rawik-is-me
07.10.14, 15:22
Komisja Europejska żąda wyjaśnień, a Hiszpanie zastanawiają się, jak to się stało, że właśnie w Madrycie doszło do pierwszego przypadku zakażenia ebolą poza Afryką Zachodnią. Jak donoszą hiszpańskie media, chora na gorączkę krwotoczną pielęgniarka już 30 września zgłosiła się do lekarza z powodu wysokiej temperatury i osłabienia. Służby usiłują ustalić, z kim od tego czasu kontaktowała się chora. Władze Madrytu poinformowały we wtorek, że trzy kolejne osoby potencjalnie mogą być chore.
Pracownicy służby zdrowia starają się jak najszybciej ustalić, z iloma osobami mogła mieć kontakt chora. We wtorek poinformowano, że w podmadryckim szpitalu Alcorcón, do którego trafiła w poniedziałek kobieta, zajmowało się nią w mniejszym lub większym stopniu 21 osób.