? Takie sobie ?

    • black_jotka Re: ? Takie sobie ? 23.12.19, 17:57
      Od lat zajmuje się Pan naukowo historią rozprawiania się powojennej Republiki Federalnej z nazistowską przeszłością. Według obliczeń Pańskich kolegów-historyków Hansa-Christiana Jascha i Wolfa Kaisera w czasie istnienia III Rzeszy bezpośrednią odpowiedzialność za popełnione zbrodnie ponosi około 200 000 osób. Przeciwko 87 000 z nich wszczęto śledztwo, ale tylko około 7000 dochodzeń zakończyło się wyrokami. Z kolei tylko 182 z nich to wyroki dożywocia. W samej tylko Polsce zginęło około 6 mln obywateli RP.

      Czytaj więcej na fakty.interia.pl/raporty/raport-zbrodnia-bez-kary/historie/news-druga-niemiecka-wina-dlaczego-nazistowscy-zbrodniarze-unikne,nId,4217373#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
      • black_jotka Re: ? Takie sobie ? 23.12.19, 18:01
        Bartosz Dudek, Michał Gostkiewicz: - Od lat zajmuje się Pan naukowo historią rozprawiania się powojennej Republiki Federalnej z nazistowską przeszłością. Według obliczeń Pańskich kolegów-historyków Hansa-Christiana Jascha i Wolfa Kaisera w czasie istnienia III Rzeszy bezpośrednią odpowiedzialność za popełnione zbrodnie ponosi około 200 000 osób. Przeciwko 87 000 z nich wszczęto śledztwo, ale tylko około 7000 dochodzeń zakończyło się wyrokami. Z kolei tylko 182 z nich to wyroki dożywocia. W samej tylko Polsce zginęło około 6 mln obywateli RP. Dlaczego ta wielka wina pozostała bez kary?
        Reklama

        Prof. Norbert Frei: - Ten na pierwszy rzut oka rzeczywiście deprymujący bilans obejmuje jedynie dochodzenia wszczęte przez zachodnioniemiecki wymiar sprawiedliwości po roku 1949. Przedtem mieliśmy jednak do czynienia z fazą ścigania nazistowskich przestępców przez aliantów. Tzw. główni przestępcy wojenni stanęli przed Międzynarodowym Trybunałem Wojskowym. Następnie Amerykanie przeprowadzili kolejne procesy norymberskie.


        Czytaj więcej na fakty.interia.pl/raporty/raport-zbrodnia-bez-kary/historie/news-druga-niemiecka-wina-dlaczego-nazistowscy-zbrodniarze-unikne,nId,4217373#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
        • black_jotka Re: ? Takie sobie ? 23.12.19, 18:02
          Same procesy głównych przywódców III Rzeszy to zaledwie dobry początek.

          - Około 5000 postępowań toczyło się też przed sądami wojskowymi w zachodnich strefach okupacyjnych. Także niemiecki wymiar sprawiedliwości w tych strefach, o ile był upoważniony przez władze okupacyjne, zajmował się w latach 1946-48 ściganiem sprawców. Poza tym na początku powojennych rozliczeń wielu nazistowskich zbrodniarzy zostało deportowanych, np. do Polski.

          Generalplan Ost. "Polacy są najniebezpieczniejsi ze wszystkich obcoplemieńców"
          Zbrodnia bez kary
          Generalplan Ost. "Polacy są najniebezpieczniejsi ze wszystkich obcoplemieńców"

          To się skończyło...

          - ...wraz z początkiem zimnej wojny. Którą też trzeba wziąć pod uwagę, choć oczywiście dysproporcja między liczbą wszczętych dochodzeń, a niewielką liczbą wyroków skazujących po 1949 roku, względnie po utworzeniu Centrali Ścigania Zbrodni Nazistowskich w Ludwigsburgu w 1958 roku, mocno rzuca się w oczy.

          - Natomiast sam fakt, że tak wielu niemieckich sprawców zbrodni stawało się celem działań śledczych, sprawiał, że wielu innych nie czuło się bezpiecznie.

          - Wcale nie tak rzadko dochodziło do niespodziewanych wizyt śledczych w domach niepozornych obywateli, którzy musieli się nagle tłumaczyć swoim rodzinom. Albo musieli się mocno starać, by w ich nowym miejscu pracy nie wydało się, co robili wcześniej - np. wtedy gdy były starosta w Generalnym Gubernatorstwie, który po wojnie działał jako lewicowo-liberalny dziennikarz, wzywany był na przesłuchanie.


          Czytaj więcej na fakty.interia.pl/raporty/raport-zbrodnia-bez-kary/historie/news-druga-niemiecka-wina-dlaczego-nazistowscy-zbrodniarze-unikne,nId,4217373#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
          • black_jotka Re: ? Takie sobie ? 23.12.19, 18:02
            Tak wielu"?

            - Chcę przez to powiedzieć, że nawet jeśli liczba wyroków w naszym dzisiejszym odczuciu była niewielka, to na sprawcach ciążyła pewna presja. I nie była ona bez znaczenia dla ich gotowości do podporządkowania się młodej demokracji.

            Jednak najważniejsza instytucja do ścigania nazistowskich zbrodni w Republice Federalnej, Centrala Badania Zbrodni Narodowosocjalistycznych w Ludwigsburgu, powstała dopiero w 1958 r. Dlaczego wcześniej, w latach pięćdziesiątych, zrezygnowano ze ścigania zbrodniarzy?

            - Trzeba przyznać, że wraz z powstaniem obu państw niemieckich - coś podobnego zaobserwować można było także w NRD - rozpowszechnione stało się zbiorowe pragnienie amnestii i reintegracji. Osoby dotknięte denazyfikacją i po 1945 r. wykluczone z pracy w sektorze publicznym domagały się rehabilitacji, ba, niektórzy nawet oczekiwali zadośćuczynienia dla "pokrzywdzonych przez denazyfikację". Nazwałem to polityką przeszłościową ("Vergangenheitspolitik") i dokładnie opisałem w mojej książce, która pierwszy raz ukazała się w 1996 roku. Czasy między narodzinami Republiki Federalnej a powstaniem Centrali w Ludwigsburgu, czyli lata pięćdziesiąte, były w tym sensie rzeczywiście najbardziej przygnębiającą fazą.

            Ważną datą historii prawnego rozliczenia zbrodni nazistowskich był rok 1963 i pierwszy frankfurcki proces załogi Auschwitz. Jak doszło do tego przełomu?

            - Rzeczywiście, po fazie przemilczania i rehabilitacji pod koniec lat pięćdziesiątych zaczęło się coś zmieniać. Krytyczna mniejszość, która oczywiście istniała zawsze - przede wszystkim ludzie, którzy w czasach narodowego socjalizmu doznali cierpienia - zaczęła zyskiwać coraz większe wpływy, przede wszystkim wśród młodego pokolenia.


            Czytaj więcej na fakty.interia.pl/raporty/raport-zbrodnia-bez-kary/historie/news-druga-niemiecka-wina-dlaczego-nazistowscy-zbrodniarze-unikne,nId,4217373#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
            • black_jotka Re: ? Takie sobie ? 23.12.19, 18:07
              Właśnie w tym kontekście trzeba wymienić nazwisko Fritza Bauera, prokuratora generalnego Hesji, który przygotował proces załogi Auschwitz we Frankfurcie nad Menem. Wraz z tym procesem, a także częściowo już wraz z procesem Eichmanna w Jerozolimie w 1961 r., rozpoczyna się nowe społeczne uświadamianie mordu na Żydach. Znamienne jest, że na rozprawy członków załogi Auschwitz przyprowadzano nawet klasy szkolne, żeby bezpośrednio usłyszały o tych zbrodniach.

              Bezkarni naziści w powojennej RFN. "Amnezja i brak empatii dla ofiar"
              Zbrodnia bez kary
              Bezkarni naziści w powojennej RFN. "Amnezja i brak empatii dla ofiar"

              We frankfurckim procesie załogi Auschwitz wyroki skazujące usłyszało 17 z 21 oskarżonych. Jednak kolejny przygotowywany proces - przeciwko pracownikom Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy (RSHA), czyli centrali nazistowskiego terroru - nie doszedł do skutku. Dlaczego?

              - Oczywiście nie można tutaj mówić o linearnym procesie przechodzenia z ciemności w jasność. To nie było tak, że im więcej czasu upływało od upadku III Rzeszy, tym było lepiej; były też kroki wstecz. Istniało potężne lobby tych, którzy mogli być narażeni na postępowanie karne. To lobby domagało się nawet powszechnej amnestii.


              Czytaj więcej na fakty.interia.pl/raporty/raport-zbrodnia-bez-kary/historie/news-druga-niemiecka-wina-dlaczego-nazistowscy-zbrodniarze-unikne,nId,4217373#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
              • black_jotka Re: ? Takie sobie ? 23.12.19, 18:07
                Do amnestii nie doszło, jednak ważnym elementem była amnestia de facto, czyli przepis przemycony do prawodawstwa przez jednego z urzędników Federalnego Ministerstwa Sprawiedliwości. W pozornie niewinnej ustawie o wykroczeniach zawarł on sformułowanie, które umożliwiło zmianę orzecznictwa w zakresie tzw. działań pomocniczych. Zgodnie z z ówczesną praktyką orzeczniczą nie można było już ścigać większości sprawców. I w ten sposób przygotowywany proces RSHA nie doszedł do skutku.

                Wspomniany przez pana wysoki rangą urzędnik nazywał się Edward Dreher i sam miał za sobą karierę w nazistowskim wymiarze sprawiedliwości.

                - To pokazuje dalekosiężną siłę oddziaływania takich ludzi. Fakt, że tak wielu z nich mogło wrócić na wysokie stanowiska w aparacie urzędniczym wczesnej Republiki Federalnej, miał ogromne konsekwencje. Z moralnego punktu widzenia słusznie nas dziś oburzające.

                Czy nie był to paradoks, że manipulacja ta miała miejsce w czasie, kiedy resortem sprawiedliwości w RFN kierował akurat socjaldemokrata Gustav Heinemann, w czasie wojny dysydent związany z Kościołem ewangelickim?

                - Zwracają panowie uwagę na ważny aspekt. Władza polityczna najwyższego szczebla to jedno, ale siła oddziaływania biurokracji i jej fachowców to drugie. Ta strukturalna siła oporu aparatu urzędniczego długo jeszcze oddziaływała w historii Republiki Federalnej, tak że rzeczywiście patrząc wstecz można się zdziwić, jakie rzeczy mogły się dziać także za czasów władzy koalicji socjalliberalnej.

                Esesman z pierwszej ławki. Josef Mengele, prymus z Auschwitz
                Zbrodnia bez kary
                Esesman z pierwszej ławki. Josef Mengele, prymus z Auschwitz

                Ale od czasów socjalliberalnych rządów Brandta i Schmidta musiało upłynąć jeszcze 30 dalszych lat, zanim w niemieckim orzecznictwie doszło do zmiany paradygmatu. Ta zmiana jest związana z dwoma nazwiskami: Demianiuk i Grönning. Dopiero teraz, po ich procesach, do skazania wystarczy już sam fakt, że ktoś był w Auschwitz np. księgowym. Nie trzeba mu już udowodnić dokonania konkretnej zbrodni na konkretnym człowieku. Dlaczego ten zwrot nastąpił tak późno?

                - Nie zagłębiając się w prawnicze niuanse, można ogólnie stwierdzić, że ten zwrot spowodowany jest fundamentalną zmianą nastawienia w wymiarze sprawiedliwości, zmianą mentalności - a jednocześnie zmianą pokoleniową.

                - W wymiarze sprawiedliwości nie ma już tych, którzy pozostawali w stosunku lojalności wobec pokolenia poprzedników - a poprzednicy ci byli aktywni jeszcze w czasach nazizmu. Bo to właśnie było problemem jeszcze w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych i częściowo nawet później.


                Czytaj więcej na fakty.interia.pl/raporty/raport-zbrodnia-bez-kary/historie/news-druga-niemiecka-wina-dlaczego-nazistowscy-zbrodniarze-unikne,nId,4217373#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
                • black_jotka Re: ? Takie sobie ? 23.12.19, 18:08
                  Nazistowska przeszłość starszych, wpływowych urzędników wymiaru sprawiedliwości?

                  - W naszych badaniach nad historią Ministerstwa Spraw Zagranicznych RFN okazało się, że wielu z tych, którzy w latach pięćdziesiątych jako młodzi ludzie zaczynali pracować w sektorze publicznym, chciało pozostać lojalnymi wobec starszych kolegów, którzy wprowadzali ich do zawodu. Najwidoczniej potrzebna była podwójna zmiana pokoleniowa, zanim rzeczywiście zapanowało nowe zrozumienie i nowa determinacja polityczna. W tym sensie wyrok przeciwko Demianiukowi był w istocie wynikiem radykalnej zmiany wewnątrz niemieckiego wymiaru sprawiedliwości.

                  Wielu Polaków ciągle jeszcze sądzi, że obecny rząd Niemiec nie jest poważnie zainteresowany ściganiem ostatnich żyjących nazistowskich sprawców. Co by Pan odpowiedział na taki zarzut?

                  - To nie jest sprawa rządu czy polityków, tylko właściwych organów ścigania. Ich działania po sprawie Demianiuka pokazują coś innego. Widać, że Centrala w Ludwigsburgu wszczęła postępowania dochodząc do granic ostatnich biologicznych możliwości, i tam gdzie to możliwe, wytaczane są procesy. Choćby tylko dlatego, że po debacie na temat przedawnienia w 1979 r. zadecydowano, że w Republice Federalnej morderstwo nie podlega przedawnieniu. To, że w wielu przypadkach faktycznie nie udaje się postawić przed sądem 90-latków, to już inna sprawa. Ale jeśli wziąć pod uwagę to, że w latach 1958 - 1959 panowało przeświadczenie, że centrala w Ludwigsburgu zakończy swoją działalność w ciągu kilku lat, widać, że sprawy potoczyły się zupełnie inaczej.

                  Ale jeśli spojrzeć z retrospektywy na lata pięćdziesiąte, na czasy Adenauera, czy nie była możliwa inna polityka, a więc karanie nazistowskich zbrodniarzy z całą surowością prawa?

                  - Jestem historykiem i przy tego typu hipotetycznych pytaniach muszę być ostrożny. Ale z pewnością skazanie szeregu dalszych winnych masowych zbrodni nie zaszkodziłoby ówcześnie koniecznej rekonsolidacji postnazistowskiego niemieckiego społeczeństwa. To, że proces RSHA nie doszedł do skutku jest czymś bolesnym; w obliczu ówczesnej gotowości szukania winy przede wszystkim w SS zapewne nie doprowadziłoby to jednak do wewnątrzpolitycznych konfliktów.

                  A na ile zimna wojna rzutowała na ściganie nazistowskich funkcjonariuszy w zachodnich Niemczech? Wielu z nich, jak np. minister ds. wypędzonych Hans Krüger, stylizowało się na ofiary enerdowskiej propagandy.


                  Czytaj więcej na fakty.interia.pl/raporty/raport-zbrodnia-bez-kary/historie/news-druga-niemiecka-wina-dlaczego-nazistowscy-zbrodniarze-unikne,nId,4217373#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
                  • black_jotka Re: ? Takie sobie ? 23.12.19, 18:09
                    Musimy uwzględnić to, że nierozliczona nazistowska przeszłość w czasie zimnej wojny przez długi czas była ważnym tematem między wschodnim Berlinem a Bonn. NRD wydawała się być na uprzywilejowanej pozycji, ponieważ zawsze argumentowała: "my jesteśmy socjalistycznym, antyfaszystowskim państwem robotników i chłopów“, jeśli u nas w ogóle są pojedynczy sprawcy, to spotykają ich drakońskie kary.

                    - Rzeczywiście wielu członków nazistowskiej elity władzy dostało się na Zachód i stąd twierdzenia Berlina Wschodniego, że Republika Federalna za czasów Adenauera to "gniazdo klerykalnego faszyzmu" itd.

                    - Ta wojna propagandowa, agitacja NRD przeciwko nazistowskim funkcjonariuszom aktywnym w sektorze publicznym RFN i nierozliczony nazistowski wymiar sprawiedliwości w Republice Federalnej, przez długi czas prowadziła do tego, że atakowani przez wschodni Berlin mogli interpretować to jako wyróżnienie i stylizować się na dzielnych antykomunistów. Jednak w latach sześćdziesiątych twierdzenie, że wszystko to tylko "propaganda z Pankow" (dzielnica wschodniego Berlina, red.) już nie działało.


                    Czytaj więcej na fakty.interia.pl/raporty/raport-zbrodnia-bez-kary/historie/news-druga-niemiecka-wina-dlaczego-nazistowscy-zbrodniarze-unikne,nId,4217373#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
                    • black_jotka Re: ? Takie sobie ? 23.12.19, 18:10
                      Pisarz Ralph Giordano w jednej ze swoich książek pisał o "drugiej niemieckiej winie“. Miał na myśli fiasko pociągnięcia nazistowskich sprawców do odpowiedzialności karnej. Czy zgadza się Pan z jego tezą?

                      - Była to teza żydowskiego ocalonego, który w czasie, kiedy została sformułowana, czyli w drugiej połowie lat osiemdziesiątych, odbiła się szerokim echem. Notabene wywarła wpływ szczególnie na moje pokolenie. I właśnie ze względu na swoją polemiczną jakość bardzo pomogła w dokładnym zbadaniu drogi, którą Niemcy Zachodnie przeszły do tego momentu w swojej rozprawie z nazistowską przeszłością. Była to perspektywa człowieka, który w latach pięćdziesiątych jako dziennikarz był świadkiem wielu skandalicznych rozpraw sądowych przeciwko nazistowskim zbrodniarzom. Książka Giordano wyróżniała się wielkim autentyzmem i jego wnioski były wtedy dla wielu olśnieniem.

                      - Uważam, że faktycznie istniała ta "druga wina“. Nawet jeśli jednocześnie można i trzeba powiedzieć, że w kolejnych dekadach wiele zmieniło się na lepsze. Błędów i zaniedbań pierwszych dekad powojennych nie da się już naprawić, ale można im dziś wiele przeciwstawić.


                      Czytaj więcej na fakty.interia.pl/raporty/raport-zbrodnia-bez-kary/historie/news-druga-niemiecka-wina-dlaczego-nazistowscy-zbrodniarze-unikne,nId,4217373#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
                      • black_jotka Re: ? Takie sobie ? 23.12.19, 18:10
                        Prof. dr Norbert Frei (ur. 1955), niemiecki historyk, kierownik Katedry Historii Najnowszej na uniwersytecie w Jenie. Autor wielu książek i publikacji na temat powojennej historii RFN, m. in. współautor głośnego raportu "Das Amt und die Vergangenheit“ na temat nazistowskich powiązań w historii zachodnioniemieckiego MSZ.

                        Czytaj więcej na fakty.interia.pl/raporty/raport-zbrodnia-bez-kary/historie/news-druga-niemiecka-wina-dlaczego-nazistowscy-zbrodniarze-unikne,nId,4217373#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
    • mala200333 Re: ? Takie sobie ? 25.12.19, 02:27
      Wszystkim dogodzić się nie da, ale wszystkich wk...ić, to już żaden problem.
      Paulo Coelho
    • mala200333 Re: ? Takie sobie ? 25.12.19, 05:01
      Koziorożec

      Potrzebuje ok. 7-8 godzin snu. Pora położenia się do łóżka nie ma dla niego większego znaczenia. Ważne, żeby przespał odpowiedni czas.

      Wodnik

      Osoby z pod tego znaku są bardzo wytrzymałe i wystarczają mu już 4 godziny snu. Wodnik często miewa problemy z zaśnięciem.

      Ryby

      Uwielbiają spać i mogą to robić w każdym warunkach. Osoby z pod tego znaku potrzebują nawet 10 godzin snu, chociaż często zdarza im się spać o wiele dłużej. Sen jest dla nich ważny i nie mogą go zaniedbywać.
    • mala200333 Re: ? Takie sobie ? 25.12.19, 23:47
      Gdy brakuje pomysłu, jak przeżyć w świecie powszechnej pogardy, wolności istniejącej tylko na papierze, bez literatury, którą się najbardziej kocha, można próbować szukać jakiegoś piękna, czegokolwiek, co pomogłoby przeczekać. Tą drogą idzie Marcin Krzyształowicz, twórca "Obławy" i "Pani z przedszkola", w swoim najnowszym filmie. Potrafi śmiać się ze szklanki przykładanej do ściany sąsiada, z wierszyków deklamowanych zbrodniczemu systemowi i z towarzysza Bolesława Bieruta. U niego wódz-komunista w przerwie między propagandowymi przemówieniami, pali marihuanę i zastanawia się, czy nie uczynić z tego nowej, polskiej tradycji.

      "Pan T.": podobieństwo do ludzi i faktów przypadkowe

      Choć losy pisarza z Warszawy lat 50., który zbiera cięgi, bo nie chce schylić głowy przed władzą, brzmią znajomo, a Paweł Wilczak mocno przypomina Leopolda Tyrmanda, Krzyształowicz na wstępie zaznacza, że "historia nie została oparta na żadnej biografii". Odpowiednie sprostowania wysyłano do mediów, gdy zapowiadały "film o Tyrmandzie". Według zapewnień, mamy do czynienia z luźną inspiracją losami wielkiego pisarza (jak jest naprawdę oceni prawdopodobnie sąd), a także średnio optymistyczną (choć często bardzo zabawną) pocztówką z głębokiego PRL-u. Inteligentów mało się tu szanuje, ludzi dzieli na "sorty", a obywatele skandują zdrobniałe imię przywódcy partii. Czy na pewno wszelkie podobieństwa do ludzi i faktów są przypadkowe?
      • mala200333 Re: ? Takie sobie ? 25.12.19, 23:49
        Pan T. jeszcze nie tak dawno tworzył wielką literaturę, dziś, jak mówi, tylko "robi notatki". Zarabia na życie korepetycjami z polskiego. A to suszy głowę swoim uczniom rozprawką z Mickiewicza, a to pyta, w których latach żył Proust, a to odwiedza okoliczne rodziny, żeby sprawdzić, czy latorośl nadaje się na lekcje z mistrzem. Pan T. mieszka w zimnej kawalerce, gdzie zaczynają palić dopiero po siedemnastej i doradza sąsiadom-aspirującym literatom, jak pisać, żeby ktoś chciał czytać - m.in. nieutalentowanemu Filakowi (kolejna dobra rola Sebastiana Stankiewicza po świetnym występie w "Człowieku z magicznym pudełkiem" Bodo Koxa). Pan T. jest inteligentny, ironiczny, pewny siebie, świetnie ubrany. W dodatku uwielbia jazz. Facet z klasą. Nawet, gdy romansuje z maturzystką (bardzo dobra Maria Sobocińska), wygania ją za drzwi, gdy ta zaniedbuje naukę. Ale ma też poczucie humoru. "Nie wiem, czy bardziej martwią mnie bezproduktywne wzwody, czy komunizm za oknem" - rozmyśla.
    • mala200333 Re: ? Takie sobie ? 26.12.19, 02:46
      https://scontent-atl3-1.xx.fbcdn.net/v/t31.0-8/fr/cp0/e15/q65/15732088_935686779866232_7572539706327533821_o.jpg?_nc_cat=102&efg=eyJpIjoibCJ9&_nc_ohc=57MT_vl4WOIAQm9gnEj9nBoJ1h2euC_H0JZ3aM8GHvVfFWc5a_cQZGKPg&_nc_ht=scontent-atl3-1.xx&oh=ce2274bd642b76a136a26ea26ec0ac40&oe=5EA32A90
    • mala200333 Re: ? Takie sobie ? 26.12.19, 06:58
      W wieku 72 lat zmarła w Pradze aktorka, poetka i działaczka opozycji Tania Fischerova. Media powiadomiła o tym w środę wieczór szefowa Czeskiego Komitetu Helsińskiego Lucie Rybowa. W 2013 r. Fisherova była kandydatką partii Zielonych w wyborach prezydenckich.
    • jutta_t Re: ? Takie sobie ? 27.12.19, 21:39
      Fotka
      • jutta_t Re: ? Takie sobie ? 27.12.19, 21:51
        Rozrabiaki
    • mala200333 Re: ? Takie sobie ? 28.12.19, 16:34
      https://scontent-atl3-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/fr/cp0/e15/q65/81230903_2944037195660926_3629696678828703744_n.jpg?_nc_cat=105&efg=eyJpIjoibCJ9&_nc_ohc=2HFYF0CgXjEAQm2kSCacdndSjLWVtnOlz6I-4INCzxAbw9kX9xd3M0c2Q&_nc_ht=scontent-atl3-1.xx&oh=7ccdd32f76e869786f69b893ccde7b93&oe=5E744B1E
    • mala200333 Re: ? Takie sobie ? 28.12.19, 19:36
      Rok 536 naszej ery był początkiem najgorszego okresu do życia na Ziemi, jeśli w ogóle nie najgorszym rokiem w historii świata.
      Jak udało mu się to udowodnić?
      Na podstawie odwiertów wykonanych w szwajcarskim lodowcu. Próbki z głębokości odpowiadającej wskazanej dacie zawierają ogromne ilości popiołu wulkanicznego.
      Ogromne erupcje na Islandii doprowadziły wówczas na półkuli północnej do katastrofy ekologicznej i niemal unicestwienia wegetacji roślinnej - to z kolei wywołało klęskę głodu i szalejące zarazy. Cywilizacyjna i demograficzna zapaść trwała aż sto lat.


      Czytaj więcej na menway.interia.pl/historia/news-ktory-rok-byl-najgorszym-w-historii-ludzkosci,nId,4230555#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=other
    • mala200333 Re: ? Takie sobie ? 28.12.19, 21:34
      sierpniu życie Agnieszki zamieniło się w koszmar. Jej mąż udał się na nocną przejażdżkę motorówką po jeziorze Kisajno, a wyprawa skończyła się dla niego tragicznie. Kilka dni później wyłowiono jego ciało.
      REKLAMA

      Teraz Woźniak-Starak próbuje na nowo poskładać swój świat. Na jakiś czas zniknęła z przestrzeni publicznej. Pojawiła się dopiero na premierze filmu "Ukryta gra", którego producentem był jej małżonek.
      Natomiast według medialnych doniesień wraz z nowym rokiem Agnieszka ma wrócić do pracy. Nie będzie to jednak powrót do TVN-u. Ponoć dziennikarka ma w planach rozpoczęcie prowadzenia autorskiej audycji radiowej.
      Tymczasem ostatnio spędziła pierwsze od dłuższego czasu święta bez Piotra. Okazuje się, że postanowiła wyjechać w tak uwielbiane przez nią góry.
      Na Instagramie Agi pojawiło się jej zdjęcie z zaśnieżonym krajobrazem w tle. "Powiem Wam, że marzyłam o tym od paru miesięcy, góry, kiedyś tu zamieszkam. Z dziesiątką psów. I koniem" - napisała.
      W komentarzach odezwała się m.in. Paulina Krupińska. Z jej słów można wywnioskować, że góralski dom dla Agnieszki zaprojektować może... jej mąż. Przypomnijmy, że Sebastian Karpiel-Bułecka jest architektem. "Trzeba pospieszyć Sebastiana, to może będziemy sąsiadkami" - stwierdziła Krupińska, na co Woźniak-Starak odpowiedziała krótko i z humorem: "Ja go zaraz pospieszę".


      Czytaj więcej na www.pomponik.pl/plotki/news-agnieszka-wozniak-starak-i-jej-pierwsze-swieta-bez-meza-doda,nId,4230110#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=other
    • mala200333 Re: ? Takie sobie ? 29.12.19, 00:38
      Kłótnia między Meghan i Camillą
      Jak podaje magazyn "Life and Style", księżna Camilla stwierdziła, że Meghan nie zasługuje na tytuł księżnej. Dodatkowo zarzuciła jej, że nie pasuje do rodziny królewskiej i nigdy się w niej nie odnajdzie. Informator magazynu donosi, że gdy o sytuacji dowiedział się książę Harry, zdenerwował się na macochę i w bardzo agresywny sposób zwrócił jej uwagę.
      Harry oznajmił jej, że nie jest dla niego żadnym autorytetem i niech nie wtrąca się w jego życie rodzinne, bo pożałuje - mówi informator tabloidu.
      Podobno był to jeden z głównych powodów, dla których Meghan nie chciała spędzić świąt z rodziną swojego męża.
      Ostatnie wydarzenia, które miały miejsce w rodzinie królewskiej, tylko podkreślają kryzys, jaki przechodzi. Przypomnijmy, że na tegorocznej kartce świątecznej od królowej, zabrakło zdjęć księcia Andrzeja i księcia Harry'ego z żoną. Teraz światło dzienne ujrzał konflikt księżnej Camilli i Meghan. Co jeszcze wydarzy się w królewskim domu?
      My mamy nadzieję, że w nadchodzącym roku odnajdą trochę spokoju.
    • mala200333 Re: ? Takie sobie ? 29.12.19, 04:52
      Paweł Królikowski pozostaje w szpitalu, gdzie pozostaje pod opieką lekarzy na oddziale neurochirurgii. Życzenia powrotu do zdrowia złożyła mu na Instagramie Ilona Ostrowska, żona aktora z serialu "Ranczo". "Zdrówka, kochany" - napisała serialowa "Lucy".
    • mala200333 Re: ? Takie sobie ? 31.12.19, 05:35
      https://scontent-atl3-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/fr/cp0/e15/q65/81033269_2468195073392218_8086628703389351936_o.jpg?_nc_cat=101&efg=eyJpIjoibCJ9&_nc_ohc=44YWrsVm9PkAQk84mqxx41KqmjZpHm2V08iHYj8fa2iS670BoGMqzvIFA&_nc_ht=scontent-atl3-1.xx&oh=207d3f89b63be181dabf3c0e597ce843&oe=5E68B858
    • mala200333 Re: ? Takie sobie ? 01.01.20, 01:05
      Serial oryginalny Netfliksa "Mesjasz" to prowokacyjny i trzymający w napięciu thriller, który pokazuje, jak wywiera się wpływ i kształtuje wiarę w erze mediów społecznościowych. Dwa dni przed wielką premierą, jordańska Królewska Komisja Filmowa zażądała, by nie był pokazywany w - w przeważającej mierze muzułmańskim - bliskowschodnim kraju. Dyrektor zarządzający organizacją rządową, Mohannad al-Bakr, zorganizował w poniedziałek w Ammanie konferencję prasową. "Po zapoznaniu się z treścią »Mesjasza« KKF oficjalnie zwróciło się z prośbą do kierownictwa Netfliksa o wstrzymanie się od transmisji serialu w Jordanii” - czytamy w oświadczeniu komisji.


      Rzecznik Netfliksa jednak powiedział dla "Deadline", że nie otrzymał formalnego wniosku o usunięcie serii z jordańskiej usługi streamera. "»Mesjasz« jest dziełem fikcji” - czytamy w oświadczeniu Netfliksa. "Nie opiera się na żadnej realnej postaci czy religii. Serwis daje szansę oceny produkcji oraz podaje informacje, które mogą być pomocne przy podjęciu decyzji dotyczącej tego, co jest odpowiednie dla użytkowników i ich rodzin".

      Do tych słów ustosunkowała się komisja. "Historia jest czysto fikcyjna, podobnie jak postacie. Jednak uważamy, że ​​treść serii można w dużej mierze postrzegać lub interpretować jako naruszającą świętość religii, co jest sprzeczne z prawem obowiązującym w Jordanii". Dodano, że jako instytucja publiczna KKF nie może akceptować czy też ignorować materiałów naruszających podstawowe prawa królestwa.

      "Mesjasz": kontrowersje wokół zwiastuna

      Już sam zwiastun "Mesjasza" wywołał kontrowersje. Chodzi o nazwę al-Masih - wykorzystanie tego słowa wywołało wielki sprzeciw. Powstała nawet petycja wzywająca do bojkotu serialu. Do tej pory nie uzyskała dużego poparcia, gromadząc niewiele ponad 4 tys. podpisów.

      "Pomimo obaw, że będzie antymuzułmański, serial pozostawia publiczność w niepewności, czy tajemnicza postać określana przez niektórych jako al-Masih [w tej roli belgijski aktor Mehdi Dehbi - przyp. red.], czyli »mesjasz« po arabsku, jest naprawdę tym, za kogo ludzie go uważają, czy też fałszywym prorokiem i oszustem" - czytamy w recenzji CNN.
    • mala200333 Re: ? Takie sobie ? 01.01.20, 14:25
      ‹ wróć
      Najważniejszym polskim wydarzeniem w nowym roku będą wybory prezydenckie, których wynik absolutnie nie jest pewny. Przegrana Andrzeja Dudy oznaczałby zapewne przyspieszone wybory parlamentarne
      Gdyby wybory prezydenckie w USA przegrał Donald Trump, sojusz polsko-amerykański stanie się znacznie trudniejszy niż dotąd
      Ogromnym problemem dla rządzących będą rosnące koszty życia, odczuwalne coraz mocniej również przez ich własny elektorat
      • mala200333 Re: ? Takie sobie ? 01.01.20, 14:26
        Walka na śmierć i życie o sądownictwo może zaowocować kompletnym chaosem prawnym, odbijającym się na zwykłych obywatelach
    • mala200333 Re: ? Takie sobie ? 02.01.20, 03:55

      Na jednym z warszawskich placów budowy robotnicy znaleźli zakopaną w ziemi tajemniczą walizkę. Okazało się, że w środku znajdował się bezcenny zapis nutowy, który trafił do Biblioteki Narodowej. Teraz skrzypek-wirtuoz Janusz Wawrowski pozwolił wybrzmieć koncertowi zapisanemu na ukrytych kartkach - podaje "The Guardian
    • mala200333 Re: ? Takie sobie ? 02.01.20, 16:41

      29 grudnia niemiecka telewizja ARD wyemitowała kolejny odcinek kultowego serialu kryminalnego "Telefon 110" (niem. "Polizeiruf 110"). Każdy z odcinków serii emitowanej od 1971 r. śledzi wielomilionowa widownia. W ostatnim, zatytułowanym "Śmierć dziennikarza" w jedną z ról wcielił się Maciej Stuhr. Aktor poinformował na Facebooku, że film oglądało w Niemczech prawie 7 mln widzów - to więcej, niż którakolwiek polska stacja zdołała zgromadzić przed telewizorami w noc sylwestrową.
    • mala200333 Re: ? Takie sobie ? 02.01.20, 19:00
      Judy is a 2019 biographical drama film about American singer and actress Judy Garland. Directed by Rupert Goold, it is an adaptation of the Olivier- and Tony-nominated West End and Broadway play End of the Rainbow by Peter Quilter.
    • jerzy_55 Re: ? Takie sobie ? 03.01.20, 18:53
      Stanisław Jędryka nie żyje. Twórca popularnych filmów wyreżyserował m.in. ”Podróż za jeden uśmiech”
      Stanisław Jędryka nie żyje. Był reżyserem popularnych filmów i serialu jak ”Podróż za jeden uśmiech”, ”Stawiam na Tolka Banana”, ”Do przerwy 0:1” czy ”Szaleństwa Majki Skowron”. Zmarł w wieku 85 lat.
    • mala200333 Re: ? Takie sobie ? 05.01.20, 20:12
      UDOSTĘPNIJ
      KOMENTUJ (1376)
      Jarosław Gowin zaapelował do szefa Netflixa o usunięcie z oferty platformy streamingowej filmu "Pierwsze kuszenie Chrystusa". Świąteczną parodię, w której Chrystus przedstawiony jest jako gej, wicepremier i minister nauki określił mianem "bluźnierczego filmu"



      Czytaj więcej na film.interia.pl/wiadomosci/news-jaroslaw-gowin-chce-usuniecia-bluznierczego-filmu-z-netflixa,nId,4245285#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=other
    • jerzy_55 Re: ? Takie sobie ? 08.01.20, 20:24
      Oświadczenie księżnej Meghan i księcia Harry'ego. Nie chcą być już częścią rodziny królewskiej
      - Zamierzamy wycofać się jako "starsi" członkowie rodziny królewskiej i starać się o niezależność finansową - zaczęli swój post Meghan i Harry. Planują też dzielić życie między Anglię a USA.
      • jerzy_55 Re: ? Takie sobie ? 08.01.20, 20:25
        Piotr Stasiński, zastępca redaktora naczelnego "Gazety Wyborczej", został pobity w noc sylwestrową w pobliżu swojego domu w podwarszawskiej Lesznowoli. Mężczyźni podejrzani o dokonanie pobicie zostali zatrzymani przez policję, jednak nie przyznają się do winy - informuje dziennik.
        • jerzy_55 Re: ? Takie sobie ? 08.01.20, 20:27
          OUN UPA czerpała pełnymi garściami z ukraińskiej tradycji, oto mamy tamtejszy epos narodowy "Hajdamaków" Tarasa Szewczenki, , odpowiednik naszego "Pana Tadeusza" a w nim oposy rzezania przez zbuntowanych chłopów Polaków, Żydów czy Ormian, ba, mamy tam nawet takie kwiatki jak opis zamordowania przez ojca własnych dzieci, bo urodziły się z matki katoliczki (sic!).

          Czytaj więcej na fakty.interia.pl/swiat/news-polski-ambasador-upomniany-przez-ukraine-chodzi-o-polsko-izr,nId,4250425#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
          • jerzy_55 Re: ? Takie sobie ? 08.01.20, 20:33

            FACEBOOK | 1
            TWITTER
            E-MAIL
            KOPIUJ LINK
            W nocy amerykańska baza Al Asad w środkowym Iraku oraz lotnisko wojskowe w Irbil zostały ostrzelane pociskami wystrzelonymi z Iranu. W obu bazach służą polscy żołnierze. Szef MON powiedział, że żaden z nich nie ucierpiał. – Sytuacja naszych żołnierzy w Iraku jest pod kontrolą – zapewnił premier Mateusz Morawiecki. Opozycja domaga się zakończenia misji polskiego wojska w Iraku.
    • mala200333 Re: ? Takie sobie ? 11.01.20, 09:02

      61-letni meżczyzna zmarł, a siedmiu innych jest w stanie krytycznym w chińskim mieście Wuhan, po zarażeniu się niezidentyfikowanym dotychczas nowym wirusem - poinformowały w sobotę miejscowe władze sanitarne



      Czytaj więcej na fakty.interia.pl/swiat/news-nowy-smiercionosny-wirus-zaatakowal-w-chinach,nId,4255574#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=other
    • mala200333 Re: ? Takie sobie ? 11.01.20, 09:04
      Zarażeni robili zakupy na targu owoców morza
      Ustalono, że ofiara śmiertelna wirusa, którego występowanie stwierdzono po raz pierwszy w grudniu, regularnie dokonywała zakupów na miejscowym targu owoców morza. Wcześniej wykryto u mężczyzny zmiany nowotworowe narządów w jamie brzusznej i chroniczną chorobę wątroby.
      Leczenie szpitalne nie przynosiło rezultatów i mężczyzna zmarł 9 stycznia po tym, jak doznał zatrzymania akcji serca.


      Czytaj więcej na fakty.interia.pl/swiat/news-nowy-smiercionosny-wirus-zaatakowal-w-chinach,nId,4255574#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=other
    • mala200333 Re: ? Takie sobie ? 11.01.20, 16:59

      Historia Witolda Pileckiego to gotowy materiał na film. A jednak do tej pory nie powstała żadna znacząca produkcja, która w przejmujący sposób opowiedziałaby o jego dziejach. Teraz filmowcy próbują ten brak zainteresowania postacią zrekompensować — w produkcji są aż trzy filmy o słynnym rotmistrzu.
    • mala200333 Re: ? Takie sobie ? 13.01.20, 09:10
      "Celibat ma wielkie znaczenie i jest niezbędny, aby nasza droga ku Bogu mogła pozostać fundamentem naszego życia" - pisze w książce Benedykt XVI.


      Czytaj więcej na fakty.interia.pl/swiat/news-mocna-wypowiedz-benedykta-xvi-celibat-kaplanow-jest-niezbedn,nId,4258746#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=other
Pełna wersja