19:24 Debata jest organizowana przez Instytut Polski w Kijowie i Uniwersytet Narodowy im. T. Szewczenko. Dyskusja odbędzie się pod hasłem: "Wołyń '43. Dlaczego pamięć dzieli Polaków i Ukraińców. Dyskutować będzie dyrektor Instytutu Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk Grzegorz Motyka i szef ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Wołodymyr Wiatrowycz. Grzogorz Motyka, autor książki Wołyń'43 wcześniej wielokrotnie wskazywał na kłamstwa i manipulacje jakich dopuszczał się w swoich wypowiedziach i książkach Wiatrowycz. W jednej z recenzji jego ksziążki wskazywał bezpośrednio na kłamstwo, nazywając je tak wprost: "Wiatrowycz polemizuje bowiem z moją hipotezą, że wieś Parośle została wymordowana 9 lutego 1943 roku przez pierwszą sotnię UPA" (...) "Broniąc członków pierwszej sotni przed zarzutem napadu na wioskę, Wiatrowycz w swym retorycznym zapędzie przekracza granicę dobrego smaku." Sam Wiatrowycz w każdej swojej wypowiedzi manipulując broni tzw. dobrej pamięci o UPA, każdemu kto uważa inaczej, zarzucając kłamstwo i fantazję. Ostatnio zrobił tak, komentując wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego, który stwierdził, że Ukraina z Banderą do Europy nie wejdzie. Wiatrowycz nazwał wtedy szefa PiS imperialistą: Jarosław Kaczyński jest przekonany, że Ukraińcy „przebili Niemców w okrucieństwie względem Polaków”. I taki człowiek chce narzucać Ukraińcom własne fantazyjne wyobrażenia o przeszłości, jako warunek wsparcia w chwili obecnej. Imperializm z powikłaniami. Dążenie do prawdy o ludobójstwie dokonanym na Polakach na Wołyniu zostało przez Wiatrowycza nazwane wypaczonym wyobrażenim o historii własnego narodu, [które Kaczyński] próbuje narzucać innym. Wcześniej w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” szef ukraińskiego IPN stwierdził, że na Wołyniu miała miejsce regularna wojna polsko-ukraińska, podczas której obie strony dopuszczały się zbrodni wojennych i oburza się na to, że „Polacy mówią nam, jaki mamy mieć stosunek do UPA”. Uważa, też że Polska powinna solidaryzować się z Ukrainą, która – jego zdaniem – broni nasz kraj przed rosyjską inwazją. Dodał także, że zbrodnie "były symetryczne". Odpowiedz Link
jutta_t Re: Ukraińskie sokoly 16.02.17, 19:26 Wiatrowycz został napadnięty o 13:30 przed wejściem do budynku przez trzy zamaskowane osoby. Widząc zdarzenie, interwencję podjęli ochroniarze agencji prasowej. Udało im się unieszkodliwić napastników i zatrzymać ich do przybycia policji. Policjanci po przybyciu na miejsce rozpoczęli ustalanie okoliczności zajścia. Wszystko to zakończyło się przed godziną 14:00 Sam Wiatrowycz bezpośrednio po incydencie stwierdził, że napastnicy nie powiedzieli przed atakiem niczego, tylko od razu spróbowali go pobić. Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Ukraińskie sokoly 16.02.17, 20:54 W krainie mitów: antyhitlerowska działalność OUN-UPA Andrzej Nowicki Nawet byli OUN-owcy nie wypierają się prawdy o niemieckich źródłach powstania tej siły politycznej. Dokładnie chodzi o organizacyjne, szkoleniowe i finansowe wsparcie NSDAP, Urzędu Bezpieczeństwa III Rzeszy, a przede wszystkim Abwehry, czyli hitlerowskiego wywiadu wojskowego. Historyczny mit jest nieodłącznym, jeśli nie kluczowym, czynnikiem tożsamości narodowej, a zatem suwerenności państwowej. Dzisiejsza Ukraina również nie jest wyjątkiem. Nowe spojrzenie na udział Ukraińców w II wojnie światowej ma stać się prawdziwym fundamentem nowoczesnego narodu. Jednak pierwszy problem tkwi w tym, że rolę spoiwa owej konstrukcji pełni mit antyhitlerowskiej walki OUN-UPA. Oczywiście celem jest włączenie Ukrainy i Ukraińców w demokratyczną wspólnotę wartości. Problem drugi – to mocno wątpliwa jakość historycznego przekazu, opartego na bujnej wyobraźni byłych członków obydwu organizacji. To niedobrze, gdyż takie propagandowe fałszerstwa służą zakłamywaniu własnej, bądź co bądź, historii. Podstawowa kwestia brzmi zatem, czy na kłamstwach uda się zbudować trwałe oraz pozytywne wartości, które skonstruują ukraińskie poczucie narodowe, a Ukrainę włączą do Europy. Historia w służbie współczesności Obecna sytuacja Ukrainy jest pod każdym względem niezwykle skomplikowana. Ostre skutki kryzysu ekonomicznego nakładają się na bolesne rany rosyjskiej agresji i utraty części terytorium. Wszystkie negatywne czynniki skupiają się jak w soczewce w trudnym położeniu społeczeństwa. A właśnie, społeczeństwa, czyli nieokreślonej populacji czy narodu w jego definicyjnym ujęciu? Takie wątpliwości mają najwyraźniej te siły polityczne, które przejęły władzę w wyniku Rewolucji Godności w 2014 r. Spory o to, kim są obywatele zamieszkujący Ukrainę, odbijają się codziennie w ożywionej dyskusji medialnej. Gorzej, że służą Rosji do podawania w wątpliwość istnienia suwerennego narodu ukraińskiego, a zatem samego państwa. Nie dziwi zatem troska tej części elit, którym zależy na prosperity własnego kraju. I chyba z tego powodu odpowiednie instytucje władzy w Kijowie podjęły kluczową decyzję o odgórnej budowie narodowej tożsamości. Do realizacji tego arcytrudnego zadania, w skomplikowanych uwikłaniach wewnętrznych i zewnętrznych, niezbędny jest założycielski mit historyczny. Pozytywna legenda, wokół której zjednoczyliby się wszyscy obywatele bez względu na kwestie językowe, wyznawane poglądy czy wyznanie. I tu pojawiają się problemy, bo po krwawych wydarzeniach na Majdanie, spory udział w nowych władzach mają wychodźcy z Galicji, czyli Zachodniej Ukrainy, o specyficznym podejściu do kwestii historii i patriotyzmu. A jeśli są we władzach, to także w kluczowych z punktu widzenia edukacji i świadomości instytucjach państwowych, takich jak miejscowy analog IPN czy uniwersytety i szkoły. Mówiąc prościej, to Galicjanie narzucili elitom i społeczeństwu zjednoczeniowy mit Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) oraz wzorzec czynnej walki o niepodległość, obsadzając w takiej roli Ukraińską Powstańczą Armię (UPA). Etos budowy ukraińskiej niepodległości sięga więc korzeniami do okresu międzywojnia oraz II wojny światowej. Legenda podniesiona do rangi oficjalnej polityki historycznej państwa głosi, że OUN walczyła o narodowe prawa Ukraińców ze wszystkimi suwerenami rdzennych ziem wchodzących wówczas w skład II Rzeczypospolitej, Słowacji, Rumunii, Węgier i oczywiście ZSRR. Nie ulega bowiem wątpliwości, że mit ma wyraźną linię antykomunistyczną i jest budowany w opozycji do totalitaryzmu. A jeśli tak, to drugim, nie mniej ważnym źródłem tej logiki pozostaje legenda o czynnym oporze UPA przeciwko okupantowi radzieckiemu, ale także niemieckiemu, czy dokładniej hitlerowskiemu, oczywiście w okresie II wojny światowej. Wpisanie OUN-UPA w historię antyhitlerowskiej koalicji ma jasny cel włączenia obu organizacji i Ukraińców w nurt demokratycznego oporu przeciwko nazizmowi. Tak realizuje się wspólnota wartości z Europą, bo jeśli była kiedyś, to jest i współcześnie. Potwierdzeniem są oficjalne publikacje oraz wystąpienia czołowych polityków. Na przykład w 70. rocznicę zwycięstwa aliantów nad III Rzeszą Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej wydał jubileuszową pozycję pt. „Ukraina w czasie II wojny światowej”, która całkowicie wpisuje OUN-UPA w działania aliantów. 9 maja 2015 r. prezydent Petro Poroszenko powiedział: bojownicy UPA odegrali bardzo ważną rolę w walce z faszyzmem. To UPA utworzyła na Ukrainie drugi front walki z hitlerowskimi okupantami. Ba, w ukraińskim necie cytuje się rzekome stwierdzenie prezydenta Charles’a de Gaulle’a: „gdybym miał taką siłę jak UPA, to hitlerowcy nie zajęliby ani kawałka Francji”. Na temat czynnego oporu podczas okupacji niemieckiej i walk z Wehrmachtem oraz SS istnieje zresztą od lat bogata literatura wspomnieniowa byłych członków tej organizacji. Wydawana początkowo na Zachodzie, a głównie w Kanadzie, dokąd wyemigrowała po wojnie spora grupa bojowników. Obecnie ich pamiętniki można bez problemu kupić we Lwowie, Tarnopolu czy Kijowie. Z drugiej strony, nie ma co ukrywać, że z historycznym mitem galicyjskim nie zgadza się spora część ukraińskich elit i społeczeństwa. Co więcej, legenda jest podważana przez międzynarodowe środowisko naukowe. Warto zatem przyjrzeć się sprawie bliżej, po to, aby oddzielić prawdę od fałszu. Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Ukraińskie sokoly 16.02.17, 20:55 Nawet byli OUN-owcy nie wypierają się prawdy o niemieckich źródłach powstania tej siły politycznej. Dokładnie chodzi o organizacyjne, szkoleniowe i finansowe wsparcie NSDAP, Urzędu Bezpieczeństwa III Rzeszy, a przede wszystkim Abwehry, czyli hitlerowskiego wywiadu wojskowego. OUN-UPA sojusznikiem Hitlera Nawet byli OUN-owcy nie wypierają się prawdy o niemieckich źródłach powstania tej siły politycznej. Dokładnie chodzi o organizacyjne, szkoleniowe i finansowe wsparcie NSDAP, Urzędu Bezpieczeństwa III Rzeszy, a przede wszystkim Abwehry, czyli hitlerowskiego wywiadu wojskowego. Ten ostatni był ogromnie zainteresowany w potencjale rozpoznawczym OUN na terenie Polski, a następnie po wybuchu II wojny światowej i rozbiorach Polski, w penetracji wojskowej i dywersjach na obszarze ZSRR. To z OUN-owców rekrutowali się żołnierze dywersyjnych batalionów Nachtigall i Roland, wchodzących w skład osławionego pułku specjalnego Brandenburg. W chwili agresji III Rzeszy na ZSSR, dzięki wyszkoleniu, bezwzględności i znajomości języka, ukraińskim dywersantom w niemieckich mundurach udało się opanować wiele kluczowych obiektów strategicznych, takich jak mosty i przeprawy, co umożliwiało błyskawiczne i oszołamiające przeciwnika natarcie. Jeśli niemiecka armia traktowała Ukraińców jak najemników, to przywódca głównej frakcji OUN Stepan Bandera, nazywał ich członkami Ukraińskich Drużyn Narodowych, traktując jako kadrowy zalążek siły zbrojnej niezależnego państwa ukraińskiego, choć pod hitlerowskim protektoratem. Taka koncepcja polityczna powstała na podstawie praktycznych obserwacji poczynań niemieckiej administracji w okupowanych państwach. W latach 1939–1941 powstały przecież: Protektorat Czech i Moraw, Państwo Vichy, a przede wszystkim Państwo Chorwatów, na którym najbardziej chciał się wzorować Bandera. Dlatego po zajęciu stolicy Galicji, Lwowa, 30 czerwca 1941 r. przedstawiciel wodza OUN Jarosław Stećko, wydał uzgodnioną z nim odezwę proklamującą powstanie Ukraińskiej Dzierżawy (Państwa). Jak wiadomo, Bandera zapomniał uzgodnić akt z niemieckim sojusznikiem, co doprowadziło Hitlera do białej gorączki, a przywódców OUN do internowania, co prawda w komfortowych warunkach. Bataliony Nachtigall i Roland zostały przeformowane w 201 batalion policyjny i odesłane na okupowaną Białoruś. Po roku służby większość kolaboracyjnych policjantów nie przedłużyła kontraktu i powróciła bez przeszkód do cywilnego życia na Ukrainie. Nie zmienia to w niczym faktu, że wszystkie ówczesne odezwy ideowe i organizacyjne OUN mówiły o III Rzeszy jako największym sojuszniku, uznając jednoznacznie za wrogów: Sowietów, Lachów i Żydów. Te trzy kategorie mieszkańców Ukrainy podlegać miały fizycznej eksterminacji, narodowościowa koncepcja wymarzonego państwa Bandery opierała się bowiem o zasadę monolitu etnicznego, zapisanego jako Ukraina dla Ukraińców. Czynna realizacja tego hasła zaczęła się już 30 czerwca w postaci pogromu polskiej elity intelektualnej oraz żydowskich mieszkańców Lwowa. Zbrodni nie wypierali się przywódcy OUN, Jarosław Stećko i Roman Szuchewycz, utrzymując, iż był to spontaniczny czyn patriotyczny, a atmosferę podgrzało odkrycie ciał ofiar masowych egzekucji, dokonanych przez wycofujące się oddziały NKWD. Niemieckie władze okupacyjne widziały rzeź inaczej, twierdząc, że pogromu dokonała pospołu ukraińska milicja zorganizowana pospiesznie przez OUN-owców oraz ukraińscy żołnierze wspomnianych batalionów, którzy za zasługi bojowe otrzymali tygodniowy urlop. I ta wersja jest prawdziwa, zważywszy choćby na porażające wyniki badań profesora Uniwersytetu w Ottawie Iwana Kaczanowskiego. Zgodnie z danymi archiwalnymi w okresie II wojny światowej 46 proc. wszystkich członków OUN kolaborowało czynnie z III Rzeszą, służąc w formacjach zwiadowczych, egzekucyjnych, policyjnych, a głównie jako strażnicy – oprawcy licznych fabryk śmierci, w których dokonywał się Holocaust. Jako podsumowanie osiągnięć tej organizacji na froncie walki z niemiecką okupacją”, najlepiej posłuży cytat ze zbioru archiwaliów, pt. „Nazistowskie dokumenty o UPA, wydanego zresztą na Ukrainie w 2003 r.: „Przez cały rok 1941 niemieckie władze nie odnotowały żadnego przypadku czynnego sprzeciwu ukraińskiej milicji i innych grup ukraińskich wobec okupacyjnej administracji lub ich bojowej konfrontacji z niemieckimi wojskami”. Sytuacja powtórzyła się zresztą w kolejnym, 1942 r., choć z zastrzeżeniem, że czynniki polityczne OUN zastanawiały się nad otworzeniem antyniemieckiego frontu sprzeciwu. Jedynym potwierdzonym faktem była przypadkowa strzelanina podczas „nalotu” niemieckiego na nielegalną drukarnię OUN w Charkowie. Żandarmeria zastrzeliła wówczas kilku „konspiratorów” i aresztowała siedemnastu. Sytuacja uległa formalnej zmianie dopiero rok później. Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Ukraińskie sokoly 16.02.17, 21:02 Im wyższe wykształcenie i dochody, — tym silniej Ukraińcy popierają OUN-UPA. Po raz pierwszy — odkąd badany jest ten problem, — odsetek zwolenników państwowej gloryfikacji Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej Armii na Ukrainie — przewyższa odsetek osób będących przeciwnikami takiej decyzji. — Wyniki badania przeprowadzonego w październiku 2015 r. opublikowała właśnie grupa „Rejting”. Aż 41 proc. Ukraińców popiera pomysł uznania OUN-UPA za uczestników walki o niepodległość Ukrainy. — 38 proc. jest przeciwnego zdania. — Jeszcze 21 proc. – nie ma opinii w tej sprawie. W ciągu roku (2014-2015) — odsetek zwolenników gloryfikacji UPA wzrósł z 27 proc. do 41 proc. — Odsetek przeciwników — spadł z 52 proc. do 38 proc. Ideę uznania OUN-UPa za bohaterów — najbardziej popierają mieszkańcy Zachodniej Ukrainy (76 proc.), — a mniej południa (27 proc.) — i wschodu (23 proc.) kraju. Wyniki badania pokazują, — że im młodsi Ukraińcy i im wyższy jest poziom ich wykształcenia i dochodów, — tym bardziej popierają oni gloryfikację OUN-UPA. Większe poparcie dla tych formacji występuje też u mężczyzn niż u kobiet. Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Ukraińskie sokoly 16.02.17, 21:37 Ukraina: portret Bandery na parkanie ambasady RP w Kijowie Nacjonaliści z mało znanej organizacji "Czarny Komitet" zawiesili na parkanie ambasady RP w Kijowie portret przywódcy ukraińskich nacjonalistów Stepana Bandery. Ogłosili, że protestują tak przeciwko antyukraińskim oświadczeniom polskich polityków. Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Ukraińskie sokoly 16.02.17, 21:42 ~Oburzony polski patriota : Po tym zdarzeniu - już chyba nikt we władzach państwa polskiego nie powinien mieć najmniejszej wątpliwości , że Ukraina jest wrogim Polsce krajem, niewdzięcznym za okazywaną jej przez 25 lat pomoc i wsparcie, Ukraina jest krajem który odrzuca historyczną prawdę o zbrodniach ludobójstwa na [polskim narodzie ze strony UPA. Najwyższa pora zacząć działać: zawiesić wszelką współpracę gospodarczą , zażądać natychmiastowego zwrotu udzielonych Ukrainie pozyczek, zamknąć granicę z Ukrainą, a Ukrainców z Polski wydalić Odpowiedz Link
seremine Re: Ukraińskie sokoly 17.02.17, 15:58 rozlewu krwi nie da się uniknąć, jeśli prezydent w trybie pilnym nie rozpędzi skupionego wokół niego środowiska korupcyjnego i nie zastąpi go uczciwymi reformatorami – ostrzega Jurij Kasjanow, ukraiński wolontariusz i publicysta wspomagający uczestników ukraińskiej Akcji Antyterrorystycznej w Donbasie. Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Ukraińskie sokoly 17.02.17, 16:59 Jeśli Ukraina chce dołączyć do grona krajów europejskich, to z Banderą na sztandarze będzie to niemalże niemożliwe – powiedział Dworczyk. Wspomniał, że - W ramach wsparcia gospodarczego przekazaliśmy Ukraińcom kredyt, czyli pożyczkę zwrotną i oprocentowaną. Wspieramy Ukrainę w walce z Federacją Rosyjską, ale nie ma zgody na gloryfikacje przestępców jak Bandera i członkowie OUN czy UPA. Według Dworczyka - Z naszej strony jest chęć współpracy. W tym cały tkwi ambaras, żeby dwoje chciało na raz. My wyrażamy chęć współpracy, oczekujemy takiej samej determinacji po drugiej stronie. Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Ukraińskie sokoly 17.02.17, 17:00 Roman1: 17.02.2017 14:12 Panie Dworczyk. Przestań Pan chrzanić. Krytykujecie banderowców, a po raz kolejny dajecie (nie pożyczacie) pieniądze gloryfikatorom morderców. Stoicie w rozkroku, a to naraża pewne Wasze bardzo bolesne, w przypadku urazu, części ciała. Dość dawania pieniędzy banderowcom. Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Ukraińskie sokoly 17.02.17, 17:01 Wolodyjowski: 17.02.2017 14:41 Robienie dobrze Ukrainie przez Polskę to nie tylko bezzwrotne pożyczki sięgające kilku miliardów PLN, ale też dotowanie gazu dla Ukrainy (przypominam że Polska kupuje gaz od Rosji za ok 500 USD i odsprzedaje ten sam gaz na Ukrainę za ok. 200 USD - nie powiem jak to się nazywa, bo każdy wie), finansowanie działalności ukraińskich organizacji na terenie Polski, finansowanie ukraińskich szkół i ukraińskiej prasy. Kolejny przykład robienia Polski w balona przez Ukrainę: Kraków zamienił kościół katolicki w samym sercu Starego Miasta, przy Plantach, na ukraińską grecko-katolicką cerkiew żeby Ukraińcy byli szczęśliwi w Krakowie, a we Lwowie nie można się doprosić zwrotu katolickich świątyń ich prawowitym właścicielom, czyli społeczności katolickiej Lwowa. Robią nas jak chcą a my się dajemy. Może tak już musi być w tym naszym nieszczęśliwym kraju. Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Ukraińskie sokoly 17.02.17, 17:05 Portret Bandery na ogrodzeniu ambasady w Kijowie... JaremaW: 17.02.2017 10:37 Trzeba odwołać natychmiast tego ukrainofoba piekło.To nie jest Polski ambasador na ukrainie ale ukraiński w Kijowie.Taka ukraińska wtyczka.Jeszcze parę miesięcy, a sam będzie krzyczał herojom sała. Co do ukraińców to my wszyscy wiemy jacy są i takie zachowania były do przewidzenia z tą różnicą że teraz nie mają jak zwalić winy na Ruskich i Putina. Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Ukraińskie sokoly 17.02.17, 17:07 Polska przeznaczyła ponad 30 mln złotych na współpracę rozwojową z Ukrainą Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Ukraińskie sokoly 17.02.17, 17:19 Oleksandr Tkaczuk, szef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, oświadczył, że rosyjskie służby przeprowadziły 15 lutego ataki hakerskie, na tzw. infrastrukturę krytyczną na Ukrainie. Według Tkaczuka przebieg ataku wskazuje na zastosowanie nowego rodzaju wirusa. Ich autorami mieli być twórcy wcześniejszego wirusa "BlackEnergy". Władze w Kijowie uważają, że tamtem wirus został użyty do przeprowadzenia ataków na ukraińską infrastrukturę energetyczną w grudniu 2015 roku, a także w ubiegłym roku na resorty obrony i finansów. Tkaczuk dodał: Rosyjscy hakerzy stają się ważnym narzędziem agresji wobec naszego kraju. CZYTAJ TAKŻE: Rosyjscy hakerzy próbowali włamać się do komputerów polskiego MSZ? Ostatnie ataki zostały przeprowadzone z wykorzystaniem programu "Telebots", który poprzez infekujcję komputerów, pozwolił przejąć kontrolę nad ukraińską infrastrukturą. Wcześniej Rosja wielokrotnie zaprzeczała prowadzenia "cyberwojny" przeciw Ukrainie. Odpowiedz Link
mala200333 Re: Ukraińskie sokoly 17.02.17, 18:28 ...,a ja myślę że moskiewskim scenariuszem jest gloryfikacja przez Poroszenkę upa,tak żeby ich z kłócić z Polską. Tak jak przed 2 wś bolszewia sponsorowała upa,tak teraz ruski sponsoruje debili ukraińskich gloryfikujących upa. Odpowiedz Link
mala200333 Re: Ukraińskie sokoly 18.02.17, 01:01 Putin szczerze i głęboko nienawidzi Ukrainy. Zaprzecza indywidualnej i wyjątkowej tożsamości narodu ukraińskiego - mówił Petro Poroszenko podczas dyskusji na 53. Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa, w której udział wziął także Andrzej Duda. - Wiem to osobiście. Putin publicznie twierdzi, że ukraińska tożsamość jest częścią dominującej rosyjskiej tożsamości - przekonywał Ukraiński prezydent uważa, że jego rosyjski odpowiednik nie widzi dla Ukrainy miejsca na politycznej mapie Europy i chce rysować to miejsce w rosyjskich barwach. Poroszenko mówił także, że byłoby błędem sądzić, że apetyty Rosji (na ekspansję – red.) ograniczają się tylko do Ukrainy. Zaznaczył, że zniesienie sankcji będzie zachętą do większej agresji. Przestrzegał także przed zawieraniem sojuszy z Rosją za plecami jego kraju. Odpowiedz Link
mala200333 Re: Ukraińskie sokoly 18.02.17, 01:02 Prezydent Ukrainy wziął udział o debacie na temat przyszłości Zachodu podczas 53. Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa. W panelu uczestniczyli także m.in. senator USA John McCain i prezydent Ukrainy Petro Poroszenko. Odpowiedz Link
jutta_t Re: Ukraińskie sokoly 18.02.17, 16:58 ~iuiuiu : korupcja na ukrainie to żaden mit. Korzystają na tym liczni polscy politycy. Widocznie p. Kowal lubi obracać się w tych kręgach i dołączył do Balcerowicza o którym Saakaaszwili powiedział: "jest politykiem wyjętym z naftaliny, który przyjeżdża na Ukrainę raz w miesiącu po pieniądze". Ogromne pieniądze wypłacane są Balcerowiczowi także z pieniędzy polskiego podatnika po przez UE. "Kiedy rząd Eduarda Szewardnadzego całkowicie pogrążył się w korupcji, gdy ta sytuacja była bardzo podobna do tego, co dzieje się teraz na Ukrainie, wówczas Amerykanie wynajęli za duże pieniądze tam Leszka Balcerowicza, ten przyjechał do Gruzji i udzielał porad Szewardnadzemu. Balcerowicz przyjechał i na wszelkie sposoby usprawiedliwiał, wybielał korupcję, która wtedy panowała w Gruzji" – mówił Saakaszwili. – On wtedy nie wspierał nas, młodych reformatorów, który starali się coś zmienić. To najemny wybielacz skorumpowanych reżimów" Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Ukraińskie sokoly 18.02.17, 17:58 cyna: 18.02.2017 17:05 Jedyny przypadek gdzie oddziały upa pokonały AK to chyba wtedy jak rozerwali konno delegatów rządu którzy nieuzbrojeni przyszli pertraktować. Kiedy w tym kraju do głosu dojdą fachowcy? Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Ukraińskie sokoly 18.02.17, 17:59 Ukraincy to tchorze. Boja sie swej prawdy historycznej. Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Ukraińskie sokoly 18.02.17, 18:03 Zdaniem posła Tomasza Rzymkowskiego najważniejszym czynnikiem eskalacji antypolskich ataków na Ukrainie jest promowana przez ukraińskie władze zaklamana narracja historyczna. Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Ukraińskie sokoly 18.02.17, 18:06 donald: 18.02.2017 16:07 Polityka Pisu i prezydenta Duidy odniosla wielki sukces na Ukrainie. Trzeba pamietac ze na scenie miedzynarodowej PIs i pan Duda reprezentuja interesy USA a nie Polski. Jezeli chodzi o interesy polskie to zarowno Pis jak i p.Duda prowadza na arenie miedzynarodowej szkodliwa dla Polski polityke ktora bedzie sie kladla cieniem przez dziesieciolecia na miedzynarodowej pozycji Polski. Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Ukraińskie sokoly 18.02.17, 18:13 Ukraińscy aktywiści, w tym weterani walk na wschodzie Ukrainy oraz neobanderowcy, rozszerzają blokadę linii kolejowych prowadzących do Donbasu również o drogi. Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Ukraińskie sokoly 18.02.17, 18:14 ukraińscy nacjonaliści i weterani walk w Donbasie od 25 stycznia czwartku blokują linie kolejowe prowadzące na wschodnią Ukrainę w ramach protestu przeciwko handlowaniu z donbaskimi separatystami. Przeczytaj: Ukraińscy nacjonaliści blokują linie kolejowe do Donbasu. Elektrociepłownie zostaną bez węgla? Z kolei w czwartek rozszerzyli oni swoją akcję, zamykając również drogi łączące Ukrainę z terytoriami kontrolowanymi przez separatystów. Poinformował o tym sztab blokady cywilnej w Donbasie. Aktywiści ustawili tzw. blok-post na obrzeżach wsi Zołote, w obwodzie ługańskim. Przypominają oni, że ukraiński premier Wołodymyr Hrojsman „poparł” blokadę wszystkich towarów, z wyjątkiem węgla. Jednocześnie zaznaczając, że węgiel dostarczany jest na Ukrainę wyłącznie koleją. Aktywiści zapowiedzieli rozstawienie kolejnych blok-postów w najbliższym czasie. Faktycznie, Hrojsman ostro krytykował uczestników blokady: - Uważam, że blokowanie dostaw węgla jest przestępstwem - mówił. -Blokada doprowadzi do zatrzymania przedsiębiorstw metalurgicznych kraju, w których pracuje 300 tys. ludzi. Wyroby metalurgiczne, które sprzedajemy za granicę, to 20 proc. dochodów walutowych państwa. Nie można tego określić inaczej jak sabotowanie gospodarki . Celem blokady prowadzonej m.in. przez neobanderowców jest zatrzymanie zarówno nielegalnej kontrabandy, jak i legalnej wymiany handlowej z terenami kontrolowanymi przez separatystów. W akcji trwającej od stycznia bierze udział kilkudziesięciu byłych żołnierzy rządowych formacji ochotniczych, jak również co najmniej kilku deputowanych. W tym kontrowersyjny, neobanderowski deputowany Rady Najwyższej Ukrainy Wołodymyr Parasiuk, który zapowiedział, że „wszystkie linie kolejowe zostaną zablokowane” na czas nieokreślony. Już na samym początku blokada wstrzymała co najmniej 12 pociągów towarowych z ponad 700 wagonami. Jak informowaliśmy, w 2015 roku władze w Kijowie niemal w całości zakazały handlu z obszarami kontrolowanymi przez separatystów. Spowodowało to prawdziwą eskalację przemytu. Jedynym towarem, który można legalnie wywozić z Donbasu i handlować, jest węgiel. Pro-kijowski gubernator obwodu ługańskiego, Jurij Harbuz ostrzega jednak, że blokada prowadzona w środku zimy „zagraża bezpieczeństwu energetycznemu kraju”. Jego zdaniem, protestujący „zablokowali puste wagony, którym miano transportować węgiel na terytorium kontrolowane przez Ukrainę”. - Jeśli dostawy paliwa nie zostaną wznowione, to elektrociepłownie w centralnej i zachodniej części kraju zostaną bez niego – ostrzegł gubernator. Z kolei od 17 lutego na Ukrainie obowiązuje miesięczny stan wyjątkowy w sektorze energetycznym. W tym okresie Ukraińcy powinni liczyć się z ograniczeniami w dostawach prądu. Decyzję o wprowadzeniu stanu wyjątkowego rząd premiera Wołodymyra Hrojsmana podjął ze względu na poważny deficyt węgla, a zwłaszcza antracytu, odmiany używanej w elektrociepłowniach i metalurgii. - Brak antracytu może doprowadzić do wstrzymania pracy zakładów metalurgicznych - ostrzegał szef ukraińskiego rządu. Odpowiedz Link